Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zużycie prądu podczas rozruchu a...

Featured Replies

Napisano

czas jego doładowania.

Pytanie: Jak długo musimy mieć włączony silnik by alternator doładował akumulator do stanu sprzed rozruchu.

Zakładamy że startujemy w niskiej temp. tzn. w granicach -10 i kręcimy 3-5sek.

Pytanie nieprecyzyjne ale jakbym chciał aptekarskiej odp. to zwróciłbym sie do Politechniki Krakowskiej

Napisano

> czas jego doładowania.

> Pytanie: Jak długo musimy mieć włączony silnik by alternator

> doładował akumulator do stanu sprzed rozruchu.

> Zakładamy że startujemy w niskiej temp. tzn. w granicach -10 i

> kręcimy 3-5sek.

> Pytanie nieprecyzyjne ale jakbym chciał aptekarskiej odp. to

> zwróciłbym sie do Politechniki Krakowskiej

to diesla krecisz czy benzyniaka ???

bo ja odpalam benzyniak za pierwszym razem smile.gif bez krecenia smile.gif

Napisano

zależy w jakim stopniu przedtem był doładowany aq.

Może to by 10minut a może pół godziny.

ogólnie im aq bardziej pełny, tym wolniej chłonie prąd

Napisano

> czas jego doładowania.

> Pytanie: Jak długo musimy mieć włączony silnik by alternator

> doładował akumulator do stanu sprzed rozruchu.

> Zakładamy że startujemy w niskiej temp. tzn. w granicach -10 i

> kręcimy 3-5sek.

> Pytanie nieprecyzyjne ale jakbym chciał aptekarskiej odp. to

> zwróciłbym sie do Politechniki Krakowskiej

napewno jezeli sie robi krótkie odcinki to dobrze miec malej poj. akumulator(szybciej sie laduje).

Napisano

> napewno jezeli sie robi krótkie odcinki to dobrze miec malej poj.

> akumulator(szybciej sie laduje).

???? że jak?

wyjaśnij to prosze LOGICZNIE

Napisano

> napewno jezeli sie robi krótkie odcinki to dobrze miec malej poj.

> akumulator(szybciej sie laduje).

W przypadku małego benzyniaka może to mieć sens, lecz w dieslu maly akumulator może nie dać odpowiednio dużego prądu przy rozruchu i będzie kupa. Dobranie odpowiedniej wielkości akumulatora ma ogromne znaczenie.

Napisano

> napewno jezeli sie robi krótkie odcinki to dobrze miec malej poj.

> akumulator(szybciej sie laduje).

Bredzisz...

Z dużego akumulatora mniej ubędzie przy rozruchu (bo mniej spada napięcie, szybciej kręci, lepsza iskra).

W aucie nie ma ładowania ze stałym prądem, jak (mniej-więcej) przy prostowniku tylko przy stałym napięciu, utrzymywanym przez regulator napięcia.

Większy akumulator "weźmie sobie" więcej prądu i szybciej odzyska ładunek zużyty na rozruch.

Napisano

gdzieś była podawana średnia wartość tego czasu , wynosi ona z tego co pamiętam około 20 minut hmm.gif

Napisano

> napewno jezeli sie robi krótkie odcinki to dobrze miec malej poj.

> akumulator(szybciej sie laduje).

Procentowo - jak najbardziej zgoda.

jeżeli idzie o ilość Ah - niekoniecznie, ale można wyjść z założenia, że skoro akumulator jest w stanie oddać prąd rozruchowy odpowiednio wyższy niż mały akumulator, to i jest w stanie przyjąć odpowiednio wyższy prąd ładowania.

Tyle, że jeżeli alternator jest taki sam, to i tak wyżej swej "mocy" nie podskoczy.

Napisano

> Tyle, że jeżeli alternator jest taki sam, to i tak wyżej swej "mocy"

> nie podskoczy.

alternatory ze zwykłch osobówek są w stanie ładowac bez najmniejszego klopotu akumulatory rzędu 200Ah, czyli Twój argument jest nie bardzo trafiony.

Aq podczas doładowywania sie nie bierze tyle prądu ile jest w stanie mu dostarczyc alternator, tylko tyle, ile sam jest w stanie przyjąc. A ta wartośc dla aq w przyzwoitym stanie (czyli takiego nie rozładowanego całkowicie do zera) nie przekracza kilkuastu-no max kilkudziesięciu Amper (ale to już odczas duużego rozładowania), a tyle, to jest w stanie dostarczyc praktycznie każdy altek.

Napisano

łopatologicznie można to wyjaśnić na przykładzie 2 różnych pojemników z wodą.

Jeśli z większego pojemnika (akumulatora) zabierze się np 2l wody (2Ah) i z mniejszego tyle samo to ile wody (Ah) trzeba będzie dolać (doładować) do pełna w obu pojemnikach (akumulatorach).

i tak jak napisano wcześniej, akumulator nawet rozładowany nie pobierze więcej niż kilkanaście A przy napięciu ok 14V a we współczesnych samochodach chyba nie ma alternatorów słabszych niż 55A (nawet altek w maluchu było 35-40A z tego co pamiętam)

Napisano

Do dyskusji wtrącę jeszcze jeden ważny moim zdaniem aspekt:

otóż wraz ze wzrostem poboru prądu z alternatora rośnie jego moment oporowy a co za tym idzie wzrost zużycia paliwa.

