Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Pomocy: Miałem wypadek - czy jestem wyłącznie winny?

Featured Replies

Napisano

Witam,

Niestety jadąc na wakacje miałem wypadek. Feralne miejsce, niebezpieczne i nieoznakowane, jak mówili policjanci tak ciągle zdarzaja sie wypadki. W kazdym razie najechalem na tył auta, ktore stało do skretu w lewo i calkowicie blokowalo wąską drogę. Moja wina bezdyskusujna. Ta sytuacja skonczyłaby sie mandatem i punktami. Niestety, uderzenie wypchneło to auto trochę na lewy pas i jadące z przeciwka auto wykonalo manewr omijania tak nieszczęśliwie, że wjechalo w pełen ludzi przystanek, na ktorym stal autobus. W efekcie człowiek, który stał na przystanku ma złamaną noge, a ja usłysze zarzuty z art 177 kk.

Czy mam szanse sie bronic, ze jadace z przeciwka auto nie powinno wjeżdzać w ludzi, że wykonalo niebezpieczny manewr, czy sprawa jest beznadziejna? Czy ktos zna podobne sytuacje i jak sad je rozstrzygnął?

pozdrawiam,

Tomek

Napisano

> Witam,

> Niestety jadąc na wakacje miałem wypadek. Feralne miejsce,

> niebezpieczne i nieoznakowane, jak mówili policjanci tak ciągle

> zdarzaja sie wypadki. W kazdym razie najechalem na tył auta,

> ktore stało do skretu w lewo i calkowicie blokowalo wąską drogę.

> Moja wina bezdyskusujna. Ta sytuacja skonczyłaby sie mandatem i

> punktami. Niestety, uderzenie wypchneło to auto trochę na lewy

> pas i jadące z przeciwka auto wykonalo manewr omijania tak

> nieszczęśliwie, że wjechalo w pełen ludzi przystanek, na ktorym

> stal autobus. W efekcie człowiek, który stał na przystanku ma

> złamaną noge, a ja usłysze zarzuty z art 177 kk.

> Czy mam szanse sie bronic, ze jadace z przeciwka auto nie powinno

> wjeżdzać w ludzi, że wykonalo niebezpieczny manewr, czy sprawa

> jest beznadziejna? Czy ktos zna podobne sytuacje i jak sad je

> rozstrzygnął?

> pozdrawiam,

> Tomek

No nie no.. walczyłbym do upadłego. To, że ktoś np. źle zaparkuje auto, to nie upoważnia cię do wjechania w niego. W takim momencie ty dostajesz mandat za spowodowanie kolizji, ktoś z kolei za złe parkowanie.

To, że ty miałeś stłuczkę - ok, odpowiadasz za stłuczkę. A to, że ktoś nie dostosował prędkości do warunków jazdy i to, że wydzwonił w przystanek z takiego czy innego powodu, to już nie jest twoja wina.

Sorka, ale gdyby tam lisek przebiegał, to co... byłaby jego wina ? szczególnie gdyby świadków nie było ? Ehhhh... porypane to polskie prawo, ja na twoim miejscu poszedłbym na noże i do sądu i pod żadnym pozorem nie przystał na coś takiego.

Tym bardziej, że zarzuty są całkiem poważne, mogą pozbawić cię prawa jazdy na jakiś czas i wiązać się z masą innych nieprzyjemności.

Napisano

> ktoś nie dostosował prędkości do warunków jazdy (...)

Skąd ten wniosek ?

Sam przyznał, że wytworzył sytuację niebezpieczną. Inny uczestnik wykonując manewr obronny ...

Quote:

auto wykonało manewr omijania tak nieszczęśliwie


Napisano

> No nie no.. walczyłbym do upadłego. To, że ktoś np. źle zaparkuje

> auto, to nie upoważnia cię do wjechania w niego. W takim

> momencie ty dostajesz mandat za spowodowanie kolizji, ktoś z

> kolei za złe parkowanie.

> To, że ty miałeś stłuczkę - ok, odpowiadasz za stłuczkę. A to, że

> ktoś nie dostosował prędkości do warunków jazdy i to, że

> wydzwonił w przystanek z takiego czy innego powodu, to już nie

> jest twoja wina.

