Zawartość dodana przez maro_t
-
spalinówki do 2035r , Europarlament zadecydował
jakie zużycie energii to zakłada?
-
spalinówki do 2035r , Europarlament zadecydował
Kraków <-> Wrocław Lotnisko
-
Samochody spalinowe… Czy ktos z Was jeszcze je kupuje?
Toyota Yaris - pół roku czekania.
-
spalinówki do 2035r , Europarlament zadecydował
możliwe. Elektrykiem jeździ się genialnie i naprawdę chciałbym takiego mieć. Ale póki co przy potrzebach jakie mam i przy infrastrukturze w PL to jest mało realne. Jutro mam znowu do przejechania jakieś 550km, w 90% po autostradach. Zatankuję dziś wieczorem i starczy na jutro. I nie będzie dwugodzinnych postojów na kawę i długie sikanie przy ładowarce.
-
spalinówki do 2035r , Europarlament zadecydował
nie obrażam się. Po prostu każdy żyje inaczej. Ja w mieście bywam ostatnio raz w tygodniu i nawet z tego jestem w stanie zrezygnować. Jeżdżę bardziej po to, żeby się ruszyć. Za to używam samochodu np. do różnych wycieczek od kilku kilometrów do ulubionego lasu, do ponad setki na spacer po Tatrach. Już widzę jak se "małym elektrykiem na minuty" będę jeździł w Tatry . W ostatni weekend potrzebowałem być we Wrocławiu, w najbliższy również tam jadę. W kolejny do znajonych pod Łodzią. A w knajpie w centrum miasta to nie byłem kilka lat. Nie cierpię tłumów i betonu.
-
spalinówki do 2035r , Europarlament zadecydował
przewidywania jeszcze bardziej wiarygodne niż wróżenia o wojnie naszych generałów. Doszedłem do tego fragmentu: "Ludzie zamożni będą mieszkali w miastach, w miejscach gdzie samochód będzie im zbyteczny, bo wszystko będą mieli w bezpośredniej bliskości". W czasach gdy okolice miast zabudowują się domkami, gdy większość ludzi, którzy mają takie możliwości, patrzy jak uciec z betonowych dżungli, to nie wiem skąd takie przewidywania.
-
spalinówki do 2035r , Europarlament zadecydował
będą. Takie same jak ten którego byś chciał się pozbyć, tylko wypicowane na sprzedaż plakiem przez handlarzy. A popyt na używki będzie dużo większy niż dziś.
-
spalinówki do 2035r , Europarlament zadecydował
pisałem już o tym. Przewiduję rozwój (a może powrót) takiej dziedziny jak remonty samochodów. Powiedzmy że będziesz miał samochód w wieku 10-15 lat. Jeśli nie jest totalnie zajeżdżony, to ddasz go do takiej firmy, gdzie zrobią remont silnika, innych podzespołów, zkonserwują blachę, dostaniesz gwarancję na 2 lata i perspektywę że następne kilka lat pojeździsz. Zapłacisz za to np. 50 tys. ale alternatywą będzie najtańszy nowy elektryk za 250 tys.
-
Mazda idzie złą drogą
ogólnie powiem tyle, od kilku lat zmieniam zdanie o Toyocie, która oferuje coraz ciekawsze samochody, a do tego w przeciwieńswie do większości innych producentów nie obcina oferty tylko wręcz ją rozszerza. Ale nadal nie rozumiem kilku rzeczy, jak np. sens takiego auta jak CHR czy te wielkie koła w miejskich taczkach
-
Mazda idzie złą drogą
nie chodzi o GR Yarisa, tylko o zwykłego Yarisa w wersji GR Sport. Zobacz sobie do cennika. Miejskie wozidło, hybryda 116KM, 10s do setki i felgi 18". Absurd. Ciekawe o ile zwiększają spalanie i pogarszają osiągi.
