Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Na którą oś napęd ?

Featured Replies

Napisano

> widocznie wiesz lepiej co widziałem

i to ze cos widziales ma dyskfalifikowac FWD? hehe.gif

> odsyłać do fizyki i sprawdzania jak będą wyglądały rozkłady masy,

> nacisk i wektory siły odsyłać nie będę

ja jezdzilem takimi zestawami a Ty? wlasciwie nie odpowiadaj Panie teoretyku grinser006.gif

Napisano

> Podejdźmy do tematu od strony codziennych zajęć przeciętnego Polaka.

wybralem FWD bo ... za 60tys nie ma w salonach aut z napedem na tyl wink.gif

oprocz frajdy z jazdy po mokrym nie widze zadnej przewagi tylnego napedu w codziennym uzytkowaniu

Napisano

> może sam sobie przypomnij ... ale najpierw poznaj :

> - dop. nacisk na kulę haka

> - zasady prawidłowego załadunku towaru na przyczepę / lawetę

> dodam iż jedno z drugim ściśle się łączy

i tego nikt nie neguje. Koleś z wrocka ewidentnie dał pupy z masą na lawecie i jej umiejscowieniem. Nigdzie przecież nie napisałem, że się nie da jeździć. Opisałem tylko widziany przypadek. A sam stwierdziłeś, że ciężej jest ruszyć ostro bez zamielenia z przednim napędem mając "kilka" kilo na haku wink.gif co w tylnym napędzie nie ma miejsca. Za to można sprzęgło przywędzić biglaugh.gif Widzisz żebym gdziekolwiek napisał że jeden napęd jest lepszy od drugiego? Napisałem co ja preferuję. A szukanie zwycięzcy w takim porównaniu...heh.... lepiej się 20.GIFswiety.gif

Napisano

> i to ze cos widziales ma dyskfalifikowac FWD?

w żadnym wypadku, to Twoja interpretacja.

> ja jezdzilem takimi zestawami a Ty? wlasciwie nie odpowiadaj Panie

> teoretyku

primo - nie masz pojęcia czym jeździłem, więc wycieczki osobiste zachowaj dla siebie. A jeśli dla lepszego samopoczucia potrzebujesz świadomości, że przedni napęd jest lepszy... to niech tak będzie smile.gif20.GIF

Napisano

> w żadnym wypadku, to Twoja interpretacja.

> primo - nie masz pojęcia czym jeździłem, więc wycieczki osobiste

> zachowaj dla siebie. A jeśli dla lepszego samopoczucia

> potrzebujesz świadomości, że przedni napęd jest lepszy... to

> niech tak będzie

tak sadzilem ze nie bedziesz mial nic merytorycznego do powiedzenia 20.GIF

Napisano

> tak sadzilem ze nie bedziesz mial nic merytorycznego do powiedzenia

z Twojej strony także nie widzę żadnych merytorycznych argumentów smile.gif chociaż ja ich nie potrzebuję, znam zalety i wady obydwu rozwiązań. A z przbijania głową ścian wyrosłem wink.gif Tak więc 20.GIF i EOT 30.GIF

Napisano
  • Autor

> oprocz frajdy z jazdy po mokrym nie widze zadnej przewagi tylnego

> napedu w codziennym uzytkowaniu

Do podobnego wniosku doszedłem.

Napisano

> Do podobnego wniosku doszedłem.

I jest to zupelnie bledny wniosek. Bo wymienilismy sporo wiecej zalet tylniego napedu, ale jakos o nich sie nie pamieta.

Napisano
  • Autor

> I jest to zupelnie bledny wniosek. Bo wymienilismy sporo wiecej zalet

> tylniego napedu, ale jakos o nich sie nie pamieta.

Zapominasz sie. To jest Twoje zdanie. Swoje okreslilem.

Wez pod uwage koszty eksploatacji, obawy przed wieksza awaryjnoscia, troszke wyzsze spalanie. Dodatkowo latwiej jest w moich okolicach jezdzic zima z przednim napedem, bo z odsniezaniem jest roznie. Nie musisz na koszty zwracac uwagi a sporo osob w Polsce jednak bierze to pod uwage.