Czy opłaca się przewymiarować pojemność aku kosztem paliwa ?

Napisano

> Do dyskusji wtrącę jeszcze jeden ważny moim zdaniem aspekt:

> otóż wraz ze wzrostem poboru prądu z alternatora rośnie jego moment

> oporowy a co za tym idzie wzrost zużycia paliwa.

> Czy opłaca się przewymiarować pojemność aku kosztem paliwa ?

Ale sie pytam dlaczego sądzisz, że większy aq bedzie brał więcej prądu z instalacji??

jakim cudem?

nie ważne czy masz aq 100Ah czy 50, to do odpalenia użyjesz w przybliżeniu podobną ilośc prądu (w przybliżeniu, bo korzystając z większego aq zużyje się nawet deczko mniej prądu- patrz co pisał Wmak wyżej)

Także nie wiem gdzie ty widzisz to większe zapotrzebowanie na prąd

Napisano

> Ale sie pytam dlaczego sądzisz, że ..... <

Przykład: postawmy koło siebie dwa akumulatory np. w 50 % wyładowane jeden 40 Ah drugi powiedzmy 120 Ah. który potrzebuje więcej energii (czyli naszego paliwa) do pełnego naładowania ?.

Na pewno taka sytuacja będzie miała miejsce w stanach początkowych po zdarzeniach losowych ( zostawienie auta na światłach, podłączenie lodówki czy TV na pikniku itp).

Co do normalnej eksploatacji to nie robiłem nigdy bilansu energetycznego dla auta - nie chcę tutaj teoretyzować niech się wypowiedzą Ci którzy mają konkretną wiedzę popartą doświadczeniem w tym temacie.

Jedno jest pewne (prawa fizyki smile.gif) energia pobrana z akumulatora jest równa energii dostarczonej do niego (pomniejszona o straty) aby przywrócić stan wyjściowy.

Napisano

> Przykład: postawmy koło siebie dwa akumulatory np. w 50 % wyładowane

> jeden 40 Ah drugi powiedzmy 120 Ah. który potrzebuje więcej

> energii (czyli naszego paliwa) do pełnego naładowania ?.

> Na pewno taka sytuacja będzie miała miejsce w stanach początkowych po

> zdarzeniach losowych ( zostawienie auta na światłach,

> podłączenie lodówki czy TV na pikniku itp).

A czy światła w aucie z większym akumulatorem pobierają od razu 3x większą moc?

Napisano

> otóż wraz ze wzrostem poboru prądu z alternatora rośnie jego moment

> oporowy a co za tym idzie wzrost zużycia paliwa.

gdzie to wyczytałeś ??

prąd to nie woda, która gdzieś musi ujść.... w przypadku większego oporu spada natężenie, więc spalanie ci nie wzrośnie

szczególnie, że alternator nie jest odłączany

gdyby twoja teoria była prawdziwa, to przy niekończenie dużym oporze ( np. brak aku i izolacja powietrzem) spalanie również wzrosłoby do nieskończoności

Napisano

> Przykład: postawmy koło siebie dwa akumulatory np. w 50 % wyładowane

> jeden 40 Ah drugi powiedzmy 120 Ah. który potrzebuje więcej

> energii (czyli naszego paliwa) do pełnego naładowania ?.

> Na pewno taka sytuacja będzie miała miejsce w stanach początkowych po

> zdarzeniach losowych ( zostawienie auta na światłach,

> podłączenie lodówki czy TV na pikniku itp).

ale ile razy Ci sie zdarzy taka sytuacja losowa? hehe.gif i jakim cudem to ma wpłynąc na zużycie paliwa, skoro dzieje sie tak rzadko.

Po drugie:

Wolałbyś nie móc odpali auta po takiej sytuacji losowej, bo powiedzmy lodówka zeżarła ci 30Ah i zwykły ak nie może odpalic, czy może Zapalic silnik bez najmniejszego problemu na aq o wiekszej pojemności? dla mnie sprawa jest jasna i wszystkim, którzy używają urządzen typu lodówka, mocne car audio itp polecam wsadzenie aq tak dużego, jaktylko da sie upchnąc pod maską.

Napisano

> A czy światła w aucie z większym akumulatorem pobierają od razu 3x

> większą moc?

Dla informacji Kolegi to zmienną jest czas ok.gif. Pozwolę sobie przypomnieć jenem z podstawowych wzorów: P=U*I, więc gdzie tu 3x większa moc.

Napisano

> Dla informacji Kolegi to zmienną jest czas . Pozwolę sobie

> przypomnieć jenem z podstawowych wzorów: P=U*I, więc gdzie tu 3x

> większa moc.

Zmienną w całym wątku jest różna pojemność akumulatora. Nie wywracaj kota ogonem.

