Zawartość dodana przez maro_t
-
Alfa Romeo Milano 2024
chociażby w tym, że jest modelem popularnej marki, która ma sieć normalnych serwisów, gdzie jak Ci np. stuka półoś to jedziesz do ASO, bierzesz mechanika albo chociażbym gościa z recepcji serwisu, sadzasz na fotelu pasażera, jedziecie kawałek tym autem, pokazujesz że jak skręcasz w prawo przy prędkości powyżej 40km/h to coś stuka, gościu mówi że słyszy albo nie, że to usterka albo tttm, przyjmują Ci auto do naprawy albo spławiają do domu i nie tracisz więcej czasu. A marka Tesla jest tak cudowna, że możesz WSZYSTKO załatwić przez aplikację. Wyklikujesz tam jakie masz uwagi do auta, umawiasz się przez apkę w serwisie, przyjeżdżasz, od razu czeka na Ciebie zastępczak, do którego nie potrzebujesz kluczyków, bo otwierasz go swoim telefonem, odklikujesz a apce że przyjechałeś, wsiadasz do zastępczaka i odjeżdżasz. Przez ten czas nie musisz z nikim fizycznie gadać, zresztą nawet lepiej nie próbuj bo i tak nie znajdziesz nikogo kto wie o co chodzi. To jest właśnie ten świat nerdów IT o którym pisze @wladmar. Tylko potem przyjeżdżasz zastępczakiem spowrotem, zamykasz go swoją apką, otwierasz swoją teslę, wracasz do domu i stwierdzasz, że półoś nadal stuka, drzwi nadal źle spasowane, a wycieraczka kierowcy nadal nie dojeżdża do końca szyby co też zgłaszałeś. Bo nikomu tego nie pokazałeś, nie pogadałeś jak człowiek z człowiekiem, ktoś spojrzał na opis usterki, spojrzał na samochód, uznał że jest ok i poszedł do następnego punktu. A Ty możesz sobie planować kolejny dzień urlopu żeby znowu jechać do serwisu w Warszawie i znów opisać usterki w apce. Ale fakt, masz fajną apkę i duży ekran w aucie, nikt nie ma większego!
-
Alfa Romeo Milano 2024
weź ostrzegaj. Rdza jak rdza ale uszy mi teraz krwawią.
-
Alfa Romeo Milano 2024
dokładnie tak samo uważam. Mimo że jestem w IT to być może nie jestem nerdem bo dawno żaden współczesny samochód nie wywarł na mnie tak kiepskiego wrażenia
-
Alfa Romeo Milano 2024
nie wiem, może, nie patrzyłem na dokładne wymiary, ale jeździłem zarówno najnowszym Yarisem jak i tym Jeepem i wrażenia rozmiaru obu aut są jednak różne, zwłaszcza na tylnej kanapie
-
Alfa Romeo Milano 2024
no i co z tego? Elektryki właśnie takie mają największy sens. Nie za duże. Poza tym ja już serio nie potrzebuję dużych aut.
