Zawartość dodana przez wald0
-
Usprawnienia w klasykach
Zastanawia mnie na ile "dopuszczalne" / źle widziane są pewne usprawnienia w klasykach. Załóżmy, że auto wizualnie nie odbiega od oryginału, ale na przykład: - nowoczesne przeguby w Syrence - bezstykowy układ zapłonowy - alternator zamiast prądnicy - "bezołowiowa" głowica z późnego 126 w starym Maluchu itp itd Część z takich unowocześnień byłaby nawet całkowicie niewidoczna. Ale jak jest to widziane w środowisku wielbicieli klasyków? A jak Waszym zdaniem to wygląda?
-
Wyciągnięcie amorka z podstawy krzesła
> Tak robiliśmy i amorki dało się wyjąć z obu końców. > Tylko trochę trzeba młotkiem po...machać. Hmmmm.... Przedstawione zdjęcie, rozumiem, przedstawia zdejmowanie z podstawy, A jak zdjąć z siedziska? Gdzie pukać? Bo centralnie chyba nie ma gdzie>
-
Ile warto dać za CLIO2 albo 206...
> Popatrzyłem na to z tej strony, że rok temu 12-letnią Lagunę w bardzo dobrym stanie jak na swój > wiek sprzedałem za 4800 zł. Zakładając, że Clio to dwa segmenty niżej to 3000 zł to dla mnie > maks. za takie auto. Też patrzyłem niegdyś z tej strony, ale fakt jest niestety taki, że w przypadku aut nastoletnich różnica cen pomiędzy segmentami całkowicie się zaciera. Auto ma być dla kobiety, ma być małe i koniec. I sam byłem zaskoczony, że te malizny francuskie trzymają mocno cenę - w odróżnieniu od większych aut francuskich, co to na rynku "żadnego poważania nie mają" Jak patrzę (już jakiś czas) po ogłoszeniach, to segment B,C,D a nawet E - ceny za ten sam rocznik (stare auta) nijak nie zależą od wielkości autka. Zresztą sam wiem za ile sprzedałem kiedyś starą Safrankę albo ile bym ewentualnie mógł wołać za C5 - duże trudniej sprzedać.
-
Ile warto dać za CLIO2 albo 206...
> Nie wiem po ile chodzą na Allegro, nie zaglądam, ale tak pewnie ze 2-3 kpln to bym dał. Nie no spoko, ale nie pytałem ile kto z Was byłby skłonny dać, ale za ile realnie da się kupić Za 2-3kpln to nikt nie odda nawet ostatniego parcha, a mowa o aucie w b.dobrym stanie i z klimą.
-
Ile warto dać za CLIO2 albo 206...
... z rocznika ~2002 z silnikiem benzynowym, 5d, z klimą pod warunkiem, że w b.dobrym stanie, sprawny, zarej. w Polsce. Po ile realnie się takie sprzedają? Bo nie wiem co jest do ugrania a co jest pobożnym życzeniem sprzedających. Na chwilę to góra 8k z groszami dałbym, a za więcej czułbym, że przepłacam. Ale może się mylę?
-
Lakierowane fronty meblowe
> Pewnie kol. Jogi chodziło że do lakierów to profanacja uchwyty zakładać. Dla niektórych klamki w aucie to też rzecz zbędna i szpecąca "ołtarzyk"
-
Gaśnie na zimno
> obstawiałbym ten na przepustnicy Jeśli to ten, to łatwiej go wymienić niż żarówkę. Bez podpięcia lexii się nie obejdzie. I gdzieś muszę wyszukać jakie rezystancje powinien dawać dany czujnik. Edit: zmierzyłem oporność tego w przepustnicy (zgaszony 2h temu więc letnia, na oko 30*C) wyszło 1500 ohm z groszami, zatem raczej w porządku, bo o ile dobrze wyczytałem na gorąco ma mieć 200-300 ohm, a przy 20*C 2000-3000 ohm Edit2: na zimno (17*C) było 3,5 kOhm Co ciekawe, dzisiaj odpalił niemal bezproblemowo. Tzn nie zgasł, tylko pierwsze sekundy pracował ciut (ale to ciut i przez chwilę) nieregularnie.
-
Gaśnie na zimno
> Chodzi o ten od wody i to ten sam co daje info na zegary (przynajmniej w pierwszym C5). To jest pierwsze c5 Wskaźnik na zegarach wydaje się działać zupełnie prawidłowo.
