Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

BMW a klient - jestem pod wrazeniem

Featured Replies

Napisano

> GM zapewne przyciśnięty sytuacją rynkową kombinuje jak może.

Nie wiem jak było dawniej, ale tak jest od 4-5 lat. Zastępczaki to tylko te demówki, które były na tyle zjechane, że już nikt ich nie chciał, nawet za dobrą cenę zlosnik.gif

> Ale samochody demo i zastępczaki są generalnie dotowane przez

> producentów, bo służą budowaniu wizerunku, a nie zarabianiu na

> ich sprzedaży.

Patrząc na praktyki GM mam wrażenie, że raczej wciskają dealerom auta, na które nie mają zbytu (dealer musi kupić określoną liczbę aut demo - czy mu się to podoba czy nie) - np. auta w takim kolorze, że potem nikt nie chce tego kupić hehe.gif

Inna sprawa, że czasami dealer przesadza z ceną - "bo przecież musi pójść, taka wypasiona sztuka" - i w efekcie znam przypadek auta, które dwa lata stało w salonie przetaczane z miejsca na miejsce. Ale "twardy" prezes z ceny nie zszedł hehe.gif

Napisano

> Nie musisz mi tego tłumaczyć.

> Ja tylko wytykam to, że różnice między serwisem w PL a za granicą

> wciąż są znaczne i wynikają m.in. z mentalności ludzi.

> Dealerzy mają możliwość zorganizowania samochodów zastępczych dla

> swoich klientów bez większych problemów - producenci dotują

> takie auta, możesz śmiało założyć, że dealer może je kupić od

> producenta za 50% ceny katalogowej - po roku-półtora odsprzeda

> je, nawet z zyskiem i weźmie następne na takiej samej zasadzie.

> Problem rozbija się o to, że po roku takie samochody byłyby w naszych

> warunkach w stanie kompletnie agonalnym - "nie moje i za darmo,

> no to ognia", pomijając kwestię, że zostałyby rozkradzione.

> Jakieś 10-15 lat temu Fiat i Daewoo na okoliczność prezentacji Fiata

> Siena i Daewoo Lanos uruchomiły program parodniowych jazd

> testowych - pomysł szybko upadł, bo okazywało się, że nagle

> ginąć zaczęły opony (przecież można przełożyć - "niczyje"),

> osprzęt, wyposażenie itd.

> Na dziś mentalność TROCHĘ się zmieniła, ale tylko trochę...

> W naszym pięknym kraju można od dealera wypożyczyć zastępczaka (w b

> sensownych pieniądzach - rzędu 100-150 PLN/dzień netto za klasę

> B - jakieś 50% stawek rent-a-car'a) - prosty sposób na

> wyeliminowanie oszołomstwa.

150pln netto /dzień to masz Boxera Maxi lub Ducato Maxi...

Napisano

> W Trójmieście są 3 ASO Opla (właściwie 4, ale jedno ma dwa oddziały).

> Trzy z nich na wysokim pozimie, jedno na gorszym.

no to masz szczęście grinser006.gif- ja niestety znam tylko jedno ASO fiata które trzyma w miarę dobry poziom wiedzy technicznej

moje kontakty z ASO Forda Skody Opla i Peugeota niestety nie pozwalają potwierdzić Twojego optymizmu oslabiony.gif

> Zupełnie tego nie potwierdzam.

no widzisz tylko jakimś trafem praktycznie reszta userów tego forum ma z goła odmienne opinie od Twoich hmm.gif

> Ale fakt, zdarzają się podłe ASO. Miałem przykre doświadczenia z

> jednym z ASO Fiata. Generalnie poziom ASO zależy od marki. Jedne

> mają gorsze inne lepsze.

no jak wszędzie i we wszystkim - tylko rzecz polega na tym iż w polskich realiach tych lepszych jest jak na lekarstwo.

i kolejna rzecz- nie uznaję dzielenie ASO na te klasy premium i resztę" gdyż uważam że zarówno posiadacz Fiata zasługuje na takie samo potraktowanie jak klient BMW

pomijam sam fakt jakości podzespołów i części ale partactwa w robociźnie i braku wiedzy nie toleruje w żadnej marcenono.gif

a tak na marginesie - czy nie przypadkiem kolega z "drugiej strony barykady"? cfaniaczek.gif

Napisano
  • Autor

> Chłopie, nie napinaj się, to taki tutejszy "wioskowy głupek".

> Ale miło się czyta te Jego głupawe teorie - ot, taka odskocznia od

> codzienności...

alez ja sie nie napinamzlosnik.gif. Wymienianie klamek i tego wszystkiego jest czasochlonnezlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> Pisać bardziej szczegółowo, bo w teksty typu: zadzwoniłem do dilera,

> bo coś mi tam w silniku, a on zaproponował nowe auto bez

> diagnoistyki usterki, nie uwierzę.

