Zawartość dodana przez romano11
-
"Plaster miodu" - ktoś widział?
> Kup sobie taki grill i przerób LINKA do aukcji Żeby to było takie proste... obawiam się, że to, co zaproponowałeś nie podejdzie... Chcę "przytkać" otwór zaznaczony na czerwono:
-
"Plaster miodu" - ktoś widział?
Witam. Jak w temacie - poszukuję siatki "plaster miodu". Wymagania: przestrzenna (czyli nie płaska), czarna, z tworzywa sztucznego. Mój obecny bolid ma spore otwory w zderzaku, niczym nie zasłonięte/zabezpieczone i tak średnio mi się to podoba... Coś takiego jak na n/w obrazku: Za wszelką pomoc/konstruktywną krytykę z góry dziękuję Pozdrawiam - romano11
-
Felga oryginalna Borbet 17" (Mitsubishi)
> Będę pewnie potrzebował kupić nową felgę alu 17" (oryginał Mitsu), taką jak poniżej. > Nową z FV. Gdzieś można coś takiego dostać? Pytałeś w kwaterze głównej?
-
Biały dom - za / przeciw
> ależ ja nie powiedziałem że ma iść z pustymi rekami ... A to całkowicie zmienia postać rzeczy...
-
płyn chłodniczy
> niezamarzający płyn chłodniczy > był wymieniony w 2010, 10 tys km wstecz, czy może bezpiecznie zimować w nieogrzewanym garażu, > czy zmienić mu ten płyn, jaką żywotność ma taki płyn w motorku. Spokojnie możesz zimować teraz i za rok i za dwa... Jeśli nie rozcieńczałeś w czasie eksploatacji płynu wodą, to powinien mieć parametry praktycznie takie, jak po zalaniu. > Musiałbym jechać do jakiegoś > serwisu bo kompletnie nie wiem gdzie pobrać próbkę tego płynu do sprawdzenia, Ja bym pobrał próbkę z chłodnicy lub zbiornika wyrównawczego ale zawsze możesz się zaopatrzyć lub pożyczyć tester lub też podjechać do serwisu (niekoniecznie moto, wszak auta też mają chłodzenie cieczą ), by tam ktoś rozwiał Twoje wątpliwości.
-
Biały dom - za / przeciw
> idz do wojewody albo prezydenta miasta Ale po co, skoro najpewniej on przy kielichu z konserwatorem zabytków ustalali, komu dać, a komu nie...
-
Płyn hamulcowy - przydatność do użycia z otwartej butelki
> W układzie hamulcowym gumowe przewody to chyba tylko przy kołach są - krótkie odcinki. Zastanawiam > się czy np. przesmarowanie ich delikatnie jakimś smarem, by je lepiej zakonserwowało i odcięło > od wilgoci? Płyn hamulcowy nie jest szkodliwy dla gumy, czego nie mogę powiedzieć o smarze. Jeśli przewody nie są z mieszanki "olejoodpornej", to mogą zareagować na smar spęcznieniem... Swego czasu chciałem uszczelnić smarem grafitowym osłonki tłoczków w zaciskach hamulcowych: guma nie dość, że spęczniała, to zrobiła się "lepka" i miękka...
-
Może ktoś zna tę lawetę...
> Za samo to powinien być orzeczony u ciebie dożywotni zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów. "kolega" arad1994 - żenada, pożałowania godna krótkowzroczność i hipokryzja w jednym... Sam miałem we fiaciku (a miał on wyjątkowo małe lustra, mimo że oddalające) takie dodatkowe, jak zaprezentował kolega Jay (?). Teraz mam dość duże, za...maszyste, niczym z autobusu, a mimo to przed zmianą pasa, obojętnie w którą stronę, zerkam w lustro, a następnie jeszcze przez boczne szyby, by MIEĆ PEWNOŚĆ, ŻE NIKT I NIC MNIE NIE ZASKOCZY swoją obecnością obok mojego bolidu, niezależnie od tego, czy pojedzie w martwej czy żywej strefie. Po "kontakcie" nie będzie to miało żadnego znaczenia... Tak samo zerkam przez ramię przed zmianą pasa, gdy jadę moto, tam dodatkowo brakuje mi lusterka "środkowego" i nie widzę, co się dzieje bezpośrednio za mną.
