Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Stare auto ale mały przebieg - pytanie

Featured Replies

Napisano

Witam!

Rozważam(y) zakup 10-cio letniego fiata Uno, z silnikiem od seicento (899ccm). Auto ma tylko 17 tys. ale było względnie regularnie jeżdżone, tzn. nie zrobiono tego przebiegu w ciągu 1 czy 2 lat a potem samochód stał, tylko co jakiś czas był ruszany na przejażdżki. Płyny i filtry eksploatacyjne wymieniano na bieżąco - oczywiście z racji czasu a nie przebiegu. Samochód ma jeszcze oryginalne opony, był parkowany na powietrzu ale podobno pod przykryciem (jakąś plandeką), nie był uderzony, wszystkie elementy mechaniczne są oryginalne, etc.

Nie wnikając w cenę: czy Waszym zdaniem jest szansa że samochód pojeździ jeszcze ze 2-3 lata? Czy też wiek i rzadkie (pewnie też krótkie) jazdy spowodowały, iż część elementów zwyczajnie się zestarzała i auto zacznie się dokumentnie sypać po kilku tygodniach intensywniejszej, miejskiej (WAW) eksploatacji?

Wiem że nie jest to rewelacja, ale samochód będzie jako pierwszy pojazd dla kobiety z małym doświadczeniem motoryzacyjnym, i oprócz względnej pewności że jej nie stanie na skrzyżowaniu, najważniejsze są koszty eksploatacji - w tym ewentualnych napraw a te w Uno chyba nie są duże.

Sugestie "..a nie lepiej kupić..." tudzież inne "nabijaczopostowe" komentarze prosiłbym sobie odpuścić wink.gif

Pzdr - Artur S.

Napisano

moje zdanie jest takie, że nie przebieg tylko wiek ma większy wpływ na trwałość elementów.

istotna jest również -stety bądź nie- marka, czyli jakość wykonania i surowce.

imo będzie się sypał

Napisano

Pojezdzi. Czemu ma nie pojezdzic mala szansa ze przez 10 lat sie nie popsulo i teraz nagle sie popsuje. Cicia ma Micre z 98 roku i 40 tys przebiegu i nic sie nie psuje smile.gif

Napisano

Ma 10lat wiec cena jest pewnie odpowiednia. Moim zdaniem warto.

Oczywiscie trzeba zrobic przegląd itp. przed zakupem.

Napisano

Spokojnie będzie jeździł, tylko sprawdź stan układu wydechowego, bo ten nieużywany koroduje szybciej wink.gif

Napisano

Według mnie, jeśli samochód prawie wcale nie jeździł i teraz zacznie być intensywnie eksploatowany to na początku sporo rzeczy się popsuje. Elementy gumowe, uszczelki z racji wieku są pewnie osłabione i długo nie wytrzymają. Jak przetrwasz ten pierwszy wysyp, to później powinno być ok. ok.gif

Napisano

> Spokojnie będzie jeździł, tylko sprawdź stan układu wydechowego, bo ten nieużywany koroduje

> szybciej

I hamulcowego bo pewnie została z niego jedna masa rdzy.

Napisano

> I hamulcowego bo pewnie została z niego jedna masa rdzy.

Nie, ale można zajrzeć.

Akurat sprawę takiego auta znam, bo mam dwa takie w rodzinie.

Jeden nakręcił, przez 10 lat ~24000km, teraz jest intensywnie eksploatowany i wszystko jest ok.gif, drugi nakręcił przez 7 lat ~25000km i też jest powiedzmy "normalnie" eksploatowany.

Oba nie sprawiają większych problemów, w obu trzeba było wymienić plecionkę wydechu wink.gif

Napisano

szwagier 3 lata teu kupił auto hiszpańskie o niemieckim rodowodzie. Najbardziej niezawodny silnik benzynowy auto w opini fachowców bezawaryjne. Miało 20 tys przebiegu w 5 lat i to był błąd.

Sypały sie wszystkie gumy, amortyzatory, koła hamulce elektryka.,

Wszystkie elementy spokojny żywot miały pojeździł tym troche i zaczęły sie liczne awarie ze zwykłęgo użytowkania. Wyszedłna tym sporo w plecy

Napisano

> Nie, ale można zajrzeć.

