Zawartość dodana przez amazaque
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> Dobrze, że zaznaczyłeś "mi" Mi czy komu innemu - tym samochodem nie da się inaczej! Ciśniesz mu gaz olewając spalanie, a on i tak nie idzie. Jakiś komp tym steruje czy co? . Te "szpile" podchodzące pod sześć to właśnie próby zrobienia maksymalnego spalania . W sumie nie mam pretensji do świata że jest mi źle, bo przez rok na paliwo wydałem mniej, niż na same naprawy poprzedniego grata i sprawnie dojeżdżam z miejsca na miejsce . Ale z drugiej strony przyznam się - te czwórki z przodu to wymęczyłem .
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> nic nie motywuje , skoro taki wątek to i takie zdjęcie Ale Fabia (Skoda) takie spalanie? Fakt - silnik 1,9 to coś musi napełnić te przepastne cylindry, ale bez przesady! Ponad 6 litrów diesel w takim małym samochodzie?
-
Jak ludzie liczą spalanie?
> Czy tylko mnie się zawsze trafiają paliwożerne wozy? A może nie umiem jeździć, że mi zwykle auto > pali więcej niż katalogi podają?! Mi pali mniej niż podaje producent w instrukcji . Zawsze do pełna i zawsze rzeczywisty stan licznika . Pewnie mam coś zepsute .
-
BMW do oceny
> Możecie rzucić okiem na to pudło ? Jak odpala ma mrozie, rusza, prosto jedzie, hamuje bez kontrowania kierownicą i potrzebujesz takie kombi do na przykład wożenia gruzu na budowę, to za siedem tysięcy można zaryzykować. Jak ma jeszcze ważny przegląd do listopada 2015 to tylko brać! Ja jednak szukał bym jakiejś Laguny I w podobnym stanie, za połowę tej ceny i pewnie będzie w gazie , w dodatku ma większy kufer .
-
duże kombi do 30 tyś PLN na gotowo
> Sugerujesz ze samochod z 2003 albo 2004 to szrot ? A nie jest? Taki samochód ma przejechane w najlepszym przypadku 200 - 300 tys. km i jest po prostu zużyty. To, że jeszcze odpala, rusza i hamuje nie świadczy o tym, że nie jest szrotem. Jest wart tyle samo, co dziesięcioletni telewizor, kuchenka mikrofalowa, lodówka, laptop czy tym podobne sprzęty. Co gorsze (w przypadku samochodu) - jest drogi w utrzymaniu. Za drogi jak się po zakupie okazuje dla nabywcy dużego kombi klasy "premium" za 10% jego początkowej wartości. O "prestiżu" to nawet szkoda gadać .
-
AC+OC czyli MTU czy mBank
> Auto mam ubezpieczone w PZU , ale drogo się zrobiło w porównaniu do wymienionej w tytule > konkurencji (prawie 500 różnicy). A ta różnica to od 500, czy 2500? Poza tym po co AC dla samochodu wartego 11 tysięcy? Jeździj tak, żeby nie robić szkód i wykup najtańsze OC. Zaoszczędzone pieniądze odkładaj na kolejny nowszy samochód . Chyba że jesteś "szkodowy" i wyciągasz z TU, to zostań w PZU .
-
1.0T Ecoboost 100KM + chip tunning rozwazania teoretyczne.
> I kupiles clio zamiast fiesty? Tak! Bo za to, co w Clio było w standardzie, a było tańsze , we Fieście musiał bym dopłacić tyle, że miał bym wypasionego Cee'da . Tylko po co mi drugi Cee'd?
-
1.0T Ecoboost 100KM + chip tunning rozwazania teoretyczne.
> Czyli kupuje taka fieste trend > gold za 50k robie tunnig i dajmy na to bezpiecznie robie 140KM. Jak rok temu szukałem samochodu, to w salonie oferowali mi chyba nawet gratis ze 100KM na 125 czy jakoś tak. Tylko po co?, jak cała reszta samochodu przegrała . Teraz większość producentów tak robi - jeden silnik, komp, multimedia, a wersje "bida" robi się przez ograniczenia w sofcie.
