Zawartość dodana przez marcindzieg
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Żeby raz na 100 otrzymać wiarygodną historię. I jedno auto na 100 warto kupić. Czy moja historia że dobrym autem mi się źle jeździ jest wiarygodna?
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Ja sprzedałem, bo mi nie pasował, nic nie mam do ukrycia, a co kto sobie pomyśli to juz nie moja > sprawa. Tylko po co o to pytać?
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> A to kolega nr jeden co nie tolerował lakierowania ani jednego elementu to sprawdzał roczniki opon, > cieszył się jak miały po 8-10 lat.Nie kumałem Może musiał mieć idealny lakier żeby pod kościołem dobrze wyglądało (autentyczny tekst potencjalnego kupca mojego Matiza). Na oponach większość i tak się nie zna.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Jak powiesz prawdę o aucie to nie sprzedasz. Wiem coś o tym. Najlepiej mówić jak najmniej. I odpowiadać tylko na pytania.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> no właśnie . Ja nie kumam tego, że ludzie przywiązują tak niesamowitą wagę do transakcji > kupna/sprzedaży starej używanej rzeczy. Żeby to jeszcze było nowe, albo prawie nowe auto. > Oczekują historii, powodów, tłumaczeń itd. Dlaczego ktoś sprzedaje 10cio letnie auto? Pewnie > kurde dlatego, że jest stare. O czym tu więcej gadać? Podoba mi się Twoje podejście
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> dlaczego źle Ci się jeździ ? Bo mam też Forestera, którym się jeździ 10 x lepiej. I za każdym razem jak się przesiądę to widzę tą różnicę. Co ciekawe - jak się przesiadłem z Laguny na Forestera to nie było wielkiej różnicy. Laguna w pewnych aspektach była nawet lepsza. Natomiast tu jest przepaść. Może gdybym nie miał porównania to byłbym jak większość zachwycony. Bo auto jest naprawdę bardzo dobre. Jednak niestety mam i nic na to nie poradzę
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> a to zawsze trzeba mieć jakiś powód, żeby coś sprzedawać? Używana rzecz, warta 10-20% nowej i > trzeba mieć specjalne powody? Trzeba się tłumaczyć? Sprzedaje i już, po co dorabiać do tego > historie? Dokładnie tak.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> Z zadanych pytań kilka osób powiedziało, że sprzedaje auto z powodu otrzymania np służbowego albo (...) Moja Kiła jest bardzo dobrym autem. Nie psuje się, ma pełną historie, prawdziwy przebieg i ogólnie się ludziom podoba. A ja pewnie za dwa lata się jej pozbędę bo mi się nią źle jeździ. I co odpowiesz w takim przypadku na pytanie "dlaczego sprzedaje".
-
Nie miał chłop kłopotu, sprawił sobie A-klassssssę
> Mam dla ciebie radę - nic prostszego jak otworzyć warsztat i zostać mechanikiem. Będziesz wyjmował > takie silniki za 150 zł. Zobaczymy jak długo pociągniesz Do większości rzeczy w tym samochodzie nie potrzeba wyjmować silnika. Co oczywiście w niczym nie zmienia faktu że masz rację.
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> No to trzeba odsiać takich co opowiadają bajeczki od tych co mają weryfikowalne historie. A jaka to jest weryfikowalna historia? Bo kupiłem sobie nowy? Czy sprzedaję bo go nie lubię?
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
> a jakiej odpowiedzi oczekujesz ? > jak się psuje to i tak usłyszysz bajeczkę że się znudził, że potrzeba kombi albo odwrotnie: że za > duży itp Dokładnie tak
-
8-10 letnie auto krajowe - wymogi kupujących\toerlancja :)
Osobiście uważam pytanie "dlaczego Pan sprzedaje" za wyjątkowo idiotyczne.
-
oszustwo u mechanika
> ło matko potrafisz czytać, to przeczytaj co napisałem jeszcze raz, no chyba, ze chciałeś zaistnieć > w wątku. MECHANICY NIE KRADNĄ NIE PODMIENIAJĄ CZĘŚCI, PO PROSTU NIE KONTROLOWANI PARTACZA > ROBOTĘ. Tłumaczę Ci jeszcze raz - nigdy go nie kontrolowałem i nigdy nic nie spartaczył. Inaczej - jeśli robotę da się zrobić na poczekaniu to zwykle stoję obok i rozmawiamy. Bynajmniej nie o samochodach. A podmiana oleju z tematu to co to niby jest jak nie kradzież? Jak to nazwiesz? > i guzik masz pojecie kiedy taki rozanielony odbierasz wieczorem auto na ile solidnie mechanik swoją > robotę wykonał Skoro tak uważasz... Ale wiesz co - większość tych rzeczy jestem w stanie wykonać sam. Potrzebuje tylko czasu i kanału. Więc jednak myślę że spokojnie jestem w stanie ocenić jego pracę.