> Akurat sprawę takiego auta znam, bo mam dwa takie w rodzinie.

W Uno bardzo lubią gnić od środka spody drzwi - były marnie zabezpieczane. Tylne nadkola zresztą też. Znane z autopsji.

Napisano

> szwagier 3 lata teu kupił auto hiszpańskie o niemieckim rodowodzie. Najbardziej niezawodny silnik

> benzynowy auto w opini fachowców bezawaryjne. Miało 20 tys przebiegu w 5 lat i to był błąd.

> Sypały sie wszystkie gumy, amortyzatory, koła hamulce elektryka.,

> Wszystkie elementy spokojny żywot miały pojeździł tym troche i zaczęły sie liczne awarie ze

> zwykłęgo użytowkania. Wyszedłna tym sporo w plecy

ale auta zniemieckim rodowodem są sporo droższe, do tego 5 latekz takim przebiegiem, pewnie cena salonowa...

Na 10 letnim uno nie mozna źle wyjść..

Napisano

> Sypały sie wszystkie gumy, amortyzatory, koła hamulce elektryka.,

A te koła, to mógłbyś rozwinać? cfaniaczek.gif

Napisano

> ale auta zniemieckim rodowodem są sporo droższe, do tego 5 latekz takim przebiegiem, pewnie cena

> salonowa...

> Na 10 letnim uno nie mozna źle wyjść..

no tak ale po prostu widzialem jak sie psuło nie ruszane auto

Napisano

> A te koła, to mógłbyś rozwinać?

widzialęs co sie dzieje z oponami ktore sa notorycznie niedopompowane ? Auto robi małe przebiegi i sporo stoi i guma niszczeje.

Napisano

> widzialęs co sie dzieje z oponami

Ufff, już myślałem, ze cos z felgami się dzieje. grinser006.gif

> ktore sa notorycznie niedopompowane ?

Skąd wiesz, że były "notorycznie niedopompowane"? icon_eek.gif

> Auto robi małe przebiegi i

> sporo stoi i guma niszczeje.

Dyskusja o oponach trochę bez sensu, bo pierwsze co bym zrobił z 10-letnimi gumami, to wywalił je na śmietnik. ok.gif

A w temacie, do autora - jak się rozmyślisz, to daj namiar. grinser006.gifok.gif

Napisano
  • Autor

Co do opon to pomimo idealnego stanu bieżnika, i tak z racji wieku będą po ewentualnym zakupie wymienione.

Wiem też że w uniaku blacha nie jest rewelacyjna, ale na tą chwile jest ok - przynajmniej z zewnątrz - tylko właśnie z tym jednym ALE: "na tą chwilę". Jakieś tuleje w zawieszeniu też pewnie mogą zacząć postukiwać, ale ich wymiana to raczej groszowa sprawa. Zastanawiam się natomiast jak po takich przestojach zmianę eksploatacyjną zniesie silnik...

Pzdr - Artur S.

EDIT:

"..A w temacie, do autora - jak się rozmyślisz, to daj namiar". Spoko - dzisiaj coś będę wiedział. Ale zastanów się czy na pewno chcesz, bo auto z tak potężnym silnikiem nadaje się tylko dla kobiety albo WSC - "wyjątkowo spokojnego człowieka" smile.gif

Napisano

> Co do opon to pomimo idealnego stanu bieżnika, i tak z racji wieku będą po ewentualnym zakupie

> wymienione.

> Wiem też że w uniaku blacha nie jest rewelacyjna, ale na tą chwile jest ok - przynajmniej z

> zewnątrz - tylko właśnie z tym jednym ALE: "na tą chwilę". Jakieś tuleje w zawieszeniu też

> pewnie mogą zacząć postukiwać, ale ich wymiana to raczej groszowa sprawa. Zastanawiam się

> natomiast jak po takich przestojach zmianę eksploatacyjną zniesie silnik...

> Pzdr - Artur S.

silnik jako jedyny działał ok

Napisano

> Ufff, już myślałem, ze cos z felgami się dzieje.

> Skąd wiesz, że były "notorycznie niedopompowane"?

> Dyskusja o oponach trochę bez sensu, bo pierwsze co bym zrobił z 10-letnimi gumami, to wywalił je

> na śmietnik.

