Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Troska o Xenony

Featured Replies

Napisano
  • Autor

> z czego się śmiejesz ?

> mam może filmik na youtube Ci wrzucić ?

> a może jeżdząc moim autem codziennie mam zwidy ?

> pozimomowanie xenonów w czasie rzeczywistym dostosowuje się do ruchów

> karoserii w czasie jazdy

> gdy przyspieszam i przód auta się podnosi to wiązka światła się

> obniża

> gdy hamuję i przód auta idzie w dół - wiązka światła się podnosi

> po prostu lampy zawsze świacą na tej samej wysokości

> i tyle

Chyba trochę przesadzasz, co Ty masz za auto? u mnie po włączeniu zapłonu widać z zewnątrz auta jak ustawiają się ksenony i chyba tyle. Jadąc po nierównościach nie zauważyłem aby coś się zmieniało hmm.gif przynajmniej nie od razu ale może ja jestem ślepy.

Napisano

> nie wierzę

> i tyle

Ja bym był, na Twoim miejscu, ostrożny. Z Citroenami to nigdy, panie, nie wiadomo! nono.gif

mar00ha

Napisano

> niech ktoś kumaty wytłumaczy jak działają fabryczne xenony, bo mi

> ręce opadły i iść spać muszę

dobranoc 30.GIF

żeby było jasne - nie mam ksenonów - ani fabrycznych, ani druciarstwa z allegro

wiem natomiast, że w niektórych autach poziomowanie, które na upartego można by nazwać dynamicznym,

jest zależne od prędkości pojazdu, ale na pewno nie od nierówności drogi

może Tobie się wydaje, że ma to związek z - jak to napisałeś - "ruchem karoserii w czasie jazdy"? zlosnik.gif

Napisano

> Ja bym był, na Twoim miejscu, ostrożny. Z Citroenami to nigdy, panie,

> nie wiadomo!

> mar00ha

rzadko pisuję na MK i zawsze jestem w takich przypadkach nad wyraz ostrożny zlosnik.gif

ale ten temat zaciekawił mnie na tyle, że chętnie dowiem się jakie zdolności ma taki układ

może kolega walczy, jak już się wyśpi, poda jakieś szczegóły

np. z jaką częstotliwością (powiedzmy... na sekundę) takie

urządzenie jest w stanie korygować wysokość wiązki światła smile.gif

Napisano

> z czego się śmiejesz ?

> mam może filmik na youtube Ci wrzucić ?

> a może jeżdząc moim autem codziennie mam zwidy ?

> pozimomowanie xenonów w czasie rzeczywistym dostosowuje się do ruchów

> karoserii w czasie jazdy

> gdy przyspieszam i przód auta się podnosi to wiązka światła się

> obniża

> gdy hamuję i przód auta idzie w dół - wiązka światła się podnosi

> po prostu lampy zawsze świacą na tej samej wysokości

> i tyle

albo masz bardzo nietypowe rozwiazanie w swoim aucie (bo na pewno nie jest to powszechne zlosnik.gif), albo to zawieszenie reaguje na nawierzchnie a tobie sie wydaje ze to swiatla zlosnik.gif

robilem kiedys test w nowce sztuce E60 i po zapakowaniu dwoch kolegow do bagaznika, swiatla opuscily sie dopiero po jakichs 2-3s wiec o dynamicznym poziomowaniu nie ma co marzyc grinser006.gif

pozdr.

Napisano

> Ale to poziomowanie nie dziala w czasie rzeczywistym, ale na

> podstwaie obciazenia samochodu - ustawia swiatla raz i tyle.

Ponieważ nie mam pojęcia czy poziomowanie działa na nierównościach czy tylko "kompensuje" obciążenie pojazdu - to podejdę do sprawy na zdrowy, techniczny rozsądek.

Co znaczy że automatyka ustawia światła raz i tyle?

Skąd miałby się pojawiać informacja że teraz, w tym momencie należy dokonać pomiaru przechylenia nadwozia/ugięcia zawieszenia? Po włączeniu zapłonu - bez sensu, można przecież wieźć troje pasażerów z tyłu i wysadzić ich bez gaszenia pojazdu - czy wtedy światła będa świecić w niebo? Raczej nie, nastąpi ich opuszczenie - co znacyzłoby że pomiary i korekta są dokonywane cyklicznie, pytanie tylko z jaką częstotliwością.

Dlatego do mnie przemawia teoria że poziomowanie świateł odbywa się w czasie rzeczywistym - oczywiście z pewną bezwładnością całego układu elektromechanicznego.

Zresztą tak twierdził jakiś specjalista z Zakładu Samochodowej Techniki Świetlnej w jakmś programie na TVN turbo.

