Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

sama prawda o spalaniu

Featured Replies

Napisano

> Nie pali mi go wcale, w Accordzie tez jezdzilem na 0W20 i tez nie

> palil. A silniczek chodzil bardzo ladnie na tym oleju. Za to

> Saab wymagal bardzo gestego 0W40.

Raczej bardzo lepkiego, gestosc pewnie mialy bardzo zblizona.

Napisano

> Raczej bardzo lepkiego, gestosc pewnie mialy bardzo zblizona.

Jestes pewien? Bo wszelkie zrodla nazywaja to "oil viscosity" a viscosity to raczej gestiosc niz lepkosc po Polsku?

http://auto.howstuffworks.com/fuel-efficiency/fuel-consumption/question164.htm

http://www.autoeducation.com/autoshop101/oil-change.htm

Napisano

> Jestes pewien? Bo wszelkie zrodla nazywaja to "oil viscosity" a

> viscosity to raczej gestiosc niz lepkosc po Polsku?

no raczej lepkość,, gęstość to density, a już w oleju to na pewno lepkość a nie gęstość ok.gif... a dokładnie lepkość kinematyczna, czyli iloraz lepkości dynamicznej i gęstości lub sama dynamiczna, afaik zależy czy norma "na zimno", czy "na ciepło"*

* ale tutaj mogę się mylić zlosnik.gif

Napisano

> 10 minut zaoszczędzone dwa razy dziennie to w skali roku jest 5 dni,

> wiec nie mów że nie wiesz co byś robił przez 5 dni

5 dni w 365 ratach.

Kiedyś miałem przyjemność (no ok, przyjemność średnią) uczestniczyć w pogadance p. Pasiecznego.

Pokazał banalnie prosty argument -> skutki wypadku szosowego przy 80 vs przy 120 i obliczenie ile jesteś "do przodu" jadąc Siekierkowskim 120 vs dozwolone 80.

30 sekund.

Warto ?

Napisano

> Ile na tym stracisz ?

> Minutę ?

> Dwie ?

> Dziesięć ?

> No załóżmy, że 10.

> Dokładasz paliwo (najmniejszy koszt) i nerwy oraz ryzyko (największy

> koszt).

> I teraz odpowiedz na najważniejsze pytanie -Ale operując

> konkretami...

> Btw -> rzadko.

nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź w odniesieniu do posta kolegi poziomek, piszesz ok, ale teoretycznie i regułkowo jak dla mnie. Nie zawsze chodzi o czas w sensi, bo będę szybciej w domu. Pewnie, że pośpoech to żly doradca, to wszystko wiadome waytogo.gif Czasami trzeba odróżnić pojęcie ecodrivng od zawalidrogi. Ecodriving CC700 też jest możliwy? Bo pismaki przeważnie (w90 procentach )zawsze biorą jakieś tdi i próbują ludzi nagle olśnić i wykorzystywać samochód zgodnie z przebiegiem momentu obr., warunkami na drodze itp.itd. ciekawe czemu? Aktualnie też przebywam w Wawie od miesiąca, zważając na to oczywiście mniej znam miasto od Szczecina nie zmieniła się technika jazdy. Jednak korki oraz czasami (rzadko) po prostu zaczynam się spieszyć bo nie mogę sobie pozwolić na 5 minutowe spóźnienie do pracy (i nikt nie będzie słuchał tłumaczeń o korkach). Czyli co - mam wyjeżdżać 2-3 godz. wcześniej żeby zminimalizować ryzyko spóźnienia? Zachować zimną krew i liczyć na machnięcie ręką ze strony kierownictwa - no way zlosnik.gif wiadomo, czasami inaczej się nie da- to nie obóz zlosnik.gif ale taki charakter pracy. Pomyślałeś, że ludzie czasami może z tego powodu nie zawsze są zrelaksowani, trzymają nerwy na wodzy itp. Ecodriving jest ok - jak wracam sobie czasami ok.4 nad ranem gdzie jest jeszcze w miarę spokojnie - jak najbardziej. Ale życie jest życiem i ecodriving ma zastosowanie w przypadku mocniejszych diesli. Wtedy oczywiście - szybkie dojście do powiedzmy 2-2,5 rpm i fajnie jest.

