Zawartość dodana przez noras
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Spalanie jest wręcz książkowe, nawet przy dawaniu w palnik wartości są akceptowalne. Pozwól, że się z Tobą nie zgodzę. Mam bliski kontakt z Yeti 1,2 TSi - auto jeżdżące w warunkach naprawdę miejskich nie chce zejść poniżej 8,5/100. Weź pod uwagę, że konurbacja śląska jest wyjątkowo dobrze zorganizowana drogowo - nie macie takich korków jak w Krakowie czy Warszawie. Przy prędkościach autostradowych też lubi spalić - licznikowe 140 km/h, 4 osoby na pokładzie (w zasadzie to 2 + 2 dzieci), box na dachu - i wskakuje 10,6 l /100 > O jakim sporym spalaniu piszesz skoro średnio w codziennym użytkowaniu tankuję w przedziale 6,4-6,7 l/100 km ?? Wskazane wyżej dane są realne i bezpośrednio "namacane" przeze mnie - to nie są jakieś superoszczędne wartości i jednak odbiegające od danych fabrycznych (miasto 7,6, trasa 5,9). To auto można zmusić do oszczędności - nie przekraczając 90 km/h w płynnym ruchu pozamiejskim. No ale wtedy każde jest oszczędne. Podsumowując - cudów nie ma, ok. 120 KM (bo tyle wypluwają na hamowniach te silniczki) musi się czymś napoić, spalanie jest OK jak na tą moc.
-
Fenomen passsata
> Sercem kupilibyście alfę a rozumem jednak vw? Miałem 4 opluwane przez wszystkich DU, 3 wspominam co najmniej dobrze 1 tragicznie. Miałem też Fiata i dużo doświadczeń z innymi autami. Nie mam wrażenia, żeby jakiekolwiek cywilne auto zrobiło na mnie wrażenie, szczególnie takie wrażenie, które mogłoby przesłonić niewygody wynikające z awaryjności. Więc wybiorę auto nudne ale solidne. Gdyby naprzeciwko Golfa czy Passata było Ferrari, czy Lamborghini - to olać włoską awaryjność. Z francuskich aut mogłoby być DS3 RRC/WRC czy 208 R5.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> Czyli 1.2 będzie w miarę szybki i elastyczne Bez przesady. WRC to nie jest, ale rowerzyści wyprzedzać nie będą. > ale może szarpnąć po kieszeni (padający rozrząd, wtryski, pije olej, turbo, nierówna praca silnika), Także bez przesady - te rzeczy się zdarzają, ale jakby miał trafić na nie wszystkie razem, to łatwiej trafi 6 w totka 3 razy pod rząd. > natomiast 1.6 oszczędne i o dziwo mniej awaryjne od benzyny Z zastrzeżeniem, że klekocze i ma bardzo wąski zakres użytecznych obrotów, no i 15 KM mniej.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
> od miesiąca wojowanie z SAP trwa Coś się zmieniło w ich podejściu ? Do tej pory było zgłoszenie = wymiana rozrządu. Znajomym zrobili wymianę podczas przeglądu, bez zgłaszania.
-
Skoda Rapid SW/Estate/Combi
> a co na tym foto jest zamaskowane?? Np. kształt tylnych lamp - o tyle bez sensu, że będą takie jak w obecnym rapidzie.
-
Co wybrać: 1.2 TSI czy 1.6 TDI
TSI - 15 KM więcej i nie klekocze.
-
Chevrolet Epica - Hit czy kit?
> Ja wiem, ze miales z Rezzo niezle przeprawy, Nie demonizowałbym - to fajne auto, które miło wspominam. Zdecydowanie gorzej wspominam Leganzę - auto zwyczajnie złe. Jest jeszcze jeden problem z Epiką - mała podaż na rynku używanych, a więc mały wybór - tego problemu również nie doświadcza Ryb, kupując nowe auto. Patrząc na allegro, w całej Polsce jest oferowanych 30 szt. Epiki z silnikiem diesla - w woj. małopolskim i mazowieckim po 3 szt. w każdym.
-
Chevrolet Epica - Hit czy kit?
> Taaa VAGi sa najlepsze a na drodze co drugi to VAG Heh .... jakby agresja nie zalała Ci oczu, to może byś przeczytał ze zrozumieniem ? Zwracam tylko uwagę na jeden potencjalnie możliwy aspekt eksploatacji samochodu tak, żeby kolega nie był zaskoczony. Czy gdziekolwiek znalazła się ocena, że VAG jest "najlepszy" ? Ze względu na swoją popularność jest bardzo łatwy w serwisowaniu - i tyle. Ma swoje inne wady, ale ten wątek to nie miejsce na ich roztrząsanie.
