Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stare auto ale mały przebieg - pytanie

Featured Replies

Napisano

A więc tak.

Kupiłem 1,5 roku temu podobne Uno z tym, że silnik 1.0 FIRE.

Samochód z roku 2000 z przebiegiem 36000km.

Wóz cały czas był garażowany. Wyglądał wręcz fabrycznie.

Wziąłem bez zastanowienia.

Samochód sprawdzony w ASO w Opolu, wszystko się zgadzało, czyli nie kręcony, nie bity itp.

Zaraz po zakupie wstawiłem go do stodoły i porozkręcałem w celu sprawdzenia i doposażenia.

Zdjęte zostały koła, zderzaki i nadkola.

Na pierwszy ogień poszły hamulce, wszystko było jeszcze fabryczne, na dodatek zaśniedziałe, zardzewiałe i pozapiekane. Z przodu jeszcze coś tam hamowało ale z tyłu kompletnie nic.

Do wymiany poszły tarcze, klocki, bębny, szczęki, linka hamulca ręcznego oraz jego rozpieraki.

Do tego tylny metalowy przewód hamulcowy zarówno lewy jak i prawy.

Przejrzałem dokładnie nadwozie i wyeliminowałem wszelkie, nawet najmniejsze zalążki rdzy na powierzchni lakieru, progach, krawędziach błotników, pod zderzakami itp. Rdzy prawie nigdzie nie było, ale pojawiały się maleńkie jej ogniska, więc to wszystko pozabezpieczałem.

Wyposażyłem samochód w felgi aluminiowe z Poloneza i nowe opony 155/70R13. Felgi te poszerzają rozstaw kół.

Zapewniłem też drugi komplet felg stalowych, również z Poloneza z nowymi oponami zimowymi w tym rozmiarze.

Doposażyłem samochód w stabilizator przedniego zawieszenia.

Dodatkowo zamontowałem oryginalne przednie światła przeciwmgłowe, do których wykonałem instalację elektryczną zgodną z fabrycznym schematem.

Doposażyłem samochód w dodatkowe światła dzienne podłączone zgodnie z nowym rozporządzeniem.

Wyposażyłem instalację świateł w przekaźniki.

Dodatkowo musiałem wymienić przednie amortyzatory, bo były mocno skorodowane, oraz wymienione zostały gumowe odbojniki w amortyzatorach.

Do tego trzeba jeszcze doliczyć wymianę całego układu wydechowego na nowy, łącznie z nowym katalizatorem, pasek napędzający mechanizm rozrządu, pompę wody, filtry, olej i chłodziwo.

Nie ukrywam, ze szarpnęło mnie to po kieszeni niemiłosiernie ale samochód był przeznaczony dla Żony, jest to jej pierwszy samochód i ma być w pełni sprawny i bezpieczny.

Zresztą nie usiedziałbym gdy w samochodzie moim lub Małżonki było coś jest nie tak.

Fiat Uno to specyficzny samochód, jak o niego dbasz to pojeździ długo, tylko dbać trzeba naprawdę drobiazgowo.

Napisano

> wiesz... po raz kolejny muszę zapytać co to są te dupne materiały i przypomnieć, że auto ma 10

> lat...

- dupna blacha grubości folijki z czekolady, korodująca w

zastraszającym tempie

- dupne zbiorniki paliwa, korodujące w zastraszającym tempie

- łamiące się zatrzaski, obudowy filtra paliwa

- palący się silniczek wycieraczki

- bardzo słabe światła

- uszczelnienie silnika tragiczne

wymieniac dalej......

Napisano

> wymieniac dalej......

tak

chetnie sie czegoś dowiem ok.gif

Napisano

> Pierwsze pytanie na ile wyceniasz życie osoby, która będzie nim jeździła Ta konstrukcja

> praktycznie nie wybacza błędów - najmnieszy błąd może kosztować utrata zdrowia lub zycia.

Oczywiście! Po zrobieniu "żabki" przy ruszaniu wali prądem po plecach, a jak całkiem zgasisz - to już kaplica, żywy nie wysiądziesz. rotfl.gifrotfl.gifrotfl.gif

Sorki, ale nie umiem poważnie odpowiadać na takie posty. hehe.gifok.gif

Napisano

> zamieniam się w słuch

- zapiekanie odpowietrznika w zacisku ham. skutkujące urwaniem odpowietrznika

- nagminnie wybijające sie sworznie wahacza, skutkujące wymianą wahaczy

- korodująca miska olejowa

- łamiąca obudowa rozrządu

- hacząca skrzynia biegów, 3 bieg

- kłopoty z ręcznym, zapiekające linki, odbojniki itp

- bardzo słaba dmuchawa

- awarie modułu zapłonowego

dalej....

