Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

noras

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez noras

  1. > Ale wiesz, dochodzą takie rzeczy jak stres i emocje, To jest element jego zawodu. Jeśli nie umie się w takiej sytuacji zachować - mógł być chory, albo mieć nagłe sprawy rodzinne. Nie wnosił na tej konferencji żadnej wartości dodanej, a jedynie błysnął chamstwem. > A teksty z prl'em i t.p. zachowaj dla siebie albo swojej rodziny, Pozwolisz, że z wolności słowa i wypowiedzi będę korzystał w wybrany przez siebie sposób, dopóki to jeszcze jest możliwe ? > na twoim poziomie. Robisz to samo co Baran, tylko nieco subtelniej. Nie wydaje mi się, żebym proponował komukolwiek wspólne wyjście do toalety i oglądanie penisa. W ogóle penisy mnie mało interesują.
  2. > Co do Kubicy - obawiam się, że może poważnie ucierpieć walcząc ze swoimi demonami Też mi się wydaje, że przyjęta metoda nie mów, nie pytaj, udawaj że nie widzisz jest słaba. Zawsze będą spekulacje, domysły itp. Lepiej by było powiedzieć - stan mojej ręki jest taki a taki, opinie lekarzy są takie i takie, szanse na powrót do F1 są takie a takie (albo zgodnie z nauką szans nie ma, ale od czego są cuda). Po co ściemniać ????
  3. > Dziennikarze mieli wyraźną sugestię żeby pytania nie dotyczyły ręki Kubika. To może trzeba ich było nie zapraszać ? Tylko zrobić sobie konferencję we własnym gronie ? Dziennikarze od tego niestety są - żeby zadawać pytania na te tematy, które interesują ludzi, a nie takie na jakie chce mówić pytany. Takie "dziennikarstwo" jakiego oczekujesz było w PRL, gdzie "dziennikarze" "pytali" tylko o to co sekretarz chciał powiedzieć. > Temu "dziennikarzynie" jednak, jedyne co przyszło do łba to zapytać o rękę. Bo brutalna prawda jest taka, że to ludzi interesuje. Większość czytaczy onetu i innych masowych mediów Kubicę kojarzy z prawie śmiertelnego wypadku. Kolejna brutalna prawda jest taka, że gdyby nie w zasadzie brak prawej ręki, to Kubica rajdy i Lotos miałby centralnie gdzieś - zresztą sam unikał polskich mediów i radził wszystkim młodym kierowcom, żeby jak najszybciej wyjeżdżali z Polski, bo tu się nic nie osiągnie. Teraz, jak jest inwalidą, to do tej Polski wrócił i chętnie przyjął pieniądze polskiego sponsora .... > Odpowiedź Barana oczywiście była mało kulturalna, ale wierz mi, są niepisane zasady że takiego materiału się nie publikuje. Widzisz, jest jeden sposób na to, żeby taki materiał nie poszedł w świat - nie pozwolić mu powstać. Gość mógł się zachować z klasą, ale pokazał swój poziom. Nawet jeśli uznał, że pytanie dziennikarza było chamskie, to postanowił go tysiąckrotnie przebić w chamstwie .... > Ale szmaciarze dla rozgłosu robią teraz wszystko.. Klasa polega na tym, że zachowuję się tak, żebym nie musiał się tego wstydzić. A pan Baran pokazał "klasę" ....
  4. > A ten dziennikarz takiej riposty. Jeśli uważasz, że człowiek na jakimkolwiek poziomie w jakiejkolwiek sytuacji publicznie powinien użyć takiej wypowiedzi, to ja nie mam słów, żeby się do tego odnieść. Może by to śmieszyło gimbusów - i jak dla mnie wypowiedź p.Barana jest na poziomie gimbusa. Może jest dobrym pilotem - ale na miejscu zarządzających PR-em Lotosu powiedziałbym mu, że ma publicznie nigdy więcej się nie wypowiadać.
  5. > Maciej Baran, krótko i na temat. Żenada - cóż, gość jest godzien swojego nazwiska.
