Zawartość dodana przez wladmar
-
Szykuje się nowa rewolucja?
Całkiem nie znikną. Nieekologiczna jest sama liczba samochodów, po prostu jest ich za dużo. Po prostu dla 90% obecnych posiadaczy samochodów musi się to stać zbyt drogie i muszą korzystać z komunikacji zbiorowej. Samochód ma być jak jacht albo prywatny odrzutowiec - fajna rzecz, ale nie wszystkich na to stać. Taki stan rzeczy wpłynie pozytywnie na ekologię, a jednocześnie jak kogoś stać, może sobie kupić samochód spalinowy (ograniczenia nie mają dotyczyć przecież samochodów luksusowych i jachtów).
-
Aktualnie w toyocie
Raczej nic, no może dywaniki. A jak czas oczekiwania jest powyżej 6 miesięcy, to nawet nikt teraz nie zagwarantuje ceny końcowej. Nie tylko w Toyocie.
-
Szykuje się nowa rewolucja?
Myślę że szybciej. Ale nie dlatego, że elektryki będą tanieć, a dlatego, że spalinowe będą coraz droższe. Póki co taka jest tendencja.
-
Co zamiast Yaris Cross ?
To, że są wizualnie zawalone czy nie jest nieistotne, jeżeli nie daje objawów. Silniki Diesla od zawsze miały i mają ten problem (z racji konstrukcji) i nikt tym nigdy się nie przejmował. Benzyny z bezpośrednim wtryskiem mają potencjalnie ten sam problem co silniki diesla, czyli osadzanie się nagaru w dolocie. Czy trzeba się tym przejmować czy coś z tym robić? Nie, jeżeli producent zaprojektował silnik tak, żeby nie rzucał przesadnie olejem z odmy. Większość producentów sobie z tym doskonale radzi i użytkownik nie musi się tym przejmować. A w każdym razie nie bardziej, niż użytkownik diesla.
-
Co zamiast Yaris Cross ?
Jak się ma turbo, to opary oleju z odmy zostają w intercoolerze i tam się skraplają, dlatego dolot jest czystszy, niż w przypadku wolnossących z bezpośrednim wtryskiem. Nie zmienia to faktu, że problem nadmiernego wydalania oparów oleju przez odmę (a wręcz rzyganie olejem w odmę) to głównie problem VW, coś tam po prostu zrobili nie tak. W TSI w mniejszym stopniu, w przypadku FSI to w ogóle bardzo poważna wada fabryczna, do której producent tradycyjnie nigdy się nie przyznał. W przypadku innych producentów problem osadzania się nagaru w dolocie jest pomijalny, a przynajmniej w przypadku pierwszego właściciela.
-
Co zamiast Yaris Cross ?
Nagar na samych zaworach ssących nie jest czymś poważnym. Zawalenie całego dolotu nagarem (jak w FSI) już tak.
-
Co zamiast Yaris Cross ?
Akurat w przypadku silników Suzuki Boosterjet żadnego problemu z nagarami w dolocie nie ma, to nie VAG. Po prostu silnik nie rzyga olejem przez odmę (co lubią robić silniki VW), więc dolot jest czysty. Przynajmniej przy przebiegach rzędu 150 kkm, a co będzie dalej pierwszego właściciela mało obchodzi.
-
Co zamiast Yaris Cross ?
Limit prędkości na autostradach w Japonii to 100 km/h. Po co wyciszać auto? Na dodatek cały świat kupuje i nie narzeka, więc po co co zmieniać?
-
Co zamiast Yaris Cross ?
Nowa Fabia to tekturowe pudełko. Pierwsza Fabia była wyciszona całkiem nieźle (jak na klasę B), teraz wyciszenia po prostu brak.
-
Co zamiast Yaris Cross ?
Ale jakiego wyciszenia ludzie się spodziewają po miejskim aucie (Yaris Cross to przecież klasa B)? Po co tam wyciszenie? Przecież to ma jeździć po mieście i mało palić. Chcąc mieć jakiekolwiek wyciszenie trzeba patrzeć na auta, które są przeznaczone do jazdy pozamiejskiej, czyli od C w górę.
-
elektryczny samochód spalinowy
Za to Nissan ma wiele wspólnego z Renault i podejście producenta do samochodów mocno się zmieniło od czasów przejęcia.
-
elektryczny samochód spalinowy
Wiesz, jednak japońska sprawdzona już technologia przemawia do mnie bardziej, niż francuska. Może i niesłusznie, ale nie należy na podstawie niezawodności Priusa zakładać niezawodność Renault. Czas pokaże.
