Zawartość dodana przez G.O.A.T.
-
Jaki SUV?
> Poczytałem forum Subaru i włosy mi się na głowie jeżyły. A chyba bzdur tam nie piszą tylko po to > żeby pisać. Ja tam nie wiem co tam piszą > Tyle że powyższe firmy nie przyznały same, że zrobiły coś nie tak, nie modyfikowały silników żeby > sie nie rozpadały i No to jest ciekawe, szczególnie, że nie tak dawno odstawiałem rozlecianego VAGa (40tys km) i choć cały internet huczy od informacji o błedach w silniku TSI płacilismy za naprawę z własnej kieszeni. > nie wysyłały użytkowników na specjalne kursy zaklinania > pedału sprzęgła przy ruszaniu. To było szkolenie bezpiecznej jazdy, połaczone z krótkim szkoleniem ruszania w trudnych warunkach, co by sie wielu osobom przydało. To, ze importer zapłacił za te szkolenia to tylko chwała mu za to. > Wierzę. Nie słyszałem złych opinii o prowadzeniu i układzie napędowym (poza oczywiście silnikiem > diesla i sprzęgłem). Wszyscy raczej są zachwyceni. No są... chyba, że zajadą sprzeta, to nie są. > Siedizałem niedawno w nowym X3. I z całą odpowiedzialnością powiem, że jest przepaść między tymi > autami. Może sie zagalapowałem, a moze to rozczarownie X3 po doświadczeniach z innymi BMW. > Żeby skomplikować sytuację to podoba mi się też Legacy sedan. Mało w nim SUVa, ale podoba mi się i > co mam zrobić? Raz się żyje, kup to co zawsze chciałeś mieć, jak tak zrobiłem 6 lat temu i niestety zostałem Subarofanatoholikiem, nawet jak ostatnio we własnej Subarce siedziałem 3 tygodnie temu... brak czasu na zabawy....
-
Jaki SUV?
> forester to dość "nietypowy" suv - to raczej podwyższone kombi, jak audi allroad - forester jest > dużo lżejszy od konkurencyjnych "suvów" Masa wrogiem osiągów. Ważne, że Forek "robi" w terenie w przeciwnieństwie do "konkurencji". Ogladając miesiąc temu Suzuki Vitare, Pan sprzedawca w salonie Suzuki stwierdził. "Prawdziwy napęd w klasie SUV maja na rynku Vitara, Audi i Subaru, reszta to lipa." W Volvo... Pan: to XC60 ma wspaniały napęd na 4 koła... a czym Państwo aktualnie jeździcie? My: Subaru Foresterm Pan: chciałbym więc zwrócić Państwa uwagę na wykończenie wnętrza i wyposażenie.... Juz nie wrócił słowem do napędów.
-
Jaki SUV?
> 140kkm to nie przebieg. Internet jest za to pełen tych co im się diesle w Subaru popsuły, a serwis > się z nich śmieje. Nie wspominając o sprzęgłach. Nie znam osobiście ani jednej osoby, której by sie rozpadł silnik diesla w Subaru albo wymieniali przedwcześnie sprzęgło a uwierz mi, że właścicieli Subaru "w dieslu" znam wielu. Widziałem oczywiście zajechany taki motor ale i wiele więcej silników PSA, VAG, BMW czy Mercedesa. Internet jest pełen... wszystkiego hehe > Ja robię duże przebiegi, wolałbym nie ryzykować. > Wiesz, to co czuć na tyłku a to co pokazuje stoper to czasem zupełnie różne rzeczy. No właśnie, Forek ma to coś, że czujesz że jedzie > No, no, siedziałem w Foresterze. Ja bym wnętrze porównał raczej do aut koreańskich starszych o > generację niż do BMW. Tu się rozpędziłeś. Nie porównuje do F10, F30, X5 czy X6 a do X3 czy X1, które odstając mocno od pozostałych BMW daje się porównać z Forkiem, przy czym Forek nie wypada źle. > W nowym Legacy/Outbacku jeszcze jakoś wnętrze ujdzie. Ale nie w Forku... > I to jest ok. Szkoda że nie ma automatu. No tu musze tylko równiez dodać "niestety". > Zobaczę sobie przy okazji. No podobno warto, mam nadzieję zobaczyć go w ten weekend, jak znajde chwile.
-
Jaki SUV?
