Zawartość dodana przez noras
-
Lacetti HB
> Ale przyznaj szczerze co to za egzotyka w takim lacetti? Objawy. W VW przypadkowo spotkany mechanik zdiagnozuje problem nawet jak mu o nim opowie blondynka. W Lacetti będzie musiał obejrzeć, a często nie będzie mógł podpiąć się do komputera bo ma VAG'a i podstawowy prosty interfejs do całej reszty, który pozwala na diagnostykę w ograniczonym zakresie. Z diagnostyką głupich błędów ABS w Rezzo i Aveo był problem.
-
Lacetti HB
> Na to jest jedna rada - zmienić mechanika na takiego co umie coś sam poszukać albo zrobić, a nie > tylko wykonać co mu palcem pokażesz... Rzecz w tym, że przy autach popularnych każdy umie zrobić, przy egzotykach mu się nie chce, bo w czasie kiedy będzie szukał i myślał może zarobić na naprawach kilku aut popularnych.
-
Lacetti HB
> Ale i tak czytając jego wypowiedzi to tylko auta z wiadomym znaczkiem się liczą i są niezawodne. Po licznych DU/Chevroletach użytkuję auta grupy VW i zauważalnie odczuwam spadek awaryjności. Np. nie mam problemu z dostaniem się do zamarzniętego samochodu - co w DU było standardem. Również odczuwam większy komfort serwisowania tych aut - nie muszę części szukać na własną rękę, bo są na tyle popularne, że mechanik dziś zamawia, dziś dostaje. Nie muszę także studiować TIS-a i katalogów na ruskich stronach, żeby dopasować do Rezzo część od Nubiry/Lacetti - bo część jest identyczna, a nr katalogowy ma inny. Również rozwiązania problemów nie muszę szukać po forach - bo auto jest na tyle popularne, że każdą usterkę każdy mechanik już widział i w praktyce przerobił i jest w stanie ją bezbłędnie zdiagnozować na podstawie pierwszych objawów.
-
Lacetti HB
> Czyli na temat laciettiego za wiele nie może powiedzieć. Miałem: Espero (najlepsze DU), Leganzę (najgorsze DU), Aveo (tanie, benzynoholik), Rezzo (bardzo fajne, choć ekstremalnie egzotyczne auto). Jeśli myślisz, że Lacetti nie współdzieli mechaniki z Rezzo i momentami Aveo, to się grubo mylisz. Również się mylisz, jeśli uważasz że Chevrolet to nie DU. Ja wcale nie mówię, że to złe auta, mówię tylko żeby zdjąć różowe okulary.
-
Lacetti HB
> biorąc pod uwagę niską awaryjność Chevych Niska awaryjność jest legendą - nie jest zastraszająco wysoka, ale nie jest też rewelacyjnie niska. Zwykły średniak taniej marki. Dostępność części mechanicznych zdecydowanie gorsza niż do grupy VW - no, ale części do VW kupuje się w najbliższym punkcie handlowym (może to być budka z kebabami, kiosk ruchu, czy żabka). Nie jest to jednak cecha marki, tylko faktu jej egzotyczności - jeśli allegro wypluwa 156 ofert sprzedaży Lacetti a 1613 ofert sprzedaży Golfa V to chyba dość jasne, że sprzedawca w budce z kebabami ma jakieś 10x większe szanse na sprzedaż czegokolwiek do Golfa niż do Lacetti.
-
jest cennik nowej octavii...
> Wysmiewam marketing Skody, Myślisz, że Skoda ma jakąkolwiek niezależność ? Sam zrobiłem jak zobaczyłem w niemieckiej (w sklepie w Austrii co prawda, ale zakładam że nie mają odrębnej lokalizacji) gazecie test porównawczy Octavii III i aktualnego Passata, który wygrała Octavia .... Może to grunt pod nowego, lepszego Passata ?
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> Jak szanować prawo kraju, którego minister finansów wpisuje wprost w budźecie, ze obywatele > popełnią tyle wykroczenia na sumę 1.5 miliarda ? Tak jest, ma założyć że w granicach RP to sami święci mieszkają i nikt nigdy najdrobniejszego wykroczenia nie popełni .... To jest budżet - on po prostu musi dokonać pewnych założeń - a tu się robi z tego wielki dym.
-
Polacy rzucili sie na antyradary
> Jak jadę autostradą 130-140 to nie wyprzedzają mnie tylko tiry i auta z lawetami. To jest dla mnie powalające - na czeskiej, austriackiej autostradzie odpoczywam - zapinam na licznik 140 (czyli realne +/- 132) i jadę, od czasu do czasu coś wyprzedzając, równie rzadko będąc wyprzedzanym. Jak coś daje ok. 200 km/h - zwykle ma polskie tablice. Mam wrażenie, że trzeba nam 20-30 lat, żebyśmy przywykli do autostrad i nauczyli się z nich korzystać jak Europejczycy - bo na razie wygląda to jak dzika horda azjatów, która wpadła do knajpy i musi zeżreć wszystko, kelnerki zgwałcić i knajpę spalić w pół godziny.
