Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Znalazłem przez przypadek sponsora do remontu przyczepy.

Featured Replies

Napisano

Tak ze trzy tygodnie temu wracałem z trasy do domu, jechałem z przyczepą i jeszcze musiałem ją zawieźć do Rodziców, bo tam ją trzymam.

Ponieważ plandeka przysłania mi tylną szybę to muszę polegać tylko na bocznych lusterkach.

Z daleka dało się zauważyć, że dojeżdża do mnie jakiś młody-gniewny pojazdem przypominającym batmobil, potem się okazało, że to sławny Golf III.

Jechałem przez wioskę czyli 50km/h, a batmobil prawie przyklejony do mojej burty czekał aż uda mu się wyprzedzić.

Gdy już widział, że może to trochę przyhamował i zaczął się rozpędzać, zastosował przy tym często spotykany u innych kierujących styl wyprzedzania czyli szybko podjechał pod tył przyczepy i gwałtownie zmienił pas ruchu by wyprzedzić.

Sęk w tym, że mi o tą przyczepę zahaczył.

Rozbił sobie prawy przedni róg samochodu, a mi lekko uszkodził lewy róg przyczepy, w sumie niewiele, bo przyczepa solidna, wygiął panel za światłami i wygięły się może ze dwa kątowniki burty.

Najlepsze jest to, że koleś chciał żebym pisał w oświadczeniu dane samochodu, a nie przyczepy i był zdziwiony, że tak nie można.

Wczoraj od ubezpieczyciela dostałem 700zł odszkodowania.

A ponieważ od dawna szykowałem się do remontu tej przyczepy to kasa akurat będzie na urządzenie najazdowe.

brawo.gif

Napisano

> Tak ze trzy tygodnie temu (.........)

dziwne, ale im jestem starszy i w zasadzie nigdzie mi się nie spieszy, tym więcej mam "sponsorów" na tylny zderzak + ewentualna naprawa blachy (ale nie jest ona wymagana stanem technicznym auta). wystarczy, żebym depnął po hampelkach, a klient za mną nie zdąży zdjąć nogi z gazu... zastanawiające, czyżby brak wyobraźni lub przecenianie własnych możliwości? hmm.gifhehe.gifbiglaugh.gifrotfl.gifzakrecony.gifzlosnik2.gifhahaha.gif

Napisano

> dziwne, ale im jestem starszy i w zasadzie nigdzie mi się nie spieszy, tym więcej mam "sponsorów"

> na tylny zderzak + ewentualna naprawa blachy (ale nie jest ona wymagana stanem technicznym

> auta). wystarczy, żebym depnął po hampelkach, a klient za mną nie zdąży zdjąć nogi z gazu...

> zastanawiające, czyżby brak wyobraźni lub przecenianie własnych możliwości?

Brak wyobraźni i elementarnej wiedzy ok.gif

Podobnie jest z pieszymi, którzy myślą,

że auto "zatrzyma się w miejscu"

Napisano
  • Autor

> Brak wyobraźni i elementarnej wiedzy

> Podobnie jest z pieszymi, którzy myślą,

> że auto "zatrzyma się w miejscu"

Szczególnie zimą na oblodzonej drodze.

Napisano

> wystarczy, żebym depnął po hampelkach,

chyba nie robisz tego specjalnie, bez potrzeby? hmm.gif

Napisano

> chyba nie robisz tego specjalnie, bez potrzeby?

daleki jestem od takiej "prowokacji", ale jeśli kiedyś zajdzie potrzeba nagłego zmniejszenia prędkości... tuk.gifkara.gifuzbroj_zlo.gifklotnia.gifbokser.gif

Napisano

wystarczy, żebym depnął po hampelkach, a klient za mną nie zdąży zdjąć nogi z gazu...

> zastanawiające,

Mam nadzieję że za takie rzeczy ktoś solidnie obije Ci gębę,

i w ten sposób oduczy takich manewrów. smirk.gif

Nie pozdrawiam. smirk.gif

Napisano

> Mam nadzieję że za takie rzeczy ktoś solidnie obije Ci gębę,

> i w ten sposób oduczy takich manewrów.

> Nie pozdrawiam.

Pojeździj tak w Niemczech. Ja sam przy wyprzedzaniu podjeżdżam bardzo blisko, ale w sumie to jedyna sytuacja. Natomiast kiedy widzę jak ktoś bez sensu jedzie za kimś albo za mną na prostej nie mając zamiaru wyprzedzać angryfire.gifangryfire.gif

Napisano

> wystarczy, żebym depnął po hampelkach, a klient za mną nie zdąży zdjąć nogi z gazu...

