Zawartość dodana przez fred77
-
Właśnie dlatego jestem za tym by przyczepy lekkie też musiały mieć przegląd.
Nie dramatyzujmy, że rowery, wózki i co tam tylko jeszcze. Tam gdzie mieszkasz to podejrzewam, że jest zupełnie inna kultura. U nas niestety czasami musi być jakiś zamordyzm, bo niektórym inaczej nie da się czegoś wytłumaczyć. Taki przegląd to nie jest nic skomplikowanego, pod warunkiem, że wszystkie strony normalnie do tego podchodzą.
-
viatoll
Nie ma znaczenia czy to zabytek czy cokolwiek innego. Chyba, że wykonuje jakieś zadania na drodze, np.: patrol Policji, działania Straży Pożarnej, jakiś remont, sprzątanie itp.
-
Właśnie dlatego jestem za tym by przyczepy lekkie też musiały mieć przegląd.
To byłyby marginalne sytuacje. Poza tym przyczepa ma to do siebie, że jej utrzymanie nie sprawia zbyt wiele kłopotu i jest banalnie proste i tanie.
-
Właśnie dlatego jestem za tym by przyczepy lekkie też musiały mieć przegląd.
Masa własna się zgadza.
-
Właśnie dlatego jestem za tym by przyczepy lekkie też musiały mieć przegląd.
Tylko ile razy spotyka się Policję na drodze? A tak, raz na rok byłoby pewne, że trzeba przyczepę sprawdzić i chociaż odkurzyć.
-
Właśnie dlatego jestem za tym by przyczepy lekkie też musiały mieć przegląd.
Jak nie przeszła jak przeszła. Gdy trzeba było zrobić nowy dowód i zamontować nowe tablice to musiałem jechać na stację diagnostyczną na odczytanie parametrów przyczepy i po nową tabliczkę znamionową. Sprawdzili wszystko i wszystko było dobrze. Przyczepa ma sprawne światła, nie jest skorodowana, bo jest ocynkowana, ma sprawny hamulec, zdrowe odeskowanie. Nic jej nie brakuje.
- Jestem glodny .... nakarm mnie!!!
-
Właśnie dlatego jestem za tym by przyczepy lekkie też musiały mieć przegląd.
Dzisiaj przez przypadek udało mi się trafić na idealny przykład przyczepy, której stan pozostawiał wiele do życzenia. Właśnie dlatego uważam, że również przyczepy lekkie powinny przechodzić coroczny przegląd techniczny. Choćby to miało kosztować 20zł to warto byłoby żeby jakiś diagnosta zerknął czy deski nie przegnite, czy blachy nie mają jakiś ostrych krawędzi, czy opony dobre, czy rama zdrowa, czy zaczep sprawny, czy światła nie są zniszczone i czy są sprawne. Jak wyglądają przeglądy w Polsce to każdy wie. Niby taki przegląd to nic takiego, a myślę, że widmo przeglądu skutecznie zmusiłoby - zapewne nie wszystkich ale sporą cześć - właścicieli przyczep do tego by choć raz na rok zadbali o to by ich przyczepa jakoś wyglądała i nadawała się do jazdy. To co na szybko udało się zauważyć w egzemplarzu ze zdjęcia to dość mocno sfatygowana skrzynia, zniszczona tablica rejestracyjna oraz światła, a także różne opony i brak chlapaczy. Zniszczenia nie wyglądały na takie, które powstały przed chwilą.
-
Auto przyciąga kurz
No to mówię Ci, że nie ma takiego środka, który zniwelowałby osiadanie kurzu. Kurz będzie osiadał czy Ci się to podoba czy nie.
-
Auto przyciąga kurz
Jak wymyślisz jakiś sposób na to, że jakikolwiek kurz nie będzie się unosił w powietrzu i nigdzie nie będzie osiadał to masz pewnego Nobla.
-
MMC przyczepy po raz kolejny
Formalnie nie można ciągnąć. W Polsce obowiązuje to co jest w dowodzie rejestracyjnym. Nikogo nie obchodzi to, że akurat ciągniesz pustą przyczepę lub nie do końca obciążoną. Maksymalna masa całkowita to wartość określona przez konstruktora/inżyniera/producenta. Zakłada on, że przyczepa wytrzyma łącznie np.: 1000kg i już. Taka wartość ujęta jest w homologacji. Dopuszczalna masa całkowita to wartość określona przepisami. Tutaj wartość wcale nie musi pokrywać się z tym co założył producent. Może być oczywiście taka sama ale nie musi. Zależy co ustalisz sobie z producentem lub jak ugadasz się z urzędnikiem, który będzie wystawiał dowód rejestracyjny.
