Zawartość dodana przez mdyrka
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> nie wiem jak u Ciebie ale u mnie w regionie w niektórych miejscach do 70-tki podnieśli u mnie miejscami nawet do 80.
-
Prawy halogen - latwo wyjac?
> tak, szczegolnie ta na najwiekszym wsporniku zderzaka, pusci sama gdy urwiesz wspornik ale ja nie mówiłem, że obędzie się bez strat
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
Wiesz, ja też jeżdżę po mieście i to także w nocy. I wiem, że są ulice, na których w dzień nie pojedzie się więcej niż 30. Ale są też takie, gdzie można lecieć 70+. I jak znam polskie podejście do oznakowania, to na krajówce przechodzącej przez teren zabudowany będzie dalej prędkość domyślna, tyle, że nie 50 jak teraz, a 30. Dlatego jestem na nie.
-
Prawy halogen - latwo wyjac?
> a sruby kto odkreci od tylu? przy wystarczająco mocnym pociągnięciu same puszczą
-
Tico
> Mają znaczenie ale zgniecie - nie zgniecie, przeżyje - nie przeżyje możemy sobie dywagować bez > końca. no i? Przy takim podejściu możemy zamknąć forum lub ewentualnie ograniczyć się tylko do odpowiedzi na pytania typu: "Jak wymienić lewą żarówkę w Megane II?"
-
Tico
> Oczywiście wziąłeś symulator za grube pieniądze, wprowadziłeś do niego pierdylion danych i na > podstawie zarąbiście skomplikowanych wzorów przeprowadziłeś symulację? Czyli twierdzisz, że strefy zgniotu, masa i konstrukcja auta nie mają żadnego znaczenia podczas wypadku? To w takim razie po co te wszystkie poduszki i wzmocnienia w autach - to tyle waży... i tyle paliwa więcej trzeba zużyć, żeby to napędzić.
-
Sens mocnego auta w panstwie policyjnym
> może być n/a ale o sensownej mocy i pojemności na takie (z sensownego roczniku) na razie nie mnie stać... No i to zużycie paliwa. Ale nie zmienia to faktu, że fajnym V8, V10 czy V12 bym nie pogardził Nawet V6 nie byłoby złe... A jeszcze fajniejsze byłoby V6 czy V8 turbo - ale tu już koszty eksploatacji mogą być zabójcze (znaczy dla mnie). > Do miasta to wielkiego silnika nie trzeba żeby nawet sprawnie jechać, co innego jeździć po trasach > w polskich warunkach, tutaj bezpieczniejsze auto jest te które jest po prostu szybsze a nie to > które ma więcej wygodnych poduszek...
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> jaki ruch? jakie odstępy? Mówimy o kroku poruszającym się metodą "Sprzęgło-jedynka-gaz-hamulec" > Spraw sobie automat, nie bedzie roblemu. nie mam problemów z ruszaniem. A automat - czemu nie. > Co do badan, byly przeprowadzana przez niemiecki ADAC kilka lat temu. Srednia z jaka odbywa sie > ruch i tak wynosi cos kolo 26,5 km/h, mozna ja zoptymowac do prawie 29 km/h poprez Średnia! Nie da się zrobić w mieście tak, żeby cały czas jechać jechać 30. A jak chcesz osiągnąć średnią 29km/h jadąc 30 i zatrzymując się na światłach (bo jedzie się nie zawsze na wprost i czasem konieczne jest, nawet przy idealnej synchronizacji świateł, konieczne jest zatrzymanie)? > wyregulowanie swiatel oraz zmniejszenie fazy swiatla zoltego, tyle, ze w PL pociagnie to za > soba wiecej wypadkow spowodowanych przez kierowcow ktorzy wjezdzaja na nie z pelna > premedyacja. Z drugiej strony ustawienie fotoradarow ktore reaguja na przejazd na swietle > czerwonym na kazdym skrzyzowaniu przyniesie .......... po pewnym czasie ludzie się nauczą, że na czerwonym się nie przejeżdża, bo oznacza to prawie pewny wjazd w bok.
