Zawartość dodana przez Dareek
-
Rysa na lakierze - czas na konsylium.
> Przeciez ewidentnie widac, ze oprocz rysy jest jeszcze delikatna wgniotka po lewej stronie wiec nie > wiem do czego piejesz... czytaj ze zrozumieniem - napisałem że jest wgniecenie i należy je blacharsko naprawić tylko porady o domowym "wypychaniu" błotnika skończą się koniecznością wymiany całego błotnika. Tak wiem na forum jest wszystko proste i banalne. Czekam na poradę aby jeździł dalej - sama zniknie
-
Rysa na lakierze - czas na konsylium.
oddaj do lakiernika niech naprawi - żaden detalingowiec tu nie poradzi bo wgniecenie jest "na ostro". a porad typu "walnij od spodu" to
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> co za przedziwna konfiguracja! skóra na desce a jednocześnie brak klimy. Nikt I wł.w salonie nie > podpowiedział żeby taki "drobiazg" dobrać? Wiesz- ile ludzi tyle pomysłów Cena klimy to w tym przypadku ponad 10% ceny - może dostał jakąś fajną ofertę - nie wiem. > świadomie sie zdecydowałeś na używane auto bez klimatyzacji? oczywiście ze tak- samochód służy niejako firmówka - każdy wsiada i jedzie . A że go kupiłem za taką kasę że śmiech to nawet minuty się nie zastanawiałem czy brać (autko miało uszkodzony lakier na masce, pękniętą od kamienia szybę przód i wyłamane mocowania prawej lampy) No i się nie zawiodłem- tak idiotoodpornego samochodu na ekstremalną esploatację w obecnych czasach ciężko poszukać ( no chyba że Pandę II bo to to samo) co 12-15 tkm wymiana oleju i po 45 tkm wymieniłem klocki za całe 40 pln
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> Ooo, a to ciekawe. Jakie są różnice? z zewnątrz poznasz po obrysach i tylnej klapie. Wewnątrz inna deska po stronie pasażera- tu jest duży zamykany schowek. Z tego co wiem inna instalka elektryczna, do tego niedostępny na pl rynku silnik wraz z automatem,
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> Jechałem w zeszłym roku w listopadzie w Szkocji Fiatem 500 który miał chyba z 5tyś mil przebiegu > (znaczy nówka ) i miał ten stary licznik. > To chyba nadal zależy od wersji, a nie tylko od rocznika. z tym budzikiem 500-tka jest w sprzedaży ok 3 miesięcy poza tym 500- tka na USA robiona jest w Meksyku- niestety mimo identycznego wyglądu auto jest technicznie odmienne od europejskiej wersji-robiłem rozpoznanie bo chciałem takie przytargać z USA.
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> Jak już sobie pokazujemy to w naszym wygląda to trochę inaczej. > Egzemplarz mojej żony z zewnątrz ma chromy, listwy itp. jak Twój. Super wygląda naprawdę > Masz też lepszy wydech? (z szerszą końcówką) mam > Ale w środku ma chyba wszystko możliwe: skórę na siedzeniach, gałce biegów i boczkach drzwi, > automatyczną klimę, handsfree sterowane głosem, radio w kierownicy, czujniki parkowania itd. Brakuje Ci zlącza na nawigacją Tom Tom-a > Skóry na podszybiu co prawda nie ma. Fajnie to u Ciebie wygląda, ale chyba nieźle musi się > odbijać w szybie, zwłaszcza biała? też się tego obawiałem - otóż nie odbija się ani trochę > Tempomatu nie ma chyba nawet w opcjach, no ale to nie jest w końcu auto na trasę (!) Szczerze- ja tego samochodu używam właśnie w trasy - jest ekonomiczne ( max spalanie to ok 8 litrów - średnie z jazdy autostradowej ok 6,3) i jak widać na foto w miarę szybkie jak na swoje 69 km (choć szatan to to nie jest) i co ważne naprawdę ciche i totalnie bezawaryjne a części eksploatacyjne chyba skutery chińskie mają niższe Wada- 500-tka musi mieć ok 50 kg balastu w bagażniku > Ale powównywałem listy wyposażenia z fiat.pl vs fiat.se a nie z tym konkretnym egzemplarzem. pisałem wyżej - rożna polityka firmy na różnych rynkach > Widzę np. że nie masz świateł przeciwmgielnych, które u mnie w S są w wyposażeniu > podstawowym każdej wersji, podobnie jak np. ESP z ASR. jak psiałem - w Pl cena cena i jeszcze raz cena. U nas jeszcze samochód nawet wielkości Pandy służy jako jedyny w rodzinie i przy jego zakupie liczy się głównie cena -stąd nawet sprzedają się zupełnie ogołocone wersje - np bez klimy. Przyzwoicie wyposażona 500-tka to poziom 45-50 tys czyli zahacza w klasę Polo Fiesta.
