Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

BMW a klient - jestem pod wrazeniem

Featured Replies

Napisano

> w takim razie zwracam honor i gratuluję determinacji

Co do determinacji, to ja wymienialem w ramach gwarancji amortyzatory i sprzęglo w trzecim roku eksploatacji, mimo, że wymigiwali się z tego jako zużycie eksploatacyjne zlosnik.gif

Napisano

> Co do determinacji, to ja wymienialem w ramach gwarancji amortyzatory

> i sprzęglo w trzecim roku eksploatacji, mimo, że wymigiwali się

> z tego jako zużycie eksploatacyjne

a mi się przypomniał przypadek znajomego który ma Forda C-Maxa i założył sprawę w sądzie o wymianę samochodu na wolny od wad bo ciągle nie mogą usunąć wszystkich usterek i jakoś nie zanosi się żeby sprawę miał wygrać

Napisano

> nierozumiem...

> serwis bez diagnostyki silnika wydał opinię, że jest problem?

tam nietrzeba nic diagnozowac, wiadomo co sie stalo, rozrzad sie przestawil zlosnik.gif wadliwy napinacz hydrauliczny

pozdr.

Napisano
  • Autor

> nierozumiem...

> serwis bez diagnostyki silnika wydał opinię, że jest problem?

nie - dwa razy ladowal w miedzy czasieidea.gif.

Napisano

> no to widac ze PL i obsluga w ASO jest daleko daleko w lesie.....

> u nas pewnie nie dosc ze auto by stalo na warsztacie pol roku albo i

> dluzej bez zastepczego to potem jeszcze by dealer wmawial ze to

> wina usera ze auto sie popsulo.......... albo ze na jakis tam

> przeglad przyjechales dzien za pozno cala gwarancja poszla sie

> bujac..........

Bo to zalezy od zamoznosci dealera.

A na to pewnie bardzo duze znaczenie ma ogolna sytuacja gospodarcza w kraju.

Jak wiemy w Europie mamy kryzys, a w Australii nie.

Wprawdzie moze troche OT, bo nie o autach, ale ja widze ogramona roznice w Irlandii teraz (podczas mocnego kryzysu) w porowananiu z tym co bylo powiedzmy jeszcze poltora roku temu.

Pamitem kiedys zona kupila buty - Northface z goretexem.

Za 5 miesiecy sie okazalo, ze zaczely przemakac. Wiec poszlismy zareklamowac, na co w sklepie gosc zaproponowac ze buty zwracamy i mozemy sobie wybrac dowolne inne w tej samej cenie. Jesli chcemy drozsze to trzeba doplacic.

Dlatego, ze stwierdzilismy, ze skoro Northface sie nie sprawdzily, to kupimy zonie Meindl'e. A w tym sklepie gosc nie mial tej marki, powiedzial ze nie ma jak takich zamowic bo nie ma kontaktu z dostawca, wiec w takim razie oddal gotowke do reki, zebysmy sobie kupili takie w sklepie po drugiej stronie ulicy.

To tylko przyklad, ale w ten sposob wlasnie byli traktowani klienci w Irlandii.

A teraz podczas kryzysu, tez oddalem buty bo mi sie rozkleily na gwarancji, to musieli wyslac do producenta i mialem czekac do 3 tygodnii. Jutro mija dokladnie 3 tygodnie i narazie nikt od nich sie nie odezwal.

Wiec jesli kiedys do Australii tez przyjdzie kryzys, to delear BMW tez bedzie inaczej postepowal.

Napisano

> Pare tyg temu wrzucilem ten post - BMW 1 series moim okiem.

> Od tego czasu pare rzeczy sie zmienilo - z jednej strony na dobre, z

> drugiej IMVHO na zle..

> Zacznijmy od zlych.

> Pewnego dnia wrocila z pracy i mowi "Babe, auto chodzi jak diesel "

> Mysle - WTF. Ide do garazu - wsiadam i ..

> no coz auto wali na 3 cylindrach zamiast 4.

Cała ta Twoja opowieść pachnie mi krainą baśni i (miejskich) legend. Co ma diler do gwaranacji? Gwaranacji udziela producent i on ewentualnie decyduje o wymianie auta. Który producent wymieni cały samochód, bo jakas drobnostka sie zepsuła w silniku? Od tego jest serwis, żeby usterkę usunąć. Po szeregu nieudanych napraw wymieniliby coś więcej w silniku, no może cały silnik. Ale cały samochód? Nigdy.

Zmień forum. Pisz te bajki na forum S-F.

Napisano

> Daewoo wuymieniało tysiące aut

Bo przegieli z ocynkiem grinser006.gif Pozniej te zdrapki sprzedawali. Sasiad kupil i do tej pory jezdzi sa male biale kropki na calej karoserii ale z widoczne dopiero z bliska.

Napisano

> Cała ta Twoja opowieść pachnie mi krainą baśni i (miejskich) legend.

> Co ma diler do gwaranacji? Gwaranacji udziela producent i on

> ewentualnie decyduje o wymianie auta.

Z tym może być różnie. Dilerzy mogą kupować i dawać gwarancję lub działać w ramach ustawy konsumenckiej. W sumie klienta moze nie obchodzić gwarancja. Może dochodzić swoich praw z ustawy i gadac tylko ze sprzedawcą. No i jeszcze zapewne są różnice Australia - Polska.