-
3 miesiące z kia sportage
to jest właśnie imho największy paradoks współczesnej motoryzacji. Tyle się mówi o ekologii, takie cuda wymyślają żeby zmniejszać spalanie, takie ostre normy są wprowadzane. A z drugiej strony oferty producentów to w coraz większym stopniu suvy, czyli auta z założenia mało ekonomiczne i mało ekologiczne. A ubija się samochody, które naprawdę są najmniej emisyjne (również patrząc na całość produkcji takowych), czyli małe zwykłe auta miejskie, czy max klasa B.
-
3 miesiące z kia sportage
tak samo ja postrzegam ten samochód, nie jeździłem, ale znam dwie osoby, które mają. Myślę, że skoro teraz wchodzi corolla cross, to z tego CHRa zrezygnują.
-
3 miesiące z kia sportage
ja największe głupoty za kółkiem robiłem po zdaniu prawka jeżdżąc ojca Daewoo Nexią 1.5 8v 75KM . Dzisiaj zupełnie nie mam problemu żeby dwustu konnym autem jeździć na codzień spokojnie i płynnie, zwłaszcza po okolicznych wioskach czy po mieście.
-
3 miesiące z kia sportage
zupełnie się z tym nie zgadzam. Może na pustej autostradzie albo S-ce gdzie nastawiasz tempomat na 140 i jedziesz tak 200km to faktycznie nie ma znaczenia. Ale przejedź taką A4 z Krakowa do Zgorzelca. Tam zawsze jest ruch, zawsze kolejki TIRów, zawsze wyprzedzania, zawsze ktoś wyjedzie 90km/h na lewy, za nim pędzi szybki i bezpieczny 180km/h. Praktycznie ciągle zwalniasz, przyspieszasz, dojeżdżasz do TIRa, musisz szybko zmienić pas na lewy zanim szybcy i bezpieczni Cię rozjadą. W miarę mocny silnik właśnie w takich warunkach przydaje się najbardziej. Pamiętam też jak kilka lat temu w Chorwacji albo we Włoszech wyjeżdżałem ze stacji benzynowej na autostradę. Było pod górkę, upał, klima, samochód zapakowany (wtedy jechaliśmy Kiją Rio 1.4), pas rozbiegowy był wyjątkowo krótki, a ruch ogromny. Praktycznie kolejka turystów gnających na wakacje. Pamiętam to dokładnie, bo się nieźle spociłem włączając się do ruchu i wtedy sobie postanowiłem, że mogę jeździć autem małym, ze słabym wyposżeniem i światłami na żarówkach, ale musi mieć w miarę mocny silnik.
-
Mazda idzie złą drogą
niby to samo, ale jednak, z tego co patrzę, wersje wyposażenia są inne i umożliwiają inne konfiguracje. Np. w Yarisie jak chcesz jakąś wysoką wersję, to będzie ona miała koła 17" co jest bez sensu w takim małym autku, albo nawet 18" w wersji GR Sport, co już w ogóle jest absurdem. A w Maździe masz w najwyższej wersji 16", co się wydaje w sam raz do samochodu klasy B.
-
Klima w fiatowskim 1.2 68 KM
we Fiacie Bravo był taki rezystor-opornik odpowiadający za załączanie wentylatora. Wentylator miał dwa biegi, na pierwszym praktycznie go nie było słychać, na drugim wył. Jak padał ten rezystor to przestawał działać pierwszy bieg i wentylator działał tylko w trybie wyłączony albo od razu drugi bieg i efekt był taki jak piszesz, cisza, potem wycie, cisza, wycie. A że rezystorek był częścią eksploatacyjną, to usterka była popularna. Może tu jest tak samo.
-
Yaris Crossa a CHR
pytanie do czego to potrzebujesz. Yaris Cross to takie pudełko do jeżdżenia po mieście. I ma nawet w hybrydzie silnik trzycylindrowy. CHR to już bardziej dojrzałe auto, 4 cylindry, ale moim zdaniem strasznie ciasne jak na swoje rozmiary i klaustrofobiczne w środku. Tak jak napisałem, zależy do czego Ci to potrzebne.
