Zawartość dodana przez Ryb
-
zaniżanie wartości na fakturze
> A z ciekawości, jakie to są kwoty podatków, dla których ludzie tak kombinują? Załóżmy, że na > fakturze pojawia się 10.000zł mniej, ile z tego musiałby oddać przedsiębiorca, gdyby jednak > musiał wystawić fakturę powiększoną o tę kwotę? 23% watu i z tego co zostanie jeszcze co najmniej 18% dochodowego. 10k po odliczeniu VATu to 8 130, po odliczeniu dochodowego to 6 666. Jak widać podatki to wynalazek szatana.
-
zaniżanie wartości na fakturze
> Gdyby nie ta propozycja to nie ma się do czego przyczepić- stan idealny, od pierwszego właściciela, > bezwypadkowy, serwisowany itp. Tylko, że skoro był brany na firmę to padła ta propozycja a > kupujący zastanawia się, co tak naprawdę to dla niego zmienia. Oczywiście cały czas istnieje > opcja zakupu z realną fakturą, to nie tak, że sprzedający upiera się na przekręt. A jak wyjdzie jakiś zonk to będzie można dochodzić kwoty z faktury. Bardzo wygodne dla sprzedającego, nie? O takim drobiazgu jak to, że taki proceder jest oszustwem oraz przestępstwem skarbowym to chyba nie wypada nawet wspomnieć, bo pewnie zostanę zabity śmiechem. To tylko z obowiązku nadmienię, że przestępcami są w takiej sytuacji zarówno sprzedający jak i kupujący. Ja gdy idę coś kupić to zwykle nie zamierzam przy okazji bez żadnego powodu ot tak sobie przestępstwa popełniać.
-
Winieta po przekroczeniu granicy autostradą.
> czyli już po tym jak otworzyli tą polską część z Katowic ? Tam się da bez problemu kupić winietkę > po drodze czy trzeba kombinować ? Zaraz za granicą po czeskiej stronie jest Shell gdzie można kupić winietę.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> a czym jest pozycjonowanie klas aut jak nie sztucznym wytworem ?? Wcale nie sztucznym. > Sam piszesz octawia auto większe od insigni a klasa nizej... Napisałem że nie jest mniejsza. Co nie znaczy że większa. No i tylko wewnątrz. > kupując auto zaczynasz od klasy czy typujesz auto po gabarytach/wyglądzie i dobierasz pod siebie?? Najczęściej klasa=gabaryty i wyposażenie oraz ogólna wygoda jazdy. Jadąc w długą trasę autem C i D łatwo zauważyć przepaść.
-
Winieta po przekroczeniu granicy autostradą.
> na pewno ? > link bo za duża grafika > link Na pewno. Od granicy do Ostravy jest gratis. EDIT: Teraz zauważyłem, że Twoja mapa jest niby od 1.06. Ja ostatni raz jechałem w maju. Trzeba kogoś kto wczoraj tam jechał.
-
Winieta po przekroczeniu granicy autostradą.
> Ja austriacką winietę staram się kupić jeszcze przed wjazdem do Austrii albo najpóźniej na samej > granicy. Mnie kiedyś Słowacy wyrolowali na cenie winiet i od tego czasu za karę staram się u nich nic na stacjach nie kupować. Wyjątkiem jest słowacka winieta, bo gdy kupiłem taką kiedyś w Polsce to rodacy wyrolowali mnie jeszcze bardziej.
-
Winieta po przekroczeniu granicy autostradą.
> Wjeżdżając w Jarovcach na austriacką stronę zjeżdżam do Kittsee i na stacji kupuję. I raz na tymże > zjeździe miałem pogawędkę z austriacką policjantką na temat braku winiety. Wybronilo mnie to, > że właśnie do Kittsee zjeżdżałem po winietę. Czyli miałem szczęście. Biorąc pod uwagę że jeździłem tam wiele razy to nawet duże szczęście chyba.
-
Winieta po przekroczeniu granicy autostradą.