Który producent wymieni

> cały samochód, bo jakas drobnostka sie zepsuła w silniku? Od

> tego jest serwis, żeby usterkę usunąć. Po szeregu nieudanych

> napraw wymieniliby coś więcej w silniku, no może cały silnik.

> Ale cały samochód? Nigdy.

Jakto nigdy. Wymieniali i w Polsce zlosnik.gif

> Zmień forum. Pisz te bajki na forum S-F.

fly.gif

Napisano

> Cała ta Twoja opowieść pachnie mi krainą baśni i (miejskich) legend.

> Zmień forum. Pisz te bajki na forum S-F.

oho, kolejny mądrala na forum ktory pozżerał wszystkie mądrości...

wez tylko pod uwagę że to sie dzieje w zupelnym innym kraju...

poza tym...jakoś Ozi jest dla mnie jakoś bardziej wiarygodny niż ty... wybacz

Napisano

Ciekawy jestem czy ktoś z

> AK miał wymieniony samochód na gwarancji bo aso nie potrafiło go

> naprawić.

Nie do końca chodziło o naprawę ale Suzuki wymieniło znajomej Swift'a na funkiel nówkę po tym jak miesiąc po odbiorze auta z salonu wybuchła w środku "fabryczna" gaśnica...

Napisano

> W PL w przypadku samochodów to jest teoria. Ciekawy jestem czy ktoś z

> AK miał wymieniony samochód na gwarancji bo aso nie potrafiło go

> naprawić.

Zwrot gotówki się liczy? zlosnik.gif

Napisano

> Poziom obsługi w ASO jest różny. W niektórych bardzo wysoki, a w

> niektórych gorzej.

niestety tylko różnica miedzy naszym wspaniałym krajem a tak na przykład krajami zachodnim jest taka że tych ASO o wysokim standardzie jest u nas 1- 3 ASO w skali każdej marki a reszta to jeden wielki kanał który traktuje klienta jak krowę dojną i uważa za idiotę - u nas dealer ASO jest milutkie w momencie zakupu - tylko wyjedź za bramę - przepadłeś no.gif

przypadek kolegi OZI jest godny naśladowania - niestety praktycznie nierealny w polskich warunkach gdzie wielu sprzedawców/serwisantów reprezentuje poziom z poprzedniej postpolmozbytowskiej epoki

a jak już jesteśmy przy temacie ASO to radzę wszystkim omijać szerokim łukiem ASO Fiata Alfy i Lancii w Rzeszowie o nazwie Auto -Res - powiem tak - w polmozbytach było lepiej frown.gif

Napisano

> W PL w przypadku samochodów to jest teoria. Ciekawy jestem czy ktoś z

> AK miał wymieniony samochód na gwarancji bo aso nie potrafiło go

> naprawić.

ja miałem. Lanosa po wadzie lakierniczej. Przejechałem nim 20 tys km, problemów nie było widać żadnych, a mimo to został wymieniony. Nawet mogłem sobie inny kolor wybrać.

Napisano
  • Autor

> Cała ta Twoja opowieść pachnie mi krainą baśni i (miejskich) legend.

Moze ci pachniec fiolkami jak chceszzlosnik.gif..

Powiedzmy sobie szczerze -jaki ma interes cos opisywac co sie nie zdarzyloniewiem.gif? hmm.gif - moze mam akcje BMWzlosnik.gif i czekam na znaczny wzrost hahaha.gif

> Co ma diler do gwaranacji? Gwaranacji udziela producent i on

> ewentualnie decyduje o wymianie auta.

WATR malo mnie obchodzi kto udziela gwarancji, moze byc mikolaj.gif. Dla mnie kontaktem jest dealerpalacz.gif - u niego wydalem MOJE zarobione pieniadze a jak sie sprawa potoczy, czy on daje gwarancje czy nie, czy pojdzie do BMW Oz czy nie to mnie doslownie mowiac "I don't give a shit" .

Ja jestem klientem dealer-a. Ma o mnie zadbac i tyle. Jesli nie potrafi wtedy moge isc wyzejpalacz.gif

Który producent wymieni

> cały samochód, bo jakas drobnostka sie zepsuła w silniku?

widze ze Ty sie musisz nauczyc wiele co to znaczy "Customer Service" - mnie nie interesuje ktory producent - bo odpowiedz na to pytanie jest KAZDYpalacz.gif - jesli tylko sa ku temu powody. Nie ma znaczenia czy Toyota, Subaru czy BMW - system dziala podobniepalacz.gif. X lat temu jak mialem Echo pisalem co sie dzialo jak "Service survey" wrocilo z moimi uwagami na temat service - nastepnego dnia mialem telefon od Service Mgr ze mu bonus utnapalacz.gif

Moze Ty jestes przyzwyczajony ze nikt Cie powaznie nie bierze pod uwage ale dla mnie to nie ma znaczenie czy wydalem $17k na Echo czy $45 k na BMW. Oczekuje byc traktowany powaznie adekwatnie do problemow. Nigdzie nie napisalem ze "ja - badz mojamulher.gif" domagala sie wymiany autapalacz.gif. Propozycja padla od strony dealera i tyle.001.gif. Poczytaj jeszcze co to jest marka "Premium" a podobno jesli wierzyc marketingowi BMW sie lubi do takiej zaliczac - wiec dla mnie podejscie nie jest dziwne. hmm.gif. Ani BMW ani dealer nie straci, ja jestem bardziej niz zadowolony i wiem gdzie wydam $$$ na nastepne auto. palacz.gif.

