Zawartość dodana przez AkuQ
-
Do zdjęciowych oglądaczy, Focus
> i dostać choroby wibracyjnej... Co kto woli...kiedyś w VW zastanawiałem się nad włożeniem 1mas ale zostało na 2masie i nie żałuję, róznie się ludzie borykają, jednym działa ok, innym na jałowym dość mocno telepie. Przeciętny Polak raz w życiu auta wymieni dwumasę, więc nie ma za bardzo co płakać, tylko zmienić na 2mas i tyle. Jeszcze lepsi "szpece" oszczędzają połowę ceny nowego dkz i regenerują, a potem 3x mechanik zarabia bo demontuje bo się jeździć po regeneracji nie da bo nie wyważone dobrze
-
Do zdjęciowych oglądaczy, Focus
> W czym 1.8 Tdci jest lepsze od 2.0 konstrukcji PSA? > Bo kultury pracy to ten silnik nie ma za grosz... Od PSA absolutnie niczym, myślałem raczej o mondkach MK III i silnikach 2.0 należacych do forda
-
Do zdjęciowych oglądaczy, Focus
> taki drobiazg, ale wydaje mi sie, ze ten focus nie ma ESP, mimo, ze w ogloszeniu jest napisane, ze > ma Tam jest IVD czyli połączenie kontroli trakcji z esp oraz układem wspomagania awaryjnego.
-
Do zdjęciowych oglądaczy, Focus
> Na drugiej fotce ten plastik na desce rozdzielczej gdzie jest kratka nawiewu na szybę boczną > wygląda jakoś nierówno (szczelina jest nierówna). Czy na tylnej klapie nie powinno być napisu > FOCUS? Klapa pewnie z 2x była malowana od zakupu (często rudzielec tam wyłazi).
-
Do zdjęciowych oglądaczy, Focus
> Przy max. 200kkm w tym silniku do zrobienia jest rozrzad. Koszt - podobno od okolo 1, 5 - 2, 5 tys Znowu...podobno to Elvis żyje rozrząd to pasek Cotitecha za 70zł, napinacz Ruville za 130 i pompa wody dobra za 200-230zł, czyli ceny jak za osprzęt do prostej benzyny. > w zaleznosci od znajomosci poza Aso. bez znajomości > Czesto w tym motorze szybciej siada dwumasa (oczywiscie > kwestia wieku czynnikow). Dwumasa tez okolo 2-2 5 tys z robota (zaokraglone wartosci) Szybciej w stosunku do czego?Poza tym jeżdżąc nowoczesnym dieslem trzeba liczyć się z wymianami dwumasy co 150-180 tyś, albo wsadzać kity ze sztywnym kołem i mieć spokój, przy ok 200 tyś już w 90% będzie "po zabiegu", koszt faktyczny ok 2200-2300.
-
Do zdjęciowych oglądaczy, Focus
> z drugiej strony słyszałem: "Dobry wybór. unikaj 1.6 i 2.0 TDCI natomiast" > kwestia czy wolisz wymieniać wtryski czy dwumasę Yhm...a 1.6 i 2.0 to niby dlaczego?Takie "dobre rady babci Stefy" mnie po prostu śmieszą, bo pochodzą od ludzi nie mających bladego pojęcia, a tych co naczytali się internetu, wymieszali fakty i prawią "swoje teorie"
-
Do zdjęciowych oglądaczy, Focus
> Podobno fordowskiego diesla 1,8 należy unikać. Podobno Elvis żyje...1.8 115 KM kulały w focusach 1 gen, a właściwie nie silniki tylko osprzęt, miewały problemy z łuszczącymi się pompami wtryskowymi. Obecne 1.8 są dobrymi silnikami, dużo dużo lepszymi niż np niektóre 2.0 TDCI w mondeo...