-
Trochę się pożalę .
> aso podaje na fakturze że wymieniono półoś i przegub Tak, tak, papier jest cierpliwy... > czy oni mogą kupić najtańszego chińczyka i włożyć klientowi co zechcą? A co było powodem wymiany kpl. półosi? Bo w tym akurat przypadku możemy domniemywać coś innego: na fakturze piszą sobie, co chcą, a w rzeczywistości do nowej półosi poszedł dotychczasowy przegub. I teraz wziął i padł... to tylko moje domniemanie, ale...
-
Pierwszy przegląd techniczny Fiesty po roku.
> podziękować firmie, która na mnie zarobiła, bo kupiłem u nich > nowe auto, nie pokazała się z fachowej strony przy usterce czujnika parkowania i w dodatku > teraz chce dużą kasę za przegląd, bo m.in. zawyża cenę oleju? Ja tak zrobiłem. W obliczu nieuchronnie zbliżającego się przeglądu zrobiłem zwiad i rozpoznanie i co się okazało? Otóż różnice cenowe pomiędzy poszczególnymi ASO (w promieniu 100km) sięgają setek procent... Przykład: uszczelka korka spustowego oleju jak na obrazku poniżej miała kosztować 15zł w ASO, gdzie kupiłem bolid, tym czasem w podobnej odległości, lecz w przeciwnym kierunku w innym ASO kosztowała... 0,92zł Podobnie sam przegląd: zakres cen z moim olejem to od 47-202zł, a więc też różnica sięga 400% . Z olejem ASO to były ceny 290-359zł. Co ciekawe - oleju weszło jakieś 3,7l, instrukcja nie zaleca konkretnej marki oleju, jedynie są wymienione normy. A teraz fragment korespondencji, która rzuca zupełnie nowe światło na ceny w ASO: "Kosztu przeglądu - robocizny - jeśli pojazd jest zakupiony w polskim salonie Pan nie ponosi , jest darmowy. Zaś części czyli olej silnikowy oraz filtr oleju jest uwzględniony od rodzaju i pojemności silnika." Czyli przegląd bez oleju w cenie 47-202zł to w zasadzie cena filtra oleju, który kosztuje poza ASO jakieś 25zł...
-
smierdzące dywaniki
> panowie pomocy mi trzeba kupilem tydzien temu na zime dywaniki gumowe (placilem ok 80zl). > Ale jak one capia A było kupić bezzapachowe, no chyba ze do Twojego bolidu nie ma... > tydzien minal i dalej jest dzikie rodeo > czym pozbyc sie zapachu tej smierdzacej gumy? Wietrzyć, wietrzyć i jeszcze raz wietrzyć... więc opuść szyby i jazda...
-
Płyn hamulcowy - przydatność do użycia z otwartej butelki
> wystarczy wynieść z domu pustą zakręconą plastikowa butelkę po wodzie w niskiej temperaturze na > zewnątrz przed dojściem do śmietnika butelka sie zassa, przerabialem No patrz, a ja przerabiam inaczej, czyli zimne powietrze zakręcam w butelce i te po przyniesieniu do domu zwiększa objętość i butelka nie ssie, lecz robi pssssyt przy odkręceniu. Ale co to ma wspólnego z zawartością wilgoci w powietrzu? Do autora: lej śmiało. Taki płyn "pułkownik" ma moim skromnym zdaniem lepsze warunki leżakowania, niż płyn w układzie warunki pracy, zmienne temperatury, wielokrotne przechodzenie przez punkt rosy i inne.