> A w temacie, do autora - jak się rozmyślisz, to daj namiar.

bo znam kilak osób któe tak jezdza autami b. małę przebiegi i pompuja dopiero przed jazda lub co gorsza w trakcie jazdy jada na wulkanizacje. Moja mam seicentem robi 1000 km rocznie i auto stoi na kobyłkach by sie nie psuły

Napisano

> bo znam kilak osób któe tak jezdza autami b. małę przebiegi i pompuja dopiero przed jazda lub co

> gorsza w trakcie jazdy jada na wulkanizacje.

"Kilka osób", to nie reguła.

Mój teść na ten przykład, mało jeździ, a regularnie sprawdza cisnienie. ok.gif

> Moja mam seicentem robi 1000 km rocznie i auto

> stoi na kobyłkach by sie nie psuły

To może lepiej sprzedać i taxi jeździć? grinser006.gif

Uruchomiłem kiedyś po ładnych paru latach stania vw foxa (taki sedan z ameryki łacińskiej - mieszanka polo i jetty mniej więcej wink.gif) - wymieniłem tylko dwie gumy z tyłu. Wszystko banglało jak nalezy - z klimą włącznie. ok.gif

Ja bym nie demonizował tematu, tym bardziej, ze graty do uno drogie nie są. ok.gif

Napisano

> "Kilka osób", to nie reguła.

> Mój teść na ten przykład, mało jeździ, a regularnie sprawdza cisnienie.

> To może lepiej sprzedać i taxi jeździć?

> Uruchomiłem kiedyś po ładnych paru latach stania vw foxa (taki sedan z ameryki łacińskiej -

> mieszanka polo i jetty mniej więcej ) - wymieniłem tylko dwie gumy z tyłu. Wszystko banglało

> jak nalezy - z klimą włącznie.

> Ja bym nie demonizował tematu, tym bardziej, ze graty do uno drogie nie są.

eee nie mam ma po prostu szofera = tate a to stoi i czeka jakos tak hehe.gif

Napisano

Nastawiałbym się na sprawdzenie elementów gumowych - opony na pewno bym wywalił po tym okresie , lub pojeździł chwile i sprawdził jak się spisują, ale i tak trzeba by było nastawić się na wymianę na nowe np na nowe zimówki.

Dodatkowo zrobił dobry przegląd gumowych elementów zawieszenia i pasków, filtrów itp. - z racji wieku.

Napisano

> Witam!

> Rozważam(y) zakup 10-cio letniego fiata Uno, z silnikiem od seicento (899ccm). Auto ma tylko 17

> tys.

glowna bolaczka bedzie prawdopodobnie sypanie sie ze starosci elementow gumowych

co do reszty jezeli autko bylo systematycznie eksploatowane nie powinno byc problemow

Napisano

> Witam!

> Rozważam(y) zakup 10-cio letniego fiata Uno, z silnikiem od seicento (899ccm). Auto ma tylko 17

> tys. ale było względnie regularnie jeżdżone, tzn. nie zrobiono tego przebiegu w ciągu 1 czy 2

> lat a potem samochód stał, tylko co jakiś czas był ruszany na przejażdżki. Płyny i filtry

> eksploatacyjne wymieniano na bieżąco - oczywiście z racji czasu a nie przebiegu. Samochód ma

> jeszcze oryginalne opony, był parkowany na powietrzu ale podobno pod przykryciem (jakąś

> plandeką), nie był uderzony, wszystkie elementy mechaniczne są oryginalne, etc.

> Nie wnikając w cenę: czy Waszym zdaniem jest szansa że samochód pojeździ jeszcze ze 2-3 lata? Czy

> też wiek i rzadkie (pewnie też krótkie) jazdy spowodowały, iż część elementów zwyczajnie się

> zestarzała i auto zacznie się dokumentnie sypać po kilku tygodniach intensywniejszej,

> miejskiej (WAW) eksploatacji?

> Wiem że nie jest to rewelacja, ale samochód będzie jako pierwszy pojazd dla kobiety z małym

> doświadczeniem motoryzacyjnym, i oprócz względnej pewności że jej nie stanie na skrzyżowaniu,

> najważniejsze są koszty eksploatacji - w tym ewentualnych napraw a te w Uno chyba nie są duże.

