Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

maro_t

użytkownik
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maro_t

  1. maro_t odpowiedział bez na temat - Motokącik
    a jakie zdanie ma kumpel z Nissana o Epowerze?
  2. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    dokładnie. Cała ta sytuacja to jest tylko dowód na to, że żeby się rozwijać, żeby gospodarka rosła, trzeba współpracować. Obecnie zglobalizowany świat jest bardzo od siebie nawzajem zależny. EU wzbogaciła się kosztem Chin, teraz Chiny nas trzymają w szachu, ale w sumie my ich też bo właśnie gdzie by opchnęli ten szajs. Dobrobyt jednych zalezy od dobrobytu innych i według mnie to jest najlepsza droga do tego żeby nie było wojen i innych głupot, bo nikomu się to nie opłaci. Jest tylko jedno ALE. Ta cudowna cukierkowo-utopijna wizja socjalistycznej przyszłości w Europie. Nagle się okazało że Chińczycy robią elektryczne auta lepiej i taniej. Nieważne czy tam rząd dopłaca, czy mają tanią siłę roboczą. Za bardzo nie można ich stąd wypchnąć, bo trochę nas trzymają w szachu. Można by pogodzić się z tym że robimy elektryczne auta za drogo i za słabo i zacząć je robić lepiej i taniej, ale to pociąga dalsze wnioski, że żeby były tańsze i lepsze to musiałoby być mniej biurokracji, więcej swobody dla firm, mniej obciążeń podatkowychh, może ludzie na produkcji musieli by mniej zarabiać i też stać się tanią siłą roboczą, a to jest niezgodne z cudowną utopijną wizją socjalizmu, która cały czas jest promowana. Jeszcze pewnie jakiś czas przetrwa zanim się okaże że jest nie do uratowania. Obstawiam że nie będzie większego cła na elektryki, a jak będzie to niewiele większe niż teraz, Chiny "w odwecie" nałożą cła na jakieś mało istotne rzeczy z EU i sprawa się rozejdzie. Europa jeszcze jakiś czas podtrzyma wiarę w socjalistyczny dobrobyt.
  3. maro_t odpowiedział wujek na temat - Motokącik
    nawet nie chodzi tylko o samochody. Popatrzcie na wszystkie rzeczy które kupujecie: T-shirt, odkurzacz, kosiarka, zabawka dla dziecka, jakakolwiek plastikowa zaślepka do czegośtam. To wszystko jest produkowane w Chinach. Ostra wojna gospodarcza z Chinami byłaby dla Europy nawet nie strzałem w stopę, nie w kolano tylko od razu w głowę. Przecież jakby oni przestali to wszystko do nas słać, to tu by gospodarka całkiem stanęła. Jak coś nie pochodzi w całości z Chin, to z dużym prawdopodobieństem zawiera jakieś komponenty, które pochodzą. Gospodarka Europy by się zwyczajnie zawaliła, fabryki stanęły, zabrakło by towarów pierwszej potrzeby, a ceny tych co by się udało wyprodukować w całości tutaj wystrzeliłby w kosmos. Niby EU jest taką potęgą, nakłada sankcję na Rosję, a jak Chiny nałożą sankcje na nas to padniemy w ciągu kilku dni
  4. maro_t odpowiedział Maciej__ na temat - Motokącik
    ten 1.2 podobno już jest poprawiony . W tej wersji 136KM to już jest nowa wersja na łańcuchu zamiast paska. Ale nieważne, dla mnie bardziej smutne jest to jaką drogą ta marka idzie, a raczej w jaką drogę ją pcha Stellantis. Kiedyś można było psioczyć i narzekać na Alfę, ale te samochody zawsze były jakieś, nawet w najsłabszych wersjach coś w sobie miały innego niż reszta. Albo jakieś dziwne, ale ciekawe rozwiązania jak silniki TS, potem pierwsze MultiAir'y były w Alfach. Albo potrafili zrobić takie auto jak 159 - genialne połączenie wyglądu, praktyczności w wersji kombi, dobrych silników, świetnego wnętrza. Gdzie nawet jazda wersją 1.9 JTD dawała przyjemność, nie mówiąc już o tym, że design tego auta nie postarzał się przez 15 lat i dzisiaj zadbana 159 na ulicy wygląda tak samo świetnie jak kiedyś. W obecnej gamie jeszcze coś z tego zostało w postaci Gulii i Stelvio, ale pewnie ich nastepcy już też będą kolejnymi kopiami Peugeotów i Opli. Te same środki owinięte w różne papierki.
