Zawartość dodana przez 71mordor
-
Dogrzewanie wnętrza - jakie marki mają w std
> A mała benzyna akurat się szybko nagrzeje 1,2 w 500tce przy 0stC na zewnątrz , ciepłe zaczyna lecieć po ok 1-1,5km
-
Podpowiedzcie , spryskiwacze mgłowe w jakich autach były ?
> pompka w wiekszośći przypadków jest taka sam ,w sumie to nie spotkałem sie by w > jakimś aucie nie wystarczała do mglowych seryjna myślę, że ktoś pomylił temat słysząc, że gdzieś dzwonią dużo większe cisnienie potrzebne jest do sprysków reflektorów ksenonowych
-
Kupujemy PORSZE ...
> ja nie piszę o Kaziach bez faktury. a tylko ilu takich jest? Poza tym dobrze wyposażony warsztat płacący podatki i pensje jak należy, nie jest wiele tańszy niż ASO (wiem bo mam dobrego kolegę prowadzącego warsztat specjalizujący się w elektronice samochodowej. koszt wyposażenia był bardzo duży, a cały czas musi się rozwijać i to też koszty) > 2: ASO jak nie wie i ma akurat samych uczniów na zmianie, też > nie powie w tych ASO z którymi współpracowałem, nie byo takiej możliwości, żeby na zmianie byli tylko uczniowie > mój ojciec ma warsztat, to taki to "Pan Kazio" i ma ubezpieczony warsztat i wszelkie szkody (a > zdarzają się) czy to reklamacje części czy na placu kolizje - pokrywa. Jak na wstępie. takich warsztatów jest może 10% albo mniej > mi podpada każde ASO, a wiele nie wymagam, nie rozliczam z każdej minuty po terminie, bo wiem, że > dużo rzeczy może się skompliokować z winy przedmiotów martwych itp, ale ASO vs zaufany i > polecony Pan Kazio (jakiego mam od BMW) 0:10 Pan kazio > btw. wpadki aso chronologicznie ostatnie 4 wizyty: > 1. ostatnia wizyta P508 - kajzerka na silniku (poważnie!) > 2. przedostatnia - niestwierdziliśmy usterki (a była) > 3. wcześniej - w Renault - niedokręcona klapa pod silnikiem > 4. wcześniej - oddali auto a kierownica o 30 st przekręcona przy jezdzie na wprost... itp itd. Przyznaję, że po takich doświadczeniach można nabrać nieufności
-
Kupujemy PORSZE ...
> Bo trzeba rozróżnić oszczędzanie od podcierania tyłka szkłem. A odnoszę wrażenie że większość tutaj > nie czuje tej subtelnej różnicy. Święta racja Normalnie robię wszystko w ASO ale w obecnym samochodzie filtr kabinowy wymienia się odpinając dwa zatrzaski, więc zamiast 150pln w ASO zostawiam 35pln w sklepie i w 1min. wymieniam sam. Ale wybierając i kupując samochód, jednym z kryteriów były ceny serwisowe. Wybrałem Suzuki, choć miałem ochotę na Subaru XV, jednak cena normalnego przeglądu w Subaru oscylująca wokół 1,8kpln spowodowała, że wybrałem konkurenta z ceną 1kpln niższą.
-
Kupujemy PORSZE ...
> pan Kaziu moze wiedzieć dokładnie to samo co ASO. ich materiały to nie jest jakaś wiedza tajemna. > to manuale serwisowe per model, które są do zdobycia. Pan Kaziu może wie, a może nie wie. Jak nie wie to nie powie, że nie wie bo klient ucieknie. Ale pan Kaziu ma doświadczenie, więc coś wymyśli i będzie git. A że cos tam przerobi, coś dopasuje to nic, najważniejsze, że tanio. Najczęściej bez faktury, bez żadnego kwita. Jak się coś rozpieprzy na kupę kasy, to pan Kazio nawet jakby nerkę sprzedał, to szkód nie pokryje, bo zwyczajnie nie ma tyle kasy. Dzisiaj Dzień Życzliwości , więc życzę wszystkim Kaziom, Heńkom i innym magikom, dużo szczęścia i klientów. Jednakowoż ja dziękuję za ich usługi i jadę do ASO. Jedyne co to trzeba znaleźć takie z dobrą opinią, bo choć autoryzowane, to tam też pracują ludzie i są lepszymi bądź gorszymi fachowcami. Korzystam z ASO odkąd kupuję nowe auta i do tej pory (kilkanaście lat) tylko ASO Skoda mi nieco podpadło, poza tym bez najmniejszych problemów.
-
Kupujemy PORSZE ...
