Zawartość dodana przez 71mordor
-
nowy rok nowe pomysły?
> Mając zapas można ryzykować. Mając 100KM łykniesz 1, mając 150KM łykniesz 2, a mając grubo ponad > 200KM to i można na 3 Noooo a wczoraj pokazywali takiego w Teleekspresie Jeżdżę czasami 500tką mojej żony i z wyprzedzaniem TIRa nie mam większych problemów a ma aż całe 69KM Niedługo przeczytam, że 300KM to za mało żeby koparkę "bezpiecznie" wyprzedzić. Jak ktoś jeździć nie potrafi, to nawet 500KM mu nie dogodzi. Wiele razy już spotkałem się z tłumaczeniem, że 200KM to minimum żeby bezpiecznie po drodze jeździć, a później opowieści tego "bezpiecznego" o tym, kogo to on nie "objechał"
-
Jadę rowerem po chodniku
> Dlatego warto znać przepisy, bo SM ani policja sami > dobrze ich nie znają. Święte słowa
-
Jadę rowerem po chodniku
Patologie są wszędzie. Sporo zależy od sędziego. Znam Sąd (a właściwie panią sędzię) która powiedziała na sali w uzasadnieniu umorzenia sprawy, że: będzie umarzała każdy wniosek o ukaranie za "czynności fizjologiczne" (konkretnie sikanie w krzakach), do puki w mieście nie będzie publicznej toalety czynnej 24H. Tłumaczenie SM o stacjach benzynowych i barach jej nie interesowało. Podobnie jak cię złapali na piciu (bądź usiłowaniu) piwa. Odmawia się przyjęcia mandatu, w sądzie mówisz, że w butelce po piwie miałeś sok marchwiowy Musiałbyś trafić na wybitnego geniusza, który zabezpieczyłby twoją butelkę i zawartość wysłał do analizy. To jedyny niepodważalny dowód. Inaczej sąd każdą wątpliwość musi rozstrzygnąć na twoją korzyść. Wiadomo, że zamieszanie czasami nie jest warte goownianego mandatu. Jednak znam przypadki, że ktoś ideowy posiada dużo wolnego czasu i sobie powalczy z tymi "janosikami"
-
niepoczytalność a prawo jazdy ?
> A to jest jeden z podstawowych warunków Dla ciekawostki napiszę, że od niedawna. Przynajmniej jeśli chodzi o zawód sędziego i prokuratora. Wcześniej nikt, ani sędziów ani prokuratorów nie badał ani nie wymagał oświadczeń. Nie wiem jak to było z innymi zawodami prawniczymi. PS Tak w ogóle, to prawnikiem, to może być największy nawet czub , wystarczy, że skończył prawnicze studia. Inna sprawa, to wykonywanie zawodu!
-
odprysk na szybie. POMOCY!
> Myślę, że nie powinni. W tej chwili jest to z zasadzie nie zauważalne i pod palcem w ogóle nie > wyczuwalne. Wygląda po prostu trochę jak rozgnieciony robak Byłoby kiepsko, gdyby pomimo naprawy zabrali dowód
-
Jadę rowerem po chodniku
> Otóż niekoniecznie. > Gdy parkujesz po lewej stronie (np. na drodze osiedlowej o małym natężeniu ruchu) i znak zakazu > parkowania jest od drugiej strony, to nie zwalnia cię to z obowiązku stosowania się do niego. > Przerabiane w teorii i w praktyce. Niby racja. Ale czy przerabiałeś to ukarany mandatem, czy byłeś w sądzie? Na rowerzystów trochę inaczej też się patrzy. No i osiedlowa uliczka, to też trochę inne warunki, żeby ewentualnie "skoczyć" i zobaczyć "co tam ja]est na znaku". Dla tego Sąd jest niezłym wyjściem czasami, bo czesto wszystko zależy od konkretnej sytuacji. > Przykład podałem oczywiście absurdalny, bo niby dlaczego na tak krótkim odcinku rowerzysta miałby > zmieniać stronę drogi i zjeżdżać na jezdnię, ale - znając ciśnienie zwłaszcza SM na "poprawę > bezpieczeństwa" - jak najbardziej wpasowujący się w polskie realia. SM często żeruje na ty, że ludziom nie chce się kruszyć kopii o mandat 100-200pln i przyjmują mandat. Jak odmówiłem przyjęcia mandatu z fotozarabiacza, to cztery listy dostałem "żeby lepiej przyjąć ten mandat bez wskazywania kierowcy", bo "ma pan daleko do sądu" "dużo kłopotu" itp. sformułowania W końcu odpuścili. Dowiedziałem się dla czego. Otóż: mieli duże szanse na przegraną, a nawet gdyby wygrali to kasa i tak trafiłaby do budżetu Państwa , a nie UG i ich wysiłki nic by nie dały. Byłem na tyle zdeterminowany, że gotów byłem ponieść większe koszty żeby tylko nie dać tym bandytom nawet złotówki. (dodam, że byłem niewinny)
-
Szybkie pytanie o akumulator
> Co to za badziew?? Jakaś sól. Nie jestem orłem z chemii Pięknie się spłukuje ciepła wodą. W poprzednim samochodzie pojawiła się kilka m-cy po kupnie (nowego). Raz na jakiś czas spłukałem, przy okazji kontroli oleju, mineralną i tak przez pięć lat działał i działa dalej u kolejnego właściciela.