Napisano

> - dupna blacha grubości folijki z czekolady, korodująca w

> zastraszającym tempie

kwestia odpowiedniej konserwacji i utrzymania jej, przy okazji słabości tej blachy, znam osobiście dwa przypadki bardzo groźnych wypadków gdzie uniaki wyszły z małymi uszczerbkami, ich kierowcy też

> - dupne zbiorniki paliwa, korodujące w zastraszającym tempie

mam 10 letni zbiornik który dopiero zaczyna korodować, ale też został zabezpieczony

> - łamiące się zatrzaski, obudowy filtra paliwa

żaden nie jest u mnie połamany, autka 10 lat (oba fiaty uno)

> - palący się silniczek wycieraczki

od nowości się nie spalił żaden

> - bardzo słabe światła

kwestia zużycia się odbłyśników oraz żarówek r2 w lampach z końca produkcji samochodu

> - uszczelnienie silnika tragiczne

o jakim uszczelnieniu mówisz?? o tym że co poniektóre silniki fire się pocą, bo uszczelki są kiepsko spasowane (zamienniki) czy o tym, że niby można go wodą zalać ?

> wymieniac dalej......

bardzo proszę, chętnie wszelakie argumenty zbije, i to na podstawie własnego doświadczenia

Napisano

Zaraz zaraz...

Czym ty jeździsz ?

Bentleyem ?

To jest popularne auto,ale jedyne co można mu zarzucić to kiepskiej jakości zabezpieczenie antykorozyjne, reszta mieści się w normie dla tego segmentu aut skromny.gif

Napisano

motyla noga... i to wszystko na raz dzieje się w każdym modelu? jakim cudem jeszcze tyle tego jeździ?

Napisano

> i to wszystko w Twoim uno?

Oczywiście nie jednego dnia, ale co jakiś czas coś nowego

Ps.

Jak wracałem z Mazur 6 czerwca to siadł mi wentylator i poszła uszczelka pod głowicą.

Jak dojechałem do Wawy dolewając wody co 20 km, to pod bramą siadł mi rozrusznik, ale te awarie to raczej z racji wieku i przebiegu cool.gif

Napisano

Dzisiaj minął rok jak kupiłem Fiata 126p. Brałem go od pierwszego właściciela (właściciel pamięta II wojnę św.). Rocznik 1987, podłoga, progi, nadkola, drzwi bez śladów korozji, jedynie małe purchle na masce i klapie tylnej. Żadnych wycieków oleju, brak luzów zawieszenia, hamulce petarda, nawet ręczny piszczy przy 60 km/h. Przebieg w ubiegłym roku przy zakupie 33 kkm, książka serwisowa, regularne wizyty w Polmozbycie, później w centrum serwisowym Daewoo. Jeżdżę rok i nie oszczędzam, miesiąc temu przeszedł badanie techniczne bez mrugnięcia okiem, nadal w idealnym stanie.

Napisano

> Pierwsze pytanie na ile wyceniasz życie osoby, która będzie nim jeździła Ta konstrukcja

> praktycznie nie wybacza błędów - najmnieszy błąd może kosztować utrata zdrowia lub zycia.

Nie wiem co to jest, ale generalnie nie pal/nie pij/nie jedz/nie wąchaj/nie przyswajaj przezskórnie/nie wtykaj/nie wstrzykuj sobie tego więcej.

Napisano

> I o czym to świadczy ??

O tym, że auto przez 22 lata robiło średnio 1500 km rocznie i nie wpłynęło to źle na jego stan techniczny.

Napisano

> O tym, że auto przez 22 lata robiło średnio 1500 km rocznie i nie wpłynęło to źle na jego stan

> techniczny.

Ale ten egzemplarz był serwisowany i dbany.

Nie każdy będzie taki sam z tego samego rocznika i z tym samym przebiegiem.

Napisano

W maju 2009 narzeczona kupiła seicento z 2000 roku od swojej ciotki. Przebieg 20200 km. Na dzień dzisiejszy przebieg 31000 z groszami, wymieniony tłumik końcowy oraz łożysko alternatora. Przegląd przeszło bez problemu, wszystko sprawne. Nikt mi nie wmówi, że o ile auto było odpowiednio serwisowane to niski przebieg wyrządzi mu jakieś szkody.

Jak cos poleci to wymienisz, części do Fiata śmiesznie tanie

Napisano

> Oczywiście! Po zrobieniu "żabki" przy ruszaniu wali prądem po plecach, a jak całkiem zgasisz - to

> już kaplica, żywy nie wysiądziesz.

> Sorki, ale nie umiem poważnie odpowiadać na takie posty.

nie jeden wypadek z udziałem Uno widziałem, sam jeden przeżyłem i wiem jak to jest z tymi samochodami smirk.gif

Napisano

> Bezzzzzpieczeństwo bierne i czynne w tym aucie jest niemal zerowe.