Po sprzedaży całkowicie bezawaryjnego Forka diesla z 2008 roku (silnik jakoś nie eksplodował) objechalismy praktycznie wszystko co się da w poszukiwaniu następcy. Wynik jest taki, ze nic nie jedzie tak jak Forek, SUVy konkurencji po 150, 163, 177, 190, 215KM okazywały się mułami strasznymi, kanapami bez wigoru. To 215KM na papierze miało byc szybsze od Forczestera a... nie było. Z wad to lekko plastikowe wnetrze odstajace od poziomu AUDI Q5 czy Volvo XC60 ale przy BMW X3 już nie jest tak źle. Po ponad 140tys km środek praktycznie bez oznak zużycia, nic nie trzeszczy, stuka czy puka. Forek jak się go ostrzej potraktuje "robi" setke w granicach 10 sekund, 200km/h jak trzeba pojedzie i spala średnio jakieś 6,2L/100km. Własnie do salonów docieraja pierwsze egzemplarze nowego modelu. Warto podjechać, nie miałem z nim jeszcze do czynienia ale Ci co mieli twierdzą, że jest wart zainteresowania.
-
Rada potrzebna (zakup)
> kurde..załamka...Forek rok 2000 to maleństwo Mieściłem sie dopiero po odsunięciu maksymalnie > fotela do tyłu. Myślałem że trochę większy samochód to jest. > Oglądałem też i Disco..wstępnie ok. > A co z Pajero? Forek, ktorego ogladales jest na plycie podlogowej imprezy, wiec jest dosc ciasno. Pajero nie znam, co ciekawe nigdy nie widzialem tego w terenie ani na wyprawie. Trzeba kupic takie auto, zeby bylo zgodne z tymi z jakimi sie jedzie na wyprawe. Zawsze sie ma jakies graty i jak cos padnie mozna pozyczyc, a jak inni znaja swoje auta to i Twoje pomoga polatac. Ludzie zawsze wpisuja czym jada i zazwyczaj zbiera sie zgraja autami tego samego rodzaju.
-
Rada potrzebna (zakup)
Był, był i cały czas swędzi żeby ruszać na kolejna wyprawę. w 2011 byliśmy na wyprawie Forkiem na Krymie, było super ale strach o auto nie pozwalał na wiele acz na sporo. Tu masz relacje. http://www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/46057-forkiem-przez-swiat-krym/ W 2012 kupilismy po 6 miesięcznych poszukiwaniach Disco I i pojechaliśmy na Bałkany, wcześniej będąc na wycieczkach na Ukrainie i w różnych częściach naszego pieknego kraju. Tu relacja z Bałkanów. http://www.forum.subaru.pl/index.php?/to...u-tez-ma-urlop/ Od czasu zakupu Landka władowaliśmy w niego sporo kasy w koła, zawieszenie, przydasie różne i nic tylko cały czas planujemy kolejne wypady i wycieczki. Na ten rok z dłuzszych wypadów to Rumunia oraz w wakacje Gruzja, Czeczenia... praktycznie co weekend mozna z jakąs ekipą w Polsce posmigać po terenie, poogladać ptaki, pozbijać jakieś budy dla psów w schronisku, podokarmiać zwierzęta w lesie albo potaplać się w błocie. DII, które podesłał konger to sprzęt, w który władował Miłosz ponad 80tys aby jeździło jak jeździ teraz. Podczas ostatniej Jurnej zimy tylko nasze Disko z silnej grupy 15 aut przejechało wszystkie elementy trasy i to za pierwszym podejsciem bez zakopania. A były Jeepy, Toyoty, Patrole, Disco I i II. Zeszłoroczna wyglądąła tak Forek jest genialnym autem ale nie daje takich mozliwości jak Disco, które fakt lubi się zjebczyć i to często ale masz w nosie lakier, drzesz po krzakach, ładujesz się w puszcze, błoto, rzeki bez obaw o sprzęt i elektronike. Oczywiście w rozsądnych granicach, nie po klamki albo po dach. Trasa na raz Disco I typu Sarajewo-Poznań nie stanowi problemu. Tankujesz w Sarajewie, drugie tankowanie dopiero w Polsce, spalanie 9L/100, komforcik jak w osobówce, przelotowo licznikowe 90km/h czyli 100km/h i się jedzie
-
Pytanie o koło dwumasowe ?
> z tego co czytałem to kosztowo wyjdzie podobnie Ale się nie rozleci po 30tkm
-
strzelanie ogniem z wydechu
> Nie jest niebezpieczne i jest nawet pożądane! > +10 do rispektu na parafii! No dosłownie, loud pipes save lives
-
Subaru Legacy 2.0 1995 rok - mieszane uczucia.
