Zawartość dodana przez wald0
-
Skuter - dojeżdża ktoś do pracy ...
> Skuter bez blokady wariatora, a z "ogranicznikami mocy" pojedzie te > "upragnione" 55, może 60 km/h, a to już duża różnica. > Wartości spalania skutera zablokowanego i odblokowanego jadącego z prędkościami maksymalnymi > (odpowiednio 45 i 60 km/h) mogą być podobne, np. 3,5 l/100 km. Ale już jazda skuterem > odblokowanym z prędkością do 50 km/h, skutkuje spalaniem poniżej 3 l/100 km. dzięki za wyjasnienie
-
Spray do odświeżenia styków
> U mnie za kazdym razem dawal rade Kontaktol - nie wiem, czy jest do kupienia. Mozesz sprobowac z > tym: > http://www.autokosmetyki.pl/wĂźrth-kontakt-ol-zmywacz-korozji-konektorowej-spray,p861.html Mhmm. To jeden spray ogólnego stosowania? Bo patrzę na wyroby firmy KONTAKT CHEMIE i tam widzę 3 spraye i ich kolejność użycia: Kontakt 60 -> Kontakt WL -> Kontakt 61 Kontakt 60 - rozumiem, że rozpuszcza korozję (tlenki) Kontakt WL - rozumiem, że zmywa, odtłuszcza Kontakt 61 - rozumiem, że konserwuje Mogę kupić takie 3 spraye, ale nie wiem czy to nie strzelanie z armaty do wróbli, podejrzewam, że korozji jakiejś koszmarnej w kostkach tej pralki nie znajdę....
-
Spray do odświeżenia styków
Witam Pralka Ariston wczoraj (z powodu wyjazdu nieużywana 10 dni) podczas prania zaczęła raz na kilka sekund pikać i wyświetlać kod F-12 - zasadniczo nie przerywając prania (nie zakłócił się flow programu). Oznacza on "brak komunikacji między płytą główną a wyświetlaczem" Po 5 minutach pikanie i wyświetlanie błędów ustało, pranie dokończyło się poprawnie. Kolejne pranie już bez błędów. Jako że nie wierzę, że sama się naprawiła, mam zamiar zadziałać prewencyjnie. Powyjmuję płytki i posprawdzam zimne luty. Oprócz tego chcę popoprawiać styki na konektorkach w złączach. Potrzebuję informacji czy jakiego szuwaksu to tego nie użyć? Co polecacie? Jak podejść do tematu? Może wystarczy "wyjmij-włóż"? Może zakonserwować jakoś (środowisko wilgotne jak to w łazience)? Co sądzicie o sprayach KONTAKT?
-
Skuter - dojeżdża ktoś do pracy ...
> Odblokowanie wariatora daje większą > prędkość przy takich samych obrotach silnika = spadek zużycia paliwa. Zastanawiające....
-
Łożysko w kole - które wyje?
> > mnie uczyli, że dociążone łożysko cichnie, w Omedze przy RWD to się potwierdziło > dokładnie tak, u mnie przy przednim sie potwierdziło A mnie uczyli, że do wymiany jest to od strony wlewu paliwa. U mnie się potwierdziło I u mojego znajomego też
-
Łożysko w kole - które wyje?
> Dość często prawdziwe. Haha. U mnie się sprawdziło, więc potwierdzam, SERIO A tak naprawdę na dwoje babka wróżyła. > Ale trzeba sprecyzować, że to dotyczy testu w łuku. W prawym łuku, mocniej > obciążone jest lewe łożysko i na odwrót. Nieprawda. Tzn 50% prawda. Zazwyczaj łożyska to dwurzędowe kulkowe. Zależy która bieżnia w łożysku poleci, będzie hałasować w prawym lub lewym łuku. Niezależnie czy prawe czy lewe koło. Test na łuku jest do bani wobec tego. Lepiej rozpędzić nieobciążone koło i słuchać.
-
Czuć płyn w kabinie|Śmieci w zbiorniczku wyrównawczym
> Witam, > Dwie sprawy które dotyczą mojego auta: > 1. W czasie kiedy silnik się rozgrzewa (ok. 70'C) czuć przez chwilę płyn chłodzący. Tylko przez > chwilę i to czasami. Podejrzewałem nagrzewnicę ale szyby nie parują, dywaniki suche, płynu nie > ubywa. Jeśli płynu nie ubywa to wycieku nie ma, pytanie czy faktycznie nie ubywa, czy ubywa, ale powoli. Małe wycieki płynu potrafią być niezauważalne (wszędzie sucho) bo to potrafi ładnie odparować zanim skapnie czy spłynie. Raz długo szukałem gdzie mi ginie płyn, w końcu wymieniłem trójniki (LPG) z plastikowych na metalowe i to było to. Plastikowy trójnik był uwalony (odkształcony i nieszczelny na połączeniu)
-
Auto wybryk?