-
Jadę rowerem po chodniku
Olać to! W razie SM nie brać mandatu i sąd cię uniewinni. Oznakowanie musi być widoczne i czytelne. Nie jesteś Duchem św. żeby widzieć niewidoczne z twojej pozycji znaki.
-
odprysk na szybie. POMOCY!
Panowie nie będą się czepiali?
-
Pasek rozrządu zgubił kilka zębów.
> Podlicz proszę na szybko ile mechanik weźmie za wymianę upg + kilka zaworów + szlifowanie głowicy. Głowica w rozliczeniu na zregenerowaną, jak pisałem, kosztowała 300pln + uszczelka kilkadziesiąt pln (chyba, nie pamiętam)+ demontaż i montaż 0pln (robota własna). > Bo mi wychodzi około tysiaka A gdyby nawet zlecić u mechanika, to nie sądzę żeby 600pln za robotę wziął, za samą wymianę głowicy. Pewnie, można było kupić regenerowaną głowicę (bez oddawania starej) z wymienionymi wszystkimi zaworami i chyba wałkiem, za 800pln. Wtedy faktycznie koszt to 1kpln. Tylko po co miał wymieniać wszystkie zawory jak tylko dwa podgięte lekko były.
-
Ruszający autobus
> wpuścić delikwenta przed siebie (i tak osobowym będzie szybszy). W mieście po którym najczęściej jeżdżę,autobusy raczej nie zamulają, do niedawna był inny problem. Mianowicie stan techniczny taboru. Udusić się można było w obłokach dymu. To i naturalne było że każdy chce jechać z przodu. Teraz sytuacja wygląda o wiele lepiej. Z "zamulaniem" większy problem stanowią busy. Po pierwsze kiepsko oznakowane (nie wiem czy to autobus z zatoki rusza. czy dostawa kartofli do warzywniaka). Po drugie nie patrząc w lusterka po chamsku egzekwują przywilej umożliwiania właczania się. Po trzecie jak już wbije ci się przed maskę, to jedzie 10-15km/h bo bilety sprzedaje No i stan tych wynalazków to nie raz taki dramatyczny, że słów brakuje.
-
Ruszający autobus
> Przecież on się nie wbija - stoi na jezdni i rusza dalej poruszając się pasem na którym stał. Jak rusza z zatoki (b. częsta sytuacja)to się "wbija" > A co do meritum - jedyne, co tak ruszający autobus robi niezgodnie z prawem, to przyspiesza będąc > wyprzedzanym. Na jedno wychodzi, czy rusza od krawężnika czy z zatoki jak jesteś w połowie jego wozu. Nie mam nic przeciwko puszczaniu autobusów. Często to robię nie przymuszany przepisami. Jak musi wjechać z podporządkowanej albo musi przebić się przez trzy pasy na lewoskręt, Jednak chamstwa i prostactwa nie trawię niezależnie jakim pojazdem cham się porusza.
-
Ruszający autobus
> Nie powinien ruszać, aż zakończysz manewr. W praktyce jednak ruszają, bo jakby puścił kierunek i > czekał, aż auta przestaną go wyprzedzać, to by nigdy nie ruszył. Pewnie postałby trochę dłużej ale bez przesady, zawsze ktoś wpuści. Nic nie usprawiedliwia chamskiego "wbijania" się na jezdnię. Mnie ostatnio taki numer wywinął idiota jak jechałem ciężarówką. Nie pomyślał lamus, że ja od niego się nie odbiję jak osobówka, a i manewr uniku nie jest łatwo zrobić. Zauważyłem, że kierowcy autobusów już dawno przestali być elitą kierowców. Pierwszy lepszy pętak dostaje zaraz po kursie tę robotę i takie są efekty.
-
Pasek rozrządu zgubił kilka zębów.