-
Nowa Toyota Corolla Cross
z globalizacji. Stan który był do niedawna (dostępność wszystkiego na już, a najpóźniej na pojutrze i do tego tanio) to był wynik dążenia do globalizacji w różnych dziedzinach w ostanich kilku dekadach. Budowany powoli taki globalny stan równowagi. Jak przyszły zawirowania to go w jednej chwili mocno zaburzyły. A jego przywrócenie to nie jest kwestia chwili, tylko wymaga czasu. A wygląda na to, że różne strony coraz bardziej dążą do tego, żeby go nie przywracać (wojna, imperializm Chin, radykalne eko-przepisy w Europie). Do tego dochodzi podstawowa wątpliwość, nawet bez tych problemów, przy rosnącej liczbie ludzi na świecie i rabunkowej eksploatacji planety w wielu dziedzinach, jak długo taki stan byłby do utrzymania. Pewnie tak czy inaczej nie długo.
-
Nowa Toyota Corolla Cross
pewnie z jakiegoś powodu trudniej jest połączyć skrzynię dwusprzęgłową z hybrydą. Jakby było łatwo, już by to zrobili, żeby nie produkować różnych skrzyń, bo to większe koszty
-
Nowa Toyota Corolla Cross
planuję, może pod koniec tego roku, może w przyszłym, jednak kupić jakiś nowy samochód z perspektywą jego długiego używania, bo serio przewiduję, że za kilka lat już mnie nie będzie stać na samochód, patrząc na to co się dzieje. A wynajmy do końca życia mnie nie interesują.
-
Nowa Toyota Corolla Cross
NIE, to nie jest ładne. Te kanciaste kształty, plastikowe nadkola, duży prześwit i przez to ogromne "puste" przestrzenie nad kołami, sprawiają że to naprawdę wygląda jak wóz drabiniasty, albo jak lodówka na kołach, jeśli jest w kolorze białym (co ciekawe w cenniku są dwie wersje białego i 3 szarego 🤪 ) Jednakże kwadratowe nadwozie ma zapewne tę zaletę, że w środku jest wystarczająco dużo miejsca, napęd jest dynamiczny, oszczędny i zapewne trwały, w opcjach jest wszystko co potrzeba, a nawet więcej, za 10 tys. można mieć napęd 4x4, czyli idealny przepis na kompletny zwykły samochód, którym można jeździć tanio po mieście, wystarczająco dynamicznie w trasę, z psem do lasu bez obaw nawet zimą, a przede wszystkim, w którym można by przeczekać najbliższe lata eko-rewolucji.
-
Nowa Toyota Corolla Cross
tak. I za te dwa lata w tej cenie +20% kupisz Pandę.
-
Nowa Toyota Corolla Cross
w sumie logicznie gada, problem w tym, że nawet jak sytuacja z dostępnością i produkcją aut się unormuje za te 2 lata, to w sprzedaży już będą tylko elektryki albo inne plugin-y w cenach od 220 tys. zł.
-
Nowa Toyota Corolla Cross
bardzo podobnie kosztuje Sportage HEV 230KM. Wydaje się ciekawszym autem, ale trzeba by pojeździć i porównać.
-
Uwaga na prowokacje policji
problem w tym że ta, jak to nazywasz "taka droga" to zwykła droga, nie autostrada. Jak ulica w mieście i tak też należy po niej jeździć. Niestety większości ludzi tam wydaje się że to autostrada. Ten kawałek zakopianki między Krakowem, a Myślenicami to droga, której najbardziej nie lubię w całej Polsce. Mam wrażenie że tam występuje jakaś kumulacja tych, którzy chcą zabić siebie i mnie przy okazji.