> Sugestie "..a nie lepiej kupić..." tudzież inne "nabijaczopostowe" komentarze prosiłbym sobie

> odpuścić

> Pzdr - Artur S.

jesli cena atrakcyjna to bym kupil, sprawdzajac wczesniej ruda... a zwlaszcza doly drzwi i progi (laczenie z podloga). mozna tez sprobowac podniesc auto fabrycznym lewarkiem....

Napisano

brac nie pytac ok.gif

bedzie spokojnie sobie pyrkał te kilka lat, a wymiany??

kupisz innego za ta kase z wiekszym nalotem bedziesz miał wiecej tajli do wymiany ok.gif

Napisano

imho odpuścić, przebieg to nie wszystko, a auto jak stoi to się niszczy dużo szybciej;

wszystkie elementy gumowe będą do wymiany (łączniki, paski, uszczelki), do tego spokojnie doliczyć UPG bo po kilku porządnych wygrzaniach pewnie strzeli, łożyska kół, przewody hamulcowe.

Jeżeli mimo wszystko wyda Ci się to opłacalne to polecam podjechać na endoskop i sprawdzić w jakim stanie jest gładź na cylindrach.

Napisano

> glowna bolaczka bedzie prawdopodobnie sypanie sie ze starosci elementow gumowych

Ale nie koniecznie, pewnie duzo zależy od rodzaju uzytych elementów. Sam mam samochód który ponad 8 lat przestał w garażu z przebiegiem 8 tys. km, i zaden z elementów gumowych plastikowych nie ma sladów starości., do tego w ciagu 3 lat przejechałm 40 tys. tym samochodem i sprawuje sie wysmienicie, oczywiscie na początku trzeba zadbac o wymianę płynów, pasków itp. u mnie do wymiany okazała sie pompa paliwa i do lekkiego czyszczenie wtryski, które po zalaniu stp i przejachaniu autostradą ładnie sie przeczyściły i hulają bezproblemowo.

Napisano

> moje zdanie jest takie, że nie przebieg tylko wiek ma większy wpływ na trwałość elementów.

> istotna jest również -stety bądź nie- marka, czyli jakość wykonania i surowce.

> imo będzie się sypał

a co ma się sypać w tak prostym aucie?

Napisano

> a co ma się sypać w tak prostym aucie?

blacha+guma+plastik -ze starości

mechanika+elektryka -ze starości i kiepskiej jakości

nawet jeśli nie posypie się nic ważnego to chociażby ze względu na fakt, że konstrukcyjnie ma prawie 30 lat, nie będzie to raczej auto któremu można bezgranicznie ufać, że odpali zawsze i dowiezie nas wszędzie wink.gif

mogę się oczywiście mylić - dopuszczam taką tezę do świadomości grinser006.gif

Napisano

Podstawowa sprawa w przypadku uno to RDZA. Trzeba dokładnie sprawdzić jak dużo jej jest. Bo nie ma takiego co by rdzy nie miało zlosnik.gif

Podłoga i łączenie z progami (próba podniesienia auta fabrycznym podnośnikiem to dobry pomysł), progi, tylne i przednie kielichy (nr nadwozia lubi rdzewieć) i oczywiście drzwi. Dolne ranty z obu stron.

Jeżeli chodzi o opłacalność zakupu - nie wiem. Sam zdecyduj. Masz tu jeszcze kilka wskazówek:

- tylne zawieszenie w uno praktycznie niezniszczalne. Proste jak budowa cepa. Koszt amortyzatorów z poduszkami jest śmiesznie niski. Reszta się nie psuje bo nie ma co. Sztywna oś. Ew. może pęknąć sprężyna.

- przednie zawieszenie troszkę bardziej wrażliwe. Tutaj lecą najczęściej wahacze - od 50 do 150 zł sztuka plus zbieżność. Reszta elementów też smiesznie tania.

- Hamulce. Tutaj akurat nie ma znaczenia ile był jeżdżony bo i tak co roku w uno trzeba do nich zajrzeć. Co najmniej czyszczenie i smarowanie.

Generalnie koszt części jest bardzo niski. Każda naprawa jest bardzo prosta i można sobie samemu naprawiać. W razie czego mechanik nie powinien dużo brać - można i w stodole naprawiać.

