Zawartość dodana przez romano11
-
wymijanie skrecajacych w lewo
> dwa samochody jadace na przeciw siebie z drog podporzadkowanych skrecaja w swoje lewo na > glowna ulice. > pytanie - z ktorej strone wzgledem siebie maja sie wyminac? i czy jest przepis to regulujacy? Mogą wymijać się "bezkolizyjnie" - prawymi bokami do siebie, lub "kolizyjnie" jak jest to w Twoim pytaniu. Czy jest przepis? Nie pamiętam, abym taki kiedykolwiek widział... to wynika z geometrii danego skrzyżowania, wielkości pojazdów. Tak linie zostały narysowane, żeby pojazdy wyjeżdżały prostopadle do głównej drogi. Czy było to konieczne? W mojej okolicy też ktoś dorwał się do pędzla i białej farby: to, co wymalowali na skrzyżowaniu podrzędnych, bocznych dróg, ktoś musiał wymyślić na niezłym haju...
-
Karta Ratownicza pojazdu
> Nagrane rozmowy przy ostatnim karambolu na S8 pokazuja, ze... ... że w teorii i na ćwiczeniach jest och i ach, wszystko zapięte na ostatni guzik, a w realu guzik z tego jest...
-
Zatrzymanie na znaku STOP
> Chodzi o zatrzymanie jako pierwszy z kolejki, Ale co to zmienia, skoro będąc drugim pojazdem będę miał widoczność? Stanąć stanąłem, pierwszeństwa ustąpiłem... > Z resztą proponuję sobie zrobić test praktyczny w obecności > Sprawa na pewno zrobi się jasna. Na pewno... ilu gliniarzy, tyle interpretacji, co widać choćby i w tym wątku. Już kiedyś pytałem dwa niezależne (z innych miast) patrole <R> w pewnej sprawie i dostałem dwie sprzeczne odpowiedzi, więc sam rozumiesz... A chodziło o zachowanie się na wąskiej, osiedlowej uliczce, gdzie parkujące z jednej strony auta zajmują połowę drogi. Masz do przejechania "po nie swoim pasie" np. 100m i jesteś już zaawansowany w swoim manewrze na np. 80%, a tu z naprzeciwka nadjeżdża auto, które wg przepisu ma pierwszeństwo, bo jego pas jest wolny. Jedna odpowiedź brzmiała: muszę wycofać, choćby nie wiem co, bo jestem "na nie swoim pasie" i ten z naprzeciwka ma prawo jechać. Drugi patrol stwierdził zupełne przeciwieństwo: mogę dokończyć manewr omijania, a ten z naprzeciwka musi poczekać, co dla mnie jest logiczne, no ale sam wiesz... życie.
-
Jesteście za czy przeciw?
> Człowiek uczy się całe życie... Niektóre jednostki są wyjątkowo odporne na wiedzę... > Problem w tym, że obrazek nie jest jednoznaczny. Renówki stoją właśnie tu nie z powodu chęci > manifestowania braku szacunku do innych, a z powodu braku miejsc parkingowych na takich > osiedlach. Ale że tak powiem - co mnie to obchodzi? Nie, żebym był pieszym egoistą, ale czy brak miejsc usprawiedliwia utrudnianie życia innym? > Uderza mnie, że piszesz "złomy". Nie bądź taki delikatny... > Nie widzę też wielkiej krzywdy z chodzenia po trawie, a > zdjęcie pokazuje, że ta pani może przejść po twardym krokiem tanecznym. Jesteś przekonany, że bezwzględną postawą sprawiłeś, iż dobro tryumfuje. Ale tak nie > jest. Wytoczyłeś tylko większą armatę... Aha, to w imię braku miejsc parkingowych można olewać przepisy? No to po co w takim razie te przepisy są nam potrzebne? Olać wszystkie, puścić ruch na żywioł, w końcu silniejszy zwycięży... > Sukcesem byłby kompromis. Np. Renówki się przytulają i do siebie i do krawężnika i każdy na każdego > patrzy z szacunkiem. Tak, to teraz wyobraź sobie, że zamiast dostawczaka potrafiły stawać tam dwie osobówki, w sumie trzy sztuki i tam, gdzie na focie jest pani, stało auto... Rozumiem, że miałem zataczać co raz szersze kręgi po trawniku? OK, ale motyla noga każdy kompromis musi się gdzieś kończyć. I nie wiem, czy wiesz, ale za deptanie trawnika można wyhaczyć mandat... > Ale zabrakło wyrozumiałości, otwartości i edukacji...Z OBU STRON...bo między Ciebie, a Renówki > można dać "=". Sorry, taki mamy klimat, to jest samonapędzająca się spirala. Jednak inaczej nie można, bo kierujący gdyby tylko mogli, to by rozjechali wszystko i wszędzie, przed czym skutecznie powstrzymują ich pojawiające się tu i ówdzie śliczne słupki fi 60 w barwach narodowych... A działa to tak: samochód ciężarowy z naczepą, zwany potocznie TIR-em, parkuje sobie wzdłuż drogi, przed budynkiem wielorodzinnym, bo... ? Bo tak mu wygodnie i ma gdzieś innych i to, że swoim pojazdem zajął miejsce dla ~5. osobówek... Ponadto parkowanie takie wyczerpuje znamiona art. 49.2.5 no ale wyznaczony parking znajduje się parę km dalej, więc olewamy go ciepłym moczem, byle mi jest wygodnie... Więc biedne osobówki z braku miejsca parkują, gdzie popadnie i tak się to kręci...