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> A jak to się ma do dyrektywy Unijnej bodaj z roku 2011, że wszystkie nowe auta w UE muszą mieć ESP? nie mówi ona o ile pamiętam dot. to homologowanych aut po 2011 r. obowiązkowe we wszystkich od 1 listopada 2014 r.
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> Nie, nie. Porównuję do wszystkich dostępnych wersji opisanych na fiat.se i fiat.pl > Np. światła przeciwmgielne, ASR, hill holder- wszystko to w Szwecji jest w standardzie, > z tego co widzę w każdej dostępnej wersji wyposażenia. każdy rynek ma swoje wymagania i preferencje. W pl liczy się cena a 500 nawet w podstawie nie należy do tanich. Ja mam dla przykładu ciemnoniebieską 500 tke która pochodzi z Fr - ma pakiet chrom listwy boczne lusterka naet kołpaki, obszytą skórą deskę i kierę ale nie ma np ..klimy. w ciągu 7 miesięcy przejechałem tym autkiem 50 tkm i jak dla mnie najgorsze jest radio a raczej jego obsługa - brak gałki i sterowania radiem z kierownicy oraz tempomatu. Ogólnie bolid nie do zajechania i z wypadu do De
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> Taki jest dostępny teraz: ten licznik jest w fiacie 500 S- w pozostałych obecnie wymaga dopłaty ok 1500 pln o ile pamiętam. Nadal jest montowany stary budzik
-
A w Polsce wciąż bieda-wersje
> Parę dni temu jeździłem w Polsce wynajętym Fiatem 500. > Ponieważ żona ma podobnego (ten sam silnik 1,2 i podobny > przebieg ok. 27 tys km) - to miałem okazję do dokładnego porównania. > I jestem w szoku, że w Polsce wciąż są dostępne tak biedne wersje > Spoko, że wypożyczalnie miewają biedne wersje, ale tu było do przesady biednie. > Pomijam wyposażenie dodatkowe jak handsfree, czujniki parkowania, chromy czy skóra. > Brakowało rzeczy, które na innych rynkach są wyposażeniem POSTAWOWYM, > a niektóre można uważać za oczywiste, np: ustawianie wysokości fotela (!) > Poza tym brak: > - świateł przeciwmgielnych Za dopłatą są - seria chyba od wersji longue > - listew bocznych j.w. > - ASR > - hill holdera ida razem w serii z ESP które w 500 wymaga dopłaty > - nagłośnienie miało DUŻO gorszy dźwięk masz wersję 500 C to i inne głośniki są > - brak nawet zwyczajnego termometru mierzącego temperaturę zewnętrzną!!! nie wszystkie miały w serii - patrz jak wyżej. > Próżno szukać informacji o tym, że polska wersja ma gorsze głośniki > czy o braku regulacji wysokości fotela... A zdawało mi się, że minęły już czasy, > gdy kieszenie na boczkach drzwi były w Polsce wyposażeniem dodatkowym Regulacja fotela jest także w wyższych wersjach chyba ze dopłacisz- nic na to nie poradzisz plusem jest fiata ze dodatki możesz dowolnie konfigurować a nie w pakietach
-
Jezdzi ktos na 225/45/18???