Od

> tego jest serwis, żeby usterkę usunąć. Po szeregu nieudanych

> napraw wymieniliby coś więcej w silniku, no może cały silnik.

> Ale cały samochód? Nigdy.

zanim mi zarzucisz publicznie klamstwo to prosze poprzyj to jakimis faktamipalacz.gif - rozumiem ze zmienilem znaczek na klamce, wybilem dziure na sunroof i wkleilem skore do srodkahahaha.gif. Ach pewnie aluminiowe wykonczenie wnetrza tez zmienilem na kolor czarny. palacz.gif...

Czekaj a moze to photoshophahaha.gif?

Albo nie - juz wiem - idea.gif - wydalem nastepne $$$ po to zeby zmienic auto i napisac post na AKhahaha.gif

> Zmień forum. Pisz te bajki na forum S-F.

Z mojej strony troche sarkazmu - z Twojej zarzucenie klamstwa niczym nie popartepalacz.gif...

A wracajac do tytulu - jesli ludzie tacy jak Ty oczekuja takiego traktowania jak opisales to trudno - ja na to nic nie poradze.

Ja place i wymagamclown.gif, ciezko pracuje i wydaje wiec wymagam. Tobie albo $$$ przychodzi latwo - i bardzo dobrze (jesli oczekujesz mojej zazdrosci - przykro mi rozczarujesz sie)- albo masz male wymagania i pozwalasz sie traktowac jak opisujeszpalacz.gif.... Wiesz kazdy ma inne podejsciezlosnik.gif

Oczywiscie jak widac nasze sie rozniapalacz.gif ...

Milego dnia30.GIF

Napisano

> przypadek kolegi OZI jest godny naśladowania - niestety praktycznie

> nierealny w polskich warunkach gdzie wielu

> sprzedawców/serwisantów reprezentuje poziom z poprzedniej

> postpolmozbytowskiej epoki

A ja mam jedno ASO w którym robię grubsze naprawy lub jak mi się nie chce i nie robią żadnych problemów zlosnik.gif

Jak mi tłumik montowali to nie obijał się o blachę a jak się gumy ułożyły to słyszałem go, pojechałem powiedziałem co jest grane i wyjechali autem co było na stanowisku i mnie zaprosili, Pan pogrzebał powyginał i jest już ok wink.gif oczywiście wsio za free pub2.gif

Jak wymieniali mi rozrząd to mechanikowi się ukręciła śruba w aluminiowej obudowie, wymiana trwała 1,5h a podgrzewanie, spawanie aby odkręcić głupią ukręconą śrubkę drugie tyle i nic mnie to nie kosztowało więcej zlosnik.gif

Napisano

> Ty byłeś kiedyś w ASO, że takie bzdury wypisujesz?

Z powodu wypisywanych przeze mnie wg Ciebie bzdur właśnie omijam ASO Fiata i serwisuje go w nieautoryzowanym serwisie. Przykłady z okresu eksploatacji rodzinnych fiatów:

1. Fiat dla modelu Uno na upartego wpisywał w książce gwarancyjnej, że wymiana rozrządu jest po 120kkm. W okresie gwarancji jak i później auto było serwisowane w ASO. Przy 100 kkm strzelił pasek rozrządu powodując spustoszenia w silniku. Jak do czego doszło to okazało się, że wszyscy w serwisie wiedzą, że w fiatach trzeba wymienić rozrząd przy 80 kkm bo tak jest bezpiecznie. Oczywiście przy terminowych przeglądach przy przebiegu 80 kkm nikt nie zaproponował wymiany rozrządu, choć wiedzą, że są marne szanse na wytrzymanie do 120kk. ASO i Fiat szybko umyło ręce od swojej odpowiedzialności bo gwarancji już nie było. Dodatkowo w trakcie naprawy auto z rozdłubanym silnikiem stało kilka dni z otwartą maską na dworze na zakurzonym piaszczystym placu. Całe szczęście, że nie wpłynęło to żywotność silnika.

2. Rok temu ojcu w Pandzie zapalił się "check engine". Po pięciu wizytach w ASO i co chwilę wymyślaniu nowej diagnozy problem został usunięty, tylko, że niedokładnie dokręcili pompę paliwa i zbiornik, czego efektem była kałuża paliwa pod autem przy tankowaniu po wyjechaniu z ASO. Problem podobno usunęli, choć ojciec twierdzi, że nie można już nalać tyle paliwa do baku co kiedyś.

3. Zrobiłem raz serwis Stilo w ASO. Efekt wizyty to zostawienie starego filtra paliwa, nowym cieszył się jakiś złodziej mechanik (kapnąłem się dopiero przy następnej wymianie).

4. Wymiana w ASO amortyzatorów w fiacie uno. Partacze nie robią zbieżności. Po miesiącu dwie nowe opony poszły do kosza. Po długiej walce ASO zwróciło kasę za opony.