  5. maro_t odpowiedział Maciej__ na temat - Motokącik
    ceny bardzo podobne do cen Jeepa. Więc wybór tylko na zasadzie które opakowanie komu bardziej się podoba, ewentualnie kto da lepszy rabat
  6. Jak ostatni raz byłem z Oplem w ASO w zeszłym roku, to mi powiedzieli, że wypadałoby wymienić korek. Nie był wymieniany od nowości, widocznie Opel nie wymaga. W ASO mówią że dobrze go raz za czas wymienić, więc się zgodziłem. Potem patrzę na fakturze, a korek kosztuje 80 zł . Ale za to jak potem pojechałem na badanie techniczne do SKP to pan diagnosta, jak oglądał auto od spodu, stwierdził z uznaniem, że widać że serwisowane w ASO, więc za te 80 zł poczułem się bogato
  7. he he, lepiej nie zaczynaj tego tematu z kolegą @Ryb. On żyje w najlepszym możliwym systemie, kraju i bardzo się martwi żeby byle Chińczyk nie zabrał pracy komukolwiek z tego cudownego świata. W tym celu gotowy jest przepłacać za wszystko i bronić tego stanu w każdym wątku.
  8. maro_t odpowiedział kravitz na temat - Motokącik
    Mnie się wydaje że bardziej zależy od człowieka niż od auta. Są ludzie, dla których każdy samochód jeździ tak samo, wciskają gaz, jedzie, hamulec - hamuje, większych różnic nie widzą. Może trochę przesadzam, ale naprawdę dla większości ludzi wyczucie jak to auto zmienia biegi, czy lekko szarpnie czy nie, to są rzeczy bez znaczenia. Więcej, nawet jak coś zaczyna padać to nie słyszą że stuka, albo auto inaczej się zachowuje. Są też tacy na przeciwnym biegunie, np. ja . Dla mnie zmiana opon z letnich na zimowe czy odwrotnie, to jakbym wsiadł do innego auta. Inaczej reaguje, inaczej hamuje, jest inny hałas. Tak samo z hybrydami, zmianami biegów itd. Jeździłem ze dwa razy Sportage HEV bo serio chciałem kupić to auto i brałem dwa razy na jazdy próbne. Ale właśnie reakcja tego napędu mnie trochę zniechęciła. Jak spalinowiec jest zgaszony, jedzie się powoli na elektryce, wciśnie się mocniej gaz, to reakcja jest taka dwuetapowa. Najpierw od razu czuć trochę momentu z elektryka, potem spalinowiec się uruchamia, czuć jakby szukał odpowiedniego biegu, dobra - zapiął i zaczyna ciągnąć. Trwa to może z sekundę, ale jest irytujące. Dla mnie. Bo jak moja żona się tym przejechała to nawet nie wiedziała o co mi chodzi. Wciska gaz i jedzie. Jej się Kia nie spodobała bo za dużo tabletów i piano black. Nissan ePower, przez to że tylko silnik elektryczny napędza koła, ma dużo lepsza i bardziej płynną reakcję na gaz. Między innymi dlatego go kupiłem. Ale serio mówimy o rzeczach które dla większości ludzi chyba są bez znaczenia. Podobnie jak różnica między DSG czy hydrokinetykiem.
  9. maro_t odpowiedział kravitz na temat - Motokącik
    taką jak jest dopuszczalna w Czechach, Austrii i Włoszech
  10. maro_t odpowiedział kravitz na temat - Motokącik
    pewnie jakby jechać z prędkością max na niemieckiej autostradzie to hybryda spali jakoś zauważalnie więcej. Przy maksymalnych prędkościach dopuszczalnych w PL na autostradach i ekspresówkach, hybryda spali maksymalnie tyle samo co odpowiednie auto benzynowe o podobnej mocy i gabarytach. Za to w codziennej jeździe miejsko-podmiejskiej, nie dość że spali dużo, dużo mniej, to jeszcze zaoszczędzi ci słuchania terkotania silnika przez większość czasu. Moja hybryda, która podobno wcale nie należy do najoszczędniejszych (tak mówią znawcy w internecie) na codzień pali 5l/100km a w trasie do Włoch spaliła 6
  11. maro_t odpowiedział bez na temat - Motokącik
