Zawartość dodana przez wald0
-
Cena wymiany opon.
> W CZ koszt wymiany 4 opon 17' - przelozenie na ta sama felge + skladowanie kosztuje 1800czk czyli > ok 280pln > Duzo, malo? Bardzo dużo.
-
KzAK coś na słabe asfalty i lekki teren do 15kpln.
> Opcja siedmoosobowa nie jest warunkiem > koniecznym. Ważniejsze są "pancerne" zawieszenie i pojemność kufra. C5 MKI/MKII
-
Cena wymiany opon.
> Ile w waszych okolicach kosztuje wymiana 4 opon? > Ile stalowa? Ile alu? Jak mniej więcej oceniacie wykonaną usługę. Wymiana + wyważenie + wymiana zaworków = 80zł Stalowe (znaczy aluminiowe ale wyglądają jak stalowe) Warsztat przy hurtowni opon, wioska pod miasteczkiem.
-
Jakie inne auto wielkości vectry c
> C5 jest ciaśniejsza. Hmmm..... > W c5 ja siedzę wygodnie, żona na miejscu pasażera z nogami wciśniętymi w konsolę, a i tak młody > ładuję nogami po fotelu (w vectrze tego nie było, było za to o wiele więcej miejsca między > fotelami) Może nogi mu urosły? Żartuję. Jeśli tak to może faktycznie w tę stronę Vectra oferuje więcej przestrzeni (czyli przestrzeń rozdzielona a'la Superb z nastawieniem na nogi pasażerów) Sam mam dwójkę dzieciaków i w C5 młody jak chce, to faktycznie może bucikami dotykać oparcia. 3,5 latek w foteliku Chicco Key 1. Nie ma żadnego problemu w pozycji "normalnej" ale w pozycji leżącej ten fotelik wymaga duuuużo miejsca i wtedy o ząbek się przesuwam do przodu jako kierowca. Pamiętam, że z tym samym fotelikiem, w tej pozycji, idealnie nie było nawet w Safranie, czyli segmencie E Trzeba było doprecyzować pytanie o przestrzeń, bo jeśli idzie o oparcie przedniego fotela VS buciki dziecka z fotelika to wiele sporych aut, przestronnych w sytuacjach "bezdzietnych" może polec na placu boju z fotelikiem. Z kolei w C5 spokojnie przewoziłem 2 foteliki + dorosły lub 3 foteliki na tylnej kanapie.
-
Jakie inne auto wielkości vectry c
> W tym momencie jeżdżę C5 z 2006r. i nijak się ma to do vectry. > O wiele ciaśniejsza w środku. Mam C5 z 2003r (czyli przedliftowa, ale to się niczym od C5 z 2006 r. nie różni) Kolega siedzi obok, ma Vectrę C. Też przedliftowa i zdaje się też to bez znaczenia. Siedziałem rzecz jasna i w jednym i w drugim wiele razy. Nie wiem o którym pisałeś, że "o wiele ciaśniejsza" - Vectra czy CePiątka? IMO ciaśniejsza jest Vectra, ale na pewno nie "o wiele"
-
Szybkie pytanie, gładź, gruntowanie.
> Czy gruntować ściany (bardzo dobrze położony tynk, niewielkie miejscowe nierówności), przed > położeniem gotowej gładzi końcowej? Jaka najlepsza, megaron smig, coś innego? Ja bym gruntował przed gładzią. Odradzam UNIGRUNT (za mocny, zbyt szklisty, dobry na podłogi przed panelami) W moim przypadku sprawdził się grunt marki własnej LeroyMerlin czyli GRUNT UNIWERSALNY LUXENS - cena umiarkowana, spełnił zadanie i nakładał się też fajnie. Ale jeszcze ważniejsze jest zagruntowanie gotowej gładzi przed malowaniem. Ten sam preparat polecam. Bez gruntu malowanie na gipsie to wyczyn nie lada. Gips jest hiper chłonny i zagruntowanie naprawdę robi różnicę.
-
ET felg
> Skoro nowe felgi mają większe ET to felgi będą bardziej "wystawały" niż się schowają w nadkole. Po > co Ci jeszcze dystanse? Jest odwrotnie niż napisałeś. A co do tego przypadku: Jeśli chcieć zachować oryginalne odsadzenie, to dystanse. Ale na 99% (a właściwie na 100%) przy felgach 7" i pod warunkiem że nie będzie wsadzona jakaś gigantycznie ekstremalnie przewymiarowana opona, obejdzie się bez dystansów i nic nie będzie obcierało. To tylko 8mm różnicy, czyli tyle co nic.
