Ryb
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: 1155KM
Zawartość dodana przez Ryb
-
Nowy Nissan Note
> (...) > Ogólnie fajne auto, tylko jak rozłożyć lusterka Może ręczne jednak były? Zresztą elektryczne da się ręcznie na siłę też rozłożyć/złożyć (bez zepsucia mechanizmu).
-
Światła i kierunki Nowa klasa A
> Audi maja identyczne rozwiązanie. Albo jest to spowodowane konstrukcja lampy 1xLED odpowiedzialny > za dzinne i kierunek, lub w celu lepszej widocznosci kierunkowskazu w lampie Lepszej widocznośći bo np. w A4 kierunek jest obok a LEDy tylko przygasają.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> U mnie potrafi zamigać trochę później, niestety w większości sytuacji niepotrzebnie, bo nic oprócz > zwiększonego zużycia bieżnika się nie dzieje. A przy słabej trakcji typu wyjeżdżanie z zasp i > tak trzeba TC wyłączyć, bo tylko utrudnia huśtawkę. W Lacetti (znów o Chevym ale muszę) jest niewyłączalne. Co byłoby problemem przy huśtawce, gdyby nie fakt, że pozwala na duży uślizg kół zanim interweniuje. Więc można się z zaspy wyhuśtać. Z drugiej strony ta możliwość poślizgu czyni system niemal zupełnie nieprzydatnym na mocno śliskich nawierzchniach.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> zależy od mocy silnika, przy 200KM+ , biorąc pod uwagę jakie sieroty jeżdżą czasami za kółkiem, to > jednak przydatna sprawa, bo można sobie pedałem gazu zrobić kuku I wszystkim wokół. A najbardziej IMO uciążliwym dodatkiem w aucie jest ten okropny Start&Stop. A jak jeszcze nie można go na stałe wyłączyć to już poszedłbym i pomysłodawcę gołymi rękami udusił.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> A co ciekawe, najbardziej boją się nie o siebie, a o tych, którzy te dodatki w samochodach mają Chrześcijańska i pełna prawdziwej empatii postawa - to się chwali.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Nie wiem skąd masz te dane. Moje doświadczenia są zupełnie przeciwne. Oczywiście nie mówię o > flotach. A to one w Polsce robią sprzedaż nowych samochodów. Dalej ludzie prowadzący różne działalności i dopiero na końcu jest Kowalski jeżdżący co niedziela do kościoła.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Rozdaje, Ci frajerzy którzy jeżdżą autami na gwarancji, po gwarancji sprzedają i kupują nowe. Oni > myślą że płacą za święty spokój, drużyna-ftedeiku myśli, że to dobre wujki lub idioci. Oni zwykle przejeżdżają na tej gwarancji trochę więcej kilometrów niż 20kkm/rok.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> Spoko ludzie też bali się pierwszych samochodów na drodze, wydawało im się, że to demony > Teraz boja sie dodatków w samochodach, ale to tez kiedyś minie Dalej będą się bali dodatków - tylko innych. Wczoraj przerażająca była klimatyzacja, dziś doświetlanie zakrętów, jutro - może napęd hybrydowy.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> zwlaszcza w pelnym sloncu )))) W ciemnościach się przydaje. Ale oczywiście jadąc w dzień możesz zdemontować światła przeciwmgłowe. Tak jak światła mijania. A jak nie pada to możesz zdemontować wycieraczki.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> A czyjnik zmierzchu to juz za drogi? > Bo po kij w sloneczny, czy chmurzasty dzien taki zabieg? > Nic nie doswietli, wiec czujnik zmierzchu moze pomoglby > Wg mnie to "nowoczesnoscia" na tracac bo efektywnosc wg mnie znikoma Jeśli auto ma czujnik zmierzchu to z niego korzysta. Jeśli nie ma - doświetlanie działa cały czas bo nie wie kiedy jest ciemno. Proste.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> No to jakto jest... ktoś kto robi 20 tys rocznie w Pl kupuje czy nie kupuje bo sam sobie > przeczysz... (a pech chciał, że ja robie cirka about 20 tys rocznie (albo i mniej drugim > miejskim) i zdarza mi się sprzedawać po czterech latach... a i nie koniecznie prowadząc DG czy > coś tym podobnego... > Ludzie dajcie spokój. Nie kupuje. Co nie znaczy, że nie zdarzają się wyjątki - ale próżno ich szukać u handlarzy. Chociaż, może inaczej - u handlarzy same takie wyjątki stoją...
