Zawartość dodana przez karolKK
-
Konkurencja:135k aut na placach-Focus 1.6l za .37k PLN
> wnioskuję z tonu twojej wypowiedzi, że ludzie którzy konfigurują sobie auto pod siebie są w twojej > opinii nienormalni? Nie. Tylko zastanawiam się co to za przyjemność mieć forsę na auto i czekać za nim kilka miesięcy?
-
Konkurencja:135k aut na placach-Focus 1.6l za .37k PLN
> odpowiedz jest prosta. To co chce. > Zawsze mozesz isc np do citroena czy renault i kupic sobie jedna z 3 wersji wyposazenia. I tak jest prościej! Bo w takim razie po co producent w ogóle wyróżnia poszczególne pakiety wyposażenia skoro teoretycznie najniższy można doposażyć do poziomu najwyższego? Lepiej by było jak by było z 5 leveli, gdzie 5ty level to już absolutnie full i nic więcej się wsadzić nie da.
-
Konkurencja:135k aut na placach-Focus 1.6l za .37k PLN
> musi być skonfigurowany pod ciebie - w Europie to norma, że ludzie lubią sobie personalizować auta > - wybrać kolor tapicerki, niestandardowy kolor auta, wypas pod siebie. > ile tych aut w salonie kupiłeś, że żądasz samochodu na już? Miałem tylko 2 nowe samochody i 9 używanych (2-5lat w momencie zakupu). Nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby przesmradzać, że tapicerka musi być np. grafitowa, nie czarna, że musi mieć aluminiowe wstawki na desce, że musi mieć z tyłu podłokietnik, bo jak nie to nie biorę. Większość marek ma pakiety wyposażenia od najmniejszego do najwyższego, które w zupełności dają mi wystarczający wybór i nie muszę już wydziwiać z opcjami dodatkowymi.
-
Konkurencja:135k aut na placach-Focus 1.6l za .37k PLN
> nie bedzie. Na pewno nie w Fordzie. Ok, spytam prościej - co takiego MUSI mieć samochód z opcji dodatkowych, by czekać na niego z gotówką w ręce 2-6 miesięcy?
-
Wszystkie automaty się psują i to na potęgę
> miales tico z automatem? Wow nie, z manualem. Ale wcześniej Twister74 zahaczył o temat manuali, więc się tylko odniosłem. Bardziej chodziło mi o wypowiedź MarkaF, o bezawaryjności Lexusa. Czytając inne jego wypowiedzi nie sądzę, by jednym samochodem dojeżdżał do jego śmierci technicznej, więc wypowiedzi typu Lex się nie psuje jest jakby mało wiarygodna.
-
Wybór samochodu - szybki, rodzinny, nowy
> i budzet 100-200k Rozstrzał ładny masz Podejrzewam, że na biednego nie trafiło więc śmiało koledzy mogą doradzać w budżećie 100-250k Jak rodzinne i szybkie to ja bym wziął nowe A4, 3.0 TDI 204KM. W 200k się zmieścisz.
-
Konkurencja:135k aut na placach-Focus 1.6l za .37k PLN
> plepleple - dokladnie foke z takim wypasem kumpel kupil za 49.990 tydzien temu - ale musi czekac az > sie wyprodukuje hahahah, w moim przypadku zdążył bym się rozmyślić Niestety - jak mam forsę i podejmę decyzję o kupnie samochodu to albo od razu albo wcale. Podobnie ze wszystkim innym.
-
Konkurencja:135k aut na placach-Focus 1.6l za .37k PLN
> wejdz na polska strone forda i popatrz, lista wyposazenia dodatkowego dluzsza od rolki papieru > toaletowego i co takiego jest Ci spośród tego dod. wyposażenia niezbędnie potrzebne? Klimę taki Focus ma w std, bezpieczeństwo, elektrykę też. Jak chcesz wydziwiać z milionem opcji dodatkowych to kup auto klase wyżej, bedzie to w std. a i cenowo lepiej wyjdzie, niż doposażony do granic absurdu Focus.
