Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

W tych Fiatach takie kiepskie te alternatory...

Featured Replies

Napisano

...trzeciego Fiata mam, jeszcze w żadnym mi się nie spierdzielił Altek.

Ale do rzeczy - dziś piękna pogoda była, to i poobserwować można było trochę zachowań ludzkich za kólkiem.

W roli głównej m.in. Fiaty, które w większości mają alternator nisko, po prawej strony, obok koło prawego.

Stanąłem sobie niedaleko wielkiej kałuży i obserwowałem jak ludzie "nacierają" na wodę, którą można było bez problemu ominąć drugim (wolnym) pasem. Można było także ZWOLNIĆ.

Ni ch*ja, każdy przejeżdza pełnym ogniem.

To ja się nie dziwię, że gorący alternator jak dostanie 20litrami zimnej wody to pęka.

Ktoś powie, że wina Fiata, bo mógł wyżej altek umieścic.

A nie prościej przyjąć do wiadomości i uważac?

Coś a'la oberwane osłony silnika w VAG-ach TDI - kto bym tam myslał uważać poza drogami utwardzonymi smirk.gif

Napisano

[cytat weg]

nie od dziś wiadomo że lepiej ponarzekać aniżeli włączyć myslenie ok.gif

Napisano

niby tak ale zauważ że ludziska to sie przewaznie skarzą na altki w sejach, puntach, sienach....generalnie fiatach W innych autach jaky mniej. Cos tam z nimi musi byc jednak nie tak zlosnik.gif

Napisano

> Ktoś powie, że wina Fiata, bo mógł wyżej altek umieścic.

A mógł, albo tak go zaprojektować, żeby się nie grzał i nie pękał po oblaniu wodą. Tak, to jest wina FIATA, nawet jak sam altek jest jakiś Magneti Marelli czy inny Bosch, bo go kupili i montują do samochodów zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> niby tak ale zauważ że ludziska to sie przewaznie skarzą na altki w sejach, puntach,

> sienach....generalnie fiatach W innych autach jaky mniej. Cos tam z nimi musi byc jednak nie

> tak

Miałem:

SC - 77kkm - awarii alt. brak

Bravę - 210kkm - awarii alt. brak

Stilo - 100kkm - awarii alt. brak

Grande - 47kkm i rośnie, awarii alt. brak

Tyle, że zawsze pilnowałem jak ognia "wlotu" w kałuże.

Jak jestem takim farciarzem to chyba jutro w Totka zagram zlosnik.gif

Napisano

> A nie prościej przyjąć do wiadomości i uważac?

a nie lepiej kupić za kilka groszy osłonę silnika? spełniają swoją rolę wyśmienicie

i nie trzeba się trzepać przed każdą kałużą tylko można dla fantazji potraktować ją na pełnym ogniu clown.gif

Napisano

> niby tak ale zauważ że ludziska to sie przewaznie skarzą na altki w sejach, puntach,

> sienach....generalnie fiatach W innych autach jaky mniej. Cos tam z nimi musi byc jednak nie

> tak

to dlatego że jak już wyzej kolega wspomnial alternator jest umieszczony nisko a jak dostanie wodą to nie ma zmiłuj i plastik pęka ok.gif

mam trzy fiaty i w żadnym mi nie pekla obudowa altka zlosnik.gif no ale ja po wodzie nie "lece"

Napisano

ja tam od razy załozylem osłone pod silnik i altek smiga bezawaryjnie az milo, i silnik duzo czystszy przy okazji

Napisano
  • Autor

> A mógł, albo tak go zaprojektować, żeby się nie grzał i nie pękał po oblaniu wodą. Tak, to jest

> wina FIATA, nawet jak sam altek jest jakiś Magneti Marelli czy inny Bosch, bo go kupili i

> montują do samochodów

Tak ale to nie podchodzi pod wadę materiału, tylko pod jego delikatność. A to zmienia postać rzeczy. Konkretnie nakazuje myśleć gdzie się wjeżdza.

