Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

JTD - styl jazdy

Featured Replies

Napisano

Przepraszam forumowiczów za lamerskie pytanie ale … przy jakich obrotach zmieniacie biegi w Waszych JTD’kach?

Ostatnio spotkałem się z opinią, popartą różnymi eko-wskazówkami i artykułami, iż należy utrzymywać prędkość obrotową silnika, o ile to tylko możliwe, pomiędzy max. momentem a max. mocą. Niby proste ale to znaczy, że … musze zapomnieć o V biegu z wyjątkiem autostrad i o IV w mieście. W sumie, to nawet o III, bo jadąc na III 60km/h mam zaledwie 2000/min.

Oczywistym jest, że jak chcę przyspieszać to ciągnę klekota na II lub III, ale po osiągnięciu prędkości podróżnej, prawie zawsze wrzucam V bieg. Nawet kulając się w mieście ze stałą prędkością 60km/h jadę na V biegu, co daje jakieś 1100/min obrotów.

Znajomy tak się przejął owym trzymaniem obrotów pomiędzy momentem a mocą, że na szosie jadąc 90km/h jeździ na IV biegu.

Co Wy o tym sądzicie? A jak Koledzy lewarkiem zmiany biegów operują?

Napisano

Nawet kulając się w mieście ze stałą prędkością

> 60km/h jadę na V biegu, co daje jakieś 1100/min obrotów.

niezły kat z Ciebie , tylko nie pisz później o poduszkach zawieszenia zespołu napędowego - drganiach silnika , i o tym że padła dwumasa;

a wracając do tematu to dobrze napisałeś , max Nm i max KM występują w przedziale 2000-4000rpm , i w tym zakresie warto jeździć ; w mieście staram się utrzymywać ok 2000rpm ,dodatkowe bezpieczeństwo , w razie czego można szybko przyspieszyć biglaugh.gif , ponadto warto często pociągnąć obrotek do 4000rpm co by się klekot nie zamulał i egr nie zacinał wink.gif - i to cała filozofia

Napisano

> Co Wy o tym sądzicie? A jak Koledzy lewarkiem zmiany biegów operują?

Jezdze dynamicznie, sporo trasy albo przynajmniej dwupasmowki miejskie gdzie zaprzeg konny jezdzi 50kmh. Po miescie wiadomo ze nie ma jak i niema gdzie krecic obrotka w kosmos. Wychodze z zalozenia ze skoro roboczy zakres jest od 0-4000 i tak jest auto skonstruowane to z tego korzystam. W roznym zakresie obrotow/polozenia pedalu gazu ( przepustnicy ) roznie fura steruje calym osprzetem np ukochanym EGRem ktory dobrze by pracowal w calym zakresie swojego skoku. W innym przypadku tylko pomagasz mu sie zapchac zurem. Mnie sie udalo smile.gif Ale to z innego powodu wink.gif Sam z siebie egr i cala reszta machinerii ma okazje popracowac zarowno od dolu jak i przy czerwonym. *

Jadac 140kmh** i chcac przyspieszyc redukuje na 4 , bez zajakniecia dochodzi do 180 i spowrotem na 5.

Rozszerze troche twoje pytanie

Jak lepiej jezdzic w zimie po lipnej nawierzchni ( nie tylko dieslem) ?

Lekko, szybko biegi, delikatnie gaz , czy moze trzymac go w taki sposob by zawsze miec pod noga "moc" ? Od kilku zimowych sezonow wlasnie lepiej w ten sposob mi sie jezdzi, jakos nie czuje sie pewnie 1300 kg klocku ktory bez zadnej kontroli sunie po sniegu. hmm.gif

*oczywiscie po osiagnieciu optymalnej temp (!) Na zimnym 2-2.5krpm i tylko przy rozpedzaniu.

** na niemieckiej autobanie. swiety.gif

Napisano

> ** na niemieckiej autobanie.

bo ci uwierzę hehe.gifhehe.gifhehe.gifhehe.gif

Napisano
  • Autor

> niezły kat z Ciebie , tylko nie pisz później o poduszkach zawieszenia

> zespołu napędowego - drganiach silnika , i o tym że padła

> dwumasa;

Już o tym pisałem 270751858-jezyk.gif, z wyjątkiem dwumasy. Drgania były i są, ale na postoju. Podczas jazdy jest OK.

