Zawartość dodana przez maro_t
-
[B]Okna - Drutex czy Avante
> Juz samo to co wypisales dla wielu "fachowcow" jest nie do wykonania. Sprawa sie jeszcze bardzie > komplikuje kiedy decydujemy sie na tzw cieply montaz, gdzie dochodza kotwy (widzialem montaz > okien na zwykle kolki rozporowe i takie blaszki co sie radio w samochodzie kiedys mocowalo ), > tasmy niskoprezne, itd. Do tego jeszcze dodajmy akcesoria typu rolety z cieplym montazem i > sterowaniem. Pewnie masz rację. Ja też rozważałem ciepły montaż, ale ostatecznie zrezygnowałem, bo wolę robić wszystko proste i łatwe, gdzie jest szansa, że ekipy mają to opanowane i nic nie zepsują. Wolę mieć dobrze zrobione w prostej technologii niż zepsute w nowoczesnej A na najlepsze ekipy mnie nie stać
-
Parapety zewnetrzne
z ciekawości: dlaczego blaszane odpadają?
-
[B]Okna - Drutex czy Avante
> Okno w moim rozmiarze wyliczyli na 14500PLN + VAT Kosmos, taka cena za jedno okno
-
[B]Okna - Drutex czy Avante
> Pamietaj, ze rownie jak i moze wazniejszy jest prawidlowy montaz okien a z tym bywa roznie. ja mam takie wnioski, że ten montaż to żadna filozofia. Przynajmniej montaż surowy. Ważne, żeby okna były w miarę dopasowane do otworu, nie za małe, żeby nie pakowali za dużo piany. Jak będą trochę za duże, to zawsze można troche skuć otwór z jednej strony. A tak to tylko ważne jest dobre wypoziomowanie, przykręcenie kotw, zapianowanie wokół i tyle. Jeżeli tyle jest zrobione to imho, żeby ciepło nie uciekało ważniejsza jest potem dobra obróbka tego podczas ocieplania, tynkowania, montażu parapetów itd.
-
[B]Okna - Drutex czy Avante
sąsiedzi, co też się budują, kupili Drutexa. Są OK. Realizacja zamówienia szybka. Nie wiem czy akurat iglo5, ale też profil 3-szybowy. Wyglądają OK, na oko laika nie ma się do czego przyczepić. Ja się dałem skusić na okna z mniej znanej firmy na profilach Salamnder. Dokładnie TE . Jestem z nich bardzo zadowolony Tak jak piszesz, warto porównywać ceny, bo mogą się bardzo różnić.
-
New Mazda 3 na zywo debut w Oz - to bedzie hit...
> A czym sie tu podniecac? Ze bedzie 2.0 165PS? Wooow, strach sie bac co za potwor... > W zasadzie w kazdym EU kompakcie moge miec 200+ i momentu duzo wiecej wiec nie ma sie tu o czym > mowic. Mazda miala fajny silnik 2.3T, zrezygnowala z niego niestety zarowno w 3, jak i > wczesniej w 6 na rzecz jakis dziwnych Skyactivow, ktore to dobrze brzmia w teorii, a w > praktyce bywa roznie. Zreszta to chyba jest taka domena Mazdy, ze lubia te teoretycznie > genialne koncepcje...tyle, ze z wanklem juz przynajmniej zmadrzeli. nie chodzi o to żeby był potwór, czy przełomowy wynalazek. Po prostu w miarę żwawy silnik do tego kompakta. W większości europejskiej konkurencji będziesz miał silniki 1.4 czy 1.6 turbo o podobnej mocy. A Japończycy poszli całkiem inną drogą. Co by nie mówić, to jest silnik o najwyższym stopniu sprężania z silników benzynowych. Z jakiegoś powodu nikt inny takich nie robi. Ciekawi mnie jak sobie z tym poradzili, jaka jest kultura pracy, jakie spalanie i jaka odczuwalna dynamika. Teraz mam Fiata 1.4 turbo o osiągach w przedziale 9-10s do setki. Nie chcę auta sportowego, ale jednak następne auto chcę, żeby miało odczuwalnie lepsze osiągi najlepiej przy nie większym spalaniu. Mogę kupić następne mocniejsze 1.4 czy 1.6 turbo, ale z chęcią spróbuję czegoś innego. Koncepcja tej Mazdy ogólnie mi się podoba. No chyba, że jak się przejadę to czar pryśnie
-
New Mazda 3 na zywo debut w Oz - to bedzie hit...