Ogromną zaletą uno jest niebywała łatwość prowadzenia, dobra widoczność, wysoka pozycja za kierownicą (na początku ułatwia.... potem irytuje wink.gif ). Dużo łatwiej sterować uno niż np. yarisem II.

Napisano

> blacha+guma+plastik -ze starości

> mechanika+elektryka -ze starości i kiepskiej jakości

Przypominam, że auto ma 10 lat więc mechanika i elektryka będzie klękać? Blacha owszem, ale jak do tej pory ruda nie wyłazi to znaczy, że jeszcze ładnych parę lat pojeździ...

> nawet jeśli nie posypie się nic ważnego to chociażby ze względu na fakt, że konstrukcyjnie ma

> prawie 30 lat, nie będzie to raczej auto któremu można bezgranicznie ufać, że odpali zawsze i

> dowiezie nas wszędzie

chwileczkę... np taki mercedes G to też trzydziestoletnia konstrukcja i jakoś nikt nie ma obaw, że "nie będzie to raczej auto któremu można bezgranicznie ufać, że odpali zawsze i dowiezie nas wszędzie". Widzisz tutaj jakąś sprzeczność?

Napisano

> imho odpuścić, przebieg to nie wszystko, a auto jak stoi to się niszczy dużo szybciej;

> wszystkie elementy gumowe będą do wymiany (łączniki, paski, uszczelki),

Nie demonizujmy... W uno są dwa paski... nawet jeśli to są to groszowe sprawy, ale mam ogromna wątpliwość, żeby coś się z nimi działo... uszczelki? O jakich uszczelkach piszesz? Łączniki jak się wyrobią to się wymieni... groszowa sprawa...

> do tego spokojnie doliczyć

> UPG bo po kilku porządnych wygrzaniach pewnie strzeli, łożyska kół, przewody hamulcowe.

> Jeżeli mimo wszystko wyda Ci się to opłacalne to polecam podjechać na endoskop i sprawdzić w jakim

> stanie jest gładź na cylindrach.

Wóz był regularnie odpalany więc szczerze wątpię aby miało się mu cokolwiek stać...

Napisano

> chwileczkę... np taki mercedes G to też trzydziestoletnia konstrukcja

> ...

>Widzisz tutaj jakąś sprzeczność?

widzę kilka generacji i kilkaset tysięcy sprzeczności

jeszcze zapytam dla pewności: czy ty na pewno porównujesz

-Fiata Uno z 2000r który konstrukcyjnie nie różni się niczym od Fiata Uno z 1983r i jako nowy kosztował (strzelam) może z 35k zł a obecnie jakieś 2-3k zł

do

-Mercedesa G (w463 od 92') z 2000r modernizowanego przez lata wielokrotnie który obecnie kosztuje jakieś 100k zł a jako nowy kosztował (strzelam) około 300-400k zł

zlosnik.gif

Napisano

> widzę kilka generacji i kilkaset tysięcy sprzeczności

Na przykład jakich? Uno też przechodziło modyfikację więc rozwiń temat.

> jeszcze zapytam dla pewności: czy ty na pewno porównujesz

> -Fiata Uno z 2000r

> -Mercedesa G (w463 od 92')

ad rem... Jakie to zmiany w konstrukcji przeszedł mercedes od ostatnich trzydziestu lat?

Napisano

> Na przykład jakich? Uno też przechodziło modyfikację więc rozwiń temat.

tego nie wiedziałem

> ad rem... Jakie to zmiany w konstrukcji przeszedł mercedes od ostatnich trzydziestu lat?

1979vs2010mercedesg.jpg

Napisano

> Nie demonizujmy... W uno są dwa paski... nawet jeśli to są to groszowe sprawy, ale mam ogromna

> wątpliwość, żeby coś się z nimi działo... uszczelki? O jakich uszczelkach piszesz? Łączniki

> jak się wyrobią to się wymieni... groszowa sprawa...

a uszczelk w termostacie, pod deklem, przy wejściu/wyjściu płynu chłodniczego, uszczelnienie wałka, tego jest więcej niż się wydaje, choćby głupie uszczelki przy nagrzewnicy

> Wóz był regularnie odpalany więc szczerze wątpię aby miało się mu cokolwiek stać...

odpalany i jeżdżony na krótkich dystansach, ciągle na wzbogaconej mieszance, na rozrzedzonym oleju, nie osiągał temp. roboczej.