Napisano

> ale ile razy Ci sie zdarzy taka sytuacja losowa? ...<

No to już jest czepianie się szczegółów smile.gif

Podałem tylko przykład i wyraziłem zdanie, że na temat bilansu energetycznego w instalacji nie mogę za dużo powiedzieć, a to jest w tej chwili sedno sprawy.

Napisano

> Bredzisz...

> Z dużego akumulatora mniej ubędzie przy rozruchu (bo mniej spada > napięcie, szybciej kręci, lepsza iskra).

To Kolega sie myli!

Zuzycie pradu podczas rozruchu z aku o duzej pojemnosci bedzie takie samo jak z małej pojemnosci.

Moc rorusznika jest taka sama.

Tak wiec nie mniej ubedzie tylko wiecej pozostanie!!!

Napisano

> alternatory ze zwykłch osobówek są w stanie ładowac bez najmniejszego

> klopotu akumulatory rzędu 200Ah, czyli Twój argument jest nie

> bardzo trafiony.

Jak najbardziej masz rację.

Akumulator 200 Ah można naładować i prądem 1A, tyle, że trwać to będzie 200 godzin. A nawet więcej, bo przy takim czasie do głosu dochodzi samoczynny upływ prądu.

Niewielki, ale zawsze.

Wic polega na tym, że przewymiarowany w stosunku do alternatora (i generalnie w odniesieniu do potrzeb sprzętu) akumulator będzie się ładował DŁUŻEJ.

Alternator nie daje pełnej mocy w ładowanie akumulatora, tylko musi popchnąć też samą instalację, a tu we współczesnym aucie w Polsce masz jakieś 200+ W poboru w wersji minimum (światła, silnik, dmuchawa wnętrza) - ~15A już masz zagospodarowane, dołóż do tego to, że mały altek ma małą wydajność na niskich obrotach i wychodzi na to, że nadmiar mocy wcale nie rzuca na kolana

Stąd moja teza, że za duży w stosunku do możliwości alternatora i założeń producenta auta akumulator będzie w przeciętnym aucie i w przeciętnych warunkach nie doładowany.

Napisano

> gdzie to wyczytałeś ??

> prąd to nie woda, która gdzieś musi ujść.... <

Ten temat jest bardzo dokładnie wytłumaczony w każdym akademickim podręczniku do przedmiotu: maszyny elektryczne czy technika napędu elektrycznego itd.

Proszę przeczytać końcówkę artykułu:

http://www.zssio.pl/dyplomy/2001/silniki/alternator.html

gdzie jest to przystępnie opisane bez charakterystyk, wzorów itp.

Pozdrawiam

Napisano

Ale dlaczego ten większy ma byc niedoładowany, skoro mały w tych samych warunkach byłby ok?

Przecież już w powyższych wątkach doszliśmy do względnego konsensusu, ze czy to z małego czy z dużego akumulatora na rozruch pójdzie podobna ilośc prądu.

Czyli niezależnie od pojemności aq, i tak będziesz musiał mu oddac tyle samo prądu.

Więc skąd by tu sie miało wzią jakieś niedoładowanie?

Czyżbyś sądził, że większemu akumulatorowi ten prąd jakoś trudniej oddac? nie rozumiem twojego toku myślenia

Przecież żadnego akumulatora nie ładujesz po rozruchu od początku, tylko uzupełniasz ubytek prądu, który został wykorzystany do tego rozruchu. A tn ubytek jest niezależny, lub też prezyzyjniej w bardzo niewielkim stopniu zależny od pojemności aq

Napisano

> To Kolega sie myli!

> Zuzycie pradu podczas rozruchu z aku o duzej pojemnosci bedzie takie

> samo jak z małej pojemnosci.

> Moc rorusznika jest taka sama.

jeżeli ten mniejszy aq jest na tyle duży, że potrafi obracac rozrusznikiem bez wiekszych problemów, to masz racje.

Ale jeśli mały aq jest "na styk" albo za słaby, to obraca rozrusznikiem wolniej niż robiłby to ten większy aq, przez co musi obracac znacznie dłużej, zeby silnik zastartował, qmasz?

Kręci dłużej- zużywa więcej energii jasne?

I aspekt numer dwa

Piszesz że moc rozrusznika jest taka sama.

Silnik w Twoim aucie ma też taką samą moc, a jak wlejesz mu jakiegoś goofnianego paliwa, to potrafi ci spalic go więcej...

Napisano

> Ale dlaczego ten większy ma byc niedoładowany, skoro mały w tych

> samych warunkach byłby ok?

Akumulator ma też wewnętrzny upływ.

Upływ generuje też sam pojazd.

CZYLI - akumulator rozładowuje się nie tylko od startu.

Jeżeli założysz eksploatację w idealnych warunkach, to tak, nie ma różnicy.

Jeżeli jednak założysz standardową eksploatację, to po prostu (za) duży akumulator częściej będzie niedoładowany (bo aby uzupełnić procentowo np 10 % ubytku trzeba 4x tyle czasu ładowania (50 Ah vs 200 Ah)) skutkiem czego szybciej zdechnie.