> sam oceń.Ps. ten srebrny na samym dole to mój

Ale to świadczy o stanie auta nieużywanym przez dłuższy czas czy poprostu o kontrukcji samochodu takiej jaka wyszła z fabryki bo nie widze związku wypowiedzi z treścią wątku.

Napisano
  • Autor

Witam!

Dziękuję wszystkim za udział w dyskusji smile.gif Decyzja zapadła - auto kupione. Tak jak pisałem: przebieg oryginalny 17tys., blachy bez widocznej korozji (oglądałem na ile się dało spód, progi, ranty drzwi i powierzchnie pod uszczelkami szyb), samochód stał autentycznie pod plandeką - nie znam się na tym ale wyglądała bardzo solidnie. Właścicielem był starszy jegomość który dbał o samochód lepiej niż o kobietę, i ogólny wygląda auta (w tym wnętrze) udowadnia to w 100%. Próbna jazda potwierdziła idealną pracę sprzęgła, układu kierowniczego i hamulcowego -w tym również ręcznego. Opony - zdaje się że Dębica - wyglądają jakby dopiero co były kupione w sklepie: nie widać żadnego praktycznie zużycia ani tym bardziej sparciałej gumy, chociaż mają 10 lat (rocznik 00 - nie pamiętam który tydzień). Generalnie samochód naprawdę zarówno technicznie jak i wizualnie sprawia wrażenie prawie nowego. Oczywiście kupujemy bezpośrednio od właściciela, z kompletem dokumentów i kluczyków.

Teraz mankamenty: cofający ciężarowy samochód uszkodził trochę przednia klapę - jest porysowana nieco powyżej dolnego zagięcia, ale wiedzieliśmy o tym i nie przeszkadza nam to. Jest to absolutnie podstawowa wersja - brak wskaźnika temperatury silnika, otwarty schowek, na drzwiach brak kieszenie na drobiazgi itp. Brak wspomagania - niestety odczuwalny, ale po jeździe testowej przyszła właścicielka uznała, że nauczy się z tym żyć. No i na koniec największy feler: silnik. Jak pisałem jest w idealnym stanie (na ile może to stwierdzić nie-mechanik po oględzinach zewnętrznych i krótkiej jeździe próbnej), ale qr** nie jedzie. Wiedziałem, że konstrukcja rodem z seicento o pojemności 899ccm nie będzie rewelacją, ale mając na co dzień 140KM pod butem i tak przeżyłem szok. Tym nie mniej "kierowniczka" zadecydowała, że jak na pierwsze auto jej to w zupełności wystarczy i fakt, że będzie ostatnia w wyścigu spod świateł nie stanowi dla niej problemu.

Ponieważ cena jest tajemnicą handlową, więc zdradzę że po targach skończyło się na okolicach 4tys. Nie wiem czy to dużo bo nie bawiłem się w wyceny, ale jak dla nas kwota była akceptowalna.

I to chyba tyle. IMHO na tą chwilę auto nie wymaga kompletnie żadnego wkładu własnego, i gdyby (jak dla mnie) był silnik chociaż 1.0 FIRE +wspomaganie - samochód byłby idealny. Natomiast mając na względzie własne przemyślenia i sugestie które padły w niniejszym wątku, jesteśmy przygotowani na to, że po pewnym czasie "normalnej" eksploatacji sypnie się kilka rzeczy - być może równocześnie. Nie będzie więc to dla nas niespodzianką, a być może zostaniemy przyjemnie zaskoczeni i nic nie wyjdzie.

Jeszcze raz dzięki za wszystkie odpowiedzi i sugestie.

Pzdr - Artur S.

Napisano

> nie-mechanik po oględzinach zewnętrznych i krótkiej jeździe próbnej), ale qr** nie jedzie.

> Wiedziałem, że konstrukcja rodem z seicento o pojemności 899ccm nie będzie rewelacją, ale

> mając na co dzień 140KM pod butem i tak przeżyłem szok. Tym nie mniej "kierowniczka"

> zadecydowała, że jak na pierwsze auto jej to w zupełności wystarczy i fakt, że będzie ostatnia

> w wyścigu spod świateł nie stanowi dla niej problemu.

Może lekko zamulony. Pojeździ, to się może rozrusza smile.gif

Napisano

> Może lekko zamulony. Pojeździ, to się może rozrusza

Niekoniecznie. grinser006.gif

Po przesiadce z mocniejszego auta, cięzko jest jeździć 40-konnym. grinser006.gif

Napisano

uno w zadnej wersji nie mialo wspomagania hmm.gif ja mam okazje czasami pojezdzic 1,0 fire mojego brata i Ci powiem ze w Łodzi tak sie zbieraja spod swiatel ze w wiekszosci przypadkow i tak startowalem pierwszy zlosnik.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.