Napisano

> rzadko pisuję na MK i zawsze jestem w takich przypadkach nad wyraz

> ostrożny

> ale ten temat zaciekawił mnie na tyle, że chętnie dowiem się jakie

> zdolności ma taki układ

> może kolega walczy, jak już się wyśpi, poda jakieś szczegóły

> np. z jaką częstotliwością (powiedzmy... na sekundę) takie

> urządzenie jest w stanie korygować wysokość wiązki światła

jesli ma hydro zawieszenie ktore ma dosyc duzy "skok" to faktycznie moze reagowac na ruch karoserii nawet przy przyspieszaniu czy hamowaniu (nurkowanie - chociaz ten objaw jest dzisiaj niemal niespotykany w nowych autach), ale nie sadze aby szybkosc reakcji byla na tyle duza aby mozna to bylo nazwac ukladem dynamicznym zlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> Ponieważ nie mam pojęcia czy poziomowanie działa na nierównościach

> czy tylko "kompensuje" obciążenie pojazdu - to podejdę do sprawy

> na zdrowy, techniczny rozsądek.

> Co znaczy że automatyka ustawia światła raz i tyle?

> Skąd miałby się pojawiać informacja że teraz, w tym momencie należy

> dokonać pomiaru przechylenia nadwozia/ugięcia zawieszenia? Po

> włączeniu zapłonu - bez sensu, można przecież wieźć troje

> pasażerów z tyłu i wysadzić ich bez gaszenia pojazdu - czy wtedy

> światła będa świecić w niebo? Raczej nie, nastąpi ich

> opuszczenie - co znacyzłoby że pomiary i korekta są dokonywane

> cyklicznie, pytanie tylko z jaką częstotliwością.

> Dlatego do mnie przemawia teoria że poziomowanie świateł odbywa się w

> czasie rzeczywistym - oczywiście z pewną bezwładnością całego

> układu elektromechanicznego.

> Zresztą tak twierdził jakiś specjalista z Zakładu Samochodowej

> Techniki Świetlnej w jakmś programie na TVN turbo.

w beemce wyglada to tak ze przy kazdym wlaczeniu swiatel nastepuje ich adaptacja - swiatla wlaczaja sie, wedruja do gory i opuszczaja sie do ustalonego poziomu dla danej wartosci potencjometru umieszczonego (w zaleznosci od modelu czy wersji swiatel - np. aktywne) na przednim, tylnym, badz przednim i tylnym wachaczu. Potencjometr dziala jak zwykly rezystor nastawny, krecisz w jedna strone - swiatla sie opuszczaja, krecisz w druga - podnosza sie ok.gif czy mozna to nazwac ukladem dynamicznym? IMO nie, bo czas reakcji, jak i kat ugiecia zawieszenia na jaki reaguje, jest zbyt maly zlosnik.gif

pozdr.

Napisano

> (nurkowanie - chociaz ten objaw jest dzisiaj niemal niespotykany w nowych autach)

Nie wiem jakimi nowymi autami się wozisz, ale ja się spotkałem z tym zjawiskiem we wszystkich autach, którymi jeździłem. Z najnowszych, to dziś akurat Hyundaiem i10. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> Nie wiem jakimi nowymi autami się wozisz, ale ja się spotkałem z tym

> zjawiskiem we wszystkich autach, którymi jeździłem. Z

> najnowszych, to dziś akurat Hyundaiem i10.

> mar00ha

chyba mamy inne odczucia odnosnie nurkowania zlosnik.gif nurkowal to duzy fiat gdy przedni zderzak niemal dotykal asfaltu a tylne kola odrywaly sie od nawierzchni biglaugh.gif teraz to jedynie wisisz na pasach ale auta trzymaja poziom ok.gif

pozdr.

Napisano

Na temat kłótni o samopoziomowanie:

Obowiązkowe jest samopoziomowanie automatyczne, ustawiające światła zależnie od obciążenia tylnej osi. To jest najprostszy system.

Niektóre auta mają dodatkowo dynamiczne poziomowanie, które działa na nierównościach, podczas hamowania i przyspieszania.

Niektóre samochody oświetlają dodatkowo zakręt.

Niektóre mają test po włączeniu, inne nie.

Na temat oszczędzania "żarówek" ksenonowych:

Niektóre przetwornice zużywają "żarówkę" mocniej podczas włączania, inne mniej. Niektóre auta nie mają nawet osobnych żarówek halogenowych do mrugania, bo mrugają ksenonem.

Ksenony wystarczają na ok. 3 lata jazdy ze światłami włączonymi non stop. Koszt wymiany palników to ok. 300zł za parę, więc gdzie wogole jest problem?

Napisano

> Nie rozumiem na czym ma polegać oszczędzanie ksenonów.

> Niedawno wymieniłem palniki D2R 4300K po 5 latach eksploatacji (w tym

> 2 ostatnie sezony używane jako dzienne), świeciły jeszcze ale

> zdarzało im się przygasać.

