Zawartość dodana przez teg
-
Nowe tarcze / używane klocki
Ja stare klocki z tyłu (miały z 6kkm...) przeszlifowałem papierem i założyłem, wszystko działa jak należy.
-
Tego jeszcze nie grali - cofanie licznika na prośbę kupca !
> To polecam jechać do komisów w Niemczech, prawie wszystkie auta z cofniętymi licznikami I Niemcy to kupują?
-
Hałas, stukot, klekot z okolic koła - co to może być?
Zacisk niedokręcony, ale może jakimś cudem w nowym aucie ślizgi (szpilki) już wyrobione, albo "szpec" jak wymieniał klocki to tam zaglądał a potem ślizgi miejscami pozamieniał (góra/dół). Albo zapomniał dać blaszki między klocek a zacisk, albo... masz klocki od innego modelu (mniejsze).
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> To naprawdę nieistotne - na terenie innego kraju (a takim jest na > terenie Polski tablica niemiecka) > to ona gwarantuje fakt zarejestrowania pojazdu oraz >obowiązkowego ubezpieczenia OC. Pod warunkiem że masz legalną niemiecką tablicę wyjazdową czy jak się to nazywa + niemieckie dokumenty z tymi samymi numerami a nie plastik z Allegro.
-
Tego jeszcze nie grali - cofanie licznika na prośbę kupca !
> Co w tym dziwnego? Przeciez wlasnie większość klientów chce mieć > cofnięte liczniki. Znasz kogos kto > kupi auto z przebiegiem powyżej 250kkm? Ja nie znam... Tak, ja kiedyś kupiłem z przebiegiem 320kkm bo wszystko co się dało sprawdzić (a sprawdzałem ponad 2 godziny, łącznie z serwisem) było w stanie idealnym. Bo też się naczytałem pierdół, że liczy się stan, a nie przebieg. Dopiero potem zaczęły wychodzić rzeczy, które się w każdym urządzeniu mechanicznym zużywają, a których się w trakcie eksploatacji nie wymienia - rzekłbym jednorazowe, którym nawet się nie da kupić nowych na podmianę. Typu, np., mechanizm różnicowy. Lista była dłuuuggaaa... Nigdy więcej. Przebieg jest ważny, dlatego jego zaniżanie to poważne oszustwo. I nic tu nie ma do rzeczy "bo takie mają wymagania kupujący", "bo taka polka mentalność". Niemiec jakby mógł też by Cię oszukał, tyle że on za to pójdzie siedzieć a z udowodnieniem nie będzie problemu, a u nasz prawo działa tylko w teorii a przepisy są "interpretowane" - a procesy trwają latami. I nie ma innego sposobu na edukację społeczeństwa niż twarde skuteczne prawo, na nic jest liczenie że "ludzie się poprawią za 50 lat".
-
Drgania na kierownicy - przyczyna?
Tłumik drgań (taka guma) na dłuższej półosi.
-
Bye, bye Opel - zamykamamy business po 12 miesiacach
A ja miałem wrażenie że w Polsce Opel się sprzedawał, bo fama głosiła że Niemieckie a tańsze od VW...
-
Nalepka rejestracyjna na szybę
> Pytam bo mam znajomego który wlasnie nie nakleja naklejki dlatego, ze na trasach poza miastem > zdejmuje przednia tablice żeby go fotoradar nie trafił (wiec lepiej naklejki tez nie mieć). I to jest problem bo za to jest chyba tylko 100 czy 200zł mandatu, a zaoszczędzić można co najmniej 500 i 10 pkt :/
-
ważność, trwałość nieużywanego oleju silnikowego
A tak przy okazji, to czemu tego biednego Yarka traktujesz takim olejem
-
Tego jeszcze nie grali - cofanie licznika na prośbę kupca !
> Co do tych tablic jeszcze - jak będę sprzedawal auto bez tablic i powiem klientowi ze "może pan do > 24h jezdzic bez tablic, takie prawo" , to jeśli klient w to uwierzy to moja wina czy jego?? > Osoba dorosla która kupuje pojazd (i chce nim sama się poruszać), raczej powinna znac podstawy > prawa dotyczące rejestracji i dopuszczenia tego pojazdu do ruchu. Celowo wprowadzisz kogoś w błąd. Twoja wina, oczywiście.
-
Czy jestem aż takim zawalidrogą?
Wyprzedzanie prawym pasem na takiej drodze nie jest dozwolone...
-
Trwałośc amortyzatorów
Właśnie jak przekracza 80% to tak jakbyś sprężynę kołkiem usztywnił a nie amortyzatorem...
-
Nowe zasady dla młodych kierowców...
A mnie się wydaje że to są zmiany dla zmian, a nie podyktowane wnioskami z wypadków.
-
Trwałośc amortyzatorów
Tyle że dla gazowych/gazowo-olejowych to badanie jest całkiem nieprzydatne Dlatego nie jest w zakresie obowiązkowego sprawdzenia.
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> Jak od roku wypisuję tutaj Przecież mówię AkuQ daj spokój, to skuteczne jak grochem o ścianę A poważnie ja Cię popieram, trzeba o tym pisać, mówisz jak jest
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> popatrz na zjazdowe holenderskie często wypisane pisakiem i są jak >najbardziej legalne ! Więc > zmierz swoją inteligencję. Ale masz tam napisany numer rejestracyjny który w Polsce jest ważny, a nie wyrejestrowany w kraju pochodzenia.