Napisano

> A ja mam jedno ASO w którym robię grubsze naprawy lub jak mi się nie

> chce i nie robią żadnych problemów

> Jak mi tłumik montowali to nie obijał się o blachę a jak się gumy

> ułożyły to słyszałem go, pojechałem powiedziałem co jest grane i

> wyjechali autem co było na stanowisku i mnie zaprosili, Pan

> pogrzebał powyginał i jest już ok oczywiście wsio za free

> Jak wymieniali mi rozrząd to mechanikowi się ukręciła śruba w

> aluminiowej obudowie, wymiana trwała 1,5h a podgrzewanie,

> spawanie aby odkręcić głupią ukręconą śrubkę drugie tyle i nic

> mnie to nie kosztowało więcej

widzisz- podobnie jak ja mam swoje ASO, które wiele grubszych rzeczy naprawiało i nie miałem problemów zarówno w trakcie jak i po gwarancji rzecz polega na tym że w naszym kraju takie serwisy to wyjątek od "normy" polegającej na kantowaniu i niekompetencji na każdym kroku i to nie tylko marek typu Fiat/Peugeot, Skoda ale także klasy premium. frown.gif

Napisano

> Jaki jest poziom w PL to

U nas byłbyś zwodzony aż skończy Ci się gwarancja,

z pozniej won na drzewo !

Napisano

> Zmień forum. Pisz te bajki na forum S-F.

A jak to było z tym SERYJNYM 125p Rekord, co to do dziś jedździ ? :-)

Hehehe, przyganiał kocioł...

Napisano

Chłopie, nie napinaj się, to taki tutejszy "wioskowy głupek".

Ale miło się czyta te Jego głupawe teorie - ot, taka odskocznia od codzienności...

Napisano

> super obsługa

> ja mniej więcej po roku napisałem do gościa od którego brałem fiata,

> jakby wyglała tranzakcja że ja im oddaje moje roczne bravo u

> nich kupione i biorę nowe ale w wypasionej wersji, gość odpisał

> że moje wycenią normalnie jak używane a za nowe zapłacę

> normalnie jak za nowe...

Hehe, a Ty liczyłeś, że co ?

Dostaniesz sztuka za sztukę ?

Istnieje "drobna" różnica między wymianą wadliwego pojazdu na nowy, gdzie istnieją pewne kruczki na linii współpracy dealer <-> importer/producent, a kupnem nowego auta w połączeniu z odkupem starego...

Napisano

> 1,4 D4D 75KM, a obecnie sprzedają 90KM

> Pali niewiele ponad 4 litry oleju napędowego 100km.

> Koszt paliwa na 1km wychodzi ponad 2 razy niższy od mojego

> benzynowego Lacetti, które pali pond 8 droższej benzyny

> To jest używka od "dziadka z Niemiec" z 2003 r.

> Bazowo jest silniczek 1.0. Potem 1.3 i diesel 1.4. 90KM - ale w

> zakupie mocno drogi.

Jest też 1,5 benzyna TS (w starym nadwoziu), bądź 1,8 benzyna TS (w nowym nadwoziu).

Napisano

> Yaris Diesel - niby logiczne ze w EU musi byc ale szczerze - nigdy by

> mi do glowy nie przyszlo ze aris moze byc diesel.

> Ile takie cos pali i czy kosztuje wiecej niz benzynowe wersje? Jaka

> jest bazowa wersja beznynowa?

Dopłata do yarisa diesla w zestawieniu z bazową benzyną czyni tą zabawę praktycznie nieopłacalną - trzeba naklepać ok 100 kkm, żeby się deal zwrócił.

Oczywiście RV diesla będzie wyższa, ale na rynku jest też duża podaż aut flotowych (w PL Toyota jest w czołówce aut flotowych) z dieslem, co gniecie cenę...

Poza tym Yarek z dieslem jest cenowo mocno zbliżony do Corolla/Auris z bazową benzyną, a to dla osoby fizycznej poważny mankament tego napędu...

Należy spojrzeć trochę szerzej na temat, bo bazowa benzyna w obecnym Yarku to 1,0 3 cylindry -> porażka kompletna, chociaż i tak jest to jeden z lepszych 3-cylindrowców na rynku, w odróżnieniu od VW nie taki deliryk i nie żłopie paliwa jak smok.

Sensowny napęd do tego auta to minimum 1,3 benzyna i tu różnica między benzyną a dieslem już nie ścina z nóg...

Co do Yarka z dieslem, to najlepszym dieslem był poprzedni model z 1,4 D4-D 75 KM, bo palił malutko, cenowo nie zabijał i był trwały. Aktualnie Yaris przytył o ponad 100 kg, więc 90 KM to już nie jest szał, a i spalanie nie jest takie, jakby można się spodziewać.

Ogólnie - przymierzam się "rodzinnie" do yarka i raczej będzie to właśnie 1,3 benzyna. Aczkolwiek auto będzie mało jeżdżące - 5-8 kkm rocznie, więc kupno diesla jest nieporozumieniem.

Napisano

> W Lexusie do tej pory jest idealnie - daja zastepczy bez zadnych

> narzekan, zazwyczaj nowego RX 350, ale raz dostalem nowego ES

> 350.

