Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Zakablowałem pijanego kierowcę....

Featured Replies

Napisano

Witam!

Jechałem sobie spokojnie drogą osiedlową aż tu nagle cyk koleś zajeżdża mi drogę i nie reaguje na klaksony itp itp.... po czym rusza i jadę za nim a on raz po lewej raz po prawej stronie.... trochę pod prąd, trochę trawnikiem ale generalnie z zachowaniem sygnalizacji świetlnej... aczkolwiek z problemami z jazdą na wprost... no to ciach za telefon, po 4 minutach odebrał dyspozytor i mówię co i jak.. wisieliśmy na linii ja podawałem jego pozycje i tak do momentu aż przyjechał radiowóz i go wyciągnęli... no i dyspozytor kazał mi się zatrzymać przy całej akcji i powiedzieć że to ja go zakablowałem.... Pan kierowca niekoniecznie kojarzył co się dzieje i twierdził że zasłabł i jest chory na cukrzyce i że nic nie pił.... niestety pan policjant znalazł w aucie 3 flaszeczki wódki... crazy.gif

Spisali mnie z dowodu itp.... ja teraz poza wyrzutami sumienia, że być może komuś zawaliłem życie itp... zastanawiam się czy będą mnie ciągać po jakichś przesłuchaniach, sądach itp... ? Wolałbym pozostać anonimowy w tej sprawie.... Jak to wygląda w praktyce ktoś już miał taką akcje...?

Napisano

> być może komuś zawaliłem życie itp... za

ok.gif być może komuś uratowałeś

> mnie ciągać po jakichś przesłuchaniach, sądach itp... ? Wolałbym

> pozostać anonimowy w tej sprawie.... Jak to wygląda w praktyce

> ktoś już miał taką akcje...?

nie wiem, ale tak samo bym zrobił. jeszcze raz ok.gif. Gratuluję postawy. Medal Ci się należy. Jesteś jednym z tych, co się nachyla nad lezącym i nie zakłada z góry, że to pijak

Napisano

> Spisali mnie z dowodu itp.... ja teraz poza wyrzutami sumienia, że

> być może komuś zawaliłem życie itp...

a moze komus uratowales?

Raczej nie bedziesz musial biegac po sadach i zeznawac. Watpie tez czy bedzie jakas wizyta na komisariacie.

Delikwent zlapany przez niebieskich, pewnie wydmuchal sluszne promile. Wystarczy ok.gif

Napisano

> Spisali mnie z dowodu itp.... ja teraz poza wyrzutami sumienia, że

> być może komuś zawaliłem życie itp...

A może właśnie komuś je uratowałeś... ok.gif

>zastanawiam się czy będą

> mnie ciągać po jakichś przesłuchaniach, sądach itp... ? Wolałbym

> pozostać anonimowy w tej sprawie.... Jak to wygląda w praktyce

> ktoś już miał taką akcje...?

Na anonimowość raczej bym nie liczył - jesteś świadkiem i już nie Ty decydujesz czy, gdzie i kiedy wymiar sprawiedliwości będzie potrzebował Twoich zeznań...

Może wcale...

Tak czy owak: brawa za postawę! claps.gif

Napisano

> Jesteś jednym z tych, co się nachyla nad

> lezącym i nie zakłada z góry, że to pijak

Ale z góry założył że krzywo jadący to pijak hehe.gif. Poza tym, że narobił komuś chwilowych kłopotów niczego nie zmieni. Jedyny plus, że nawet jak ten kierowca jeszcze miał prawo jazdy, to teraz będzie jeździł ostrożniej zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Ale z góry założył że krzywo jadący to pijak . Poza tym, że narobił

> komuś chwilowych kłopotów niczego nie zmieni. Jedyny plus, że

> nawet jak ten kierowca jeszcze miał prawo jazdy, to teraz będzie

> jeździł ostrożniej

Nie nie spokojnie, relacje napisałem w skrócie - pominąłem szczegół że udało mi sie go wyprzedzić i obejżeć z profilu i po gestach założyłem że to pijak zlosnik.gif

Napisano

różnie bywa , jeżeli nie będzie kręcił w sprawie to nie będziesz musiał śmigać do sądu.... będzie oskarżony w tzw. trybie przyspieszonym co znaczy , zę wyrok wyhaczy w max 48h od zatrzymania... jeżli będzie coś kombinował to będziesz wzywany do sądu....

jak masz jeszcze jakieś pytania to pisz na priv..... pozdro....więcej takich jak ty powinno być wśród kierowców....