Napisano

> Jak lepiej jezdzic w zimie po lipnej nawierzchni ( nie tylko dieslem)

> ?

> Lekko, szybko biegi, delikatnie gaz , czy moze trzymac go w taki

> sposob by zawsze miec pod noga "moc" ? Od kilku zimowych sezonow

> wlasnie lepiej w ten sposob mi sie jezdzi, jakos nie czuje sie

> pewnie 1300 kg klocku ktory bez zadnej kontroli sunie po sniegu.

Jak najbardziej kolega ma racje. Utrzymując auto na obrotach w okolicy max momentu można przy odrobinie wprawy i wyczucia pomagać sobie dodawaniem gazu w balansowaniu autem (obciążenie bardziej na przód/ na tył), w zależności od potrzeb. Na tej samej zasadzie na takich mniej więcej obrotach łatwiej wyjść z podsterownego poślizgu. Z życia wiem że przynosi to dużo frajdy, ale łatwiej przesadzić but.gif Wiec mojej roztrzepanej mulher.gif odradzam taka jazdę wink.gif Lepiej niech się po śniegu kula do 2krpm drive.gif

Napisano

A jak Koledzy lewarkiem zmiany biegów operują?

Staram się dość dynamicznie przyspieszać na każdym biegu do ok 3,5krpm, aż do momentu osiągnięcia jako takiej"prędkości przelotowej". A potem jak najwyższy bieg, oczywiście bez męczenia silnika (w mojej opinii raczej nie mniej niż 1,8-2krpm). Tzn tak się staram. Ale warunki jazdy często mają te moje starania w .... 270751858-jezyk.gif

Napisano

> A jak Koledzy lewarkiem zmiany biegów operują?

Pewnie tyle stylów co kierowców hehe.gifdrive.gif

Wszystko zależy od sytuacji na drodze....

Ja czasami dosłownie "tocze sie" na 5 biegu ( bez przyspieszania czacha.gif ) z prędkością obrotową gdzieś w granicy 1300 ..... devil.gif ale czasami trzymam go w granicy nie mniejszej niz 2000 - 2200 obr/min

Kto co lubi.... 033102bebe_1_prv.gifdevil.gif

Napisano

Ja z kolei jak nie mam 1700RPM przy jeździe ze stałą V to redukuję niżej. Jak chcę wyprzedzić to muszę mieć minimum 2kRPM, jesli nie mam to rowniez redukuje.

Napisano

A ja daję w palnik w całym zakresie, zazwyczaj od 1,9krpm do 4,6 smile.gif

Pozdro

Napisano

Chyba jednak troche przesadzasz..ja wrzucam 5 gdy wskazówka przekracza minimum 70.

Napisano

> ja wrzucam 5 gdy wskazówka

> przekracza minimum 70.

Ja wrzucam 5 przy 90, a 6 przy 110 270635636-JUMP2.gif

Napisano

A dwumas nie dostaje przy jeździe 70 na 5 biegu?

Napisano

> Jak lepiej jezdzic w zimie po lipnej nawierzchni ( nie tylko dieslem)

> ?

> Lekko, szybko biegi, delikatnie gaz , czy moze trzymac go w taki

> sposob by zawsze miec pod noga "moc" ?

"Lekko i delikatnie gaz" nie wyklucza (bo nie powinno!) posiadania odpowiednich obrotów/dostępnej mocy zlosnik.gif

Co prawda jeszcze nie w Stilo, ale już kilkukrotnie przydało mi się jeżdżenie w zakresie prędkości obrotowych, przy których można efektywniej dociążyć przód (tu sprawa niejednoznaczna, bo w zasadzie można też dociążyć hamulcem), ale zdarzyło mi się także również i kilkukrotnie "wyciągać" z poślizgu nadsterownego (mój najgorszy przypadek: na środku delikatnego zakrętu pod niewielką i nieźle trzymającą, ale jednak warstwą śniegu "schowana" była tafla lodu powstała z wody wyciekającej z pękniętej rury leżącej pod płytkami pobocza... mimo względnie niewielkiej prędkości wpadłem w pełny poślizg i gdyby nie możliwość operowania "mocą" wylądowałbym w rowie -zresztą jakby na to nie patrzeć: miałem szczęście, że z przeciwka nic nie jechało, bo i tak "cała droga była moja").