> Sorka, ale gdyby tam lisek przebiegał, to co... byłaby jego wina ?

sorka SaTan ale Twoja logika cos nie halo, to nie lis przyczynił się do spowodowania takiej, a nie innej sytuacji tylko kolega i to on ponosi odpowiedzialność karną za to co się wydarzyło 893goodvibes.gif

> szczególnie gdyby świadków nie było ? Ehhhh... porypane to

> polskie prawo, ja na twoim miejscu poszedłbym na noże i do sądu

> i pod żadnym pozorem nie przystał na coś takiego.

póki co trwa postepowanie przygotowawcze, a droga do sądu jeszcze daleka smile.gif

> Tym bardziej, że zarzuty są całkiem poważne, mogą pozbawić cię prawa

> jazdy na jakiś czas i wiązać się z masą innych nieprzyjemności.

nawet karą pozbawienia wolności może się skończyć frown.gif

ale z reguły to obstawiałbym na warunkowe umorzonie lub wyrok w zawiasach smile.gif

Napisano

Szokujace jest to:

> Feralne miejsce,

> niebezpieczne i nieoznakowane, jak mówili policjanci tak ciągle

> zdarzaja sie wypadki.

Policja wie, ze miejsce jest zle oznakowane ale ma to gleboko w ...

Zamiast interweniowac u zarzadcy drogi woli wystawiac mandaty!

Miejscowi znaja droge i wiedza jak jechac, a reszta? A niech sie zabijaja... angryfire.gif

Napisano

> Szokujace jest to:

> Policja wie, ze miejsce jest zle oznakowane ale ma to gleboko w ...

> Zamiast interweniowac u zarzadcy drogi woli wystawiac mandaty!

puknij się w czerep.

Jak rozumiem IYO pisze taka policja do zarządcy drogi a on "tak jest, już pędzimy" i leci zmieniać oznakowanie ?!

Chyba w innych strefach czasowych żyjemy, bo w kraju nad Wisłą to parę żyć musi zniknąć z tego łez padołu, żeby zarządca coś zrobił.

I policja nic do inżynierii ruchu nie ma.

Napisano

> puknij się w czerep.

Zawsze bede Cie cenil za elegancje i szczerosc wypowiedzi... zlosnik.gif

> Jak rozumiem IYO pisze taka policja do zarządcy drogi a on "tak jest,

> już pędzimy" i leci zmieniać oznakowanie ?!

> Chyba w innych strefach czasowych żyjemy, bo w kraju nad Wisłą to

> parę żyć musi zniknąć z tego łez padołu, żeby zarządca coś

> zrobił.

O tym wlasnie pisze - moze byc 1345657434 wypadkow w tym miejscu, ale dopiero kiedy wydarzy sie spektakularna katastrofa komunikacyjna , wtedy owszem da sie postawic ostrzezenia, wyciac krzaki ograniczajace widocznosc, przesunac przystanek etc.

> I policja nic do inżynierii ruchu nie ma.

Ma prawo zglaszac zastrzezenia do tejze...

Napisano

> Ma prawo zglaszac zastrzezenia do tejze...

I tylko tyle.

A twierdzenie, że "policja to ch.. i to na dokładkę krzywe" bo nie "załatwią" zmiany oznakowania to "wielkie semantyczne nadużycie...

Napisano

> I tylko tyle.

> A twierdzenie, że "policja to ch.. i to na dokładkę krzywe" bo nie

> "załatwią" zmiany oznakowania to "wielkie semantyczne

> nadużycie...

Nie przecze, ze na moja opinie oprocz przytoczonych przez autora watku faktow, maja rowniez wplyw niektore (nie wszystkie!) z moich dotychczasowych doswiadczen z ww instytucja... zlosnik.gif

Napisano

> No nie no.. walczyłbym do upadłego. To, że ktoś np. źle zaparkuje

> auto, to nie upoważnia cię do wjechania w niego. W takim

> momencie ty dostajesz mandat za spowodowanie kolizji, ktoś z

> kolei za złe parkowanie.

> To, że ty miałeś stłuczkę - ok, odpowiadasz za stłuczkę. A to, że

> ktoś nie dostosował prędkości do warunków jazdy i to, że

> wydzwonił w przystanek z takiego czy innego powodu, to już nie

> jest twoja wina.

> Sorka, ale gdyby tam lisek przebiegał, to co... byłaby jego wina ?

> szczególnie gdyby świadków nie było ? Ehhhh... porypane to

> polskie prawo, ja na twoim miejscu poszedłbym na noże i do sądu

> i pod żadnym pozorem nie przystał na coś takiego.