-
Prostownik do sporadycznie używanego auta?
> Mnie się właśnie udało w końcu zakupić ten Lidlowy mam nadzieję że nie wywaliłem kasy w błoto. Masz już te nowszą wersję z wyświetlaczem?
-
Szkoda OC z mojej winy
> Nie ważne szczegóły, ważne fakty. > Szkoda parkingowa, > W sumie to tylko obcierki. > Dostałem z ubezpieczalni maila po paru dniach (tego maila podałem ubezpieczycielowi OC), iż proszą > mnie o wypełnienie jakiegoś formularza w którym mam wpisać jak to było, oświadczyć co, komu > zrobiłem i jak to wyglądało w mojej wersji. > Pytanie: > Czy ten formularz muszę wypełniać? Jeśli tak to skąd mam wziąć dane poszkodowanych? > Może ktoś nakreślić co teraz robić - może jest coś na co mam zwrócić uwagę w takiej sytuacji? > PS. Zgłosiła się do mnie jakaś Pani drogą elektroniczną. jest niby likwidatorem szkód. A może by tak zapytać panią, która pisała? To było by chyba najlogiczniejsze, moim skromnym zdaniem... A jeśli nie, to wypełnij te dane, które znasz i wyślij z adnotacją, że więcej nie wiesz. A TU przysłało Ci formularz, by potwierdzić i skonfrontować "zeznania" obu stron.
-
[KzAK] termometr temp zewnętrznej
> Bardzo mi brakuje termometru w moim dupowoziku, Znam ten ból... > Czy możecie polecić jakiś dobry termometr, który: > - byłby dokładny !!! > - którego wyświetlacz byłby odporny na wysoką temp w kabinie (w lecie mocno się nagrzewa) > - miałby pomiar temp zewnętrznej i wewnętrznej > - miałby podświetlenie dające się podłączyć do podświetlania deski w aucie (wiem, popłynąłem ) > Ogólnie chodzi o coś dokładnego i solidnego. > Zna ktoś coś? Co prawda bez podświetlenia i bez temp. wewnętrznej (z którego miejsca kabiny miała by być ta temp. podawana? ), ale odporny na zmienne temperatury od zimy do lata (4 lata bezproblemowej eksploatacji) miałem termometr "wyprodukowany" w oparciu o taki panel. Czujnik umieściłem w "aerodynamicznym cieniu" przedniego zderzaka (od wewnątrz, na dole). Jedynym mankamentem był słabszy "kontrast" wskaźnika - ale to wszystkie takie LEDowe panele mają... Tak to wyglądało wkomponowane w miejsce zegarka w obudowie lusterka wstecznego:
-
Kluby motocyklowe. Plusy i minusy??
> Na początku tej przygody miałbym zostać w ich hierarchii tzw. Hangaroundem Hmmm... to musi mieć związek z hangarem i rondem...
-
Czym posmarować gwint na świecach?
> Ojojoj. Byłbym ostrożny z tak kategorycznymi stwierdzeniami. Krótki cytat bez nazwy specyfiku, by > nie reklamować > "jest produktem aerozolowym przeznaczonym dla połączeń gwintowych, poddawanych wysokim > temperaturom; zapobiega zapieczeniom i korozji." Ojojoj, przecież to można zastosować do sondy lambda czy innych gwintowych połączeń układu wydechowego, np. szpilki kolektora czy inne łączenie rury z rurą...
-
Zabrali mi DR
> Nubira jak każde stare dajewo ma regulację wysokości świateł napięciem, które to napięcie jest > regulowane przez potencjometr na desce. Włączenie świateł powoduje chwilowy spadek napięcia w > instalacji więc lampy patrzą w glebę... i wracają do góry. Taki sam efekt daje włączenie > ogrzewania tylnej szyby. Hmmm... regulacja świateł napięciem. To napięcie w instalacji zmienia się proporcjonalnie do obciążenia auta, żeby Twój opis miał jako taki sens? No nie wiedziałem o tym...