To tak jakby winić producenta jakiegoś samochodu za to, że prześwit jest niski i ciągle na polnych drogach tłumiki się urywają

Napisano

> a nie lepiej kupić za kilka groszy osłonę silnika? spełniają swoją rolę wyśmienicie

> i nie trzeba się trzepać przed każdą kałużą tylko można dla fantazji potraktować ją na pełnym ogniu

a po co grzac prze kałużę?? nic Ci osłona nie da jak w pełna predkością wjedziesz w kałuże, w której bedzie wielka dziura i urwiesz koło, póloś itp, kałuże sie omija.

Napisano

> Miałem:

> SC - 77kkm - awarii alt. brak

> Bravę - 210kkm - awarii alt. brak

> Stilo - 100kkm - awarii alt. brak

> Grande - 47kkm i rośnie, awarii alt. brak

> Tyle, że zawsze pilnowałem jak ognia "wlotu" w kałuże.

> Jak jestem takim farciarzem to chyba jutro w Totka zagram

mialem:

4 kanciaki, poldki, dacia, samara, tico, lanos,

awarii altka brak

cinquecento 700LPG - brak

dwa seje - w obydwoch altek do wymiany

sluzbowe punto - peknieta obudowa

dziwne, nie?

Napisano

A ja Ci powiem, że w Mazdach CX-7 za 150 kzł sprzęgła są do bani i to jest problem, a nie jakiś altek grinser006.gif

Napisano

> to dlatego że jak już wyzej kolega wspomnial alternator jest umieszczony nisko a jak dostanie wodą

> to nie ma zmiłuj i plastik pęka

> mam trzy fiaty i w żadnym mi nie pekla obudowa altka no ale ja po wodzie nie "lece"

ja przelatałem 150tys i nie raz nie dwa po kałużach.... zwłaszcza że lubię jak mi spod kół woda leci na 2 metry w górę....

Napisano

> ja przelatałem 150tys i nie raz nie dwa po kałużach.... zwłaszcza że lubię jak mi spod kół woda

> leci na 2 metry w górę....

twoj samochód ok.gif

Napisano
  • Autor

> ja przelatałem 150tys i nie raz nie dwa po kałużach.... zwłaszcza że lubię jak mi spod kół woda

> leci na 2 metry w górę....

Amfibia by się przydała zlosnik.gif

Napisano

> Ni ch*ja, każdy przejeżdza pełnym ogniem.

Ale jaka to radocha zlosnik.gif

Co do Fiata - w Tipo, gdzieś przy przebiegu 160 tys. wymieniałem szczotki, a po kolejnych 20 tys. wysiadł stojan...

Napisano

> to dlatego że jak już wyzej kolega wspomnial alternator jest umieszczony nisko a jak dostanie wodą

> to nie ma zmiłuj i plastik pęka

> mam trzy fiaty i w żadnym mi nie pekla obudowa altka no ale ja po wodzie nie "lece"

obecnie ujezdzam juz szostego fiata i mam w powazaniu kaluze - jade i juz i w zadnym nie mialem problemow z pekajacym altkiem

a zeby bylo smieszniej to ostatnio sie dowiedzialem w "fachowej prasie" ze bolaczka pandy jest pekajacy altek.... heheh

Napisano

jednak w fiacie te altki to lipa znajomy mial dwa sluzbowe punciaki i tylko on nimi jezdzil a w przeciagu okolo 200kkm w jednym alternator wymieniany 3 razy a w drugim 2

i na kierowcow nie ma co zwalac winy jeden kaluze omija drugi nie, samochod powinien byc zaprojektowany z mysla o jednym jak i drugim zwlaszcza ze takie sytuacje czesto sie zdazaja w przypadku fiata i alternator bardzo wazna rzecz, to nie czesc typu zarowka