> Mam nadzieję że za takie rzeczy ktoś solidnie obije Ci gębę,

> i w ten sposób oduczy takich manewrów.

> Nie pozdrawiam.

A może wyjaśnisz czemóż to ktoś ma mu obijać gębę?? Sam sobie baran jest winny jak nieprzepisowo jeździ. Ja też nienawidzę jak kolo jedzie mi "na zderzaku", strasznie mnie to dekoncentruje, bo zastanawiam się kiedy nastąpi walnięcie w moje auto, więc przejmuję inicjatywę i sam wybieram ten moment, przyhamowuję (delikatnie, bo mi żal fury, chyba że jadę służbowym Lublinem), to uświadamia dżygitowi, że nawet z super refleksem nie zareaguje na dystansie 2m. Z reguły po wyjściu z opresji koleś odpuszcza i wyprzedza z dystansu (przeważnie w zabudowanym aby mieć pewność, że da radę). Do tej pory żaden mi nie obił gęby, raz jeden z TIRa chciał, ale jak zjechałem na zaproponowany przez niego parking, to pognał dalej jak wiatr... biglaugh.gif

Napisano

> Pojeździj tak w Niemczech. Ja sam przy wyprzedzaniu podjeżdżam bardzo blisko, ale w sumie to jedyna

> sytuacja. Natomiast kiedy widzę jak ktoś bez sensu jedzie za kimś albo za mną na prostej nie

> mając zamiaru wyprzedzać

Też mnie denerwuje gdy ktoś siedzi mi na zderzaku, ale nigdy nie zaczynam hamować.

Napisano

> A może wyjaśnisz czemóż to ktoś ma mu obijać gębę?? Sam sobie baran jest winny jak nieprzepisowo

> jeździ.

Rozumiem, że hamujący nie narusza przepisów. smirk.gif

Quote:

2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

- jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

- hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;

- utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu.


> Z reguły po wyjściu z opresji koleś odpuszcza i wyprzedza z dystansu (przeważnie w zabudowanym

> aby mieć pewność, że da radę).

W Sedici czy Clio drzemie taka moc, że inni kierujący zastanawiają się czy dadzą radę Cię wyprzedzić?

Aaa teraz już wiem. Pewnie o Lublina chodzi. smirk.gif

Napisano

> Mam nadzieję że za takie rzeczy ktoś solidnie obije Ci gębę,

> i w ten sposób oduczy takich manewrów.

drogi Kamilu; młody jesteś, więc pewnie nie wiesz, ale to nazywa się niezachowaniem należnego odstępu hehe.gif i wierz mi, że jeśli tylko zajdzie taka potrzeba - wdepnę hamulec do samego końca, np by uniknąć potrącenia twojego/czyjegokolwiek dziecka wybiegającego na jezdnię, a kolesiowi walącemu wtedy w mój tył (auta ofkors hehe.gif) nawet nie przyjdzie do głowy fikać i strugać ważniaka, bo zda sobie sprawę z faktu, iż dał ciała w całej rozciągłości.

ktoś ma mnie bić, bo sam nie używa mózgu? to faktycznie bezmózgie yeti musi być... hehe.gifbiglaugh.gifzlosnik2.gifscrewy.gif

również nie pozdrawiam

Napisano

> Rozumiem, że hamujący nie narusza przepisów.

nie, hamujący, czyli ja, hamuje nie dla własnego widzimisię, ale w celu uniknięcia zagrożenia.

widzę, że jednak znalazłeś to, o czym zapomniałeś:

> 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany:

> - jechać z prędkością nieutrudniającą jazdy innym kierującym;

> - hamować w sposób niepowodujący zagrożenia bezpieczeństwa ruchu lub jego utrudnienia;

> - utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się > poprzedzającego pojazdu.

Napisano

Wystarczy wykonać hamowanie awaryjne, celem np. niepotrącenia zwierzęcia, lub czegokolwiek co zobaczyliśmy. Niech pojazd za nami się martwi niezachowaniem bezpiecznej odległości.