-
Zatrzymanie na znaku STOP
> Obawiam się, że miałbyś do wyboru zapłacić 100 zł, albo wniosek do sądu. Co innego zatrzymać się za > kimś, a co innego bezpośrednio przed znakiem Kto Cię takich głupot nauczył?
-
Zatrzymanie na znaku STOP
> Ma rację? Nr 1 - nie ma racji. Nr 2 - ma rację. Podstawa prawna: Rozporządzenie Ministra Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Aministracji w sprawie znaków i sygnałów drogowych z dnia 31 lipca 2002 r. B-20 stop oznacza: 1) zakaz wjazdu na skrzyżowanie bez zatrzymywania się przed drogą z pierwszeństwem; 2) obowiązek ustąpienia pierwszeństwa kierującym poruszającym się tą drogą. P-12 linia bezwzględnego zatrzymania - stop wskazuje miejsce zatrzymania pojazdu w związku ze znakami pionowymi B-20 lub B-32
-
Jesteście za czy przeciw?
> Już o tym pisałem. Edukacja zamiast (...) restrykcji. Tak, tak, oczywiście i jak sobie to wyobrażasz? Edukować to można maluchy w przedszkolu i później w szkole. Rzeczywistość dorosłych użytkowników, mających gdzieś innych, przedstawia się jak widać na poniższym obrazku. Jest to wlot drogi dla pieszych i rowerów. Pomijając sensowność tego rozwiązania, co miałem zrobić w celu edukowania drogowych ignorantów: usiąść na trawniku i każdemu mówić: "Słuchaj, nie parkuj tu, bo piesi muszą omijać te złomy trawnikiem" ? Otóż nie, to jest nierealne. Skoro nie chcieli parkować po ludzku, to teraz już tam nie parkują w ogóle... > Jestem przeciwny zwiększaniu uprawnień służb. Ja też. Rozróżnij jednak zwiększanie uprawnień od przesyłania informacji.
-
Auto typu Warszawa 223, jak to wycenić?
> Ty byś tyle zapłacił , OT: te garaże w tle, to wszystko Twoje?
-
Jesteście za czy przeciw?
> Czyli jednak tęsknota za zamordyzmem. Wiesz, skoro ludzie sami z siebie nie chcą/nie potrafią normalnie korzystać z dróg i odwalają jakieś numery, to moim zdaniem należy im pomóc poprzez informowanie służb. I nazwij to jak chcesz, nazwa niczego nie zmieni.
-
Help! Auto wyrzygało olejem i płynem chłodzącym
> Klapy zostały Mechanik też chce żyć, choćby i z urywających się klap...
-
Jesteście za czy przeciw?
> A nie ormowiec na każdej drodze. Ale to sprawi, że się doedukujesz, zaczniesz/będziesz bardziej szanował prawo, staniesz się mega odpowiedzialny... To zajmie trochę czasu... U nas powiadomienie służb o problemie jest utożsamiane z kapowaniem. Ale jak ma być lepiej, skoro nikt nic nie zrobi?
-
Co jest gorsze w świetle prawa-jazda bez przeglądu czy jazda
> Jeśli auto sprawcy jest nastoletnie i żadne TU nie da na nie AC? To jak to będzie wyglądało? Normalnie - wobec braku AC sprawca zostaje sam ze swoim problemem.