-
Chevrolet Epica - Hit czy kit?
> gwarancji, bo po ok. 200kkm. Gwarancja jest do 100. Więc przejeżdżam jeszcze 100kkm na własne > ryzyko. Serwisuję rzeczywiście w ASO przez cały ten czas. Tu mój błąd - myślałem, że gwarancja nie jest ograniczona przebiegiem i po prostu 200 kkm robisz w trakcie gwarancji. Inna rzecz, że jako prywatny użytkownik serwisujący w ASO po gwarancji jesteś dużą rzadkością.
-
Chevrolet Epica - Hit czy kit?
> Do Epiki czy to w ASO czy poza kupisz praktycznie wszystko. Do Rezzo niby też ASO mogło mieć wszystko - ale np. czujnik ABS prawie 400 zł i minimum 3 tyg. czekania. Na szczęście w dawnej popolmozbytowskiej hurtowni kurzył się jeden z czasów świetności DU i był za 120 zł. > natomiast co do dostepnosci części, nazwijmy to mało chodliwych Podam Ci jak to wyglądało w praktyce. Rezzo: Wersja optymistyczna: Usterka - serwis - diagnoza ("hmm, to raczej XXX, nie ma tego w trzech hurtowniach w których się zaopatrujemy, będziemy szukać"), internet - szukanie, znalazłem, zamówienie, przesyłka. Powrót do serwisu z zakupioną częścią. Wersja gorsza: Usterka - serwis - problem z diagnozą - internet, fora, przeglądanie katalogów po rosyjsku - diagnoza. Szukanie części - nie ma, ASO - możemy zamówić z Korei .... Przeglądanie katalogów po rosyjsku, czy przypadkiem z innego modelu GM nic nie pasuje - sukces, jest część identyczna pod innym nr katalogowym - zamówienie, przesyłka - powrót do serwisu z zakupioną częścią i diagnozą. Auta grupy VAG: Usterka - serwis - odbiór naprawionego auta. Serwis diagnozuje niemal na odległość, części kupuje w budce z kebabami. Właśnie za to jest "premia" w cenie Epiki - użytkowo to auto jest warte znacznie więcej niż cena rynkowa, ale ryzyko niedogodności serwisowych powoduje obniżenie ceny rynkowej. Jeśli ktoś chce to ryzyko podjąć, to może być to bardzo dobry wybór.
-
Gdzie polecacie wykupienie AC
> Chyba jednak przesadzasz. Jak uszkodzi zderzak i reflektor to nikt nie zrobi mu szkody całkowitej. A jakie to ma znaczenie co uszkodzi ? Wartość samochodu +/- 10 kpln, w AC całka może być na poziomie 70% - 7 kzł przy stawkach ASO to wiele nie trzeba. Sam miałem sytuację, gdzie była lekka stłuczka miejska, wjazd w tył - uszkodzeń nawet widać nie było, a 7 kpln "pękło" - OC sprawcy zapłaciło.
-
Chevrolet Epica - Hit czy kit?
> Tak! Dodaj do Twojej wypowiedzi, że auta kupujesz jako nowe, serwisujesz w ASO zgodnie z zaleceniami producenta i po upływie gwarancji sprzedajesz. W takim układzie Epica (jak i każde inne) świetnie się sprawdzi. Kupując używane trzeba wziąć pod uwagę egzotyczność tego auta, co często wiąże się z trudną dostępnością części zamiennych i znikomą znajomością samochodu przez mechaników. Drobna usterka może urosnąć do rangi problemu - np. trzeba będzie ściągać z Korei jakiś czujnik, czy inną pierdołę, albo nikt nie będzie umiał tej usterki zdiagnozować. To oczywiście nie przekreśla tego auta, ale trzeba tą okoliczność brać pod uwagę - sam miałem kiedyś egzotyczne auto i mimo że było bardzo fajne i dobrze go wspominam, to tą okoliczność uważam za istotną przy kupowaniu egzotycznego auta.
-
[KzMK]Opel Meriva - prośba o ocenę
> nie wiem czy to ma znaczenie ale auto jest z Włoch Mówisz, że pan handlarz kupił to auto od pana Babbo Natale i chce się swoim szczęściem z Tobą podzielić ? Zapamiętaj - w komisach nie ma okazji. Tam są auta które można było tanio kupić i drogo sprzedać - czyli ulepy, topielce, taksówki itp.