-
Nowe do 180kzł
Zależy od założonego budżetu i wymagań. Mając 150 kzł i nie wymagając napędu na 4 najbardziej atrakcyjne są teraz Mazda CX-5 i RAV4.
-
Nowe do 180kzł
Moim zdaniem RAV4 w tej chwili ma najlepsze value for money.
-
Prawda o "dołączanych" napędach 4x4 / 4WD / AWD
W przypadku niektórych starszych z manualną skrzynią (i takich wersji było naprawdę mało). W przypadku CVT, czyli wszystkich obecnie oferowanych modeli jest normalny stały napęd. Ale jest. I jak chcesz mieć prawdziwy napęd na cztery koła to albo Subaru albo Audi.
-
Prawda o "dołączanych" napędach 4x4 / 4WD / AWD
Bo ma stały napęd na 4. Z popularnych aut (osobowych!) prawdziwy stały napęd ma Audi Quattro (wyższe wersje, klony VW mają zwykły dołączany) i Subaru. Koniec. Porównywać jakiekolwiek dołączane ze stałym nie ma sensu.
-
KZAK - auto za dychę
Ciekawe jest, co mają ludzie w głowach, chwaląc Dacię (prosta, niezawodna, przemyślana), ale jednocześnie gardzą Renault, bo to francuz
-
SsangYong Korando
Widziałem na ulicy może parę razy... Niedaleko mnie jest salon tego (nie będę próbował pisać nazwy, na 100% się pomylę), raz byłem z ciekawości - ludzie są, oglądają, ale jakoś nikt nie kupuje. Auta dostępne od ręki. Nie jeździłem tym, ale posiedziałem i pooglądałem, moje subiektywne wrażenia - no taka typowa Korea, lepsza niż Chiny, gorsza niż Japonia. Takie to... Gdyby to była Kia w tej cenie, to byłby na pewno hit.
-
SsangYong Korando
No właśnie. A to oznacza, że samochód będzie bardzo, bardzo drogi (bo wartość rezydualna oscyluje w okolicach zera). A jeździć tym czymś do śmierci technicznej? No nie jest to na tyle ciekawy wyrób, żeby to miało sens. Przydałby się bardzo poważny rebranding i chociażby jakaś wizja przyszłości, bo póki co zmieniają właściciela co kilka lat i nawet w Korei mają zaledwie niecałe 5% rynku. Przykład tego, jak całkiem nienajgorszy produkt przegrywa z konkurencją poprzez brak rozpoznawalności marki. Lepiej połączyliby się z Hyundai, wymyślili nową nazwę i klepali jakieś tanie wersje, coś jak Renault i Dacia, w biedniejszych krajach to może by się i udało.
-
SsangYong Korando
Już dawno nie mają nic wspólnego z Mercedesem. Silniki robi Mahindra & Mahindra, czyli made in India. Nikt nie wie co to dokładnie jest i ile wytrzyma. Generalnie jak za swoją cenę Korando jest fajnym autem, a wręcz bezkonkurencyjnym w danym segmencie cenowym. Po prostu konkurencja jest o 20-30% droższa. Jest jedno ale. Jeżeli doliczymy utratę wartości (a kiedyś ten wynalazek trzeba będzie sprzedać), to przestaje się w ogóle kalkulować. Nikt nie kupi chińczyka (kij z tym, że to Korea pomieszana z Indiami, nikt nie wnika), a kupować to coś na 10-15 lat też jest sporym ryzykiem, bo z dużym prawdopodobieństwem firma się wkrótce zwinie z Europy. A nie są to auta aż na tyle fajne, żeby przymknąć na to oko. Zwykły dupowóz.
-
Konserwacja auta zimą
Jeżeli już wychodzi, to raczej blacharz. Sama konserwacja już nie pomoże, a wręcz pogorszy sprawę.
-
Strona z tutorialami naprawy samochodu
https://www.youtube.com
-
Alternatywa dla Dustera w gazie (fabrycznym)
S-Cross. Gazu nie zainstalujesz, ale nie ma potrzeby, przy przebiegu 125 kkm dopiero by się zwrócił.
-
Rabaciki w Alfie
Ciekawe czy zdążą przed przejściem na elektryki. Póki co ciężko powiedzieć jak będzie wyglądała konkurencja na polu elektryków, kiedy osiągi będą porównywalne we wszystkich autach, systemy elektroniczne też, a różnić się będą fotelami, tapicerką i marketingiem.
-
Powiedzcie mi wszystko na temat Seata Ateca i przy okazji Leona.
Diesel doszedł do kresu swojego rozwoju z 20-25 lat temu, po prostu bardziej już zoptymizować się nie da. A benzyna wciąż ma potencjał, zarówno w hybrydach jak i sama w sobie (vide Mazda).