-
oszustwo u mechanika
> jak jest jeden zaufany mechanik w tym kraju, któremu można zostawić auto i spać spokojnie to ja > jestem Hans Kloss To jesteś Hansem Klosem. U swojego zostawiam rano, idę do pracy i najczęściej wieczorem odbieram zrobiony. Wszystko co ma być wymienione jest wymienione. Nigdy nie wkręcił starej części ani nic nie ukradł.
-
Insignia 2.8
> Ja miałem kilka Opli i żaden (poza Omegą, ale ta miała 230kkm i 10 lat jak się co nieco sypnęło) > nie sprawiał większych problemów. Znam kilka Astr różnych generacji i poza rdzą generalnie problemów nie ma. Natomiast na Insignie narzekają wszyscy. Więc chyba jednak w tym modelu jest coś nie tak.
-
Insignia 2.8
> Ma coś uszkodzone - spalanie zdecydowanie za wysokie. Myślisz że 220 KM w prawie dwutonowym aucie 4x4 będzie paliło 5?
-
Pierwsze 4x4 potrzebna pomoc
Myślę że chodzi o serwis, który do Nivy praktycznie nie istnieje. Do wszystkiego co opisałeś serwis i części są dostępne bez najmniejszych problemów. Do Nivy nie jest tak różowo. Nie jest źle ale trzeba się trochę pogimnastykować i ludzie się tego boją.
-
Pierwsze 4x4 potrzebna pomoc
> stara niva była bezawaryjna bo nie miała niczego To akurat jest mocno dyskusyjne. Ale nie będę ciągnął tematu bo mnie Konik zaraz pogoni > plusem nivy jest napęd, można jeździć z 4x4 po czarnym, a tego nie potrafi 90% japończyków Do tego są fajne mody za znośne pieniądze. Generalnie mając niewielkie fundusze na terenówkę to szedł bym w Nivę. Bo w sumie ma dużo więcej zalet niż wad.
-
Pierwsze 4x4 potrzebna pomoc
> cieżko powiedzieć bo nowej nivy to ja dawno nie widziałem > dziwnym trafem ludzie wolą starszego japończyka niż prawie nową nivę Cóż - jakoś specjalnie bezawaryjna nie jest. A z tego co Konik pisał to części należy używać porządnych. Nie oryginalnych. A te porządne jakoś szczególnie tanie nie są. Ale nie są też drogie.
-
Cofanie liczników będzie nielegalne
> W focusie 1 jest z tyłu belka > Myślałem, że tam jest wielowahacz Bo tam jest wielowahacz. Może fachowiec zamienił na belkę
-
Markowy zamiennik LED zamiast zwykłej H7
> PS. Nie mam dostępu do aukcji , dobrze zrozumiałem ,ze cena to 499zł? Tak. Co trzeba mieć w głowie żeby tyle kasy za to dać
-
Auto "zapasowe" - czyli tanie, fajne, z potencjałem
> czasie, ale teraz wymyśliłem sobie Forestera, i jak się okazuje, znalezienie konkretnego > egzemplarza jest nie lada wyzwaniem. Sprawnego Forestera za 10 będzie ciężko. Prędzej starą Imprezę. Ale to dobry kierunek. Samochody proste w naprawie, serwisówki dostępne, części tanie (mowa o wersjach wolnossących).
-
Polska dieslem stoi-jeździ!!??
> W instrukcji mam wyraźnie napisane, że świece wymienia się co 30 tys. km, a nie żadna kontrola. Czy > to często? Nie wiem. W Lanosach na przykład też było co 30 tys. km Jak na irydowe to często. W Lanosie były zwykłe.
-
Polska dieslem stoi-jeździ!!??
> Laser Platinum/Laser Iridium: wymiana co 90-120kkm No właśnie. A ja się pytam dlaczego takie świece we Fiacie trzeba wymieniać co 30 kkm? Bo z postów wcześniejszych wyszło mi że trzeba.
-
Polska dieslem stoi-jeździ!!??
> TUTAJ jest info na ten temat. Wychodzi na to, że to są świece irydowo-platynowe, chociaż nie wiem > czy to tłumaczy cenę, nie znam się Tłumaczy to cenę. Tylko dlaczego trzeba je wymieniać co 30 kkm jak we wszystkich innych silnikach minimum co 100 kkm?