> bez sensu, co ma koszt zakupu i to jeszcze uzywanego auto do jego kosztow utrzymania ? > Rownie dobrze mozna by powiedziec, ze w samochodach np pow 100k kupowanie diesla to bezsens, bo > przeciez skoro sie wydaje 100k+ to i na benzyne trzeba miec a nie jezdzic na gnojowke jak > traktory. > Osobiscie pierwsze co bym zrobil po zakupie takiego Porsche to wstawil gaz Czy koszt utrzymania to tylko paliwo? Każdy kupuje co lubi. Są ludzie, kupują diesla nie dla spalania (nota bene różnice już nie są takie duże) tylko dla charakterystyki diesla. Niezależnie od ceny. Co do gazu, to ja mam inne zdanie. Puki co jedyny gaz, który byłbym skłonny rozważyć to ten z wtryskiem w fazie ciekłej. Ale cena 6,5-7,5kpln skutecznie studzi mój entuzjazm. No i jeśli to nie do fajnego V8 motoru. Ale to jest moje zdanie
-
Kupujemy PORSZE ...
> generalnie dodatkowym argumentem "za " jest niewątpliwie bezpieczeństwo w takim 8 letnim autku Argument nie bez znaczenia > a co do alternatyw skoda czy inne tam ... wybaczcie ale jakbym miał kupić skodę albo innego padalca > to zostałbym przy Maździe 6 której skody i passaty nie dorastają do pięt To były zapewne przyklady "z kapelusza", ja pod Mazda podpisuję się obiema łapami. Jestem zakochany w dwóch MX-5 i CX-5 > powtarzam , szukam czegoś innego , fajnego i na tym polega spełnianie motoryzacyjnych marzeń
-
Toyota Auris...
> Nie wiem jak Wy jeździcie, że wam tej mocy brakuje Znam kilku takich. Ma 115, 130KM jeden z drugim i jęczą, że tu się nie da jeździć. Ale jak z nimi jechałem to nie stwierdziłem żeby 3krpm któryś przekroczył. No bo przecież wtedy będzie dużo palił. Ja mam 120KM na ok 1200kg i nie narzekam. Czasem trzeba i do 3 zredukować żeby było dynamiczniej. Ale coś za coś, w trasie potrafię zejść do 5,3l/100km ale bez problemu mam 7,5l też. Zależy jak mi się spieszy albo jaki mam nastrój. Po prostu nie da się zjeść ciastka i mieć ciastka. Zaobserwowałem jeszcze jedno zjawisko. U siebie też, żeby nie było. Po przesiadce z diesla na Pb, musiałem się uczyć jeździć na nowo. Trochę trwało zanim się przekonałem, że auto z benzynowym motorem zaczyna "jechać" tam gdzie diesel "kończy". Sporo ludzi nie potrafi wykorzystać użytecznego zakresu obrotów.
-
Prawo jazdy
> To tak jak Twoja odpowiedź na mojego teraz i jak ten pierwszy o łamaniu prawa. Spójrz najpierw na > siebie jak potrafisz. Spojrzałem i: 1. Wciąłeś się jak..., bo nie pisałem do twojego posta 2. Ostrzeżenie o łamaniu prawa było jak najbardziej na miejscu, pod postem radzącym "zatrzymać sobie oba dokumenty" EOT
-
Kupujemy PORSZE ...
> Jakże to polskie... Wyrzucajmy kasę za okno - w końcu nas stać. Jakby nas nie było stać to byśmy > sobie dupę zatykali kołkiem żeby żarcia nie marnować. A tak to za okno z forsą - nawet jeśli > oszczędzić się da sporo i nieznacznym kosztem. Tylko biedota oszczędza. Bo taka jest prawda. Jakbyś zarabiał 50-100kpln to miałbyś gdzieś czy twoje auto pali 15 czy 25l na 100km. Pewny jestem, że nawet by cię to przez moment nie zainteresowało. Znam człowieka, który zmienia samochody kosztujące 600-800kpln co 1,5-2 lata. Nie interesuje go ile kosztuje przegląd. Odstawia auto, FV przesyłają księgowej i tyle. Nie oszczędza bo nie musi. Albo może oszczędzanie ma inny wymiar dla niego niż dla nas. Kupił S-classe za 750pln, bo nie będzie wywalał kasy na helikopter (hipotetycznie). Wszystko zależy od punktu siedzenia. Tak samo może o mnie powiedzieć ktoś kto kupuje 10 letniego golfa na raty. A ja wywaliłem kilkadziesiąt tys na nowe auto i jeszcze z lepszym wyposażeniem. Nie oszczędzałem i nie kupiłem starego Golfa, bo nie musiałem.