Napisano

> drogi Kamilu; młody jesteś, więc pewnie nie wiesz, ale to nazywa się niezachowaniem należnego

> odstępu

Gorzej, jeśli znajdą się świadkowie zdarzenia. smirk.gif

i wierz mi, że jeśli tylko zajdzie taka potrzeba - wdepnę hamulec do samego końca,

> np by uniknąć potrącenia twojego/czyjegokolwiek dziecka wybiegającego na jezdnię, a kolesiowi

> walącemu wtedy w mój tył (auta ofkors ) nawet nie przyjdzie do głowy fikać i strugać

> ważniaka, bo zda sobie sprawę z faktu, iż dał ciała w całej rozciągłości.

hehe.gif

Rozumiem, że nie widzisz różnicy pomiędzy hamowaniem "bo tak", a w nagłej sytuacji. smirk.gif

> ktoś ma mnie bić, bo sam nie używa mózgu? to faktycznie bezmózgie yeti musi być...

Skoro hamujesz tylko dlatego, że ktoś siedzi Ci na ogonie - czyli bez przyczyny - to właśnie tak, powinni Cię bić. smirk.gif

Do moderatora: wątek wyraźnie prowokacyjny więc proponuję zamknąć.

Napisano

> Do moderatora: wątek wyraźnie prowokacyjny więc proponuję zamknąć.

Oj Święty, sam się zapędziłeś w kozi róg, a teraz krzyczysz "zamykać". hehe.gifok.gif

Napisano

> Wystarczy wykonać hamowanie awaryjne, celem np. niepotrącenia zwierzęcia, lub czegokolwiek co

> zobaczyliśmy. Niech pojazd za nami się martwi niezachowaniem bezpiecznej odległości.

Chodzi mi o hamowanie w stylu " bo jakiś gnój siedzi mi na ogonie", a zdarzają się tacy kierowcy. screwy.gif

Nie mówię o hamowaniu w awaryjnej sytuacji, bo to jest oczywista sprawa.

Napisano

> Gorzej, jeśli znajdą się świadkowie zdarzenia.

no wtedy faktycznie ten, co przywalił w tył już się nie wyłga hehe.gifhehe.gifhehe.gif

>> i wierz mi, że jeśli tylko zajdzie taka potrzeba - wdepnę hamulec do samego końca,

> Rozumiem, że nie widzisz różnicy pomiędzy hamowaniem "bo tak", a w nagłej sytuacji.

> Skoro hamujesz tylko dlatego, że ktoś siedzi Ci na ogonie - czyli bez przyczyny - to właśnie tak,

> powinni Cię bić.

ja widzę, że czytanie ze zrozumieniem moich postów to dla ciebie zbyt trudna sztuka, więc trudno - więcej już nie piszę, bo to bez sensu... niewiem.gif

> Do moderatora: wątek wyraźnie prowokacyjny więc proponuję zamknąć.

tak, schowaj się za plecami Moda, nic innego nie pozostało... hehe.gifbiglaugh.gifcfaniaczek.gif

Napisano

> tak, schowaj się za plecami Moda, nic innego nie pozostało...

Rozumiem że kolega z plemienia krótkosiurkowców i chce w jakiś sposób zabłysnąć na drodze. ok.gif

Napisano

> Chodzi mi o hamowanie w stylu " bo jakiś gnój siedzi mi na ogonie", a zdarzają się tacy kierowcy.

> Nie mówię o hamowaniu w awaryjnej sytuacji, bo to jest oczywista sprawa.

Ale nikt nie pisał tutaj o specjalnym hamowaniu, aby nadziać gościa na siebie. Kolega napisal "wystarczy abym depnął", nie określił że miało to by być w sposób złośliwy. A Ty doszukujesz się już złych zamiarów...

Napisano

> Oj Święty, sam się zapędziłeś w kozi róg, a teraz krzyczysz "zamykać".

swienty nono.gifzlosnik.gif

Już się nie odzywam, bo jeszcze będzie admin.gifzlosnik.gif

Muszę trzymać fason zlosnik.gif

Dobranoc 30.GIF

Napisano
  • Autor

> Gorzej, jeśli znajdą się świadkowie zdarzenia.

> i wierz mi, że jeśli tylko zajdzie taka potrzeba - wdepnę hamulec do samego końca,

> Rozumiem, że nie widzisz różnicy pomiędzy hamowaniem "bo tak", a w nagłej sytuacji.

> Skoro hamujesz tylko dlatego, że ktoś siedzi Ci na ogonie - czyli bez przyczyny - to właśnie tak,

> powinni Cię bić.

> Do moderatora: wątek wyraźnie prowokacyjny więc proponuję zamknąć.