> Nooo, ma szanse. Bardzo ladne auto. 6 jest troche za duza, tutaj proporcje sa sporo lepsze. > I to jest troche lipa, Mazda nie ma teraz zbyt ciekawych silnikow. Niby ten caly Skyactiv ale nie > jestem do tego przekonany... Moze to i oszczedne ale osiagow nijak nie ma. skąd wiesz, skoro nową trójką jeszcze raczej nie jeździłeś, bo ma być w salonach od jesieni? Podoba mi się ten samochód wizualnie, podoba mi się koncepcja: jak Eurupa idzie w stronę downsizeingu, tak Japończycy kombinują inaczej: wyższy stopień sprężania, mniejsza masa, odzyskiwanie energii. Ciekawi mnie czy to działa, bo downsizeing już mam sprawdzony i wiem, że działa. Na pewno jak tylko nowa 3 będzie do jazd próbnych to idę obejrzeć i się przejechać. Silnik 2.0 165KM wygląda na papierze bardzo fajnie, ciekawe jak jeździ. I nawet nie przesadzili bardzo z cenami
-
Raport z placu boju
> Ja tez nie musze miec np. idealnego pionu, katow i plaszczyzn na elewacji (oczywiscie do pewnego > stopnia), ale skroplin na osciezy i grzyba nie zdzierze. ten grzyb to jest przereklamowany. Teraz mieszkam w domu wybudowanym po wojnie z tego, co akurat było pod ręką, remontowanym po trochu przez ostatnie 10-15 lat. Wentylacja kiepska, okna szczelne, żadnego grzyba nie ma
-
Raport z placu boju
> Ponoc jakis duzy odsetek po wybudowaniu domu dostaje zawalu i zostawia dom (i kredyt) w spadku > zonie. ja przed budową nastawiłem się odpowiednio psychicznie. I jak na razie to działa. Po prostu nie przejmuję się duperelami. To dom ma być dla nas, a nie my dla niego, zwykła rzecz użytkowa, pomieszkamy jakiś czas, a potem się zobaczy. Nie musi też być wszystko idealnie. Na razie mi się ta budowa nawet podoba, jest się czym zająć.
-
klimatyzacja - obroty silnika
w 1.4 T-Jet obroty też nie rosną po włączeniu klimy. Ale u mnie nic nie drży. Jedynie warczy
-
Szyberdach/Skywindow Stilo
> musisz opuscic podsufitke, sciagnac rurke od odplywu i z calych sil dmuchnac w nia:D... grzebanie > drucikiem od nadkola jest wg mnie na krotka mete, a tak dmuchniesz raz a pożadnie:D sasasasa jak te końcówki w podszybiu są zatkane błotem tak jak u mnie, to możesz sobie dmuchać aż żyły w policzkach popękają, a i tak to nic nie da.
-
Dziwny zwyczaj w tym kraju
> Nie bo wszystko było by ładnie gdyby nie prawdziwe cwaniaki. Bo Taki co zjeżdża 2m przed zwężeniem > to za mało bo lepiej go jeszcze wyprzedzić. Ale co? Istnienie takich cwaniaków jest argumentem przeciw jeździe na suwak?
-
Dziwny zwyczaj w tym kraju
> I to powoduje tylko wzrost ciśnienia krwi u gościa któremy się brzydko wepchnąłeś. straszne, następnym razem będę woził w aucie Validol i go poczęstuję
-
Dziwny zwyczaj w tym kraju
> Dlaczego ci z podporządkowanej nie wjadą na lewy pas? Mają cały wolny. No właśnie, dlaczego? A na własne oczy widziałem takie sytuacje. Ludzie wolą stać przed skrzyżowaniem niż przez nie przejechać. Żeby tylko nie zająć pasa co się kończy. Totalnie irracjonalne.