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> Nie wieszo czym mowisz, badania naukowe na ten temat wykazaly zupelnie cos innego. Wiem o czym mówię. Jakie konkretnie badania? A może mówisz o modelu teoretycznym, gdzie maksymalna przepustowość była osiągana przy 40-kilku km/h? A znasz założenia tego modelu?
-
Sens mocnego auta w panstwie policyjnym
> Da się to zrozumieć dopiero wtedy kiedy dostaniesz na jakiś czas auto słabsze od Twojego na codzień > o jakieś 30-50%. ewentualnie w druga stronę - gdy zmienisz auto na takie 3 razy mocniejsze Nagle okazuje się, że nie potrzeba drogi długości pasa startowego do wyprzedzenia TIRa... No i nie trzeba kręcić do odcięcia. > Ja tak miałem w zeszłym roku, zawsze się zastanawiałem, dlaczego Ci kierowcy nie mogę szybciej > wyprzedzić i tak starannie to planują. > Po miesiącu za kółkiem nielekkiego 1.6 n/a zrozumiałem ich doskonale > Wtedy doceniłem też turbodiesla na trasie po raz drugi po obecnym aucie powiedziałem sobie - nigdy więcej wolnossących... Albo turbodiesel, albo turbobenzyna
-
Pare szybkich pytań o sciany i sufity z plyt K-G...
> 1. W pierwszej kolejności sciany działowe, a pozniej sufity podwieszane? > 2. Na wysokości sufitu podwieszanego, dodatkowy profil miedzy profilami CW w scianach, zeby pozniej > do nich przykrecic profile obwodowe UD? > 3. Na poczatku stelaże scian i sufitów, a pozniej płyty k-g tam "gdzie widac" czy na początku > sciany na gotowo razem z płyami k-g, a pozniej stelaż sufitu? > 4. jakiej wielkosci otwór drzwiowy pod drzwi 80? spokojnie możesz dać 90cm - w zależności od systemu minimum to 87 (ale to przy idealnie prostym otworze), osadzisz na piankę i resztę zakryjesz listwami/ościeżnicą regulowaną. > Na razie chyba tyle, reszta wyjdzie w praniu
-
Tico
> Każde zdarzenie na drodze jest inne. > Przy podobnych warunkach jak tico każde auto będzie służyło jako strefa zgniotu. Fakt faktem że > przyglądając się na zniszczenia Tira to jest nadzieja że w innych autach zostało by jeszcze z > metr po środku. współczesne samochody mają strefy zgniotu z przodu i z tyłu, a pośrodku sztywny przedział pasażerski - Tico całe jest jedną strefą zgniotu.
-
Tico
> Tico to chyba bardziej się składa jak nasz poczciwy kaszlak, Obawiam się, że jeszcze gorzej - nie dość, że 5 drzwi, to jeszcze zazwyczaj składa się głównie z rdzy... > jaki wypadek z udziałem tego cuda by > nie oglądać to Tico jest zawsze zgniecioną puszką . Niestety samochód jest bardzo popularny > jako dupowóz do pracy - szkoły 4 drzwi ułatwiaja zabieranie - zostawianie pasażerów , dość > oszczędny , tani w utrzymaniu . bardzo oszczędny i bardzo tani w utrzymaniu... 4-5l w przypadku tego cuda to normalne spalanie w mieście. A jak jeszcze do tego założyć gaz, to nawet motorower będzie droższy w eksploatacji. > Niestety każdy wypadek z jego udziałem to duża szansa na zejście z tego świata, przypadek z > tegorocznej zimy gdzie rodzeństwo dojeżdżało do szkół , zaliczyli czołówkę z piaskarką efekt > to czwórka mniej w rodzinie niestety... Pamiętam ten wypadek.