> Tym bardziej, że zarzuty są całkiem poważne, mogą pozbawić cię prawa

> jazdy na jakiś czas i wiązać się z masą innych nieprzyjemności.

jesli ten co wjechal w przystanek jechal zgodnie z ograniczeniem predkosci to jest niewinny

Napisano

> Nie przecze, ze na moja opinie oprocz przytoczonych przez autora

> watku faktow, maja rowniez wplyw niektore (nie wszystkie!) z

> moich dotychczasowych doswiadczen z ww instytucja...

A to świnie, mandat dały ?!

Napisano

> A to świnie, mandat dały ?!

akurat takiego dokumentu nie udalo mi sie od policji uzyskac nigdy...

Napisano

> I policja nic do inżynierii ruchu nie ma.

hmm.gif zmiana organizacji ruchu musi być zatwierdzona w komendzie wojewódzkiej - więc coś tam ma wink.gif

a policja jak każdy użytkownik drogi może przekazać

informację o takim niebezpiecznym pkt

- sądzisz że jak zarządca drogi dostanie pismo z KW,

że w tym i w tym miejscu doszło do tylu i tylu zdarzeń to nie zareaguje ?

Napisano

> zmiana organizacji ruchu musi być zatwierdzona w komendzie

> wojewódzkiej - więc coś tam ma

Tylko opiniuje.

A dość często sprowadza się to do zażądania od policji statystyki zdarzeń i uznania "eeeeeeee, nie zabiło się za dużo - olewamy".

Pogadaj z Luckiem, który bawił się osobiście w przepychanki z zarządcami...

> - sądzisz że jak zarządca drogi dostanie pismo z KW,

> że w tym i w tym miejscu doszło do tylu i tylu zdarzeń to nie

> zareaguje ?

Tak właśnie sądzę.

Napisano

> jesli ten co wjechal w przystanek jechal zgodnie z ograniczeniem

> predkosci to jest niewinny

Może z wyjątkiem braku zachowania szczególnej ostrożności oraz przyczynienia się do spowodowania obrażeń ludzi na przystanku.

Jak uciekniesz na pas obok bo ktoś ci zajechał drogę i przypadkiem zahaczysz jadący tym pasem pojazd, to niestety Ty jesteś winny, a nie ten, który Ci tą drogę zajechał.

W takich sytuacjach odruchy bezwarunkowe są najczęściej szkodliwe.

Napisano

> Tylko opiniuje.

waytogo.gif

> A dość często sprowadza się to do zażądania od policji statystyki

> zdarzeń i uznania "eeeeeeee, nie zabiło się za dużo - olewamy".

> Pogadaj z Luckiem, który bawił się osobiście w przepychanki z

> zarządcami...

tak się składa, że też w tym robię grinser006.gif

w małopolsce składa się projekt organizacji i bez tego zarządca nie klepnie pieczątki

- inna sprawa, że sam wcale nie musi się dostosować do opinii KW.

Zreszta może i dobrze, nie dalej jak rok temu widziałem opinię,

że na zakopiance policja chciała rondko zrobić 270751858-jezyk.gif

- bo bezpieczne jest pad.gif

> Tak właśnie sądzę.

a ja sądzę, że jak by taki "urzędowe" pisemko wysmarowali,

to ktoś z zarządu by się pofatygował

- trochę się boją smrodu,

a w razie poważniejszej kraksy mogło by być go sporo.

Napisano

Nie zgodze sie z Tobą... Kumpel tak zrobił i winny spowodowania kolizji został uznany ten kto droge zajechał.

Krawiec

Napisano

Nie odpowiem ci na tak postawione pytanie bo na nie niestety odpowie sąd.

Mogę ci napisać co będzie dalej

1. przesłuchanie w komendzie właściwej dla miejsca zdarzenia (nie kręć mów jak było i czytaj co podpisujesz)

2. za jakiś czas np w wawie ok 1 roku sprawa w sądzie.

Twoje manewry obronne jak będziesz miał akt oskarżenia idź z nim do prawnika ale takiego prawdziwego nie domowego który ci nic nie powie bo prawo miał 2 lata 10 lat temu.

Pamiętaj że masz (chyba) NNW to daje ci możliwość obrony własnych finansów przed roszczeniami poszkodowanych.

Napisano

> Nie zgodze sie z Tobą... Kumpel tak zrobił i winny spowodowania

> kolizji został uznany ten kto droge zajechał.