Napisano

> Ale dlaczego ten większy ma byc niedoładowany,...... <

Ja rozumuję to w ten sposób:

weźmy przykład: dwa jednakowe auta które przejeżdżają tyle samo km dziennie ( np. 20 ) z tym, że:

- jedno jeździ w ruchu miejski czyli częsty rozruch, stanie korkach (obroty jałowe - słaba wydajność prądowa alternatora), załączona dmuchawa bo szyby parują itd.

- drugie dwa rozruchy i jazda w trasie (predkość obrotowa np. 2500).

Który akumulator będzie w lepszej kondycji (doładowany) ?

Do tego dodajmy temu miejskiemu większy aku, gdzie czas ładowania musi byc dłuższy aby go w pełni doładować ..... to mamy odpowiedź

Napisano

> To Kolega sie myli!

> Zuzycie pradu podczas rozruchu z aku o duzej pojemnosci bedzie takie

> samo jak z małej pojemnosci.

> Moc rorusznika jest taka sama.

> Tak wiec nie mniej ubedzie tylko wiecej pozostanie!!!

Nie mylę się, może tylko zapomniałem dopisać na końcu zdania:

>Z dużego akumulatora mniej ubędzie przy rozruchu (bo mniej spada napięcie, szybciej kręci, lepsza iskra). i silnik uruchomi się szybciej .

Kolega nunu7 w ostatnim liście bardzo dobrze wyjaśnił to za mnie.

A co do mocy - mylisz moc znamionową, czyli tą wypisaną na tabliczce lub w katalogu z rzeczywistą mocą, zużywaną przez rozrusznik - ta zależy np. od temperatury silnika, rodzaju oleju, napięcia zasilania i innych czynników.

W podawanym przeze mnie przykładzie moc przy większym, mniej "siadającym" pod obciążeniem akumulatorze będzie nawet większa ale na rozruch pójdzie mniej energii dzięki krótszemu "kręceniu".

Napisano

> Akumulator ma też wewnętrzny upływ.

taaa

rzeczywiście bardzo istotna kwestia hehe.gif

mam w domu kilka nazwijmy to pojazdów ciężkich z aq rzedu 200Ah właśnie. I na zime je wyciągam, podładuje prostownikiem do pełna (w razie potrzeby) i od końca października to marca stoją sobie w garażu. I wiesz ile przez ten czas stracą prądu? Z początkowych 12,7V spadną na 12,55-12,6V . Rzeczywiście duuużo hehe.gifhehe.gif270635636-JUMP2.gif

> Upływ generuje też sam pojazd.

i co może jeszcze powiesz, że wielkośc tego upływu jest zalezna od wielkości aq? icon_eek.gif

> duży akumulator częściej będzie niedoładowany (bo aby uzupełnić

> procentowo np 10 % ubytku trzeba 4x tyle czasu ładowania (50 Ah

> vs 200 Ah)) skutkiem czego szybciej zdechnie.

Ale przecież pisze Ci wyraźnie, że aq nie rozładowuje sie procentowo. Przecież z większego aq odbiorniki nie wysysają wiecej prądu wink.gif

Napisano

> Do tego dodajmy temu miejskiemu większy aku, gdzie czas ładowania

> musi byc dłuższy aby go w pełni doładować.

wyjaśnij mi proszę LOGICZNIE dlaczego?

Napisano

> jeżeli ten mniejszy aq jest na tyle duży, że potrafi obracac

> rozrusznikiem bez wiekszych problemów, to masz racje.

Nie mozliwe!

> Ale jeśli mały aq jest "na styk" albo za słaby, to obraca

> rozrusznikiem wolniej niż robiłby to ten większy aq, przez co

> musi obracac znacznie dłużej, zeby silnik zastartował, qmasz?

> Kręci dłużej- zużywa więcej energii jasne?

No o ''bateryjkach'' to mowy nie było.Rozmowa jest na wyzszym poziomie pojemnosci i nie tylko!?

> I aspekt numer dwa

> Piszesz że moc rozrusznika jest taka sama.

Tylko na takim rozumowaniu mozna porownywac temat tego watku!Czyli pojemnosci aku i jego doładowania po rozruchu.

Jasne!

> Silnik w Twoim aucie ma też taką samą moc, a jak wlejesz mu jakiegoś > goofnianego paliwa, to potrafi ci spalic go więcej...

A co to ma do tematu pojemnosci aku yikes.gif

Napisano

> Nie mylę się, może tylko zapomniałem dopisać na końcu zdania:

Szkoda bo było to nieprzyjemne dla komentowanego autora postu

ale tu widac taka moda!

> Kolega nunu7 w ostatnim liście bardzo dobrze wyjaśnił to za mnie.

Na pewno dobrze?

> A co do mocy - mylisz moc znamionową, czyli tą wypisaną na tabliczce > lub w katalogu z rzeczywistą mocą, zużywaną przez rozrusznik - > ta zależy odnp. od temperatury silnika, rodzaju oleju, napięcia

> zasilania i innych czynników.

> W podawanym przeze mnie przykładzie moc przy większym, mniej > "siadającym" pod obciążeniem akumulatorze będzie nawet większa > ale na rozruch pójdzie mniej energii dzięki krótszemu > "kręceniu".