> Ile sezonow jezdziles na chinskim szmelcu? > Ile dziesiat tys km nalatales na takim szmelcu? z całym szacunkiem ale zależność jest prosta- cena jest wyznacznikiem jakości. Zauważyłem fajną prawidłowość - opona klasy budżetowej (np sava uniroyal dayton etc) są dobre jeden , góra dwa sezony. Wszyscy chwalą. Tylko już w następnych sezonach opona robi się twarda jakby była plastikowa i nie trzyma szczególnie na mokrym, natomiast w tym samym czasie mieszanka opon marek uważanych za premium zachowuje się jak w nowej oponie - tj wolniej się starzeje. Piszę to użytkownik który korzystał z budżetówek i opon klasy premium. dla mnie opona jest wyznacznikiem bezpieczeństwa - nie robię 50 tkm rocznie, że jest to bez znaczenia ponieważ nim stwardnieje to ją zużyję. Dla mnie takim przykładem jest Uniroyal RainExpert- pierwsze 2 sezony suuper , następnie niestety opona miała już poważne kłopoty z przyczepnością na mokrym mimo praktycznie zerowego zużycia bieżnika. Podobne wnioski ma kuzyn, wiec... Ktoś powie jaka różnica np w hamowaniu 2-3 metry no tak tylko te 2-3 metry może uratować komuś życie.widzę że opony mocno zdrożały- ja za Falkena Z914 w maju płaciłem 1450 pln za komplet z montażem gratis 225/45 R18
-
Jezdzi ktos na 225/45/18???
> dzis dostałem maila z oponeo > promuja jakies zeetexy > ceny chyba nawet niezłe kup normalne opony a nie chiński szmelc który po 1-2 sezonach będzie miał twardość deski. Opony to bezpieczeństwo.
-
Zgubiłem kluczyk do samochodu.
> No to bez problemu. Najwyżej nowego pilota trzeba będzie zakodować. > Gdybyś trochę się zakręcił w temacie to być może dałoby się dorobić sam kluczyk za grosze i do tego > oddzielny pilot tez za grosze ale jeśli ma być scyzoryk to tak jak już napisano. Nim coś napiszesz sprawdź- Bravo ma fabryczny CZ i nie jest prosto dorobić osobnego pilota tym bardziej że jest jeszcze immobiliser. Procedura jest następująca- idziesz do ASO z kartą kodową i dorabiają ci tzw surówkę czyli czysty klucz z wyciętym grotem. Potem za pomocą tego drugiego kluczyka wykodowuje się stary zgubiony i koduje immo i funkcje CZ. co do ceny- można pytać w różnych ASO- ceny od ok 400 pln do ok 800.
-
wakacyjny raport spalania
> Sierpień 2500 km Cro, 3 osoby + pełny bagażnik. Prędkość do 120km/h w kapeluszu , spalanie 6,5 . > Do tej pory na tej trasie łykał 7,5-7,8 wynik dobry- jakie opony? u mnie 225/40 R18
-
wakacyjny raport spalania
Sierpień 2014 r. - 2350 km, średnia prędkość 46 km/h, śr.spalanie 7,2 l/100 km jazda 50/50 miasto/trasa/ Bravo T-JET 120
-
Jezdzi ktos na 225/45/18???
Może nie ten model samochodu bo w Bravo ale mam 225/45 R18 Falken 914 w Bravo- komfort oki super na deszcz - polecam
-
Stłuczka/ubezpiecznie/problem
> Wynajmij Sobie zastepczaka i poinformuj o tym TU - przyspieszą. jest jedno ale- nie jest właścicielem samochodu- może to zrobić firma leasingowa a nie użytkownik- nie jest stroną sporu - no chyba że ma upoważnienie
-
Spolerowanie obcego lakieru z auta - czym?