ZERO TOLERANCJI DLA ALKOHOLU ZA KIEROWNICĄ ok.gif

Napisano

Witam,

Nie zgadzam się z tytułem posta. Kablowanie ma wydźwięk pejoratywny a Ty po prostu zgłosiłeś sytuację na drodze, która nie powinna mieć miejsca ... coś jak zwalone drzewo tarasujące przejazd lub wyrwa w asfalcie, które niewątpliwie stanowią zagrożenie bezpieczeństwa ruchu.

Postawa godna upowszechnienia. Tak trzymaj

Napisano

nie marudź ...

choć wiem co czujesz ... ja sam jak wy... z roboty 3 pracowników pierwszy raz to tydzień siedziałem i męczyło mnie to że niby komuś zycie zepsułem ... że mają rodziny itp ... ale w sumie co mnie to ... nie bede nadstawiał d... za kogoś kto przegina ... (godzina 10 rano zabrali ich ... badanie koło 12 było ... wyszło 2,8 ; 1,7 i 0,7 %o) angryfire.gif

Napisano

Brawo za postawę!!!!

Teraz 2-3 wizyty na komisariacie ( to anonimowo) a jezeli dojdzie sprawa do sądu to cała anonimowość pójdzie ...

Ten scenariusz jest pod jakimś tam warunkiem że ludzik sie zacznie odwoływac - przerabiałem razem z kolegą.

A to było tak - siedzimy w aucie obgadujemy plan działania i widzimy jak chłopaki stoją przy sklepiku i drinkuja nagle jeden z nich sie wyrwał do poloneza i dawaj w długą i po drodze staranował śmietnik i budke telefoniczną więc my za telefon i w ciągu 3 minut juz koleś wąchał trawkę jak go chłopaki policial.gif z auta wyciągnęli.

Nas spisali ale pod sklepikiem juz nikogo nie było.

no i potem 3 razy mierzyłem drogę na komendę w sprawie zeznań. Przy 3 wizycie mówili że albo koniec albo teraz do sądu. 4 lata minęły i cisza.

Napisano

Gratuluję postawy! ok.gif

Szkoda, że przed przyjazdem Policji gdzieś się nie zatrzymał. Mógłbyś mu mordę jeszcze obić kara.gif

Napisano

I bardzo dobrze.

Nie rozumiem tylko dlaczego w ogolę Cie spisywali. Mieli klocka na gorącym uczynku, po co im świadek?

Ja już 3krotknie zrobiłem to samo co Ty. W dwóch przypadkach było dokładnie tak jak u Ciebie, kontakt z dyspozytorem i na bieżąco podawanie lokalizacji pijaka aż do momentu gdy nadjechał radiowóz i klienta zatrzymał. Niebiescy dziękowali po czym bez podawania żadnych danych jechałem do domciu.

W trzecim przypadku musiałem podać swoje dane bo tutaj byłem jedynym świadkiem. Gdy policja się pojawiła klient już zdążył się zatrzymać i wyjść za autka. Moja rola sprowadziła się do przypilnowania go aby się nie oddalił i grzecznie poczekał na policje oraz oczywiście poświadczenia co dokładnie zaszło.

Pół roku później odbyła się rozprawa i wzywali mnie na światka. Niestety miałem w tym czasie wyjazd bardzo ważny służbowy więc napisałem list polecony że się nie pojawię bo... i tyle. Z tego co wiem gość poddał się dobrowolnej karze czyli sąd nie miał z nim kłopotu.

Napisano

> zastanawiam się czy będą

> mnie ciągać po jakichś przesłuchaniach, sądach itp... ?

Spoko nie będą Cie ciągać, dostaniesz tylko mandat za korzystanie z telefonu w czasie jazdy zlosnik.gif

Napisano

> Spisali mnie z dowodu itp....

Nie miałem takiej sytuacji, ale kiedyś, jak moi rozrywkowi sąsiedzi po raz kolejny przegięli pałę o 3 nad ranem, postanowiłem zadzwonić na 997. Przyjęto zgłoszenie, spisano mnie. Po kwadransie przyjechał radiowóz i policial.gif najpierw zapukała do moich drzwi z zapytaniem, czy to ja dzwoniłem. Musiałem podpisać się na jakiejś tam ichnej notatce. Po potwierdzeniu prawdziwości zgłoszenia udali się piętro wyżej i uspokoili towarzystwo. Od tamtej pory nie stawiałem auta zbyt często pod blokiem, bo bałem się, że może mi się "dziwnym trafem" cegłówka na dachu znaleźć screwy.gif Nie wiem, co za kretyńskie procedury tam mają...

Napisano

> Spisali mnie z dowodu itp.... ja teraz poza wyrzutami sumienia, że

> być może komuś zawaliłem życie itp...