No i jeszcze jedno, bo nie wiem czy dobrze kumam - u mnie max.moment jest przy 4200 rpm, 90 procent jest dostępne od 2000 rpm. Czyli mam jeździć od 2000 do 4200-4500? Jeśli miałbym tak jeździć zawsze to byłoby to upierdliwe, wracam późno zmęczony z pracy, jest pusto, rozpędzam się leniwe i nie przekraczam 3000rpm. Około 4000rpm robi się już głośno. Czyli wybieram ciszę i spokój. Dwa - pismaki często piszą, że nie ma sensu korzystanie z górnych rejestrów obortu - w przypadku diesla nie ma, bo i po co, jak i tak jedzie ze względu na dużą wartość Nm. Ale u mnie dopiero po przekroczeniu 4000rpm do 6800 właśnie wtedy zaczyna fajnie jechać i oczywiście fajnie "palić" zlosnik.gifniestety charakterystyka silnika jest taka, że chcąc wyprzedzić, np. kolumnę tirów muszę gonić w górne rejestry, przy ponad 6000rpm osiąga swoją moc więc teorię ecodrivingu w takim momencie mogę między bajki włożyć. Reasumując cała ta "sztuka jazdy" ma zastosowanie przy aucie typu tdi i wojskowej dyscyplinie zlosnik.gif

p.s. tak na marginesie jestem ciekaw czy każdy dziennikarz motoryzacyjny stosuję technikę ecodrivongu na co dzień - wątpię palacz.gif

Napisano
  • Autor

a

> zastosowanie przy aucie typu tdi i wojskowej dyscyplinie

> p.s. tak na marginesie jestem ciekaw czy każdy dziennikarz

> motoryzacyjny stosuję technikę ecodrivongu na co dzień - wątpię

A ktoś twierdził, że to obowiązkowe? Z całej Twojej wypowiedzi wynika jedno. Nie bardzo wiesz na czym ten ecodriving polega.

Napisano

> Raczej nie, ale to chyba swiadczy jedynie, ze nigdy nie miales auta,

> ktore by autentycznie duzo palilo

Mój po mieście przy dynamicznej jeździe żre 25 l a przy ekonomicznej potrafi zejść do 17l Niby to 8 litrów mniej, ale co z tego passed_out.gif

Napisano

> Mój po mieście przy dynamicznej jeździe żre 25 l a przy ekonomicznej

> potrafi zejść do 17l Niby to 8 litrów mniej, ale co z tego

A to z tego, że nie sztuką jest "cisnąć" i spalić "tyle ile wlałeś".

Sztuką jest spalic jak najmniej, oczywiście z rozsadkiem i czas przejazdu mieć podobny do tego cisnięcia.

Napisano

> A to z tego, że nie sztuką jest "cisnąć" i spalić "tyle ile wlałeś".

> Sztuką jest spalic jak najmniej, oczywiście z rozsadkiem i czas

> przejazdu mieć podobny do tego cisnięcia.

Popieram, dodaj jeszcze "i byćna miejscu bez mandatu". Z braku innych rozrywek na w miarę krótkich - godzinnych trasach oddaję sie własnie codziennie takiemu zajęciu.

Napisano

> Mój po mieście przy dynamicznej jeździe żre 25 l a przy ekonomicznej

> potrafi zejść do 17l Niby to 8 litrów mniej, ale co z tego

Nic. Dla mnie istotne jest jedynie, zeby z tego spalania cos miec...znaczy jesli ma palic to niech chociaz zapier....

Natomiast jesli Cie to w ogole nie rusza to super, tylko pogratulowac.

Napisano

> Naprawdę mi to wisi. Wychłostacie mnie?

Nie, ale zastanawiales sie nad tym glebiej? Sam sens interesowania sie motoryzacja tkwi m.in. w magii, ze leje smierdzaca ciecz do dziury i jade. Szybciej niz bym biegl. To jest magiczne i fascynujace. Stad dociekanie ile tej cieczy i ile tej jazdy.

Bo Twoja wypowiedz mozna porownac do czegos takiego:

Wisi mi to, ze ten aktor ma Oscara skoro kazdy film to fikcja.

Albo dosadniej:

Wisi mi to czy to moje dziecko czy kogos innego, kazde wyglada tak samo.

Bez cienia zainteresowania (zeby nie grzmiec o pasji) bedzie Ci to wisialo.

No i wszystko byloby jasne i OK...ale mnie nie pasuje slowo "wisi" do procedury logowania na autokaciku. niewiem.gif No ale nic mi do tego, pozdrawiam serdecznie.

Napisano

> nie bardzo rozumiem Twoją wypowiedź w odniesieniu do posta kolegi

> poziomek, piszesz ok, ale teoretycznie i regułkowo jak dla mnie.

Krótko powiem - nie masz pojęcia, czym jest ecodriving.

Troszkę poczytałeś, ot tak, po łebkach, na dokładkę coś, co dziennikarzyna wypocił i uważasz, że coś wiesz (a raczej, że wszystko wiesz).