  6. > i pytanie czy całoroczna da radę? IMHO tak. Podjazd do domu mam trochę pod górę - jak leży trochę kopnego śniegu to łatwiej mi się wjeżdżało Ibizą na Navigatorach2 niż Yeti na zimówkach (Michelin) - owszem, pewnie duża w tym zasługa ciężkiego diesla z przodu w Ibizie, ale Navigatorom nie mam nic do zarzucenia w warunkach zimowych. Także bez problemu przejechałem drogę Trstena - Zuberec - Huty - Liptowski Mikulasz po białym.
  7. noras odpowiedział Sw_irek na temat - Motokącik
    > Ja o tym wiem, ale wiem tez o tym ze niektore WK wogole owych 17zl nie biora, Bo opłata skarbowa nie wpływa na ważność pełnomocnictwa. To sprawa między Tobą a US.
  8. > Floty pojda raczej do Opla. Nie tyle floty pójdą do opla, co sprzedawcy flotowi zaoferują opla. Choć wreszcie by mogli zrobić ofertę chevroleta - jest aveo, cruze i malibu.
  9. > Natomiast nie zauważyłem debili czy idiotów na drogach, którzy przekraczają prędkość zdecydowanie > ponad rozsądek, wyprzedzają w miejscach gdzie jest to przynajmniej ryzykowne typu noc, pod Proste. To jest już trzecie pokolenie, które jeździ samochodami po autostradach. Za 50 lat w Polsce też tak będzie - na razie więcej w nas ułańskiej tradycji. Są przystosowani do tego, że siada się na autostradę, zapina 130 km/h i jedzie - a nie trzeba wariować na każdym możliwym odcinku, bo za chwilę będzie 50, teren zabudowany i progi zwalniające. > górę, zakręt... Oczywiście widziałem takie przypadki, ale w wykonaniu Polaków... I potem idzie w świat bajka o złych policjach, co to Polaków nienawidzą. A prawda jest prosta - jak na polskich drogach litewscy tirowcy jadą jak u siebie, to my robimy - tak samo reagują Austriacy na wyczyny mieszkańców (głównie azjatyckiej części) PL. > Auta mają lepsze jak w PL ale tych nowszych z górnej półki to chyba nie widziałem wcale. Traktują auto normalnie, nie jak przydomową kapliczkę.
  10. noras odpowiedział iwik na temat - Dacia
    > a realnych podstaw do wiary w niezawodność Skody, Renault czy Peugeota nie ma. Chyba że się ma zaprzyjaźnionego flotowca w firmie, która którąś markę eksploatuje - wtedy masz absolutnie pewne info jak się dana marka psuje. Jeszcze lepiej jak ta firma zmieniała marki floty - masz dane porównawcze.
  11. > sensu klientów. Czy też może jakiś ukryty sens w tych działaniach jest? Sam się nad tym zastanawiałem, w sytuacji, gdy odrzuciłem samochód z ceną cennikową 80 kpln, zakładając że nie ma szans kupić go za 60 kpln - a okazało się że parę miesięcy później kolega go za taką cenę kupił. Więc klasycznie odstraszyli klienta.
  12. noras odpowiedział Grzaniec na temat - Motokącik
    > Czyli jak większość kilkuletnich, dzisiejszych aut Nie, zdecydowanie powyżej średniej - psuje się po francusku. Francuskie auta (jak i Fiaty) mają swoich zwolenników, którzy wytłumaczą sobie, że "to czysta eksploatacja" i będą nadal zadowoleni. > Land Cruiser jest i pewnie będzie poza zasięgiem finansowym - nie tyle w zakupie co i w serwisie. Serwisowo jest zdecydowanie tańszy od Pathfindera - co prawda oba auta kumpel miał nowe, ale w serwisie Nissana bywał często, Toyoty - tylko na przeglądach. Kontrfaktyczne i kontrlogiczne byłoby założenie, że w cudowny sposób Pathfinder po zakończeniu gwarancji przestanie się psuć.