Ty komuś? kazałes mu nawalonym wsiadac do auta? To tylko jego wina i nawet niech przez myśl Ci nie przejdzie przejmować sie tym

Bardzo dobrze zrobiłeś.! ok.gif

Napisano

> liczysz na medal? czy sie chwalisz...

a Tobie o co chodzi? Kolega poinformował o zdarzeniu, w czym problem?

Napisano

> Pan kierowca

> niekoniecznie kojarzył co się dzieje i twierdził że zasłabł i

> jest chory na cukrzyce i że nic nie pił.... niestety pan

> policjant znalazł w aucie 3 flaszeczki wódki...

Jeżeli jest faktycznie cukrzykiem i miał "zjazd" to alkomat nic nie wykaże, przeproszą, puszczą, co najwyżej opied.lą i napiszą wniosek o skierowanie na badania.

> Spisali mnie z dowodu itp.... ja teraz poza wyrzutami sumienia, że

> być może komuś zawaliłem życie itp...

TY ?!

No weź, nie rób sobie jaj!

Czyli jak ktoś skubnie Ci furę, to nie zgłosisz tematu na policję bo "może zawalisz kolesiowi życie, a to taki porządnicki chłop był" ?

Sory, ale do nabombionych to ja mam zero szacunku.

> zastanawiam się czy będą

> mnie ciągać po jakichś przesłuchaniach, sądach itp... ?

Nie.

> Wolałbym

> pozostać anonimowy w tej sprawie.... Jak to wygląda w praktyce

> ktoś już miał taką akcje...?

I to nie raz.

Ty wystawiłeś kolesia, on jechał napruty, alkomat pokazuje co potrzeba - dalej temat ciągnie policja/prokuratura/sąd.

Twoje dane mogą być konieczne tylko i wyłącznie w jednym przypadku - koleś skutecznie wyślizga się z badania alkomatem/badania krwi i trzeba będzie go czołgać z zeznań świadków.

Prawdopodobieństwo śladowe.

Edit: A generalnie +10 do Rispekt i +10 do Prawidłowa Postawa Obywatelska.

Napisano

Ja kiedys "zakablowałem" na kolesia co przytarł inne auto.

Zostawiłem kartke za wycieraczką poszkodowanego auta z marka, kolorem i nr rejestracyjnym winowajcy i tel do mnie.

Chyba też zgłosiłem ten fakt na policial.gif

Potem mnie wezwali spisac moje zeznanie. Koles miał sprawe, ale mnie nigdzie nie ciągali.

W moim przypadku potwierdzeniem i dowodem były uszkodzenia aut i pozostałości lakieru jednego auta na drugim, więc wzywanie mnie nie było potrzebne.

Ale u Ciebie też mają napewno dowód w postaci badania zawartosci alkoholu u delikwenta, wiec raczej cięgac i konfrontowac Cię z delikwentem nie powinni.

Napisano

Rok temu zakablowałem złodzieja, a tylko dlatego, że się chciał cwaniak wpier... w kolejkę do kasy. Spisali mnie, ale do dzisiaj nie było odzewu.

Poza tym bardzo dobrze zrobiłeś - w tym, stanie gość mógł wyrządzić komuś krzywdę...

Napisano

Bardzo dobrze zrobiles 20.GIF

Gratuluje Postawy!

Napisano

> być może komuś zawaliłem życie itp...

Wsiadając za kółko pijany sam sobie wyrządził krzywdę (dobrze, że nikomu innemu)...

Napisano

Miałem dokładnie taką sama sytuacje jak Ty. Spisują bo żyjemy w państwie demokratycznym i nawet załapany za rękę może powiedzieć że nie jego ręka, potrzebny jest świadek. Tak było w moim przypadku. Gość ściemniał do samego końca, że nie on jechał (!!!!) tylko jego kolega, którego oczywiście nie zna. On na chwile się przesiadł na miejsce kierowcy. Przypominam, że sytuacja była podobna. Koleś został zatrzymany. Przesiadka miała niby miejsce w czasie kiedy policjant szedł od poloneza do jego eskorta, potem w automagiczny sposób kolega zniknął. Na rozprawie nawet sędzina nie mogła słuchać takich głupot. Niestety wszystko nie trwało 48h tylko ok 4 mies. W tym czasie 2 x komenda i 1 x sąd. Ale jeden cfaniak wyeliminowany z drogi !!!!

Napisano

> Na anonimowość raczej bym nie liczył - jesteś świadkiem i już nie Ty

> decydujesz czy, gdzie i kiedy wymiar sprawiedliwości będzie

> potrzebował Twoich zeznań...