> Chyba raz na 5 lat można ponieść koszt 2x140 PLN za markowe D2R + 40

> PLN wymiana w ASO.

> Jedyną obawę jaką jestem w stanie sobie wyobrazić, można mieć o

> silniczki od poziomowania bo na naszych wspaniałych drogach non

> stop pracują, ale póki co nic się z nimi nie dzieje.

zauważyłem jeszcze jedną prawidłowość, w moim aucie przy zapalonych ksenonach podczas zapalanmia światla nie przygasają a z tego co mi wiadomo to to całe przygasanie podczas zapalania mają najgorszy wpływ na żywotność konwencjonalnych żarówek

Napisano

> mam nadzieje ze prace które obecnie trwaja nad ponownym zniesienim

> przymusu uzywania swiateł dobiegna do konca i wreszcie a raczej

> znowu nie trzeba bedzie jezdzic na swiatłąch

popieram, przepis durny jak dla mnie bo i tak wypadkowości nie zmniejszył icon_rolleyes.gif

i nie wiem w ogóle kto stwierdził, że światła włączone - włączą myślenie u kierowców icon_rolleyes.gif

Napisano

> albo masz bardzo nietypowe rozwiazanie w swoim aucie (bo na pewno nie

> jest to powszechne ), albo to zawieszenie reaguje na

> nawierzchnie a tobie sie wydaje ze to swiatla

> robilem kiedys test w nowce sztuce E60 i po zapakowaniu dwoch kolegow

> do bagaznika, swiatla opuscily sie dopiero po jakichs 2-3s wiec

> o dynamicznym poziomowaniu nie ma co marzyc

> pozdr.

dokładnie, samopoziomowanie działa aktywnie ale nie w czasie rzeczywistym i nie działa przez kompensowanie dziur, nierównosci. działa z opóznieniem kilku sekund i tylko kiedy zmienia sie obciazenie auta

Napisano

> Nie wiem jakimi nowymi autami się wozisz, ale ja się spotkałem z tym

> zjawiskiem we wszystkich autach, którymi jeździłem. Z

> najnowszych, to dziś akurat Hyundaiem i10.

> mar00ha

no dobrze, ale efekt ten jest tak mały, ze praktycznie niezauważalne jesli chodzi o widoczność zasięgu świateł

Napisano

> O to to. Odkąd w C5 przy prawie 250kmph zobaczyłem w tylnej szybie

> antenę od cb-radia, wciąż przyczepioną do dachu, nic mnie nie

> zdziwi.

Citroen C5 i 250 km/h? hmm.gif nie koloryzyjesz troche?

Napisano

> z całym szacunkiem, Kolego, co Ty wygadujesz?

> żarówka halogenowa to rodzaj elektrycznego źródła światła

> a dalekosiężne i przeciwmgielne (właściwie: przeciwmgłowe) to rodzaj

> reflektora, a nie źródła światła

> to Ty jesteś w błędzie, szkoda, że nie zdajesz sobie z tego sprawy...

> doucz się i nie brnij dalej w podwórkowe teorie co się nazywa

> halogenem a co nie

no to takie pytanie, majac w lampie zarowke h7 na soczewce (swiatła mijania) w drugiej klosz z odbłysnikiem i tez h7 (swiatła drogowe) mam lampy halogenowe czy zarowki halogenowe w tych lampach??

bo jezeli nadal twierdzicie ze galogeny to krzyz na droge...

Napisano

> popieram, przepis durny jak dla mnie bo i tak wypadkowości nie

> zmniejszył

> i nie wiem w ogóle kto stwierdził, że światła włączone - włączą

> myślenie u kierowców

nie zgodze się z Tobą, jestem pewien, ze właczone światla non stop uratowały choć jedno życie - a to już znaczy, ze warto.

Wjeżdzałeś kiedyś pod słońce drogą , która prowadzi przez las? Ty jesteś oślepiany a na końcu drogi sporo cienia od drzew. Wyjeżdzające auto stamtąd bez świateł jest praktycznie niewidoczne.

Uważam jednak, ze przepis nie powinien dotyczyć jazdy w mieście, centrum, korki, nieduża prędkość, tu światła można by sobie odpuścić.

Napisano

> popieram, przepis durny jak dla mnie bo i tak wypadkowości nie

> zmniejszył

> i nie wiem w ogóle kto stwierdził, że światła włączone - włączą

> myślenie u kierowców

Przepis jest bardzo dobry i popieram. Nie rozumiem, co Wam przeszkadza włączanie tych świateł? hmm.gif tak dużo więcej autko pali? żarówki trzeba częściej wymieniać? hehe.gif

Napisano

> Citroen C5 i 250 km/h? nie koloryzyjesz troche?