> Krawiec

Ja nie twierdzę, że jest to prawda jedynie słusznie objawiona. Istnieje jeszcze kwestia okoliczności (czasami bardzo różnych) i widzimisię i dlatego wątkodawca nie powinien się od razu poddawać.

Ja akurat znam odmienny przypadek.

Napisano

> Nie zgodze sie z Tobą... Kumpel tak zrobił i winny spowodowania

> kolizji został uznany ten kto droge zajechał.

> Krawiec

Tyle, że to są już przypadki nie ujęte wprost w kodeksie i sąd będzie rozpatrywał indywidualnie i wiele tutaj "zależy" od różnych okoliczności, z kumatym papugą włącznie...

Napisano

> Istnieje jeszcze kwestia okoliczności (czasami bardzo różnych) i

> widzimisię

To niestety prawda (z tym widzimisie). Znam relacje z pierwszej reki (wlasna zona, do ktorej generalnie mam zaufanie zlosnik.gif), gdzie na skrzyzowaniu za miastem z podporzadkowanej wyjechal jej przed maske jakis baran zmierzajac w tym samym kierunku co ona. Cudem udalo jej sie barana objechac zjezdzajac delikatnie na (pusty na szczescie) lewy pas. 100 metrow dalej zostala zatrzymana przez partol policji, ktory zaproponowal jej mandat za... wyprzedzanie w miejscu niedozwolonym pad.gif "Wyjezdzacz" oddalil sie nie niepokojony przez nikogo...

Po kategorycznej odmowie przyjecia tak absurdalnej kary panowie policjanci spuscili z tonu i laskawie poprzestali na pouczeniu...

Do kol. Sibui: to tylko jedna z sytuacji, ktore spowodowaly moje obecne stanowisko wobec policji...

Napisano

> Szokujace jest to:

> Policja wie, ze miejsce jest zle oznakowane ale ma to gleboko w ...

> Zamiast interweniowac u zarzadcy drogi woli wystawiac mandaty!

Oj tu bym się zastanowił, niedawno gdzieś w jakiejs gazecie wyczytałem, że KG Policji podsumowała inzynierię ruchu w Polsce i (nie chcę skłamać, ale pamięć bywa zawodna) około 30% znaków drogowych w naszym kraju jest ustawiona bez najniejszego sensu. Oczywiście wliczali tu też znaki pozostawione przez drogowców po zakończeniu remontu drogi.

Ale monity policji do zarządcy dróg niewiele dają, bo po prostu olewają to, albo dają odpowiedź, że "przy najbliższym remoncie drogi zostanie to poprawione"

> Miejscowi znaja droge i wiedza jak jechac, a reszta? A niech sie

> zabijaja...

A inni IMO powinni dostosować prędkość do drogi, Ja na przykład jadąc po raz pierwszy jakąś drogą - szczególnie krętą - jadę bardzo kapeluszniczo, ale chcę dojechać do celu w jednym kawałku wink.gif

Pzdr

Napisano
  • Autor

Dzięki za wyjaśnienia i słowa otuchy. Policjanci, ktorzy mnie przesłuchiwali mówili, że grozi mi grzywna, prawa jazdy nikt mi nie zabierze. Może warunkowe umorzenie postępowania, to by było w sumie najlepsze wyjście. Jak zapytałem o wyrok w zawiasach to parsknęli śmiechem i powiedzieli że ta sprawa się nie kwalifikuje. Świadków było sporo, niektorzy pewnie będą twierdzić, że jechałem za szybko. Mam nadzieję, że sąd weźmie pod uwagę, że mam prawo jazdy od 1991 roku, nigdy nie spowodowalem kolizji i nigdy nie bylem karany za przekroczenie dozwolonej prędkosci. Kierownik, ktory wjechal w przystanek twierdził, że jechał wolno. Fakt faktem, że gwałtownie odbił na prawo i po prostu wjechał w ten przystanek na całą glębokość.

Napisano

> Może z wyjątkiem braku zachowania szczególnej ostrożności oraz

> przyczynienia się do spowodowania obrażeń ludzi na przystanku.

> Jak uciekniesz na pas obok bo ktoś ci zajechał drogę i przypadkiem

> zahaczysz jadący tym pasem pojazd, to niestety Ty jesteś winny,

> a nie ten, który Ci tą drogę zajechał.