-
Duże kombi dla rodziny 2+3
> Ale mam jeszcze takie przemyślenie o kombi. IMHO kombi się nie sprawdzi przy 2+3. Szukałbym MPV z trzema niezależnymi fotelami z tyłu.
-
Dla rodziców.... Nowe, benzyna i 5drzwi
> Chcą mieć nowszy, własciwie to narazie mama chce Rzecz w tym, że auto podobnej klasy nie zrobi odczuwalnej różnicy pomiędzy 2008 a 2013 .... > polecieli do ciepłych krajów powiedział "po moim trupie". Staruszek boi sie latać samolotami i już... To może niech wsiądą w to Polo i zrobią sobie objazdówkę po Europie z noclegami w fajnych miejscach ? Mam nieodparte wrażenie, że w kategorii zrobienia sobie przyjemności za X0 kpln zmiana auta 2008 (o przebiegu poniżej 100 kkm) na 2013 będzie miała słabą relację ceny do efektu. BTW - może powiesz coś więcej o tym Polo - będzie do sprzedania ?
-
Dla rodziców.... Nowe, benzyna i 5drzwi
> Ojciec sobie chwali i chce aby jeszcze zostało bo faktycznie zmienia tylko olej i filtry (nawet > klocki są jeszcze oryginalne), teraz zimą aku padło no ale wiadomo.... Wiek akumulatora i > krótkie trasy. To jakie jest uzasadnienie zmiany ?? Bo jeśli wielkość auta OK, wyposażenie bogate, przebieg obstawiam niewielki - różnicę w cenie chyba wolałbym wydać na wakacje w ładnym miejscu.
-
Odmowa rejestracji - co dalej?
> Poszedłbym dalej - DR to w rzeczywistości decyzja administracyjna. A to nie jest jedyny obowiązujący pogląd. Wiem, że na temat czy DR jest decyzją, czy nie były spory i aktualnie w trakcie rejestracji poza DR wydawana jest decyzja.
-
Odmowa rejestracji - co dalej?
Masz dwie drogi. Pierwsza - idziesz do naczelnika i pokazujesz mu: - art. 72 ustawy prawo o ruchu drogowym, wskazując że w zapisach następujących po słowach: "Rejestracji dokonuje się na podstawie:" nie ma słów "dokumentacji z innego WK", - okazujesz mu notarialny odpis posiadanego przez Ciebie DR (nie dajesz mu oryginału, bo go "zgubią") - i wskazujesz na art. 76. § 1. kpa - "Dokumenty urzędowe sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie działania stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo stwierdzone." - czyli że ten dokument stwierdza, że pojazd był zarejestrowany i pośrednio dowodzi tego, że niezły burdel siostry mają w tym swoim archeo, Po tym wszystkim go informujesz, że jeśli wyda decyzję odmowną, to oczywiście ją zaskarżysz. Druga - czekasz na decyzję odmowną, czytasz jej uzasadnienie i jak się skończysz śmiać z głupoty urzędników, piszesz odwołanie, w którym podnosisz argumenty jak powyżej. Jest jeszcze droga jeden i pół - prosisz o realizację drogi nr 1 kolegę adwokata/radcę - urząd łatwiej przełknie pouczanie przez fachowca.
-
luźne rozważania nad klasą B
Dynamiczne i dla 2 osób - Abarth 500, Mini (Cooper, Cooper S). Po co im 5 drzwi w 2 os. aucie ?
-
10.000 co kupić ?
Rozumiem, że do Stilo pcha Cię tradycja i pewnie dobre wrażenia z Uno. Niestety, Fiat dobre robi małe samochody, wyżej już mu nie wychodzi - spójrz na raporty awaryjności: 2008/2009 - Stilo okupuje końce tabeli, przekrojowo - w każdym roku zawsze na końcu Nie rozumiem fenomenu tego nieudanego auta na AK - zresztą zauważ, że sam Fiat udaje że Stilo nie było - następca wrócił do nazwy Bravo (choć stare Bravo specjalnie lepsze nie było). Z 10 k to nie poszalejesz - ale Astra II jest w Twoim zasięgu, jak porównasz awaryjność - wg drugiego linku, Astra zawsze będzie lepsza. Tutaj też nie rozumiem AK-owych zachwytów nad dychawicznym 1,6 8v - 1,4 16v 90 KM jest pod każdym względem lepszym silnikiem. Unikałbym 1,6 16V 100 KM - lubi pić olej.