-
Gaśnie na zimno
> Na 100% czujnik temperatury, daje zbyt ubogą mieszankę. Wymień, będzie z głowy. OK. Rozumiem, że czujnik tempertury siedzi w bloku, zanurzony w "wodzie"? I nie jest to ten sam który daje sygnał na wskaźnik temperatury na zegarach? Czy może chodzi o temperaturę powietrza w dolocie (czujnik chuba tuż przy przepustnicy)?
-
Gaśnie na zimno
> Nie powinno to pytanie paść na forum francowatych? > Czujnik jest (stojąc przodem do komory silnika) po prawej stronie, pod EGR-em (zielone gniazdo, dwa > piny). > Jak będziesz lukał Lexią to zobacz, czy to co pokazuje zgadza się z czujnikiem temp. powietrza > zasysanego i ze zdrowym rozsądkiem. > Jeśli tak to włącz pompę paliwa (jeśli jest taka możliwość w testach elementów wykonawczych). W > ogóle warto by sprawdzić ciśnienie paliwa z rana. > Zobacz, czy czujniki poł. wału korbowego i rozrządu pokazują jakieś dane podczas próby odpalenia. Dzięki. Z Lexią mam tylko taki problem, ze na baterii podziała 20minut, muszę znaleźć gdzieś miejsce z zasilaniem.
-
Gaśnie na zimno
> Kiedyś miałem identyczne objawy jak...zatkał mi się wydech Wygłuszenie tłumika się odrywało i > podtykało ujście spalin. Po odpaleniu silnik gasł po 1-2s. 2-3 rozruchy i chodził ok. U mnie > objaw jednak wypadał losowo, nie zawsze. Dopiero na końcu 2-3 dni przed totalnym zatkaniem > występowało to codziennie. W moim przypadku jest 100% reguła = objawy wtedy i tylko wtedy gdy zimny (ale tak całkiem zimny) Nawet po postoju 2-3 godziny w ciepły dzień i odpala ładnie. A rano = kaplica.
-
Gaśnie na zimno
> Czujnik temperatury Coś więcej? Gdzie toto może się znajdować, jak wygląda?
-
Gaśnie na zimno
Jakoś od tygodnia. Silnik EW7 (1.8 16v) Citroen Rano lub po całkowitym wystygnięciu, wygląda to tak: 1) Odpalam - od razu załapie - zgaśnie po 1 s. 2) No to znów odpalam - od razu załapie - zgaśnie po 1 s. 3) No to znów odpalam - od razu załapie - pofaluje, zgaśnie po 2 s. 4) No to znów odpalam - od razu załapie - pofaluje, zgaśnie po 3 s - albo już nie zgaśnie 5) Jeżeli zgasł, to znów odpalam - od razu załapie, chodzi. Po 5 sekundach już chodzi ładnie Od punktu 5 do czasu ponownego wystygnięcia już wszystko gra i buczy. Chodzi równo, ma moc. Na ciepło odpala bez szemrania. Zmieniłem świece, wyczyściłem przepustnicę - nie pomogło. Diagnoza o tyle trudna, że po udanym rozruchu trzeba czekać kolejnego poranka na dalsze obserwowanie złych objawów. Dziś lub jutro podepnę Lexię, ale nie sądzę żeby coś pokazała. Jakieś pomysły?
-
Czyszczenie przepustnicy - pytanie
> Podejrzewam jednak, że autor zgromadził już solidną warstwę, którą trzeba potraktować ostrzej Nie było tak źle - brudu tylko odrobinę
-
Czyszczenie przepustnicy - pytanie
> Samą przepustnicę i to najlepiej - jak wspomniał kol. _jedrek_ - pędzelkiem tak, żeby benzyna nie > wpływała do serwo. Dzięki wszystkim za odpowiedzi!
-
Czyszczenie przepustnicy - pytanie
> bedziesz mial przepustnice "luzem" ? Jest póki co w aucie. 2 lata temu pamiętam, że jakoś to poczyściłem (ale nie serwo), pamiętam tylko, że udało mi się zdjąć mniej niż chciałem. Nie miałem manuala i nadal nie mam.
-
Czyszczenie przepustnicy - pytanie
Dotyczy konkretnie silnika Citroen/Peugeot EW7 (mniejszy brat EW10) Czy czyszczenie dotyczy także tej części sterującej (serwa) czy czyści się tylko samą stricte przepustnicę (zmywanie brudów z przepustnicy, "gardzieli", ośki) i okolice? Benzyną? Naftą chyba nie? A może być denaturat?