> W takich sytuacjach odruchy bezwarunkowe są najczęściej szkodliwe.

wiesz...duzo zalezy od okolicznosci ktorych nie znamy, jesli bylo tak ze pojazd zostal "wypchniety z drogi" to gosc jest niewinny.

imho ja bym nie załował kasy na adwokata w tym wypadku

Napisano

> Tyle, że to są już przypadki nie ujęte wprost w kodeksie i sąd będzie

> rozpatrywał indywidualnie i wiele tutaj "zależy" od różnych

> okoliczności, z kumatym papugą włącznie...

Biegli, związki przyczynowo-skutkowe, dokładność dokumentacji z miejsca zdarzenia, świadkowie etc. Krótko mówiąc - miesiące a czasem i lata przed sądem. Takie sprawy rzadko są łatwe, bo wystarczy że żadna ze stron nie poczuwa się do winy, jeden i drugi w jakimś stopniu złamali przepisy.

Napisano

> Dzięki za wyjaśnienia i słowa otuchy. Policjanci, ktorzy mnie

> przesłuchiwali mówili, że grozi mi grzywna, prawa jazdy nikt mi

> nie zabierze. Może warunkowe umorzenie postępowania, to by było

> w sumie najlepsze wyjście. Jak zapytałem o wyrok w zawiasach to

> parsknęli śmiechem i powiedzieli że ta sprawa się nie

> kwalifikuje. Świadków było sporo, niektorzy pewnie będą

> twierdzić, że jechałem za szybko. Mam nadzieję, że sąd weźmie

> pod uwagę, że mam prawo jazdy od 1991 roku, nigdy nie

> spowodowalem kolizji i nigdy nie bylem karany za przekroczenie

> dozwolonej prędkosci. Kierownik, ktory wjechal w przystanek

> twierdził, że jechał wolno. Fakt faktem, że gwałtownie odbił na

> prawo i po prostu wjechał w ten przystanek na całą glębokość.

Prawa jazdy nie odbierze, ale co do reszty... Zobaczysz sam - obyś miał rację waytogo.gif

Napisano

> Pamiętaj że masz (chyba) NNW to daje ci możliwość obrony własnych

> finansów przed roszczeniami poszkodowanych.

OC jest od tego. Do 1500000 euro za szkody na osobie i do 350000 euro za szkody na mieniu

Napisano

> Witam,

> Niestety jadąc na wakacje miałem wypadek. Feralne miejsce,

> niebezpieczne i nieoznakowane, jak mówili policjanci tak ciągle

> zdarzaja sie wypadki. W kazdym razie najechalem na tył auta,

> ktore stało do skretu w lewo i calkowicie blokowalo wąską drogę.

> Moja wina bezdyskusujna. Ta sytuacja skonczyłaby sie mandatem i

> punktami. Niestety, uderzenie wypchneło to auto trochę na lewy

> pas i jadące z przeciwka auto wykonalo manewr omijania tak

> nieszczęśliwie, że wjechalo w pełen ludzi przystanek, na ktorym

> stal autobus. W efekcie człowiek, który stał na przystanku ma

> złamaną noge, a ja usłysze zarzuty z art 177 kk.

> Czy mam szanse sie bronic, ze jadace z przeciwka auto nie powinno

> wjeżdzać w ludzi, że wykonalo niebezpieczny manewr, czy sprawa

> jest beznadziejna? Czy ktos zna podobne sytuacje i jak sad je

> rozstrzygnął?

> pozdrawiam,

> Tomek

Sprawa do roztrzygniecia dla sadu . IMHO kierowca , ktory wjechal w przystanek w sumie chyba narobil mniejszych szkod niz uderzajac czolowo

w auto ktore wypchnales .

Napisano

Dlatego czekając na skręt w lewo nie powinno się mieć skręconych kół....Ale wątpię, by to mogło działać na Twoją korzyść

Napisano

> Dlatego czekając na skręt w lewo nie powinno się mieć skręconych

> kół....Ale wątpię, by to mogło działać na Twoją korzyść

Jak chcesz szybko przeskoczyć, to musisz mieć skręcone.

Swoją droga, "najeżdżający" chyba nawet podświadomie nie walnie centralnie, tylko bedzie starał się omijać z prawej, więc i tak są szanse na przesunięcie czekającego delikenta.

Pozdr. P.

