Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

muzz

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez muzz

  1. tulejki bez zrzucania skrzyni można wymienić... coś co w jednym egzemplarzu notorycznie się psuje nie świadczy o tym, że wszystkie są be myślę po prostu, że gdyby było to nagminne to forum by huczało od tego typu tematów...
  2. czyli skrzynia cvt... też ciekawa bo (abstrahując do tego, że to hybryda) z tą skrzynią można jechać samochodem z dużą prędkością na relatywnie niskich obrotach...
  3. > Akurat skrzynie > to norma w tych modelach i w carismach, są wręcz tandetne, hmm...skrzynie z renault najczęściej wymienia się w nich tulejki...na forum siedząc przez 3 lata jakoś nie zauważyłem zbytniego narzekania...do tego można kupić z tego co pamiętam z końca produkcji model ze skrzynią m56 (tak się chyba nazywała), która jest standardowo w 2.0T i T4, i która jest nie do zaje...chania > upg też też nie kojarzę jakiegoś wysypu awarii związanych z upg... generalnie ja byłem zadowolony...no byłbym bardziej gdyby nie to, że musiałem trochę na wymieniać nie najtańszych eksploatacyjnych rzeczy (tym bardziej, że brałem te z wyższej półki a wymiana była czasami spowodowana fanaberią właściciela - np. wymiana zawieszenia na sportowe ) w tym 3 razy jedną rurkę doprowadzającą olej do TS...fakt na gwarancji dwa razy mi ją wymieniali bo musiała mieć jakąś wadę ale to mnie dobiło/wkurzyło i sprzedałem... poza tym v40 mała i mało praktyczna ale cąłkiem przyjemny samochód...nie demonizowałbym... częściej od tego co opisujesz wymiany wymaga koło zmiennych faz rozrządu albo ich zawór nie kupiłbym przedlifta i silnika 1.6 i 1.8 GDI i 1.9 td (tylko przedlift)... najlepiej kupić 2.0T 160-165KM...bardzo fajna relacja osiągów do spalania i cen...
  4. > I tak i nie. Chyba taki kot w worku mniejszy niż dopatrywanie się i szukanie "pewnego auta" jak widać niekoniecznie... dodatkowo można kupić samochód z gwarancją na rok... > Decydując się na zakup u pośrednika kupujący akceptuje to, że pośrednik na tym zarabia, czy na tym > że cofnął, wkleił ćwiartkę, czy przygotował samochodód do sprzedaży doprowadzając go do ładu, > czy za to, że poświęcił czas i pieniądze na znalezienie takiego egz i sprawdzenie go to już > inna sprawa i zależy od "profilu firmy pośrednika". Nie ma co przyrównywać do tej sytuacji, bo > Ty byś chciał i auto na tip top zrobione i jeszcze upust cenowy. Jest to głupie. uważasz, że to głupie...od zawsze jest tak, że sprzedający chce drogo sprzedać a kupujący tanio kupić...niezależnie od tego czy mówimy o handlarzu czy o prywatnym sprzedającym czy kupnem z firmy...tylko od wypracowanego kompromisu będzie zależało czy dobiją targu... nie nazywajmy tego od razu głupotą czy > Zrozum jedno, że tutaj firma wyceniła auto na XXX zł i tyle, możesz uważać, że to cena już po > rabacie, bo chcieli dostać 60 tyś (a pewnie też się mieści w widełkach rocznikowych ta kwota) > a obniżyli dla pracowników na 52 tys-lepiej teraz byś się poczuł