Nie musisz - przymusu nie mazlosnik.gif. Szczegolowo -hmm.gif - przymusu czytania tez nie ma033102bebe_1_prv.gif. A ze mamy inne poglady - od tego jest forum.waytogo.gif - od wymiany pogladow.

Szczegolowo - prosze bardzo. Objawy byly przez jakis okres wczesniej, (ja tego nie slyszalem) i mulher.gif podjechala na service, dostala inne auto na 1 dzien i 118 zostala u nich.

Powiedzeli to co napisalem - usterka znana, nie wiedza co jest przyczyna, BMW Australia wie o problemach z 1 series. Objaw 3 cylindrow nie wystepowal jak auto nsie "przespalo"24h u nich.

Drugi raz ja uslyszalem 3 cylindry i .. reszta historii jest opisane. Mam napisac dokladniepalacz.gif - pijemy kawe i rozmawiamy o przyszlych BMW kiedy auto siedzi za szyba na service. Objawy te same - a raczej brak.

Mowa a paru opcjach i kontakcie nastepnego dnia. ziew.gif.

Nastepnego dnia telefon i proponowane opcje - i jak mowie zadna z tych opcji nie jest/byla naszym pomyslem.Jest to czysta inicjatywa dealer-a BMW.

Co mam jezszcze napisac ze dostalismy dzis 3 telefon (tak kazdy zosobna - ja i mulher.gif) czy jestesmy zadowoleni ijak sie auto sprawujehmm.gif...

The Endzlosnik.gif i nie mam zadnego wplywy ani nie chce miec w co wierzysz a w co nieskromny.gif... Jak mowie akcji w BMW nie mam, co Innego Johnny Walkerzlosnik.gif, swoja opinie o ciut przecenionych autach napisalem jak opisywalem 1 series ... a ze "Customer Service" jest na wysokim poziomie to jest faktwaytogo.gif.

Napisano
  • Autor

> ale czy on mu te auto zaproponowal za darmo a jakby przyjechal na

> serwis olejowy i dealer zaproponowal identyczna "zamiane" to tez

> bys nieuwierzyl

> przeciez on mu niewymienil auta tylko dlatego ze sie zepsulo, tylko

> poprostu chcial sprzedac kolejny samochod, a ten uzywany tez bez

> problemu sprzeda i wszyscy beda zadowoleni

> pozdr.

chyba sam to najlepiej podsumowaleswaytogo.gif.

Klient zadowolony bo o niego dobrze zadbaliwaytogo.gif.

Dealer zadowolony bo:

1.wypchnal nastepny samochod (bonus, quota etc wypelniony)

2.Klient znow zostawil $$$zlosnik.gif

3.Strata zadna - auto bedzie naprawione, service record wydrukowany i sprzedane jako uzywane - strat 0 (zero!) wrecz przeciwnie zysk (jeszcze nie widzialem dealer-a ktory by auta uzywane za darmo rozdawalzlosnik.gif )

4.Czyli dotychczas wszystko waytogo.gif i malo tego dealer zyskal klienta ktory nie pojdzie gdzie indziej tylko powroci do dealera i znow cos kupi (chyba na tym kapitalizm polegawink.gifhahaha.gif

5.Wszyscy zadowoleni - zadnych strat ... wiec niewiem.gif dlaczego niektorzy nie wierza - no chyba ze to dziala totalnie inaczej dla innychwink.gif30.GIF

Napisano
  • Autor

> Tak w Australii znakuja Polaków .

Powinno byc Szlosnik.gif - SAFO/South African033102bebe_1_prv.gifsmirk.gif. Nawet dzis naklepjke przykleilismy na autozlosnik.gif

south-africa-flag-cultureinsouthafrica.jpg

Napisano

fajnie tak poczytać o normalnym kraju ... i normalnym traktowaniu klienta 20.GIF

jakies 3 miesiace temu wędrówka po salonach skończyła sie tym że na około 10 salonów powaznie mnie potraktowano tylko w 3 ... gdzie w jednym pracowali moi koledzy i wiedzą ze za zabłoconymi butami i brudnymi spodniami (no nie tak żeby sie wstydzić ale troche błotka było wink.gif ) pojawia sie taki sobie facet którego stac na dobrej klasy auto ... sick.gif

Napisano

> wiedzą ze za zabłoconymi butami

> i brudnymi spodniami (no nie tak żeby sie wstydzić ale troche

> błotka było ) pojawia sie taki sobie facet którego stac na

> dobrej klasy auto ...

Hmm. Ciekaw jestem czy idac do dobrej restauracji tez chodzisz w zabloconych butach i spodniach. Ubior swiadczy o czlowieku.