Ale czaisz różnicę w cenie między lexem a "szewroletem" (czytaj daewoo), w połączeniu z wyobrażeniem o tym co "się należy" ? :-)

Nie wytykam tu palcem nikogo.

Aha, danie zastępczaka osobie fizycznej niesie niestety ze sobą dość poważne ryzyko - ludzie zachowują się jak małpy co się do kitu dorwały :-(

Napisano

> Należy spojrzeć trochę szerzej na temat, bo bazowa benzyna w obecnym

> Yarku to 1,0 3 cylindry -Sensowny napęd do tego auta to minimum

> 1,3 benzyna i tu różnica między benzyną a dieslem już nie ścina

> z nóg...

Ot to to.

Gdy rozważałem zakup nowego autka, to właśnie 1.0 odstraszał już danymi z katalogu.

Wtedy sensowynym zakupem wydawało się ... Clio 1.2 zlosnik.gif

A wyszła używka z klekotem 75 koników hehe.gif Ale spalanie w jeździe miejsko/wiejskiej poniżej 4,5L/100km ok.gif

> Ogólnie - przymierzam się "rodzinnie" do yarka i raczej będzie to

> właśnie 1,3 benzyna. Aczkolwiek auto będzie mało jeżdżące - 5-8

> kkm rocznie, więc kupno diesla jest nieporozumieniem.

Ja ostatnio obglądnąłem sobie Verso - kawał auta, ale cena raczej wysoka - 86kzł z D4D.

A Corolli kombi niet.

No właśnie czym się różni D4D od D-CAT?

Napisano

> Ot to to.

> Gdy rozważałem zakup nowego autka, to właśnie 1.0 odstraszał już

> danymi z katalogu.

> Wtedy sensowynym zakupem wydawało się ... Clio 1.2

> A wyszła używka z klekotem 75 koników Ale spalanie w jeździe

> miejsko/wiejskiej poniżej 4,5L/100km

Ale to jest stary model i - niestety - nie jest to to samo co nowy.

> Ja ostatnio obglądnąłem sobie Verso - kawał auta, ale cena raczej

> wysoka - 86kzł z D4D.

> A Corolli kombi niet.

Rodzinnie w sensie samochód dla matki mojej.

Jarek 5 dr i nic więcej nie trzeba, chociaż oczywiście matka uważa, że dla niej poniżej LC 100 V8 to potwarz - w końcu trzeba mieć czym jeździć na zakupy 500 m (pięćset metrów)...

> No właśnie czym się różni D4D od D-CAT?

D-CAT to na PL rynku 2,2 diesel 177 KM - w największym skrócie, taki Toyotowski FAP.

Na innych rynkach występował też ze starym 2,0 D

Napisano

> Zwrot gotówki się liczy?

Dla mnie osobiście było by to najlepsze rozwiązanie zlosnik.gif

Napisano

no popatrz

a "u nasz" jak brat szwagra powszedł do salonu to:

... brat szwagra ma firme budowlaną, ma spory obrót. Pewnego dnia dziwnym trafem dostał należność gotówką (dziwne, ale jednak, jakieś dwa lata temu), było tego ok 200 tyś.

Ze to człowiek nieco ekscentryczny, a w planach miał zakup samochodów na firmę, to jak stał (czapeczka z daszkiem i bermudy), wział walizkę, syna (ok5 lat) za rękę i pojechał do salonu BMW. Wszedł, stanął na środku przy 320tce i czeka aż ktoś do niego podejdzie. Przy stolikach siedzi kulku japiszonów, popatrzyli i nic. Po pięciu minutach zaczął mocniej chrząkać, podszedł jeden i z grymasem mówi "słucham". Kolo tylko poprawił czapeczkę i mówi.:

- przyszedłem do was kupić dwa samochody, dziś, za gotówkę. W tej walizce mam 200tyś., ale od pięciu minut nikt się tu mną nie zainteresował. Więc ja was serdecznie pierd...le i ide do konkurencji na przeciwko.

Poszedł do Volvo na drugiej stronie ulicy i kupił C90 czy jakoś tak, taki mocno wypasiony za 170 koła.

mina leszczy w krawatach bezcenna

Napisano

> A co to jest to P?

Jak OZIego nie ma to na to pytanie ci odpowie google - o np tutaj

W duzym skrocie, to znaczy ze kierowca nie ma jeszcze pelnego prawa jazdy albo dopiero co je zrobil (nie przeczytalem calego tekstu dokladnie ale wychodzi na to ze w roznych rejonach jest roznie).

Napisano

> Ale czaisz różnicę w cenie między lexem a "szewroletem" (czytaj

> daewoo), w połączeniu z wyobrażeniem o tym co "się należy" ? :-)

> Nie wytykam tu palcem nikogo.

> Aha, danie zastępczaka osobie fizycznej niesie niestety ze sobą dość

> poważne ryzyko - ludzie zachowują się jak małpy co się do kitu

> dorwały :-(

BMW to szanujaca sie marka = porownywalem do BMW a nie Chevroleta. W Chevrolecie nawet w USA nie daja samochodow zastepczych. Nawet jak wydasz $100K na Corvette ZR-1. I z ta Corvette musisze jezdzic do tego samego dealera ktory obsluguje Chevrolety Aveo i byc przygotowanym na olej na dywanikach, brudna kierownice i traktowanie jak w Polmozbycie. A potem GM narzeka ze amerykanie kupuja japonskie samochody. Samochod to cos wiecej niz tylko 4 kola - liczy sie takze serwis.