Napisano

> Zapominasz sie. To jest Twoje zdanie. Swoje okreslilem.

> Wez pod uwage koszty eksploatacji, obawy przed wieksza awaryjnoscia,

ile elementów zwiększających awaryjność Ci dochodzi? hmm.gif

> troszke wyzsze spalanie.

Teoretycznie. A czy w praktyce różnica byłaby aż tak radykalna?

Dodatkowo latwiej jest w moich

> okolicach jezdzic zima z przednim napedem, bo z odsniezaniem

> jest roznie.

Tego argumentu nie rozumiem. Bo w moich terenach różnie bywa z odśnieżaniem, pchałem się omegą w różne dziwne miejsca i problemu nie zauważyłem. No chyba, że trzeba było cofnąć pod sporą górkę alien.gif

Ale jak napisałeś, każdy ma prawo do swojego zdania i na szczęście wybór aut i rozwiązań jest tak duży,że każdy znajdzie coś dla siebie 893goodvibes.gif

Napisano

> Teoretycznie. A czy w praktyce różnica byłaby aż tak radykalna?

Przecież napisał "troszkę", więc o jakiej radykalnej różnicy piszesz wink.gif?

  • 2 tygodnie później...
Napisano

Na krotko:

- FWD - dupowoz do pracy

- RWD - na tor (suchy)

- AWD - do wszystkiego

Torowo nie jezdze, a nie interesuje mnie dupowoz bez emocjonalnego podejscia, wiec...

Nigdy wiecej oski old.gif

Napisano

> Podejdźmy do tematu od strony codziennych zajęć przeciętnego Polaka.

> Pomińmy czysto sportowe argumenty. Proszę o pominięcie napędu

> 4x4 w tej dyskusji.

> Jaki napęd Wy preferujecie i dlaczego ? Temat dotyczy auta osobowego.

z tych dwóch do codziennej normalnej jazdy tylko FWD ok.gif

HanYs

Napisano

> z tych dwóch do codziennej normalnej jazdy tylko FWD

> HanYs

Codziennie jeżdżę RWD i w życiu bym nie zamienił. Nie widzę żadnych zalet FWD.

Napisano

> Codziennie jeżdżę RWD i w życiu bym nie zamienił. Nie widzę żadnych

> zalet FWD.

jeśli siano nie gra roli to możesz mieć nawet odrzutowy yikes.gifhehe.gifalien.gif

HanYs

Napisano

> jeśli siano nie gra roli to możesz mieć nawet odrzutowy

> HanYs

Na szczęście coraz wiecej producentów robi RWD. Ale nadal pojazdy ekonomiczne są i bedą FWD bo tak taniej.

Napisano

> Na szczęście coraz wiecej producentów robi RWD. Ale nadal pojazdy

> ekonomiczne są i bedą FWD bo tak taniej.

No widzisz, w Europie ludzie potrafią liczyć pieniądze. W USA nie ma zakorzenionego poszukiwania oszczędności- jak kasy brak to do banku po kredyt i po problemie. Teraz jestem w USA i widzę jakimi autami tutaj ludzie jeżdżą- duuuużo duuuużych pikapów, które wożą powietrze, paląc przy tym litr wachy na metr jazdy. Jasne, jak galon benzyny jest droższy o 0,5$ od galona wody to i spalanie 30l/100km nie jest niczym szczególnym. Ale jakis umiar wypadałoby mieć.

A to, że FWD jest tańszy, dla mnie nie jest absolutnie wadą.

Napisano

> Codziennie jeżdżę RWD i w życiu bym nie zamienił. Nie widzę żadnych

> zalet FWD.

Przenies sie kiedys na polnoc, to je poznasz ok.gif

Napisano

> Na szczęście coraz wiecej producentów robi RWD. Ale nadal pojazdy

> ekonomiczne są i bedą FWD bo tak taniej.

Może w USA, ale Amerykanie jeszcze nigdy nie zrobili porządnego samochodu hehe.gif.

A co do napedu to na przód jest wygodniejszy zwłaszcza w zimie.