Przeczytaj tekst kolegi romano11 jeszcze raz.

Napisano

> Też mnie denerwuje gdy ktoś siedzi mi na zderzaku, ale nigdy nie zaczynam hamować.

Po co hamować? Wystarczy tylko zapalić stopy zlosnik.gif

Napisano

> Po co hamować? Wystarczy tylko zapalić stopy

lub przeciwmgielne tylne ... oink.gif działa

Napisano

Nic nie wprawie w większe osłupienie jak włączenie podczas jazdy do przodu świateł cofania. zlosnik.gif

Jechałem kiedyś z kolegą, który sobie jakoś podłączył dodatkowo włącznik tych świateł.

Oprócz tego, ze światłą cofania włączają się normalnie z chwilą włączenia wstecznego biegu to dodatkowo może sobie włączyć te światła dodatkowym malutkim włącznikiem.

Dodatkowo używa tego jak ktoś w korku blisko podjeżdża mu pod zderzak.

Włączał światłą cofania i ten co stał z tyłu przeważnie od razu lekko cofał, a jak nie miał jak cofnąć to panikował.

Napisano

> Nic nie wprawie w większe osłupienie jak włączenie podczas jazdy do przodu świateł cofania.

> Jechałem kiedyś z kolegą, który sobie jakoś podłączył dodatkowo włącznik tych świateł.

> Dodatkowo używa tego jak ktoś w korku blisko podjeżdża mu pod zderzak.

> Włączał światłą cofania i ten co stał z tyłu przeważnie od razu lekko cofał, a jak nie miał jak

> cofnąć to panikował.

bodajże w Punto 2 było tak że wystarczyło przesunąć w bok lewarek zmiany biegów i już załączało się wsteczne ... też podobnie się " bawiłem " ... nawet podczas jazdy do przodu bez problemu dawało się włączyć

Napisano

> bodajże w Punto 2 było tak że wystarczyło przesunąć w bok lewarek zmiany biegów i już załączało się

> wsteczne ... też podobnie się " bawiłem " ... nawet podczas jazdy do przodu bez problemu

> dawało się włączyć

W części automatów, zanim ruszą z miejsca, na chwilką zapalają się światła cofania.

Napisano
  • Autor

> W części automatów, zanim ruszą z miejsca, na chwilką zapalają się światła cofania.

Bo aby jechać do przodu dźwignię selektora trzeba przestawić i jak się to robi to pokonuje się m. in. pozycję "R" dlatego błysną światła cofania.

Napisano

> W części automatów, zanim ruszą z miejsca, na chwilką zapalają się światła cofania.

chyba we wszystkich , po prostu podczas zmiany z N na D mija się R wink.gif

Napisano

> Rozumiem, że hamujący nie narusza przepisów.

tylko o takiej sytuacji piszę!

> Quote:

> - utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się

> poprzedzającego pojazdu.

sam sobie odpowiedziałeś!

> W Sedici czy Clio drzemie taka moc, że inni kierujący zastanawiają się czy dadzą radę Cię

> wyprzedzić?

> Aaa teraz już wiem. Pewnie o Lublina chodzi.

Po pierwsze; nigdzie nie napisałem, że TYLKO takimi autami jeżdżę, a po drugie; większość takich dżygitów to woźnice z rozpieprzonych 15-20letnich BMW, VW albo Opli z silnikami 1,3-1,6 lub z 1,9TDI z przebiegiem >500kkm, a takich misiów to 100KM Clio przy wadze ok.1t. wciąga nosem. Kierowcy w mocnych wozach rzadko pajacują, mając świadomość swoich możliwości. Jedynymi wyjątkami są dzieci w samochodach tatusiów popisujący się przed kolesiami i małe człowieczki z kompleksami "małego ptaka", którzy ciągle muszą sobie udowadniać jacy z nich macho, bo bez maszyny się nijak nie da!

P.S.

Przy następnych postach daruj sobie sarkazmy na temat Lublina, bo to dziecinne...

EOT

Napisano

> Po co hamować? Wystarczy tylko zapalić stopy

Miałem kiedyś w moim Golfie GTI zbocznikowany przyciskiem automat stopu, rewelacyjne działanie ok.gifbiglaugh.gif

Napisano

> chyba we wszystkich , po prostu podczas zmiany z N na D mija się R

N akurat jest koło D.

Pewnie miałeś na myśli P ---> D.