Napisano

> no popatrz

> a "u nasz" jak brat szwagra

Slyszalem ta legende chyba z 10 razy i zazwyczaj jest to jakas dalsza rodzina smile.gif

Napisano

> BMW to szanujaca sie marka = porownywalem do BMW a nie Chevroleta. W

> Chevrolecie nawet w USA nie daja samochodow zastepczych. Nawet

> jak wydasz $100K na Corvette ZR-1. I z ta Corvette musisze

> jezdzic do tego samego dealera ktory obsluguje Chevrolety Aveo i

> byc przygotowanym na olej na dywanikach, brudna kierownice i

> traktowanie jak w Polmozbycie. A potem GM narzeka ze amerykanie

> kupuja japonskie samochody. Samochod to cos wiecej niz tylko 4

> kola - liczy sie takze serwis.

No to u nas nie brudzą w serwisie Chevroleta, a nawet często umyją auto po wizycie smile.gif

Ale pod względem jakości napraw słabiutko zlosnik.gif

Napisano

> Slyszalem ta legende chyba z 10 razy i zazwyczaj jest to jakas dalsza

> rodzina

hehe.

to ja zrobilem lepiej (osobiście) wszedlem do salonu moto, pooglądałem, pomarudziłem, obsluga sie od razu zainteresowala, przeciągnąłem kartą i wyjechałem moto z salonu.

dało się wyjechac na kołach, bo moto było demo i miało 100km, więc było zarejestrowane.

Napisano

> No to u nas nie brudzą w serwisie Chevroleta, a nawet często umyją

> auto po wizycie

> Ale pod względem jakości napraw słabiutko

Serwisy GM (Chevrolet/Pontiac) z jakimi mialem tutaj doczynienia sa wyraznie wzorowane na Polmozbytach w Polsce - nawet chyba tych cwaniakow od wmawiania Ci ze zeby poprawic za niskie cisnienie w kole musisz zmienic silnik sprowadzili z Polski, bo maja wasy. Serwis luksusowej marki GM - Cadillaca jest rownie okropny, ale dodatkowo wysylaja kartke do domu ze jak sie nie jest zadowolonym to zeby do nich zadzwonic. Po zadzwonieniu mozna powiedziec co sie mysli, uslyszec ze jest im NIEZMIERNIE przykro i tyle. Nastepnym razem zrobia to samo. Nawet tak prosta czynnosc jak umycie samochodu potrafia spieprzyc. Ze nie wspomne o genialnym pomysle zostawiania samochodu z otwartymi oknami w brudnym warsztacie - warstwa kurzu w srodku na kilka milimetrow. Normalnie czasem rozumiem tych ludzi z filmow ktorzy kupuja shotgun i ruszaja w celu rewanzu.

Napisano

> Slyszalem ta legende chyba z 10 razy i zazwyczaj jest to jakas dalsza

> rodzina

Ja wszedłem do salonu fiata, powiedziałem japiszonowi że mam kilka pytań.

Japiszon mnie zje..ł jak psa że własnie nakleja promocje na szybe a ja tyłek zawracam. Nie byłem w bermudach ani czapeczce a on do mnie tak.

Napisano

> Dla mnie osobiście było by to najlepsze rozwiązanie

No to ja tak właśnie miałem jakiś czas temu zlosnik.gif - chociaż w zupełności by mi wystarczyło, gdyby po prostu auto skutecznie naprawiono.

Napisano

> Z tym może być różnie. Dilerzy mogą kupować i dawać gwarancję

Oficjalny przedstawiciel tak nigdy nie robi. Może jacyś inni sprzedawcy (iporterzy) lub jakiś hipermarket.

> lub

> działać w ramach ustawy konsumenckiej.

O czym Ty piszesz?

> W sumie klienta moze nie

> obchodzić gwarancja. Może dochodzić swoich praw z ustawy i gadac

> tylko ze sprzedawcą.

Gadać sobie może, ale nie sprzedawca udziela gwarancji.

Napisano

> niestety tylko różnica miedzy naszym wspaniałym krajem a tak na

> przykład krajami zachodnim jest taka że tych ASO o wysokim

> standardzie jest u nas 1- 3 ASO w skali każdej marki a reszta to

> jeden wielki kanał

W Trójmieście są 3 ASO Opla (właściwie 4, ale jedno ma dwa oddziały). Trzy z nich na wysokim pozimie, jedno na gorszym.

> który traktuje klienta jak krowę dojną i

> uważa za idiotę - u nas dealer ASO jest milutkie w momencie

> zakupu - tylko wyjedź za bramę - przepadłeś

Zupełnie tego nie potwierdzam.

Ale fakt, zdarzają się podłe ASO. Miałem przykre doświadczenia z jednym z ASO Fiata. Generalnie poziom ASO zależy od marki. Jedne mają gorsze inne lepsze.