Tylno napędówki moim zdaniem prowadzi się znacznie gorzej.

A jak ktoś chce auto do jazdy sportowej to i tak w grę wchodzi tylko 4x4.

Dlatego auto tylnonapędowe już w moim garażu nie zagości.

Niemniej to jak dyskusja co lepsze: pepsi czy cocacola.

Każdy rodzaj napępu będzie miał swoich zwolenników i żadne testy ich nie przekonają.

Napisano

> Przenies sie kiedys na polnoc, to je poznasz

Jakbym musiał na sliskim jeździć to prawie na pewno bym kupił AWD. Kiedyś pisałem ze jadąc do Colorado czy Utah praktycznie 100% samochodów ma napęd na 4 koła - poczawszy od malenstw (króluje Subaru Impreza) a skończywszy na Mercach S.

Napisano

> Tylno napędówki moim zdaniem prowadzi się znacznie gorzej.

Kwestia tego, na czym się chowało. Chowałem się na tylnym napędzie i lepiej jeździ mi się na tylnym napędzie. Czuję do niego sentyment. Mam od 3 lat samochód przednionapędowy i do wielu rzeczy nie mogę się przyzwyczaić. Myślę, że jeszcze wrócę do tylnego napędu. Jak ktoś się chował na napędzie przednim, to będzie do niego przyzwyczajony i tylny będzie mu się wydawał dziwny. Dziś większość kierowców zaczyna na napędzie przednim, bo tylnego już prawie nie ma. Kiedyś było odwrotnie - tylny dominował. Dla mas jest napęd przedni i pewnie jest on dla większości lepszym wyborem.

Napisano

> Jakbym musiał na sliskim jeździć to prawie na pewno bym kupił AWD.

> Kiedyś pisałem ze jadąc do Colorado czy Utah praktycznie 100%

> samochodów ma napęd na 4 koła - poczawszy od malenstw (króluje

> Subaru Impreza) a skończywszy na Mercach S.

Ja nawet kupilem AWD, ale shhh.gif to nie o tym watek.

Co do RWD, to kilka lat temu w lutym, mialem jeszcze Punto (FWD), jechalem sobie trasa Lazienkowska (3-pasmowka), od jakis 15min padal swiezy mokry snieg. Po jakis 2-3km patrze koreczek, tocze sie tocze, korek byl krotki i widze nstaepujaca sytuacje: w miejscu gdzie trasa wychodzi zpod mostu i pnie sie w gore, na prawym slizga sie i nie moze podjechac autobus przegubowy. Na lewym za to Mercedes E-klasa (2-3 letni), slizga sie uporczywie hamujac aby nie zjechac w dol tongue.gif, szedl tylko srodkowy pas. Bylo bardzo slisko, chwile dalej (juz na prawie rownym) to samo z BMW, tyle, ze jechala wystraszona kobiecina, ktora cisnela ile fabryka dala a stala prawie w miejscu, za to zajmowala dwa pasy tak tanczyla. Ja nie mialem problemow z ruszeniem i podjechaniem pod gore jak i przeszlo 90% innych aut. Fakt, ze nie sprawdzalem jakie opony mialy tamte auta, ale mialy wyrazne problemy.

Dlatego sadze ze przy naszym klimacie w codziennej jezdzie autem o mocy <200KM lepiej sprawdza sie FWD.

Napisano

> Kwestia tego, na czym się chowało. Chowałem się na tylnym napędzie i

> lepiej jeździ mi się na tylnym napędzie.

Racja, tez sie wychowalem na Maluchu i P125p, dlatego do jazdy na codzien nie kupie nigdy RWD. Poszalec zima tym mozna bylo, ale pojechac gdzies dalej zima to strach i meczarnia a dosc czesto (co 2 tyg) robilem trase 220km tongue.gif

Napisano

Heh, rownie dobrze moglby ktos zapytac pies czy kot? Ktore lepsze? Zadne nie lepsze. Inne, ale ani lepsze ani gorsze. Jednemu pasuje to, drugiemu tamto. To samo Pb czy ON. Najlepsze jest 4x4.

