Zawartość dodana przez LMV
-
Motocross? Prosz pardz.
http://totallycoolpix.com/magazine/2015/06/the-risky-business-of-transport-by-motorcycle-by-garry-andrew-lotulung
-
Motoratownik w porannym szczycie. Ma facet jaja...
> Jednego z chłopaków jeżdżących takim uprzywilejowanym dwukółkowcem miałem przyjemność poznać na > kursie u Tomka Kulika. > Już samo moto jak stanie się obok robi ogromne wrażenie. Mają chłopaki jaja ze stali... Czy on jechał na jakąś interwencję? Bo wydaje się, że przyjechał "na komendę". Czy sygnały i pośpiech uzasadnione? PS: Przepraszam - dopiero zauważyłem, że to RCKiK.
-
Luźne gatki... czyli rozmyslania nad V8
> bardzo chetnie GS ale tam tylko R6 bylo czy moze sie mylę? Marek Ci powie, że w GS450 był/jest V8 (Łajkipidija)
-
Zalegalizowałem się :)
Zdawałem egzaminz 6 czy 7 osobami. W tym dwie poprawkowo. Chłopak i kobitka ( ). Jak zaczęli jeździć to zrozumiałem, czemu mieli poprawki. Chłopak jakoś to ogarniał, ale kobitka nie wykonała ani jednego zadania. O ile pamiętam - zdała! Dlatego też sądzę, że tutaj to była jednak bułka z masłem. Jechałem pierwszy w grupie, oberwałem parę punktów karnych (nieszczęsna ósemka), nie patrzyłem na wyjazd z zakrętu i coś jeszcze. Ale nauczka, jaką dostałem (obciach) przydaje mi się w jeździe dzisiaj, po paru miesiącach, gdy w końcu zacząłem spontanicznie stosować się do ich (instruktorów) zaleceń i tym chętniej praktykuję różne rzeczy na parkingu za kościołem.
-
Zalegalizowałem się :)
Gratuluję! Super sprawa! Coś mi się wydaje, że w Polsce te egzaminy są na poważnie. U nas w NJ to jednak jakaś taka ... bułka z masłem. Plac, tylko plac. I to sprawy dokładnie przetrenowane, objaśnione, zaprezentowane przez instruktorów, którzy nagle przemieniają się w egzaminatorów.
-
Zdrapki...
... z Południowej Karoliny Tam nie trzeba w kaskach jeździć.
-
jeździmy?
> Ale że co ??? "niebieska" linia . > Bozia sama odbierała we własnych trzech osobach Kiedys takie powiedzenie slyszalem i mi utkwilo w pamieci. Zastanawialem sie kiedy je uzyje, i oto ta chwila wiekopomna nadeszla: "Dowcip? czy wysilek?"
-
jeździmy?
> Jak to mawiają nie ma złej pogody, są tylko źle ubrani > Mimo pogody zaliczyłem wycieczkę 390km ze średnim spalaniem 4,85..... > oczywiście wszystkie rodzaje deszczu zaliczone Dzisiaj przy święcie (Memorial Day, czyli wspomnienie zmarłych US żołnierzy a przy okazji to nieoficjalny początek lata w USA) - pośmigałem przez 3 godziny. Szef wziął ode mnie dyżurny telefon i mogłem sobie poużywać. Zauważyłem, że od września przestałem zwracać uwagę na rzeczy, które mnie zawsze przerażały, typu wejścia w zakręty przy większej prędkości, nierówności, wyboje. Może to dobrze, a może to źle. Próbowałem się ogarnąć z pamięcią, ale znowu po może 5 minutach zapomniałem i jechałem, jak by nigdy nic. Zrobiłem ok. 70 mil, dwa króciutkie postoje u znajomych (połączone z przechwałkami i podziwem hehe) i już jestem w domu. Ciepło (31 stopni! przy niewielkiej wilgotności), dość zauważalny (i odczuwalny) wiatr, mały ruch (ludzie się na plażach byczą ew. grillują na bekjardach) - warunki perfekcyjne. A teraz piję Żywcem (0.5 l. za $1.59) zdrowie Rzeczpospolitej i WSZYSTKICH Polaków, także tych, co obiecali sobie, że jak Duda wygra to wyjadą. Powiem tak: za granicą jest nas dużo i chyba w każdym cywilizowanym kraju jest zorganizowana Polonia a jak ktoś nie chce się z Polonią socjalizować - może wybrać miejsca, gdzie o Polsce i Polakach nie słyszano. Panie i Panowie - życzę wielu mil (ew. kilometrów) pokonanych bezpiecznie, radośnie i ... bezpiecznie.