Kolega pisze "prawie 250"

C5 3.0 V6 ma maksa w okolicach 235 więc jest to możliwe smile.gif

Napisano

> Uważam jednak, ze przepis nie powinien dotyczyć jazdy w mieście,

> centrum, korki, nieduża prędkość, tu światła można by sobie

> odpuścić.

przepis ma być jak najłatwiejszy. Jeśli by było w przepisie, że tu można mieć włączone a tam można mieć wyłączone, to napewno by się od razu znaleźli amatorzy, którzy by jeździli bez świateł tłumacząc że źle zrozumieli przepis angryfire.gif

A teraz jest jasno i wyraźnie: światła mają być włączone i basta ok.gifhehe.gif

Napisano

> Na temat kłótni o samopoziomowanie:

> Obowiązkowe jest samopoziomowanie automatyczne, ustawiające światła

> zależnie od obciążenia tylnej osi. To jest najprostszy system.

> Niektóre auta mają dodatkowo dynamiczne poziomowanie, które działa na

> nierównościach, podczas hamowania i przyspieszania.

> Niektóre samochody oświetlają dodatkowo zakręt.

> Niektóre mają test po włączeniu, inne nie.

> Na temat oszczędzania "żarówek" ksenonowych:

> Niektóre przetwornice zużywają "żarówkę" mocniej podczas włączania,

> inne mniej. Niektóre auta nie mają nawet osobnych żarówek

> halogenowych do mrugania, bo mrugają ksenonem.

> Ksenony wystarczają na ok. 3 lata jazdy ze światłami włączonymi non

> stop. Koszt wymiany palników to ok. 300zł za parę, więc gdzie

> wogole jest problem?

Zgadzam sie ze wszystkim powyzszym.

Zrobiło sie trochę zamieszania wokół tego co napisałem, więc napiszę jak to wygląda w praktyce.

- Po odpaleniu silnika i świateł nie następuje żadne poziomowanie, adaptacja itp. Xenony stoją nieruchomo.

- Hamuję na czerwonym świetle. Przód obniża się o kilka cm. W końcowej fazie hamowania widzę swoje światła świecące w tył poprzedzającego auta. Wiązka światła obniża się wraz z obniżającym się przodem samochodu, po czym po około 1 sekundzie, ciągle w końcowej fazie hamowania, światła podnoszą się. Po zatrzymaniu, gdy przód auta wraca do normalnej pozycji - światła po około sekundzie się obniżają. Analogiczna sytuacja jest przy mocnym przyspieszaniu.

- Powyższe zachowanie świateł jest ściśle powiązane z tłumieniem zawieszenia. W trybie Comfort ugięcia zawieszenia sa duże, a auto to pływający ponton smile.gif i daje się to zaobserwowac w czasie codziennej jazdy. Po wciśnięciu trybu Sport zawieszenie obniża się i utwardza, ugięcia zawieszenia stają się minimalne i te objawy są o wiele mniej zauważalne.

Więc w C5 czas dynamicznej reakcji xenonów czyli ich bezwładność to około 1 sek.

Napisano

> no to takie pytanie, majac w lampie zarowke h7 na soczewce (swiatła

> mijania) w drugiej klosz z odbłysnikiem i tez h7 (swiatła

> drogowe) mam lampy halogenowe czy zarowki halogenowe w tych

> lampach??

> bo jezeli nadal twierdzicie ze galogeny to krzyz na droge...

wszystko już chyba zostało w tym wątku napisane, mam się powtarzać?

Koledzy nawet linka Ci podali, żebyś sobie poczytał o źródłach światła, m.in. o żarówce halogenowej

obawiam się, że jesteś niereformowalny

w dodatku nie potrafisz zadać składnego pytania, bo to coś wyżej napisał, to - wybacz - bełkot

a napisałem wyżej: nie brnij...

Napisano

> Zgadzam sie ze wszystkim powyzszym.

> Zrobiło sie trochę zamieszania wokół tego co napisałem, więc napiszę

> jak to wygląda w praktyce. (...)

dziękować ok.gif

teraz wsio jasne

Napisano

> ksenony, halogeny, H7, lampy, przetwornice, "doczytaj lepiej" itp.....

wszystkie te wasze dyskusje o swiatlach z czasem nabieraja temperatury, zaczyna masa osob sie wypowiadac itp. itd.

zastanawiam sie, czy w ogole ta tematyka jest tego warta. naprawde az tak was wszystkich emocjonuja te swiatla, zarowki, przetwornice itp.?

dla mnie swiatla to po prostu takie cos, ze to trzeba przekrecic przy wlaczaniu auta, a przy wysiadaniu za kazdym razem samochod przypomina piszczeniem aby je wylaczyc. i koniec mojego zainteresowania - nawet nie wiem jakie zarowki sa w tych pezotach.

jakos zrozumiec nie moge, szczegolnie gdy widze stare auto, co ma juz jakies soczewki czy co tam powpychane za oryginalne szybki - albo nowe auto, jadace srodkiem miasta, i z 4 albo wiecej swiatel mu sie na nosie pali. po co? Smierdzi to z daleka jakims wiejskim poczuciem estetyki. Im wiecej, im jasniej, im mniej zuzyte nazwy technologii - tym lepiej!

