Zawartość dodana przez Ryb
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Ale działa inaczej niż Haldex (który stale przekazuje tylko bodaj 1.5%). Jeździłem Haldexem i tu naprawdę czuć różnicę. Jak staniesz na wzniesieniu przednimi kołami na lodzie i ruszysz bardzo powoli to Haldex będzie miał uślizg przedniej osi. Mitsubishi ruszy zupełnie bez uślizgu zarówno w trybie auto jak i lock.
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
W Niemczech tego typu problemy nie istnieją.
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
W kwestii łamania przepisów jest więc remis. W kwestii "tak samo" to już nie, bo czym innym jest "lecenie grubo" a czym innym jazda sobie lewym pasem. "Lecący grubo" też nie jest policją i jego próby egzekwowania (poganianie, zajeżdżanie drogi i inne przejawy agresji) również nie powinny mieć miejsca, prawda? Jak mu się nie podoba to niech dzwoni na 112 i zgłosi że ktoś mu utrudnia jazdę ponad limit.
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Zgodnie z tym samym prawem nie powinno tam być nikogo "lecącego grubo". A jeśli są - to dlaczego chcą żeby ktokolwiek przestrzegał przepisów skoro sami je ignorują?
-
Zjeżdżanie przed TIRa na autostradzie
Problemem jest tu Twoja definicja słowa "bezpiecznie". Owszem cośtam udowadniasz ale nie ma to nic wspólnego z bezpieczeństwem. No i jeszcze jedno - skoro jadę autostradą 130km/h to problem nie powinien istnieć, nieprawdaż?
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Dealer a nie wie. Tak działa właśnie napęd w Kii. W Mitsu w trybie 4x4 system nie czeka na poślizg przodu bo tył zapięty jest cały czas. Tryb lock zmienia wyłącznie rozdział momentu. Jestem na wakacjach, spamuję z telefonu i nie mam jak wyszukać. Ale jak wrócę to wrzucę materiał z wyjaśnieniem jak działają napędy w Mitsu.
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Nie proszę pana. To był punkt wyjścia. Potem była jazda autem i weryfikacja tego co na papierze. I ciekawe wnioski typu: 1.2TSI jedzie nadspodziewanie dobrze, Freemont 3.6 V6 jedzie nadspodziewanie źle, IS300h rozczarowuje, Outback diesel CVT zachwyca. Powyższych z papieru nie wyczytasz.
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Auris to u Ciebie chyba dalej Corolla. Ale przejedź się CT200h. Nie chce jechać tak samo ale przynajmniej jest ciszej. Niech zrobią hybrydę turbo i może bedzie ok. BTW, czy NX nie ma czasem hybrydy turbo? Bo jeszcze nie miałem okazji się tym przejechać. Nie, diesle mają się dobrze. Chociaż turbobenzyny rozmiarów kosiarki wzięły dużą część rynku. Za to hybrydy to wciąż jeszcze margines.
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Jezdziłeś kiedyś nowoczesnym dieslem? Albo turbobenzyną. Bo piszesz jak ci, co tylko w Internecie o turbodoładowanych silnikach czytali. A Aurisa testowałem właśnie w mieście bo na autostradę to auto nie ma sensu. I w mieście jest beznadziejny. Wyje spod każdych świateł, buczy przy hamowaniu, po wciśnięciu gazu jedyna reakcja to hałas. Tak, teraz napiszesz że Ryb się nie zna a Outlander klekocze. I fajnie, ale Auris nie przestanie od tego mulić i hałasować.
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Nie jestem ekspertem ale odróżniam auto które jedzie od auta które nie jedzie. I nie trzeba wszystkich aut kupić żeby nimi jeździć i mieć pojęcie. Osiągi na papierze też się nie liczą - pierwszy lepszy diesel daje więcej frajdy niż Lexus IS300h. A mój Outlander ma się świetnie, od 1,5 tygodnia wozi mnie na plaże w miejsca gdzie żaden Lexus nie wjedzie, niezależnie od silnika. I tak, przyjechał tu autostradą. Nadal jednak nie widzę z Twojej strony argumentów ad rem. Że Ci się nie podoba Outlander to już wiem. Ale wciąż nie wiem dlaczego jesteś fanem kiepskiej Toyoty.
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
Tyle że w Pl wsadzają do tego kiepskie 4cyl silniki. Camry nie ma, w Avensis masz najwyżej 2.0 150KM, w RAV to samo. Kupując Toyotę w Pl wybierasz auto gorsze od konkurencji. Bezawaryjność może i jest (jeżeli serwis tego nie zepsuje) ale nic poza tym. Gdyby taki VW nie miał gdzieś klientów to nikt by nie kupował u nas Toyoty.
-
Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
W Lexusach CT200h aż tak nie hałasuje (są lepiej wyciszone) ale przejedź się Toyotą Auris to zobaczysz. Jak wciśniesz gaz wyje silnik spalinowy a nic się nie dzieje, przy hamowaniu buczy system odzyskiwania energii, jedzie jak tramwaj. W IS300h najbardziej wkurzało mnie czekanie zeby wreszcie zrozumiał że jak wciskam gaz to chcę przyspieszyć.
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz
- Moj numer 10 - choroba Toyota sie rozserza - czyli jak dobrze traktujesz klienta to masz