Napisano

> niby tak ale zauważ że ludziska to sie przewaznie skarzą na altki w sejach, puntach,

> sienach....generalnie fiatach W innych autach jaky mniej. Cos tam z nimi musi byc jednak nie

> tak

ale zauważ, że te alternatory nie produkują producenci samochodów tylko kooperanci którzy produkują je do różnych marek używając tej samej technologii

Napisano

> ale zauważ, że te alternatory nie produkują producenci samochodów tylko kooperanci którzy produkują

> je do różnych marek używając tej samej technologii

Myślę, że taki na przykład Bosch czy Magneti produkuje alternatory i pozostałą elektrykę nieco inaczej dla Fiata/Daewoo zlosnik.gif, niż dla Mercedesa/BMW. Produkcja odbywa się w różnych zakładach i pod innym reżimem technologicznym.

Napisano

> inaczej dla Fiata/Daewoo , niż dla Mercedesa/BMW. Produkcja odbywa się w różnych zakładach i

> pod innym reżimem technologicznym.

no tak , inne złączki i konektory hehe.gif

Napisano

> Myślę, że taki na przykład Bosch czy Magneti produkuje alternatory i pozostałą elektrykę nieco

> inaczej dla Fiata/Daewoo , niż dla Mercedesa/BMW. Produkcja odbywa się w różnych zakładach i

> pod innym reżimem technologicznym.

Myślisz tak czy wiesz, że tak jest?

pzdr

Napisano

> Myślę, że taki na przykład Bosch czy Magneti produkuje alternatory i pozostałą elektrykę nieco

> inaczej dla Fiata/Daewoo , niż dla Mercedesa/BMW. Produkcja odbywa się w różnych zakładach i

> pod innym reżimem technologicznym.

Żona miała kiedyś 1.5 roczny epizod w życiu pracując w Valeo, gdzie min. produkowali rozruszniki. Linia produkcyjna była taka sama dla rozruszników idących do Toyoty czy Fiata.

Napisano

Ja mam Punto i mam już 4 alternator tongue.gif jeden wymieniał ojciec, który nie jeździł po kałużach i dwa razy ja i też zawsze starałem się omijać kałuże. 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Ja mam Punto i mam już 4 alternator jeden wymieniał ojciec, który nie jeździł po kałużach i dwa

> razy ja i też zawsze starałem się omijać kałuże.

Ja jeździłem PII 6 lat (80 tyś km) i nie miałem żadnych problemów z alternatorem.

Napisano

mój ma 11lat i ma się dobrze zlosnik.gif

w tych nowszych fiatach to altki z plastiku chyba robione hehe.gif

Napisano

> Ja jeździłem PII 6 lat (80 tyś km) i nie miałem żadnych problemów z alternatorem.

Widocznie mam pecha, raczej się tym nie przejmuje założyłem sobie, że alternator to kiepski punkt tego samochodu i z tym żyje nie przejmując się. Do wpadania w kałuże mam np Sprintera bananaevil.gif

Napisano

> a zeby bylo smieszniej to ostatnio sie dowiedzialem w "fachowej prasie" ze bolaczka pandy jest

> pekajacy altek.... heheh

To ja po ponad 5 latach poruszania sie Pandką moge spytać "co to jest altek" . Przez ten czas nawet paska nie wymieniłem biglaugh.gif

Napisano

> Żona miała kiedyś 1.5 roczny epizod w życiu pracując w Valeo, gdzie min. produkowali rozruszniki.

> Linia produkcyjna była taka sama dla rozruszników idących do Toyoty czy Fiata.

Linia do montażu owszem, a to co jest na niej montowane to już inna sprawa. Wiem, bo projektowałem przez dwa lata takie linie montażowe. Na jednej można było robić kilka referencji, często do zupełnie innych samochodów. Komponenty do nowej referencji dowozili magazynierzy, zresztą bardzo szybko. Praktycznie każdy klient wymagał maszyn zgodnych z koncepcją SMED.