I nie potrafiąc przyznać, że nic nie wiesz - negujesz temat w czambuł, bo (np) "ja to jestem dynamiczna kierofffca".

Ecodriving jest... hmmm.. Filozofią jazdy.

Uwierz mi - mogę Ci udowodnić empirycznie, że da się jechać dynamicznie i ekonomicznie i to tak, że się zdziwisz.

Co do rzeczonego CC700 - tak, da się tym jeździć ekodrajwingowo, tyle, że nie przełoży się to w znacznym stopniu na ograniczenie zużycia paliwa, bo ten samochód ma słabiutki potencjał - ma za słaby silnik, przeto z jednej strony jest to dobra koncepcja, bo silnik często pracuje obciążony, przez co pracuje EFEKTYWNIE (ekodriving polega na EFEKTYWNYM korzystaniu z silnika), z drugiej strony niestety nie jest to silnik oszczędny, bo musi mocno obciążony pracować prawie cały czas.

Im większy silnik, tym większy potencjał - z benzynowego V8 łykającego defaultowo 30/100 po mieście da się wyciągnąć i 10 litrów mniej i taki wynik robi wrażenie i jednocześnie nie trzeba szczególnych cyrków odwalać. Z 700-tki wiele wydusić się zwyczajnie NIE DA.

Stąd mnie śmieszyło, że 700 tkę swego czasu nazywano Cinquecento ED (Economy Drive) - z ekonomią to wiele wspólnego nie miało, poza ceną zakupu.

Napisano

> Stąd mnie śmieszyło, że 700 tkę swego czasu nazywano Cinquecento ED

> (Economy Drive) - z ekonomią to wiele wspólnego nie miało, poza

> ceną zakupu.

Ta stara konstrukcja motora spalała potężne ilości paliwa, biorąc pod uwagę znikomą masę samochodu i także znikome osiągi.

Wielkie oszustwo, nie ekonomia zlosnik.gif

Fakt, ktoś nie jeździ, chce mieć auto, to nawet tanio wychodzi.

Ale jak ktoś jeździ, to nieduże acz praktyczne auto z małym dieslem i nie trzeba się mocno wysilać, by malo spalać ok.gif

Co do dużych z dużymi, to tu rzeczywiście potencjał jest w każdą stronę oink.gif

Napisano

> Ta stara konstrukcja motora spalała potężne ilości paliwa, biorąc pod

> uwagę znikomą masę samochodu i także znikome osiągi.

> Wielkie oszustwo, nie ekonomia

Mnie ścięło z nóg, jak się okazało niemożliwością zejść tym sprzętem poniżej 10/100.

Polonez tyle chlipał.

> Fakt, ktoś nie jeździ, chce mieć auto, to nawet tanio wychodzi.

Patrząc przez pryzmat finansów, to Tico było(by) dalece sensowniejszym wyborem - tam z kolei wyjść ponad 7 było ciężko, a 700-tkę to to nosem, lewą dziurką wciągało.

> Ale jak ktoś jeździ, to nieduże acz praktyczne auto z małym dieslem i

> nie trzeba się mocno wysilać, by malo spalać

Tu też jest całkiem spory potencjał - kangur (jeżeli można mówić o tym sprzęcie jako o "niedużym" aucie) z 1,5 dCi 85 wciąga 6,0-6,2/100, ale jeżdżony dość spokojnie.

Potencjał zejścia w dół szacuję na 0,5 litra, ale to już trzeba się nagłówkować.

Za to traktowany ostrzej potrafi bez problemu wyjść ponad 7/100.

Ale mi generalnie sprzęty mało palą :-)

> Co do dużych z dużymi, to tu rzeczywiście potencjał jest w każdą

> stronę

No tu to jest akurat (względnie) prosto, choć i tak nie zawsze - 2,0 HDi "softwarowo" (czyli przez czynnik ludzki) ciężko jest zmusić do zejścia do przyjemnych wartości spalania. Hardwarowo (skrzynia 5 zamiast 6) jest sporo prościej i da się litra urwać bez wyrzeczeń.

Napisano

> Mnie ścięło z nóg, jak się okazało niemożliwością zejść tym sprzętem

> poniżej 10/100.

Pływak w gaźniku topił się biglaugh.gif

> Polonez tyle chlipał.

No tym w wersji Caro GLE 1.6 spokojnie 12 osiągałem hehe.gif

> Patrząc przez pryzmat finansów, to Tico było(by) dalece

> sensowniejszym wyborem - tam z kolei wyjść ponad 7 było ciężko,

> a 700-tkę to to nosem, lewą dziurką wciągało.

