Ryb
użytkownik
-
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda stronę główną forum
Zawartość dodana przez Ryb
-
Rapid Spaceback oficjalnie
> moze, ale jak na Skode przynajmniej wyglada > IMo bedzie sie sprzedawac Oczywiście. Nareszcie normalny kompakt.
-
Rapid Spaceback oficjalnie
> Rozwiązuję problem codziennie, ale Twoja uwaga jest całkiem na miejscu. > Jest to problem, że do tej pory w większości aut wsadza się kluczyk w niewidoczną normalnie > stacyjkę. > Stacyjka w każdym aucie pod innym kątem, zawsze zasłonięta kierownicą. > Świetnie było w Alfie 159. Dziura na kluczyk w widocznym miejscu i przycisk "Start". > A jeszcze lepiej by było, jakby tego kluczyka w ogóle wsadzać nie było trzeba, tylko by działał > zbliżeniowo. > Rozwiązanie z kluczykiem jakie znamy to anachronizm i cierpienie na który nas skazują producenci > samochodów Chevy Epica i Captiva mają fajnie. Duża stacyjka w desce rozdzielczej, otoczona świecącym kółkiem. Nie sposób nie trafić.
-
Rapid Spaceback oficjalnie
> nie znam auta które ma "włącznik swiateł" w kierownicy Ma w manetkach przy kierownicy. Zauważ róznicę pomiędzy obsługiwaniem manetek a sięganiem ręką i gmeraniem w desce rozdzielczej. Właśnie po to wymyślono manetki. > a druga sprawa swiatła zapala się przed ruszeniem w droge wiec ten argument tez sredni Światła zapala się w zależności od warunków drogowych. Np. we mgle.
-
Rapid Spaceback oficjalnie
> I tak z ciekawego debiutu temat zszedł na włącznik świateł. > Fajnie Skoda się rozwija i z każdym modelem wychodzi jej to lepiej. > Jak będę potrzebował nowego wozu do pracy to skoda będzie poważnie brana pod uwagę. Akurat Rapid jest dowodem na rozwój - ale księgowych i marketingowców. Czyli jak zrobić nowy model ze starych części i jeszcze wmówić klientom jakie to nowoczesne.
-
Rapid Spaceback oficjalnie
> Włącza się raz na i nigdy więcej nie dotyka Chyba że wjedziesz np. w mgłę.
-
Rapid Spaceback oficjalnie
> A po co zmieniac cos co dobrze się sprawdza? Żeby do włączenia świateł nie trzeba było odrywać rąk od kierownicy.
-
Cykają wycieraczki...
> Ja miałem w życiu dwa naprawdę psujące się samochody: > - Fiata Brava > - Saaba 9-3 > Miałem też kilka trochę się psujących: > - Pontiac Grand Prix > - Chevrolet Monte Carlo > - Chevrolet Cavalier > - Chevrolet Malibu > - Chevrolet Camaro > Oraz miałem sporo samochodów w których nic się nie psuło. W związku z czym unikam: > - wszystkiego co z Europy > - wszystkiego w czym maczał palce GM Nie ma reguły. Moje Daewoo oraz dwa Lacetti to wręcz wzory niezawodności. Lacetti to można postawić w Sevres obok wzoru metra nieomal. Za to Epica już tak różowo nie wygląda. Co prawda nie mogę powiedzieć żeby się psuła ale niektóre elementy eksploatacyjne się dużo szybciej zużywają. Za jakiś czas stuknie 150kkm to wrzucę podsumowanie, tak jak to robiłem do tej pory.
-
Malibu 2.4 - już 3000km
> To juz jest IMO normalna cena. Czyli urywa sie ponad 30k. IMO oferta świetna. Jak policzyć koszt raty leasingowej to wychodzi, że jazda nowym Malibu będzie tańsza niż składka na ZUS. Kusiło mocno. Ale na tej całej wyspie gdzie Epica była jak słoń w składzie porcelany doszedłem do wniosku, że muszę mieć jakiegoś SUVa.
-
Cykają wycieraczki...
> Mi w maluchu się ostatni raz popsuły, ale to było jak jeszcze byłem w liceum... Mi się psuły w Punto II żony (a właściwie: to jej się psuły). Był to jeden z powodów dla których następne nasze samochody już nie pochodziły z Włoch.
-
Malibu 2.4 - już 3000km
> Jak juz zaczynasz to dokoncz. Rocznik 2012 wersja LT+ cena? Ofkors na DG? Rok 2012, diesel 2.0 160KM, wersja LT+ czyli LT z dotykowym ekranem i jakimiś innymi dodatkami (nie pamiętam). Stoją po 79K na placu w ofercie dla DG. Za to że jestem dobrym klientem, wziąłbym w leasing itd. trochę by jeszcze od tego urwali.
-
Cykają wycieraczki...