-
Aparat zapłonowy w Maluchu.
> Elektroniczny nie wiem. W elegantach miejsce na aparat zapłonowy zaślepione. Za to jest czujnik Halla na kole pasowym. Rozwiązanie całkowicie bezawaryjne i bezobsługowe (przynajmniej tak było w moim, a zrobił masę kilometrów).
-
Wariator - ktoś podsumuje?
> W razie coś służę pomocą. Skoro tak to przedmiot rozważań tutaj ogłoszenie
-
Wariator - ktoś podsumuje?
Poczytałem trochę na temat wariatora w TS (konkretnie to mam na myśli 1.6 120KM TS w 147) i już sam nie wiem. Da się wyczytać, że to kupa która nie ma prawa działać, z drugiej strony jakoś te Alfy jeżdżą. Powiedzmy, że mam na oku auto i jestem w stanie w razie czego wyłożyć nawet na wymianę tego wariatora (i od razu rozrządu) na nowy - tylko jeżeli to ma starczyć na pół roku to faktycznie chyba bez sensu? Rozumiem, że ilość i jakość oleju silnikowego ma tutaj znaczenie kluczowe? A jak z braniem oleju (wyczytałem ,ze TS-y biorą nawet 1l/1000km) ale wszystkie? I którędy "przecieka"? Pierścienie zgarniające, uszczelniacze czy może ogólnie "luźno spasowana" jednostka? Biorąc pod uwagę, że nawet "igły" 147 potrafią kosztować połowę Golfa, to może warto brać (mimo zawieszenia i mimo wariatora) Auto miałoby być do małych przebiegów.
-
jakie laczniki stabilizatora - tak na szybko
> byc na kolach bo np przy wahaczach wg jednej ze szkol zalozyc i zlapac trzeba na podniesionym Bo przy wahaczach dobrze dokręcać na luźnej poduszce gumowej. W łącznikach to nie ma znaczenia, tam jest kulka co się obraca.
-
jakie laczniki stabilizatora - tak na szybko
> a druga sprawa jak mocno sie przykreca nowe? Zgodnie z momentem albo - jak się ma wprawę, to po prostu na maksa na wyczucie biorąc pod uwagę możliwe zerwanie gwintu > na kolach w gorze czy gdy samochod stoi na kolach? Jak wygodnie, byleby tak, że trzpień wchodzi swobodnie w dziurę w ramieniu stabilizatora = stabilizator nie pręży. Zawsze można regulować prześwit podlewarowaniem, ewentualnie podnieść cały przód a nie tylko bok. Na kołach też można o ile jest dostęp, ale raczej z kanału. Ogólnie to jest ekstremalnie prosta operacja. Jedyna pułapka to raczej przy demontażu, jeżeli zerwiesz "kontrę" (zwłaszcza jak jest na imbus a nie na klucz płaski) Wówczas szlifierka. Masz świadomość, że bez przytrzymania drugim kluczem, śruba będzie się obracać? Przed demontażem koniecznie spryskać gwinty WD40. Jeżeli kupiłeś JGRY to pewnie tam przytrzymuje się płaską 14-stką - tak było w moich a sądzę, że robią wszystkie tak samo.
-
jakie laczniki stabilizatora - tak na szybko
> TRW, albo Lemforder W moim przypadku za 2 sztuki TRW lub Lemforder trzeba dać ze 160-180zł Za JGR około 50zł-60zł
-
Po napełnieniu Climatronik przestał działać [LONG]
> Ciągle te same posty i ciągle te same argumenty, więc może i odpowiedzi przytoczę te same. Ja nic nie argumentowałem, tylko pytałem. I dziękuję za odpowiedzi. Ciekawa rzecz z tym innym czynnikiem w starszych/nowszych. A czy możliwe jest, że po prostu w zależności od producenta lub modelu auta, układ klimatyzacji został lepiej/gorzej zaprojektowany pod względem trwałości i szczelności?
-
jakie laczniki stabilizatora - tak na szybko
> Właśnie je założyłem w 307, które znane jest z szybko kończących się łączników. Zobaczymy ile > pożyją. Moje przejechały od zeszłego roku jakieś 20kkm i na razie cisza. Od oryginałów różni się miejsce kontry (przytrzymanie do montażu) zamiast imbusa klucz płaski. Ale to chyba zaleta.