-
Idea 1.4 16V.
Okazało się, że to jedna fajkocewka. Całkowity koszt wymiany w ASO 280zł.
-
Idea 1.4 16V.
Wczoraj byłem w ASO i nie było żadnych błędów. Tyle, że do wczoraj nie mrugała kontrolka ale silnik szarpał. Nie miałem też czasu więc ugadałem się na kolejny dzień. Dzisiaj zaczęła sobie pomrugiwać kontrolka. Znów zawiozłem do ASO i będą szukać dalej.
-
Idea 1.4 16V.
Tam nie ma kabli wysokiego napięcia.
-
Idea 1.4 16V.
Samochód bez LPG. Na wolnych obrotach silnik przerywa i szarpie. Podczas równomiernej jazdy pracuje prawidłowo. Gdy chce się przyśpieszyć to szarpie i czasami zaczyna mrugać kontrolka silnika, która po chwili gaśnie. Podczas przyśpieszania efekt jest taki jakby się wyłaczały ze dwa cylindry. Wcześniej sporadycznie sobie "kichnął" i nie było żadnego szarpania aż tu nagle problem pojawił się z dnia na dzień i jest szarpanie, trudności przy przyśpieszaniu i nierówna praca na wolnych obrotach. Jakieś pomysły?
-
Jazda długodystansowa
A Felicią to przez około 5 lat zrobiłem około 130000km z czego połowa to z przyczepą. Dziennie czasami robiło się po 600km. Tylko jaki sens ma tego typu licytacja.
-
vw - pytanie o środek
Do takiego wzornictwa idealnie pasuje jakiś cygan obwieszony złotymi łańcuchami.
-
Jazda długodystansowa
Eeee... tam. W 2006 roku jechałem do Helu Skodą Favorit. Ponad 600km w jedną stronę. Zajechałem, wróciłem. Bez żadnych problemów. W 2001 roku jechałem do Żar na Woodstok moją Warszawą. Też zajechałem w wróciłem i to z przyczepą.
-
Fenomen korków pozostaje niewyjaśniony
Odcinek na którym obecnie trwa remont został otwarty w 2001 roku. Remont polega jedynie na wymianie wierzchniej warstwy ścieralnej. Miejscami naprawiane są zniszczone różne betonowe krawężniki, jakieś studzienki, bariery etc. Robi się to na kilkukilometrowym odcinku. Ograniczenie wynosi tam 80km/h. Jadąc z taką prędkością pokonuje się ten odcinek 8 minut. A korki tworzą się głównie przez kretynów blokujących wolny po horyzont pas oraz tych, którzy robią kilkudziesięciometrowe odstępy.
-
Fenomen korków pozostaje niewyjaśniony
Jedną z przyczyn jest to po prostu blokowanie pasa przez - nie bójmy się tak nazwać - zwykłych debili. A tu jeszcze z komentarzami na CB.
- Jak jeździć po autostradzie
- A jednak mozna zrobic ladny B-segment sedan - 2016 Nissan Lannia/Bluebird
-
Dlaczego OC nie może być na kierowcę?
A po co jakiś podział na pojemności i rodzaje pojazdów? Gdyby kierowca zbiegł to płaciłby fundusz gwarancyjny. I to fundusz szukałby dalej sprawcy.
-
Dlaczego OC nie może być na kierowcę?
Może nie mieć samochodu ale ma choćby rower. Ile razy się słyszy, że jakiś rowerzysta gdzieś komuś przytarł samochód lub potrącił na chodniku. Niech każdy za siebie odpowiada. A jak wie, że nie będzie jeździł niczym to zawiesza sobie uprawnienia - o czym wspomniałem. Zaznaczam, że to tylko takie uogólnienia.
-
Dlaczego OC nie może być na kierowcę?
Wiadomo, że lobby ubezpieczycieli do tego nie dopuści. Alę pomińmy tę wadę. Choć trudno uznać to za wadę, bo jest sztucznie stworzona.