-
Uprawnienia SKP a pojazd sprowadzony z UE
> Doprecyzujmy że chodzi o pospolity samochód osobowy do 3.5T nie wyposażony w instalację gazową, nie > będący zabytkiem, do użytku wyłącznie prywatnego > Można na każdą stację rejonową pojechać na przegląd czy nie? No jeśli nie, to w jakim celu te stacje stoją? Obsługują wyłącznie motorowery?
-
Co jest gorsze w świetle prawa-jazda bez przeglądu czy jazda
> Myślisz, że prokurator czy biegły nie bierze stempla pod uwagę? To jest pierwsza rzecz, która > decyduje o przebiegu dochodzenia. Może zerknie do DR, ale na pewno stempel nie jest decydujący. > Skoro uważasz, że stempel nic nie daje to wychodzi na to, że też jeździsz bez przeglądu. Nie mierz wszystkich swoją miarą - to raz. A dwa - stempel z BT to jedynie potwierdzenie, że np. Nissan Terrano kolegi fred_77 odbył obowiązkowe BT w dn. 30.04.2014. Miesiąc później spadł ze skarpy: odpadły mu koła, ma pogięte nadwozie, jest bez szyb... Dalej będziesz twierdził, że stempel ma magiczną moc i w/w auto jest dalej sprawne?
-
Uprawnienia SKP a pojazd sprowadzony z UE
> badania techniczne dzielą się już tylko na okresowe i dodatkowe > Moje pytanie czy każda stacja wykonuje > takie badania jest jednak nadal aktualne. A przeczytałeś to, co dałeś w załączniku? Quote: 11) w art. 83: a) ust. 1 otrzymuje brzmienie: "1. Badanie techniczne jest przeprowadzane na koszt właściciela lub posiadacza pojazdu, w: 1) podstawowej stacji kontroli pojazdów - w zakresie: a) okresowego badania technicznego pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej nieprzekraczającej 3,5 t, z zastrzeżeniem lit. c, b) dodatkowych badań technicznych w odniesieniu do pojazdów, o których mowa w lit. a, z zastrzeżeniem ust. 1a, c) badań technicznych przyczep przeznaczonych do łączenia z pojazdami określonymi w lit. a, o ile stacja spełnia wymagania, o których mowa w przepisach wydanych na podstawie art. 84a ust. 1 pkt 1 ustawy w zakresie długości stanowiska kontrolnego; 2) okręgowej stacji kontroli pojazdów - w zakresie: a) okresowego badania technicznego wszystkich pojazdów, b) dodatkowych badań technicznych w odniesieniu do pojazdów, o których mowa w lit. a." Oraz dodatkowo: Quote: ust. 1a w brzmieniu: "1a. Badanie techniczne w zakresie badań co do zgodności z warunkami technicznymi autobusu, którego dopuszczalna prędkość na autostradzie i drodze ekspresowej wynosi 100 km/h, pojazdu przeznaczonego do przewozu towarów niebezpiecznych, pojazdu zabytkowego, pojazdu marki "SAM", pojazdu, w którym dokonano zmian konstrukcyjnych lub wymiany elementów powodujących zmian ́ danych w dowodzie rejestracyjnym oraz pojazdu, dla którego określono wymagania techniczne w przepisach ustawy z dnia 11 marca 2004 r. o podatku od towarów i usług, ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych lub ustawy z dnia 15 lutego 1992 r. o podatku dochodowym od osób prawnych, a także dla którego określono dodatkowe wymagania w międzynarodowych porozumieniach dotyczàcych międzynarodowego transportu drogowego jest przeprowadzane wyłącznie w okręgowej stacji kontroli pojazdów .”
-
Co jest gorsze w świetle prawa-jazda bez przeglądu czy jazda
> Nikt nie wie? Sądzę, że zostało to dość dobrze wyjaśnione na stronie UFG: Quote: Wysokość opłaty karnej za brak OC komunikacyjnego uzależniona jest od: 1. rodzaju pojazdu, którego posiadacz nie spełnił obowiązku ubezpieczenia:(...) 2. okresu pozostawania bez ochrony ubezpieczeniowej w danym roku kalendarzowym: - do 3 dni - 20% pełnej opłaty karnej, - 4 do 14 dni - 50% pełnej opłaty karnej, - powyżej 14 dni - 100% opłaty karnej;
-
Co jest gorsze w świetle prawa-jazda bez przeglądu czy jazda
> Przegląd ma być i tyle. Nie ma? Płacisz. > Co to kogo obchodzi, że wóz jest sprawny? Przegląd ma być. Co kogo obchodzi, że Ty masz stempelek? Jaką masz pewność, że wóz z ważnym BT jest sprawny? Przecież nie jeden kącikowicz pisał o "badaniu" z samym DR, bez auta... Tylko mi nie mów, że nigdy, ale to przenigdy w żadnym pojeździe diagnosta nie podbił Ci BT mówiąc, żeby zrobić to i tamto... Od momentu badania mogło się zdarzyć tak wiele rzeczy, że na dobrą sprawę stempel z BT jest miarodajny przez chwilę, moment... Gdyby prokurator przy wypadku z ofiarami ufał stempelkom, to wraku nie badał by ekspert/rzeczoznawca... więc zarówno wbite BT czy jego brak nie dowodzą niczego, jedynie od strony formalnej jest OK lub nie.