jakbyś tak usłyszał?Pewnie > tak... no i tu wracamy do wyceny...jeżeli samochód wg wyceny rzeczoznawcy wart jest 60k a chcą oddać za 52k to mamy promo dla pracowników...nie zmienia postaci rzeczy, że jak za 2009 rok to nikt by tego pewnie nie kupił w cenie 60k... > Opisali samochód jako bdb stan techniczny,a z tego co pisze tjaszo tak nie jest, więc w > tym momencie oferta jest średnio uczciwa i opłacalna, ale jeśli pokryją fakturę na wymianę > tego co spaprane w samochodzie, to dopraszanie się o dodatkowy rabat będzie raz że nie fair, > dwa że będzie zwykłym tzw gównozjadztwem. tak jak napisałem wyżej zejście z 60k (jeżeli jest to zgodne z wyceną) do 52k i do tego po naprawach jest ok...nawet jakby wtedy zawołali więcej rynkowo jest to ok...ale ja bym go nie kupił... "gównozjadztwem"...dlaczego cały czas tak piszesz...powtarzam to chyba normalne, że sprzedający chce drogo sprzedać a kupujący tanio kupić... > No ale nie widzisz, że kupującemu to odpowiada?Nie jest to wątek o gustach indywidualnych, mamy > przypadek toyoty i tego się trzymamy. > Ale teraz w drugą stronę, kupujesz samochodód z oponami po przelocie 5 tys km, zmieniasz je na > nowe?NIE, więc pieniążki zostają w portfelu?ZOSTAJĄ. I może nie 1500, ale kilkaset złotych > taki samochód jest warty więcej, nawet wg rzeczoznawcy motoryzacyjnego, co z resztą jest > logiczne. ale nie wyciągniesz z niego nie wiadomo ile...inaczej zatankowanie do pełna, wymiany wszystkich płynów w samochodzie, kół, pasków, hamulców etc. pewnie podwoiła by cenę samochodu (abstrahując od tej konkretnej toyoty)...czy ktoś tak drogi samochód kupi? szczerze wątpię...albo inaczej można długo sprzedawać zanim się trafi na takiego kupującego...można cenić wyżej ale jak cena będzie 2x wyższa niż najwyższa dla rocznika w podobnym wyposażeniu to znalezienie takiego kupującego łatwe nie będzie... > Idąc Twoim tropem trzeba kupić z aku trupem, oponami łysymi, 2masem na wykończeniu > ale tanim- tutaj trochę przesadzasz...czegoś takiego nie napisałem... > Można oczywiście i tak, ale jeśli te podzespoły są dobre, to chyba naturalne że za > taki samochód płaci się więcej? ja mam trochę inne podejście...nówki opony mogą delikatnie podnieść cene albo wpłynąć na to, że kupie ciut drożej samochód niż średnia rynkowa ale jednocześnie samochód powinien być sprawny i do jazdy...jezeli podzespoły są niesprawne to to obniża cenę...inaczej wyglądałoby to tak, że samochody, które są po prostu sprawne to ewenement i powinny być droższe...a chyba to nie tak powinno być... > Ci co chcą i taniego i dobrego lądują w Płocku, Radomiu czy > Gnieźnie lub tym podobnych przybytkach, gdzie dopiero po czasie jak zaćma z oczu zejdzie > zauważają, że jednak ta PERFEKCYJNAJEDYNATAKAIGŁALAĆIJEŹDZIĆABSTCSXENONNAVIBOSEFULLGABINET nie > jest taka super. no niestety...trzeba patrzeć realnie na temat i nie kupować oczami
  5. o to to...to, że w ASO na serwisie był to jeszcze o niczym nie świadczy... ważne czy wszystko co wymagało wymiany było wymieniane...