-
Alfa Romeo Milano 2024
nie wiem, może. Widziałem to ID z bliska tylko chwilę w salonie. I tak zrobiło lepsze wrażenie niż Tesla
-
Alfa Romeo Milano 2024
wszystko zależy jakie są alternatywy. Ten odpowiednik Jeepa w postaci Fiata 600 kosztuje w tańszej wersji 165 tys. Odliczając to dofinansowanie od państwa zaczyna się robić już całkiem rozsądna kwota. Fakt, że są braki w wyposażeniu w tej wersji, ale imho do zaakceptowania. A jak nie to już bym wolał patrzeć w kierunku modeli ID od VW niż na Teslę
-
No to pierwszy czerwony
ciekawe to jest w sumie. Czy wszystkie te Puretech'y są takie do kitu? Według statystyk sprzedaży aut w Europie ( https://www.best-selling-cars.com/europe/2023-full-year-europe-best-selling-car-manufacturers-and-brands/) grupa Stellantis sprzedała w zeszłym roku ponad 2mln aut. Biorąc pod uwagę że ten 1.2 PT to podstawowy (a w niektórych modelach wręcz jedyny) silnik w ofercie, to pewnie większość aut była w niego wyposażona. Po drogach musi dziś jeździć ładnych kilka milionów samochodów z tym silnikiem. Jakoś nie chce mi się wierzyć że wszystkie tak szybko padają, przecież kolejki do serwisów ASO by stały jeszcze na ulicy
-
VW Golf 8 FL
plugin z baterią prawie 20kWh to już zaczyna mieć sens, bo znaczy że do codziennych jazd do 100km dziennie powinno wystarczyć prądu, a benzyna tylko na dłuższe trasy. Ciekawe tylko jaka będzie masa całego tego zestawu i realne zużycie energii
-
Alfa Romeo Milano 2024
widziałem ceny, jeździłem Avengerem, oglądałem teslę Y, jechałem nią jako pasażer, bo znajomy kupił. Serio, za podobną cenę to NIE, żadnej Tesli. Odrzucają mnie te auta nie tylko tą tabletozą, brakiem jakichkolwiek fizycznych przycisków, ale też takim ogólnym designem, nie wiem, nie podoba mi się i już. Za to w tym Avengerze czułem się świetnie. Normalne autko, gdzie wszystko jest tam gdzie powinno, bryła jest zwarta, bardzo łatwo je wyczuć, idealne do manewrowania, nawet ciche przy większych prędkościach jak na swoją klasę, fajne sprężyste zawieszenie. Serio, jakbym miał teraz kupić elektryka do 200 kPLN to ten byłby na pierwszym miejscu, żadna Tesla.
-
Alfa Romeo Milano 2024
zapewne o to chodziło projektantom
-
Alfa Romeo Milano 2024
to jest chyba raczej klona Avengera i Fiata 600 który właśnie wchodzi do sprzedaży. Oba są jako elektryki i chyba z takim założeniem były projektowane, ale w Polsce również oba mają być dostępne w wersji spalinowej. Jeep już jest: 1.2 100KM tylko z manualem, a ten Fiat 600 ma być też w wersji 130KM z automatem. To chyba ten nowy, podobno poprawiony Puretech. Nie wiem po co robić kolejną wersję tego samego auta o nazwie Alfa Romeo. Będzie pewnie inna grafika na zegarach i jakieś "smaczki" w stylu nić w kolorze flagi Włoch na zagłówku fotela kierowcy Ale tak na poważnie to ja jeździłem chwilę tym elektrycznym Avengerem i to jest według mnie genialne autko jako drugie w domu. Tylko nie wiem po co produkować je z różnymi karoseriami i pod różnymi markami
-
Ranking ze względu na zabezpieczenie antykorozyjne
moim zdaniem ten pogląd nie ma już racji bytu, ewentualnie straci ją całkiem w ciągu kilku lat. To była prawda gdy samochody to była blacha, silnik, kierownica, koła itd. Dzisiaj to głównie elektronika, setki czujników, kabli, złączy, wszystko sterowane oprogramowaniem, do tego ekrany LCD, kamery, radary i tak dalej. Nawet jak sam silnik i auto jako całość nie będzie mocno wyekploatowany to zaczną się awarie i usterki tego całego ustrojstwa, co spowoduje że utrzymanie takiego starzejącego się auta będzie drogie u upierdliwe i da Ci w kość wcześniej niż korozja. Dziś jeszcze można kupić jakieś i20 ze zwykłym silnikiem benzynowym i możliwie ograniczoną liczbą awaryjnych gadżetów, ale za kilka lat już takich aut nie będzie. Każde to będzie komputerek na kołach. Albo mnie na emeryturze będzie stać na taki w miarę nowy i świeży, albo przesiądę się na autobus. Taki niestety będzie wybór.