Ale zeby nie bylo ze nie mam swojego zdania... Coltem rzadziej zdarzalo mi sie zakopac w sniegu czy blocie niz E39. Bejca ma za lekki tyl.

Napisano

Nie miałem okazji prowadzić wielu samochodów - 125p, Polonez, CC700, Lublin, Megane.

Wychowałem się na RWD i mam do niego wielki sentyment. Jednocześnie jestem zdania, że samochód "z krwi i kości" ma napęd na tylną oś.

Z różnic, zauważyłem, że:

-FWD wyrywa mi kierownicę z rąk, RWD pełna kultura

-FWD przy podjeżdżaniu pod to samo wzniesienie znacznie lepiej sobie radzi niż RWD

-osoba niepewna, bądź z małym stażem za kierownicą, może się zdziwić na śliskim łuku nie odpuszczając gazu w RWD

-co bardzo mnie denerwowało w RWD, to że przy wjeżdżaniu na krawężnik na śniegu RWD musiałem ostro zacząć inaczej szedł wzdłuż, z FWD nie ma tego problemu

-próba ostrego ruszenia FWD, czy to na śliskim, czy na mokrym zajmie więcej czasu niż RWD ze względu na "przerzucenie masy" ( i nie jest to argument, który rzucają ściganci, ale dotyczy każdego kto musiał zmieścić się w lukę, włączając się do ruchu )

MarekF podał przykład Mustangów leżących tyłem w rowach. Owszem, leża w rowach, bo właściciele dobrze się bawią kupując nowe auto RWD i głownie chodzi o danie w palnik takiej maszynie, co jest okupione ryzykiem.

Ja uważam, że samochód RWD uczy pokory, której nie nauczy FWD.

Osobiście jestem też przeciwny elektronice pomagającej wyjść z opresji, gdyż po pierwsze daje poczucie "nieśmiertelności", po drugie, nigdy nie nauczy kierowcy jak radzić sobie w sytuacjach podbramkowych, bo tak naprawdę kierowca nie ma wtedy możliwości wyczucia samochodu.

Napisano

> sie tocze, korek byl krotki i widze nstaepujaca sytuacje: w

> miejscu gdzie trasa wychodzi zpod mostu i pnie sie w gore, na

> prawym slizga sie i nie moze podjechac autobus przegubowy. Na

> lewym za to Mercedes E-klasa (2-3 letni), slizga sie uporczywie

> hamujac aby nie zjechac w dol , szedl tylko srodkowy pas. Bylo

> bardzo slisko, chwile dalej (juz na prawie rownym) to samo z

> BMW, tyle, ze jechala wystraszona kobiecina, ktora cisnela ile

Ano właśnie, to najbardziej wkurza w tylnym napędzie. Kilka razy już miałem takie podjazdy, że FWD wyjechało bez problemów, a moje RWD (z bardzo lekką dupą) trzeba było wspomagać podsypywaniem piasku/popiołu, dociążaniem bagażnika (otwarta klapa i dwie osoby siedzą biglaugh.gif) czy zakładaniem łancuchów. I nie daj boże jak z góry jakieś inne auto pojedzie (wąska droga) i trzeba stanąć na środku podjazdu, czasami się kończy na cofaniu na sam dół icon_rolleyes.gif

Napisano

> Osobiście jestem też przeciwny elektronice pomagającej wyjść z

> opresji, gdyż po pierwsze daje poczucie "nieśmiertelności", po

> drugie, nigdy nie nauczy kierowcy jak radzić sobie w sytuacjach

> podbramkowych, bo tak naprawdę kierowca nie ma wtedy możliwości

> wyczucia samochodu.

To nie do konca jest tak. W lepszych samochodach masz elektronike ktora pozwala na spore uslizgi i wlacza sie do akcji dopiero jak naprawde stracisz kontrole z pojazdem. Pozwala Ci to na samodzielne reakcje i uczenie sie zachowan samochodu.

Napisano

Tak naprawdę nie miałem okazji powozić samochodem z elektroniką ingerującą w układ jezdny, ale czy nie jest tak, że samochodu nie można samodzielnie wprowadzić w poslizg i go samodzielnie z niego wyciągnąć?