Napisano

> Hmm. Ciekaw jestem czy idac do dobrej restauracji tez chodzisz w

> zabloconych butach i spodniach. Ubior swiadczy o czlowieku.

wiesz ... wali mnie to ... auto mnie służy do tego żeby pracowac a tym samym zarabiac ... iszczerze to rzadko sie na tygodni zdarza zebym miał czas sie ogolić ... ludzie dookoła mnie sie do tego przyzywczaili ...

a poza tym czy salon samochodowy to kościół czy inne świete miejsce że trzeba szacunek sprzedawcy okazywac ??? no way ... to on mam mi pomóc podjąć decyzje i sprzedać towar buty czy samochód żadna różnica a nie traktowac przez pryzmat tego jak wygladam ... tak kieruje budowami i mam brudne zabłocone buty ... fajnie ... zarabiam $$$ a do tego potrzebuje woła roboczego ... i nie chce mi sie stroić

a moze frak jeszcze mam wypożyczyc bo chce w salonie na dalekim wschodzie europy kupic nową lagune ??? bez sensu !!!!

do dobrej restauracji pójde w dobrym ubraniu ale nie przez szacunek dla kelnera tylko dla osoby z którą ide na tą kolacje ... wyczuwasz róznicę ??? lizak.gif

Napisano

Ja z szacunku dla innych ludzi nie chodze w ciuchach do koszenia trawy po salonach, restauracjach itp.

Napisano

> super obsługa

> ja mniej więcej po roku napisałem do gościa od którego brałem fiata,

> jakby wyglała tranzakcja że ja im oddaje moje roczne bravo u

> nich kupione i biorę nowe ale w wypasionej wersji, gość odpisał

> że moje wycenią normalnie jak używane a za nowe zapłacę

> normalnie jak za nowe...

Miałem podobny problem we Fiacie. Podobny o tyle, że mieli klienta jak na widelcu, wystarczyło się dosłownie troche wysylić i auto bym kupił.

Była ta ostatnia promocja na kredyt 0%. I byłem zdecydowany kupić, ale jakoś tak sobie wymyśliłem, że jak dostanę jakąś zniżkę to kupię. Wiadomo, że we Fiacie zawsze są upusty cenowe. Same auta też szybko traca na wartości, więc miło jest dostać jakąś zniżkę ok.gif Oczywiście juz sam kredyt 0% był fajny, to pieniądz ma też swoją wartość, dlatego też wymagający nie byłem. Nawet zniżka typu "dywaniki plus choinka na lusterko" by mnie uradowała zlosnik.gif

Zadzwoniłem do ASO w którym się zawsze serwisuję. Niestety oni nie uczestniczyli w tej akcji, ale dali mi namiary na inne ASO "zaprzyjaźnione". Dzwonię do konkretnego gościa poleconego w tym ASO i mówię, że biorę Bravo (i to w najbardziej wypasionej wersji z najmocniejszym silnikiem - wiadomo większa marża), tylko chcę trochę zejść z ceny. Gość mi mówi, że nawet dywaników mi nie dorzuci, bo ASO w tym kredycie 0% partycypuje.

Na dodatek mam dwa Fiaty w domu i gościowi o tym mówię, że jak coś spuści to kupię. Nie chciał rozmawiać w ogóle na ten temat icon_rolleyes.gif

Napisano

> Ja z szacunku dla innych ludzi nie chodze w ciuchach do koszenia

> trawy po salonach, restauracjach itp.

trudno ... widać nie jestem amerykańskim "gościem" ... a zwykłm polaczkiem dorobkiewiczem zlosnik.gif

Napisano

> Problem rozbija się o to, że po roku takie samochody byłyby w naszych

> warunkach w stanie kompletnie agonalnym - "nie moje i za darmo,

> no to ognia", pomijając kwestię, że zostałyby rozkradzione.

Pozwolę sobie się nie zgodzić.

Zawsze dostaje auto zastępcze z ASO Fiata w Radzyminie;]

I auta te są w dobrym albo bardzo dobrym stanie i nie są rozkradzione ok.gif

Jedyny mankament ich jest taki, że na bank nie dojade nimi dalej niz do najbliższej stacji benzynowej wink.gif

Kiedyś byłem frajerem i tankowałem do połowy baku. Później zwracałem auto i w baku była 1/4. Teraz przed zatankowaniem liczę ile kilometrów przejadę tego dnia i mniej więcej tankuję tyle paliwa ile uważam że to auto spali na tym odcinku ok.gif

W najgorszym stanie jest Stilo z przebiegiem ponad 200tyś, ale i tam nie ma sie specjalnie do czego przyczepić ok.gif

Napisano

> Nie musisz mi tego tłumaczyć.

> Dealerzy mają możliwość zorganizowania samochodów zastępczych dla

> swoich klientów bez większych problemów

I robią to. Przy mnie facet dostawał samochó zastępczy. Miał vectrę, ale nie mieli w ASO vectry i dali mu agilę.