  13. noras odpowiedział Grzaniec na temat - Motokącik
    > Co to warte? Kumpel miał, z renaultowskim dieslem. Upierdliwa awaryjność drobiazgów, ale wkurzających - wracał ze Szwajcarii z niedomkniętym dachem, kluczyk ("hands free") czasem głupiał - auto gasło znikąd, albo nie odpalało. Dość szybko przecierała się skóra na wyposażeniu wnętrza (gałka biegów, mieszek ręcznego). Rdzewiejąca tylna klapa - potwierdzam. Serwis (ale to raczej przypadłość konkretnego krakowskiego serwisu) żenująco słaby - klekoczący zamek tylnej klapy usiłowali naprawić owijając bolec taśmą klejącą Jak kiedyś byłem z nim przy okazji w serwisie - zgłupiał kluczyk i auto nie chciało odpalić, serwis najpierw wymienił baterię w pilocie (nie pomogło), potem powiedzieli żebyśmy poczekali 15 min. to przeprogramują kluczyk. Po pół godziny zapytani ile jeszcze odpowiedzieli że nie wiedzą.... Po kolejnych pół godzinie i zrobieniu afery (siedzimy godzinę i nikt nic nie wie) dali jakiegoś zastępczaka - z tego co mówił kumpel auto mu oddali następnego dnia późnym wieczorem. Miał jakieś problemy z klimatyzacją - raz pad mechaniczny, raz pad elektroniki. Generalnie dość często odwiedzał serwis gwarancyjny. > Jak sprawują się napędy? Widziałem jakieś filmy na YT to ten czołg nawet nienajgorzej sobie radzi w terenie... Jak jeździło, to było całkiem fajnie - zdarzyło nam się być tym autem w 7 os. (4 dorosłe, 3 dzieci) w Alpach - zupełnie OK na długą trasę z pełnym ładunkiem. Kumpel zmienił na Land Cruisera V8 i odczuł zdecydowaną poprawę pod każdym względem, szczególnie bezawaryjności.
  14. > Inna ścieżka - by nie słuchać mądrości pana z okienka No wiesz ? Jak możesz podważać najświętsze słowa Pana z okienka w samym Wydziale Komunikacji ? Przecież on ma zeszyt, w którym są same święte słowa ! A czy umowa na pewno "notarialnie zrobiona" ? Bo wg niektórych tutaj obecnych będących jaśniejącą krynicą mądrości tylko taka jest ważna.
  15. noras odpowiedział Ryb na temat - Motokącik
    > Ale stał Pathfinder. Gdyby nie ta cena... Kolega miał. Mnóstwo wkurzających usterek, z którymi serwis słabo sobie radził - elektryka psuła się po renault'owsku. Zmienił na Land Cruiser'a V8 i poczuł co to znaczy bezawaryjność.
  16. > Powstrzymaj się od inwektyw, Na jakiej podstawie twierdzisz że jest to inwektywa ? Słowniki są dokładnie tego samego zdania co ja: pierwszy: - kłamca - człowiek, który świadomie kłamie drugi - pwn kłamać 1. «świadomie mówić nieprawdę» 2. daw. «nie być w zgodzie z czymś» kłamca, kłamczuch kłamczucha Nie ma tam, że jest to wulgarne, czy tym podobne - a kolega świadomie kłamał. Te zdania: "W urzędzie może być to członek rodziny, przy takich transakcjach K-S w razie "czegoś" jedynie honorowana podkładka to notarialnie zrobiona, resztą sobie można się podetrzeć, poczytać lub włożyć w buty." "W przypadku gdybyś zrobił to na gębę lub napisał tylko odręcznie-nigdzie nie byłoby to honorowane. Czyli handlarz mógłby sprzedać w imieniu ex właściciela auto, jedynie mając notarialne upoważnienie do sprzedaży (...)" są oczywiście nieprawdziwe, co sam ich autor przyznał dalej. Zatem - świadomie mówił nieprawdę, czym wypełnił definicję słowa "kłamca". słownik pwn - oszust oszust "mężczyzna świadomie wprowadzający kogoś w błąd"; Tymi samymi zdaniami świadomie wprowadzał w błąd społeczność AK. Czyli również słownikowa definicja pasuje. Także nie ma że jest to określenie wulgarne. Nie bądźmy hipokrytami i nie ukrywajmy prawdy - w imię czego mamy ukrywać że ktoś świadomie kłamie i wprowadza innych w błąd ? Naprawdę uważasz, że właściwie postępujesz broniąc kogoś kto świadomie kłamiąc wprowadza ludzi w błąd ?