-
Kupujemy PORSZE ...
> Wybacz, ale chyba cos Ci się myli... Tzn te oryginalne części i wizyty w ASO Porsche to jakiś wymóg > jest? Jak kto woli. Ja serwisuję w ASO i pisze z mojego punktu widzenia ale oczywiście przymusu nie ma, można u Henia w stodole. > A zdajesz sobie sprawę, ze lwia część tych PORSZE była właśnie zakupiona na raty czy wzięta w > leasing i w gruncie rzeczy służyło temu aby generować sztuczne koszty? No właśnie a lwia część wspomnianych Skód i Fordów została kupiona na raty i w leasingach, nie żeby generować koszty a żeby umożliwić zakup, bo szczęśliwi własciciele nie dysponowali taką kasą. Jest pewna różnica.
-
Prawo jazdy
> A Tobie co się stało? Żona się obraziła, czy kolacji nie dojadł, a może wódka nie zmrożona. Że też cię zacytuję: A co to ma do pytania? Poza nabiciem posta oczywiście! Takie teksty syp sobie na HP
-
Kupujemy PORSZE ...
> Nie tłumacz.. przecież wiadomo ze najlepiej kupic Fiata albo Skodę, no ewentualnie Clio... a kto ma > Porsche ten głupi. Sorry. Ale czego ma mi nie tłumaczyć? Przeczytaj moje posty. ja twierdzę tylko, że to że ktoś ma na nowe Mondeo nie oznacza, że stać go na porche za 50tys. Ja jestem gorącym zwolennikiem kupowania wymarzonych samochodów. Jednak nie stać mnie na utrzymanie takiego, pomimo, że dużo więcej zapłaciłem za moje auto. Gdyby było inaczej to pewnie jeździłbym "kajakiem". Moje auto pomimo, że droższe w zakupie jest bardziej przewidywalne jeśli chodzi o koszty eksploatacji jak też wielokrotnie niższe niż w wypadku auta premium-wyższego.
-
Prawo jazdy
> No właśnie. Będziesz miał dwa. Za granicę będziesz brał też stare na wypadek, jakby w jakimś > niecywilizowanym kraju, jakiś nadgorliwy stróż prawa chciał Ci zabrać dokument. Mam nadzieję, że to przymrużenie oka było zamierzonym dodatkiem. Bo posiadanie dwóch tego typu dokumentów jest niezgodne z prawem i po otrzymaniu nowego należy oddać stare.
-
Kupujemy PORSZE ...
> no wlasnie. i o tym piszę. segment D kosztuje 90 tys. ile kosztuje uzywane Cayenne? ile Ci zostanie > z różnicy na naprawy i paliwo? Za swoje auto zapłaciłem nieco więcej i dalej bedę twierdził, ze nie stać mnie na Porche za 50kpln. Różnica 40kpln szybko zniknie. Najprostsze porównanie to tankowanie. Przy zużyciu 7l/100km rocznie wydaję 7,5-8kpln rocznie, przy zużyciu 20l/100km to już ok. 23kpln na rok. Więc różnica zniknie po dwóch latach w samym paliwie, a nie wspominam już o cenie opony 20' czy kosztów przegladu. > można. bo ten ze skody jeśli daje radę łoić 1500 PLN na raty miesięcznie, ubezpieczać NOWĄ skodę i > tankować... to utrzyma użwywane Cayenne. Niekoniecznie. (uzasadniłem wyżej) Właściciel Cayenne nie będzie miała dylematów: "jakie opony kupić? zimowe czy uniwersalne, używane czy nowe" itp.
-
Kupujemy PORSZE ...
> na takie auto stać każdego kogo stać na nowy segment D (lub dobrze wyposażony C). i w tym wypadku > nadal patrzy się na koszt paliwa Ale STAĆ to nie tylko mieć kasę na zakup. To akurat nie najważniejsza część. Ważniejszym składnikiem jest mieć kasę na utrzymanie. Na ubezpieczenie, porządny serwis, oryginalne części, czy tankowanie. Nie można z takim kimś porównywać gościa w Skodzie Superb na raty i z dieslem. Nawej jeśli ta Skoda miałaby kosztować dwa razy tyle co to Porche.
-
Kupujemy PORSZE ...