O co tu chodzi, niech mi ktos to wyjasni.

Napisano

> wszystkie te wasze dyskusje o swiatlach z czasem nabieraja

> temperatury, zaczyna masa osob sie wypowiadac itp. itd.

> zastanawiam sie, czy w ogole ta tematyka jest tego warta. naprawde az

> tak was wszystkich emocjonuja te swiatla, zarowki, przetwornice

> itp.?

mnie osobiście?

bardziej niż motocykliści, za których na wczasach wylądowałeś

jakoś nie potrafiłes opanować emocji, nieprawdaż? smile.gif

> dla mnie swiatla to po prostu takie cos, ze to trzeba przekrecic przy

> wlaczaniu auta, a przy wysiadaniu za kazdym razem samochod

> przypomina piszczeniem aby je wylaczyc. i koniec mojego

> zainteresowania - nawet nie wiem jakie zarowki sa w tych

> pezotach.

nie martw się smile.gif

jak się któraś przepali to się dowiesz

> jakos zrozumiec nie moge, szczegolnie gdy widze stare auto, co ma juz

> jakies soczewki czy co tam powpychane za oryginalne szybki -

> albo nowe auto, jadace srodkiem miasta, i z 4 albo wiecej

> swiatel mu sie na nosie pali. po co? Smierdzi to z daleka jakims

> wiejskim poczuciem estetyki. Im wiecej, im jasniej, im mniej

> zuzyte nazwy technologii - tym lepiej!

> O co tu chodzi, niech mi ktos to wyjasni.

o to, że nie zrozumiałeś treści tego wątku smile.gif

Napisano

> bardziej niż motocykliści, za których na wczasach wylądowałeś

> jakoś nie potrafiłes opanować emocji, nieprawdaż?

hehe, celne! zlosnik.gif

fakt, mistrzem opanowania nie jestem - i dlatego tym bardziej sie dziwie, dlaczego mozna zajmowac sie takim tematem - jesli we mnie nie wzbudza on zadnych emocji, znaczy ze temat jest chyba naprawde przezroczysty.

> nie martw się

> jak się któraś przepali to się dowiesz

> o to, że nie zrozumiałeś treści tego wątku

Hmm.. niezbyt uwaznie czytalem, ale z tego co zdazylem sie zorientowac to:

- jedna osoba zastanawia sie, jak oszczedzic z 600zl w rozbiciu na 3 czy tam 5 lat, a jednoczesnie dac sobie kolejny obowiazek: czy to w postaci wyjmowania bezpiecznikow, czy przelaczania jakichs prztyczkow

- pare innych osob kloci sie o to, co powinno byc nazywane halogenami

- a na koniec ja, ktory nie potrafie zrozumiec, skad to zainteresowanie w rodzaju zaroweczek czy szkielek w lampach. I stad wysnulem moje pytania - sa one obrazliwe, czy co?

Napisano
  • Autor

> zastanawiam sie, czy w ogole ta tematyka jest tego warta. naprawde az tak was wszystkich emocjonuja te

> swiatla, zarowki, przetwornice itp.?

A jak np. jedziesz sobie drogą wieczorem lub w nocy i za tobą ciśnie kolo z "zenonami" skierowanymi w kosmos oświetlając całą kabinę twego auta to też masz to gdzieś? bo mnie szlag trafia angryfire.gif i warto o tym rozmawiać i uświadamiać ludzi po co jest samopoziomowanie.

Pewnie należysz do tych kolesiów co ich to wali jakie mają lampy i co w nich świeci ważne by oni widzieli dobrze drogę, włączasz lampki i reszta jest nieważna - złe IMHO podejście oj złe...

Napisano

> A jak np. jedziesz sobie drogą wieczorem lub w nocy i za tobą ciśnie

> kolo z "zenonami" skierowanymi w kosmos oświetlając całą kabinę

> twego auta to też masz to gdzieś? bo mnie szlag trafia i warto

> o tym rozmawiać i uświadamiać ludzi po co jest samopoziomowanie.

ech, jezeli chodzi o misje edukacyjna to chyba nie tutaj, a na przyklad w komentarzach na onecie czy gdziestam - tutaj albo wszyscy wiedza, albo po nazwie szybko sie domysla (moj przypadek).

wracajac do Twojego pytania: gdy ktos mi jedzie na tylku i swieci, to przelaczam lusterko w tryb przyciemniony i daje sie wyprzedzic. ot, co.