Nic nie myle w przeciwienstwie Kolegi cfaniaczek.gif

Jesli udowadnia Kolega ilosc energi zuzytej przy rozruchu w duzym i małym aku , ze jest taka sama to warunki musza byc takie same - moc rozrusznika- bez dopisków ..a bo w moim jest inny to mniej bierze energii.

Napisano

> A co to ma do tematu pojemnosci aku

oj jak ciężko myślisz...na serio nie widzisz analogii?

Skoro nie pojmujesz mojego rozumowania, to próbuje na różne sposoby do Ciebie dotrzec...

Moc podana na rozruszniku jest to moc znamionowa i wcale nie znaczy, że ten rozrusznik zawsze i w każdych warunkach będzie pobierał tyle prądu ile na napisane na obudowie.

Jedną z determinant wielkości zużycia prądu przez rozrusznik jest właśnie pojemnośc (i także z nią związany prąd rozruchowy akumulatora). Tyle. Jeśli do rozrsznika dostarczysz za malo prądu, bedzie on obracał sie powoli i zanim uruchomi auto minie duuzo wiecej czasu, niż gdyby działał z swoją normalna prędkością. Dłużej kręci - zeżre więcej prądu. proste

Napisano

> oj jak ciężko myślisz...na serio nie widzisz analogii?

To ma byc analogia do tematu watku? yikes.gif

> Skoro nie pojmujesz mojego rozumowania, to próbuje na różne sposoby > do Ciebie dotrzec...

Takiego rozumowania jak jakosc paliwa do wielkosci -pojemnosci- aku NIE!!

> Moc podana na rozruszniku jest to moc znamionowa i wcale nie znaczy, > że ten rozrusznik zawsze i w każdych warunkach będzie pobierał > tyle prądu ile na napisane na obudowie.

A kto tak napisał?

Ja pisze o porownywalnej mocy rozrusznika by ''udowdnic teorie Kolegi o takim samym poborze pradu zarówno z małego jak i dużego aku podczas rozruchu'' Co Kolega cały czas udowadnia !Czy juz moze nie?

yikes.gif

> Jedną z determinant wielkości zużycia prądu przez rozrusznik jest > właśnie pojemnośc (i także z nią związany prąd rozruchowy > akumulatora). Tyle

Takiej bzdury to nie czytałem jeszcze!

Napisano

> wyjaśnij mi proszę LOGICZNIE dlaczego?

załóżmy, ze auto poruszające sie w trasie ( 2 rozruchy ) pobrało wielkość X energii z akumulatora, a auto miejskie (10 rozruchów) wielkośc 5X energii z aku.

To przy tych samych pojemnościach aku musimy z powrotem dostarczyc odpowiednie ( trasa 2X, miasto 5X) wielkości energii aby były one w pełni naładowane.

Akumulator miejski bedzie nam dożo trudniej doładować - bo na drugi dzien to samo ( 20 rozruchów). Dopiero jak "wyskoczymy" w trasę poza miasto stworzymy mu optymalne warunki do doładowania.

Napisano

> załóżmy, ze auto poruszające sie w trasie ( 2 rozruchy ) pobrało

> wielkość X energii z akumulatora, a auto miejskie (10 rozruchów)

> wielkośc 5X energii z aku.

> To przy tych samych pojemnościach aku musimy z powrotem dostarczyc

> odpowiednie ( trasa 2X, miasto 5X) wielkości energii aby były

> one w pełni naładowane.

> Akumulator miejski bedzie nam dożo trudniej doładować - bo na drugi

> dzien to samo ( 20 rozruchów). Dopiero jak "wyskoczymy" w trasę

> poza miasto stworzymy mu optymalne warunki do doładowania.

a gdzie w tym rozumowaniu jest jakiś związek z różnymi pojemnosciami akumulatora? i jakaś odpowiedx dlaczego aq o wiekszej pojemności ma byc trudniej doładowac?

ps

to dlaczego dieselki z założenia większymi akumulatorami i większymi rozrusznikami (a więc bardziej łakomymi na prąd) nie mają kłopotu z jazdą miejską.

Tylko mi tu nie pisz że to zalezy od wielkości alternatora, bo angryfire.gif

Napisano

> To ma byc analogia do tematu watku?

> Takiego rozumowania jak jakosc paliwa do wielkosci -pojemnosci- aku

> NIE!!

widze trzeba jak do dziecka

jakośc paliwa = jakośc (napięcie i natężenie) dostarczanego prądu

> Takiej bzdury to nie czytałem jeszcze!

Ja już na kolege nie mam siły ani cierpliwości - poddaje się. Może jak Wmak się pojawi to jeszcze coś napisze, żebyś w kńcu przejrzał na oczy

dobranoc

Napisano

> a gdzie w tym rozumowaniu jest jakiś związek z różnymi

> pojemnosciami akumulatora? .....<

Otóż jeżeli mamy określoną wydajność prądową (bilans - moc alternatora, liczba załączonych odbiorników itd) naszego układu elektrycznego to akumulator o mniejszej pojemności będziemy ładować krócej niż akumulator o większej pojemności, czyli istotne znaczenie ma tu czas. Akumulator np. 40Ah zdążymy doładować w jeździe miejskiej, a większego możemy już nie zdążyć doładować, przez co w kolejnych dniach eksploatacji (miasto) będziemy tylko pogłębiać niedobór energii w aku. W tym samym czasie mniejszy będzie startował następnego dnia od pełnego naładowania.