> witaj > niewiele zrozumiałeś z mojej wypowiedzi. > nie powożę golfem 3 ani żadnym innym z tej stajni > jestem z rocznika 1974 > ja nie kupię takiego auta bo mnie nie jara - nie moje klimaty... mam na razie inną zajawkę niż auto > ale do tej pewnie dojdę - mam nadzieję > czy mnie stać? nie wiem ile kosztuje , jak do 6 wypłat to tak > pozdrawiam Zrozumiałem bezbłędnie. Pisałeś o stereotypowym myśleniu, a ja dołożyłem od siebie. Absolutnie nie pod twoim adresem. Jak tak to odebrałeś, to sorki. Chodziło mi o głupie stereotypy. Typu własnie: "po 40stce, duży drogi samochód = musi przedłużać i imponować blondynom na skrzyżowaniu" (kilka wypowiedzi w tym wątku o tym świadczy), inny przykładowy stereotyp: " samochód typu Fiat500 typowo kobiecy i dla faceta to obciach tym jeździć" (ja często jeżdżę 500tką mojej żony i uwielbiam to auto za możliwości manewrowo-parkingowe w zatłoczonym mieście Reasumując, każdy jeździ czym lubi albo tym na co go stać. Optimum to , żeby było mnie stać na to co lubię. Również pozdrawiam
-
Kupujemy PORSZE ...
> Kup włóż LPG i Po co ma psuć dobry silnik? Poważnie! Jakby mnie było stać na takie auto, to głęboko w d... miałbym to ile pali. I na odwrót: gdybym zastanawiał się ile to pali, to nie kupowałbym, bo to oznacza że mnie nie stać. OT Widziałem kiedyś w Pradze butik z ciuchami, gdzie nie było cen. Jego właściciele celowo ich nie eksponowali, bo wychodzili z założenia właśnie, że "jak się pytasz o cenę tego garnituru, to oznacze, że cię na niego nie stać"!
-
Kupujemy PORSZE ...
> kupuj teraz bo jak po 40 to już nie wypada - kryzys wieku średniego, przedłużacz.. i takie tam... Takimi tekstami to walą tylko "miłośnicy Golfa 3 TDI" z konieczności. Jestem po tej tzw. magicznej czterdziestce i chętnie bym się takim powoził, gdyby było mnie stać na utrzymanie. Nie dla przedłużania czegokolwiek, tylko dla przyjemności jazdy fajnym autem.
-
Co wybrać komplet lato/zima czy uniwersalne?
opcja 1 zdecydowanie
-
Pomoc drogowa - bez assistance?
> Czyli ceny nie sa takie straszne... > Tylko gdzie ta lawete znalesc, jak sie jest na jakims zadupiu, gdzie nie ma netu w telefonie??? Zazwyczaj Policja ma namiary na jakiegoś laweciarza. Jak byś zapytał dyżurnego, to nie sądzę żeby cię spławił. Musiałbyś mieć dużego pecha żeby trafić na takiego służbistę.
-
(Nie) kupujemy samochód w stylu polskim
> Teraz już wiesz dlaczego nie dodają dywaników gratis. To było tylko raz. Wcześniej jak kupowałem Clio i wspomniałem o dywanikach, to pan powiedział, że nic nie mówił bo dla nich to oczywiste, że dywaniki wkładają przy przygotowaniu auta do wydania. W Suzuki w Toruniu wyraziłem chęć KUPNA korytka do bagażnika. Pan kazał poczekać i przytaskał z zaplecza korytko, mówiąc: "po co będzie pan kupował, damy gratis..." , to było po podpisaniu kwitów i wydaniu auta. Szczęka mi się nie domykała jeszcze przez dwa dni Oczywiście komplet welurowych i gumowych już miałem w bagażniku. I dziwna rzecz, jakoś firma z torbami nie poszła.
-
(Nie) kupujemy samochód w stylu polskim
> Quote: > jedyny właściciel i kierowca - kobieta > Sądzisz, że pani szukała startego kurzu pod maską? zrozumiałem że o swoim przypadku piszesz. Jak tak to faktycznie nieco zmienia sytuację.
-
(Nie) kupujemy samochód w stylu polskim
Czegoś nie rozumiem. O ile do filtra powietrza można nie zaglądać, bo może być utrudniony dostęp. Jednak odkręcanie pokrywy zaworów musi skutkować chociażby starciem kurzu z niej. Gdybym stwierdził takie coś, to pierwszą rzeczą byłoby unaocznienie tematu (w obecności świadka) właścicielowi serwisu. I zależności od jego reakcji, ewentualne doniesienie do prokuratury. To nic innego jak oszustwo, czy wyłudzenie (nie jestem prawnikiem). Tak czy inaczej zażądali kasy za coś czego nie zrobili.
-
[kzAK] orlando vs V50 vs ????
> Perfekcyjnie utrzymany > Przebieg tylko 18625 tyś km tylko ten przebieg trochę duży