> Na pewno trzeba w Austrii > Jednak kontrole winiet na samej granicy chyba się nie zdarzają (nigdy > W Austrii spróbuj przejechać od D do CH koło Bregencji. Jedzie się tam z 15 km przez Austrię i > kontrola jest bardzo często. Jeździłem tamtędy i omijam ten kawałek (jakoś intuicja mi kazała nie próbować przejechać). Dobrze wiedzieć że słusznie - następnym razem też ominę. Ale jednocześnie w tej samej Austrii wjeżdżając od słowackiej strony w kierunku Wiednia zawsze kupuję winietę dopiero na stacji w Potzneusiedl bo nie chce mi sie w Jarovcach zatrzymywać. I jak dotąd nigdy kontroli nie widziałem.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> Co nie zmienia faktu, że pomijając to co powyżej, to jednak jeśli wziąć pod uwagę stosunek > cena/jakość/technologia/serwis/gwarancja/utrata wartości (kolejność przypadkowa) to Skoda > okazuje się jednak sensownym wyborem. Absolutnie tak. Gdybym miał kupić auto dla handlowca to kupiłbym wspomnianą wyżej Octavię TDI. Sam też bym Superbem nie pogardził (w wersji Scout czy jak jej tam). > A że sa inne auta lepsze i gorsze, całe szczęście Gdyby nie było lepszych i gorszych to wszystkie byłyby gorsze. Konkurencja jest potrzebna.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> Dodatkowo pozycjonowanie modeli Skody na równi z modelami rozmiar wyżej u konkurencji (np. Octavia > to Laguna) też nie wzięło się z nikąd i nawet na tym forum jest żywe. Grają tym, że ich auta są dość duże a konkurencyjne nieraz bardzo ciasne. W takiej Octavii faktycznie jest tyle miejsca co w Insigni ale to jej nie stawia w klasie D.
-
Winieta po przekroczeniu granicy autostradą.
> Winiety w wielu krajach - jak wiadomo - obowiązują na austradach (+ ew. ekspresówki). > Czy jeżeli jadąc cały czas autostradą przekraczam granicę i wjeżdżam do kraju, gdzie obowiązują > winiety, to już muszę mieć tę winietę czy mogę ją dopiero kupić w najbliższym miejscu gdzie to > możliwe? Zależy. Najczęściej do pierwszego zjazdu/stacji benzynowej nie trzeba. Ale w niektórych krajach trzeba od samej granicy. Jednak kontrole winiet na samej granicy chyba się nie zdarzają (nigdy nie widziałem), bo to byłby szczyt upierdliwości. Napisz gdzie chcesz jechać to może ktoś będzie wiedział jak jest w konkretnym przypadku.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> Jakie np.? Od razu uprzedzam, że mi nikt w salonie Skody nie wmawiał, że octavia to passat, a > superb to phaeton. Wręcz od razu wprost stwierdzali, że superb jest odpowiednikiem mondeo. No to popatrz na reklamy. Sam ten "emejzing" to już niezłe jaja są. Chyba Sibui im kampanie wymyślał. Dalej: Skoda wygrywa wszystkie porównania w Autobildach. Jeszcze dalej: Superb to godny konkurent klasy E Mercedesa czy BMW 5. A powszechna wiara w to, że Skoda to VW a VW to prawie Bentley też się znikąd nie wzięła. My to tutaj obśmiewamy ale ludzie się na to łapią.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> w tym konkretnym przypadku tak. Ale ile jest takich, promil. Tak, to nie robi sprzedaży ale to robi wizerunek jeśli agencje rządowe takimi autami jeżdżą to często pozostali też chcą mieć. > A głównie skody kupują jednak firmy, > którym wychodzi, że to auta najbardziej dla nich opłacalne. Bo Skoda ma dobrą ofertę dla flot. Zresztą VW też. Swego czasu proponowali bezkonkurencyjny pod względem kosztów leasing. > Można nie lubić marki, koncernu VW, ale trzeba im przyznać, że mają dobry marketing Wiele razy pisałem, że czapki z głów przed ich marketingiem. Wmawiają ludziom takie rzeczy, że trzeba być naprawdę dobrym żeby to przeszło. > i świetną > ofertę, mnóstwo wersji silnikowych, Tak. > wyposażeniowych, dużą konfigurowalność modeli, Tak. > dobre > gwaranacje z możliwością dopasowania do swoich potrzeb za rozsądne pieniądze, Tu nie wiem. > co sprawia, że > zarówno klient prywatny, jak i firmowy znajduje coś dla siebie. Też zgoda. Gdyby mieli dużego SUVa to może nawet bym sam się mocniej Skodzie przyglądał. > Albo nawet te ustawione przetargi. Skoro urzędasy dopasowały przetarg do skody, to znaczy, że > marketing albo oferta Skody na nich też działa No, to trochę zbyt daleko idąca teoria. Urzędasy nie wydają państwowej kasy tak, żeby samemu czegoś z tego nie uszczknąć. A to lepsze niż marketing.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> dokładnie tak... > doszukiwanie się korupcji itd. jest zupełnie bzdurnym twierdzeniem, ot handlowcy zrobili dobra > robote Nie wmówisz mi, że ustawiony przetarg jest wynikiem wyłącznie dobrego marketingu.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> ale to chyba właśnie dobrze świadczy o marce, że umie wpasować się w te kryteria i sprzedawać dużo Przecież tu nie chodzi o wpasowanie się w kryteria tylko o dobór kryteriów tak żeby wygrało konkretne auto. To nie marka się dopasowuje tylko korupcja kwitnie.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> Też mnie to zastanawia. Zawsze jak jest temat o ilości sprzedanych aut, to ktoś wyskakuje z > pytaniem ile jest prywatnych/na firmy. Jakie to ma znaczenie? Samochód taki sam, tak samo > jeździ nim człowiek niezależnie jaka jest forma własności. Ma duże znaczenie, bo firmy często kierują się zupełnie innymi kryteriami oraz mają zupełnie inne ceny niż ludzie z ulicy. Vide np. przetargi dla różnych państwowych instytucji, których warunki spełnia wyłącznie Superb.