> - producenci dotują

> takie auta, możesz śmiało założyć, że dealer może je kupić od

> producenta za 50% ceny katalogowej

hehe.gif

Bzdura.

Napisano

> Bzdura.

Na jakim forum to napisali, że taki pewien swego jesteś ?

Napisano

> no to masz szczęście - ja niestety znam tylko jedno ASO fiata które

> trzyma w miarę dobry poziom wiedzy technicznej

> moje kontakty z ASO Forda Skody Opla i Peugeota

O trójmieskich ASO Peugeota też spor złego słyszałem od taksówkarza, który kupił w salonie nowego 307. Strasznie klął na serwisy tej marki (są chyba dwa w Trójmieście)

> niestety nie

> pozwalają potwierdzić Twojego optymizmu

Nie jestem w tej kwestii optymistą. Średni poziom ASO w porównaniu do stacji nieautoryzowanych jest bardzo niski. W zwykłych warsztatch nie mogą sobie pozwolić na bandyckie ceny i rżnięcie klienta, bo stracą klienta. A ASO jest często jak Polmozbyt za komuny. Pewnego rodzaju monopolista.

> no widzisz tylko jakimś trafem praktycznie reszta userów tego forum

> ma z goła odmienne opinie od Twoich

> no jak wszędzie i we wszystkim - tylko rzecz polega na tym iż w

> polskich realiach tych lepszych jest jak na lekarstwo.

> i kolejna rzecz- nie uznaję dzielenie ASO na te klasy premium i

> resztę" gdyż uważam że zarówno posiadacz Fiata zasługuje na

> takie samo potraktowanie jak klient BMW

> pomijam sam fakt jakości podzespołów i części ale partactwa w

> robociźnie i braku wiedzy nie toleruje w żadnej marce

> a tak na marginesie - czy nie przypadkiem kolega z "drugiej strony

> barykady"?

Niestety nie. Ale swoją drogą ASO to znakomity biznes (dla właściela oczywiście, bo dla klienta niekoniecznie).

Napisano

> Nie musisz - przymusu nie ma. Szczegolowo - - przymusu czytania tez

> nie ma. A ze mamy inne poglady - od tego jest forum. - od

> wymiany pogladow.

> Szczegolowo - prosze bardzo. Objawy byly przez jakis okres wczesniej,

> (ja tego nie slyszalem) i podjechala na service, dostala inne

> auto na 1 dzien i 118 zostala u nich.

> Powiedzeli to co napisalem - usterka znana, nie wiedza co jest

> przyczyna, BMW Australia wie o problemach z 1 series. Objaw 3

> cylindrow nie wystepowal jak auto nsie "przespalo"24h u nich.

> Drugi raz ja uslyszalem 3 cylindry i .. reszta historii jest opisane.

No to teraz więcej rozumiem. Jest usterka, której nie potrafią usunąć i wymienili towar na wolny od wad.

Napisano
  • Autor

> No to teraz więcej rozumiem. Jest usterka, której nie potrafią usunąć

> i wymienili towar na wolny od wad.

kwestia dyskusyjnahmm.gif - jak mowie objawy wystapily 2x, z tego ja slyszalem raz. czyli auto jest wolne od wad.

Po prostu wydaje mi sie ze probujesz to zinterpertowac EU prawem i zwyczajami - a to tak nie dziala.

Dealer-owi zalezy bardziej na dobrym imieniu niz na czyms innym bo tak jak ktos tu opisal nikt na tym nie stracil.

Napisano
  • Autor

[...] wiedzą ze za zabłoconymi butami i brudnymi spodniami (no nie tak żeby sie wstydzić ale troche błotka było )pojawia sie taki sobie facet którego stac na

> dobrej klasy auto ...

ale wiesz tak tez jestzlosnik.gif. Z tym ze u mnie wiekszosc ludzi tak chodzi... wink.gifhahaha.gif

To sa roznice kulturowehmm.gif. Nigdy nie zapomne jak przyjechaly jakies ludziki z EU i weszly do biura a tam wszyscy w shorts i nogi na stole. Ci sie pocili w 38C w koszulach i krawatach a my mielismy ubaw bo nie mogli pojac jak mozna miec swobodne podejscie do pracy.

To samo z autami - jesli masz ublocone spodnie to przeciez nie znaczy ze nie masz $$$.pad.gif

Napisano

> To samo z autami - jesli masz ublocone spodnie to przeciez nie znaczy

> ze nie masz $$$.

Inna mentalność.

Mi niegdyś nakazywano przychodzić do pracy w "stroju bankowym" (krawat, marynata itd), bo "to oddaje szacunek dla klienta".

Tyle, że pracowałem na callcenter i klient nigdy mnie nie widywał...