-
uszczelnienie drzwi garażowych
> czy jest sens bawić się w uszczelnianie szpar? Tak. Ja mam bramę uszczelnianą - jakże by inaczej - uszczelkami drzwiowymi z aut starszego typu, np. maluch lub jemu podobne, gdzie uszczelka była zakładana na zgrzeinę blach karoserii. Konstrukcja bramy z kątownika, więc z założeniem nie było problemu. Przekrój przykładowej uszczelki:
-
Kluby motocyklowe. Plusy i minusy??
> Siemka. Jak w temacie. Warto czy nie?? > Co myślicie w tym temacie? Musisz sobie sam odpowiedzieć, czy Ci odpowiada jeżdżenie stadem, z V i celem obranym przez większość/mniejszość/zarząd/prezesa Sam jestem wolnym strzelcem, jeżdżę solo, kiedy i gdzie chcę. Jak czytam w ŚM o KPKM, całej tej otoczce i celebrowaniu członkostwa w klubie, stopniowanym dostępie do "pełnych" barw... czy bez tego jazda na moto jest gorsza/słabsza/nudniejsza ? > Możemy odliczać dni do sezonu > 190
-
Sposób na złodzieja
> Teraz oczywiscie juz bez OC bo udzial w wartosci to jakies 35% , hehe Chyba miało być AC...
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> U mnie dziala bez zwierania. Masz rację: wtyczka luzem, bez mostka i brzęczyk milczy... To teraz mi wytłumacz, jak to działa: podpięte fabrycznie brzęczy. Rozpiąłem i zmostkowałem - nie brzęczy, co by sugerowało, że zapięcie pasa zwiera obwód. Rozpięte i rozmostkowane - nie brzęczy, co by sugerowało, że zapięcie pasa przerywa obwód. No więcej możliwości nie ma...
-
Gwarancja, ach gwarancja... [LONG]
> Jednak nie wiem jak dobrać się do tego od stacyjki. > Najchętniej bym ciachnął ten głośniczek i po temacie, ale jakoś nie mogę go zlokalizować. > Napisz jeżeli dałeś radę, to w jaki sposób. Jego dźwięk dobiega ni to zza zegarów, ni to z okolicy kolumny kierowniczej... póki co nie namierzony, nie zdezaktywowany...
-
"przeglad" pralki
> co dokładnie dzieje się w pralce? Więc po kolei: pralka ładowana od góry. Piasty, na których wisiał bęben to odlewy z siluminium czy innego ZnAl-u. Żeby było ciekawiej, śmieszniej (w sumie to nie wiem, po co), to była między piastą a bębnem pusta przestrzeń - bęben był w tym miejscu przetłoczony do wewnątrz w formie małego wybrzuszenia. W tak powstałej szczelinie rozwinęła się korozja, bo inaczej tego nazwać nie mogę. Piasta rosła i rosła, urosła do tego stopnia, że materiał pękł i powstało piękne bicie promieniowe... Od tego bicia po tyłku dostało łożysko, ale zanim padło, zdążyło przenieść wystarczająco dużo "zmiennego momentu siły" (pracowało tak, jakby np. przykręcić koło do auta podkładając pod jedną śrubę dystans ) i od tych naprężeń pękła pokrywa wanny tuż obok zgrzewanej obsady łożyskowej. Finalnie wymieniłem łożyska, piastę przód i tył, pokrywę wanny. Po naprawie zaprzestałem używania uszlachetniacza i problem nie powrócił. Nowe piasty były (przynajmniej wzrokowo) takie same i z takiego samego materiału, więc to raczej wina tego dodatku.
-
55 km i łapy zamarznięte
> To trzeba jakieś manetki grzane wrzucić Albo jeździć z whiskaczem za pazuchą...