Napisano

> Z powodu wypisywanych przeze mnie wg Ciebie bzdur właśnie omijam ASO

Pierw napisałeś ogólnie o wszystkich ASO (albo chodziło Ci tylko o ASO BMW). Jest to bzdura (w znaczneiu ogólnym). Nie potwierdzam niskiego poziomu obsługi u Opla. Jest OK w dwóch na trzy znane mi ASO. A na ASO Toyoty nie narzekają znajomi. Natomiast co do Fiata zgadzam się częściowo. Korzystałem z usług dwóch ASO w Trójmieście. Jedno katastrofa - orżnęli mnie, w ogóle nie zrobili przeglądu, auto przestało 2 godziny na placu. A drugie ASO miało bardzo przyzwoity poziom usług. Jeszcze raz - nie można uogólniać.

Napisano

> Moze ci pachniec fiolkami jak chcesz..

> Powiedzmy sobie szczerze -jaki ma interes cos opisywac co sie nie

> zdarzylo?

Pisać bardziej szczegółowo, bo w teksty typu: zadzwoniłem do dilera, bo coś mi tam w silniku, a on zaproponował nowe auto bez diagnoistyki usterki, nie uwierzę.

Napisano

> Gadać sobie może, ale nie sprzedawca udziela gwarancji.

Gwarancja

Quote:

Natomiast gwarancja jest ustanawiana w drodze dobrowolnej umowy bądź oświadczenia dotyczącego umowy sprzedaży. Stanowi ona zatem wyłącznie dodatkowe uprawnienie uzyskiwane przez nabywcę od sprzedającego bądź producenta towaru


Napisano

> A jak to było z tym SERYJNYM 125p Rekord, co to do dziś jedździ ? :-)

> Hehehe, przyganiał kocioł...

Jakby co, tu jest lista wszysktich aut, które biły rekord prędkości jazdy długodystansowej wg zasad FIA:

http://argent.fia.com/web/fia-public.nsf...ecords-CatA.pdf

A tu syrena, która wytrzymała 5000 km jazdy z maksymalną prędkością:

Sam widzisz, jakie kupiaste auta wytrzymują to, co Ty uważasz za niemożliwe. I to są auta seryjne.

Napisano

> Gwarancja

> Quote:

> Natomiast gwarancja jest ustanawiana w drodze dobrowolnej umowy bądź

> oświadczenia dotyczącego umowy sprzedaży. Stanowi ona zatem

> wyłącznie dodatkowe uprawnienie uzyskiwane przez nabywcę od

> sprzedającego bądź producenta towaru

Jak mogłeś...

Napisano

> Samochod to cos wiecej niz tylko 4

> kola - liczy sie takze serwis.

Nie musisz mi tego tłumaczyć.

Ja tylko wytykam to, że różnice między serwisem w PL a za granicą wciąż są znaczne i wynikają m.in. z mentalności ludzi.

Dealerzy mają możliwość zorganizowania samochodów zastępczych dla swoich klientów bez większych problemów - producenci dotują takie auta, możesz śmiało założyć, że dealer może je kupić od producenta za 50% ceny katalogowej - po roku-półtora odsprzeda je, nawet z zyskiem i weźmie następne na takiej samej zasadzie.

Problem rozbija się o to, że po roku takie samochody byłyby w naszych warunkach w stanie kompletnie agonalnym - "nie moje i za darmo, no to ognia", pomijając kwestię, że zostałyby rozkradzione.

Jakieś 10-15 lat temu Fiat i Daewoo na okoliczność prezentacji Fiata Siena i Daewoo Lanos uruchomiły program parodniowych jazd testowych - pomysł szybko upadł, bo okazywało się, że nagle ginąć zaczęły opony (przecież można przełożyć - "niczyje"), osprzęt, wyposażenie itd.

Na dziś mentalność TROCHĘ się zmieniła, ale tylko trochę...

W naszym pięknym kraju można od dealera wypożyczyć zastępczaka (w b sensownych pieniądzach - rzędu 100-150 PLN/dzień netto za klasę B - jakieś 50% stawek rent-a-car'a) - prosty sposób na wyeliminowanie oszołomstwa.

Napisano

> Dealerzy mają możliwość zorganizowania samochodów zastępczych dla

> swoich klientów bez większych problemów - producenci dotują

> takie auta, możesz śmiało założyć, że dealer może je kupić od

> producenta za 50% ceny katalogowej - po roku-półtora odsprzeda

> je, nawet z zyskiem i weźmie następne na takiej samej zasadzie.

Nie wiem jak jest w innych markach, ale w Oplu niestety nie wygląda to tak różowo. Dealer chcący kupić takie auto dostanie najwyżej kilka procent od ceny bez marży. No może 10% też się czasami trafi. Nie ma mowy o 50% od ceny katalogowej. Wszystko też oczywiście zależy jaki model i kiedy kupowany.

Efekt jest taki, że na zastępcze trafiają najczęściej auta "podemowe" - te, które się nie sprzedały mimo niższej ceny po okresie swojej "pracy" w salonie.

Napisano

> no popatrz

> a "u nasz" jak brat szwagra powszedł do salonu to:

> ... brat szwagra ma firme budowlaną, ma spory obrót. Pewnego dnia

> dziwnym trafem dostał należność gotówką (dziwne, ale jednak,

> jakieś dwa lata temu), było tego ok 200 tyś.