Co więcej -nawet gdy jest wilgotno/"nieczysto" na drodze nierzadko dobrze znane mi zakręty przejeżdżam (z porównywalną co normalnie, ale odpowiednią zlosnik2.gif prędkością) na niższym biegu aniżeli przy idealnej pogodzie/nawierzchni -ot tak, na wszelki wypadek (z taką prędkością obrotową, by po nieznacznym odpuszczeniu gazu/"naprowadzeniu" przodu, ułamek sekundy później móc ewentualnie napędem "wyciągać kuper" spowrotem "na czarne").

Dlatego uważam i zalecam, by lepiej jednak mieć coś pod nogą, trzeba jednak umieć z tego korzystać...a nie tylko operować gazem w systemie "0-1" waytogo.gif

Napisano

mimo względnie niewielkiej prędkości

> wpadłem w pełny poślizg i gdyby nie możliwość operowania "mocą"

No proszę...a w czerwcu moja firma wydała majątek wysyłając mnie i kilka innych osób do szkoły jazdy Renault i instruktorzy nie polecali operowania gazem tylko kierownicą smile.gif. Przetestowane na placu i na płycie poślizgowej smile.gif

Napisano

instruktorzy nie

> polecali operowania gazem tylko kierownicą . Przetestowane na

> placu i na płycie poślizgowej

i dzialalo ? rozpisz sie cos wiecej hmm.gif

Napisano

> kilka innych osób do szkoły jazdy Renault i instruktorzy nie

> polecali operowania gazem tylko kierownicą . Przetestowane na

> placu i na płycie poślizgowej

Na płycie poślizgowej wychodziliście z podsterownego poślizgu bez używania gazu? Napisz coś więcej.

Napisano

> Na płycie poślizgowej wychodziliście z podsterownego poślizgu bez

> używania gazu? Napisz coś więcej.

z podsterownego z gazem chyba byłoby ciężko wyjść... wink.gif

Napisano

Heh co sie dziwicie w Renault nie ma gazu smile.gif

Napisano

> z podsterownego z gazem chyba byłoby ciężko wyjść...

No właśnie z gazem...Nie chciałbym się tu na technicznym zbytnio rozpisywać ale jeśli kolegom chodzi o ujecie gazu jak tylko wyczują ze przód ucieka, do tego ew. mała kontra na zewnątrz, to tak, ok, ale jak już wpadniemy w poślizg np. na śniegu to samo machanie sterem nie wystarczy. Koledzy chyba nie bardzo mieli okazje poćwiczyć w praktyce zachowanie auta na śniegu, a bardzo polecam bo naprawdę człowiek uświadamia sobie rzeczy, o których wcześniej miał mgliste pojecie. Duży pusty plac + trochę śniegu = przyjemne z pożytecznym smile.gif

Napisano

> No właśnie z gazem...Nie chciałbym się tu na technicznym zbytnio

> rozpisywać ale jeśli kolegom chodzi o ujecie gazu jak tylko

> wyczują ze przód ucieka, do tego ew. mała kontra na zewnątrz, to

> tak, ok, ale jak już wpadniemy w poślizg np. na śniegu to samo

> machanie sterem nie wystarczy.

czy ty aby napewno mówisz podsterownym...tych chyba myślisz o nadsterownym...

w podsterownym to operowanie gazem kończy się na jego ujęciu...w nadsterownym zależy co, gdzie, jak etc...

Napisano

> ** na niemieckiej autobanie.

hmm

"a cusz to" jest niemiecka autobania ? hehe.gif

MSPANC zlosnik2.gif

Napisano

Nie, nie chodzi o nadsterownosc rotfl.gif Nie zasmiecajmy juz technicznego offtopic.gif

Napisano

> No proszę...a w czerwcu moja firma wydała majątek wysyłając mnie i

> kilka innych osób do szkoły jazdy Renault i instruktorzy nie

> polecali operowania gazem tylko kierownicą . Przetestowane na

> placu i na płycie poślizgowej

A na jakich autach i z jaką grupą docelową? Bo jeśli były to funkiel nówki nieśmigane, z ABS+EBD+BAS+ASR+ESP+bóg_wie_co_jeszcze, a grupę stanowiły osoby "małodoświadczone" -to rzeczywiście można się spotkać z takim zaleceniem.