-
Trawa na balkon
> oczywiście "sztuczna" - przerabiał ktoś temat? > mam spory balkon na ostatnim (III) piętrze w bloku, latem aż się chce na nim poleżakować, obecnie > jak to zwykle - wykafelkowany. Chciałbym położyć na tym trawę żeby nie chodzić po kaflach, coś > jest na rynku wartego uwagi? Nie rozumiem? Chcesz mieć trawę na balkonie? Przecież to się kłóci z mieszkaniem w bloku, na ostatnim piętrze. Poczekaj aż mchem obrośnie W czym Ci w zasadzie płytki przeszkadzają, że tak kombinujesz? Zdajesz sobie sprawę jakim wyzwaniem będzie wyjście na balkon po deszczu, kiedy to płytki byłyby suche w 30min, a trawa może na drugi dzień?
-
Wszystkie automaty się psują i to na potęgę
> Lexus. Wiem, wiem, powtarzam jak zdarta płyta, ale w Lexusach skrzynie sie nie sypią. Ile najwięcej przejechałeś jednym Lexusem? 100kkm się udało, czy już było to za dużo wg. Ciebie i już wtedy kupiłeś nowego? Jak przejedziesz JEDNYM Lexusem te min. 250kkm to możesz się odezwać, bo po 100kkm to mi nawet w Tico i Seicento skrzynki śmigały aż miło.
-
Idealne auto na dojazdy do pracy
> oo dokładnie - widać że pisze ktoś kto tym trochę pojeździł z kolegą jeździłem, nie dużo bo około 200km jak jechaliśmy na szkolenie. Jako, ze dawałem mu za połowę paliwa to pamiętam, że spalanie wg. kompa wyszło na trasie około 5l. przy prędkościach do 120km/h. Moje Stilo albo Civic z silnikami 1.6 w trasie przy 120 żłopią po 7,0-7,5. Za to w mieście masz już różnice rzędu 4,5 vs. 8-9L.
-
Kontrola drogowa i nadinterpretacja....
> Lektor mówi to co mu napiszą ... to nie jego prywatne opinie. > A co do jaj .... to zatrzymała mnie ostatnio Policja na wiosce , która miała dokładnie 100m > długości i w jej połowie ustawił się Policjant z suszarką jakąś przedpotopową. Jestem na 99% > ,że strzelił mnie przed ograniczeniem prędkości (40km/h na terenie całej wioski) , gdzie za > tablicą teren zabudowany miałem ok. 65km/h , a przed 90. Na radarze wyszło 94km/h ... co jest > bardzo ciekawe.... > Policjant nie miał przy sobie świadectwa homologacji na urządzenie. > Proponował 400zł i 10pkt. Powiedziałem ,że nie przyjmuje mandatu bo jest za wysoki i nie zgodny z > prawdą. > PO 10 min. zszedł do 100zł - mandat przyjąłem ... Dlaczego ? BO nie mam jaj ? ... Nie .... Nie mam > czasu na chodzenie po sądach , prowadzę jednoosobową działalność i nie jeden dzień wolnego , > będzie mnie kosztował więcej niż mandat. > I to mnie śmieszy w tym kraju. I śmieszą mnie również teksty , że ktoś nie ma jaj odmówić przyjęcia > mandatu. Weź człowieku mnie nie śmiesz, że nie masz jednego dnia na zjawienie się na godzinę w sądzie. Chyba, że to drugi koniec Polski i koszty dojazdu są droższe, niz mandat proponowany. Do tego jednak dochodzi kwestia punktów karnych - co jak jesteś akurat na granicy, a policjant niesłusznie Ci proponuje tyle, że przekraczasz 24? Zgaduję, że nagle znajdziesz czas na wizytę w sądzie
-
Idealne auto na dojazdy do pracy