To jest dobry sprzet. Najlepsze czasy Subaru.
-
Zmiana średnicy głośników
Witam, Mam w tylnych słupkach głośniki o šrednicy, jak sie dzisiaj okazało 10cm. Myślałem, ze tam z 13-16cm jest. Pytanie. Czy istnieją uniwersalne adaptery np. z Mdfu, dzieki którym da sie zainstalowac większe głośniki?
-
Zakup prostownika
> Prostownik z LIDLA. Niema chyba nic lepszego w tej cenie. Potwierdzam, działa zaskakująco dobrze.
-
[KzAK] Samochód na dalekie wyprawy po drogach różnej jakości
> czyli wychodzi na to że za wschodnią granicą lepszy jest diesel? Zdecydowanie. Jednocześnie jakość oleju napędowego jest zaskakująco dobra, nasze auta palily mniej, pracowaly ciszej i efektywniej niż na paliwie z PL.
-
Kto nas tak ostatnio karze
> Na co ma pomysł? Chyba na wypracowanie vincentowi zakładanego zysku. Bo na poprawe bezpieczeństwa > to pomysłu nie ma. A jego pracownicy jak i on sam łamią przepisy. Taka ma prace. A bezpieczeństwo na drogach wzrosło, znikneły dymiace strucle, rozpierdzielone TIRy, ludzie jeżdżą zdecydowanie wolniej i bezpieczniej. A że uczynili to kijem a nie marchewką... nie ma kasy na marchewki. > Szef takiej instytucji przyłapany na zapierdzielaniu przez miasto powinien momentalnie wylecieć z > roboty. > Krawiec A dentysta za dziurę w zębie, szewc z dziurę w bucie, informatyk za wirusa na swoim kompie... "kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień" Ręka do góry kto nie lubi [kurza twarz]
-
Kto nas tak ostatnio karze
Za czasów kiedy jeździł jeszcze EVO IX bywaliśmy razem na pojeżdzawkach. Spoko gość, lubi pojeździć szybciej jak każdy z nas, jeździ lepiej niż niejeden z nas. Dostał zadanie i je realizuje. Rządził za czasów PiS, rządzi za PO. Jest specjalistą, jest skuteczny, ma pomysły i to się liczy.
-
Nowa Corvette była?
> A do czego Ci mechaniczny ręczny w samochodzie z napędem na tylne koła? Do jazdy na wprost faktycznie zbędny.
-
zakup subaru outbackdiesel
> A ze zdjęć możesz coś wywnioskować (powróżyć, powróżyć )?? > Hmm - jedyne na cały Dolny Śląsk (naprawdę nie ma ASO Subaru > we Wrocku i wszyscy jeżdżą na przeglądy i naprawy do D??). > Z Bolesławca jedyne 135km w jedną stronę ... > No ale jak się chce wydać 50 kafli, to może warto ... > Tylko czy sprzedawca będzie miał chęć ... > AL Cała Polska jeździ do Dzierżoniowa. Przynajmniej Ci bardziej... walnięci. Mam 550 kilometrów w sumie do pyknięcia, choć inne ASO pod nosem to wycieczka do MTSu zawsze jest przeżyciem. MTS to mekka maniaków GC8.
-
takie tam rozważania 4x4.... Upalać czy lajtowo...
Konger... no i słuszna kocepcja. Po kiego rzucać się z motyką na słońce i potem płakać, że bydle ropieprzone na kołkach stoi albo strach się ruszyć dalej niż rzut beretem w obawie, że coś odpadnie. Trzeba jeździć wyprawowo a nie przeprawowo i będzie git No chyba, że cel jest inny co oczywiście rozumiem, bo jak to mówią niech każdy robi to co lubi
-
Sobotni relax
Piękne miejsce. Chciałbym tak mieć za chatą
-
takie tam rozważania 4x4.... Upalać czy lajtowo...