ALE

Wszystko zależy od auta, umiejętności itp. itd..

Kiedyś (powiedzmy kilkanaście lat temu, jak ABS dopiero co w Mercedesie S się pojawił) zalecano hamowanie pulsacyjne (lub ew. tym bardziej doświadczonym: "na granicy poślizgu"), wspomagając się biegami (dodatkowe hamowanie +utrzymanie ciśnienia w układzie hamulcowym).

Potem pojawił się ABS i lepsze auta -zmieniono zalecenia na natychmiastowe wduszenie i pedału hamulca, i jednocześnie sprzęgła (żeby silnik nie przeszkadzał elektronice w hamowaniu).

Podobnie jest z ESP. Jak ktoś ma słabe wyczucie auta -najlepiej nie przeszkadzać elektronice, najważniejsza jest (to była, jest i zawsze będzie prawda) odpowiednia (szybka, ale i nieprzesadzona) reakcja kierownicą.

Kilkukrotnie czytałem (A-Ś i inne, portale motoryzacyjne)/widziałem w programach motoryzacyjnych (kilka różnych programów na przestrzeni kilku lat, ciekawie było "kilka odcinków temu" w "Jak przetrwać..." na TVN Turbo, gdzie prowadzący zademonstrował, iż gazem można wyprowadzić przednionapędowe auto nawet z poślizgu, gdy praktycznie do przodu jedzie się "d...pupą" 270635636-JUMP2.gif) wypowiedzi "zawodowców" -jeśli mamy odpowiednie umiejętności/"czujemy auto", elektronice można (a nawet trzeba) pomóc -i o to chodziło mi w mojej wypowiedzi, zwłaszcza, że jednak sporo Stilo (w tym moje) ESP nie posiada.

Ja sobie takie manewry przećwiczyłem parę razy na placu w zimie, i (niestety?) te umiejętności przydały mi się kilkukrotnie na drodze. Każde auto (nawet z tym samym typem napędu -czy będziemy rozpatrywać FWD, RWD, czy też AWD) i kierowca jest inny -dlatego najlepiej poćwiczyć sobie samemu na konkretnym aucie. Ogólna zasada IMHO jest taka: jeśli wiesz, jak pomóc elektronice -wykorzystaj to; jeśli nie -nie przeszkadzaj waytogo.gif

Analogicznie uważa się, że ogólnie dla przeciętnego kierowcy (zwłaszcza w nowoczesnym aucie) lepiej wpaść w poślizg podsterowny (łatwiej opanować, poza tym lepiej z zakrętu wylecieć przodem: bo strefy, poduszki itp.), oraz że w sytuacji krytycznej lepiej hamować (bo dzięki temu zmniejszy się prędkość) aniżeli przyśpieszać. O zachowanie sterowalności ma zadbać ESP/EBD/ABS, zaś ("niewyćwiczony w boju") kierowca ma się w tym stresogennym momencie zagrożenia skupić na najważniejszej i podstawowej czynności: kręceniu kierownicą.

Osobiście z podsterownością "walczę" nieco odejmując gazu (lub wręcz dohamowując) i nierzadko zmniejszając (sic!) nieco skręt koła -żeby odzyskało przyczepność (i trzeba uważać, żeby tył nie zdążył "uciec"). Co do nadsterowności: szybka, nieprzesadzona kontra i dodanie gazu (czasem trochę, czasem więcej zlosnik.gif). Ale np. jak jeździłem seicento, to przy małych (i tylko takich) prędkościach na śniegu szybciej wychodziłem z nadsterowności zamiast dodając gazu, ujmując go yikes.gif

Chętnie zapoznam się z doświadczeniami innych w tym temacie! A może ktoś zna jakiś dobry ośrodek doszkalający technikę jazdy na Śląsku z rozsądnymi cenami? Albo chociaż jakiś placyk, na którym można swobodnie "powywijać"? Bo już w zeszłym roku miałem problem ze znalezieniem odpowiedniego miejsca do ćwiczeń... A w tym roku chciałbym oprócz siebie podszkolić również moją mulher.gif (bo szkoda by było już pierwszej zimy od zakupu uszkodzić Stilo II palacz.gif).