Wielokrotnie widziałem w różnych testach, jak samochód był oporny na tego typu zachowania.

Jasne, jest to pomocne i to bardzo, ale tak naprawdę to teraz samochód prowadzi kierowcę do celu, a nie kierowca samochód, przez co pojazd ten staje się jedynie narzędziem do przemieszczania, co zabija po części jego 'duszę'.

Zrobiłem OT, ale myślę, że autor wątku sie nie obrazi zlosnik.gif

Zawsze zostaje wybór, czy chcemy auto z kontrolą trakcji, bądź wspomaganiem hamowania, tylko co przynajmniej mi rzuca sie w oczy, pole tego wyboru wciąż się zawęża do tego stopnia, że ponoć w obrębie Unii Europejskiej od któregoś roku nie będzie można produkować samochodów bez elektronicznych wspomagaczy.

Łezka mi się w oku kręci jak od czasu do czasu widzę niebieskiego Poloneza borewicza z elką na dachu jeżdżącego po Krakowie...

20.GIF

Napisano

> Z różnic, zauważyłem, że:

> -FWD wyrywa mi kierownicę z rąk, RWD pełna kultura

> -FWD przy podjeżdżaniu pod to samo wzniesienie znacznie lepiej sobie

> radzi niż RWD

chyba jezdziles roznymi mocami FWD i RWD grinser006.gif

> -osoba niepewna, bądź z małym stażem za kierownicą, może się zdziwić

> na śliskim łuku nie odpuszczając gazu w RWD

niestety tongue.gif

> -co bardzo mnie denerwowało w RWD, to że przy wjeżdżaniu na krawężnik

> na śniegu RWD musiałem ostro zacząć inaczej szedł wzdłuż, z FWD

> nie ma tego problemu

za to w FWD czesto jak jedno kolo wskoczy to sie potrafi paplac i jest problem z "wciagnieciem" pozostalych

> MarekF podał przykład Mustangów leżących tyłem w rowach. Owszem, leża

> w rowach, bo właściciele dobrze się bawią kupując nowe auto RWD

> i głownie chodzi o danie w palnik takiej maszynie, co jest

> okupione ryzykiem.

Mysle, ze troche o co innego chodzi, Mustangi w szczegolnosci te nowe jak i stare maja sztywna tylnia os, co bardzo dobre jest do popisow i poszalenia sobie, ale przy wiekszej mocy trudno jest zapanowac nad autem.

> Ja uważam, że samochód RWD uczy pokory, której nie nauczy FWD.

ok.gif

Napisano

> Racja, tez sie wychowalem na Maluchu i P125p, dlatego do jazdy na

> codzien nie kupie nigdy RWD. Poszalec zima tym mozna bylo, ale

> pojechac gdzies dalej zima to strach i meczarnia a dosc czesto

> (co 2 tyg) robilem trase 220km

akurat maluch na śliskim zachowywał się OK - silnik z tyłu grinser006.gif

znajomy góral specjalnie polował na ostatnie wersje, bo tylko malacz sobie radził na podjeździe wink.gif

Napisano

> Ano właśnie, to najbardziej wkurza w tylnym napędzie. Kilka razy już

> miałem takie podjazdy, że FWD wyjechało bez problemów, a moje

> RWD (z bardzo lekką dupą) trzeba było wspomagać podsypywaniem

> piasku/popiołu, dociążaniem bagażnika (otwarta klapa i dwie

> osoby siedzą ) czy zakładaniem łancuchów.

Niby racja,ale.... ile przednionapędowych aut o zbliżonej masie, pojemności i mocy spokojnie objeżdżało Cię na takich podjazdach? Jakiej szerokości masz zimówki?