-
Dziwny zwyczaj w tym kraju
> Ja tylko chciałem zauważyć, że dość dawno ale właśnie w Krakowie pierwszy raz miałem nieciekawą > sytuację związaną z jazdą na suwak. Dwa pasy na wprost przez skrzyżowanie i za skrzyżowaniem > lewy się kończył. Oczywiście na prawym kolejka a lewy wolny, zająłem lewy i skrzyżowanie > pokonałem kilka zmian świateł wcześniej. Niestety zaraz za skrzyżowaniem stał zakaz > wyprzedzania, więc można mi było przejechać przez nie i równym tempem z prawym pasem dojeżdżać > do końca mojego. Nie ważne, że za mną ktoś mógłby utknąć na czerwonym, ważne by nie jechać > szybciej lewym bo wtedy dochodzi do zakazanego w tym miejscu manewru. Pojechałem lewym do > końca, wpuszczono mnie a chwilę później stałem na poboczu i tłumaczyłem się dlaczego tak > postąpiłem. Od tamtej pory dokładnie patrzę czy na zwężkach nie ma zakazu wyprzedzania Absurdalne oznakowanie w danym miejscu nie jest argumentem przeciwko ogólnej zasadzie. Ale masz rację, zakaz wyprzedzania w takim miejscu to głupota
-
2014 Mercedes GLA - oficjalne pix wyciekly :-)
kombinujecie. Znam takich, którzy lubią SUVy za to np. że się wyżej siedzi i łatwiej wsiada. I dla nich to wystarczy, żeby samochód był fajny.
-
Dziwny zwyczaj w tym kraju
> Zamek ma sens, gdy ruch jest płynny a likwidacja pasa powoduje tylko spowolnienie. Zamek ma sens zawsze, bo nawet jeśli na zwężeniu nie powoduje przyspieszenia, czyli i tak trzeba odstać swoje, to korek jest krótszy niż gdyby wszyscy stali na jednym pasie. Dzięki temu nie blokuje się wcześniejszych skrzyżowań, zjazdów itd EDIT: Pierwszy lepszy obrazek znaleziony w googlu ładnie to pokazuje:
-
Szyberdach/Skywindow Stilo
> wygluszenie filc napil sie jak gabka:D on tak niestety ma. Tak jak Wafer napisał, trzeba to rozbebeszyć i dobrze wysuszyć. Ale to dopiero po zlikwidowaniu przyczyny, bo wcześniej nie ma sensu
-
Dziwny zwyczaj w tym kraju
> I bardzo dobrze! Myślący mają przed sobą pustą drogę po horyzont. > BTW wróciłeś. W Krakowie od dawna na prawie każdym zwężeniu z dwóch pasów do jednego stawiają znaki sugerujące jazdę na suwak. Idealnie nie jest, ale chyba źle też nie, jednak sporo ludzi tak jeździ i chyba coraz więcej zaczyna rozumieć o co chodzi. Jak ktoś blokuje pas, to jest to najczęściej jakiś burak w ciężarówce, albo samochód z rejestracją z jakiejś małopolskiej odległej wsi. Ale w sumie nie jest źle. Niedano nawet zdarzyło mi się zająć w korku ten pas, który się nie kończył, bo kolejka na obu była mniej więcej równa. Aż się wzruszyłem normalnie Za to szoku doznałem w zeszłym roku w Trójmieście. Było sobie jakieś skrzyżowanie ze światłami, ulica dwupasmowa. Już przed światłami był korek na prawym pasie, a lewy był wolny. Nie widziałem co jest za skrzyżowaniem, ale podejrzewałem. Rozumiesz? Ludzie wolą stać na zielonym na prawym pasie niż przejechać przez skrzyżowanie wolnym. Dla mnie to jest niepojęte. Oczywiście przejechałem wolnym pasem. Za skrzyżowaniem pas się kończył, przed zwężeniem stał na nim jeden samochód. Oczywiście na prawy nikt nie wpuści, podjeżdżają na centymetry. Jednak zawsze da się wcisnąć
-
Dziwny zwyczaj w tym kraju
> Dostrzegam postęp w myśleniu forumowiczów. Jeszcze 2-3 lata temu panowało tu przekonanie, że każdy > w korku musi swoje odstać, a ten korzystający z pasa kończącego się to cham i cwaniak bo na > końcu się wpycha. Brawo. Nadal tutaj tacy są. Wątek o zamku błyskawicznym pojawia się raz na jakiś czas i zawsze znajdują się tacy, dla których zrozumienie go jest za trudne. Poczekajmy, tutaj też się znajdą...