-
Czym czyścicie ...
> ...ubrania tekstylne z komarów i innych krwiopijców. Niczym. Wystarczy odpowiednio rozbudowane nadwozie z szybą czołową i żadne owady nie straszne...
-
piła łańcuchowa elektryczna
> mam piłe stołową ale pni o srednicy 50-60cm i długosci od 2 do 8m nie wrzuce na stół... A tą piłę ciężką masz?
-
Jesteście za czy przeciw?
> Co znaczy dwukrotnie? x 2 > Dwa razy czy o 200%? Dwa razy to dwu krotność. 200% to 2 x 100%, przecież to takie proste... prędkość na znaku to nasze 100% normy, przekraczasz o 100%, czyli robisz 200% normy, czyli V x 2 - no chyba prościej się nie da... > Interpretacja może być różna, Dlatego - jak już - należy wprowadzić takie zapisy, które nie będą stwarzały miejsca na ich różną interpretację.
-
chiński skuter 4t 139qmb
> W tamtych czasach w motorowerach nie > pękały ramy czy piasty jak to ma miejsce w chińskiej technice za 2 tysiące złotych. No nie do końca było tak różowo i piszę to ja - użytkownik z 30. letnim doświadczeniem W Romecie Ogar 200 (z czeskim, paliwożernym silnikiem z leżącym cylindrem) spawane miałem następujące elementy: - ogranicznik steru - stopka centralna - podnóżki kierowcy - bolec/kołek ustalający/blokujący pokrywę hamulca bębnowego koła przedniego - przez to o mały włos nie zaliczyłem spektakularnej gleby, gdy pokrywa zaczęła się obracać i tym samym zwijać linkę hamulca... ZTCP wystąpiły jeszcze n/w usterki: - zerwany łańcuch sprzęgłowy - pękające sprężyny p. zawieszenia - ścięte śruby górnego mocowania "amortyzatorów" tył - zerwany wieniec piasty tył - pęknięta kierownica - rurka ze szwem... Pewnie było jeszcze wiele innych, mniejszych dolegliwości, o których już zapomniałem, ale mimo wszystko można się było podszkolić w mechanice... Edit: przypomniała mi się jeszcze jedna usterka, która wymagała rozpołowienia silnika: wykonany z goovnolitu "ząb" w skrzyni biegów wziął się i zużył, jeszcze na gwarancji... nie wiem, jak się ta część fachowo nazywa, ale współpracowała z wycinkiem koła zębatego i było to razem odpowiedzialne za utrzymanie zapiętego biegu na miejscu.
-
NowaStara kanapa do mnie dotarła
> Ależ proszę bardzo Dziękuję > Ale różnicę chyba będzie widać O tak, zdecydowanie ! ! ! Na nowej jest zdecydowanie mniej taśmy izolacyjnej...
-
NowaStara kanapa do mnie dotarła
> Posłałem starą, > Oto co wróciło Fajnie wygląda, szkoda, że nie masz foto starej do analizy porównawczej...
-
Citroen Cactus z poduszkami na zewnatrz.
> Konkurencja jest ladniejsza? A przedstawiłeś konkurencję, czy ten konkretny model? > Ten jest innowacyjny nie wyglada jak oklepany pasnik f tdiku. Jednemu się spodoba, inny będzie zachwycony, a trzeci (np. ja ) kijem tego nie tknie... ale to dobrze, że jest taka mnogość wzorów i kolorów w końcu każda potwora ma swojego amatora
-
Jesteście za czy przeciw?
> Parkowac kazdy umie Jeśli pojęcie "parkować" oznacza, oprócz swojego podstawowego znaczenia, również jakiekolwiek pozostawienie pojazdu, krzywo, byle jak, z drastycznie nierównymi odstępami po bokach itp - to tak, parkować każdy umie...