Ba, nawet nie miał jak się pojawić, bo CC było na zadupiu dolnym...

No ale prikaz jest, szefostwo szczęśliwe (same paradując w klapeczkach-japonkach i z odkrytymi ramionami), to odwalałem fajans na sztukę p.t. wymiędolona marynata i splamiony krawacik - jest? Jest! I naród szczęśliwy

Napisano

> Z tym ze u mnie wiekszosc ludzi tak chodzi...

Sprzedawcy w salonie też w krókich spodenkach z nogami na stole witają klientów?

> To sa roznice kulturowe. Nigdy nie zapomne jak przyjechaly jakies

> ludziki z EU i weszly do biura a tam wszyscy w shorts i nogi na

> stole.

W Holandii ludzie ubierają się jak ostatnie łajzy (relacja mojego kuzyna i jego żony). W Polsce i w Anglii nie. Zależy od kraju.

Napisano

> Takie poziom obsługi to marzenie każdego Polaka. U nas byłoby tak:

> Pierwsze 30 minut rozmowy to wciskanie Klientowi, że to jego

> wina. Po dłuższej kłótni przyznanie się, że to wina producenta i

> auto będzie robione na gwarancji. Termin naprawy dwa tygodnie,

> po czy po tym terminie zadzwonią, że jeszcze dwa tygodnie trzeba

> czekać. Po miesiącu człowiek wreszcie doczeka się naprawionego

> auta to mu przez przypadek klamkę urwą w serwisie.

Kiedy ostatnio serwisowałeś auto w ASO BMW. Miałeś ze swoim BMW kłopoty podobne do OZI'ego?

Napisz o tym. ok.gif

mar00ha

Napisano

> Ja z szacunku dla innych ludzi nie chodze w ciuchach do koszenia

> trawy po salonach, restauracjach itp.

Akurat tutaj to troche przesadzasz. Wiekszosc amerykanow chodzi na zakupy w pizamie ( chodzi mi o te damskie pizamki luzne np rozoewe ) i tam nikt ich nie ocenia. U nas nawet idac po ciuchy ludzie stroja sie jak na wesele IMHO zupelnie niepotrzebnie. Ja do salonu wparowalem w krotkich gatkach i jakie bylo zdziwienie kolesia jak bez zastanowienie kupilem samochod. W normalnych okolicznosciach nawet by na mnie nie spojrzeli oslabiony.gif

Napisano

> i kolejna rzecz- nie uznaję dzielenie ASO na te klasy premium i

> resztę" gdyż uważam że zarówno posiadacz Fiata zasługuje na

> takie samo potraktowanie jak klient BMW

Luzik. To jest do zrobienia.

Ale płacić za serwisowanie Fiata tyle co w serwisie BMW, to byś nie chciał, nie?

mar00ha

Napisano

> Dzwonię do konkretnego gościa

Moze stwierdzili (być może z doświadczenia), że klient przez telefon to mała szansa na sprzedaż auta. Pewnie gdybyś poszedł osobiście, to byłoby inaczej.

Z drugiej strony ja swoje ostatnie auto kupiłem za pomocą kilku maili i jednego faksu. zlosnik.gif Ze sprzedawcą zobaczyłem się dopiero przy odbiorze auta.

mar00ha

Napisano

> Luzik. To jest do zrobienia.

> Ale płacić za serwisowanie Fiata tyle co w serwisie BMW, to byś nie

> chciał, nie?

> mar00ha

No jak ?

Za darmo to też za drogo.

A swoją drogą pojęcie "tani serwis fiata" to taki oksymoron...

Napisano

> A swoją drogą pojęcie "tani serwis fiata" to taki oksymoron...

Nie wiem na ile jest tani czy "tani". Jestem za to pewien, że BMW jest stanowczo droższy.

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Nie wiem na ile jest tani czy "tani". Jestem za to pewien, że BMW

> jest stanowczo droższy.

> mar00ha

Pierwsze dwa lata sa za freezlosnik.gif a potem ... pad.gif i uzbroj_zlo.gif i czacha.gif

zlosnik.gif.

Wczoraj rozmaiwalem ze sprzedawca Subaru - jako drugie auto uzywa BMW X5 - service 100 k km - $1,400 pad.gif

Napisano

> Pierwsze dwa lata sa za free a potem ... i i

> .

> Wczoraj rozmaiwalem ze sprzedawca Subaru - jako drugie auto uzywa BMW

> X5 - service 100 k km - $1,400

Jak zmieniał tarcze hamulcowe to i tak tanio. Części do BMW i Merca są bardzo drogie. Zreszta nie tylko. Pisałem na skosnookich ze wyplulem dwa basowe w Lexusie - naprawa $900 ale na szczęście pojazd jest CPO i było za darmo.