-
E10 jakieś konkluzje?
to po co lejesz 95 skoro taka różnica w spalaniu? Wyjdzie na to samo przecież. Ja wyszedłem z założenia że nie po to dopłaciłem do mocnego silnika, żeby potem kastrować go niezalecaną benzyną i zastanawiać czy coś się nie stanie.
-
giełda samochodowa
... skórzane (a raczej pseudoskórzane) rozpięte kurtki, pod nimi koszula w kratę z kieszonką na piersi, z kieszonek wystające rulony banknotów. Od razu można było poznac kto handlarz, kto "prywatny".
-
Dacia Duster 3 nadchodzi
może to trochę co innego, że było więcej unikalnych rozwiązań w każdej marce, ale z drugiej strony nie sądzę że kiedyś była taka różnorodność w motoryzacji jak jest dziś. Dziś masz auta spalinowe, elektryczne oraz wszystkie pośrednie warianty elektryfikacji: MHEV,HEV,PHEV. Do tego same HEVy mogą być bardzo różne, szeregowe, równoległe. Są wszelkie możliwe warianty połączenia napędów: np. przednie koła silikiem spalinowym, tylne elektrycznym czy inne kombinacje. Nadal są jeszcze silniki Diesla oraz benzynowe, nadal popularne jest LPG. Nadal masz auta ze skrzynią manualną, a automatów jest kilka rodzajów: hydrauliczne, dwusprzęgłowe, bezstopniowe. Różnice między Hyundaiem i20 którego kupił mój tata, Nissanem ePower którego kupiłem ja, a Teslą którą kupili znajomi są takie, że łatwiej wymienić podobieństwa. Pisanie że współczesne auta są takie same to zwykła ignorancja. Owszem, są elementy podobne. Np dzisiaj słupki A,B,C w każdym aucie są grube bo wymagania bezpieczeństwa, kierownice są grubsze i podobne, większość aut ma tablet i tak dalej. To są rzeczy charakterystyczne dla czasów, przepisów, czy mody. Na zdjęciach @koNika np. słupki i kierownice są cienkie, design foteli jest bardzo podobny, jest mnóstwo srebra i innych ozdób, takie trochę cygańskie klimaty. Takie były czasy, taka moda, takie wymagania. Podobnie jak dziś.
-
No to pierwszy czerwony
nawet w hybrydach jest różnica czy silnik zimy czy rozgrzany. U mnie w Nissanie jak się pierwszy raz uruchomi silnik spalinowy po rozruchu to nie gaśnie tak szybko, nawet często nie gaśnie jak się zatrzymam, stara się popracować dłużej żeby złapać jakąś sensowną temperaturę pracy. I przez pierwsze kilka km. jazdy wyraźnie stara się nie przerywać pracy żeby się nagrzać.
-
Dacia Duster 3 nadchodzi
Prowadziliśmy już takie dyskusje z 15 lat temu . Szczerze to to co pokazujesz dla mnie wygląda bardzo podobnie. Cienka kierownica, skórzany fotel, bardzo cienkie ramki i słupki w drzwiach, brak zagłówków. Różni się kolorem i w niektórych kształtem zegarów. Dzisiaj też wnętrza mają różne kolory a na wyświetlaczu zamiast zegarów możesz se wyświetlić bardzo różne grafiki i w sumie takie same są różnice. Serio, samochód to samochód, czy to dawniej czy dzisiaj.
-
Dacia Duster 3 nadchodzi
zasadniczo to każde auto wygląda tak samo. Ma koła, kierownicę, szyby i dzisiaj jeszcze tablet. Kiedyś nie miały tabletów tylko koła, kierownicę i szyby i w sumie też wyglądały tak samo.
-
DS4 Cross Opera 1.6 E-TENSE czy Qashqai 1.5 VC-T e-POWER
jakbym planował jeździć autem 11 lat i miałaby to być hybryda to bym jednak poszedł do Toyoty. A odbiór z salonu lawetą i prosto na zabezpieczenie antykorozyjne.