-
auto starsze, bez rdzy
> Bardzo odporne są auta francuskie. Z tym, że akurat niekoniecznie Renault jest tutaj mistrzem. > Clio II w rodzinie ma juz 10 lat i nie ma śladów rdzy Wierzę. Aczkolwiek 10 lat to jeszcze nie jest dużo. > najmniej rdzewiejacych autach i odporność na rdze wykazało dużo aut francuskich ale nie > starszych niż z połowy lat 90 -tych. Zatem jeśli idzie o koncern PSA (Citroen/Peżo) to przełomową datą nie jest połowa lat 90-tych, ale dokładnie rok 1986, kiedy to zaczęli oni dawać porządny ocynk i bez wielkich wpadek trzymają na tym polu dobry poziom do dzisiaj. A dobry egzemplarz czy partia potrafi się trafić w każdej marce. Mam kontakt z człowiekiem, któremu sprzedałem Fiata Bravę rocznik 1997, dlatego widziałem to auto w tym miesiącu (auto 17 letnie). Nigdy nie naprawiane blacharsko, zero rdzy. Nawet wgniotek po kolizji ze zdartym lakierem - zero rdzy. Nawet podłoga i progi - zero rdzy. Tymczasem progi w Brava/Marea bywają nie raz przeżarte na wylot. Zatem przypadku jednego egzemplarza nie można ekstrapolować na całość modelu a tym bardziej marki. Bo jeżeli ta Brava jest super odporna na rdzę - co jest faktem - to nie będę z tego powodu wygłaszał tezy "Fiaty nie rdzewieją", bo ktoś jeszcze posłucha, uwierzy, kupi Uno albo Sienę i mocno się rozczaruje.
-
Korek wlewu oleju citroen EW6/7 a EW10
> pasuje, 025856 dzięki wielkie!
-
Korek wlewu oleju citroen EW6/7 a EW10
Pytanie czy korek wlewu oleju z EW10 pasuje do EW7? Albo: jaki jest symbol takiego korka?
-
auto starsze, bez rdzy
> Może XM? > http://allegro.pl/citroen-xm-3-0-v6-24v-200km-pallas-full-i4009056551.html Lepiej BX po lifcie. Nierdzewny. I tańszy w utrzymaniu. Chociaż XM poliftowy też nie taka znowu skarbonka. I fajny. Z R19 to był dobry żarcik Safrane niestety też nie ideał jeśli idzie o rdzę. Z lat 90 (druga poówka 80 też) tylko PSA z francuzów.
-
Dla kobiety, do miasta.
> To ta, która 15 lat temu była wzorem bezawaryjności. Ale "15 lat" już się łapie w definicji "dawno > temu". Mam wrażenie, że ironia gryzie Cię w zadek. A może i nie...
-
Dla kobiety, do miasta.
> Każdy trafia superokazje tylko nie ja! Ależ to nie była żadna okazja. Przeciwnie, na chybcika kupowane i trochę żałowałem że nie poszukałem dłużej bardziej zadbanego egzemplarza i z lepszym wypasem. Te auta po prostu po tyle chodzą. Żadnym łowcą okazji nie jestem. Mój najlepszy zakup w historii to był Fiat z komisu.
-
Dla kobiety, do miasta.
> Ciekawe czemu masz segment D , Citroena za 12tys? Citroena, bo tylko citroen robi hydro Segment D, bo hydro nie ma poniżej D. Dzięki hydro nawet nie przeszkadza mi jego niespecjalny wygląd. Poza tym mam dzieciaki i w C było czasem ciasnawo. Czemu za 12.000? Bo tyle akurat miałem przeznaczone do wydania na auto. > Czemu tak traci na wartości? Nie wiem, ale grzech z tego faktu nie skorzystać. Śmiem ponadto twierdzić, że jego użytkowa wartość jest jednak nieco większa niż Yarisa.
-
Dla kobiety, do miasta.
> drogo? > yaris z 2003 roku za 9 tyś drogo?? Segment B z 2003r za 9 tyś? Benzyna? Bez gazu? Klime chociaż ma? Tak, drogo. Za 12.000 mam kupiony segment D. W 2012 roku. Też rocznik 2003 (listopad). Salon Polska. Z gazem sekwencyjnym i to całkiem niezłym. Stan auta nie był idealny, ale bez tragedii. DWA LATA temu. Jeździ do dziś 75-80 km dziennie świątek piątek. Tydzień temu byłem świadkiem transakcji. Zadbany kompakt. Bardzo wysoko wyposażony. Krajowy. 2003r. Turbodiesel. Bezwypadek. Praktycznie nowe opony zimowe. 7000PLN.