Napisano

> Akurat tutaj to troche przesadzasz. Wiekszosc amerykanow chodzi na

> zakupy w pizamie ( chodzi mi o te damskie pizamki luzne np

> rozoewe ) i tam nikt ich nie ocenia. U nas nawet idac po ciuchy

> ludzie stroja sie jak na wesele IMHO zupelnie niepotrzebnie. Ja

> do salonu wparowalem w krotkich gatkach i jakie bylo zdziwienie

> kolesia jak bez zastanowienie kupilem samochod. W normalnych

> okolicznosciach nawet by na mnie nie spojrzeli

Tak samo jak ja poszedłem garnitur kupować na wesele, poszedłem w krótkich spodenkach i sandałach jakie ich było zdziwienie, że jakiś kolo przyszedł do sklepu po garnitur rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Napisano

> Wczoraj rozmaiwalem ze sprzedawca Subaru - jako drugie auto uzywa BMW

> X5 - service 100 k km - $1,400

Pocieszę Cię. W Polsce, prawdopodobnie, jescze drożej.

mar00ha

Napisano

> Moze stwierdzili (być może z doświadczenia), że klient przez telefon

> to mała szansa na sprzedaż auta. Pewnie gdybyś poszedł

> osobiście, to byłoby inaczej.

> Z drugiej strony ja swoje ostatnie auto kupiłem za pomocą kilku maili

> i jednego faksu. Ze sprzedawcą zobaczyłem się dopiero przy

> odbiorze auta.

> mar00ha

bo Ty jesteś tym 1%. Pozostałe 99% osób które dzwonią i pierwszym pytaniem jest "Ile dostane rabatu?" nie kupi auta choćby nie wiem co sprzedawca obiecał przez telefon.

Co do stroju poruszonego w dyskusji... sprzedawcy w salonach mają dobre oko i od razu wiedzą czy kogoś stać na auto. I nie chodzi tu o rodzaj stroju. Poprostu widać czasem, że facet przychodzi w spodenkach i japonkach, ale wystrczy na nie spojrzeć i wiadomo że klient przy kasie i może kupić sobie auto. A są klienci którzy juz od wejścia walą po oczach czarnym garniakiem w środku lata, biała koszulą i kamizelką. Tylko że ten ich wyjściowy strój jest wart około 250 zł. I od razu wiadomo że nie kupi.

Strój to tylko jeden z wielu aspektów. Często po samym sposobie poruszania się po salonie (kolejność podchodzenia do poszczególnych modeli i sposób ich ogładania) od razu wskazują na to czy jest to klient który chce kupić, czy ktoś komu żona truje dupe w domu i przyszedł sobie pooglądać auta dla relaksu. Są jeszcze amatorzy jazd próbnych ale to jeszcze inna historia.

Do meritum... jeśli ktoś kilka lat sprzedaje auta od razu widzi czy warto podchodzić do klienta, starać się, prezentować, pokazywać korzyści, jeździć na jazdy próbne, uzyczać auto na weekend itp. Jeśli tak to obsługuje się profi żeby klient kupił i dał zarobić. Jeśli nie - klienta się zlewa ciepłym moczem, bo zwyczajnie szkoda na niego czasu - taka dobra prezentacja z jazdą próbną z prawdziwego zdażenia potrafi trwać kilka godzić. Bez sensu marnować ten czas na kogoś kto i tak nie kupi. Lepiej ten czas poświęcić klientowi dzięki któremu można coś zarobić.

Trafność tych obsewracji oceniam na 95%. Pozostałe 5% to osoby kupujące auta mailem, bądź dziadkowie w kufajkach którzy wygrali 6 w lotto i poszli do salonu merca w kaloszach z reklamówką pieniędzy po nową s klase

Napisano

> Pocieszę Cię. W Polsce, prawdopodobnie, jescze drożej.

> mar00ha

Wiesz, to wszystko zalezy co wchodzi w sklad takiego serwisu. Bo jak np. poza rutynowa wymiana oleju dojdzie zmiana plynu chlodzacego, plynu hamulcowego, plynu w automacie, klockow i tarcz + jednego czy dwoch paskow, to cena moze byc spora. A po 100K kilometrow czesto wszystko to wlasnie trzeba zrobic...

Napisano

> Moze stwierdzili (być może z doświadczenia), że klient przez telefon

> to mała szansa na sprzedaż auta. Pewnie gdybyś poszedł

> osobiście, to byłoby inaczej.

> Z drugiej strony ja swoje ostatnie auto kupiłem za pomocą kilku maili

> i jednego faksu. Ze sprzedawcą zobaczyłem się dopiero przy

> odbiorze auta.

Może i masz rację wink.gif Jednak opis troche uprosciłem.

