Zawartość dodana przez r1sender
-
Czy muszę wymienić prawo jazdy ? Policja twierdzi tak.
> Zmieniła ci się nazwa ulicy na której byłeś zameldowany czy tylko zmieniłeś miejsce zamieszkania? miejsce zamieszkania
-
Czy muszę wymienić prawo jazdy ? Policja twierdzi tak.
KOlego ja mieszkam w tym samym mieście co kiedyś tylko ulice się mi zmieniły i musiałem wsie papiery wymieniać począwszy od prawa jazdy dowodu rejestracyjnego po dowód osobisty Kiedyś było miejsce na adnotacje urzędowe a teraz dupa zbita. pOczytaj sobie Rozdział 3 Prawo RUchu Drogowym i będziesz wszystko wiedział, a jak czegoś nie wiesz to dzwoń po 112 i proś o Oficera Dyżurnego Wydziału Ruchu Drogowego
-
Doniosłem...
nie znasz się Quote: Co może być dowodem? Dowodem może być w zasadzie wszystko, co zmierza do ustalenia zaistniałego stanu faktycznego. Niemniej ostateczna decyzja należy do organu prowadzącego postępowanie, który może odmówić dopuszczenia dowodu bądź to ze względów natury faktycznej (dany dowód jest zbędny), bądź natury prawnej (przepis zabrania przeprowadzania niektórych dowodów – zakazy dowodowe związane np. z przesłuchaniami świadków czy dowodem z dokumentu). Niektóre fakty nie muszą być udowadniane, ponieważ dowód jest zastąpiony tzw. surogatami udowodnienia – są to np. fakty powszechnie znane (np. rok zakończenia II wojny światowej), fakty, o których strony mają bezsporną wiedzę. Niektóre fakty muszą być zaś udowadnianie, ponieważ prawo wymaga jedynie ich uprawdopodobnienia, czyli wskazania z dużym prawdopodobieństwem, że zaistniały. Do najczęściej przeprowadzanych należą dowody z przesłuchania świadków (rzadziej stron, szczególnie w procedurze cywilnej), dowody z dokumentów (najczęściej spotykane w procedurze administracyjnej), dowody z opinii biegłych, oględzin. to tak na szybko jak wpiszesz w google dowód w sprawie
-
Jakie auto do 10 tys - oszcędne i w miarę młode?
> Z silnikami raczej tragedii nie ma, ale czy Clio spelni wymog 80% trasa? "warzywniakiem"* z tym silnikiem po całym PL jeździłem i jakoś żyję clio ma wygodniejsze fotele co do silnika ładnie się zbiera. * renault kangoo
-
Doniosłem...
> A może ktoś zadzwonił specjalnie żeby gościowi umilić życie. > Słowo świadka przeciwko słowu Bogu ducha winnemu człowiekowi. > Ja bym się wyparł...!!! Dodatkowo znalazł bym świadka (np.pasażera) który potwierdzi ,ze jechałem > prawidłowo. I co? jak udowodnisz mi ,ze tak nie było? fajny jesteś, żeby kogoś narazić na odpowiedzialność karną z art 233 kk tylko dla ratowania swoich 4 liter przed głupim mandatem
-
Doniosłem...
> Jak nie masz dowodów (monitoring, nagranie, świadkowe itp.) to nic mu nie zrobią... To zwyczajne > "pomówienie" nic więcej... przeczytaj Sobie to zanim zadzwonisz z donosem , bo kiedyś możesz > Się zdziwić. przestań straszyć, bo od tego jest kino nocne Jak chłop mandatu nie przyjmie to wezwą dzwoniącego jako świadka, przesłuchają go i kwity do sądu wypchną. Po za tym link to jest reklama jakiejś kancelarii która, żeby nałapać klientów jest w stanie wszystko zapewnić
-
Co się dzieje, jak nie wymienimy oleju
> Jasne ,że byś nie kupił .Samochody około 18 lat słabo sie sprzedają. > Ja nie sprzedaje samochodów.Każdy pojazd po mnie idzie na złom. > I co z każdą duperelą mam jeździć jeszcze może do ASO ? > Moje auto ma około 18 lat. nikt nie mówi o ASO Grzebię sobie sam, często wymieniając graty gdy tylko usłyszę, że coś nie jest tak jak powinno być- auto mi tyłek wiezie i lubię mieć pewność, że się nie wysra Wychowałem się na warsztacie i widziałem sporo aut, które z niefrasobliwości i należytego dbania tam trafiały. Wiek auta nie gra dla mnie roli.
-
Doniosłem...
> Jest sie czym chwalic... w policji powinno sie pracowac... Chyba, że wyrządził w ten sposób komuś > krzywde i pojechał... co się czepiasz chłopa uznał za stosowne do zadzwonił. Taka mentalność łeb w drugą stronę i udać, że się nie widziało. Swego czasu dorabiałem sobie w Niemczech jako kierowca i na zmianę z jeszcze jednym typem ludzi woziliśmy transitem. Facet miał przyzwyczajenie z PL, że odpalał klamota i czekał aż się nagrzeje, a w międzyczasie łaził między autem, a domem. Po którymś razie przyjechała policja i wręczyła mu "sztraf" na 20 ówczesnych marek. W 95 roku trochę to bolało Brata kumpel w Geteborgu został "podkablowany" że notorycznie wyprzedza na drodze osiedlowej i skraca sobie drogę do domu jadąc uliczką 15 m pod prąd. Też policją się skońćzyło.