> nie przekraczam 140 jadąc do roboty. > AA i uprzedzając - miałem drugie w Polsce najniższe spalanie w finale toyotowskiego konkursu, gdzie > był do wygrania auris, wiec nie pisz że nie umiem hybrydami jeździć > po prostu hybrydy nie są idealne dla każdego. powyżej 70km/h wlacza ci się silnik spalinowy, > niezależnie jak delikatnie jedziesz - wiec logicznie rzecz biorąc hybrydy są najlepsze w > miejscach gdzie tych 70mk/h nie przekraczasz. nie wiem jakie masz pojęcie o hybrydach ale silnik Toyotowskiej przynajmniej hybrydy to nie jest zwykła spalinówka. To silnik pracujący w tzw. cyklu Atkinsona i jego konstrukcja jest od zera zaprojektowana na jak najmniejsze zużycie paliwa. Przez to ma taki auris stosunkowo niską moc silnika spalinowego (1,8 i tylko 99km)
-
Idealne auto na dojazdy do pracy
> cała dyskusja jst bez sensu bo pytałem co dla Was jest autem idealnym na dojazdy do roboty, a > wszyscy zaczęli mi wciskać BMW i3 i daćki bo dałeś wątek bez sensu. Dla mnie idealne auto na dojazdy do roboty to pojęcie tak pojemne jak cała motoryzacja. Dla jednego oznacza to spalanie 3l/100, a dla innego komfort podróżowania, gdzie spalanie to kwestia drugorzędna (jest np. Prezesem i na paliwo go stać). Powiedz ile zarabiasz to podpowiemy co dla Ciebie jest odpowiednie
-
Idealne auto na dojazdy do pracy
> pudlo - wzialem aurisa hybryde z salonu na 2 dni. W mieście w korkach bajka - pali koło 4 z tego co > pamiętam. > Ale podczas dojazdu mojego do pracy - czyli ausotrada 50% i miasto 50% bez korków z rana to spalił > 7.6. > auto palące 7.6 to żaden wyczyn dla mnie Czyli hybryda i owszem, ale nie dla mnie > Z innej paki - ta hybryda by musiała powtarzalnie bez cackania się z nią palić 3.5, żeby wyszła > cenowo porównywalnie ze zwykłym tanim autem z LPG. Na chwilę obecną jeśli chcesz jeździć tanio > to montujesz LPG a nie inwestujesz w hybrydy srydy 7,6? Ale jakie V przelotowe? Zapewne grubo ponad 140km/h. Nie wiem czy nie wyszłoby taniej (w każdym samochodzie, już bez konkretnych typów) po prostu lecieć te 120-130 gdzie jeszcze stosunkowa większość samochodów pali akceptowalne ilości paliwa. Powyżej 130-140 każdy samochód zaczyna po prostu chlać, nie ma się co oszukiwać
-
Kontrola drogowa i nadinterpretacja....
Przynajmniej w jednym na 5 odcinków takiego Uwaga Pirat jest jakaś sytuacja, bardzo wątpliwa z punktu widzenia popełnionego wykroczenia. Niestety większość kierowców po kilku minutach przepychanek słownych macha ręką i przyjmuje mandat słysząc magiczne sformułowanie " kierujemy wniosek do sądu". Niestety przeciętny Kowalski boi się sądu jak diabeł święconej wody i policja o tym wie, odpowiednio wymawiając i intonując słowo sąd. Tylko niektórzy mają jaja i idą się sądzić - dziwnym trafem Pan Knapik (lektor) nigdy nie raczył powiedzieć o rozstrzygnięciu.
-
Idealne auto na dojazdy do pracy
> To prawda, ale przy jeździe autostradowej nie będzie już ekonomiczny. No nie wiem, o jakich V mówisz. Kolega z pracy ma Aurisa Hybrydę 1szej generacji więc mówię to za jego słowami. Do 120km/h pali mu nie więcej, jak 5.5l, a do 150 w granicach 6,5. Natomiast jazda w okolicach 100-110 to już poniżej 5l. Poza tym - z praktyki - przy > takim codziennym użytkowaniu doskwierać może ogólnie niska jakość tego pojazdu. Spytam całkiem poważnie, bo sam się noszę z zakupem takowego - co masz na myśli?