Napisano

> to akumulator o mniejszej pojemności będziemy

> ładować krócej niż akumulator o większej pojemności,

DLACZEGO???

przyjmujesz w każdej swojej odpowiedzi za pewnik, że tak będzie.

Ja sie pytam dlaczego tak bedzie. tylko jasno prosze.

Masz dwa jednakowe auta w cyklu miejskim, tylko jedno z aq 50Ah a drugie z aq 100Ah. Oba jeżdżą te same trasy, tak samo często odpalają (podaje taki przyklad, bo ten twój poprzedni był bez sensu i nie dawał żadnego porównania, bo jak można porównywac duże aq w mieście kontra małe aq w trasie smirk.gif). co się będzie działo??

i nie odpowiedzałeś na moje pytanie związane z autami o silniku diesla

Napisano

> DLACZEGO??? ........<

Ciężko mam się "dogadać" ale damy radę ok.gif

Weźny dla przykładu aku 40 Ah - to oznacza że:

możemy pobierać prąd

1A przez 40h

2A prze 20h

4A przez 10h itd

Przy 70Ah:

1A przez 70h

2A przez 35h

10A przez 7h itd

Powyzsze przykłady są ograniczone pewnymi uwarunkowaniami - ale to jest inny temat.

Teraz ładowanie jest procesem odwrotnym czyli:

aku 40Ah naładujemy prądem 1A w 40h, 4A w 10h itd (oczywiście też są pewne warunki).

Jeżeli teraz nasz alternator może dostarczyć np. 10A (wielkość prądu zależna od bilansu energetycznego) to aku 40 Ah naładuje w 4 h a 70 Ah w 7 h.

Na temat diesli się nie wypowiem.

Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że przy bardzo intensywnej eksploatacji auta tylko w warunkach miejskich mozna rozładować aku i bez prostownika się nie obędzie - szczególnie zimą (ujemne temperatury)

Napisano

> Otóż jeżeli mamy określoną wydajność prądową (bilans - moc

> alternatora, liczba załączonych odbiorników itd) naszego układu

> elektrycznego to akumulator o mniejszej pojemności będziemy

> ładować krócej niż akumulator o większej pojemności, czyli

> istotne znaczenie ma tu czas. Akumulator np. 40Ah zdążymy

> doładować w jeździe miejskiej, a większego możemy już nie zdążyć

> doładować, przez co w kolejnych dniach eksploatacji (miasto)

> będziemy tylko pogłębiać niedobór energii w aku. W tym samym

> czasie mniejszy będzie startował następnego dnia od pełnego

> naładowania.

Mnie tez to nie przekonuje. Np. Aku 40 Ah przy rozruchu pozbywa sie 10 Ah, aku 100 Ah przy rozruchu tez pozbywa sie 10 Ah (czysto hipotetycznie) wiec altek musi ten sam prad dostarczyc do obydwu aku. Tylko ze teraz cała sprawa polega na tym w jakim czasie (oczywiscie warunki identyczne) ?

Aku im bardziej jest naładowany tym mniej pobiera pradu.

Z tym sie chyba zgodzicie.

Ale czy aku 100 Ah naładowany w 90% pobiera tyle samo pradu co aku 40 Ah naładowany w 75% (zakladajac ze na rozruch obydwa aku oddały 10 Ah) ??

Moze ktos to w koncu wyjasni, popierajac swoja teze nauka.

A moze sie myle ?? I wyglada to jeszcze inaczej ?

Napisano

Masz rację. Generalnie jak przy odpalaniu oba aku stracą 10Ah to muszę tyle samo odzyskać i w obu trwać to będzie tyle samo. Natomiast, w sytuacji gdy rozładujesz oba akumulatory w 25% wtedy większe będzie się dłużej ładował i to może spowodować niedoładowanie większego akumulatora.

Napisano

ale dlaczego ty w swojej odpowiedzi ładujesz aq od początku? tzn chcesz w nie władowac od nowa całą pojemnośc????????

przecież do obu akumulatorów masz zwrócic tylko to co zostało zużyte podczas rozruchu idea.gifidea.gifidea.gif

twoja odpowiedź nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiedziała na moje oba pytania

>Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że przy bardzo intensywnej eksploatacji auta tylko w warunkach miejskich mozna rozładować aku

>i bez prostownika się nie obędzie - szczególnie zimą (ujemne temperatury)

racja

ale to się dzieje dlatego, że trasy są za krótkie i alternator nie nadąży doładowac akumulatora (zwykle dlatego, że napięcie jest za małe tak nota bene) co to ma wspolnego z jego pojemnością??

Ano troche ma.Ale działa to w przeciwną strone niż myślisz. Mając taki duży aq w warunkach miejskich / zimowych nawet lepiej na tym wyjdziemy niż przy aq standardowym.