-
Co się dzieje, jak nie wymienimy oleju
> A widzisz to wychodzi coś koło 500 zł.U mnie wychodziło by ,że przekroczyłem wartość samochodu > .Nigdy w żadnym samochodzie nie wymieniałem tylko dolewałem. > Auto szybciej przerdzewiało niż zacierałem silnik. cóż brak kultury technicznej się kłania, osobiście bym nie kupił auta od Ciebie. Kwestia wartości pojazdu nie gra roli albo się o nie dba tzn. wymienia płyny jak przewidział producent i naprawia na bieżące, a nie dopiero jak się urwie lub stanie, bądź się ma podejście takie jak Ty prezentujesz.
- Jaki olej
-
Co się dzieje, jak nie wymienimy oleju
> A tak całkiem na serio to bajki możemy sobie opowiadać. Jeśli ktoś chce zarżnąć silnik to jego > sprawa widziałem wał korbowy i resztkę panewki która wyglądała nie jakby z metalu była tylko z modeliny i przy składaniu silnika jej nadmiar wypłynął Auto rzeczone to VW Passat z 91 roku z nieśmiertelnym silnikiem 1.8 noPB. Użytkownik to taksówkarz który przez ostatnie 4 lata nie wymieniał oleju ani filtra tylko dolewał . Oczywiście wał stanął w miejscu na wspomnianej panewce Faktycznie przyoszczędził 4 wymiany oleju najtańszego to 4x100 zł olej + filtr za 4x 3 dychy
-
[KzAK] Kia Carnival 2.9CRDi
u kolegi służyło za auto rodzinne i dostawcze ale on z chytrości nie wymienił całego rozrządu tylko pasek i za jakiś czas pasek strzelił Byliśmy tym autem na urlopie 4 dorosłe osoby w Szwecji i auto jak auto, sporo miejsca, zawalidrogą też nie jest. Tak przekonany był do tego auta, że kupił z salonu używkę z 2009r
-
wygodne, bezpieczne i pakowne auto do 25k
> Słabszy, z zamarzającą odmą, ten oplowski 1.8 jest idealny do gazu. jak to jest ten sam silnik 100 konny co w skodzie i vw to nie przypominam sobie, żeby w którejkolwiek służbówce odma zamarzła zimą
-
a co sadzicie na temat 307 sw
co zamarzającego ręcznego to jak osłona linek gdzieś jest nieszczelna to zawsze się tak będzie działo, niezależnie od tego co to za samochód bynajmniej ja to stwierdzam po którymś tam aucie. Wymiana linek na nowe i zalewanie je smarem silikonowym wbrew opini, że nie powinno się żadnym traktować załatwiało temat na zawsze.
-
Seat i jego sprzedawca w Polsce
> Patrząc od lat na sytuację Seata przykro mi jakimś sensie, auta bardzo fajne wg mnie, ale te gierki > pozasalonowe nie dość, że de facto "zniszczyły" markę w Polsce (głównie oczywiście cenami aut) > to jeszcze budzą we mnie duży niesmak... o ucho mi się obiło, że wg. tv za któryś miesiąc seat sprzedał w całej PL jedno auto
-
krótki test opony bieżnikowanej 205/55 R16 MARKGUM MK790
> Ale przecież nalewka jest nalana na używkę. Masz dwa w jednym. ale nalewkę to sobie mogę reklamować, a z tą używko będę się bujał jak coś nie tak będzie
-
[KZAK] auto na dojazdy do 5tys zł.
> a czesci od 1000zł w górę. to auto nic wspolnego z ekonomią nie ma... jakie, chętnie posłucham, w domu jest clio z tym silnikiem i nie stwierdzam takich rzeczy
-
[KZAK] auto na dojazdy do 5tys zł.
> bardziej to komfortowe niz lanos średnio się to udało Jeżeli na równej drodze to ok. ale na nierównościach już nie jest ponad lanosa Mam oba parchy i z własnego doświadczenia piszę. Jeżeli ma być ekonomicznie to clio II z 60 konnym silnikiem, 8 zaworowym. Do miasta i lekko poza nim tak do 120 km/h jeszcze jedzie, później dramat.
