Zawartość dodana przez maro_t
-
Nowa Astra - kombi
Odma padła. A że jest zintegrowana z pokrywą zaworów, to trzeba wymienić pokrywę. Przedłużenie gwarancji do pięciu lat właśnie się zwraca .
-
Nowa Astra - kombi
ja się jeszcze załapałem. Chociaż jak pomyślałem, żeby go sprzedać i kupić hybrydę Toyoty, to się obraził i zepsuł. A minusem posiadania popularnego auta z mało popularnym silnikiem jest to, że nawet ASO nie ma na magazynie często nawet filtra powietrza, nie mówiąc o mniej popularnych częściach zamiennych. I na naprawy czekasz dłużej. A jak do tego dochodzi jeszcze sezon urlopowy... Niby sprzedaż nowych samochodów leży, a w serwisie terminy zapchane na miesiąc do przodu. Ale może to dowód, że Ople się tak psują, w sumie to traki trochę lepszy Fiat.
-
Nowa Astra - kombi
wybór byłby trudny. Ten najnowszy Golf wygląda beznadziejnie za to może mieć przyzwoity silnik. Opel odwrotnie.
-
Nowa Astra - kombi
oglądałem wczoraj w salonie tę nową Astrę. W wersji hatchback. Samochód wystawiony to była najbogatsza wersja chyba ze wszystkimi możliwymi dodatkami, w kolorze czarnym. Muszę przyznać, że w tym kolorze, ze wszystkim, łącznie z grilem i znaczkiem pomalowanymi na czarno, ze szklanym dachem, ten samochód prezentuje się genialnie. A środek pod względem jakości, materiałów, spasowania, to klasa wyżej od mojej Astry. Naprawdę, samochód sprawia na żywo świetne wrażenie. I to pomimo że ekranoza w pełni. Oczywiście o jeździe próbnej nie ma mowy, bo mają tylko jeden egzemplarz do salonu . A cena katalogowa tego co stał, czyli 1.2 130KM automat z chyba wszystkimi opcjami z konfiguratora, to ponad 150 tys. zł
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
widoki byś podziwiał a nie samochody. Po ile paliwo w IT?
-
Rozmawiałem z dealerem, póki co lepiej nie będzie
ja też to lubię. Nie bawię się w całkowite wybebeszanie samochodu, ale jak zrobię zakupy mat i pianek, to jednego wolnego dnia wygłuszę bagażnik, innego maskę, nadkola, podłogę tyle co dam radę bez całkowitego zdzierania wykładziny itd...
-
Rozmawiałem z dealerem, póki co lepiej nie będzie
zwłaszcza w kombi powinno coś dać, jeśli jest słabo wygluszone fabrycznie.
-
Rozmawiałem z dealerem, póki co lepiej nie będzie
sam wygłuszasz? I na czym zamierzasz się skupiać? podłoga? nadkola? bagażnik? silnik?
-
Rozmawiałem z dealerem, póki co lepiej nie będzie
te najnowsze hybrydy wchodzą też teraz do Corolli 2023. Są już cenniki. Wersja 1.8 zamiast 122KM ma teraz 140KM, lepsze osiągi i powinno być w zupełności wystarczające do normalnej jazdy.
-
Mazda CX-60
ja mam foty zgniłych progów w ośmioletnim Fiacie. Mam wstawić?
-
Nowa Astra - kombi
i wychodzi jakieś 120 tys zł. za kompakta kombi z silnikiem 130KM i manualną skrzynią.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
ja to szczerze mówiąc sam nie wiem. Dziś trochę narzekam na fiata, ale prawda jest taka, że poza awarią skrzyni, to w większości tam naprawdę psuły się duperele, z którymi wieloma można jeździć, olać, albo naprawić za grosze. Coś w tym jest że opinia jest taka, że Włosi robią dobre i trwałe silniki, a pada wszystko inne . Z drugiej strony kolega 10 lata temu kupił Hondę Civic 1.8 benzyna. Samochód po kilku latach zaczął coraz bardziej brać olej. Okazało się, że trafił silnik z wadliwej partii. Nie pamiętam już dokładnie o co chodzi, chyba tłoki były wykonane z jakiegoś gównolitu. Honda wypuściła całkiem niedużą partię tych silników, ale na kogoś musiało trafić. Oczywiście już po gwarancji. Brał udział w jakichś zbiorowych próbach wyegzekwowania naprawy gwarancyjnej, pokazywał mi forum poświęcone tej sprawie, pisali jakieś pisma itd. Ostatecznie nic się nie udało. On już od jakiegoś czasu i tak ma drugi, bezproblemowy samochód koreańskiej marki, a ta Honda służy żonie do zawiezienia dziecka do szkoły i zrobienia zakupów. Przejeżdża 3-4 tys. km rocznie i wymaga dolewania mnóstwa oleju. Ale gdyby chcieć tego używać jako normalnego samochodu, to trzeba naprawdę włożyć majątek w remont silnika, albo jego wymianę.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
a ja sobie sam przykleiłem logo na klapie jak odpadło. Miałem to szczęście że odpadło przy zamykaniu bagażnika a nie podczas jazdy.