Dlaczego?

Otóż rozrusznik zimą potrzebuje dużo prądu (gęsty olej, duże opory itp. z tym sie zgadzamy chyba wszyscy). Dlatego też standardowy aq musi by naładowany w pełni (albo prawie w pełni) żeby ten duży prąd był w stanie dostarczyc.

Jak mam nadzieje wszyscy wiemy, akumulator im bardziej pełny, tym wolniej chłonie prąd. Więc, żeby taki standardowy aq miał szase sie w pełni doładowac i odpalic auto zima potrzeba troche czasu (czytaj trasy nie mogą byc bardzo krótkie). Jeśli natomiast trasy będą króciótkie, aq zdąży tylko uzupelniac sie do powiedzmy 70% swojej pojemnosci a to podczas dużego mrozu może okazac się za mało, by opalic auto.

Natomiast auto z zamontwanym dużym akumulatorem również będzie niedoładowane (tak samo jak i to z małym było niedoładowane), ale pomimo tego niedoładowania ciągle będzie w stanie odpalac auto bo te czysto teoretyczne 70% pojemności dużego aq będzie i tak z nawiązka wystarczac rozrusznikowi.

Także pomimo ciągłego niedoładowania auta z większymi akumulatorami będą w stanie odpalac nawet podczas siarczystych mrozów. I uprzedzam pytanie. Nie, ten duży aq nie rozładuje się bardziej. Bo jak pisałem wyżej, im bardziej aq rozładowany, tym szybciej chłonie prąd z alternatora. A alternator jest w stanie dostarczyc naprawde sporo prądu.

Także różnica znow jest na korzyśc aq większych.

Nawet robiac niewielke trasy aq o zwiększonej pojemnosci zapewniają bardziej pewny rozruch niż aq standardowe

i odrazu uprzedzam wypowiedzi tych, którzy będą chcili pisac o zasiarczeniu itp.

Otóż na krótkich trasach ten duży akumulator nie będzie w pełni doładowany. oczywiste, ........, ale mały też się nie zdąży doładowac.

A przy dużym mamy ten wielki plus, iż wiemy, że bedzie w stanie odpalic nam auto

Napisano

> Natomiast, w sytuacji gdy rozładujesz oba akumulatory w 25%

> wtedy większe będzie się dłużej ładował i to może spowodować

> niedoładowanie większego akumulatora.

No to jest oczywiste, 25% w aku 100 Ah to wiecej niz 25% w aku 40 Ah.

A koledze nunu7 chodzi o rozladowanie o ten sam prad.

Napisano

> Także pomimo ciągłego niedoładowania auta z większymi akumulatorami

> będą w stanie odpalac nawet podczas siarczystych mrozów. I

> uprzedzam pytanie. Nie, ten duży aq nie rozładuje się bardziej.

> Bo jak pisałem wyżej, im bardziej aq rozładowany, tym szybciej

> chłonie prąd z alternatora. A alternator jest w stanie

> dostarczyc naprawde sporo prądu.

Sporo prądu ? ile ?

Poniżej charakterystyki alternatora.

http://www.simr.pw.edu.pl/imrc/polski/m1a.pdf

Jazda miejska, korki, załączone światła i inne odbiorniki.

Jak Kolega myśli ile amper może "dać" alternator w aucie stojącym w korku.

Tak będzie chłonął szybciej ale przy odpowiednich predkościach obrotowych a nie w miastach.

Napisano

> Aku im bardziej jest naładowany tym mniej pobiera pradu.

> Z tym sie chyba zgodzicie.

> Ale czy aku 100 Ah naładowany w 90% pobiera tyle samo pradu co aku 40

> Ah naładowany w 75% (zakladajac ze na rozruch obydwa aku oddały

> 10 Ah) ??

rozumiem Twoje obawy

Myślisz, że skoro maly ag ma tylko 75% swojej pojemności, natomiast wiekszy aż 90%, to ten mały, jako mniej załadowany, będzie szybciej uzupełniał braki prądu.

Otóż na pierwszy rzut oka to prawda, ........ale

ten aq o większej pojemności z natury rzeczy (dlatego że jest więszy, ma więcej płyt wewnątrz, płyty mają większą powierzchnie) potrafi szybciej chłonąc prąd.

Piszesz,ze im w większym stopniu naładowany aq tym wolniej chłonie prąd. co jest racją, ale jeśli porównujesz dwa aq o tej samej pojemności. Zapominasz, że wraz z pojemnością rośnie szybkośc przyjmowania 1Ah prądu (bo im większy aq tym ta 1Ah stanowi mniejszy procent jego pojemności)

Napisano

> Ciężko mam się "dogadać" ale damy radę

> Weźny dla przykładu aku 40 Ah - to oznacza że:

> możemy pobierać prąd

> 1A przez 40h

> 2A prze 20h

> 4A przez 10h itd

> Przy 70Ah:

> 1A przez 70h

> 2A przez 35h

> 10A przez 7h itd

> Powyzsze przykłady są ograniczone pewnymi uwarunkowaniami - ale to

> jest inny temat.