    to co piszesz to są raczej przypadłości wszystkich benzyniaków z bezpośrednim wtryskiem i GPFem. Chociaż ten 1.3 Tce ma w ogóle jakieś rekordowe jak na benzyniaka ciśnienia wtrysków i pewnie jest jeszcze bardziej podatny na takie problemy. Ja czuję w swojej Astrze (1.6 turbo 200KM, wtrysk bezpośredni, gpf) zapach paliwa w oleju na bagnecie nawet niedługo po wymianie. Zwłaszcza po zimie. Dlatego olej wymieniam dwa razy w roku niezależnie od przebiegów. Kiedyś to było 10-13 tys. km. obecenie bardziej 7 tys. między wymianami. I nie uważam żeby to było za często. Ten samochód po uruchomieniu na zimno, tak z pół minuty trzyma obroty w okolicy 1500rpm. Podobno to po to żeby się szybciej dogrzewał, żeby dbać o łańcuch rozrządu. Fakt, że nagrzewa się dosyć szybko, pewnie dawki paliwa ma wtedy lepsze niż polonez na max ssaniu, nie ma siły żeby to się wszystko wypalało i nie przedostawało do oleju. Dlatego kontrola poziomu i częsta wymiana to jest podstawa. Jeżdżę różnie, czasem kilka dni krótkie trasy żeby podwieźć syna do szkoły, czy podjechać do sklepu, więc jak jadę gdzieś dalej, zwłaszcza autostradą, to staram się co jakiś czas trochę mu przycisnąć, dokręcić do czerwonego pola na 2,3 biegu, przedmuchać, przegonić szybciej (na potrzeby poprawności AK powiedzmy że tylko odrobinę szybciej niż 140km/h ) zwłaszcza że ogólnie mam raczej lekką nogę i jeżdżę płynnie i spokojnie po wsiach i do Krakowa. Do tego raz na jakieś 20 tys. km wlewam tunap 978 do paliwa. Auto ma 113 tys. przebiegu, na razie z silnikiem, wtryskami, czy gpfem nie było żadnych problemów. A sąsiad ma ten 1.3 TCE w Nissanie X-Trail poprzedniej generacji. Wersja 160KM. Mają ten samochód już nie wiem, ze 4 lata. Na razie problemów żadnych, ale nie pytałem o przebieg. Już raczej dużo nie jeżdżą, chociaż auto też regularnie jeździ autostradą. Myślę że to jest kluczowe dla tych nowoczesnych silników. Nawet nie trzeba bardzo cisnąć czy szaleć, ale już przy prędkościach 120-140km/h opory są takie, obciążenie silnika jest takie że nagrzewa się tak jak powinien, dopala tę sadzę która wszędzie gromadzi, odparuje wilgoć z oleju. Tak, takie zamulanie w codziennej jeździ po kilka km w miejskich korkach czy po wsi to są imho najgorsze warunki.
  12. chyba że żona informatyka zarabia więcej
  13. maro_t odpowiedział bielaPL na temat - Motokącik
    dobrze robisz. Nie ma za co
  14. dziś chyba w większości aut najpierw zapala się rezerwa, a potem jak juz naprawdę zostaje mało paliwa to wyświetla jakieś komunikaty i do tego zaczyna pikać albo wydawać inne dźwięki! Widuję te komunikaty tylko przy odbiorze auta z salonu
  15. widzę że ciekawy temat się rozwinął. Jest jeszcze strona psychologiczna tego zadagnienia. Ja tankuję jeszcze zanim rezerwa się zaświeci, albo zaraz jak już się zaświeci zwyczajnie dlatego, że mnie ona stresuje!
  16. tak, masz tutaj rację. Jak nie ma częsci to i bedzie mało chętnych żeby kupić i naprawiać. Chociaż znając fantazję polskich handlarzy i warsztatów, to oni zawsze coś wymyślą
  17. to jest kwestia matematyki. Podobnie jak przy rozbitkach. Naprawiać czy robić. Jak padnie coś w silniku i warsztat wyceni naprawę np. na 20 tys. to ja wiem że zawsze będzie drożej, bo wyjdzie to czy tamto, rozbierając już coś wypada zrobić od razu cośtam więcej żeby potem dwa razy nie robić. I tak dalej. Jak ma być dobrze, to zazwyczaj tak wychodzi. To sprzedaję takie auto za minu 40 tys. od średniej ceny rynkowej, kupuje handlarz który z jakiegoś rozbitka przełoży cały silnik, podłubie sobie w garażu wieczorami, potem wypucuje i wystawi na sprzedaż. Mnie to kosztowało może 10 tys. więcej, ale mam święty spokój, handlarz zarobił, wszyscy zadowoleni.
  18. Nie trzeba złomować. Niech ktoś inny sobie to naprawia i jeździ dalej. Ja już się przekonałem że poważne naprawy w aucie często nie kończą się całkowitym sukcesem, że coś naprawiane nie działa już tak jak oryginalne, że jakaś wymieniona część może mieć wadę, że trwa to długo, że trzeba się doktoryzować z części, zamawiać, odbierać, albo zapłacić więcej warsztatowi żeby to zrobił, że zwyczajnie już tracę zaufanie do takiego poważnie naprawianego auta. Kolega z nowymi tłokami miał szczęście, ktoś inny nie miał. A ja nie chcę się nad tym zastanawiać. Przyzwyczaiłem się że samochodem się jeździ, używa, nie poświęca czasu na szukanie warsztatów, częsci po internecie i zastanawianie czy jest potem dobrze złożone. Zwyczajnie szkoda mi już na to życia. Wolę nawet stracić więcej kasy, a mieć święty spokój.