-
Idealne auto na dojazdy do pracy
Auris I hybrid. Spalaniem zmiazdzy kazdego diesla ( w miescie miesci sie w 5 l) a ceny jedynki auris hybrydy juz sa w zasiegu ludu.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> co to ten granat ? pytam poważnie > na ASO robili by takie numery ? granat to potoczna nazwa preparatu w sprayu do odgrzybiania i odświeżania samochodowej wentylacji. Jest to pojemnik około 150ml jak dezodorant, tylko że jak wciśniesz to spust blokuje się w pozycji wciśniętej, dopóki nie wyleci cała zawartość pojemnika. Samochód wówczas jest zamknięty, pracuje silnik i dmuchawa na max z obiegiem wewnętrznym. Takie preparaty kosztują od 7-30zł za pojemnik. Nie wiem czy ASO by to robiło czy nie, wiem tylko jedno - prawidłowo odgrzybiona klima nie śmierdzi tak szybko z powrotem.
-
Odgrzybianie klimatyzacji
> Wydaje się że tak ładnie pachniało ale tym się nie kieruje > Może zrobili to mało dokładnie i dlatego na tak krótko starczyło granat Ci wrzucili pewnie i tydzień pachniało, po czym wróciło do stanu pierwotnego.
-
Spis silników których lepiej unikać
> Te silniki chyba nie sa zupelnie nowa konstrukcja, tylko kolejna odmiana motorow z przed 10 czy > wiecej lat krótko mówiąc są tak proste i toporne, że nie ma się co tam zepsuć
-
Spis silników których lepiej unikać
> gdyż? > przejeździłem bezawaryjnie i jednym i drugim kilkadziesiąt kkm, nadal jeżdżę i kolejny pewnie też > będzie dci... kilkadziesiąt tysięcy bezawaryjnie to ja nawet maluchami od nowości robiłem. Mowa tu bardziej o przebiegach >200kkm i że po tej granicy silnik do wymiany
-
Auto dla rodziców. Coś pomiędzy segmentem A i D.
> Rodzice posiadają 2 auta: > 1. Daewoo Matiz > 2. Renault Laguna II > Oba auta łącznie przejeżdżają nie więcej niż 10 000km/rok. > Co kupić z okolic 2010 roku do około 30 000zł tak, żeby moja mama nie miała problemów z jazdą > (Matiz jest dla niej idealny, do Laguny boi się wsiadać) a i ojciec czasem pogonił w trasie > (500km w jedną stronę). > Mój typ to coś przeszklonego w czym siedzi się dosyć wysoko, np. Honda Jazz. W zasadzie nic innego > nie przychodzi mi do głowy > Podsumowując: > - auto raczej w segmencie B/C, > - silnik raczej benzynowy, > - łatwy w manewrowaniu i jak najbardziej przeszklony, > - z okolic 2010 r., > - raczej nie droższy niż 30 000 zł. > Z góry dzięki za każdą propozycję tylko i wyłącznie Grande punto. Znajdziesz ze śmiesznymi przebiegami, krajowe i od I wł. Szukać w komisach przydealerskich.
-
Bezpośrednia likwidacja szkód w PZU
> no to albo masz dzialanosc gospodarcza albo mega farta. Co sie naszarpalem z PZU z autem zastepczym > to moje nie mam DG. Musiałem podpisać im kwit, że auto jest mi niezbędnie potrzebne do pracy - dojeżdżam 30km w 1str. Nawet żeby być 100% czystym uczuciwie powiedziałem, że mamy w domu 2 auta, drugie żony i czy to nie jest argument przeciw wypożyczeniu na koszt OC sprawcy? W odpowiedzi usłyszałem: " a czym Pana żona będzie jeździć do pracy jak Pan jej zabierze auto ". Problemów zero, a na zastępczaka dostałem Civica IX (mój w naprawie to VII) i jeździłem nim prawie 3 tygodnie. Stwierdziliśmy z żoną, że musimy częśćiej mieć takie stłuczki
-
Bezpośrednia likwidacja szkód w PZU
> Brałeś auta zastępcze? dwukrotnie. Raz tydzień, a drugi raz 3 tyg. Sama kwota wynajmu w drugim przypadku to prawie 3kpln wg. stawek wypozyczalni ASO. Poszło z OC, razem z naprawą.