> Ze to człowiek nieco ekscentryczny, a w planach miał zakup samochodów

> na firmę, to jak stał (czapeczka z daszkiem i bermudy), wział

> walizkę, syna (ok5 lat) za rękę i pojechał do salonu BMW.

> Wszedł, stanął na środku przy 320tce i czeka aż ktoś do niego

> podejdzie. Przy stolikach siedzi kulku japiszonów, popatrzyli i

> nic. Po pięciu minutach zaczął mocniej chrząkać, podszedł jeden

> i z grymasem mówi "słucham". Kolo tylko poprawił czapeczkę i

> mówi.:

> - przyszedłem do was kupić dwa samochody, dziś, za gotówkę. W tej

> walizce mam 200tyś., ale od pięciu minut nikt się tu mną nie

> zainteresował. Więc ja was serdecznie pierd...le i ide do

> konkurencji na przeciwko.

> Poszedł do Volvo na drugiej stronie ulicy i kupił C90 czy jakoś tak,

> taki mocno wypasiony za 170 koła.

> mina leszczy w krawatach bezcenna

to co opowiadasz to jakas legenda opowiadana z ust do ust i niewiadomo ile razy w tej historii zmieniala sie marka dealera smirk.gif

ja znam taka historie z "pierwszej reki" bo miala miejsce w mojej firmie, przyszedl czlowiek w ubraniu roboczym, krecil sie po salonie ale ani nikt go nie wyganial, ani nikt go nie nadskakiwal od progu (takie nadskakiwanie niejest praktykowane, bo klientow to wkurza, oni sobie chca w spokoju pochodzic i poogladac, a jak beda czegos chcieli to podejda do jednego z wielu sprzedawcow ktorzy siedza i tylko na to czekaja), no i podszedl taki klient do sprzedawcy i mowi ze chce "te" auto, ale pod warunkiem ze dzisiaj nim wyjedzie zlosnik.gif

oczywiscie odpowiedz brzmiala ze niejest to mozliwe, na co klient z reklamowki ktora trzymal w reku wysypal ok 200kzl i mowi ze koniecznie dzis zlosnik.gif kierownik wsiadl w samochod, pojechal gdzie trzeba grinser006.gif i po godzinie wrocil z tablicami zlosnik.gif

jak sie okazalo, klient wplacil zaliczke na peugeota 607, ale diler go zwodzil i kilkukrotnie przesuwal termin odbioru, prosto z salonu Peugeota przyjechal do BMW

historia 100% prawdziwa ok.gif

pozdr.

Napisano

> Pisać bardziej szczegółowo, bo w teksty typu: zadzwoniłem do dilera,

> bo coś mi tam w silniku, a on zaproponował nowe auto bez

> diagnoistyki usterki, nie uwierzę.

ale czy on mu te auto zaproponowal za darmo cfaniaczek.gif a jakby przyjechal na serwis olejowy i dealer zaproponowal identyczna "zamiane" to tez bys nieuwierzyl zlosnik.gif

przeciez on mu niewymienil auta tylko dlatego ze sie zepsulo, tylko poprostu chcial sprzedac kolejny samochod, a ten uzywany tez bez problemu sprzeda i wszyscy beda zadowoleni ok.gif

pozdr.

Napisano

GM zapewne przyciśnięty sytuacją rynkową kombinuje jak może.

Ale samochody demo i zastępczaki są generalnie dotowane przez producentów, bo służą budowaniu wizerunku, a nie zarabianiu na ich sprzedaży.

Dość istotną sprawą w przypadku aut zastępczych jest też alokacja kosztów, jakie generują - jeżeli pkt serwisowy sieci x w miejscowości y ma słabe wyniki (niekoniecznie ma to związek z niskimi obrotami), a musi przy tym "zarobić na siebie", to zwyczajnie nie będzie mógł sobie pozwolić na udostępnienie klientom zastępczaków na swój koszt. W takim wypadku masz albo "dotowany" wynajem zastępczaka (akurat dla osób fizycznych w praktyce jedyny sposób na zastępczaka), albo zastępczaka w cenie rynkowej.

Edit: no i wiele zależy od tego, jaką siłę przebicia i chęci dreptania za tematem ma u importera dealer.

Liczący się dealer może liczyć ;-) na więcej, niż prowincjonalna stacyjka w Pierdziszewku (nie umniejszając ani jednym ani drugim, bo biznes jest biznes i nie każdy chce być drugim Kulczykiem).

Z doświadczenia osobistego wiem, że da się w "innej marce" wyrwać auto do celów demo/replacement w cenie jaką podałem, trzeba tylko podreptać wokół tematu, no i dobrze jest być liczącym się dla importera klientem.

Napisano

> ale czy on mu te auto zaproponowal za darmo a jakby przyjechal na

> serwis olejowy i dealer zaproponowal identyczna "zamiane" to tez

> bys nieuwierzyl

> przeciez on mu niewymienil auta tylko dlatego ze sie zepsulo, tylko

> poprostu chcial sprzedac kolejny samochod, a ten uzywany tez bez

> problemu sprzeda i wszyscy beda zadowoleni

> pozdr.

Daj spokój, nie przetłumaczysz.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.