  19. to zależy jakie to części. Bo jeśli chodzi o osprzęt, to takie rzeczy powinny być dostępne, natomiast same elementy silnika to nie wiem. Jakby mnie w takim silniku pękł tłok, czy pogięły się zawory z jakiegoś powodu, tak że wymagałby grubego remontu, to na pewno nie bawiłbym się w żaden remont. Albo bym szukał nowego silnika, albo opchnął takie auto za grosze żeby pozbyć się problemu. Takie zabawy są drogie, efekt końcowy jak i koszt niepewne, czasu trzeba sporo, przy dzisiejszych cenach robocizny to naprawdę są mało opłacalne zabawy. I pewnie przez to popyt na takie rzeczy jest mały, to i podaży nie ma. Jestem pewny, że jakby był popyt to by się komuś opłacało produkować i dystrybuować części.
  20. maro_t odpowiedział Maciej__ na temat - Motokącik
    albo jakoś tak bardziej swojsko: Warszawa, Syrena...
  21. maro_t odpowiedział Jaruga na temat - Motokącik
    na 100% kręcony. Ja fabryczne opony ostatnio wymieniłem przy 100kkm
  22. maro_t odpowiedział deszczowyRoman na temat - Motokącik
    ten napęd HEV 230KM w Hyundai/Kia pod względem dynamiki na pewno nie sprawiał wrażenia że ma ponad 200KM. Możliwe więc że tylko zaktualizowali dane techniczne, które i tak są jeszcze zawyżone jak na moje odczucia o jakieś 20KM
  23. maro_t odpowiedział Maciej__ na temat - Motokącik
    ciekawe, patrzę na cennik Fiata 600 hybrid. I tam jest podana moc 100KM. Tutaj niby ta Alfa ma mieć 136KM. Ciekawe czy to ten sam silnik już na łańcuchu tylko robią różne moce napędów hybrydowych tak jak sam 1.2 Puretech ma różne moce, czy to jednak coś innego, np. stary puretech. Bo cena tego Fiata startuje od 108 tys. zł i w sumie to się wydaje nawet rozsądną ceną za takie auto
  24. maro_t odpowiedział Maciej__ na temat - Motokącik
    dramatu nie ma ale to kolejne auto bardzo podobne do pokrewnych w koncernie Stellantis, niczym się za bardzo nie wyróżniające. Do tego pod maską drogie elektryki albo hybryda oparta o silnik Puretech. Sprzedaż poza Włochami pewnie będzie śladowa. A cena pewnie nawet większa niż bliźniaczego Avengera. Kiedyś Alfa zrobiła fajne małe autko, nazywało się Mito, mimo że było spokrewnione z Punto, to jakoś miało własny charakter, własne rozwiązania i nieźle się sprzedawało. Tutaj raczej sukcesu nie wróżę
  25. nie wiem, spróbuj wejść na profil Russia Today na fb. Zablokowany. Wpisanie RT w goole nie wyświetli linka do ich strony. Ale fakt, wpisanie bezpośredniu adresu działa, czyli strona sama w sobie nie jest zablokowana. Natomiast fajnie jest czasem poczytać co na takich stronach piszą. Dokładnie to samo co u nas tylko odwrócone. Zachód twierdzi, że Rosja potrzebuje wojny w Ukrainie żeby reżim mógł trwać i uzasadniać swoje istnienie, a po drugiej stronie piszą że NATO potrzebuje tej wojny, żeby uzasadniać swoje istnienie. I tak w kółko. Założę się, ze istnieją firmy czy ludzie, którzy piszą takie głupoty zarówno dla jednej jak i drugiej strony i zarabiają na tym, a ludzie po obu stronach wierzą że żyją w tym lepszym świecie i coraz bardziej boją się tego drugiego, gorszego. Bez różnicy czy Chiny czy Rosja. Prawdą jest że propaganda po naszej stronie jest delikatniejsza, bardziej subtelna, czasem używa innych metod, ale ostatecznie cele ma takie same. I jak widać to na ludzi działa, więc na razie nie muszą sięgać po ostrzejsze. A co do migracji, to kto się pcha do USA? Meksykanie którzy często żyją w biedzie, świecie gangów i narkotyków? Też byś na ich miejscu chciał uciekać, w pierwszej kolejności pewnie do USA bo najbliżej. Do Chin próbują za to uciekać Koreańczycy z północy. Tylko ich strumyk jest dużo mniejszy, bo reżim ich dobrze pilnuje.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.