Napisano

EEE szybko to można smile.gif...Jeśli chcesz szybko przeskoczyć to można to zrobić inaczej. Poza tym szybko to na granicy - a jesli zgaśnie, zrobi żabkę, zacznie palić gumę?:)...Pozostaję na stanowisku, że nie powinno się mieć skręconych kół. zresztą widziałem kilka takich stłuczek i stąd te wnioski. O ile pamiętam to w jakimś poradniku nawet o tym mówili. A tak off topic, przy RWD wystarczy lekko skręcić i dodać więcej gazu i tysz skręci smile.gif

pozdro

Napisano

> EEE szybko to można ...Jeśli chcesz szybko przeskoczyć to można to

> zrobić inaczej. Poza tym szybko to na granicy - a jesli zgaśnie,

> zrobi żabkę, zacznie palić gumę?:)...Pozostaję na stanowisku, że

> nie powinno się mieć skręconych kół. zresztą widziałem kilka

> takich stłuczek i stąd te wnioski. O ile pamiętam to w jakimś

> poradniku nawet o tym mówili. A tak off topic, przy RWD

> wystarczy lekko skręcić i dodać więcej gazu i tysz skręci

> pozdro

ostatnio w poradniku w tvn turbo mowili

tez jestem zdania ze nei nalezy - ale i tak to robie podswiadomie crazy.gif

Napisano
  • Autor

> Witam,

> Niestety jadąc na wakacje miałem wypadek. Feralne miejsce,

> niebezpieczne i nieoznakowane, jak mówili policjanci tak ciągle

> zdarzaja sie wypadki. W kazdym razie najechalem na tył auta,

> ktore stało do skretu w lewo i calkowicie blokowalo wąską drogę.

> Moja wina bezdyskusujna. Ta sytuacja skonczyłaby sie mandatem i

> punktami. Niestety, uderzenie wypchneło to auto trochę na lewy

> pas i jadące z przeciwka auto wykonalo manewr omijania tak

> nieszczęśliwie, że wjechalo w pełen ludzi przystanek, na ktorym

> stal autobus. W efekcie człowiek, który stał na przystanku ma

> złamaną noge, a ja usłysze zarzuty z art 177 kk.

> Czy mam szanse sie bronic, ze jadace z przeciwka auto nie powinno

> wjeżdzać w ludzi, że wykonalo niebezpieczny manewr, czy sprawa

> jest beznadziejna? Czy ktos zna podobne sytuacje i jak sad je

> rozstrzygnął?

> pozdrawiam,

> Tomek

IMO: Ty odpowiadasz za najechanie na tył poprzedzającego pojazdu, i stworzenie zagrożenia na drodze

natomiast odpowiedzialność za wjechanie na przystanek ponosi tamten kierownik

Napisano

> IMO: Ty odpowiadasz za najechanie na tył poprzedzającego pojazdu, i

> stworzenie zagrożenia na drodze

> natomiast odpowiedzialność za wjechanie na przystanek ponosi tamten

> kierownik

Jasne.

Napisano

> IMO: Ty odpowiadasz za najechanie na tył poprzedzającego pojazdu, i

> stworzenie zagrożenia na drodze

> natomiast odpowiedzialność za wjechanie na przystanek ponosi tamten

> kierownik

W pełni się zgadzam z twoim zdaniem K3 hmm.gifhmm.gifhmm.gif

Napisano

>Poza tym szybko to na granicy - a jesli zgaśnie,

> zrobi żabkę, zacznie palić gumę?:)...Pozostaję na stanowisku, że

> nie powinno się mieć skręconych kół. zresztą widziałem kilka

> takich stłuczek i stąd te wnioski.

może i teoria poprawna, ale wnioskuję, że też zatrzymujesz się osiem metrów przed pojazdem poprzedzającym Twoje auto. ponieważ jak ktoś Ci w dupsko wjedzie to przód uchronisz. zlosnik.gif

Napisano

Eee tam upraszczacie...Widziałem kilka takich stłuczek i przez takie głupie skręcenie kół może Cię ktoś nawet lekko uderzająć wepchnąć pod nadjeżdżającą z przeciwka ciężarówkę. Co do tych 8 m. To w nocy mam na przejazdach i dziwnych miejscach, gdzie tworzy się korek awaryjne i ok 2-3 metry z przodu i jednyka. Zanim nie staną za mną 2-3 auta jestem "w pogotowiu". Kiedyś rozjechałaby mnie we mgle ciężarówka, gdybym nie spierdzilił kilka m dalej.