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Bo w sumie tak to powinno wygladac Inna rzecz, że cena była mooocno atrakcyjna bo sprzedając Lacetti z przebiegiem 200+kkm nie można niestety zbyt wiele żądać na tak zepsutym rynku jak nasz. Nawet jeśli auto było napakowane dodatkami po sam dach.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Jestem wiecej jak pewien, ze ten kto przyjedzie kupi. Niestety praktycznie pierwsze pytanie u > (nielicznych) dzwoniacych jest o cene i ile opuszcze. Ja nie opuściłem ani złotówki. Kupujący dręczył auto na wszystkie sposoby: w stacji diagnostycznej i w ASO. Skoro jedni i drudzy potwierdzili, że wszystko jest bez zarzutu to nie było powodu ceny obniżać. Zgodził się ze mną i kupił.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> jest czego Sypię głowę popiołem. > czyli 10s do 100 - IMO słabo na dzisiejsze czasy Lacetti: 9,8s. Epica: 9,7s. IMO dają radę jak na dupowozy. Nie jest sportowo ale jest bezstresowo. Zobacz co jeździ wokół po ulicach. > fajnie, ale mi styknie jakakolwiek Ja lubię automat. Sięgam żeby coś zmienić średnio chyba raz na rok. > bez szybra nie da sie żyć Nie znam się, nie mam. Jeździłem autami z szybrem ale nie robiły na mnie wrażenia. Za to jeśli jest duży szklany dach to mi się podoba - jasno w środku. > podgrzewanie OK, składanie bzdet Zależy jakie wielkie auto. W moim słoniu się przydaje na parkingach. > w mieście konieczność Jeżdżę dużo w trasach. > bzdety, ważne żeby dobrze grało Dużo jeżdżę w związku z pracą, więc dużo gadam - można w czasie jazdy sporo spraw załatwić. > kompromis I znów. Jeżdżę w trasy, często po autostradach więc nie mam potrzeby skręcać ( ). Za to miękko musi być. > bzdet IMO bardzo fajny gadżet. Jeśli ma dobre oprogramowanie - a nie wszystkim się udaje. > bzdet, zależy od stylu jazdy U mnie trasy - tempomat musi być. Zresztą używam też po mieście - pomaga jeździć zgodnie z przepisami. > lubię też twarde plastikowe Ja lubię gdy to co muszę dotykać jest ze skóry (kierownica, drążek zmiany biegów). > wedle gustu i potrzeb Jeszcze mi chodzi po głowie AWD i większy prześwit.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> No, ale nie zmaksymalizowałeś dochodu z tej operacji. Nie. Zmaksymalizowałem za to święty spokój. > Owszem, ale można też się zabezpieczyć w pełni. Można.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> No popatrz, a wlasnie mam na sprzedaz takiego Accorda po niecalych 5 latach takowej jazdy (87kkm). > I mimo, ze to naprawde przeuczciwy sprzet, na ktorym nigdy nie oszczedzano to cena generalnie > blisko sredniej allegro (ale blisko w gore ) i juz jest problem. Jakos ludzie wola te od > Mirkow Bo rynek stoi na głowie więc nikt już w nic nie wierzy. > Jesli dasz faktyczna, uczciwa cene to mozesz sie zdziwic, bo w tym kraju jeszcze dlugo rynek > motoryzacyjny nie bedzie normalny. Chociaz oczywiscie zycze jak najlepiej. Poprzedniego Lacetti (taki sam silnik i wyposażenie) sprzedałem po czterech latach i 200+kkm przebiegu za 19tys. Trochę czekał zanim ktokolwiek zadzowni ale pierwszy oglądający kupił auto.
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> W sensie? W sensie, że jak przyjdzie kupujący ze szwagrem-Ziutkiem-specjalistą to na Twoim aucie kupionym jako nowe znajdą tyle szpachli, że ho ho!