Nie ma siły, nic w tym silniku nie pracowało w pełnym spektrum temperatur roboczych silnika, jak zacznie to gumy polecą.

Napisano

> a uszczelk w termostacie, pod deklem, przy wejściu/wyjściu płynu chłodniczego, uszczelnienie wałka,

> tego jest więcej niż się wydaje, choćby głupie uszczelki przy nagrzewnicy

Uważasz, że to wszystko się stanie w dziesięcioletnim aucie? Bez przesady... Uszczelka pod klawiaturą to standard... 10 złotych w moto...

> odpalany i jeżdżony na krótkich dystansach, ciągle na wzbogaconej mieszance, na rozrzedzonym oleju,

> nie osiągał temp. roboczej.

> Nie ma siły, nic w tym silniku nie pracowało w pełnym spektrum temperatur roboczych silnika, jak

> zacznie to gumy polecą.

A skąd możesz to wiedzieć jaką temp miał silnik? To tylko Twoje przypuszczenia...

Napisano

zdaje się, że chcesz coś mi pokazać za pomocą obrazka który nie chce się wyświetlić, więc wysil się i napisz coś o tych wielokrotnych zmianach konstrukcyjnych o których pisałeś wcześniej ok.gif

[edyta]

już działają...

uważasz, że owe wielokrotne zmiany konstrukcyjne to ledwo wymiana siedzeń i konsoli?

zatem uno też przeszedł owe "kilka generacji i kilkaset tysięcy sprzeczności"... hahaha.gif

c134479108.jpg

fiatmilleeconomy2009pai.jpg

Napisano

jeśli tylko właściwie się nim opiekowano - robił małe przebiegi , ale był doglądany, dbany , szanowany to brać ok.gif

3 lata temu przerabiałem takie coś na sobie , przebieg 23 tyś , rocznik 99 wszystkie papiery , zero korozji , igła

i co ?

i tak jest do dzisiaj

korozja w uno to problem tych co zaniedbali - taka prawda

zakonserwowałem swojego uniaka , teraz regularnie odnawiam tylko zabezpieczenie - powiedzmy przed zimą i zapraszam każdego do oglądania drzwi, progów i czego tam chcą , ani jednego bąbelka ok.gif

gumy są dalej fabryczne , nic się nie dzieje

opony też miałem fabryczne i nawet przejeździłem sezon na oponach kamikadze - dębica vivo

po zakupie wymiana olejów , płynu , rozrządu i jazda

drugie uno w domu jest od nowości - 97 rok auto zakonserwowane , czyli zrobione to co zaleca producent i też korozji nie ma

jeśli chcesz się dowiedzieć więcej o uno to wpadnij na forum www.unofani.eev.pl

Napisano

> uważasz, że owe wielokrotne zmiany konstrukcyjne to ledwo wymiana siedzeń i konsoli?

nie, to prosty przykład, tego, Że cośtam jednak się zmieniło.

jeżeli mimo wszystko nadal przyrównujesz G-klasę do Fiata Uno pod względem trwałości... to nie mam sensownych argumentów, żeby napisać jak głupio to brzmi

> zatem uno też przeszedł owe "kilka generacji i kilkaset tysięcy sprzeczności"...

"kilkaset tysięcy" to nawiązanie do różnicy w cenie między Uno a G

Napisano

> nie, to prosty przykład, tego, Że cośtam jednak się zmieniło.

widzę rewizję w Twoim poglądzie... już nie ma "kilka generacji i kilkaset tysięcy sprzeczności" a zwykłe "cośtam"... jednak zmian konstrukcyjnych nie ma, bo nie było...

> jeżeli mimo wszystko nadal przyrównujesz G-klasę do Fiata Uno pod względem trwałości... to nie mam

> sensownych argumentów, żeby napisać jak głupio to brzmi

> "kilkaset tysięcy" to nawiązanie do różnicy w cenie między Uno a G

Quote:

nawet jeśli nie posypie się nic ważnego to chociażby ze względu na fakt, że konstrukcyjnie ma prawie 30 lat, nie będzie to raczej auto któremu można bezgranicznie ufać, że odpali zawsze i dowiezie nas wszędzie


Przecież Ty napisałeś co powyższe więc udowodniłem Tobie tylko, że nie masz racji. Mercedes także konstrukcyjnie ma 30 lat...