Służbowo jeżdżę clio. Zajechane 1.2 na zimówkach 165/14. Fakt, podjeżdżam pod prawie każdą górkę w zimie. Ale czy od razu ozacza wyższość przedniego napędu? Albo fakt,że śnieżną zimą potrafiłem CC wbić się w karpaczu pod Wang... To, że wzmiankowane clio czy cc daje sobie radę nie znaczy, że nowe, na przykład, mondeo 2.2 tdci z automatem, na laczach 225/45/17 też spokojnie podjedzie pod taką górkę. icon_rolleyes.gif

Napisano

> Niby racja,ale.... ile przednionapędowych aut o zbliżonej masie,

> pojemności i mocy spokojnie objeżdżało Cię na takich podjazdach?

Objezdzac to nikt, bo droga na szerokosc jednego samochodu. Ale ja zamiast wyjechac w 5 minut, to z przygotowaniami wychodzilo np. 15 wink.gif

> Jakiej szerokości masz zimówki?

195-205

> Służbowo jeżdżę clio. Zajechane 1.2 na zimówkach 165/14. Fakt,

> podjeżdżam pod prawie każdą górkę w zimie. Ale czy od razu

> ozacza wyższość przedniego napędu?

IMHO w kategorii podjazdow tak zlosnik.gif

Albo fakt,że śnieżną zimą

> potrafiłem CC wbić się w karpaczu pod Wang... To, że

> wzmiankowane clio czy cc daje sobie radę nie znaczy, że nowe, na

> przykład, mondeo 2.2 tdci z automatem, na laczach 225/45/17 też

> spokojnie podjedzie pod taką górkę.

Napisano

> Tak naprawdę nie miałem okazji powozić samochodem z elektroniką

> ingerującą w układ jezdny, ale czy nie jest tak, że samochodu

> nie można samodzielnie wprowadzić w poslizg i go samodzielnie z

> niego wyciągnąć?

Nie wiem jak jest w innych, napisze Ci jak jest w GS'ie. Wiec w zaleznosci od tego czy masz ustawiony tryb "dziadka" czy sportowy dziala to zupelnie inaczej. W trybie dziadka nawet za bardzo nie wiesz ze cos jest nie tak - dodajesz na sliskim gaz do dechy i samochod sie rozpedza, i tylko lekkie drgania i mruganie roznych lampek wskazuja na to ze pojazd cos tam robi. W trybie sportowym przy takiej samej akcji tyl Ci na 30 stopnii ucieka zanim komputer zdecyduje sie zaingerowac. A jezeli sam wykonasz kontre i popuscisz gaz, to zadnej ingerencji nie ma. To samo na zakrecie. W dziadkowym trybie nawet kilkuprocentowa ucieczka tylu powoduje caly zestaw akcji ratowniczych - poslizg przodem (zeby Cie nie obrocilo) i tym podobne majace na celu utrzymanie samochodu pod kontrola. W trybie sportowym mozesz niezle zamiesc tylem na zakrecie i dopoki wykonujesz rozsadne kontry kierownica, dopoty komputer nie ingeruje. A jak juz zaingeruje, to wspolpracuje z Toba zamiast przejmowac za Ciebie kontrole. Bardzo to lubie bo mam pewnosc ze nawet jak przeszarzuje to nie skoncze w rowie. A 350 KM samochodem z nadmiarem biegow jest niesamowicie latwo przesarzowac. W SC jest troche inaczej bo to znacznie starsza konstrukcja - nie ma trybu sportowego = albo nic nie mozesz zrobic, albo mozesz sie zabic (przy wylaczonym VDC).

VCD juz kilka razy uratowalo mnie od zrobienia sporej glupoty - np. ostre wejscie w zakret na ktorym bylo sporo piachu i tyl zlapal ten piach. Bez tego wynalazku baczek bylby gwarantowany, a tak VDC zafundowal mi dosc ciekawy poslizg wszystkimi kolami - wyladawalem pas dalej, ale przodem skierowanym mniej-wiecej we wlasciwym kierunku = lekka kontra i wszystko wrocilo do normy.

Napisano

> akurat maluch na śliskim zachowywał się OK - silnik z tyłu

> znajomy góral specjalnie polował na ostatnie wersje, bo tylko malacz

> sobie radził na podjeździe

To widac moj byl inny, 3x mnie ktos wypychal. Od tego czasu nie doswiadczylem zakopania sie biglaugh.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.