-
majówka.... kto, gdzie, co?
> Ta folia ma jakąś nazwę ? Dołączam do zapytania.
-
zakochałem sie
> to zajmuje przeciez dwa miejsca parkingowe i jeszcze kawalek trawnika U nas dużo miejsca i miejsca parkingowe mogące pomieścić dużo większe pojazdy: Ale mamy też zakręty (czasami):
-
zakochałem sie
> wczoraj miałem okazje testować coś takiego > normalnie sie zakochałem znowu > chyba pora na przesiadke na wage ciężką Gdybym miał możliwość przesiadłbym się na:
-
Luźne rozmyślania... nowe za ok 50kzł
> 301 bez problemu bym w tej kasie znalazl, ale.... mały otwór bagażnika. A auto bardzo przestronne > bo już nawet w nim siedziałem > Gdyby to był liftback to już pewnie bym nim powoził Rok temu trochę 301 1.6 16V jeździłem. Fajne auto, choć gdy znowu byłem w Polsce i mogłem pojeździć Astrą - jeszcze bardziej byłem przekonany, że wolałbym Astrę. W 301 dużo miejsca, w Astrze mniej. 301 łatwiejsze wsiadanie/wysiadanie dla starszej osoby. I 301, i Astra paliły niewiele. 301 przy prędkościach autostradowych był głośniejszy (nie tylko wyższe obroty, ale i chyba nie tak dobrze wyciszony). 301 trochę mi Matiza przypominał, jeśli chodzi o takie ogólne wrażenia dźwiękowe. Po 3 tygodniach w 301 i dystansach do 400 km dziennie (parę razy) - nie najlepiej wspominałem fotele - chyba za miękkie. Bolały mnie plecy i nogi, ale to bardzo indywidualne, subiektywne spostrzeżenie. Ogólnie autko "spoko", choć Francuzi stworzyli auto chyba trochę za bardzo tkwiące w latach 90tych. Ale mogę się poważnie mylić.
-
Zmiana moto. Co wybrać dla dużego chopa?
> Yamaha Warrior Nie wiem, jak z cenami, ale może seria V-Rod H-D? Albo Star V-Max? Ciekawe, "po ile chodzą w Polsce"?
-
Policja [J] kształcenie kadr
> A próbowałeś na plastiku jeździć kiedyś? Nie. Ale wpisując się w ton Autokącika pozwalam sobie na krytykę tego, o czym nie mam bladego pojęcia. Choć mój skromny cruiser jest też plastikowy. Więc odpowiem raczej tak: tak, jeździłem Pozdrawiam serdecznie.
-
Policja [J] kształcenie kadr
Bo te "ścigacze" to nie skręcają. Za to takie "harleje" to najlepsze i najzwrotniejsze i najwygodniejsze są. Dlatego policja amerykańska raczej nie jeździ na "szlifierkach" tylko na typowych "gruźlikach". PS: Starsze od węgla:
-
kolory kasków
> Dla lepszej widoczności, zwłaszcza w nocy można takie cudo kupić Festyn, Do cruisera nie pasuje. I jeszcze dodatkowo: się nie podoba. Jestem na nie. PS: To mój tysiączny post na AK. Dedykuję go wszystkim, z którymi się spotykałem na AK przez ostatnie 12 lat. Pozdrawiam i wszystkim życzę wszystkiego najlepszego! PS2: 12 lat temu w życiu bym się nie spodziewał, że mój tysiączny post będzie na kąciku motocyklowym.