-
Dla kobiety, do miasta.
> Kupiłem rok temu yarisa 2003 za 9tys 1własciciel w polsce. > Korozji brak spalanie 6-6.5 jak ja wsiadam jest 8 > Trzeba sie naszukać zeby znaleźć coś ciekawego, Za 9.000?????? sorry ale potwornie drogo.
-
WybórLPG-ON na dojazdy do pracy...
> Potrzebuje kupić żonie coś na dojazdy do pracy.Dojazd codziennie autostradą A2 z Grodziska > Mazowieckiego na Prage na Jagiellonska.Odległość ok 38km w jedną strone.Co kupic?? Na taką trasę jednak co najmniej kompakt, dla bezpieczeństwa i komfortu podróży. Trzymając się moich ulubionych aut na "f" byle nie Ford proponuję: Bravo/Brava/Marea z silnikiem 1.6 103KM + LPG lub (nieco trudniej w tej cenie ale wykonalne) 306/Xsara z silnikiem XU7jp4 lub XU10j4 (czyli 16 zaworowe 1.8 lub 2.0) + LPG Dla wygody (zasięg) można rozważyć jak największą butlę w bagażnik (torusy byłyby dosyć małej pojemności)
-
Transport lodówki
> Też mieszkam jak dziad. W niedzielę wnosiłem pralkę do swojego mieszkania na trzecim piętrze i > wystarczył pożyczony wózek transportowy. Pomagał mi teść ale raczej asekurował. 1) nie mam wózka transportowego. Skąd mam wziąć nie tracąc czasu ani pieniędzy? 2) Do aserkuracji musiałbym angażować sąsiada = flaszka (ew wypita razem). > Rozpakowuję > sam z przyjemnością a opakowania wyrzucam przy okazji schodzenia na dół. To było w pakiecie, nie mój wybór, a opakowania i tak zostawili na wypadek zwrotu > Za starą pralkę możesz otrzymać jakieś 50zł na złomie. Oczywiście. Ale wpierw trzeba ją tam zawieźć zużywając paliwo oraz robiąc to w czasie, kiedy zarabiam pieniądze gdzie indziej. > Oddałeś płacąc 39, jesteś 89 w plecy. Tak. Ale na plus na paliwie, czasie i wysiłku. > Absolutnie się nie czepiam i nie chcę Ci mówić czy dobrze robisz czy źle, bo jak jesteś > zadowolony to to jest najważniejsze ale chcę zwrócić uwagę, że m. in. na takich usługach można > dużo zaoszczędzić. Można, ale przyznasz, że za takie dźwiganie niejeden żul wołałby więcej. Tego typu usługi (w zależności od sprzedawcy) potrafią kosztować 2x tyle. Kolejnym pakietem (za kolejne 39zł) było "odbezpiecznie" bębna, wstawienie pralki na miejsce docelowe, podłączenie i wypoziomowanie. Tutaj faktycznie wolałem sam sobie poradzić. I faktycznie oszczędzam też na takich rzeczach. W zeszłym roku kupowałem sporo mebli z Ikea i nigdy nie brałem transportu (mimo że niektóre paczki miały po 30kg i 2,40m długości) Ale jednak 30kg a 60kg - to już dla mnie za dużo.
-
Transport lodówki
> Właśnie ole ole ma gratis wysyłkę i tylko niecałe 50zł droższą lodówkę niż w innym sklepie. Przy > okazji chyba zamówię jeszcze piekarnik, mikrofalę i może płytę i zmywarkę W ole ole kupiłem pralkę, transport gratis (do pierwszego zadaszonego pomieszczenia) A ponieważ mieszkam jak dziad, 2 piętro bez windy to pakiet: wniesienie do mieszkania + rozpakowanie + zabranie opakowania = 39zł Kolejny pakiet (zabranie z chałupy starej pralki precz) drugie 39zł. Wg mnie to taniocha za dźwiganie w tę i nazad 60kg kloca po schodach. Napiwek też dostali, ale przymusu nie ma. A w ogóle przypadkiem odkryłem (po nagłówku maila z potwierdzeniem z ole ole) i potwierdziłem googlami, że ole ole to nic innego jak inny brand tego samego podmiotu co euro rtv agd. Podejrzewam, że ci sami wożą i z tych samych magazynów. Asortyment ten sam, a ceny jednak niższe ciut niż w euro. Zatem polecam pomacać w euro i kupować na ole ole. Pierwszy raz kupowałem coś w ole ole i muszę powiedzieć, że od początku do końca same pozytywne wrażenia, wszystko jasno poopisywane na ichniej stronie, szybka realizacja. Aż muszę ich niniejszym zareklamować.