> To tworzymy dluga liste. Moze byc ze zdjeciem Toyota MR2
-
Czy większe auto przy dziecku to nagroda czy kara :)
> To jest rzeczywiście fakt. Natomiast jeśli w trasie przebywamy 1 % całości to należy się zastanowić > czy to ma sens. Bo duże auto w ruchu miejskim ma jednak sporo wad. Wymień trzy Bo ja znam dwie, z czego jedna z rodzaju "nie taki diabełstraszny". 1) więcej pali 2) trudniej zaparkować Użytkuję codziennie w mieście Warszawa C5, więc auto spore w porównaniu do miejskich, przy czym codziennie rano parkuję w rejonie Domaniewskiej, gdzie cudem jest znaleźć wolne miejsce. Z tym parkowaniem, to owszem, może raz na pół roku się zdarzy, że zmieściłby się kompakt a autko rodzinne nie. Bo to są centymetry różnicy. Poza tym jeździ się zupełnie normalnie. W końcu pasy ruchu mają określoną szerokość, tak, żeby i ciężarówka się zmieściła.
-
Czy większe auto przy dziecku to nagroda czy kara :)
> Bzdura totalna i tak na > prawdę dobry pretekst dla tatusiów na wymianę auta, którym w większości i tak oni jeżdzą. Duże auto jest zawsze wygodniejsze niż małe, pakowniejsze, bezpieczniejsze, komfortowe w trasie. To jest fakt niezaprzeczalny. Przy dwójce parę lat użytkowaliśmy kompakta i oczywiście - dawało radę. Ale skoro można wygodniej? To czemu nie.
-
Jakie rodzinne kombi?
> Macie jakieś pomysły? Może jaki Amerykan? Większość przednionapędowa, ale i klasyczne rozwiązania się znajdą.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> a gdybyś miał wybierać - raty za samochód, którym dojeżdżasz codziennie 50km do pracy dzięki której > żyjesz(i nie może to być parch za 3tysiące) czy leczenie dziecka w ramach NFZ (zamiast > prywatnie) to co byś wybrał? Oczywiście, że parcha za 3 tysiące. Zresztą nie 50km a 30km i jest działający zbiorkom. A autko bynajmniej nie parch, tylko salonowa nówka. A dylematem czy leczyć były zabiegi rzędu paru set złotych.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> nie wiem czy to takie szokujące w polskich warunkach, z naszymi polskimi zarobkami i bezrobociem. Dla mnie szokujące. Mimo wszystko wolę ładować kasę w zdrowie dzieci niż w auto czy telewizor.
-
zmiana auta z nowszego... + i -
> tu okej > i są tacy co taki kredyt biorą > jak wykupią AC to okej... al są sytuację, gdzie na AC zabrakło... i przez okres kredytowania nie > śpi się. > w PL takie postaw się, a zastaw się niestety dostrzgam > o późniejszych naprawach typu "na drut" nie wspomnę > wolę jednak jeździć starociem i spać spokojnie > ukradną, rozbiją, spalą... no drudno 3 pensje i będzie drugi Znam takich, co dzieciom zębów nie leczą, ale auto na kredyt jest.
-
Francuska wersja Fiata 500
> silnik z tyłu, napęd na tył - takich autek nam trzeba na tym nudnym i zunifikowanym rynku Do zabawy na śniegu, rewelacja
-
Czy przewożąc motocykle na "pace"/przyczepce....
> A muszę udowadniać? W normalnym kraju nie trzeba udowadniać swojej niewinności, więc mam nadzieję, że nie musisz. > W takim razie, co ze sprzętami bez kwitów? Chyba to samo co z zegarkiem bez kwitów, telefonem bez kwitów, butami bez kwitów itd.
-
Czy przewożąc motocykle na "pace"/przyczepce....
> A jak chcesz udowodnic, ze nie kradziony ? Ja wiem, że obyczaje zdziczały do tego stopnia, że nie raz trzeba udowadniać swoją niewinność, no ale bez przesady...
-
Xsara Picasso zmiana radia
> tylko w taki sposób, ale będzie to wyglądało kiepsko niestety żeby dobrze pasowała manetka musi być > wpięta w Coma Nie no bez przesady. Kupujesz używaną manetkę, lekka rzeźba (poprzecinać połączenia, dolutować żyły swojego kabelka) i wpinasz ją na swoje miejsce ale "elektrycznie" odłączoną od fabrycznej instalacji z wyprowadzonym kabelkiem do adaptera. Kabelek poprowadzony pod osłoną kolumny do umieszczonego gdzieś po drodze do radia adaptera. Nic z zewnątrz nie byłoby widać. Lekko nie będzie ale da się.