Kolesiowi przez sluchawke wylozylem ze ja juz bylem w salonie X kupic auto "y", ale odbylem jazde probna autem "z" i sie na nie zdecydowalem. Nie kupilem go tam, bo nie chcieli mi spuscic z ceny ani zlotowki. Dzwonie do Pana, bo mam Pana dane od znajomego z ASO "hgw"w ktorym serwisuje swoje dwa Fiaty. Oni nie biora udzialu w tej akcji i skierowali mnie do Pana zlosnik.gif

Tak to wygladalo bardziej szczegolowo. Gosc wiedzial, ze nie chce sobie pojezdzic, bo juz jezdzilem gdzie indziej, dzwonie osobiscie do niego imiennie, a nie po prostu pod telefon ASO i chce konretny model auta (drogi).

Nie wiem jakie jeszcze kryteria trzeba spelnic zeby sie mna zainteresowali. Moze mam glos niepoważny przez telefon ? zlosnik.gif

Napisano

> Dzwonię do konkretnego gościa poleconego w tym

> ASO i mówię, że biorę Bravo (i to w najbardziej wypasionej

> wersji z najmocniejszym silnikiem - wiadomo większa marża),

Całkowicie błędne rozumowanie.

Nie zawsze jest tak, że najdroższa wersja oznacza największe pole do upustów.

Owszem, kwotowo może wyjść najwięcej, ale procentowo absolutnie nie.

Przykład z mojego podwórka - największa możliwość negocjacji jest dla średniego diesla.

Najmniejszy diesel = praktycznie zero sensownych negocjacji (niska rentowność dla producenta, bo "drogi silnik", więc "nie ma z czego zejść"), największy diesel = średnie możliwości negocjacyjne, bardziej zbliżone do najmniejszego (tu akurat głównie przez akcyzę, inaczej cena tego auta byłaby już zupełnie z kosmosu - dużo powyżej 150 kpln za kompakt).

W praktyce przekłada się to na to, że cena auta x z małym dieslem = cena auta y ze średnim dieslem (nb najlepsza opcja napędu do tego auta).

Z benzynami jest podobnie, chociaż tu akurat "średnia" benzyna jest nienegocjowalna, ale to akurat dość specyficzny silnik.

Napisano

> Nie wiem jakie jeszcze kryteria trzeba spelnic zeby sie mna

> zainteresowali. Moze mam glos niepoważny przez telefon ?

Szczerze ?

W tzw zaprzyjaźnionych "salonach" przez telefon nie wynegocjujesz nic.

Chyba, że jesteś już znanym klientem (w sensie że coś kupiłeś, zazwyczaj nie raz), wtedy jasne jest, że kupujesz następną sztukę, wiadomo z kim i o czym jest rozmowa i że nie jesteś "kibicem".

Niestety - podziękuj tu właśnie takim "kibicom", co to obdzwonili pół Polski i na koniec i tak poszli (na nogach) do konkurencji za rogiem i kupili coś innego "tu jednak dali rabat".

Klient na telefon przy takich zakupach jak samochód to niestety nie klient...

Napisano

> Pierwsze dwa lata sa za free a potem ... i i

> .

> Wczoraj rozmaiwalem ze sprzedawca Subaru - jako drugie auto uzywa BMW

> X5 - service 100 k km - $1,400

Nie jest to jakaś kosmiczna kwota.

Serwis Volvo V70 D5 po 160 kkm (wymiana rozrządu) zamyka się kwotą koło 6 000 PLN brutto.

Goły serwis według książki, nie liczę "extras", jak trafi się np wymiana klocków/tarcz itd czy nie daj Boże jakaś naprawa.

Napisano

> Nie wiem na ile jest tani czy "tani". Jestem za to pewien, że BMW

> jest stanowczo droższy.

> mar00ha

Wiesz, to wszystko jak zawsze "zależy".

ZAPEWNE (nie "na pewno") części są droższe.

ZAPEWNE roboczogodzina będzie... Hmmm...

No tu bym nie napinał się, że "na pewno" droższa.

Swoją drogą ostatnio upadł mi mit, że "jaka to ta Warsiafka droga".

Wymiana szyby w samochodzie X w warsztacie sieci Y Szczecinie - 600 netto szyba + 200 netto wymiana.

Wymiana szyby w tym samym samochodzie w serwisie TEJ SAMEJ SIECI w Warszawie - 600 brutto szyba z wymianą.

Ot - suprajs, prawda ?

Napisano

> Wymiana szyby w tym samym samochodzie w serwisie TEJ SAMEJ SIECI w

> Warszawie - 600 brutto szyba z wymianą.

> Ot - suprajs, prawda ?

Niekoniecznie niespodzianka. Najczęściej to wynik dobroczynnego wpływu konkurencji. ok.gif

mar00ha

Napisano

> Niekoniecznie niespodzianka. Najczęściej to wynik dobroczynnego

> wpływu konkurencji.