Napisano

> To ja po ponad 5 latach poruszania sie Pandką moge spytać "co to jest altek" . Przez ten czas

> nawet paska nie wymieniłem

pasek zmienilem... zaczal sie strzepic po 6 latach wink.gif

ale wiesz.... fiata mamy to altek musi pekac wink.gif

Napisano

> jednak w fiacie te altki to lipa znajomy mial dwa sluzbowe punciaki i tylko on nimi jezdzil a w

> przeciagu okolo 200kkm w jednym alternator wymieniany 3 razy a w drugim 2

> i na kierowcow nie ma co zwalac winy jeden kaluze omija drugi nie, samochod powinien byc

> zaprojektowany z mysla o jednym jak i drugim zwlaszcza ze takie sytuacje czesto sie zdazaja w

> przypadku fiata i alternator bardzo wazna rzecz, to nie czesc typu zarowka

ale to powiem raz jeszcze.... to moj szosty fiat i uwierz... w niektorych nawet nie wiedzialem w ktorym miejscu jest alternator

Napisano

> Myślę, że taki na przykład Bosch czy Magneti produkuje alternatory i pozostałą elektrykę nieco

> inaczej dla Fiata/Daewoo , niż dla Mercedesa/BMW. Produkcja odbywa się w różnych zakładach i

> pod innym reżimem technologicznym.

mysle ze takie rozgraniczenia co do robienia "pod" producenta/marke samochodu sa zbyt drogimi rozwiazaniami dla producenta podzespolow by je wdrazal w swoich zakladach smile.gif

bosh robiony dla fiata to taki sam bosh jakosciowo i technologocznie jak do mesia

Napisano

> bosh robiony dla fiata to taki sam bosh jakosciowo i technologocznie jak do mesia

Jest to w sumie możliwe. Kilka lat temu robiliśmy robotę dla jakiejś odlewni w Skoczowie. Lali tam między innymi tarcze hamulcowe dla różnych firm do pierwszego montażu, (ale też wiodących zamienników luksusowo - tuningowych grinser006.gifhehe.gif) Nie będę wymieniał ich nazw (żeby nie psuć humorów posiadaczy luksusowych samochodów), ale wszystko szło z jednego pieca hehe.gif.

Napisano

> a po co grzac prze kałużę?? nic Ci osłona nie da jak w pełna predkością wjedziesz w kałuże, w

> której bedzie wielka dziura i urwiesz koło, póloś itp, kałuże sie omija.

ale wątek nie dotyczy dziur tylko alternatorów w Fiatach. Ojciec miał w firmie cały szwadron Punciaków w których alternatory padały jak muchy -do momentu przykręcenia obudowy/płyty silnika którą można kupić bodajże za +/- 40zł (ceny nie jestem pewny).

Z kolei w temacie radochy z pokonywania kałuż - w 97' podczas powodzi, moi rodzice mieli lekko wydłubaną Ładę Samara (cośtam było z zawieszeniem i silnikiem) - pamiętam z jakim uśmiechem ładowaliśmy się w największe kałuże tylko po to żeby sprawdzić czy uda się ją utopić, jednocześnie opijając pozalewane Mercedesy i inne 'super' wozidełka grinser006.gif fakt, że Łodzi jakoś bardzo nie zalało, ale wody do testów wypornościowych dla samochodów było wystarczająco wink.gif

Napisano

> mysle ze takie rozgraniczenia co do robienia "pod" producenta/marke samochodu sa zbyt drogimi

> rozwiazaniami dla producenta podzespolow by je wdrazal w swoich zakladach

> bosh robiony dla fiata to taki sam bosh jakosciowo i technologocznie jak do mesia

To tak samo jak np. pralka czy lodówka . Na rynek zachodni podobno lepsza , a wszystko trzepane masowo na jednej linii w Polsce.