-
krótki test opony bieżnikowanej 205/55 R16 MARKGUM MK790
ale proces ten sam i jakoś nic się nie odkleja Wg. teorii AK powinna się rozlecieć w drobny mak
-
krótki test opony bieżnikowanej 205/55 R16 MARKGUM MK790
Quote: Porównanie takie zrobiłem bo brnąłeś w temat przypadkowych nalewek sprzed 13 lat kupowanych u Pana Zenka gumiarza za rogiem z prywatnego importu od pastowanego Niemca. Rynek nalewek się ucywilizował i jest na prawdę ogromny. producenci są różni, jakość jest różna. Trzeba umieć wybrać i po to jest ten wątek żeby można było odsiać ziarno od plew. mogę to potwierdzić, moje auto przed sprzedażą zostało pozbawione kompletnych kół, bo opony były nowe. Właściciel na szybko szukał jakiś letniaków i znalazł bieżnikowane. Jemu to nie przeszkadzało, bo w kapeluszu jeździł ale mi przy prędkościach dochodzących do "stówki" już tak bo autem telepało. KIlku próbowało wyważyć ale bez efektu. Miałem na te opony fakturę i pojechałem z reklamacją- zabrałem kasę i dałem sobie spokój. Ten sprzedawca, też rekalamował się źródłem z Niemiec tylko gdzieś tam później doczytałem, że ściągał chłam który tam został odrzucony z powodu reklamacji OSobiście rozważam na przyszłą zimę nalewki, bo nie wiem kiedy "moja miłość" mnie znudzi albo umrze. Moi znajomi też latają na nalewkach już któryś sezon i nie narzekają, jakiś problemów z nimi nie mają, sądzę, że miedzy obecnymi nalewkami,a tymi sprzed nastu lat jest ogromna różnica Osobiście wybrałbym nalewkę, niż używkę. Żonie na zapas szukałem i znalazłem, tylko, że opona daleka od zapewnień sprzedawcy- kołkowana etc. i bieżnik średni Ani gwarancji ani nic na to gówno nie mam, jak mam bawić się w odsyłanie to pitolę, nie warte kasy ani nerwów. Dla szalonych głów, żeby kupić nową na zapas to informuję, że letnie żony jeszcze 1 sezon pojeżdzą, a potem na śmietnik idą, bo mimo sporego bieżnika guma już jest stara, więc dlatego nie ma nowego zapasu Przez cały rok 5 tyś. km nakręciła Dla ciekawych to opony w samolotach się bieżnikuje, a tam opona ma nie lekko przy lądowaniu
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
ja sądzę, że ten akumulator to i w zwykłym benzyniaku też nie będzie miał lekko Nie sądzę, żeby zawsze był na full naładowany na tak krótkim odcinku
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
czy francuz za 5 koła z rocznika 1998 - 2000, na pewno się znajdzie Na allegro trochę tego jest IMo lepszy to wybór niż SC i matiz. Graty nie są jakoś strasznie do tego drogie. Uwierz , że takie clio to lata świetlne w porównaniu z SC i matizem Jak ma mało chlipać szukaj 1.2 ośmiozaworowy 60 konny. Silnik trwały i w miarę oszczędny.
-
Seicento czy Matiz czy....co do 5 TPLN
dobra, u mnie też miało być młode małe i do 10 kloca lub lekko nad. Skończyło się na clio z 2000r 3d z silnikiem 1.4 98 KM. Żona autem też krótkie trasy robi tak ok. 7-8 km w jedną stronę , dla przyzwoitości czasem nim jadę do pracy, żeby przegonić W trasie to małe dziadostwo 6 z kawałkiem zjada, z kolei po mieście na takich krótkich to 8 lekko Brat ma takie samo tylko z silnikiem 1.2 ośmiozaworowym. W mieście w granicach 6 -7 litrów się mieści. Mam też porównanie tych aut z matizem mamy. Jednym słowem przepaść ale i matiz dawał radę nawet jak trzeba było to na urlop do Zakopca dojechał. Wszystkie auta z podobnych roczników, matiz najgorzej to zniósł, były robione progi, nadkola z tyłu. Przed sprzedażą szpachlowałem błotniki przednie ale za 2500 klient nie ma co wybrzydzać tym bardziej, że przez 12 lat mamie nabiło raptem niecałe 70 tyś. km. Brackiego clio ma problem z progami, jakieś dziury już się pojawiają, to żoniny trzyma się dzielnie, ani grama rudej. Nie wiem czym to spowodowane- może tym że brackiego lata po naszych drogach już z 10 lat, a nasze zwiezione zza Odry w zeszłym roku? Nie wiem, na pewno oba nie były bite. Co do matiza, w zeszłym roku robione były przewody hamulcowe bo zgniły, raz zapiekł się zacisk ale raczej obstawiałbym to tym, że autko mało i krótko jeździło- części tanie jak barszcz. Co do twingo, oglądałem jedno salonowe z PL pierwszego właściciela i szczerze to podłoga bez szału, z dołu wyglądał podobnie jak mietek, strach z lewarkiem podchodzić. Osobiście nie wiem co Ci doradzić ale co nie kupisz to i tak na początek parę zeta włożysz.
-
Kubica znowu na trasie :)
oglądaŁem na YT i jestem posrany , brawo
-
1400km..
> T-34 sport, vell Wańka Prinz > kiedyś było ich całkiem sporo , teraz niestety nie widuję żadnego w okolicy > BTW : NSU Prinz IV dla niedoinformowanych : wujas jeszcze do 84 takim NSU się kulał tylko, że zielnym, fajne autko