> mar00ha

Ależ Mareczku, sieć ta chwali się "jednakowymi cenami w każdym punkcie" :-)

Napisano

> Ależ Mareczku, sieć ta chwali się "jednakowymi cenami w każdym punkcie" :-)

No i ceny szyb są takie same. ok.gif

mar00ha

Napisano

> No i ceny szyb są takie same.

> mar00ha

Marek, CZYTAJ UWAŻNIE:

Szczecin = 600 netto SZYBA + 200 netto robota.

Sumujemy, dodajemy wat - jak w ryj wychodzi 976 peelenów

Warszawa = 600 BRUTTO za szybę z robotą - Szczecin o ponad 60% droższy.

Napisano

> Marek, CZYTAJ UWAŻNIE:

> Szczecin = 600 netto SZYBA + 200 netto robota.

> Sumujemy, dodajemy wat - jak w ryj wychodzi 976 peelenów

> Warszawa = 600 BRUTTO za szybę z robotą - Szczecin o ponad 60% droższy.

No to rzeczywiście niedokładnie przeczytałem. zlosnik.gif

Chociaż tych 600 się jednak trzymają. zlosnik.gif

mar00ha

Napisano

> No to rzeczywiście niedokładnie przeczytałem.

> Chociaż tych 600 się jednak trzymają.

> mar00ha

Anyłej, mnie trochę przytkało, jak to usłyszałem.

Napisano

> Luzik. To jest do zrobienia.

> Ale płacić za serwisowanie Fiata tyle co w serwisie BMW, to byś nie

> chciał, nie?

źle zrozumiałeś

chodzi mi o to że zarówno w ASO BMW i Fiata np pasowałoby wyjechać na przykręconych kołach! grinser006.gif

chyba w tym się ze mną zgodzisz? cfaniaczek.gif

co do cen- wiadomo - generalnie - im droższe autko tym droższe części i trzeba się z tym liczyć- mi chodzi o samą kwestie jakości pracy ASO bo w tej materii nawet klasa premium w PL ma nawyki polmozbytowskie no.gif

Napisano

> mi chodzi o samą kwestie jakości

> pracy ASO bo w tej materii nawet klasa premium w PL ma nawyki

> polmozbytowskie

Tu 90% zależy od importera - na ile wymusi dokształcenie ludzi pracujących na jego rzecz.

Oraz także od właścicieli konkretnego serwisu - czy nastawieni są na "rabunkowy" biznes ("dojenie klienta" mówiąc pospolicie), czy budowanie długotrwałych relacji.

Nie każdy jeszcz dojrzał do tego, że istnieje pojęcie "konkurencja" i można się zdziwić.

Dużo złego IMO robią "prowincjonalne" serwisy - chodzi o sytuację, gdzie serwis X jest jedynym ASO marki Y w promieniu kilkudziesięciu km (a czasem jednym z 2-3 przedstawicielstw wszystkich marek w danej okolicy) - klient nie bardzo ma wybór, a to już graniczy ze słodkim monopolem - serwisowi nie zależy, bo jakby co to "jedź se pan do warsiawki, 100 km w jedne mańkie, albo siedź pan cicho, jak Pan Mechanik coś mówi".

IMO źle o serwisie świadczy też zmiana szyldów - pomijając kwestię, gdy serwis dełu przekształcił się w inny, bo producent padł - skakanie między UZNANYMI producentami nie jest czymś normalnym...

Napisano

> Pierwsze dwa lata sa za free a potem ... i i

rozwazalem zakup bmw

w polsce jest teraz 5 lat lub 100tys serwis jest bezplatany.

regulaminnie czytalem, ale z tego co mowil sprzedawca klient nie placi NIC

robocizna,czesci wszystko jest za darmo...

mowil ze w ten sposobwlasnie bmw probuje walczyc z mitem "bardzo drogi serwis bmw"

Napisano
  • Autor

[...] ale z tego co mowil sprzedawca klient nie

> placi NIC

> robocizna,czesci wszystko jest za darmo...

dokladnie tak jest - za nic nie placiszwaytogo.gif

> mowil ze w ten sposobwlasnie bmw probuje walczyc z mitem "bardzo

> drogi serwis bmw"

Wiesz mity sa bardzo latwe do obaleniazlosnik.gif. Zawsze mi mowiono ze Subaru ma drogi service a to nie prawda. Porownywalny z Toyota - ok $220 za pophmm.gif, jakis wiekszy $400 i tyle.

Niestety ze wzgledu na warunki geograficzne - marki EU tanie nie sa - ale tego OSOBISCIE nie sprawdzilem wiec np BMW jest/bylo mila niespodziankawaytogo.gif.

BTW - 5 lat ze free to od dawnahmm.gif?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.