-
Xsara Picasso zmiana radia
> Bo masz instalacje "MUX" multiplexową. I uwierz mi ja bym nie próbował dłubać Bez ingerencji w MUX-a dałoby się. Omijając MUXa. Po prostu pozostawiając manetkę na miejscu, odłączyć ją "elektrycznie" od przełącznika zespolonego (co jest łatwe), za to podłączyć do niefabrycznego radia poprzez adapter, poza MUX-em. Te manetki chodzą po grosze używane, a wyjąć je z przełącznika zespolonego (wymontowanego) jest prosto. Zaizolować konektorki także. Jeżeli zaś ktoś chce po prostu mega łatwego gotowca pod MUX (podłącz wtyczkę z tyłu radia) to faktycznie moze być trudno taki znaleźć i zrobić.
-
Xsara Picasso zmiana radia
> Mam dzyndzel. No to tak jak ja w C5. Na szybko nie znajduję gotowców, trzeba by rozpracować dzyndzla i zaprojektować układ.
-
Xsara Picasso zmiana radia
> Tylko wszystkie adaptery są dla Xsary Picasso do 2005 roku a ja mam 2008. Masz faktycznie przyciski na kierownicy: czy dzyndzel pod wajchą wycieraczek: Tak czy owak zawsze się da. Ostatecznie podłączając adapter bezpośrednio pod taśmę kierownicy (przypadek starej xsary) lub pod manetkę (w nowej) A czy odpowiedni adapter znajdziesz na rynku i w jakiej cenie, to już osobna kwestia, ale to jest wykonalne i nie aż tak skomplikowane. W poprzednim aucie rozpracowałem i wykonałem adapter samodzielnie, koszt części to zawsze marne grosze, płaci się za rozpracowanie i zaprojektowanie układu.
-
Xsara Picasso zmiana radia
> Co do sterowania z kierownicy możesz zapomnieć o podłączeniu do nie fabrycznego Dlaczego?
-
C5 2003-2006 przed i polift
> -każdy ma swoje łączniki. Ja stawiam na Polskie ! ta sama żywotność ale za to cena jak za wino > markowe Ja łączniki założyłem Ramech/JGR w czerwcu. Póki co spokój i cisza
-
3.0 benzyna w starym Renault i ASB
> I o ten chodzi, 170 konny, dlatego napisałem, może mało precyzyjnie "stary". Zaczytałem w sieci, że > to mocno paliwożerne (i 25gazu) prawda to? > Jeszcze ciekawi mnie co to za automat tam siedzi, chociaż tu chyba nie było fajerwerków i pewnie 4b > bez wielkiej elektroniki, więc żywotny powinien być. > Jak Ci się ta safrana zbierała?Kuni niewiele, ale moment z pojemności powinien być niezły więc > chyba tragedii nie powinno być. Miałem go z LPG II generacji. W trasie udawalo się zejść do 12litrów bez specjalnych starań. W codziennym użytkowaniu (podwarszawie <-> wawa) palił 16 litrów LPG. Nie jest to sportowe wyżyłowane auto, ale mimo sporej masy przyspieszał całkiem ładnie (określenie mało wymierne) Nie narzekałem na brak mocy, spokojnie łykał ówczesne dwulitrowe kompakty (takie standardowe, jak to wtedy 120-140 konne). Potem miałem Fiata Bravę 1.6 16V i dużo gorzej. Obecne C5 1.8 jeszcze słabiej. Dodam, że kiedy Safrane paliło 16, to Fiat i Cytryna spalały mi 12 na tym samym odcinku. Wszystko LPG, ale C5 iv gen. Nie wiem co trzeba byłoby robić żeby Safranka zjadła 25l - tych 16 litrów nigdy nie przekraczało.
-
3.0 benzyna w starym Renault i ASB
> (wiem samo renault jest ryzykiem...) Odniosę się do powyższego. W czasach o jakich mowa, czyli lata 90-te, modele Safrane i Laguna projektował osobny zespół. W moim odczuciu Safrane i Laguna 1 to jest inna liga niż Clio czy Megane, jeśli idzie o wykonanie, jakość materiałów, trwałość. Zresztą pochlebnych opinii o pierwszej Lagunie znajdziesz dużo. Safrane to też było porządne auto, wcale nie przekombinowane, ale po prostu praktycznie nieobecne na rynku w Polsce, stąd mało znane, mało poszukiwane, trudno odsprzedawalne i dlatego jako używane, zazwyczaj bardzo tanie.