  17. > latami. Zanim kogoś nazwiesz oszustem i kłamcą proponuję odrobinę pokory, bo ostatnio w Jesteś kłamcą, bo twierdzenie, że pełnomocnictwo pisemne jest niewystarczające jest KŁAMSTWEM. Masz (a przynajmniej powinieneś mieć) świadomość tego - jeśli w takiej sytuacji publicznie piszesz kłamstwo to jesteś kłamcą. Równocześnie jesteś też oszustem, gdyż Twoją intencją jest doprowadzenie ludzi do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez poniesienie niezasadnych kosztów notarialnych. Te określenia to absolutna prawda - jesteś kłamcą i oszustem. > mojemu klientowi-ile to potrwa?Następnego dnia wysłałem Panu notarialne potwierdzenie > priorytetem i zarejestrował bez gadania. Rozumiem, że jakby pani z okienka z WK wymagała poświadczenia Twojej moralności przez proboszcza i rabina też byś dostarczył ? > właścicielem danych na umowie-nigdy bym nie zaryzykował upoważnienia odręcznie napisanego. To co innego - Ty możesz oczekiwać nawet podpisu własną krwią na byczej skórze. Polskie prawo ma inne wymagania. > Wiesz skoro Ty mnie od oszustów i kłamców zaczynasz wyzywać (co jest pomówieniem w tym wypadku, ale > w końcu cytujesz KC więc pewnie zdajesz sobie z tego sprawę) Nie, nie jest pomówieniem - wykazałem Ci wyżej, że Twoje wywody były kłamstwem i oszustwem. > dlatego powstrzymam się od komentarza, a powyżej napisałem że wg KC jest tak jak przytoczyłeś, Czyli przyznajesz że kłamałeś ? > co nie znaczy że firma czy urząd nie mogą wymagać inaczej. Aha, czyli kodeks to taki żart, a prawo stanowi panienka w okienku. Nie, przecież zapomniałem - kodeksy są dla studentów, żeby mieli czego się uczyć, w Polsce obowiązuje prawo zeszytowe, które znają wyłącznie urzędnicy. >Spróbuj sobie z takim upoważnieniem pójść gdziekolwiek, po telefon komórkowy czy w inne miejsce, Operator telefonii komórkowej może mieć kaprys że zawiera umowy o świadczenie usług wyłącznie z osobami mającymi 37 lat i 25 dni - jego sprawa, wolno mu, jest podmiotem prywatnym.
  18. > i to jest prowda. auto to punciak z lpg za 4500zł. Za 4,5 kzł zapaskudzić sobie kartę karną ?
  19. > stempel, kasuje za to XX zł, a Ty wyjeżdżasz jutro spokojnie. W przypadku gdybyś zrobił to na > gębę lub napisał tylko odręcznie-nigdzie nie byłoby to honorowane. Czemu wprowadzasz ludzi w błąd ? Głupotę potrafię zrozumieć, celowego kłamstwa i oszustwa nie. Jeśli uważasz, że nie będzie to honorowane - proponuję Ci taki układ - wyślesz mi pełnomocnictwo podpisane własnoręcznie wraz z dokumentami samochodu. Jeśli mi się uda sprzedać auto - kasa ze sprzedaży jest moja. Ja się tym od Ciebie odróżnię, że przytoczę przepis kodeksu cywilnego: Art. 99. § 1. Jeżeli do ważności czynności prawnej potrzebna jest szczególna forma, pełnomocnictwo do dokonania tej czynności powinno być udzielone w tej samej formie. § 2. Pełnomocnictwo ogólne powinno być pod rygorem nieważności udzielone na piśmie. Do sprzedaży samochodu nie jest potrzebna forma notarialna, zatem NIE JEST potrzebne pełnomocnictwo w tej formie. > Czyli handlarz mógłby sprzedać w imieniu ex właściciela auto, jedynie mając notarialne upoważnienie > do sprzedaży, umowa in blanco jest nielegalna i śmierdzi. Tyle. Poniał? Poniał to możesz do swoich azjatyckich kolegów mówić. O umowie in blanco się wypowiadałem. Co do "notarialnego upoważnienia" zwyczajnie kłamiesz. > Wystarczy czy coś jeszcze indywidualnie potrzebujesz wiedzieć? Tak. Dlaczego wypowiadasz się w sprawach o których nie masz pojęcia ?