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
No i to by nie dość że ukróciło proceder, to jeszcze jak bardzo życie ułatwiło. A teraz 90% osób robi to "na partyzanta" a państwo się dziwi, że szra strefa
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> Takim to sposobem każdego traktujesz jak złodzieja, kłamcę i kombinatora. Oczywiście, że tak traktuję każdego handlarza, bo osobiście innego nie spotkałem, znam tylko opowieści o takowych z Internetu. > Nie. Znaczy jak ktoś szuka najtańszych ofert w podejrzanych miejscach to pewnie i takie wnioski, Szukam zawsze od najdroższych, a hobbystycznie zajmuję się pomocą znajomym w kupnie aut, od lat. > ale jak człowiek podchodzi do zakupu racjonalnie to ofert normalnych trochę jest. Jakiś 1% Skończyły > się czasy, że każde gówno ludzie brali. No, teraz jest przegięcie w drugą stronę, nie sprzedasz auto które miało drzwi malowane, bo ślepo wierzą w to co miernik grubości lakieru pokazuje, nie potrafiąc wyciągnąć wniosków z pomiaru. I takie auta zwykle polecam znajomym... Popatrz po ogłoszeniach - sporo ogłoszeń znika bardzo > szybko i są to dobre samochody. Ano fakt, dlatego jak widzę na forach posty "czy ktoś widział/oglądał to auto" które stoi w ogłoszeniu tygodniami a cena maleje to się zastanawiam co jest z tymi ludźmi. > Normalności z dnia na dzień nie osiągniemy. Ziarnko do ziarnka
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> Nie bardzo rozumiem - jak nie ma ważnych tablic to nie jest zarejestrowane, koniec, kropka. To że rejestracja czasowa jak sama nazwa wskazuje się kończy z czasem, więc handlarz musiałby ją odnawiać dla aut stojących na placu. > Co ma drożej i trudniej? j/w.
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> Nie każdy zakłada, że wszyscy chcą go > oszukać. I tu jest błąd, bo wiedza o tym ze normalny rynek praktycznie nie istnieje jest powszechna i z takim założeniem trzeba wyjść, bo niestety ale tak to właśnie wygląda! > Można to podciągnąć pod uleganie autorytetom. > Człowiek zakłada, że skoro handlarz prowadzi interes, to wie co może a co nie. Ale właśnie handlarz doskonale wie co może a co nie i robi dokładnie to, co może - oszukuje bez konsekwencji bo prawo nie działa w praktyce
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> Na to wygląda, ale jest jedne szkopuł - tablice wyjazdowe są ważne >krótko i pojazd traci rejestrację. I w tym problem, bo auto stoi w komisie miesiące, a Ty i tak nie masz jak pojechać na stację diagnostyczną a potem wrócić do domu, więc to niczego nie zmienia, a handlarz ma drożej i trudniej.
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> Pamiętam, że gdy kupiłem w komisie wyrejestrowanego >malucha, to wziąłem tymczasowe tablice z UK, do > tego OC na 3 dni i dopiero jechałem do domu zarejestrować >auto. Jeśli auto nie było na te tablice zarejestrowane w Polsce, to OC i tak nie było ważne i ryzykowałeś tak samo jak zaskoczeni panowie z filmików - tak mi się wydaje.
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> Ja się dziwię, że ubezpieczalnie nie wpadły jeszcze na taki pomysł, > średnie OC (...) na dzień wypada coś koło 3 zł Ale właśnie w tym rzecz że wpadły, przez handlarzy-pośredników sprzedają 30-dniowe OC które jest nie ważne więc i tak odmówią wypłaty odszkodowania bo auto nie jest dopuszczone do ruchu, złoty interes...
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
>jadą prosto do > komisu, sprawa na praktycznie gorącym uczynku, albo jakaś prowokacja i ELIMINOWAĆ gnoi z > miejsca! Najpierw komuś by się musiało chcieć zrobić trochę więcej niż obowiązki... a poza tym to państwo zarabia na tym całym handlarzykowo-licznikowo-bezwypadkowo-ubezpiczeniowym dziadostwie, jakby to ukrócili to wyobraź sobie już te nagłówki w prasie "zły rząd nie rozumie biednych i przez tych złodziei ceny samochodów używanych pójdą o 20-50% w górę".
-
Oszustwo na "wyklejanki" - ku przestrodze
> A może ktos opisać dokładniej ten cały proceder? > bo nie ogarniam...... co to za interes dla komisu 1. Wyzbycie się wszelkiej odpowiedzialności prawnej za stan auta - "ale kim pan jest?" (a że u nas to jest raczej teoretyczna odpowiedzialność to inna sprawa) - tzn. umowa "na Niemca" nie na handlarza. 2. Dodatkowy zarobek na sprzedaży nieważnego ubezpieczenia. Raz że dla handlarza, dwa dla ubezpieczalni bo takie OC i tak nie ważne. 3. Handlarzyna "przyoszczędza" na opłatach 4. Chyba najważniejsze - kupisz samochód tam gdzie Ci sprzedający pisze że lawetę trzeba zamawiać, czy "możliwość wykupienia na miejscu OC i powrotu do domu na kołach"?