  6. no właśnie co wtedy? samochód nie jest nowy tylko już wiekowy i w zasadzie w każdej chwili może coś paść...to jest takie 50/50...może wiedział a może nie...jak nie to co ma wtedy zrobić? też oddawać za naprawę? pytanie co specjalista/rzeczoznawca powie o tym padzie skrzyni...bez tego to możemy sobie i bajki pisać
  7. > Doprowadzenie auta do stanu jak mówili, jasna sprawa, ale rabat z jakiej okazji jak będzie wszystko > porobione? chyba że mówisz o takim "na flaszkę" bo każdy inny w tym momencie będzie na > zasadzie "teraz ja Was " w ten sposób można kupić każdy inny z programu pewne auto i może lepiej utrzymany i może z większą ilością bajerów skoro tutaj oszczędzili przy ostatnim przeglądzie to nie wiadomo do końca co się wcześniej działo... a jak to jest jak Ty kupujesz samochód taniej a sprzedajesz ze swoim zarobkiem? czy to oznacza, że ty też ? i to obie strony nie przesadzajmy...w takiej sytuacji normą jest puszczanie samochodu z rabatem wśród pracowników...i w sumie w wielu firmach tak robią... szczerze to jak miałbym kupić w normalnej cenie to toyoty w dieslu bym nie kupił...za duże ryzyko > No nie , wcale nie mają znaczenia...Bo kupić auto na łysych i zakup nowych za 1500zł to absolutnie > nie ma znaczenia. Acha no ale rozumiem, tyś jest Pan kupujący co "piniondze" w garści > trzymasz, więc dla Ciebie takie sprawy nie są na + samochodu, albo bardzo niewielki....Nie > uważasz, że takie myślenie jest, hmm szukam dobrego określenia, może "niesprawiedliwe", żeby > nie używać słowa głupie? nie uważam, że jest to głupie...niektóre rzeczy wole sam zrobić/kupić to raz...będę miał to co chce i tak jak chce dwa zawsze liczę na to, że coś będę musiał do samochodu dorzucić...nawet jak jest zaraz po serwisie i niby wszystko gra... ale zasada "wydałem na opony 1500 to cena samochodu też 1500 wyżej" nie działa...to sam chyba przyznasz...
  8. a widzisz a dla mnie na miasto wolnossąca benzyna jest bardzo dobrym rozwiązaniem...na trase już słabiej... a i doładowaną benzyną nie potrafię spokojnie na trasie jeździć... moje t4 nie schodziło w trasie pon. 10l...przelotową utrzymywałem w normie - ok. 100km/h licznikowych...ale kilka innych elementów wpływało na to spalanie
  9. niestety nie sprawdzałem średniej v bo nie miałem takiej potrzeby...i ciekawe ile ten twój przy takiej samej średniej jak przy moim przejeździe by wypił poza tym nikt cie do niczego nie przekonuje... mnie z kolei nie przekonasz, że diesel jest be... jest to mój pierwszy diesel niejako z przypadku...jest oszczędniejszy niż benzyna...mnie nie boli bo jeżdżę głównie trasy...generalnie też wole silniki zasilane noPB ale diesel w trasie jak widać ma swoje zalety...poza tym przyjemniej się jedzie niż słabym wolnossącym noPB w trasie...po mieście mnie męczy... ten sam samochód z 1.8 147KM pali na autostradzie w polsce ok. 9 litrów więc różnica jest ok 2l z mojego punktu widzenia...
  10. no to moim zdaniem, żeby było atrakcyjnie to conajmniej od ceny zaproponowanej trzeba odjąć kwotę doprowadzenia auta do ładu przez ASO + jakiś rabat... inaczej bym nie brał...przegląd zrobiony 5kkm czy nowe opony nie mają tu IMO żadnego znaczenia na + do ceny samochodu...no ew. bardzo niewielki...ale jak widać przegląd w ASO był zrobiony raczej po macoszemu bo nie chcieli wydawać za dużo $...
  11. u mnie z autostrad z jazdy do i z powrotem do CRO (czyli prędkości rzędu 140km/h licznikowe) wychodziło 5,8-5,9l/100km... jak leciałem w maju do Torunia s8/a2/a1 na tempomacie mając 150km/h licznikowe i przed Toruniem kawałek starą 1ką to wyszło 7,2l/100km...fakt spory ruch był i trzeba było co jakiś czas zwolnić i później rozpędzać się do tych 150 czego nie miałem przez większość trasy do CRO... avensis 2.0 d4d 126KM spalanie nie licznikowe tylko z tankowania... nie ma siły...spalić musi...im szybciej tym więcej i powyżej realnych 120-130km/h będą to już spore różnice...
  12. > lozysko wyje pytanie czy to na pewno łożysko a nie wyząbkowane opony...
  13. mnie dwa razy już próbowali zrobić, że niby to ja jestem winny... dlatego też jestem zdania, że jako poszkodowany zawsze wzywamy policje i tyle...