-
Do wydania 70-80.000 zł
> Ogólnie to są bardzo luźne rozważania, bo ceny tych "limuzyn" czy to od Audi czy Bmw i innych są po prostu niskie. Bo są ku temu powody. Auto jest drogie w eksploatacji - koszty paliwa, przeglądów, serwisu. Jak przegląd kosztuje 3k zł to przy aucie za 300 k zł ma się to tak, jak 500 pln przy aucie za 50 k zł - czyli tanio, ale ten przegląd nadal kosztuje 3 kzł, a auto już nie 300, ale 30 .... i przegląd robi się drogi. Takie auta w większości są eksploatowane jako firmowe - dla zarządu itp.. - więc leasing, max 5 lat i w rynek - czyli nie ma chętnych na coś takiego na rynku wtórnym. Prezes nie będzie jeździł 10 letnim staruchem, którego eksploatacja jest ekonomicznie nieuzasadniona (wysokie koszty napraw), poza tym - po aucie widać, że ma 10 lat. > A ewentualny zakup byłby z ciekawości tylko i wyłącznie, pojeździć rok i można sprzedawać. Mogłoby się okazać, że będziesz go sprzedawał kolejny rok - dwa, bo trudno będzie znaleźć klienta. Spróbuj stworzyć obraz potencjalnego klienta: - młody chłopak - za drogie, za duże, za mało "sportowe", - rodzina - za stare, niepraktyczne, - starszy człowiek - za duże.
-
Jakie wycieraczki?
> Teraz kupiłem ALCA i narazie jestem zadowolony. Też ostatnio kupiłem płaskie Alca i jak na razie OK.
-
100kkm w Lexusie GS 460
> No tak, 500 samochodów rocznie powoduje że trudno mieć więcej niż jedną zmianę oleju dziennie Weź pod uwagę jeszcze to że połowa właścicieli uzna, że ASO to zdziercy i "przegląd" zrobi - olej wymieni ze szwagrem i pojedzie na SKP. Ceny w ASO są dla flot, żeby pokazać klientowi flotowemu - "tak Cię lubimy, że Ci damy 30% rabatu od cennika".
-
Odcinkowy pomiar prędkości
> No projekt jest aby właściciela Firmom leasingowym szybko pozabierają prawa jazdy
-
Odcinkowy pomiar prędkości
> Mistrzostwo swiata... tyle kombinacji, bo sie nie da 5km przejechac przepisowo Zupełnie nie o to mi chodzi. Nie godzę się na partackie tworzenie złego prawa. Są pewne podstawowe zasady prawa karnego - czyli że postępowanie prowadzi organ ścigania, a oskarżony nie ma obowiązku dostarczać dowodów swojej winy - i te zasady w polskim kodeksie postępowania w sprawach o wykroczenia są: "Art. 54. § 1. W celu ustalenia, czy istnieją podstawy do wystąpienia z wnioskiem o ukaranie oraz zebrania danych niezbędnych do sporządzenia wniosku o ukaranie, Policja przeprowadza czynności wyjaśniające. " to Policja ma przeprowadzić te czynności, ma siły i środki właśnie po to, żeby wskazać osobę, która wykroczenie popełniła - i od modelu torturowania podejrzanego aż się przyzna i zasady "confessio est regina probationum" chyba już odeszliśmy. "Art. 74. § 1. Oskarżony nie ma obowiązku dowodzenia swej niewinności ani obowiązku dostarczania dowodów na swoją niekorzyść. " - w zw z art. 20 kpsw. Co do trybu administracyjnego - jeśli działanie miałoby podlegać opłacie administracyjnej, nie mogłoby być jednocześnie wykroczeniem - czyli należałoby uznać, że jazda 100 km/h po mieście jest dopuszczalna i podlega opłacie np. 10 zł/km.
-
Odcinkowy pomiar prędkości
> Uprościłem. Uściślijmy - za nie wskażanie na żądanie Czekaj - jakie nie wskazanie ? Załóżmy pomiar na odcinku 5 km i właściciel pisze: Samochód prowadzili: 1. Jan Kowalski - od km 00 do km 1,233 2. Andrzej Malinowski - od 1,233 do 1,4 3. Zofia Kowalska - od 1,4 do 2,4 4. Janina Malinowska - od 2,4 do 4,4 5. Franciszek Malinowski - od 4,4 do 5,0 - co z tym zrobisz ?
- Bagażnik na narty
-
Bagażnik na narty
Jako budżetowe rozwiązanie jest bardzo OK. Bagażnik bazowy kupisz jakikolwiek - czasem można trafić na używkę w fajnej cenie na allegro - komuś została po aucie. Mam podobne rozwiązanie do Ibizy i na krótki wypad jest OK. Owszem, trochę go słychać, ale odgłos dizla i tak zagłusza. Zresztą każdy bagażnik słychać, nie ma siły.
-
Bład w tymczasowym dowodzie rejestracyjnym
Ja bym zgłosił błąd w WK, żeby go nie powtórzyli we właściwym DR. Na piśmie, żeby nie chcieli Cię obciążyć kosztami.
-
Samoobsługa lpg...
> I jak ten LPG zatankuje baba która nawet benzyny sama nie umie nalać? Krótka spódniczka, szpilki - i jakiś głupi się znajdzie