-
kolory kasków
> Takie sondażowe pytanie, jakie macie kolory garnków? > W czarnych rzeczywiście cieplej niż w białych? > A w matowych znacznie szybciej widać przetarcia, otarcia itp? > W koncu wybrałem co chce kupić i mam dylemacik > czarny mat czy połysk, a moze biały? > Jakie macie doswiadczenia? Domyslam sie, ze w czarnym jest cieplej i jestes o wiele mniej widoczny, dlatego mam czarny mat, ale z bialymi odblaskowymi naklejkami dorobionymi wlasnorecznie.
-
propozycje pojazdu dla "tajniaka" ;-)
> Kup se samoprzylepny pas ukrycia. Kamuflaż level expert. PS: Wydawało mi się, że bardzo nisko siedziało się w Passacie B2 i chyba dość nisko w Felicji.
-
Jaki CICHY kask?
> HJC FS-11 ... zapadła cisza. Używam HJC IS-MAX BT. Nie mam z czym innym porównać, ale zatyczki zakładałem tylko w trochę dłuższą trasę. Normalnie w tym kasku jeździłem do 2 godzin, na postoju podnosiłem "szczękę" albo przynajmniej owiewkę i czuć było różnicę w głośności. Ale to na postoju. Po dwóch godzinach jazdy szum stawał się lekko uciążliwy, do zniesienia. Prędkości? Do 120 km/hm zwykle sporo wolniej (miasteczka, przedmieścia nowojorskie po stronie New Jersey), bez "szyby", na cruiserze Kawasaki 900. Po założeniu "szyby" uciążliwości ustąpiły, za to pojawiły się "turbulencje" niezależnie od wysokości szyby (regulowana tylko po odkręceniu śrub; "szyba" krótka Made by Kawasaki).
-
Jaki CICHY kask?
> Ja polecam takie jednorazowe 3M z odkształcającej się gąbki O wlasnie takie. Zwijam je w cienki slupeczek, wkladam do ucha i w uchu sie ladnie dopasowuje do anatomii. Tanio i wygodnie.
-
Jaki CICHY kask?
> No cóż... kaski podobno dzielimy na: > - głośne > - bardzo głośne > Pojęcie cichy kask nie istnieje Zatyczki do uszu zalatwiaja sprawe. Polowicznie ale jednak.
-
Dlaczego "buda" auta wciąż jest z blachy?
A nie chodzi o plastyczność materiału w razie potencjalnej katastrofy? Rozpraszanie/pochłanianie energii i takie tam. Ale ja się nie znam...
-
Ciepło ale drogi słabe :(
Dzisiaj pojeździłem trochę powyżej 40 minut. Dzisiaj pierwszy dzień roztopów. Drogi suche, ale dziury i okazjonalne kałuże szybko studziły moje zapędy, żeby poczuć wiatr w... owiewce. Plus: ludzie wyjątkowo uprzejmi, puszczali mnie na lewoskrętach.
-
Nowe vespy....
> ...to ktoś kupuje w PL? > Prawie cztery dychy za 125ę... Ponoć najzwrotniejszy skuter. Sprawdzony przez Włoszki na zatłoczonych ulicach Neapolu.
-
badania przed kursem
> Pytanko do tych, którzy niedawno zrobili "A". > Z tego co wyczytałem muszę mieć Profil Kandydata na Kierowcę. Aby go uzyskać potrzebuję m.in. > orzeczenie lekarskie. Czy do lekarza orzecznika można iść "z partyzanta" czy trzeba mieć > jakieś badania (okulista, etc.)? Jak to jest? Mi kazali tylko zajrzeć w "okienko" i rozpoznać literki. Pani powiedziała "W górnym rządku", więc przeczytałem. Zwróciła mi uwagę, że nie ma tam takich liter, po czym się tropnęła, że się pomyliła, że chodziło o dolny a powiedziała - "górny". Ot i całe badania... W lokalnym "wydziale komunikacji". Zdajesz test/egzamin (jeśli musisz), robisz to "badanie" i za 20 minut wychodzisz z prawkiem. "Lubię to!"