> Pewnie należysz do tych kolesiów co ich to wali jakie mają lampy i co

> w nich świeci ważne by oni widzieli dobrze drogę, włączasz

> lampki i reszta jest nieważna - złe IMHO podejście oj złe...

Hoho, wizjoner. Jak mnie przejrzales? Wiesz juz o mnie wszystko pewnie.

Troche jednak slabo Ci wyszlo, bo w jednej rzeczy sie pomyliles: tak, wali mnie jakie mam lampy, bo glownie jezdze po miescie i zwykle mijania w 206 czy CC sa odpowiednie, ale kontroluje regularnie czy nie swieca do gory - ot, jakis taki brzydki nawyk mam z mlodosci.

Co najlepsze, pewnie dopiero zaczalbym swiecic innym po oczach i lusterkach, gdyby mnie wziela ta ksenono-costam pasja, i zaczalbym robic tuningi oswietlenia w moich samochodach. Fabryczne rulez.

Napisano

> ech, jezeli chodzi o misje edukacyjna to chyba nie tutaj, a na

> przyklad w komentarzach na onecie czy gdziestam - tutaj albo

> wszyscy wiedza, albo po nazwie szybko sie domysla (moj

> przypadek).

> wracajac do Twojego pytania: gdy ktos mi jedzie na tylku i swieci, to

> przelaczam lusterko w tryb przyciemniony i daje sie wyprzedzic.

> ot, co.

no tak ale to jest półsrodek i deska ratunkowa a nie rozwiązanie problemu

> Fabryczne rulez.

całą prawda ok.gif

Napisano

jeżdżę sporo po mieście i mało mnie interesuje ile te żarówki wytrzymają...

od tego są i po to dopłaciłem żeby świeciły a nie żeby je oszczędzać i gasić

tym bardziej że auto mam czarne i wolę być widoczny z daleka...

jedyne czego pilnuję to aby nie włączać silnika na włączonym ksenonie ok.gif

Napisano

> Jestes w błedzie mowiac ze jezlei masz h7 to masz halogen, halogen

> odnosi sie tylko do swiateł przeciwmgielnych i dalekosieznych,

> zadne inne swiatła nie nosza nazewnictwa halogen.

Człowieku czy ty kończyłeś jakąś normalną szkołę? Pleciesz kompletne bzdury i na dodatek próbujesz do tego przekonać innych. Kolega juz ci tłumaczył, że mianem halogenu nazywamy pewien rodzaj żródła światła, niezależnie od jego przeznaczenia! Zamiast opowiadać takie bzdety zajrzyj lepiej do słownika technicznego lub pocZytaj troche na temat stosowanych obecnie źródeł światła. Dlaczego zawsze znajdą się ludzie, którzy mimo ewidentnego braku wiedzy, próbują za wszelką cenę udowodnić innym, żę ich teoria jest słuszna?

PS

Ksenony należy codziennie rano bardzo delikatnie głaskać opuszkami palców przez co najmniej minutę, tylko ten sekretny sposób zapewnia długa i bezawaryjna eksploatację biglaugh.gifscrewy.gifsciana.gif!!!

Napisano
  • Autor

> Ksenony należy codziennie rano bardzo delikatnie głaskać opuszkami

> palców przez co najmniej minutę, tylko ten sekretny sposób

> zapewnia długa i bezawaryjna eksploatację !!!

Ooo tego nie próbowałem yikes.gifhehe.gifok.gif

Napisano

> Człowieku czy ty kończyłeś jakąś normalną szkołę? Pleciesz kompletne

> bzdury i na dodatek próbujesz do tego przekonać innych. Kolega

> juz ci tłumaczył, że mianem halogenu nazywamy pewien rodzaj

> żródła światła,

gwoli ścisłości halogen to nie żadne zródło światła a nazwa pierwiastków chemicznych (fluorowców) które sa wprowadzane do bańki żarówek (najczęściej jest to jod) co powoduje powstawanie reakcji zwanej "halogenowym cyklem regeneracyjnym", a to z kolei umożliwia podniesienie temperatury żarnika do około 3200K.