-
Z cyklu co wybrać za kwotę do 10tys zł
> Xsara chyba najprzyjemniejsza w środku. A i tak kupię to, co będzie w najlepszym stanie. Brałbym. Zwłaszcza taką z padniętą belką. Wówczas cena zakupu autka dąży do zera. Autem z padniętą belką jedziesz np. do ANTAŁEX-a, belka może być w dowolnie złym stanie, w 3 godziny masz włożoną "nową" i spokój z nią najpewniej do końca użytkowania. Cena całego zabiegu to 900zł + paliwo i stracony czas.
-
Z cyklu co wybrać za kwotę do 10tys zł
> no trudno, po prostu takie moze odczucia z siedzenia /jezdzenia xsara i 306, nie mowie o > prowadzeniu tylko o samym wnetrzu, przyjazniej po prostu bylo w xsarze no i OK > w kazdym, ale ktos sie napali i pozniej znajdzie dziure w lewym nadkolu od strony bagaznika, albo > tylna podloga bedzie mu chciala uciec z samochodu, nie mowiac o podluznicach przy przedniej > czesci i progach przed tylnym kolem. > im mlodsza 306 tym gorzej, starsze 106/506 jakos lepiej sie trzymaly > to tyle w kwestii pustego smiechu Wszystko prawda, ale napisałeś o korozji akurat w nierdzewnych 306 i Xsara - nie wiem czemu? Z tego pusty śmiech. Nie pisałeś natomiast o korozji w Lagunie 1, której tylne błotniki potrafiły akurat naprawdę rdzewieć bez powodu.
-
Z cyklu co wybrać za kwotę do 10tys zł
> z doświadczenia za 10 tys nie ma co się pchać w auta francuskie naprawdę? o ja nieszczęśliwy, co ja pocznę.... akurat mam takiego, wart zirka 10k Opowiedz o swoich doświadczeniach > - cóż że wypasione ale po tylu > latach siada elektryka immo, Znaczy że co konkretnie? > czujniki itp więc zaczyna się skarbonka, To, że francuskie mają więcej czujników niż niemieckie/japońskie włoskie, to jakiś powtarzany slogan oderwany od rzeczywistości. fakt, że po zakupie, 2 lata temu, trochę zaniedbań poprzedniego właściciela było do ogarnięcia. Od roku św. Spokój. > lepiej niemca lub ew coś > ze skośnookich. nie sądzę. za 10k to będą lata różnicy w rocznikach. > Fiat hmm warto przemyśleć Miałem poprzednio. Fajny był. Bardzo się nie psuł, ale jednak co chwila jakaś pierdoła. Ogólnie nie ta jakość.
-
Z cyklu co wybrać za kwotę do 10tys zł
> No nie jednak Xsara ładniejsza w środku Kwestia gustu. Wg mnie ani ładniejsza ani brzydsza, bo prawie taka sama.
-
Silnik 1.8 125KM benz. z Citroena (2008)
> Czy w/w silnik posiada jakieś słabe punkty (poza tym, że sam z siebie jest dość słabowity ) > Nie wiem: jakieś przepalające się notorycznie UPG, puszczanie oleju wszystkimi otworami > technologicznymi, etc. EW7? Zasadniczo porządne i bezproblemowe, ale zdarzają się problemy z pierścieniami zgarniającymi (wówczas bierze nadmiernie olej, ale nic poza tym). Nie jest to reguła, ale się co któryś egzemplarz zdarza.
-
Z cyklu co wybrać za kwotę do 10tys zł
> 306 fajna, zwinna ale do jazdy na codzien lepsza xsara, wygodniejsza bardziej praktyczna Nie rozumiem powyższego. 306 i Xsara to bliźniaki różniące się tylko z zewnątrz Mechanicznie identyczne, wewnątrz też niemal to samo (chyba największa różnica to umieszczenie przycisków szyb. I Fotele bywają nieco inne. Np w Xsarach vts prujące się przyudzia). Różnice w wygodzie, prowadzeniu będą większe pomiędzy 2 wersjami Xsary (albo 2 wersjami 306) niż podobnie targetowanymi modelami 306 i Xsara. Choćby średnica drążków tylnej osi. W "sportowych" 306 (Xs Xsi s16) oraz w "sportowych" Xsarach Vts będą grubsze. W pięciodrzwiowych "szarakach" 306/Xsara - cieńsze (miękkie). > ale trzeba uwazac na korozje pusty śmiech W każdym aucie trzeba uważać na korozję, ale w 306/Xsara akurat to o wiele rzadszy problem niż w większości modeli.