-
Małe, tanie do miasta do 3000zl, który ?
> Do wyboru 3 modele: Z tych co wymieniłeś Clio albo większy Lanos. Ich konkurencja z epoki jest dzisiaj praktycznie nie do kupienia w stanie "jeżdżącym", bo została przerobiona na nowe samochody . Popatrz na ulicę .
- Ruda
-
Nowy samochód do 50 tysięcy
> Czy coś więcej można obejrzeć? Za miesiąc będziesz miał w salonach Kię Cee'd wersja M za 53 tysiące. Wiem, że przekraczam założony budżet , ale też ten samochód znacznie przekracza wyposażeniem i funkcjonalnością wszystko inne co znajduje się na rynku za te pieniądze . I to w "dziale" kompaktów, bo o 301, Rapid, Logan... nawet nie mówię .
-
Niepisane, zwyczajowe prawo parkingowe
> Ale czekaj... Moment... w innym miejscu też > są domy i tam też mogą parkować jedynie mieszkańcy. Zatem - jak żyć? Załatwić z władzą parkometry i darmowe identyfikatory dla mieszkańców ulicy . Miasto ma kasę, a lokatorzy wolne miejsca .
-
Lekkie drgania kierownicy przy 110 km/h
> Co tam może się dziać, dlaczego od tego ew. miałyby być wibracje na kierownicy i jak > dokładnie to sprawdzić? Sprawdź jednak dokładnie te opony! Miałem ostatnio dwie takie sztuki - nowa i prawie nowa. Obie idealnie się wyważały na kołach, a przy 110/h wibracje. Okazało się, że miały bicie promieniowe kilka mm. Reklamacja u producenta uznana. Możesz to sam sprawdzić podnosząc koło i kręcić z jakimś kawałkiem kija przy błotniku . Bicie osiowe tak samo, ale to już będzie felga. 110/120/h to są modelowe wibracje od kół .
-
Spawanie nierdzewki migomatem- da się?
> Mam mieszankę argon + co2. Czemu sie nie nada? Nada się! Do amatorskich zastosowań spoina będzie ładna i mocna . Zrób próbę.
-
Przeciwmgielne tylne - jak dać do zrozumienia ....
> ... żeby delikwent je WYŁACZYŁ, bo mgiełka z widocznością 1 km nie kwalifikuje się do ich > włączania. Dawno temu żeby dać komuś do zrozumienia, że ma coś nie tak ze światłami, dawało się krótki sygnał długimi.
-
Po co "mijania" w tunelu?
> Nie neguję tego BTW.. czy kiedykolwiek można było włączyć tylko przednie światła mijania lub tylko > tylne? Nie ma tylnych świateł mijania (chociaż znając naszych ustawodawców wszystko przed nami ). Tutaj akurat ktoś pomyślał i pewnie też z autopsji nakazał oświetlić tył samochodu w ciemnym tunelu, a że tył włączał mu się po włączeniu mijania, tak skonstruował przepis. Są jeszcze obowiązkowe tylne odblaski w samochodach, ale te że tak powiem średnio widać jak z tyłu jedzie samochód na dziennych w technologii LED i z tym też trzeba coś zrobić. "Ciężka sprawa" .
-
Po co "mijania" w tunelu?
> Znak D-37 > "Oznacza wjazd do tunelu, nakazuje jeszcze włączenie w pojeździe przednich świateł mijania." Ale przepis jeszcze sprzed obowiązku jeżdżenia na światłach przez cały rok / w okresie zimowym, nie mówiąc o światłach dziennych. Ale z uwagi na TYŁ! pewnie nie został zmodyfikowany i jak już pisałem, ma sens . Nie przełączysz z dziennych na mijania w tunelu - mandat .
-
Po co "mijania" w tunelu?