Napisano

> gwoli ścisłości halogen to nie żadne zródło światła a nazwa

> pierwiastków chemicznych (fluorowców) które sa wprowadzane do

> bańki żarówek (najczęściej jest to jod) co powoduje powstawanie

> reakcji zwanej "halogenowym cyklem regeneracyjnym", a to z kolei

> umożliwia podniesienie temperatury żarnika do około 3200K.

owszem, ale nie ma chyba sensu tłumaczenie na takim poziomie komuś,

kto uparł się mówić "halogen" na przeciwmgielne, a wszystkie inne to nie-halogen zlosnik.gif

Napisano

> Ponieważ posiadam ksenony (oryginalne żeby nie było ze spryskiwaczami

> i samopoziomowaniem ) i chciałbym aby świeciły jak najdłużej to

Też mam oryginalne hehe.gif i też mnie to ciekawiło, tym bardziej, że w ASO Renault jedna kosztuje ponad 900pln. No i uzyskałem informację, że ksenony są "niezniszczalne", mają dożywotnią gwarancję. Nie chciało mi się w to wierzyć, ale niedługo później uzyskałem taką samą informację z innego źródła, że jak padnie to mi na gwarancji wymienią.

Postanowiłem coś o tym poszukać w google, i znalazłem jeden artykuł, gdzie nie napisali wprost, ale kilka razy tak wyszło z kontekstu i był tam mniej wiecej taki tekst [cytat z pamięci, podkreślenie moje]: "(...) już po 10 latach ksenony mają ślady zużycia (...)" i dalej jak to się objawia, że na granicy światło/ciemność jest jakaś obwódka chyba niebieska.

Wobec czego czy te infa są słuszne?

Napisano

> Też mam oryginalne i też mnie to ciekawiło, tym bardziej, że w ASO

> Renault jedna kosztuje ponad 900pln. No i uzyskałem informację,

> że ksenony są "niezniszczalne", mają dożywotnią gwarancję. Nie

> chciało mi się w to wierzyć, ale niedługo później uzyskałem taką

> samą informację z innego źródła, że jak padnie to mi na

> gwarancji wymienią.

> Postanowiłem coś o tym poszukać w google, i znalazłem jeden artykuł,

> gdzie nie napisali wprost, ale kilka razy tak wyszło z kontekstu

> i był tam mniej wiecej taki tekst [cytat z pamięci, podkreślenie

> moje]: "(...) już po 10 latach ksenony mają ślady zużycia (...)"

> i dalej jak to się objawia, że na granicy światło/ciemność jest

> jakaś obwódka chyba niebieska.

> Wobec czego czy te infa są słuszne?

chyba mam trudności ze zrozumieniem ale:

1. Renault daje dożywotnią gwarancje na palniki ksenonowe (potocznie żarówki/świetlówki)? czy na reflektory ksenonowe?

2. Nie słyszałem nigdy o ksenonach, które świeciłyby się przez 10 lat. Żywotność takioego palnika to chyba z 2-3 lata. Mówimy o dobrych parametrach świecenia a nie o różowych lampkach, które czasem spotyka sie na ulicach

Napisano
  • Autor

> i dalej jak to się objawia, że na granicy światło/ciemność jest

> jakaś obwódka chyba niebieska.

No u mnie wyraźnie na tej granicy widać niebieską obwódkę, czy to oznacza że moje ksenony powoli umierają? mają 7 lat. Mam szykować kasę na nowe hmm.gif dodam że świecą bardzo dobrze, dają wyraźne białe światło.

Napisano

> No u mnie wyraźnie na tej granicy widać niebieską obwódkę, czy to

> oznacza że moje ksenony powoli umierają? mają 7 lat. Mam

> szykować kasę na nowe dodam że świecą bardzo dobrze, dają

> wyraźne białe światło.

a czy niebieska obwódka nie ma związku z soczewką? umierające ksenony to barwa bursztynowo/rózowa lub dziwnie zielona. Jeśli świecą Ci wyraźnie i ładnie na biało to nie masz sie czym przejmowac

Napisano

> chyba mam trudności ze zrozumieniem ale:

> 1. Renault daje dożywotnią gwarancje na palniki ksenonowe (potocznie

> żarówki/świetlówki)

Te info nie uzyskałem bezposrednio od Renault, ale od pracownika renault (ale na ile on ma więdze w tm temacie?? - nie wiem), oraz od znajomego - tez posiadacza ksenonów - ale nie w renault.

> czy na reflektory ksenonowe?

> 2. Nie słyszałem nigdy o ksenonach, które świeciłyby się przez 10

> lat. Żywotność takioego palnika to chyba z 2-3 lata. Mówimy o

> dobrych parametrach świecenia a nie o różowych lampkach, które

> czasem spotyka sie na ulicach

Więc zacząłem szukać coś na ten temat - żeby potwierdzić te jak dla mnie niewiarygodne teorie o ich długowieczności. No i znalazłem ten artykuł, w którym był cytowany przeze mnie tekst.

Znajde czas to coś p[oszukam w necie znowu.

Napisano

> No u mnie wyraźnie na tej granicy widać niebieską obwódkę, czy to

> oznacza że moje ksenony powoli umierają? mają 7 lat. Mam

> szykować kasę na nowe dodam że świecą bardzo dobrze, dają

> wyraźne białe światło.