  20. > W urzędzie może być to członek rodziny, przy takich transakcjach K-S w razie "czegoś" jedynie > honorowana podkładka to notarialnie zrobiona, resztą sobie można się podetrzeć, poczytać lub > włożyć w buty. Masz w rodzinie notariusza, sam jesteś notariuszem, że naganiasz kłamliwie na zbędne usługi notarialne ? Wiem, że jest kryzys i na rynku ciężko - ale bez przegięć, NIE JEST POTRZEBNE nic w formie notarialnej do sprzedaży samochodu. > Takie zachowanie jest po prostu nielegalne i koniec kropka, Wskaż proszę przepis, który nakłada obowiązek formy notarialnej w takich przypadkach. Opcje są 2: - albo nie masz wiedzy i jest to wypowiedź "nie znam się to się wypowiem", - albo ją masz i naganiasz na zbędne usługi notarialne.
  21. > kradzionym czy z inną wadą prawną) i organy ścigania Ci się dobierają- tez wtedy taki kozak będziesz? Chciałbym zobaczyć minę takiego cwaniaka, jak się okazuje, że w dacie którą wpisano w umowie właściciel auta już nie żył, przychodzą spadkobiercy i mówią, że umowa została sfałszowana, samochód stanowi element spadku. Samochodu nie ma, kasy nie ma, jest sprawa karna na biegu .... Handlarz ? Jaki handlarz - toś se Pan słabą linię obrony wymyślił z nieistniejącym handlarzem - powie prowadzący postępowanie przygotowawcze ....
  22. > co grozi za zakup auta od handlarza , gdy handlarz ma papiery do auta ale umowa jest wypisana in > blanco na osobe w dowodzie? Art. 270. § 1. Kto, w celu użycia za autentyczny, podrabia lub przerabia dokument lub takiego dokumentu jako autentycznego używa, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. § 2. Tej samej karze podlega, kto wypełnia blankiet, opatrzony cudzym podpisem, niezgodnie z wolą podpisanego i na jego szkodę albo takiego dokumentu używa. > sposob handlarza na obejscie podatku dochodowego. Albo na sprzedaż auta kradzionego, czy w inny sposób uzyskanego. > Mozna pojsc na policję i sprawdzic czy nie kradzione. Czy po takim sprawdzeniu mozna władować się > na minę? Jak masz czystą kartę karną, to bezwzględnej odsiadki nie wyłapiesz. Ale następnym razem już będziesz miał duże szanse. No i bez czystej karty karnej może być trudno wykonywać niektóre zawody. Ale przecież najważniejsze, żeby pan handlarz więcej zarobił.....
  23. > Da to coś pod kątem bezpieczeństwa przy małym dziecku, czy i tak wepchnie? Zastanawia mnie, czemu ludzie sobie utrudniają życie. Przecież dziecko znajdzie się u cioci, u znajomych i w wielu innych miejscach, gdzie będą niezabezpieczone gniazdka i co wtedy ? Przy swoich dzieciach nigdy nie zabezpieczałem gniazdek w żaden sposób - jednak dość konsekwentnie reagowałem (a i klaps się zdarzył) na zbliżanie się do gniazdka. W końcu każda odpuściła. Uważam, że to dużo lepsze rozwiązanie niż wymiana gniazdek, zaślepki czy inne cuda.
  24. > Dlaczego? Wyszedłem z wniosku, że jak i tak mam co roku wymieniać, to wolę za 25zł a nie za 90... Rzecz w tym, że wkłady możesz wymieniać i co miesiąc, a efektu nie będzie. Raczej zakładam, że trafiłeś na uszkodzony egzemplarz - zdarza się - i jak wymienisz, będzie OK na lata.
  25. > Tym razem chciałbym wymienić sam wkład, Nie idź tą drogą, to ślepa uliczka. > jakiej wersji silnika tutaj mowa, 1.8 czy 1.6? Moje analizy były robione dla 2,0 - które jest bliźniacze z 1,8.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.