Miałem wtedy do wyboru i wyszło CC700, bo bylo tańsze i ciut ładniejsze ...

Mój z elektronicznie sterowanym gaźnikiem i katalizatorem spalał w okolicach 7, mimo, że zawsze jeździłem z pedałem w podłodze - vmax 140km/h z wiatrem smile.gif

> Tu też jest całkiem spory potencjał - kangur (jeżeli można mówić o

> tym sprzęcie jako o "niedużym" aucie) z 1,5 dCi 85 wciąga

> 6,0-6,2/100, ale jeżdżony dość spokojnie.

> Potencjał zejścia w dół szacuję na 0,5 litra, ale to już trzeba się

> nagłówkować.

> Za to traktowany ostrzej potrafi bez problemu wyjść ponad 7/100.

> Ale mi generalnie sprzęty mało palą :-)

Ja jestem pod wrażeniem spalania 1.4 D4D 75KM w Yarku, jazda miejsko wiejska i pali 4,5 ... i podobno szybko jeżdżę (choć sam twierdzę inaczej), bo śr. wychodzi mi ~40km/h.

Służbowe Toledo 1.9 w TeDeIku - ten jeździ i wogóle samym powietrzem żyje. 4 w trasie bez wysiłku ok.gif

Napisano

> Pływak w gaźniku topił się

Nie.

Po prostu taka uroda tego sprzętu była.

Zrobiłem pełną regenerację gaźnika, doktorat z jego regulacji, wymieniłem wałek rozrządu (wytarte krzywki) wraz z popychaczami - udało się (na krótko) zejść do 9/100.

Std spalanie dochodziło do 12...

> No tym w wersji Caro GLE 1.6 spokojnie 12 osiągałem

Mówię o osiągach w dół, nie w górę, bo w górę to "sky is the limit".

15/100 i lepiej matka wyciągała na swoich dojazdach do pracy (zimny start, 4 km do pracy, stop, 8 lekcji, zimny start, 4 km do domu, stop).

> Miałem wtedy do wyboru i wyszło CC700, bo bylo tańsze i ciut

> ładniejsze ...

Stąd napisałem -> z ekonomicznego pktu widzenia.

Bo patrząc przez pryzmat przyjazności użytkownika, to CC bije tico na głowę (dopóki nie zajrzymy pod maskę).

> Mój z elektronicznie sterowanym gaźnikiem i katalizatorem spalał w

> okolicach 7, mimo, że zawsze jeździłem z pedałem w podłodze -

> vmax 140km/h z wiatrem

Patrz wyżej - ja mówię właśnie o takim.

Napisano

> Krótko powiem - nie masz pojęcia, czym jest ecodriving.

> Troszkę poczytałeś, ot tak, po łebkach, na dokładkę coś, co

> dziennikarzyna wypocił i uważasz, że coś wiesz (a raczej, że

> wszystko wiesz).

widzę, że zaczyna się dogryzanie i obrona zlosnik.gif, spalanie mojego auta praktycznie nigdy nie przekroczyło tego, co podaje producent (poza wiadomymi świadomymi wyjątakami), ba czasami potrafiłem z miastowego bodajże 8.8 urwać ponad litr więc oczywiście tylu regułek nie znam teoretycznych co Ty pad.gif natomiast chyba sobie radzę z oszczędnym spalaniem więc co mam jeszcze wiedzieć? palacz.gif

> I nie potrafiąc przyznać, że nic nie wiesz - negujesz temat w

> czambuł, bo (np) "ja to jestem dynamiczna kierofffca".

> Ecodriving jest... hmmm.. Filozofią jazdy.

> Uwierz mi - mogę Ci udowodnić empirycznie, że da się jechać

> dynamicznie i ekonomicznie i to tak, że się zdziwisz.

zdaję sobie sprawę, często sam tak jeżdże, ale mimo wszystko czekam niecierpliwie skromny.gif - poważnie, jeśli mogę się czegoś dowiedzieć to jak najbardziej jestem otwarty na wiedzę, ale taką praktyczną ok.gif tylko nie lubię podniecania się czymś, co nagle ktoś nazwał ecodriving. No tak nie znam 10 przykazań to nic nie wiem zlosnik.gif

W poprzednim poście zwróciłem Ci uwagę, nie wprost ok.gif na tzw.czynnik ludzki, który trzeba wziąć pod uwagę mając na uwadzę ecodriving, a zresztą po co ja się produkuję jak zaraz mi się znowu oberwie zlosnik.gif

Napisano

> a

> A ktoś twierdził, że to obowiązkowe? Z całej Twojej wypowiedzi wynika

> jedno. Nie bardzo wiesz na czym ten ecodriving polega.