Ultimate Compound megs-a i aplikator TriColor
-
takie wgniecenie
> Zależy, u mnie jeszcze w stilo przedni błotnik powgniatany za załamaniach, gość zrobił bez śladu pisze o metodzie suszarki
-
takie wgniecenie
> Pokombinuj z suszarką i zamrażaczem, jak będziesz miał szczęście samo odbije. > Podobne wgniecenie ostatnio u brata w Leonie II tą metodą wyprostowaliśmy. > PZDR VEN Tu masz wgniecenia na przetłoczeniach - ta metoda nie działa w takich przypadkach
-
takie wgniecenie
> Ty na prawdę myślisz, że takie rzeczy naprawiają kosmici technologią z obcej planety? Wiesz- swoje "porady" najlepiej zaprezentuj na forum onetu bo to jest ich miejsce >Wgniecenie > na tym Fordzie jest bardzo łatwe do wyprowadzenia w warunkach amatorskich i ktoś kto ma > odrobinę wyobraźni i zdolności manualnych zrobi to sam! Ty tej wyobraźni nie masz- po Twoich poradach narobi sobie szkód , które skończą się wymianą błotnika - zapłacisz potem za to? >Poćwicz sobie sztućcami na puszce po > sardynkach . Noooo jasne- puszka po sardynkach i błotnik samochodowy- zlituj się człowieku
-
takie wgniecenie
poszukaj speca od wgniotek - na pewno w okolicach wrocka znajdziesz ich sporo - za ok 100-200 pln zrobi bez kłopotu. I nie słuchaj tu opowieści w stylu" bierz trzonek i wypycha sam" ten kto Ci tak radzi sam niech się trzonkiem w dynie palnie z takimi radami EDIT: klik
-
Do kącikowych odlądaczy - zielona kura
> o widze tu znawce tematu nie znawcę tematu tylko w domu jest podobna skoda z podobnym przebiegiem a O II należy do samochodów flotowych które robią spore przebiegi. Owszem zdarzają się okazje ale oglądając ogłoszenia to same igły i perełki stąd moje wątpliwości co do uczciwości oferty. > powiem ci tylko tyle ze mam identyczną z podobnym przebiegiem od nowości i w tej fotel w porównaniu > do mojej wyglada jak nowy. Skoda ma strasznie słabe tapicerki u minie dwa razy był naprawiany > fotel kierowcy (mam u siebie pakiet dynamic) za drugim razem skonczyło się na wymianie > wszystkich gabek w środku. - wiesz - są różne przypadki - nie przeczę ale jak na 90 tkm coś ten fotel mocno zmęczony. > Co do samego autka to wszystko wyglada byc ok nie wiem tylko co zamontowane jest pod radiem bo u > mnie nie ma tego bajeru. To wygląda na zestaw głośnomówiący
-
Do kącikowych odlądaczy - zielona kura
> patrzac po kierownicy, gałki reszty wnętrza i stanie przodu auta to po prostu mogl byc grubszy > facet i tyle > no i warto zwrocic uwage czy to nie jest ten osławiony BXE dla mnie dziwne, że ponad 4 letni samochód poflotowy w dieslu ma 89 tkm - jakoś te okoliczności ze sobą się gryzą - nie uważasz? tego typu samochody robią 80 tkm ale rocznie a nie przez 4 lata. w domu jest OII z przebiegiem 90 tkm - fotel jak nowy a kierownik waży sporo ponad 100 kg. co do wycen rzeczoznawców - hmm. Moje doświadczenia nakazują dużą ostrożność do tego typu opinii
-
Do kącikowych odlądaczy - zielona kura
> Czy Waszym zdaniem coś poza niskim jak na diesel-a przebiegiem jest w TYM aucie podejrzane? gołodupiec poflotowy, a sądząc po wnętrzu- szczególnie fotelu kierowcy z cofniętym o jakieś 200 tys km licznikiem - no ale kto co lubi Widać że handlarze idą po bandzie we wciskaniu narodowi kitu