-
Auto sprowadzone z niemiec rok temu
> Tak samo jak kupując w komisie. Długa przeprawa przez sady. Nie taka sama-przynajmniej wiadomo kogo szukać i nie trzeba tego robić w de. > Widziały gały co brały. Są rzeczy, które nawet po sprawdzeniu samochodu mogą nie wyjść a wyjdą za jakiś czas, tzw wady ukryte, tak jak w pierwszym przypadku-masz związane ręce, nic nie możesz zrobić i kulisz ogon, przyjmując to na klatę i wydając często dużo więcej niż "promocja" w dniu zakupu. > Jak wyżej. Jak się nie potrafi kupować auta to się płaci komuś kto jest w stanie zweryfikować > zakup. I tu nie trzeba komuś płacić by zweryfikować, porada darmowa-nie kupować auta nieopłaconego i na niemca bo łamiemy prawo i możemy wpaść w tarapaty. Zakup takiego samochodu to loteria. Czasami wystarczy zapytać na forum, albo rozmowa tel do sprzedawcy i wiadomo czy warto się ruszać z domu. > To jest Twoja teoria. Moja jest taka że jak się ma odrobinę wiedzy i poczyta się przed zakupem > jakie powinno się mieć dokumenty to można kupić fajne auto za rozsądne pieniądze. Trzeba jeszcze poczytać jak zrobić w konia US i UC, a potem cieszyć się, że kupiło się samochód "pińcet" taniej łamiąc po drodze kilka przepisów, ryzykując sporo i stając 'po ciemnej stronie mocy', a potem narzekać na ZUSy i inne instytucje, oraz na to, że nie ma się pracy, albo słabo o płacą. > A tak jak powiedziałem państwo polskie samo nam komplikuje sprawę zakupu a później zdziwienie że > 90% ludzi oszukuje. No komplikuje, bo żeby to robić legalnie to trzeba założyć działalność, zapłacić ZUS, odprowadzić dochodowy...W końcu w innych branżach czy państwach jest inaczej prawda? Ziemniaki też można kupić na giełdzie rolnej i legalnie sprzedać w warzywniaku, albo pójść do rolnika na pole wykopać mu w nocy i sprzedać worek ziemniaków sąsiadowi w okazyjnej cenie, w tym drugim przypadku też odpadają podatki, a pierwszy to przecież skomplikowany, bo zgodny z prawem...Masakra jednym słowem za sposób myślenia.
-
kupujemy OPLA - opinie i do oceny
> musi być to auto , dalej niż 50 km nie będę jeździł (mam to obejżeć z kimś) > fajnie jakby ktoś sie wypowiedzieł jak to sie spisuje w praniu- komfort, spalanie, usterki itp Sprawdź przebieg w oplu, bezwypadkowość z kimś kto ma pojęcie, a potem kwity...zwróć uwagę czy auto czasami nie pochodzi z firmy a komis wystawia vat marżę, bo wtedy cena będzie zaniżona o VAT, który przypadnie Tobie. W ogłoszeniu jest parę bzdur napisane, więc nie sugerowałbym się tym co cokolwiek tam pisze, nie można tym wracać na kołach, musisz kupić opłacone itd itd.
-
Auto sprowadzone z niemiec rok temu
> Oglądałem kilka takich aut. Sprzedający mają umowę kupna-sprzedaży in blanco. W dniu sprzedaży > wpisują dane kupującego i datę. > Chociaż nikt na tym nie traci, państwo dostaje co swoje to jest to oszustwo. > Pozdrawiam. Nikt na tym nie traci?Nie traci tylko nieuczciwy sprzedawca, bo nigdzie nie figuruje więc żadnej odpowiedzialności, a traci kupujący. Co gdy auto każe się w jakiś sposób trefne?(niekompletna dokumentacja, kradzione,zastaw bankowy etc) Co gdy rozpadnie się po wyjeździe z bramy handlarzyny? Co gdy się okaże że sprowadzone jako mielonka i wyklepane oraz poklejone na gumę do żucia? Wg Twojej teorii nikt nic nie traci a państwo swoje dostaje, w przypadku ww spraw kupujący staje się oszustem bo podpisał umowę in blanco, oraz zostaje na lodzie ze szrotem, za który tylko sam ponosi odpowiedzialność. Wg mojej teorii nie warto sobie nawet zawracać głowy wchodzeniem w taki układ, nawet żeby ten samochód miał być kilka stówek tańszy.