Odpisałem kilka postów wyżej, czekam na dalsze olśnienia zlosnik.gif bo jeśli udaję mi się urwać litr w mieście (typowa jazda miejska) z tego co "mówi" producent to jak dla mnie duży sukces, ale chętnie za radami Ecokącikowiczy urwałbym jeszcze z pół kitra -mówię poważnie ok.gif

Napisano

> W poprzednim poście zwróciłem Ci uwagę, nie wprost na tzw.czynnik

> ludzki, który trzeba wziąć pod uwagę mając na uwadzę ecodriving,

> a zresztą po co ja się produkuję jak zaraz mi się znowu oberwie

Parę postów wyżej napisałem wyraźnie - ED to wykorzystanie właśnie czynnika ludzkiego.

Więc o co be ?

Napisano

> Odpisałem kilka postów wyżej, czekam na dalsze olśnienia bo jeśli

> udaję mi się urwać litr w mieście (typowa jazda miejska) z tego

> co "mówi" producent to jak dla mnie duży sukces, ale chętnie za

> radami Ecokącikowiczy urwałbym jeszcze z pół kitra -mówię

> poważnie

To co podaje producent to kosmos i nie ma nic wspólnego z rzeczywistymi osiągami.

To raz.

Norma EU powstała po to, żeby móc PORÓWNAĆ samochody.

To dwa.

Hint:

"Mam samochód x, który w/g testu EU spala w mieście 8, mi spala 9, a nowy który mam zamiar kupić spala w/g EU 8,5 -> czyli nowy będzie mi palił 9,5-10".

Stosowanie tej normy "wprost" nie ma głębszego sensu, bo jest to zużycie paliwa w labolatoryjnych warunkach (po to, żeby móc porównać różne auta), a nie w rzeczywistym ruchu (bo wówczas byłoby to badanie całkowicie niemiarodajne).

Napisano

> Tu też jest całkiem spory potencjał - kangur (jeżeli można mówić o

> tym sprzęcie jako o "niedużym" aucie) z 1,5 dCi 85 wciąga

> 6,0-6,2/100, ale jeżdżony dość spokojnie.

> Potencjał zejścia w dół szacuję na 0,5 litra, ale to już trzeba się

> nagłówkować.

> Za to traktowany ostrzej potrafi bez problemu wyjść ponad 7/100.

taki kangur zapakowany 5 chłopa i full bagażnik z centrum polski pod lyon we francji przez niemcy wychodzi mi 7,5 /100. ale powrót to bajka - sam w kangurku i wynik 4/100.

Napisano

> To co podaje producent to kosmos i nie ma nic wspólnego z

> rzeczywistymi osiągami.

> To raz.

> Norma EU powstała po to, żeby móc PORÓWNAĆ samochody.

> To dwa.

> Hint:

> "Mam samochód x, który w/g testu EU spala w mieście 8, mi spala 9, a

> nowy który mam zamiar kupić spala w/g EU 8,5 -

> Stosowanie tej normy "wprost" nie ma głębszego sensu, bo jest to

> zużycie paliwa w labolatoryjnych warunkach (po to, żeby móc

> porównać różne auta), a nie w rzeczywistym ruchu (bo wówczas

> byłoby to badanie całkowicie niemiarodajne).

dokładnie tak jest. Producenci muszą mieć jakąś normę, według której podają spalanie, bo na spalanie w rzeczywistych warunkach wpływ ma zbyt dużo rzeczy, żeby można je było "objąć" i zmierzyć.

Norma jest więc jaka jest i jest dobra o tyle, że właśnie można porównywać spalanie różnych samochodów między sobą, a w rzeczywistości spalanie będzie inne, zazwyczaj większe, chociaż nie spotkałem jeszcze samochodu, w którym nie dało by się zejść ze spalaniem poniżej wartości podawanych przez producenta.

Napisano

> dokładnie tak jest. Producenci muszą mieć jakąś normę, według której

> podają spalanie, bo na spalanie w rzeczywistych warunkach wpływ

> ma zbyt dużo rzeczy, żeby można je było "objąć" i zmierzyć.

> Norma jest więc jaka jest i jest dobra o tyle, że właśnie można

> porównywać spalanie różnych samochodów między sobą, a w

> rzeczywistości spalanie będzie inne, zazwyczaj większe, chociaż

> nie spotkałem jeszcze samochodu, w którym nie dało by się zejść

> ze spalaniem poniżej wartości podawanych przez producenta.

U mnie producent pisze miasto 9,4 ,gdzie moje spalanie to 8,3 Benzyna 107KM 270751858-jezyk.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.