-
Szyberdach/Skywindow Stilo
> Ludziska, mam wielki problem, dziś troszeczkę u mnie popadało, a niestety stilacz stał na polu. Po > deszczu wsiadłem do auta a w aucie bardzo ale to bardzo śmierdziało wilgocią. Co się okazało, > pod dywanikiem od strony pasażera była duża plama wody i to prawdopodobnie było przyczyną tego > śmierdzącego deszczu. Aktualnie udało mi się pozbyć tego poprzez suszarkę. Ale czy ma ktoś > jakiś sprawdzony sposób jak się tym zająć na przyszłość ? masz niedrożne odpływy z dachu. W efekcie woda nie ma gdzie spływać i cieknie do środka. Odpływy są 4 - w słupkach przednich i tylnych. Robierz podsufitkę i w rogach dachu zobaczysz dochodzące do dachu wężyki. Odepnij je i spróbuj dmuchnąć. Jeżeli jest opór to znaczy, że są niedrożne. Z przodu wężyki mają wyloty w podszybiu. Zakończone są takimi końcówkami ze zwężeniem (nie mam pojęcia po co to), które się zatyka syfem. Rozbierz podszybie i zdejmij te końcówki z wężyków. Powinno wystarczyć. Mnie się udało nawet bez ściągania podszybia - odkręciłem, podważyłem i żabką dosięgnąłem tych końcówek. Tylnych nie rozbierałem i nie szukałem końcówek ale chyba nie mają tych zwężeń EDIT: znalazłem mój wątek o wodzie pod nogami z dokładnym opisem i zdjęciami: TUTAJ
-
Sprzedaż wojewódzka I-VI 2013r. w PL
> Bo nie odpowiada to rzeczywistemu rozmieszczeniu aut w Polsce. Przykładowo 200 Yarisów kupione dla > Coca Coli w Warszawie, przy ogólnej sprzedaży w Województwie Mazowieckim rzędu (strzelam) 150. > Oczywiście powiesz, że z prywatnymi jest tak samo, bo nie każdy kupuje w najbliższym salonie. > Prawda, ale co innego kupić jedno auto, a co innego kilkaset. w sumie racja, w sensie geograficznym to trochę zaburza obraz. Ale wiesz, mój tata tez kiedyś prywatnie kupił samochód w Krakowie, mieszkając pod Warszawą
-
Sprzedaż wojewódzka I-VI 2013r. w PL
> Po prostu w Polsce sprzedaż osiągnęła dno już jakiś czas temu i siłą rzeczy teraz ślizgamy się po > mule A co do rankingu... Rzeczywiście niektóre wyniki są bardzo ciekawe, tylko kolega zadał > dobre pytanie... na ile zaburzają tą sprzedaż floty... Dlaczego zaburzają? Dlaczego tylko sprzedaż prywatna miała być być ciekawa? Wybory flot też o czymś świadczą
-
Sprzedaż wojewódzka I-VI 2013r. w PL
Dodać można tyle, że sprzedaż aut w PL w tym roku stoi całkiem dobrze. Miał być wielki kryzys i zapaść, tymczasem od stycznia do lipca sprzedało się kilka % więcej nowych samochodów niż rok temu. W czasie gdy sprzedaż w większości krajów Europy spada
-
Szyberdach/Skywindow Stilo
> Zrób jak napisałem, w podłodze masz otworek do wglądu numeru VIN na karoserii, zajrzyj tam, > najlepiej wsadzić palce i pomacać gąbkę.... sprawdz czy jest sucha czy wilgotna. nie dramatyzuj. Przy drożnych odpływach z dachu nie ma prawa być mokro. U mnie już podłoga i wygłuszenie pod nogami jest suche jak pieprz po udrożnieniu odpływów A SkyWindow, w ogóle szklane dachy, to świetna sprawa. Ja mam klaustrofobię, czym więcej otacza mnie przestrzeni, a mniej ścian, tym mi lepiej Najlepsze są imho auta, gdzie są szklane, nieotwieralne prawie całe dachy. Od razu się człowiek w takim lepiej czuje