> Może wcale...

mozliwe ze nie bedzie swiadkiem, ja kiedys zadzwonilem na Policje jak sie włamywali do sklepu i pozniej podawałem przez telefon z góry z bloku pozycje zlodzieli jak uciekali i sie chowali po smietnikach i klatkach, jak ich złapali to mi Policjant podziekowal. Na drugi dzien do mnie zadzwonili tylko i poszedlem z obawą ze mnie wrobią w świadka, a Policjant sie tylko luźno zapytał tylko czy dokladnie widzialem ile ich było,bez zadnych zeznań, i drugiemu powiedział ze nie bede żadnym świadkiem bo jak mnie bedą wlokać po sądach to nad rugi raz nie zadzwonie na POlicje jak by się coś działo, Tez mu powiedzialem ze nie zadzwonie smile.gif i sobie poszedlem smile.gif

Wiedza ze ludzie nie lubią byc swiadkami i wleczeni po sądach w takich sprawach.

Napisano

> a Policjant sie tylko luźno

> zapytał tylko czy dokladnie widzialem ile ich było,bez zadnych

> zeznań, i drugiemu powiedział ze nie bede żadnym świadkiem bo

> jak mnie bedą wlokać po sądach to nad rugi raz nie zadzwonie na

> POlicje jak by się coś działo, Tez mu powiedzialem ze nie

> zadzwonie i sobie poszedlem

> Wiedza ze ludzie nie lubią byc swiadkami i wleczeni po sądach w

> takich sprawach.

Trafiłeś na porządnego glinę (są tacy) - mój znajomy miał podobną przygodę jak autor wątku i "w nagrodę" za obywatelskie zatrzymanie pijaka (zabrał mu kluczyki i nie pozwolił wysiąść z auta przed przyjazdem policial.gif) nie dojechał już tam gdzie się wybierał, tylko wraz z żoną resztę popołudnia i znaczną część wieczoru spędził na komendzie - pewnie dlatego, że tu nie policjanci zatrzymali sprawcę i nie widzieli na własne oczy, że prowadził. Czy potem jeszcze świadkował przed sądem to nie wiem, ale zapytam.

Napisano
Bo tutaj to już nie raz ludziska opisywali, jak dzwonili na policję, by ta "zdjęła" pijanego kierowcę. Ale po kilkudziesięciu minutach jazdy za takim po mieście (a policji ani śladu) w końcu sobie odpuścili... hmm.gif
Napisano

A może te trzy flaszeczki wiózł na jakąś imprezę? Nie pomyślałeś o tym? no.gif

A do tego bidny facet jest chory na cukrzycę, a ty go podkablowałeś shocked.gif

Może akurat w tym momencie insuliny potrzebował. I co? Głupio ci? tuk.gif

ps.

Ale chyba nie mam racji, bo posłowie Matizami nie jeżdżą... alien.gif

Napisano

kolego na Twoim miejscu to po informacji, że mam się zatrzymac i podac swoje personalia bym się ulotnił.

Wystarczy, że trafiłeś na psychola, prawko mu wezmą, zawias dostanie ale do puchy nie pójdzie. Także życzę Ci spokojnych nocy, bo ja bym na Twoim miejscu bez 4 tabletek relanium nie zasnął.

Napisano
  • Autor

> A może te trzy flaszeczki wiózł na jakąś imprezę? Nie pomyślałeś o

> tym?

może i tak...

> A do tego bidny facet jest chory na cukrzycę, a ty go podkablowałeś

> Może akurat w tym momencie insuliny potrzebował. I co? Głupio ci?

Po drodze mijał szpital więc jeśli miał zejście i był na tyle "świadomy" żeby prowadzić auto to tym bardziej powinien udać sie na izbe przyjęć a nie utrudniać ruch swoim stanem.... ale tak czy siak tego wieczoru miał kontakt z lekarzem bo dmuchac w alkomat raczej nie był w stanie....

> ps.

> Ale chyba nie mam racji, bo posłowie Matizami nie jeżdżą...

ale starymi Mercedesami juz bardziej.... wink.gif

Napisano

> kolego na Twoim miejscu to po informacji, że mam się zatrzymac i

> podac swoje personalia bym się ulotnił.

> Wystarczy, że trafiłeś na psychola, prawko mu wezmą, zawias dostanie

> ale do puchy nie pójdzie. Także życzę Ci spokojnych nocy, bo ja

> bym na Twoim miejscu bez 4 tabletek relanium nie zasnął.

jak Ci sie zyje będąc już na starcie wystarczająco zastraszonym?

Napisano

I tak należy !!!!!

Gdyby wszyscy tak postępowali to niejeden by się kilka razy zastanowił zanim by wsiadł do auta po wypiciu piwo.gifok.gifok.gifok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.