Napisano

> Też mnie denerwuje gdy ktoś siedzi mi na zderzaku, ale nigdy nie zaczynam hamować.

noga z gazu, w razie potrzeby bieg w dół i sie turlam dalej smile.gif

Napisano

> Gorzej, jeśli znajdą się świadkowie zdarzenia.

> i wierz mi, że jeśli tylko zajdzie taka potrzeba - wdepnę hamulec do samego końca,

> Rozumiem, że nie widzisz różnicy pomiędzy hamowaniem "bo tak", a w nagłej sytuacji.

> Skoro hamujesz tylko dlatego, że ktoś siedzi Ci na ogonie - czyli bez przyczyny - to właśnie tak,

> powinni Cię bić.

Pytanie zasadnicze - a poch...co ten z tyłu wiezie mi się na dupie ?

Sory, młody kierowco, ale PoRD oraz akty wykonawcze jasno i wyraźnie mówią o zachowaniu bezpiecznych odstępów.

W cywilizowanych krajach dają za wiezienie się na dupie pajdę i to niezłą

> Do moderatora: wątek wyraźnie prowokacyjny więc proponuję zamknąć.

Taktak.

A tak a propos podpisu, kolego (naj)świentszy - czemuż to tak chwalisz się nielegalnym radiem ? ;->

Napisano

> Rozumiem że kolega z plemienia krótkosiurkowców i chce w jakiś sposób zabłysnąć na drodze.

Podobno samochód jest przedłużeniem męskiego... ego.

Napisano

> ale jak zjechałem na zaproponowany przez niego parking, to pognał dalej jak wiatr...

tylko ,że w pewnym momencie możesz zapłacić 30

Napisano

> lub przeciwmgielne tylne ... działa

Zamontowanie dodatkowych stroboskopów w swiatla cofania tez fajnie dziala na podjezdzajacych pod dupe palantów uzbroj_zlo.gif

Napisano

> drogi Kamilu; młody jesteś, więc pewnie nie wiesz, ale to nazywa się niezachowaniem należnego

> odstępu i wierz mi, że jeśli tylko zajdzie taka potrzeba - wdepnę hamulec do samego końca,

> np by uniknąć potrącenia twojego/czyjegokolwiek dziecka wybiegającego na jezdnię, a kolesiowi

> walącemu wtedy w mój tył (auta ofkors ) nawet nie przyjdzie do głowy fikać i strugać

> ważniaka, bo zda sobie sprawę z faktu, iż dał ciała w całej rozciągłości.

> ktoś ma mnie bić, bo sam nie używa mózgu? to faktycznie bezmózgie yeti musi być...

> również nie pozdrawiam

claps.gifclaps.gifclaps.gif

nic dodac nic ujac

popieram smile.gif

Napisano

> wystarczy, żebym depnął po hampelkach, a klient za mną nie zdąży zdjąć nogi z gazu...

> Mam nadzieję że za takie rzeczy ktoś solidnie obije Ci gębę,

> i w ten sposób oduczy takich manewrów.

> Nie pozdrawiam.

A za co ja się pytam. Najwyraźniej nikt Ci jeszcze w d... nie wjechał. Ja niestety miałem przyjemność zdrapywania padaki która w ten sposób sponiewierała mi bagażnik w moim poprzednim autcie. I jak ktoś mi siedzi na przysłowiowym zderzaku to straszę delikwenta światłami. I nikt mi nie udowodni że zrobiłem to celowo. Zawsze mogę powiedzieć, że wydawało mi się że coś pojawiło się nagle na drodze.

Napisano

> Gorzej, jeśli znajdą się świadkowie zdarzenia.

Miałem okazję dostać w tyłek.

Co prawda same okoliczności zdarzenia zupełnie inne (stałem sobie już przed przejściem dla pieszych) - tak czy siak - policja nie wnikała co, jak,czy był jakiś pieszy czy zahamowałem sobie bo tak mi się podobało, nawet mnie nie pytali dokładnie jak to było - od razu stwierdzili winę tego, który wjechał i nie było dyskusji.

Napisano

> Pojeździj tak w Niemczech.

We wspomnianych Niemczech, siedzenie na ogonie nie jest traktowanej jako wykroczenie, a jako przestępstwo, za które można dostać najnormalniejszy wyrok.

Traktowane jest z tego samego paragrafu co próba wymuszenia.

Napisano

> tylko ,że w pewnym momencie możesz zapłacić 30

sorka, ale nie bardzo rozumiem..., za co zapłacić...?

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.