Pozdrawiam 20.GIF

PS -tylko proszę nie karać mnie/Nas z spamowanie na technicznym (temat wszakże dość ważny), jak już to proszę o przeniesienie stosownych postów na SSP oink.gif

Napisano

> Osobiście z podsterownością "walczę" nieco odejmując gazu (lub wręcz

> dohamowując) i nierzadko zmniejszając (sic!) nieco skręt koła

> -żeby odzyskało przyczepność

> Chętnie zapoznam się z doświadczeniami innych w tym temacie!

Zabawa gazem to manipulacja srodkiem ciezkosci. ok.gif

Odpuszczanie kata skretu kol jest tak samo niby_nielogiczne jak zdjecie nogi z hebla w aucie bez absu. screwy.gif Instynkt kaze "do konca" walczyc i bardzo ciezko przezwyciezyc samego siebie i zadzialac wbrew wink.gif

Napisano

> Zabawa gazem to manipulacja srodkiem ciezkosci.

Napisz mi coś, czego nie wiem...np. gdzie sobie to mogę poćwiczyć bez obawy o rozmowę z policial.gifzlosnik.gif

> Odpuszczanie kata skretu kol jest tak samo niby_nielogiczne jak

> zdjecie nogi z hebla w aucie bez absu. Instynkt kaze "do

> konca" walczyc i bardzo ciezko przezwyciezyc samego siebie i

> zadzialac wbrew

Albo jak się już nauczyło hamować "na granicy" lub pulsacyjnie i jeździło tak ileś-tam lat, to później od tego odzwyczaić w aucie z ABS sciana.gif

I dlatego gadać o tym jak panować nad autem to sobie możemy, a nawet jest to wskazane, ale to powinien być dopiero wstęp/zaplecze do własnych ćwiczeń "w realu" i wyrobienia odpowiednich nawyków/odruchów 20.GIF

Napisano

Akademia Bezpiecznej Jazdy Lanette

ul. Bednarska 6

44-117 Gliwice

woj. śląskie

tel. 032 2704955

http://www.abjlanette.pl

Napisano

> Akademia Bezpiecznej Jazdy Lanette

bow.gif

A znasz jakieś wiarygodne opinie o tym ośrodku, czy po prostu gdzieś/kiedyś/od kogoś o nim usłyszałeś?

Napisano

wsycko z gogla

tu opinie

troche lipa :/

Napisano

> wsycko z gogla

No to szkoda tongue.gif

> tu opinie

> troche lipa :/

Ale ludzie chyba bardziej piszą odnośnie kursu na prawko (L), a nie doskonalenia jazdy. Zresztą nie znam innej firmy szkolącej w okolicy, mającej "motodrom", więc zapewne bliżej się przyjrzę ich ofercie palacz.gif

Napisano

Jest zatem tak...raz jeździliśmy z włączonym ESP i ABS a raz z wyłączonymi systemami. Jazda po kole na macie poślizgowej. Wsiadam..jedynka, dwójka...i od czasu do czasu instruktor zaciąga ręczny wprowadzając samochód w poślizg...Zatem ja "oczytany" zeby.GIF...dociskam lekko gaz żeby wyprowadzić samochód...i tu moje zaskoczenie... Instruktor wytłumaczył mi to krótko. Tracę przyczepność na tylnych kołach..i dodając gazu tracę również przyczepność na przednich. Testowałem wielokrotnie i możecie mi wierzyć lub nie ale dodawanie gazu jednak nie pomaga a wręcz szkodzi. Gaz trzymamy na takim samym poziomie podczas całej fazy uślizgu tylnej osi. Ważne tu jest odpowiednie kontrowanie i przekładanie rąk na kierownicy. Tak swoją drogą...samo obracanie kierownicy od prawej max do lewej ćwiczyliśmy chyba z godzinę zeby.GIF. Nie było nudno bo w jedną stronę test "renifera" czy "kozła" zeby.GIF...w drugą kręcenie kierownicą. Oczywiście w programie były też inne atrakcje i testy a na koniec dyplomik i kurs 1go stopnia mam za sobą smile.gif