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Niestety, to jest pakiet - korzystasz z tego, że masz auto w DG i oszczędzasz, więc albo przyjdzie > Ci przy sprzedaży zapłacić podatek, albo przeprowadzić parę innych operacji. Sprzedałem, zapłaciłem podatek i mam święty spokój bez kombinowania. > Nie sprzedawałbym także obcej osobie samochodu z DG ze względu na odpowiedzialność z > rękojmii/ustawy konsumenckiej. Z tego można się wyślizgać.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> Czyli bez potrzeby załącza sprężarkę klimy by głupi schowek schłodzić? Jakoś u siebie tego nie > zauważyłem. Nie. Po co klima jak na zewnątrz jest zimno? Po prostu puszcza tam zimne powietrze z zewnątrz. Jeśli sprężarka pracuje z innego powodu (np. deszcz) to wtedy oczywiście dodatkowo je chłodzi klimą.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> słowem, zwykły z Ciebie gadżeciarz Wstydzę się. > w samochodzie na co dzień jest potrzebny: > a) mocny silnik, najlepiej min. 150KM/tonę Mam ok. 100KM/tonę ale daje radę. > b) wygodny fotel Mam. Bardzo wygodny. > c) co najmniej 4 drzwi Mam. > d) klima Koniecznie automatyczna! > e) mocne ogrzewanie ze skuteczną wentylacją I jeśli diesel - z elektrycznym dogrzewaniem wnętrza. > f) szyberdach Nie mam i nie potrzebuję ale kusi mnie wielki dach ze szkła. Może w następnym aucie... > g) dobre lusterka Mam. Koniecznie składane (o podgrzewaniu nie wspomnę). > h) automat Nie mam ale kusi. > i) dobre radio Koniecznie sterowane z kierownicy i bluetooth oraz zestawem głośnomówiącym. > j) w miarę bezpieczne hamulce i zawieszenie Zawieszenie miękkie żeby na dziurach nie rzucało. > k) dobre światła Automatyczne! > l) dobre wycieraczki Z czujnikiem deszczu! > reszta to bzdety - tempomat!!! - skórzana kierownica - dobre wyciszenie kabiny - duży bagażnik
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> Ja też mam samochód na DG, jak będę sprzedawał to też będę kombinował jak się da, żeby nie zapłacić > podatku. Nie mam żadnych skrupułów żeby (oszukać to złe słowo ) "zaoszczędzić" ile się da na > podatkach. (...) Wykorzystanie prawa żeby zaoszczędzić się chwali. Robienie lewych darowizn na dowolnego słupa trochę już jednak świadczy o wysokim poziomie kombinatorstwa.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> Po to jest zaworek w schowku, który zamykasz. Trzeba gmerać przy zaworku. W rozwiązaniu fabrycznym chłodzi schowek nawet jeśli jednocześnie wnętrze grzeje na max.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> Można przerobić schowek żeby był chłodzony...gdzieś z okolic nagrzewnicy musiałbyś wyprowadzić > rurkę zakończoną zaworkiem zakupionym np. z Vectry C czy Astry H. To jest do zrobienia i nie > takie trudne Ale wtedy będzie też grzało chyba?
-
O sprzedających słów kilka [długie]
> pogrubiłem to co najważniejsze > Quote: > a najlepiej z polskiego salonu- chociaż to nie było konieczne. > Myślę, że normalny użytkownik robi 20tys rocznie. Tyle robię mniej więcej ja a jeżdżę dość sporo. Ktoś kto robi 20tys. rocznie to nie kupuje w Polsce nowego auta bo go utrata wartości zeżre. A już na pewno nie sprzedaje po czterech latach takiej jazdy. Nikt nie rozdaje za darmo prezentów. Chociaż oczywiście są wyjątki - zam za rok będę być może sprzedawał pięcioletniego Lacetti Platinum z dieslem i po przebiegu ca. 70-80kkm. Ciekawe jak długo auto będzie czekało na nabywcę. > Do 100 000 myślę ze w 4 lata można zrobić > wiem > o tym napisałem wyżej > myślę, że nie. Jego formalności mnie nie interesowały. Auto było dobre i na tym się skupiałem W sumie racja. Ale jak sprzedawca śliski to lepiej mieć się na baczności. > Często tak się mówi i sam byłem tego zdania. Ale jestem już trzecią osobą z mojego bliskiego > otoczenia, która na doświadczenia z handlarzami narzekać nie może. Są handlarze i "handlarze" > tak mi się wydaje... > Jasne > Oczywiście nie chcę zapeszać, ale nie zanosi się na to aby auto miało jakąś wadę ukrytą I ja Ci życzę żeby nie miało.
-
Niepotrzebne dodatki motoryzacyjne.....
> Schowek chłodzony? Mam, ale praktycznie nic większego tam się nie mieści jeśli chodzi o napoje, co > najwyżej 3-4 puszki z piwem, gdy jest całkiem pusty. A ja w Lacetti mam. W Epice z niezrozumiałych dla mnie przyczyn nie ma i bardzo mi tego brakuje. Zimna Cola na długich trasach jest lepsza niż ciepła. No i można z powrotem zamienić w ciało stałe zostawioną w aucie latem czekoladę.