Napisano

Mam 3 kFiaty w domu, 1 z salonu - P2fl z przebiegiem 122kkm i altek seryjny,

ba zawieszenie też jeszcze pełna seria - jak się dba, tak się ma wink.gif

W tym pojeździe jest jednak płyta z tworzywa pod silnikiem, na wszelki wypadek waytogo.gif

Pozostałe 2 też maja ponad 100kkm przebiegu i seryjne altki, a są bez płyty pod silnikiem waytogo.gif

Jak ja jeżdżę, to staram się ni zalewać niepotrzebnie komory silnika wodą skromny.gif

Dla osłody dodam, że ostatnio znajomemu padł altek w Ibizie przy legendarnym tidiaj grinser006.gif

Napisano

Dla osłody napiszę Ci, że w takiej Ibizie/Polo przy 1,4 benzynie (lata 97-99) altki też leciały,

właśnie przez pękające obudowy, a to legendarne Das Auto przeca grinser006.gif

I jak to jest z jakością Fiata hmm.gif

Poza tym, sam napisałeś słowo klucz: "służbowy" grinser006.gif

Niektórym bałbym się powierzyć kulkę od łożyska, a co dopiero samochód crazy.gif

Napisano

> i nie trzeba się trzepać przed każdą kałużą tylko można dla fantazji potraktować ją na pełnym ogniu

i skończyć jak koleżanka uderzeniem w ogrodzenie betonowe crazy.gif

chciała przejechać koło 90km/h przez kałużę a tu nagle autko się uniosło obkręciło i fruu w beton crazy.gif

Napisano

> - w 97' podczas powodzi, moi rodzice mieli lekko

> wydłubaną Ładę Samara (cośtam było z zawieszeniem i silnikiem) - pamiętam z jakim uśmiechem

> ładowaliśmy się w największe kałuże tylko po to żeby sprawdzić czy uda się ją utopić,

to był jeden z moich najfajniejszych samochodów - nie do zajechania ok.gif

sorry za OT

Napisano

> A nie prościej przyjąć do wiadomości i uważac?

rozumiem ze zgadzasz sie z zaleceniami producenta ze to auto jest do jazdy tylko w dni sloneczne zlosnik.gif

Upieram sie ze caly problem to wina producenta - Fiat mogl altek umiescic wyzej albo dac oslone i problemu by nie bylo. Nie widze powodu aby przez czyjas glupote (przy konstruowaniu albo z powodu usuniecia oslony przez ksiegowych lub kogokolwiek "bo po co ona?") byl zmuszany do jakis ekstra zabiegow typu omijanie kaluz czy cokolwiek innego. Tym bardziej ze wielu uzytkownikow aut to laicy, co wcale nie jest pejoratywnym okresleniem - po prostu technikalia ich nie interesuja i juz, i auto traktuja czysto uzytkowo. Wsiasc i jechac, zalac paliwo.

Napisano

> Upieram sie ze caly problem to wina producenta - Fiat mogl altek umiescic wyzej albo dac oslone i

problemu by nie bylo.

A to tylko we Fiacie tak nisko jest alternator? zlosnik.gif

Napisano

> i skończyć jak koleżanka uderzeniem w ogrodzenie betonowe

> chciała przejechać koło 90km/h przez kałużę a tu nagle autko się uniosło obkręciło i fruu w beton

Pewnie oponka wody nie zbierała.... aquaplaning.

pzdr

Napisano

W Multipli 1.6 alternator jest wysoko. Padło mu łożysko... ale po przejechaniu 188 kkm.

pzdr

Napisano

> Dla osłody napiszę Ci, że w takiej Ibizie/Polo przy 1,4 benzynie (lata 97-99) altki też leciały,

> właśnie przez pękające obudowy, a to legendarne Das Auto przeca

moze i byly takie cyrki nie wiem nie znam tych aut ale zauwaz ze tu akurat fabryka zauwazyla i poprawila swoj blad bo z Twojej opini wyraznie wynika ze w innych rocznikach, czy silnikach problemu z alternatorem nie ma a w Fiacie niestety maja to gdzies i usterka pojawia sie czy to w nowszym czy starszym modelu czy to Punto czy to Panda ( jak juz ktos napisal wczesniej )