> Teraz ładowanie jest procesem odwrotnym czyli:

> aku 40Ah naładujemy prądem 1A w 40h, 4A w 10h itd (oczywiście też są

> pewne warunki).

> Jeżeli teraz nasz alternator może dostarczyć np. 10A (wielkość prądu

> zależna od bilansu energetycznego) to aku 40 Ah naładuje w 4 h a

> 70 Ah w 7 h.

> Na temat diesli się nie wypowiem.

> Z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że przy bardzo intensywnej

> eksploatacji auta tylko w warunkach miejskich mozna rozładować

> aku i bez prostownika się nie obędzie - szczególnie zimą (ujemne

> temperatury)

Czy wreszcie dotrze kilku osób wypisujących bajki w tym wątku, że w samochodzie nie ładuje się akumulatora wymuszając prąd, jak w popularnym sieciowym prostowniku tylko wymuszając napięcie !

Ze źródła o stałym napięciu większy akumulator pobierze więcej prądu (z powodu oporności połączeń nieco mniej, niż proporcjonalnie) od mniejszego i szybciej uzupełni ubytek.

Nie wyobrażam sobie współczesnego auta, w którym ten większy prąd pobierany przez większy akumulator zrobi jakiekolwiek wrażenie na alternatorze.

10-20 A nadmiaru, ponad pobór innych odbiorników prądu, dla akumulatora zawsze się znajdzie

To nie czasy Fiata 126p z maleńką, nie dostarczającą na wolnych obrotach prądu komutatorową prądnicą.

Przy uruchamianiu silnika "zużywa się" bardzo niewiele amperogodzin.

Przykład:

Starter 1.2kW (prąd 100A) kręcąc nawet przez 10 sekund (sprawny silnik z dobrym akumulatorem zapala szybciej) "wyciągnie" z akumulatora mniej niż 1/3 amperogodziny.

Uwzględniając sprawność procesu ładowania trzeba wepchnąć w akumulator może z pół Ah.

Kilka A prądu, których każdy sprawny alternator jest w stanie dostarczyć, uzupełni ubytek po kilku minutach.

Czym akumulator większy, tym szybciej.

Przez 8 lat jeżdziłem (kolejno dwoma kilkuletnimi autami)

w cyklu:

dwa dni do roboty i z powrotem po 4.5km, trzy dni przerwy, znów

2x2x4.5km itd.

Dodatkowo może raz na tydzień 2x10km, ze 3-4 razy w roku 2x100km, na urlopie 1000-5000km.

Po tych krótkich jazdach ze dwa razy w zimę próbowałem dodatkowo doładować akumulator prostownikiem - dawało się "wbić" 1-2 Ah i aku był pełen, a więc doładowywanie nie miało sensu.

P.S. Zanim to dokończyłem, pojawiły się nowe listy.

Jeśli moje łopatologiczne tłumaczenia nie pomagają niedowiarkom - chyba odpadnę z dyskusji

Pozdrawiam myślących...

Napisano

> pojemności. Zapominasz, że wraz z pojemnością rośnie szybkośc

> przyjmowania 1Ah prądu (bo im większy aq tym ta 1Ah stanowi

> mniejszy procent jego pojemności)

To nie jest tak ze zapominam o tym, po prostu pierwsze slysze. Idac Twoim tokiem myslenia to aku 40 Ah od 0 do 100% ładujac pradem 1A ,ładujemy 40h a aku 100 Ah ile ? 90 h ? 70 h ? Skoro aku o wiekszej pojemnosci szybciej chłonie prad ?

Popraw mnie jesli zle Cie zrozumialem.

Napisano

> To nie jest tak ze zapominam o tym, po prostu pierwsze slysze. Idac

> Twoim tokiem myslenia to aku 40 Ah od 0 do 100% ładujac pradem

> 1A ,ładujemy 40h a aku 100 Ah ile ? 90 h ? 70 h ?

100h

Chodzi o to, że jeśli miałbyś prostownik, który mógłby dawac tyle prądu, ile jest w stanie przyjąc aq (albo też ładowałbyś aq przy stałym napięciu) , to aq 40Ah mógłbyś naładowac od 0 do 100% w czasie porównywalnym jak aq 100Ah. czyli duży aq jest w stanie przyjąc więcej prądu na jednostke czasu. teraz jasne?

Napisano

> Sporo prądu ? ile ?

> Poniżej charakterystyki alternatora.

> http://www.simr.pw.edu.pl/imrc/polski/m1a.pdf

> Jazda miejska, korki, załączone światła i inne odbiorniki.

> Jak Kolega myśli ile amper może "dać" alternator w aucie stojącym w

> korku.

> Tak będzie chłonął szybciej ale przy odpowiednich predkościach

> obrotowych a nie w miastach.

poczytaj co pisał pare postów po twoim Wmak nie bede sie za nim powtarzał.

Gdyby altek nie wyrabiał, toby musiało spadac napięcie w instalacji elektrycznej auta sporo poniżej 14V. A to już łatwo sprawdzic zwykłym multimetrem.

Jeśli mi nie wierzysz, to prosze bardzo, sprawdź, przekonasz sie, że twoje obawy są bezzasadne

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.