> silnik na szrot... No nie dramatyzujmy Dopiero co kumpel z pracy w zafirze miał podobne zdarzenie. Dał w rozliczenie swoją głowicę dopłacił 300pln i dostał regenerowaną. Jeździ bez problemów.
-
odprysk na szybie. POMOCY!
> Może są jakieś nowe technologię, ale jeszcze rok temu nikt nie chciał naprawiać, jeżeli "bycze oko" > jest większe niż dwuzłotówka, a jeżeli poszły pęknięcia to już w ogóle. Oczywiście, zawsze się > znajdzie jakis magik, który zrobi wszystko i "będzie pan zadowolony", ale czy da gwarancję? W zeszłym roku naprawiali koledze odprysk jak 5zł i z pęknięciami. Pęknięcia nawiercali i fakt, że zastrzegli,że bez gwarancji. Nic nie ryzykował, bo w razie cos i tak musiałby kupić nową szybę. ale udalo sie i prawie nie widać śladu.
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> Nikt musi wiedzieć. Ja nie sugeruje, że kradzieży dokona sprzedawca. Można przecież zostać > okradzionym/napadniętym zupełnie przypadkowo, można gotówkę zgubić etc. Możliwości jest wiele. > Ja wolę ryzyko minimalizować i nie pałętać się z większą gotówką w kieszeni. Dokładnie! Samochód może cię potrącić, możesz zasłabnąć itp. Pogotowie udzieli pomocy ale kas może się ulotnić. Nie raz skazywano ratowników za "skubanie" portfeli.
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> Tylko ze zaden dealer ci nie wyda auta za ponad 50kpln na potwierdzenie przelewu Dwa auta tak odebrałem. Jedno nawet na prośbę telefoniczną mi zarejestrował (trochę przegiął z upoważnieniem , które "miał" ode mnie).
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> Tylko gotówka Niewazne czy 10 tys czy 100 tys... roznica jest tylko w czasie liczenia Ja osobiście nie chciałbym biegać po mieście ze 100kpln w kieszeni. poza tym banki niechętnie wypłacają taką gotówkę i tylko po wcześniejszym umówieniu się. Co złego, twoim zdaniem jest we wspólnym udaniu się do banku i dokonaniu przelewu?
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej - jak zaplacic?
> PS. A co w przypadku gdy "przez noc samochod sie popsuje/zniszczy" Własność przechodzi na nowego własciciela z chwilą podpisania umowy. Gdyby się nie wywiązał ze zobowiązania zapłaty, to "będzie ci winien". W praktyce, to najlepiej udać się razem do banku (najlepiej z jakimiś świadkami). Tam zrobić przelew i podpisać umowę. Ja do tej pory wiekszośc aut zostawiałem w rozliczeniu za nowe. Ostatnie sprzedawałem kumplowi z pracy. Miałem do niego zaufanie i zostawiłem samochód a on następnego dnia przelał pierwszą transzę kasy drugą wziąłem w gotówce po 2 m-cach. Więc wszystko zależy od sytuacji,
-
Sprzedany samochód niezgodnie ze specyfiakcją.
> A co to za przepisy??? Nie wiem. Jakaś dyrektywa UE czy coś w tym stylu. Jakiś czas temu u dilera się dowiedziałem czegoś takiego i przy tzw. okazji chciałem uściślić informacje.
-
Sprzedany samochód niezgodnie ze specyfiakcją.
> nie jest obowiazkowy i nie był > tak samo jak nie sa obowiazkowe esp i inne systemy ktore sa rekomendowane przez unie i > producentow Tak? A TMPS?
-
Sprzedany samochód niezgodnie ze specyfiakcją.
> Ten też miał mieć w standardzie, a nie ma. > Podobno jest więcej takich stuk. A czy zgodnie z obowiązującymi przepisami, wszystkie sprzedawane w PL samochody po którymś tam roku, nie muszą mieć ABS?
-
Do użytkowników rejestratora Blacksys CF-100...
online-ML-288114178-ML- /L.
-
Daewoo Lublin - warto kupić?
Z mostem nigdy. Raz tylko uszelniałem pokrywę, tą blaszana bo zaczęło cieknąć.
-
Jeżeli przewody zapłonowe mają przebicia...
> Jasne, że tak. Z resztą nie tylko do tego. Ja akurat używałem jej do izolowania złącz feeder-ów na > wieżach aczkolwiek fajniejsze moim zdaniem są te koszulki kurczliwe na zimno. W zestawach naprawczych kablowych jest wiecej "przydatnych" gadgetów Ja jeszcze wykorzystuję żywicę epoksydową