Być może tam był podany inny kolor, więc już kolor napisałem poza cudzysłowem, bo już nie pamiętam dokładni - ale odnajde ten artukuł.

Napisano

> Zaloz swiatla dzienne zamiast halogenow i po sprawie albo doloz sobie

> swiatla dzienne np.

> http://allegro.pl/item353149232_swiatla_dzienne_diodowe_led_biale_plaskie_chrom.html

> http://allegro.pl/item346636642_swiatla_dzienne_do_jazdy_w_dzien_hella_germany.html

To ogłoszenie z Allegro jest chyba podsumowaniem wątku

"co to jest halogen" - w sensie negatywnym.

W nazewnictwie same brednie.

Przynajmniej Hella zatrudnia ludzi znających język polski i poprawną fachową terminologię.

Napisano

> Człowieku czy ty kończyłeś jakąś normalną szkołę? Pleciesz kompletne

> bzdury i na dodatek próbujesz do tego przekonać innych. Kolega

> juz ci tłumaczył, że mianem halogenu nazywamy pewien rodzaj

> żródła światła, niezależnie od jego przeznaczenia! Zamiast

> opowiadać takie bzdety zajrzyj lepiej do słownika technicznego

> lub pocZytaj troche na temat stosowanych obecnie źródeł światła.

> Dlaczego zawsze znajdą się ludzie, którzy mimo ewidentnego braku

> wiedzy, próbują za wszelką cenę udowodnić innym, żę ich teoria

> jest słuszna?

> PS

> Ksenony należy codziennie rano bardzo delikatnie głaskać opuszkami

> palców przez co najmniej minutę, tylko ten sekretny sposób

> zapewnia długa i bezawaryjna eksploatację !!!

to proponuje min. zerknac tutaj:

http://www.motofakty.pl/artykul/zrodla_swiatla_stosowane_w_samochodach.html

http://wesem.pl/pytania.php?pl#11

....13. W jakich miejscach na pojeździe można montować halogeny dodatkowe

a) Reflektory przeciwmgłowe:

Powinny być:

o zamontowane z przodu pojazdu, symetrycznie względem jego wzdłużnej płaszczyzny symetrii, nie niżej niż 250mm od jezdni i nie wyżej niż światła mijania, a dla samochodów osobowych (kat. M1) także nie wyżej niż 800mm; odległość każdego z nich od bocznego obrysu pojazdu nie może być większa niż 400mm; podane odległości mierzy się do krawędzi powierzchni świetlnej reflektora

o tak podłączone, aby ich użycie mogło nastąpić niezależnie od włączenia świateł drogowych i świateł mijania

b) Reflektory drogowe:

o powinny być zamontowane z przodu pojazdu w taki sposób, aby ich użycie mogło nastąpić jedynie przy włączonych światłach pozycyjnych

o powinny dostatecznie oświetlać drogę co najmniej na 100m przed pojazdem przy dobrej przejrzystości powietrza

o ponadto ich wyłączenie musi samoczynnie następować po przełączeniu świateł drogowych reflektorów głównych na światła mijania...

i np tu:

http://www.mototechnika.republika.pl/pliki/oswietlenie.html

a teraz powtornie, ja posiadam w lampie zarowki halogenowe a nie halogeny...

miano halogen odnosi sie do lamp przeciwmgielnych i dalekosieznych

Napisano

> miano halogen odnosi sie do lamp przeciwmgielnych i dalekosieznych

pad.gif

sam jesteś, kurna, halogen zlosnik.gif

przeciwmgłowe to przeciwmgłowe

nie ma czegoś takiego jak "dalekosiężne", zakoduj to sobie (!)

ewentualnie możesz sobie tak nazywać dodatkowe światła drogowe, ale potocznie

cały czas nie czaisz, że upierasz się przy utartym w mowie potocznej, dość niefortunnym nazewnictwie?

linki, które podałeś są... hmmm.... bez komentarza

poczytaj sobie właściwe Rozporządzenie, i inne poważne źródła ok.gif

Napisano

> miano halogen odnosi sie do lamp przeciwmgielnych i dalekosieznych

czytanie ze zrozumieniem to nie jest Twoja domena grinser006.gif

miano Halogen odnosi sie do typu zarowki i zarnika

a to ze se producenci lamp przeciwmglowych tak je nazywają ( notabene wyjasnione jest w tym watku)

to inna inkszość grinser006.gif

Napisano

> to proponuje min. zerknac tutaj:

> (...)

> miano halogen odnosi sie do lamp przeciwmgielnych i dalekosieznych

Uprze się taki i już. zlosnik.gif

Nazywanie reflektorów przeciwmgłowych "halogenami" ma takie samo uzasadnienie, jak nazywanie obuwia sportowego "adidasami". To jedynie, i wyłącznie, potoczne nazewnictwo.

mar00ha

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.