-
Auto sprowadzone z niemiec rok temu
> To jak ja rejestrowałem auto to nie chcieli przyjąć dokumentów bo sprzedający nie jest właścicielem > auta (w biefie inne dane jak na umowie). Dwa razy miałem taki przypadek i dwa razy to samo > odmowa rejestracji. Przecież komis wystawia rachunek i daje kpl dokumentów do samochodu, więc WK rejestruje bez problemu.
-
Auto sprowadzone z niemiec rok temu
> Witam, mam gościa który sprzedaje samochód sprowadzony rok temu. Miał robioną naprawę lakierniczą. 1. Akcyza powinna być dawno temu opłacona, poza tym nie kupujący a wprowadzający pojazd na teren RP ją płaci, to samo z recyklinkiem. 2. Nie ma mowy o jeździe takim samochodem, nawet jak ma OC. 3. Nie zgadzam się z tym, że jest to normalna sytuacja, normalne to by było jakby stał opłacony i z kpl dokumentów. 4. Kupiłbym jak auto ok i koleś zarejestruje na siebie. 5. Śmierdzi mi to umową na niemca jak nieopłacony (na pewno nie szanująca się firma), a co grozi po takim zakupie pisane było nie raz, łamie prawo handlarzyk i Ty...w skrajnym przypadku będziesz miał kurnik dla kur na podjeździe.
-
Mazda 3 1,6b 2004 do oceny - czy warto?
> nie bardzo rozumiem co rocznik właściciela ma do stanu samochodu Pewno lekarz i tylko do kościoła, a kobieta tylko dzieci do przedszkola woziła...
-
kóleżanka pyta oglądaczy zdjęciowych
Niech kupi "igiełkę" z komisu, nic tak nie uczy jak doświadczenie na własnej skórze...Ja zostawiłem w takim wyborze już kilkoro znajomych...Miałem coś pewnego (nawet bez mojej marży) lub któryś z zaufanych sprzedających miał, ale było za drogo, i pokupowali okazję. Minęło 1.5 r i rok, wujas dzwonił bo "trzeba gonić bo się psuje"-a kupił z komisu-"bo ksiądz jeździł", a znajomy sprzedaje po roku, a jak mu pisałem że ulep i to rdzawy, szkoda czasu jechania na oględziny, to usłyszałem coś, na co żadne argumenty nie podziałały -"bo ona taka ładna", czar prysł po zakupie, potrzebował pół roku by dojrzeć, że samochód miał porządnego dzwona i praktycznie podłoga zjedzona przez rdzę. Teraz już słyszę-Jak będę kupował kolejny, to wiem kogo zabrać. Tylko pytanie czy ja zechcę pojechać Ludzie wolą się uczyć na swoich błędach, trzeba im więc pozwolić wtopić swoje oszczędności, po jakimś czasie dotrze.
-
Mondeo, 406 i Laguna do oceny
> Boże nie kupuj tego modelu > Myślisz, że dlaczego one tyle kosztują? > Czy np. wiesz, że ten model mercedesa ma zaprogramowaną pompę hamulcową, że jak zostanie x razy > naciśnięty to coś tam blokuje i trzeba pompę wymienić? A to skąd takie informacje?Z Auto Świata? W210 nie ma SBC czyli sensotronic brake control, stosowali go w jego następcy w211(oraz paru innych modelach) i to tylko do liftu, bo potem merc załapał jak wielki to był niewypał i że ludziska między innymi przez to oddalają się od marki.
-
Mazda 3 1,6b 2004 do oceny - czy warto?