-
Do tych co martwili się o kuraka, Skoda w górę.
> Kura za droga, nie będzie się sprzedawać, kto to teraz kupi itd. itp. > Mowa o Octavii III > (na Combi czeka się teraz ok. 6 miesięcy ) > "Nowa Skoda Octavia okazała się wielkim hitem, odnotowując wzrost sprzedaży o około jedną trzecią. > Dostawy tego modelu w Europie Zachodniej zwiększyły się o blisko 60% " > Więcej tu: > Skoda w natarciu A jak w Polsce? Bo w Europie Zachodniej to ceny Octavii widać z trochę innej perspektywy.
-
auto dla rodzicow
> zabojad Żabojad - ale za to japoński!
-
auto dla rodzicow
> AUTOMAT ! A taki cudak? http://allegro.pl/show_item.php?item=4261001907
-
auto dla rodzicow
> dopuszczam wersje US i przegladajac neta znajdzie sie > poza tym taki rodzynek jak impreza outback tez moze byc Trochę strach żeby nie kupić reanimowanego złomu bo poniżej 50k za XV to mocno za tanio. > mam watpliwosci co do bezawaryjnosci tego zabojada To jeszcze masz Grand Vitarę albo RAV4.
-
auto dla rodzicow
> Nowy XV też jest przecież zrobiony na Imprezie, z tym że ten poprzedni ma "Imprezę" w nazwie Tak, tylko nowy na naszym rynku jest samodzielnym modelem bo Imprezy nie ma (przynajmniej nie-sedan i nie-WRX). No i różni się prześwitem. A tamten to była zwykła Impreza z relingami i plastikami dookoła bez żadnych różnic technicznych. Dlatego trochę uprościłem.
-
auto dla rodzicow
> (...) > moje typy: > suzuki sx4 2.0 > subaru XV 2.0 > honda CRV 2.0 lub 2.4 XV w tej cenie nie kupisz. Chyba że poprzedni XV, zrobiony na Imprezie ale to nie ma prześwitu. Najłatwiej będzie dostać IMO Kaszkaja 2.0 benzyna z automatem.
-
opony do lacetti
> Będzie fałszować szybkościomierz i licznik kilometrów. Pokazują wtedy absolutnie zgodnie z prawdą. Licznik przestaje zawyżać. EDIT: Nie zdążyłem.
-
Opel Insignia - zaglądam pod spódnicę
> Myślę, że nie masz pojęcia o czym mówisz. > A żebyś miał musiałbyś trochę poobcować z audi, BMW, meśkiem. Te auta są premium, a wyznacznikiem > tego jest mnóstwo rzeczy - od konstrukcji, po działanie głupiego klimatronika - a uwierz mi > klimatronik w Chevrolecie a BMW to dwie różne rzeczy > Volvo to takie coś pomiędzy markami premium a taniochą. Czyli nie bardzo masz kasę na BMW, a nie > masz ochoty żeby ci odłaziły sreberka w środku - to kupujesz takie volvo, gdzie masz porządne > materiały, jakąs ciekawszą elektronikę, ewentualnie pomalowali to lepszym lakierem, który nie > rysuje się od patrzenia na niego. Jednak technologicznie siedzisz w zwykłym aucie. > Co do meśków dostawczych, które są robione z renault, to nie ma nic wspólnego z meśkami osobowymi - > więc nie pitol pod publiczkę bo zaczniesz być wiarygodny jak Kaczyński To nie tak. Akurat z BMW trochę poobcowałem i wiem że się mocno różni in plus. Z Mercedesem nie miałem okazji. Ale swoim postem miałem na myśli to, że w dzisiejszych czasach coraz więcej rzeczy z tradycją rozmienia się na drobne. A jednocześnie coraz bardziej jakość jest tylko sprytnym marketingiem. Być może źle to napisałem. A Opel to żadne premium.
-
Dylematy zakupowe
> Co Szanowna wiara by polecala: > -KIA Ceed 1.6 135 KM > -Octavia III 1.2 TSI 105 KM > Nie chodzi o wypas , udogodnienia , cene itd poprostu co lepsze, jak ceny przegladow , ew napraw, > czesci, itd. > Samochod ma byc nowy , 95% jazdy po miescie solo, raz na 1-2 tyg. wypad na dzialke w 4-5 osob. Wziąłbym Octavię TSI. Fajnie jedzie z dołu a koreańskie benzynowe konie mają tendencję do dobrego wyglądania wyłącznie na papierze. No i Skoda może mieć lepszą gwarancję.