- Tico
-
Cos mi terkoce :/
> I tu ciekawostka... Zobaczymy, jak będzie dalej, ale póki co zniknął mi błąd mrugających świec > żarowych po odpaleniu auta. Na razie odpalałem kilka razy i nie zapalił się ani razu, Niestety radość była przedwczesna, błąd wrócił i pojawiał się znowu przy każdym odpaleniu auta. > wcześniej pojawiał się przy prawie każdym odpaleniu (po zastanowieniu stwierdziłem, że to > "prawie" wynikało z tego, że błąd nie pojawiał się, gdy odpalałem auto bez włączonej klimy). Wczoraj byłem na wymianie oleju w silniku i w skrzyni, filtrów powietrza i oleju oraz świec żarowych. Niestety warsztat, w którym byłem ogarnął tylko to ostatnie - świeczki udało się wykręcić bez najmniejszego problemu - 2 były padnięte. Błąd znikł i oby już się nie pojawił Pozostałych czynności nie udało się zrobić, ponieważ auto okazało się niekompatybilne z łapami podnośnika - po prostu nie da rady podnieść auta na standardowym podnośniku, a kanał był akurat zajęty. Przeprosili mnie i umówiłem się na piątek
-
Tico
> Tico jest jak puszka coli, cienkie ścianki ale fakt, że bez dużej dozy szczęścia (wspomaganego > przez wielkość i solidność auta) nie da się wyjść z takiego wypadku żywo. Patrząc po uszkodzeniach TIRa, który najechał na Tico (nawet nie dotknął naczepy poprzednika) śmiem twierdzić, że gdyby jechali współczesnym autem to przeżyliby bez poważniejszych obrażeń. W przypadku Passata - pasażerowie mieli bardzo dużo szczęścia, bo uderzenie było potężne - kierowca cysterny zginął na miejscu.
-
Tico
> Kobiety z paska powinny grać na loteriach. to fakt. Ale konstrukcja, masa i wielkość auta również mają znaczenie - Z Tico przy słabszym uderzeniu zrobiła się kostka blachy, Passat wjechał pod naczepę zostawiając miejsce na przeżycie na pasażerów.
- Tico
-
Prawy halogen - latwo wyjac?
> prześlesz na email? Polecam zalogować się na forum. Myślę, że tam pomogą
-
Prawy halogen - latwo wyjac?
> nie, nawet nie wiem co to jest > znaczy domyslam sie, ale wczesniej o tym nie slyszalem serwisówka - masz tam opisane czynności przy poszczególnych naprawach/wymianach.
-
Prawy halogen - latwo wyjac?
> nikt nie wyciagal halogenu? masz eLearn do Bravo?
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> nie moge sie z tym zgodzic trudno > chyba, ze sprobujesz mnie przekonac nie chce mi się Jak jedziesz 5km/h i widzisz, że się skorkowało, to już musisz stanąć. Jak jedziesz 20 - to możesz wcześniej zwolnić do np. 5km/h i jest szansa, że nie będziesz musiał się zatrzymać Poza tym jak masz 50 to masz większą szansę zdążyć na palące się już zielone, niż jadąc 30. A jak nie staniesz przed skrzyżowaniem, to nie powiększysz korka.
-
uzywanie klimy
> Hmm, 5 lat w GS'ie, ponad 100kkm i ciśnienie jak w nowym, serwis mówi ze Lexus nie zaleca > ingerencji w układ AC, jest zamknięty jak w lodówce i przez 10-15 lat sie go nie dotyka. nie ma w ogóle gumowych przewodów? > Pewnie Japończycy maja inne podejście do budowy samochodów, w końcu to Fiat wymyślił wahacze > jako element eksploatacyjny... w cywilizowanym kraju zawieszenie wytrzymuje praktycznie całe życie techniczne auta. Ale w Polsce drogi mamy "trochę" gorsze, stąd tak, elementy zawieszenia są elementem eksploatacyjnym.
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> chyba tylko w idealnych warunkach w rzeczywistych właśnie - w idealnych jest inaczej - najwięcej zależy od założeń. > w normalnym ruchu wystarczy, ze jedna osoba przyhamuje (niewazne z jakiego powodu), a > prawdopodobienstwo powstania korka bedzie tym wieksze im wieksza byla predkosc przy ktorej to > sie stalo największym zaburzeniem jest zatrzymanie - a im mniejsza prędkość, tym większa szansa, że się zatrzymasz i pozamiatane, bo rozładowanie korka trwa wielokrotnie dłużej niż jego stworzenie. Także to działa w dwie strony
-
"30 km/godz - ulice przyjazne życiu!"
> mowie o sytacji zanim korek sie rozbuduje az do tego stopnia. w takich warunkach im większa prędkość, tym większa przepustowość