> Witam! > Zastanawiam się nad zakupem TEGO o to autka... Nie będziesz mógł spać w nocy, będziesz słyszał non stop chrumkanie-to rdza będzie żarła Twój bolid. A tak poważnie-mazda dla mnie to poza wizualnym wyglądem i w miarę ogarniętą mechaniką jest wozem drabiniastym, drogim w utrzymaniu, głośnym i skrzypiącym w polskich warunkach klimatycznych i rdzewiejącym na potęgę.
-
Kzak
> Wolę kupić auto, które ma wgniotki na dachu opony z tyłu jedna 2004 druga 2006 ale jak reszta jest > w porządku to biorę niż takie co ma opony nówki na w środku gnój. Życie to jest walka > kompromisów i coś trzeba wybrać na coś trzeba się zgodzić.... Generalnie wgniotki na karoserii w aucie 3-5-7-10 letnim to chyba nie jest coś co może deklasyfikować samochód, a jeśli ktoś myśli inaczej to powinien do salonu iść po nowy...Ostatnio pomagałem w zakupie koledze samochodu za ponad 60 tyś i również miał wgniecenia od boxa na dachu, samochód został kupiony, bo wszystko z nim było w porządku, o wgniotkach wiedzieliśmy zanim się wybraliśmy po auto, jedyną rzeczą, o której nie powiedział sprzedawca to jak się okazało malowana klapa tył, nawet odrobina szpachli tam była, wyglądało to na jakiś słupek po prostu, co przy tej linii auta nie problem by w coś zaiwanić przy cofaniu. Pamiętajmy że kupujemy auto używane i jakieś ślady używania będzie ono miało, grunt by wyeliminować poważniejszy wypadek, cofkę czy wady prawne i mechaniczne oraz ukryte "drogie" naprawy, które będą przed kupującym.
-
Kzak
> Jakiego rzędu przebiegi mu nie są straszne? 200 000km? 300 000km? 400 000km? Zakładając normalną > eksploatację. Weryfikowałem kilka francuzów i fordów 90KM, niektóre miały blisko lub ponad 300 tyś i nic z silnikami się nie działo. Generalnie nie patrz na przebieg tylko stan. Wg mnie samochód w dieslu mający 200-220 tyś jest rozsądniej kupić niż taki 150-180 tyś, bo te droższe naprawy jak DKZ (dwumas) będzie miał na 99% poza sobą.
-
Kzak
> Sorki za ale przy okazji spytam. Jak i gdzie sprawdzić czy mój focus ma dwumasę? Wiem na pewno że > nie ma dfp i wydawało mi się, że dwumasy również nie ma. Ale ostnio gadałem z mechanikiem i > mówił, że jest duża szansa, że jednak dwumasa jest. Wiesz co, wrzuć tu nr swojego silnika jak masz (albo na priv). Piszę teraz nie ze swojego lapka, jutro będę miał dostęp to gdzieś mam info jakie nr silnika miały a jakie nie.
-
Kzak
> nie mówię, że to się nie zdarza, ale jeszcze nie widziałem w praktyce tego silnika z kołem > dwumasowym i DPF (a raczej FAP).Ten model też raczej nie ma. 1.Za krótko żyjesz lub 2.Za mało widziałeś. Na polski rynek większość była bez DKZ i FAP, ale większość u nas jest z importu, a tam już jest różnie, często jak egz w bogatszej wersji to możliwość wystąpienia fapa czy dkz większa, chyba producenci uważają to za bogatsze wyposażenie a w praktyce-klient z grubszym portfelem,więc będzie $ na naprawy Generalnie po nr vin można dojść co i jak, ale tak jak napisałem-nie powinien być to wyznacznik czy kupić takie auto czy nie, bo można kupić trupa bez fapa i dkm i dołożyć do niego krocie.