Kiedy sie przekracza pewna granice to niestety jest bardzo drogo. My kupujac Landka plan mielismy jeden. Wyprawy. Bylismy pare razy na wyjazdach bardziej terenowych ale od gnojenia trzymamy sie z daleka. Na wyprawach, daleko od domu niezawodnosc jest w cenie. W ten weekend wjechaly oslony dyfrow, oslona drazkow czeka w kartoniku i to nie aby poprawic mozliwosci terenowe ale aby spokojniej jezdzic w trudniejszym terenie. Rzeke tez juz pokonywalismy, nie raz w sumie, wieksze i mniejsze bloto, kamienie, skaly, zwirownie... wyszlo nam, ze upalanie w kolo komina srednio sie nam podoba w przciwienstwie do pokonania jakiegos terenu na wyprawie, ktory stoi nam na drodze do naszego celu. Przejazd przez rzekę Pilawę
-
corsa vs polo pchać się?
> Jeśli rozrząd jest na łańcuchu, to jest praktycznie nie wymienialny. Nie dotyczy cudowności zawanej TSI A co do wyboru to brać Polo. Corsa 1,0 czy 1,2 to straszne padaczki niestety.
-
Odcinkowy pomiar prędkości
> To ja przy okazji zapytam o coś takiego: Dostajemy zdjęcie (albo tylko wezwanie) i pytanie kto > prowadził (był użytkownikiem pojazdu) w dniu 1.1.2013 o godzinie 13.00.00 - zgodnie z prawdą > odpowiadamy, że dokładnie o tej godzinie następowała przesiadka na fotelu kierowcy (zamiana z > żoną) i zegar z fotoradaru spieszy się / późni względem np. polskiego radia i jeśli się > spieszy to prowadził mąż, ale jeśli się późni to prowadziła żona - co w takiej sytuacji zrobi > albo powinien zrobić "wysyłacz zdjęć" / sąd. Ty masz wiedzieć kto prowadził. Jeżeli nie wiesz to zgaduj, nie znasz się na zegarku zgaduj, nie potrafisz odróżnić żony od siebie zgaduj... itd. Albo jedź zgodnie z przepisami
-
[KzAK] Samochód na dalekie wyprawy po drogach różnej jakości
> Czyli, że też trzeba machać kierownicą jak na amerykańskich filmach, żeby jechał prosto a każdy łuk > przy 80-100km/h pokonuje się jakby miał być ostatnim? To pierwszy etap, trzeba też znac kilka modlitw wspomagających proces zmiany kierunku Uwielbiam to auto, uwielbiam nim jeździć w dlugie trasy, wyprawy, wycieczki w kolo komina albo na zakupy.... gziekolwiek byleby klekotalo i walilo spalonym ON
-
[KzAK] Samochód na dalekie wyprawy po drogach różnej jakości
Hehe Disco się nie prowadzi Jak ma byc prawie terenowo i ma sie do tego prowadzic to tylko Forek.
-
[KzAK] Samochód na dalekie wyprawy po drogach różnej jakości
Byłem Forkiem MY08 na Krymie w towarzystwie Land Roverów i po powrocie zaczęło się szukanie Disco. Forek spisał się na medal ale parę miejsc odpuściliśmy jadąc "w koło" ze względu na auto. Albo grubo albo wcale. Jadąc na wyprawę autem, które można trochę pociorać nie martwisz się o zawias, opony, lakier, że zawalone błotem, kurzem. Jeepy dość małe, Land Cruisery drogie, Patrole to samo do tego dużo palą a takie Disco 9-10L w trasie, spanie w aucie na wyrku, klamotów można nabrać cała masę. Klamoty tanie, pomoc zawsze i wszędzie się znajdzie bo tych aut wszędzie pełno. Niestety foszasty, często się coś wysypuje, jadąc w kilka aut zawsze ktoś ma grat, który komuś padnie. A jak nie ma to... dzwonisz po znajomych i się znajdzie. Ostatnio wracając z Bałkanów jechaliśmy ratować kumpla w Budapeszcie bo padł mu alternator. W jednym z naszych aut był zapasowy. Pomoc w 12 godzin od zgłoszenia, wymiana w 15 minut. A czasem jak coś padnie to i tak jedziesz dalej bo to proste i wytrzymałe bydle. Przynajmniej DI 200 albo nowsze 300TDI (do 98r) bo TD5 to już sporo elektroniki... dużo za dużo. Gdybyś był ciekaw jak wygląda wyprawa Forkiem to tu masz relacje http://www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/46057-forkiem-przez-swiat-krym/
-
Radio do 300PLN z zielonym podświetleniem - pomoc w wyborze
> Dziękuję wszystkim za wypowiedzi, po długim namyśle i analizie kupiłem Pioneer DEH-1420UB. > Pozdrawiam Dobry zakup. Przez rok katowany w terenówce działa idealnie. Za tą kase ma wszystko.