-
DS4 Cross Opera 1.6 E-TENSE czy Qashqai 1.5 VC-T e-POWER
pytanie do czego on tego potrzebuje, ile będzie jeździł, jak długo, jakie przebiegi. Jak tylko kilka lat na czas gwarancji to niech bierze po prostu to co mu się podoba bardziej i tyle. Jedno i drugie to skomplikowane konstrukcje i trudno oszacować awaryjność i ewentualne koszty za kilka lat. Ja mam ePowera prawie rok, przebieg 18 tys. Problemów żadnych, jeździ mi się tym świetnie. Sam silnik spalinowy to trzycylindrowa wersja czterocylindrowego silnika ze zmiennym stopniem sprężania wprowadzonego na rynek w 2018 roku w Infinity. Podobno w Ameryce pojawiają się z nim problemy: https://www.carscoops.com/2023/12/feds-open-investigation-into-455000-nissans-and-infinitis-over-engine-failures/ Natomiast co do awaryjności samego ePowera w Qashqai'u, to siedząc na różnych grupach międzynarodowych słyszałem może o dwóch problemach z silnikiem spalinowym. Natomiast pojawiają się komunikaty o błędach całego napędu, które w większości nie zatrzymują auta. Podobno była wadliwa partia generatorów prądu (takie coś co jest napędzane przez silnik spalinowy i wytwarza prąd, odpowiednik alternatora w normalnym aucie) i Nissan na gwarancji wymienia te generatory. Czyli jak w każdym aucie dzisiaj, zawsze coś może być niedopracowane, niedotestowane i najważniejsza jest jak najlepsza gwarancja. Natomiast co do samej jazdy to ja uwielbiam sposób działania tego napędu i silnika. Do ideału może brakuje tylko żeby on miał 4 cylindry a nie 3 bo by jeszcze bardziej kulturalnie pracował, chociaż dźwięk można uznać mało przyjemny tylko na początku, jak jest zimny. Spalanie mam średnie z całego przebiegu 5.4 litra/100km. Nie wiem co jeszcze, jak masz jakieś konkrety to pytaj.
-
Opowieść wigilijna czyli sytuacja magiczna Toyota 1AZ-FE
miałem tak we Fiacie Stilo. Jak się odpaliło auto, zwłaszcza zimą, żeby np. na podwórku go przestawić o kilka metrów, bo ktoś miał przyjechać, to potem, np. następnego dnia odpalał bardzo ciężko, a jak oddpalił to z pół minuty telepał się cały i kopcił z wydechu. Nauczyłem się że nawet jak jest potrzeba tylko przeparkować, to trzeba już dać mu kilka minut żeby popracował, kilka razy lekko przegazować i dopiero można gasić.
-
Dacia Duster 3 nadchodzi
koleżanka mojej żony ma XV. Już ze dwa lata. Tylko że tam jest jakiś boxer 1.6, który z automatem i 4x4 rozpędza się do setki z dobę. No i dużo pali. Ale poza tym jak się do tego przymierzałem i kawałek przejechałem, to auto prawie idealne. Jak będę coś bardziej konkretnie myślał to mazdę na pewno też zobaczę
-
Dacia Duster 3 nadchodzi
mnie na razie wychodzi oglądając różne testy że ten crosstrek to tak trochę lepsza, japońska dacia duster ;). I można mieć automat w połączeniu z 4x4. Bardzo bym chciał auto w tym stylu jako następcę Astry. Żeby było 4x4, a reszta możliwie prosta, może być nawet trochę toporna. Silnik nie musi być też specjalnie mocny. Ale mimo to dobrze by było żeby jednak uszy nie krwawiły jak przyjdzie przejechać kawałek autostradą
-
Skoda Octavia - 2014 rok.
tak, pamiętam. A same łożyska były amerykańskiej firmy Timken wyprodukowane we Francji. Wszyscy byli wtedy winni złej jakości tylko nie Włosi