Napisano

> Błąd. Żeby nie było, że tylko ja tak uważam, tu odpowiedź 3grosze do

> tego wątku:

Cieszę się, że podzielasz moje zdanie w tym temacie.

Napisano

> IMO: Ty odpowiadasz za najechanie na tył poprzedzającego pojazdu, i

> stworzenie zagrożenia na drodze

> natomiast odpowiedzialność za wjechanie na przystanek ponosi tamten

> kierownik

toż to pisałem 2x to mi w wolnym tłumaczeniu napisali, że jestem głupi wink.gif Jadąc z kolegą byłem w podobnej sytuacji, kolega wyjeżdżał z podporządkowanej, wymusił pierwszeństwo, gość wjechał w niego, całość wyglądała niegroźnie, rozpędzone auto dalej przygrzmociło po żywopłocie i słupkach zatrzymując się na pokaźnych rozmiarach drzewie, zwalając oczywiście całą winę na nas... nie udało mu się to.

Napisano

> toż to pisałem 2x to mi w wolnym tłumaczeniu napisali, że jestem

> głupi Jadąc z kolegą byłem w podobnej sytuacji, kolega

> wyjeżdżał z podporządkowanej, wymusił pierwszeństwo, gość

> wjechał w niego, całość wyglądała niegroźnie, rozpędzone auto

> dalej przygrzmociło po żywopłocie i słupkach zatrzymując się na

> pokaźnych rozmiarach drzewie, zwalając oczywiście całą winę na

> nas... nie udało mu się to.

Czy dobrze rozumiem, że jak walnę w lampę i ta lampa walnie w następne autko, to ja jestem winny zniszczenia lampy. Natomiast uszkodzenie następnego autka jest winą lampy?

Czy ma znaczenie, czy to lampa uliczna, czy reflektor samochodowy?

Napisano

icon_rolleyes.gifW takiej sytuacji to sobie można gdybać...

Idź do dobrego prawnika-może to będzie kosztowało ale Cię oczyści z zarzutów.

Napisano
  • Autor

A może ktos może polecić dobrego adwokata od tych spraw z Warszawy, który bedzie chcial dojeżdżać na sprawę w sadzie daleko od Wawy? Bardzo prosze o odpowiedzi na priv.

A może lepiej wziąć miejscowego adwokata, bo na papuge z Wawy będa krzywo patrzeć?

> Idź do dobrego prawnika-może to będzie kosztowało ale Cię oczyści z

> zarzutów.

Napisano

> A może ktos może polecić dobrego adwokata od tych spraw z Warszawy,

> który bedzie chcial dojeżdżać na sprawę w sadzie daleko od Wawy?

> Bardzo prosze o odpowiedzi na priv.

> A może lepiej wziąć miejscowego adwokata, bo na papuge z Wawy będa

> krzywo patrzeć?

Pytaj na Grupie Warszawskiej.

Napisano

> A może ktos może polecić dobrego adwokata od tych spraw z Warszawy, który bedzie chcial dojeżdżać na sprawę w sadzie daleko od Wawy?

I to jest scena w której poczuwam się w obowiązku Cię wyczulić ... więcej wydasz na współczesnych "Janosików" niż na potencjalne "pokuty" tongue.gif

Napisano
  • Autor

Wiem, policjanci już o tym wspominali. Mówili, że adwokat w tej sprawie niepotrzebny, ale im po prostu bedzie łatwiej mnie pogrążyć bez adwokata, więc im nie wierzę. Policjanci w ogóle lubią łatwe rozwiązania.

Ja nie mogę sobie pozwolic na ukaranie grzywną, bo to 5 lat w rejestrze skazanych, już krócej jest po wyroku w zawieszeniu.

> I to jest scena w której poczuwam się w obowiązku Cię wyczulić ...

> więcej wydasz na współczesnych "Janosików" niż na potencjalne

> "pokuty"

Napisano

> Ja nie mogę sobie pozwolic na ukaranie grzywną, bo to 5 lat w rejestrze skazanych, już krócej jest po wyroku w zawieszeniu. "pokuty"

Muszą Ci przedstawić zarzuty, a to droga daleka ... masz czas / zachowaj spokój / bez brawury / wiem .. łatwo radzić z boku / ... jak się zacznie kręcić pisz do mła ... co wiem powiem IThankYou.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.