-
Kzak
> Z tego co pamiętam i dzisiaj się przyglądałem szybom to nie było nic wygrawerowane co by > przypominało numer rejestracyjny. Powinno być w prawym dolnym rogu, zazwyczaj w kolorze mlecznym cyferki wielkości ok 0,5 cm, sekwencja literowo-liczbowa co 2 oddzielana myślnikiem, na przykład LS-26-PS > Pytanie jak C4 się z rdzą lubi lub nie lubi? Jest dobrze zabezpieczone i rudej nie powinno być. > Czy 1.6HDI to > udany motor? Oprócz braku dwumasowego sprzęgła i braku DPF ma jeszcze dodatkowe zalety? Z tym brakiem mocy to też kolega wyżej przesadził, może nie jest to wyścigówka ale ze świateł i w trasie do 160-170 nie odstaje, wręcz śmiem stwierdzić że do codziennej jazdy fajny silniczek, bo dół ma fajny i ładnie się zbiera od dołu. Użytkuję 1.6 tylko w fordzie (silnik ten sam) i jedzie nie gorzej niż octavia 105 tdi, 105 jtd itd. Jest to motor udany, dwumasem i dpfem się nie przejmuj dwumas , wytrzymuje 150-200 tyś, a dpf praktycznie bezobsługowy, jak się wie, że jest i pozwala mu się dopalać w spokoju, poza tym to czy ma dwumas i dpf to sprawdź po vinie, bo to nie jest tak, że wszystkie nie mają...ale nie traktuj tego jako wyznacznik do zakupu, bo idąc tym tropem masz jeszcze turbo, układ CR, koło pasowe,wtryski skomplikowane i wyjdzie Ci,że powinieneś kupić golfa II 1.6 D-nie dajmy się zwariować, za dużo netu czytasz. Jak nie kupisz "igiełki" w super cenie tylko zadbany , dobry samochód w normalnej cenie (a tą nie są najniższe ceny z ogłoszeń naszych) to będziesz zadowolony. > Ewentualnie mogę z nim podjechać do Citroena na weryfikację.... Najpierw warto zweryfikować we własnym zakresie, w moim przypadku 80% samochodów odpada właśnie po wstępnej weryfikacji bez ruszania się z domu.
- Kzak
-
Pytanie o samochód peugeot 407 sw
> jak ktoś mógłby troszke pomóc podaje nr vin > VF36E6FZB21332581 > DZIEKI Na priv poleciała historia, rozkodowanie VINu też mam gdybyś potrzebował, ale widzę że kolega tu już wkleił. Zrób mu rachunek sumienia, o ile mogły wzrosnąć przebiegi po założeniu LPG.
-
Bus 9-cio osobowy do 30 tys
> http://allegro.pl/vw-multivan-t4-atlantis-pieknie-zadbana-wersja-i3513776063.html > To nie reklama, ale wiem o tym aucie tyle ze realnie jest bezwypadkowe, wiec polecam Służyło do dalekich podróży a tylko 193 tyś km?
-
Auto od "fana marki"
> To jest mentalność polaków - targowanie. W każdym cywilizowanym kraju jedziesz auto oglądać i jak > się podoba - płacisz. To nie targ. Ile Ty aut kolego w swoim życiu kupiłeś?Targują się ludziska wszędzie, nawet w salonach jak idą nowe kupować, co widać po wątkach. Za granicą również się targują ludzie-toż to handel, który sam w sobie zawiera targowanie. A co to to targowanie-ano taka zabawa, pomiędzy życzeniami co do ceny kupującego a możliwościami opuszczenia przez sprzedawcę. Każdy z nich ma swoją cenę na którą się może zgodzić-jeśli dojdą do porozumienia-jest deal. Sam trafiam na forfiterów co chcą szarpać po 2 tyś na aucie wartym 8 tyś Czy ich wyśmiewam?Jeśli nie robią tego w buracki sposób to nie, nawet więcej powiem, czasami się udaje zrobić deal z ceną 200-300zł niższą od mojej wyjściowej. Spróbować targować dużo można, a czy sprzedawca się zgodzi to inna sprawa, jeśli nie, to wtedy pertraktuje się dalej. Ja np ustalam cenę tak, że nie jest ona do negocjacji w tysiącach, bo dla mnie to bez sensu. Ale kupujący może zaproponować dużo niższa-ma takie prawo.