Napisano

> Osobiście z podsterownością "walczę" nieco odejmując gazu

I tak bez ESP należało by robić (i tak też nie raz robiłem - tylko odpuszczenie )

Napisano

> I tak bez ESP należało by robić (i tak też nie raz robiłem - tylko

> odpuszczenie )

true true

operowanie zrozumiałem trochę inaczej stąd moje zdziwienie... wink.gif

Napisano
  • Autor

Widzę, że generalnie nie stosują się Koledzy do wskazówek eco-drivingu. Polecam zwłaszcza hit oraz mit nr 1 http://www.szkola-auto.pl/eco_hity_i_mity.php

Wiem, że to nudne wink.gif i na co dzień też tak nie jeżdżę, ale może to zdziałać cuda: http://autokacik.pl/showflat.php?Cat=0&Number=282592465&an=0&page=0#Post282592465

Napisano
  • Autor

> Zabawa gazem to manipulacja srodkiem ciezkosci.

Dokładnie! Niedawno doświadczyłem tego empirycznie: dzień w dzień wracając tą samą drogą do domu nudno, więc urozmaicam sobie czas pokonując zakręty szybciej i szybciej. Na jednym z nich doszedłem do prędkości, przy której dobija mi lewe przednie zawieszenie. Wydawało się, że szybciej już się nie da i ... tu przychodzi pedał gazu z pomocą. Po szczycie zakrętu ostre przyspieszenie (uwaga na stan nawierzchni i tylko za dnia na suchym!), środek ciężkości przesuwa się do tyłu i amorek do góry! Jeszcze kilka km/h da się szybciej jechać slinka.gif

Napisano

> Widzę, że generalnie nie stosują się Koledzy do wskazówek

> eco-drivingu.

Zwróć uwagę, że w różnych autach różnie z tym bywa! Tam są wskazówki "hasłowe", by były chwytliwe i łatwe do zapamiętania. Każde auto i warunki drogowe wymagają innego podejścia. Jak np. w lecie mam z górki i nie przyśpieszam dynamicznie, to (zarówno w Stilo 5-b, jak i Bravo 6-biegów) "piątkę" wrzucam przy 50-60, na płaskim 70-80, ale pod górkę to już różnie, o ile w ogóle się da/jest sens. Gdyby było tak, że zawsze 50km/h => 5. bieg, to po co byłby w aucie obrotomierz?

Nie mówiąc już o tym, że wątek zszedł na temat bezpieczeństwa/reakcyjności/"lekkości" jazdy zimą, w trudnych warunkach, a nie minimalizacji spalania. Jak się zabierasz za wyprzedzanie TIR-a na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej pod (choćby i niewielką) górkę, to też stosujesz zasadę 50km/h => 5. bieg???

Napisano
  • Autor

> Jak się zabierasz za

> wyprzedzanie TIR-a na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej pod

> (choćby i niewielką) górkę, to też stosujesz zasadę 50km/h => 5.

> bieg???

Oczywiście, że nie! Wysoki bieg przy niskiej prędkość TYLKO do jej utrzymania. Przy 50-60km/h i okolicznościach tego wymagających redukuję nawet na 3kę. Problem w tym, że spotkałem się z opinią, że nie wolno jeździć turbo dieslem zwłaszcza z turbiną o zmiennej geometrii, na obrotach 1200-1500 bo coś się niby psuje. Chciałem się od Was dowiedzieć, co o tym sądzicie.

Napisano

> że nie wolno jeździć turbo dieslem zwłaszcza z turbiną o

> zmiennej geometrii, na obrotach 1200-1500 bo coś się niby psuje.

> Chciałem się od Was dowiedzieć, co o tym sądzicie.

1200 to chyba rzeczywiście ciut za "nisko". Może od razu nic się nie zepsuje, zwłaszcza od równomiernej jazdy (kiedy przeciążenia -np. na "dwumasę"- są niewielkie). Ale wiem, że warto dieselka od czasu do czasu "przeczyścić". Inaczej za dużo "dziadostwa" odkłada się w różnych miejscach i na różnych elementach silnika. We wspomnianej przez Ciebie turbinie zapewne to, co doszło Twoich uszu, odnosiło się do możliwości zapieczenia się łopatek -ja akurat ani w Stilo, ani w Bravo nie mam "zmiennej geometrii", więc o ten jeden element mam mniej do martwienia się zlosnik.gif i nie znam więcej szczegółów na ten konkretny temat.