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
Jeszcze trochę i kupować je będą już tylko duńskie i amerykańskie fundusze, ewentualnie kilka procent najbogatszych na inwestycje pod turystów. A zwykli ludzie będą siedzieć u rodziców. Może wtedy ich będzie stać przynajmniej na abonament na elektryka
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
i to nie jest tylko problem tego co chciał kupić to auto, tylko całej gospodarki. Wyobraź sobie że każda drobna firma od pizzeri, która jeździ pandami, po serwisanta kotła gazowego, który ma jakiegoś dostawczaka, musi przesiąść się na 2-3 razy droższe auta i kto za to zapłaci...
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
a propos inflacji. Wyszedł cennik nowego Civic'a: https://www.honda.pl/content/dam/local/poland/brochures/cars/Civic-Hybrid/Nowy-Civic-eHEV-Cennik-2022PY-01.07.2022-r..pdf startuje od 140 tys. zł. Za kompakta przypominam. Wersji innych niż hybrydowa nie ma.
-
TONALE - nowy model Alfa Romeo od 5 lat dzień przed oficjalną premierą
ja wiem czy słabo. To po prostu taki normalny współczesny crossover, raczej bez specjalnego nastawienia sportowego. Gulia i Stelvio są zrobione raczej dla kogoś, kto bardziej doceni prowadzenie, dynamikę, silnik, zawieszenie, czy dla tak zwanego "miłośnika marki". To Tonale to ładny gadżet, pasujący zarówno dla kobiety, jak i faceta. Nie zdzwiłbym się jak się okaże że się sprzedaje lepiej niż Gulia i Stelvio razem wzięte. Acha. Daszek zegarów tak samo mi się rusza i trzeszczy w Oplu jak tu na filmie. Napchałem tam w szpary gumy i pomogło
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
Nie wiem, może jest do tego jakaś apka na androida?
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
dla każdego samochodu ta granica kiedy przestaje się opłacać pewnie jest gdzie indziej. Mimo że robocizna i części szybko drożeją, to jeszcze szybciej rosnące ceny aut i zmiany na rynku nowych samochodów mogą spowodować, że jednak naprawianie i dbanie o starszy samochód, będzie opłacalne dłużej.
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
zgadza się, ale jednak dbając o taki samochód od nowości i poświęcając mu trochę uwagi i środków, mógłby mieć sprawny DPF i nie świecić żadną kontrolką. To że ludzie olewają i dziadują to inna sprawa
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
to jest temat raczej na inne forum. Moim zdaniem ta bańka pęknie. To co się teraz zaczyna, to nie będzie zwykła recesja, tylko powazniejszy kryzys, a dla wielu ludzi powrót normalnej biedy. Spirala rosnących cen, pensji i rozdmuchiwania socjalizmu nie da rady trwać wiecznie.
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
każdy plan ma jakieś niepewne strony. Ale jakby ludzie nic nie planowali i nie próbowali tych planów realizować, to byśmy nadal w jaskiniach mieszkali
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
te teksty o tym, że "współczesne" samochody są jednorazowe słyszę już przynajmniej od kilkunastu lat. Tymczasem dzisiaj ulice są pełne właśnie tych "jednorazówek" sprzed kilkunastu lat . Owszem, wierzę że każdy samochód można zajeździć w te 5-7 lat, ale też myślę, że nawet taki dzisiaj wyprodukowany pojeździ sporo dłużej jak się odrobinę zadba. Nawet Fiatem przejeździłem 10 lat
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
jasne. To że zawsze był rozdźwięk między rzeczywistością autokącikową, a "właściwą", to wiadomo. Tutaj każdy konfiguruje premiumy i zmienia co dwa lata, zazwyczaj jeszcze za służbowe pieniądze. Ja niestety kupuję za swoje. Dopóki kompakt kosztował 60 tys. a taki wypasiony 80, to można było myśleć o zmianie co kilka lat. Co się dzieje teraz na rynku to widać. Auto klasy B kosztuje 80 tys, średni kompakt 120 i co roku drożeją. Za 3 lata norma euro 7 sprawi, że albo znikną, albo podrożeją do jakichś niebotycznych cen. Do tego będą elektryki, które poza Dacią Spring mają ceny absurdalne. A tę Dacię jednak trudno nazwać pełnoprawnym samochodem. Chociaż fakt, elektrykiem jeździ się fajnie. W efekcie za kila lat byle pudełko do jeżdżenia będzie kosztowało 200 tys, a przyzwoite 300. Sory, ale dla mnie samochód w cenie kawalerki to zdecydowanie nie ten budżet. Dlatego zamierzam w przyszłym roku kupić jeszcze jakiś normalny samochód, zakonserwować i serio jeździć nim do jego śmierci technicznej (albo mojej )
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
zależy kto dłużej pożyje. Ja czy samochód