-
[KzMK]Opel Meriva - prośba o ocenę
> niejednym forum istnieje, ale tamta 19,6 i wgniotka na błotniku, w końcu napalił się na 140 > tysięczną fioletową, 14900, za 14 kupił, ma ją 3 mieś i dotarło do niego gdzie haczyk, Na ponad 5,5 tys chciałeś go narżnąć Pewnie chciałeś się z sprzedawcą podzielić zyskiem
-
[KzMK]Opel Meriva - prośba o ocenę
> gość twierdzi, że skupuje samochody z salonów, Patrząc na mobile.de wynika dość jasno, że za takie auto trzeba dać ok. 4 tys. eur., co po dzisiejszym kursie daje 16,8 kzł. Dolicz do tego wyjazd po to auto i powrót - niech będzie tylko 1,5 kzł. Łączne koszty - 18 tys. zł. Pan handlarz chce oddać za 14 tys. zł, czyli chce Ci włożyć do kieszeni 4 tys. zł. Poproś go o dowód osobisty i sprawdź, czy w polu "nazwisko" widnieje: Święty, a w polu "imię": Mikołaj. A, pominąłem w wyliczeniach dokonane przez pana Mikołaja opłaty. Na uczciwość pana handlarza także wskazuje krzykliwe "Opel Meriva 2004" w tytule aukcji w sytuacji, gdy rok produkcji to 2003. Jeśli w mobile.de wrzucimy auta z rejestracją 2004, cena skacze do 4,5 tys. eur, zatem prezent, który pan handlarz chce Ci dać to już ok. 6 tys. zł.
-
Zakup samochodu od osoby prywatnej na spolke cywilna
> IMHO w tej sytuacji - kupić na jednego z wspólników (lub obu na współwłasność) Szczególnie, że inaczej się nie da. Spółka cywilna to tylko umowa, nie byt prawny.
-
Oszczędne bydle
> Nie trzeba peżota, aby mieć 1.6 hdi. Stąd na dziś chętnie bym c30 łyknął - ale mało ich jest. Zdecydowanie więcej jest 308.
-
Renault Captur - bedzie hit?
> nie jest dobre dla producenta Czy ja wiem ? Zapobiega wewnętrznej kanibalizacji modeli.
-
Oszczędne bydle
> Spalanie mnie zaskoczyło - 1,6 HDi jest genialne. Szkoda że reszta peżota odstaje. Miałem kiedyś zastępcze 308 przez miesiąc - było
-
Co zrobić z burakiem z Urzędu Marszałkowskiego z Krakowa
> interwencja do naczelnika urzędu odniosłaby większy skutek Chyba, że to on/jego kierowca/asystentka
-
Jeździłem dziś Teslą Model S
> Ta "bateria" waży dobrze ponad tonę. I co ? Jeśli na granicy PL-UA można w godzinę wymienić podwozie w pociągu, to taką baterię w 10 min też by się dało.
-
Jeździłem dziś Teslą Model S
> i to jest kicha, szkoda że nie opracowali jakiejś "kasety" na wkład bateryjny To rozwiązanie jest tak intuicyjnie oczywiste, że obstawiam jakiś inny powód. Być może chodzi o to, że wprowadzenie go uśmierciłoby samochody spalinowe - więc wejdzie ono wtedy, kiedy na ropie nie będzie się już dało zarabiać. Przecież samochód elektryczny to śmierć wielu biznesów - ewentualnie konieczność przebranżowienia stacji paliw na stacje wymiany akumulatorów, ale już serwisy wymieniające olej, rozrządy, uszczelki pod głowicą itp. tracą sens.
-
Jeździłem dziś Teslą Model S
> masz samochód którym przejedziesz max 500km dziennie, Ile razy w roku robisz więcej niż 500 km dziennie ? Jestem przekonany, że dla 95% użytkowników samochodu to nie jest realny problem.
-
Samochód do 8tyś
> Aha to tylko VAGi sprowadzają bite a inne auta to same perełki ? ciekawa teoria. Nie, VAGi sprowadzają w każdym stanie, bo lud ich pragnie i pożąda. No i mają być tanie. > Ibiza /Polo jest o wiele bardziej dotknieta przez rudą niż Golfy z tego samego roku Wcale mnie to nie dziwi. Jednak mojemu egzemplarzowi pod tym względem nie mogę nic zarzucić - prawie 10 lat młodsze Yeti jest pod tym względem zdecydowanie gorsze.
-
Samochód do 8tyś
> co przywozi z włoch, te rdzy nie mają To tak jak mnie naszła refleksja w HR, jak oglądałem fiaty uno bez rdzy - że to nie problem Uno, tylko tego, że go przytargano w nieodpowiedni klimat.