> Poza tym, sam napisałeś słowo klucz: "służbowy"

> Niektórym bałbym się powierzyć kulkę od łożyska, a co dopiero samochód

tu troche racji masz ale akurat nie w przypadku o ktorym pisalem, zazwyczaj sluzbowe to trupy ale tymi punciakami znajomy sam jezdzil i sluzbowo i prywatnie, auta byly naprawde zadbane, serwisowane w ASO z niezlym wyposazeniem i po przebiegu 200kkm 3-4 lata szly do sprzedazy i zebym wtedy mial kase to z checia sam bym go kupil

Napisano

> Pewnie oponka wody nie zbierała.... aquaplaning.

zbierała, ale było za szybko i za głęboka kałuża crazy.gif

Napisano

Witam.

Wymieniałem altek w P2 przy 145kkm gdyż ładowanie nie zależnie od obciążenia miałem 13,9-13,8V. Altek 75A, podmieniłem na altek z palio 90A, nowy, nie używany, który daje 14,0V. A mój staruszek wyczyszczony leży w szafie i czeka aż altek z Palio padnie. Tak więc chyba nie ma reguły. Płytę pod silnik założyłem przy okazji wymiany altka. Tak więc 145kkm i dalej jak najbardziej sprawny, szczotki zjechane do połowy. Tak więc do 250kkm powinien dojechać bez problemu... Szkoda tylko, że tak późno się dowiedziałem, że te altki tak mają, nawet specyfikacja Bosha dla mojego altka podawała ładowanie 14V, a mi się zachciało kombinować...

Napisano

moje poprzednie punto 2 a teraz ojca dobija 100 tys i altek zaczyna swiszczec momentami crazy.gif

niestety wada fabryczna która nie moze byc tłumaczona "koniecznoscia omijania kałuż". zbagatelizowana przez Fiata i powielana przez lata w kolejnych modelach.

Ot niezły sposob na zapewnienie sobie stałych klientow serwisu

Napisano

> moje poprzednie punto 2 a teraz ojca dobija 100 tys i altek zaczyna swiszczec momentami

> niestety wada fabryczna która nie moze byc tłumaczona "koniecznoscia omijania kałuż".

> zbagatelizowana przez Fiata i powielana przez lata w kolejnych modelach.

> Ot niezły sposob na zapewnienie sobie stałych klientow serwisu

czasem jak czytam takie wypowiedzi to nie wiem czy śmiać się czy płakać rotfl.gif

Ile kosztuje ten alternator? 300zł?

Jak myślisz - jak bardzo eksploatowanym podzespołem jest on w samochodzie?

ile razy już go odpalałeś? ile ma już lat?

Popsuło się? bywa - trzeba wymienić.

Jak Ci się skończą klocki hamulcowe to też powiesz że mają wadę fabryczną bo wytrzymały tylko 50k km zlosnik.gif

Nic nie jest wieczne.

Zwłaszcza w samochodzie z niższej półki gdzie każdy grosz oszczędzony w fabryce odbija się na cenie w salonie.

Kup Porsche, albo Subaru - wtedy poznasz cenę serwisu i niezawodności hehe.gif

Napisano

> zbagatelizowana przez Fiata i powielana przez lata w kolejnych modelach.

> Ot niezły sposob na zapewnienie sobie stałych klientow serwisu

Jakie nabijanie kasy? Kto kupuje oryginalne podzespoły albo jezdzi na naprawy do ASO? Zarobić to moga producenci zamienników i zwykłe warsztaty ale na pewno nie Fiat. Zresztą jak raz na 100 kkm wydasz 300-400 zł na alternator to nie zbiedniejesz.

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.