> Teraz jest na odwrót: żaden przepis tego nie nakazuje używania świateł mijania w tunelu. Zaczynam się bać odpowiadać w Twoich wątkach . Ale jest jakiś przepis nakazujący włączenie świateł mijania w tunelu dłuższym niż 50m (tak mi świta ) i w tym przypadku chodzi właśnie o tylne oświetlenie, które to zapala się tylko ze światłami mijania. I to może mieć jakiś sens . Nie chodzi tutaj o same światła mijania z przodu.
-
Jeszcze jedno pytanie o czujniki parkowania
> Montaż jest ciężki ? robić samemu czy oddać do kogoś ? Musisz mieć dobry dostęp do wewnętrznej części zderzaka! Sprawdź to, bo jak nie wsadzisz tam ręki, to nie zamontujesz. Poza tym musisz umieścić tam centralkę, albo gdzieś indziej , a wtedy do niej musisz móc podłączyć cztery czujniki, zasilanie z lampy cofania, masę i buzzer żeby go było słychać w kabinie . Przymocować, żeby się nie tłukła na dziurach . Jak czujniki bez monitorka, to w zasadzie koniec. Jak z monitorkiem, to... oddaj do specjalistów . Najlepiej do ASO, będzie najmniej zniszczeń w tapicerce . Zanim zaczniesz wiercić w zderzaku, też wypadało by poćwiczyć na jakimś szrocie , bo może dojść lakiernik .
-
Po co "mijania" w deszczu w dzień?
> razi cię kiedy jest jasno, a nie razi w nocy? W nocy nie, bo jak włączę mijania to cala decha się ściemnia . Za to w dzień przy ściemnionej nie widzę zegarów .
-
Po co "mijania" w deszczu w dzień?
> Ok, ale wez pod uwage fakt ze dzienne swieca bez pozycyjnych z tylu. Co we mgle jest slabe i to > bardzo. Jak jest mgła - włączamy tylne światła przeciwmgielne!
-
Renowacja alufelg
> Pozostałe 3 są idealne Jak chcesz sam, to zdrap luźny lakier i purchle, ostre krawędzie na styku lakier - aluminium wyrównaj papierem ściernym. Na to podkład do aluminium w spraju i jakiś w miarę odpowiadający kolorystycznie spray nawierzchniowo. Gwarantuję, że tylko Ty będziesz o tym wiedział .
-
Po co "mijania" w deszczu w dzień?
> Szczególnie na autostradzie jak samochód podnosi za sobą chmurę wody i czasami nawet przeciwmgielne > słabo widać To widać chmurę wody! Nie mów, że był byś w stanie wjechać komukolwiek i gdziekolwiek w tyłek? Zwróć uwagę właśnie najlepiej na autostradzie - w dzień jak leje czy nie zawsze najpierw widać zarys pojazdu, dopiero potem jego tylne światła. Pomijam najnowsze wynalazki Audi, MB i BMW z ledami, bo te widać nieraz lepiej niż stop w samochodach +10 .
-
Po co "mijania" w deszczu w dzień?
> Wg mnie powinno być jasno stwierdzone, że dzienne wystarczają na każde warunki, chyba że to my > chcemy sobie oświetlić drogę. Bo tak jest! (pomijając oczywiście samochody bez dziennych, które muszą mieć włączone światła mijania). W przekonaniu tym utwierdza mnie fakt, że wielokrotnie mijam patrole z lizakami jadąc na dziennych (wcześniej dokładanych markowych, teraz fabrycznych) w deszczu, śniegu, czasem nawet przesadnie po zmroku i nigdy mnie nie zatrzymali . Jest dzień - jadę na dziennych!
-
Po co "mijania" w deszczu w dzień?
> Więc wystarczy obowiązek włączania pozycyjnych tylnych w deszczu. Ale po co? Przecież nawet jak solidnie leje, to w dzień najpierw widać zarys samochodu, dopiero potem jego światła pozycyjne z tyłu.