> A pisałeś kiedyś że Fiat Ci się nie psuł Miałem trzy Fiaty.
-
Cykają wycieraczki...
> W normalnych samochodach wycieraczki po prostu się nie psują Prawda. Ostatni raz popsuły mi się w Fiacie. Coś awaryjna ta Epica.
-
Cykają wycieraczki...
> Samochód jest źle zaprojektowany, przekaźnik powinien być w komorze silnika a nie pasażerskiej. Dopóki przekaźnik nie cyka to właściwie może być gdziekolwiek. W sumie lepiej, bo jak cykanie jest pierwszym objawem zepsucia to wymienię go zanim padną wycieraczki w nocy na odludziu i w ulewnym deszczu.
-
Cykają wycieraczki...
> Pewnie się troszkę zużył. Nie sądzę by wymienili, bo zużycie przekaźnika jest czynnością > eksploatacyjną. Wymienią bo się uprę. Może być na mój koszt, wszystko jedno. Ma nie cykać bo to wkurza.
-
Cykają wycieraczki...
> Może nie zwróciłeś uwagi? Nic z tych rzeczy. Wycieraczki zawsze uruchamiały się bezgłośnie. A dzisiaj cyka.
-
Cykają wycieraczki...
> Bo taka jego konstrukcja. A czemu nie może cykać? Wymiana nic nie da - chyba, że wcześniej nie > cykało No właśnie wcześniej nie cykało. Przecież bym nie pytał gdyby cykało od początku.
-
Cykają wycieraczki...
> Tak. No dobra. To teraz - dlaczego cyka? Pytam z ciekawości, bo oczywiście każę go wymienić panom z ASO, których to pewnie przerośnie.
-
Cykają wycieraczki...
...w momencie rozpoczęcia każdego machnięcia w trybie przerywanym/automatycznym. W trybie ciągłym cyka tylko na początku i na końcu, podczas wyłączania bez względu na liczbę machnięć pomiędzy. Obstawiam jakiś przekaźnik sterujący sygnałem do uruchomienia mechanizmu. Dobrze kombinuję?
-
Malibu 2.4 - już 3000km
> Przebijam: klik > (Na dz. gosp. poniżej 70k brutto) Jak byłem na wakacjach dzwonił do mnie mój dealer z miażdżąco lepszą ofertą. Auto było tańsze, w lepszej wersji (LT+) i z dieslem. Nie powiem - kusiło. Gdyby nie to, że chcę teraz coś AWD to bym już chyba tym jeździł.
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> Nie mam pojecia jaka taki szewi moze miec moc przy 1.5 -3krpm. Pewnie żadną Masa jest bez zmian. > (...) 9.9s do setki to nie jest zły wynik. Jak na takie auto Epica porusza się dość sprawnie. Mocy wystarczy żeby objechać większość Passatów czy Mondeo prowadzonych przez managerów z Warszawy. A wysoką kulturę pracy rzędowej szóstki masz przy tym gratis.
-
Dzwonek furtka - dom
> Gdy sobie zimą siedzę przed barem w gatkach rano i akurat ktoś dzwoni, to nie mam specjalnej ochoty > sobie po nogach zimnym powietrzem wiać. Pierwsza weryfikacja jest na dowolnym telewizorze w > domu, a jak chcę pogadać, to idę do bramofonu. Ja na wszelki wypadek nikogo nie wpuszczam i nie ma tego problemu. Bateryjki w dzwonku trzymaja juz rok.
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> i ta moc, auto wydaje się spore, a 140 km? Ścigant to nie jest ale wstydu też nie przynosi. Silnik daje radę i tak lepiej niż ultrakanapowe zawieszenie nie lubiące skręcać. Za to na dziurach komfort jest zaskakujący - trudno uwierzyć że jakiśtam Chevrolet tak potrafi.
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> jakieś takie uplastikowione to auto wewnątrz > ale poszukam w okolicy i przejadę się, żeby nie było. Fakt, nie wygląda zbyt nowocześnie. Ale materiały miękkie i dobrej jakości. Jeśli znajdziesz ślady użytkowania lub coś będzie trzeszczeć to się nie zrażaj, bo znaczy że trafiłeś na powypadkowego trupa. W normalnie eksploatowanym takim aucie wszystko wygląda jak nowe nawet po dużych przebiegach.
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> Panu Aragornu sprzedaje - tyle, że to sedan. Fajne to jego auto. Gdyby nie to, że już mam Epikę to bym ją kupił. Chyba się uzależniam.
-
Szukam CICHEGO samochodu...
> no nie łapałby sie, małe to to i takie sobie w porownaniu z konkurencją No więc wychodzi na to, że człowiekowi szukającego kombi poleciłem same sedany. A przy okazji - IMO jeśli ktoś szuka cichego auta to sedan jest dużo lepszym rozwiązaniem bo dzięki jego konstrukcji w kabinie jest ciszej.