Napisano

<...Osobiście z podsterownością "walczę" nieco odejmując gazu (lub wręcz dohamowując) i nierzadko zmniejszając (sic!) nieco skręt koła -żeby odzyskało przyczepność (i trzeba uważać, żeby tył nie zdążył "uciec"). Co do nadsterowności: szybka, nieprzesadzona kontra i dodanie gazu (czasem trochę, czasem więcej ). Ale np. jak jeździłem seicento, to przy małych (i tylko takich) prędkościach na śniegu szybciej wychodziłem z nadsterowności zamiast dodając gazu, ujmując go...

Dokładnie!

Można to sprawdzić (pewnie już niedługo), jadąc na wprost na oblodzonej nawierzchni, poprzez "zerwanie" przyczepności kół tylnej osi (krótkie - WAŻNE - krótkie użycie ręcznego hamulca), i skręcenie kół w skrajne położenie (zazwyczj w prawo).

Aby wyjść w takiej sytuacji z poślizgu, należy trzymając gaz na STAŁYM poziomie, obracać kierownicę w położenia "lewo - prawo". Auto robi tzw. wahadło. Stopniowo i miarowo odejmując gazu i zmniejszając skręt kierownicy w położenia przeciwne, wahania "lewo - prawo" stają się coraz mniejsze.

Najlepszą drogą do tego typu treningu (i nie tylko tego), jest taka, która ma wyznaczoną oś środkową. Pomaga to w ocenie "naszego manewrowania" po wyprowadzeniu auta z "wahadła".

Jeżeli robiliśmy w/w czynności płynnie, to auto powinno zatzrzymać się w kierunku jazdy obranym przed wprowadzeniem w "wahadło" i na osi (jeżeli tak jechaliśmy również przed "wahadłem") jezdni.

Zwiększenie gazu w takiej sytuacji (FWD), z zastosowaniem kontry, spowoduje utratę przyczepności kół osi przedniej (jedynej przyczepnej w tym momencie), i wypadnięcie z toru jazdy.

Tak więc, nie zawsze "ratunek" przed nadsterownością, to kontra i gaz.

Uciekający tył w zakręcie, a zerwanie przyczepności tylnej osi przy jeździe na wprost, to różne sytuacje i różna reakcja...

Napisano

> -ja akurat ani w Stilo, ani w Bravo nie mam "zmiennej

> geometrii",

Jeśli myslisz, ze w Bravo 1.6 MultiJet nie masz turbiny o zmiennej geometrii to chyba jestes w błędzie... co więcej przeglądając elearn w opisie też dla 1,9/120 piszą o turbinie o zmiennej geomertii...

Napisano

> Jeśli myslisz, ze w Bravo 1.6 MultiJet nie masz turbiny o zmiennej

> geometrii to chyba jestes w błędzie...

To pokaż mi, wg których materiałów w 1.6MJ 105KM (bo o tą dokładnie wersję mi chodzi; wiem, że 120KM ma zmienną geometrię i chyba DPF też) jest zmienna geometria. Z tych materiałów, które czytałem, zasobów Internetu i AK tongue.gif oraz własnych "odczuć zza kierownicy" twierdzę, że w Bravo nie mam zmiennej geometrii...

W Stilo też nie mam, zwróć wagę, że nie mam wersji 120KM, tylko 80KM.

Napisano

> To pokaż mi, wg których materiałów w 1.6MJ 105KM (bo o tą dokładnie

> wersję mi chodzi; wiem, że 120KM ma zmienną geometrię i chyba

> DPF też) jest zmienna geometria. Z tych materiałów, które

> czytałem, zasobów Internetu i AK oraz własnych "odczuć zza

> kierownicy" twierdzę, że w Bravo nie mam zmiennej geometrii...

> W Stilo też nie mam, zwróć wagę, że nie mam wersji 120KM, tylko 80KM.

No tak.. nie pomyślałem o 105KM.... frown.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.