  14. tylko jadąc autostradą 140km/h na lekkich wzniesieniach podpowiada, żeby zredukować bieg
  15. w zeszłym roku od braciaka ubezpieczyciel odkupił wrak...a dokładniej wyglądało to tak, że znaleźli na niego kupca...ubezpieczyciel wypłacił jakąś część a resztę dopłacił laweciarz, który przyjechał po auto i jemu braciak sprzedał samochód... finalnie wyszedł lepiej na tym niż jakby sam chciał sprzedawać samochód w pełni sprawny więc nikt nie margał...
  16. muzz odpowiedział AkuQ na temat - Motokącik
    no patrz...a ja nie raz jeździłem z kimś na ogonie i poza symbolicznym małym bączkiem nic nigdy nikt nie widział...a i nie mówię tylko o spokojnym przemieszczaniu się ale również o dawaniu w palnik... ja jednak obstaje przy swoim, że cuda się zdarzają...dopóki sam nie miałem takiego samochodu też byłem podobnego zdania, że to niemożliwe...a jednak
  17. muzz odpowiedział AkuQ na temat - Motokącik
    jakbym wiedział to bym nie męczył się przez 3 lata tylko szybko sprzedał
  18. muzz odpowiedział AkuQ na temat - Motokącik
    jak w volvo mi uciekał 1l/1kkm to nie mogłem znaleźć gdzie...nie dymił, kompresja idealna, na hamowni wypluł tyle ile miał wypluć...ale na pewno to już padło było
  19. muzz odpowiedział AkuQ na temat - Motokącik
    ee tam...moje v40 T4 brało litr na 1kkm dopóki nie wymieniłem odmy...i nagle jak ręką odjął... generalnie 1l między wymianami to jest nic... powiem więcej...jakbym musiał dolać między wymianami więcej niż 1l (jedną butelkę) to bym szukał przyczyny...a to oznacza, że mógłby w sumie zeżreć nawet i 3l oleju między wymianami...
  20. Ale zdążają sie przypadki wpadek i w t27. Sa o wiele rzadsze. Ja mam wrażenie ze wszystko w tym przypadku zależy od tego gdzie samochod bedzie użytkowany. Jak w miescie to ryzyko wypalenia uszczelki bedzie większe niz jak samochod bedzie użytkowany w trasie. Poczytaj na avensis.info Tam jest dużo na ten temat. Opisane sa tez przyczyny. Osobiście samochod mi sie podoba i nie czuje potrzeby zmiany ale jak lubisz czuć samochod to lepiej szukaj t27 po lifcie. Poprawili zawieszenie i lepiej sie prowadzi/lepiej czuć samochod. Pozatym fajny, przestronny, plastiki takie sobie (choć u mnie przy 165kkm nie ma problemu i nie sa porysowane ale to zależy od tego jak sie traktuje samochod), bezawaryjny.
  21. ten z c2 "chroni" bardziej dpf a mniej silnik niż ten z a1/b1 / a5/b5... ja bym brał a1/b1 / a5/b5...
  22. ja bym jeszcze dodał, że jak nie swoje zabezpieczenie to jeszcze im więcej nawet montowanych w ASO/fabryce tym mniejsze prawdopodobieństwo... np. blokada + alarm nawet jak fabryczne i niby proste do zdjęcia to trochę czasu pewnie zajmuje ich odbezpieczenie...z pkt. widzenia zainteresowanego cudzym bolidem zawsze lepiej pewnie jest wziąć tego z jednym z tych zabezpieczeń albo beż żadnego
  23. u mnie 3850km 235l ON 2 osoby, 1/2 bagażnika szczelnie upakowanego średnie z kompa 6,6l średnie policzone z paliwa zatankowanego 6,1l średnia prędkość 65km/h czas jazdy 58,5h realne prędkości wg GPS - krajówki 90, autostrady 130
  24. u mnie 120kkm i 150kkm odpowiednio 4 i 5 lat
  25. No moze i tak, ale u mnie drugi wymieniłem po kolejnych 30kkm i niecały roku Koszt sie trochę rozłożył

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.