Modyfikacje auta przechodziły oba auta i oba mają tylko dwie generacje...

Napisano

a ja odpowiem na swoim przykładzie, właśnie fiata uno, rocznik 2000, silnik 1.0 fire

kupiłem go 23.03.09 roku z przebiegiem udokumentowanym w ASO 89 kkm, po zakupie podstawowe sprawy:

- usunięcie rdzy bo poprzedni właściciel nie zadbał

- wymiana płynów eksploatacyjnych

- wymiana hamulców (klocki z przodu, szczeki i rozpieraki z tyłu)

i zacząłem nim jeździć jak zawsze, czyli dużo i intensywnie (czyli 30 kkm przez rok) i poza wymianami eksploatacyjnymi nic nie robię... auto śmiga, a i koszt zakupu i wymian był niski...

a naprawdę autko eksploatuję intensywnie, jazda po krk cały dzień, trasy po 600km na jeden raz, jazdy po bezdrożach, dziurach itp... i zawieszenie się zużywa, jak zawsze... i doskonale sobie z tego zdaję sprawę... a mimo to nigdy się nie zatrzymałem z powodu awarii, zawsze odpalił, zawsze dojechałem gdzie chciałem... i jakoś nie posypały mi się wszelakie gumy po tym jak autko robiło niewiele kilometrów rocznie

jak tylko nie drogo za nie, to bym brał... po więcej informacji zapraszam na forum Uno Klub Polska

Napisano

Kolega kupił sobie 6 lat temu Fiata Palio rocznik 2000 z silnikiem 1.2 przebieg 60tyś. Do pracy miał blisko wiec chodził na nogach. Auto jeździło tylko w weekendy po około 100 km. w ciągu prawie 5 lat nabił 25tyś. Jak zmienił pracę we wrześniu zeszłego roku i zaczął robić 40 km dziennie, to zaczęły się problemy. Zaczął znikać płyn, jakieś drobne elementy zaczęły sie psuć. Dwa tygodnie temu jak miał około 92tyś wtryski się zapchały i zaraz podła uszczelka pod głowicą.

Części się starzeją, wiec bądź przygotowany na wymianę gumowych elementów.

Napisano

jak cena porownywalna do uniakow z tego okresu to nie ma sie co zastanawiac i brac smile.gif

Napisano

samochód używany się zużywa, a nie używany niszczeje.

Pierwsze pytanie na ile wyceniasz życie osoby, która będzie nim jeździła hmm.gif Ta konstrukcja praktycznie nie wybacza błędów - najmnieszy błąd może kosztować utrata zdrowia lub zycia.

Co do reszty to mało wietrzone wnętrza często mają pleśn wewnątrz i gnije w nich podłoga od wewnątrz nadwozia.Przewody WN, paski i jeszcze pare innych gum typu oringi trzeba będzie wywalić w pierwszej kolejności.

Napisano

> imho odpuścić, przebieg to nie wszystko, a auto jak stoi to się niszczy dużo szybciej;

> wszystkie elementy gumowe będą do wymiany (łączniki, paski, uszczelki), do tego spokojnie doliczyć

> UPG bo po kilku porządnych wygrzaniach pewnie strzeli, łożyska kół, przewody hamulcowe.

> Jeżeli mimo wszystko wyda Ci się to opłacalne to polecam podjechać na endoskop i sprawdzić w jakim

> stanie jest gładź na cylindrach.

ale to auto za 2-3kzl wiec w cenie ubezpieczenia nowki.... nie przesadzaj z tymi awariami.

Napisano

> imho odpuścić, przebieg to nie wszystko, a auto jak stoi to się niszczy dużo szybciej;

Doświadczyłeś na właśnej skórze czy snujesz hipotezy??

IMHO demonizujesz i to mocno.

Napisano

> Bo co? Bo Uno?

miałem Brava i Stilo

nie "bo Uno", tylko "bo stary samochód zbudowany przy użyciu dupnych materiałów"

Napisano

> miałem Brava i Stilo

> nie "bo Uno", tylko "bo stary samochód zbudowany przy użyciu dupnych materiałów"

wiesz... po raz kolejny muszę zapytać co to są te dupne materiały i przypomnieć, że auto ma 10 lat...

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.