Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

150kkm nowym autem

Featured Replies

Napisano

Niedawno tu pisałem, że przejechałem 150kkm bez żadnych problemów i auto wygląda jak nowe.

Wtedy odpisano mi, że to żaden wyczyn i każde auto to potrafi. Zgadzam się, to żaden wyczyn, ale...

W najnowszym Auto Motor i Sport jest test Ceeda na takim samym dystansie. Nawet zrobili go w tym samym czasie co ja mniej więcej. A wynik?

- Skrzypi deska rozdzielcza

- Skrzypi fotel kierowcy

- Nie działa regulacja lędźwiowa fotela kierowcy

- Po 60kkm wymienili sprzęgło

- Po 85kkm wymienili radioodtwarzacz

- Po 89kkm wymienili klocki i tarcze hamulcowe

- Z auta obłazi lakier

Werdykt redaktorów: auto trwałe i solidne. No więc jeżeli powyższe oznacza trwałe i solidne, to jak to w końcu z tymi autami jest?

hmm.gif

Napisano

> - Po 89kkm wymienili klocki i tarcze hamulcowe

To jakieś emeryty tym jeździły. Znam takich, co klocki zjadą w 20-30 kkm, a rekord mojej żony to 15 kkm,

Napisano
  • Autor

> To jakieś emeryty tym jeździły. Znam takich, co klocki zjadą w 20-30 kkm, a rekord mojej żony to 15

> kkm,

Ja wymieniłem klocki po 120kkm, a do emerytury mam jeszcze daleeekooo...

niewiem.gif

Napisano

> - Nie działa regulacja lędźwiowa fotela kierowcy

W niejednym samochodzie ten problem występuje a wynika z konstrukcji.

> - Po 60kkm wymienili sprzęgło

Zależy jak kto i gdzie jeździ a tu pewnie kilka osób jeździło i pewnie sporo po mieście.

> - Po 85kkm wymienili radioodtwarzacz

Bywa.

> - Po 89kkm wymienili klocki i tarcze hamulcowe

Niezły wynik, u mnie klocki tak długo nie żyją.

> - Z auta obłazi lakier

Znany problem, trafili na auto z felernej serii.

Pozdrawiam BAS

Napisano

> To jakieś emeryty tym jeździły. Znam takich, co klocki zjadą w 20-30 kkm, a rekord mojej żony to 15

> kkm,

To Twoja żona niszczy auto. Moje klocki dobijają do 90 tys km i zaczynają się domagać wymiany (przednie, bo tylne jeszcze jakieś 20 tys). A jeżdżę dynamicznie na co dzień

Napisano

> A wynik?

> - Skrzypi deska rozdzielcza

Tani kompakt -> ja nie widzę problemu

> - Skrzypi fotel kierowcy

j/w

> - Nie działa regulacja lędźwiowa fotela kierowcy

bzdet

> - Po 60kkm wymienili sprzęgło

Jaki silnik, jaki powód wymiany?

W dieslach zwykle wywala się DKZ i ciągnie za sobą sprzęgło.

Bardzo częsty niestety jest ostatnio uszczelniacz wału korbowego od strony sprzęgła -> koszt dodatkowy jak wyżej.

Jeżeli to było proste zużycie, wtedy jest to problem.

> - Po 85kkm wymienili radioodtwarzacz

Shit się czasem happens :-)

> - Po 89kkm wymienili klocki i tarcze hamulcowe

A po ilu zatankowali ? :-)

To nie naprawa, tylko wymiana eksploatacyjna.

> - Z auta obłazi lakier

A to to JEST problem.

> Werdykt redaktorów: auto trwałe i solidne. No więc jeżeli powyższe oznacza trwałe i solidne, to jak

> to w końcu z tymi autami jest?

Normalnie.

Ja tu problemu nie widzę, problemem są ludzie, którzy mają baaaardzo wielkie oczekiwania, zwłaszcza wobec tanich aut.

Ja rozumiem, że dla mnie np to jest tanie auto segmentu kompakt, a dla kogoś całe życie oszczędzania i wyrzeczeń, ale - niestety - mój pkt widzenia jest obiektywny i przez to moja racja jest w tym przypadku "najmojsza".

Napisano

> To Twoja żona niszczy auto. Moje klocki dobijają do 90 tys km i zaczynają się domagać wymiany

> (przednie, bo tylne jeszcze jakieś 20 tys). A jeżdżę dynamicznie na co dzień

I jeszcze tylko powiedz mi proszę w jakim aucie.

Bo np w Corolli E11 klocki i tarcze wymienia się zazwyczaj ze względu na zgnicie tych ostatnich - standard to ok 100 kkm na komplecie, co dla niektórych oznacza prawie dekadę, więc tarcze ulegają "biodegradacji".

W E12 klocki i tarcze starczają zwykle na 20-30 kkm.

Ten sam człowiek, tylko inne auto -> więc nie jest to kwestia, że "małpa do kitu się dorwała"...

Napisano

Wyciaganie wnioskow na podstawie jednego egzemplarza

jest rownie miarodajne jak wrozenie z fusow niestety 270751858-jezyk.gif

Rownie dobrze Ty trafiles na dobry egzemplarz, jak oni na kiepski zlosnik.gif

Napisano

> To Twoja żona niszczy auto.

Wiem.

Ale weź babę przekonaj, że można inaczej .....

Napisano

> Ja tu problemu nie widzę, problemem są ludzie, którzy mają baaaardzo wielkie oczekiwania, zwłaszcza

> wobec tanich aut.

Dokładnie tak - auto jest dla pierwszego właściciela, który ma nim przejechać spokojnie 120-150 kkm i sprzedać na wschód.

Żeby się go pozbył, powinno się w tej okolicy zacząć psuć.

Nie bez powodu floty pozbywają się aut w okolicach tych przebiegów.

Napisano
  • Autor

> Tani kompakt -

Ja też jeżdżę tanim kompaktem.

> j/w

> bzdet

Ale to + skrzypienie nie daje wrażenia trwałości, i do tego jest megaupierdliwe.

> Jaki silnik, jaki powód wymiany?

1,6 benzyna, powodem były "oznaki zmęczenia", cokolwiek to znaczy.

> W dieslach zwykle wywala się DKZ i ciągnie za sobą sprzęgło.

> Bardzo częsty niestety jest ostatnio uszczelniacz wału korbowego od strony sprzęgła -Jeżeli to było

> proste zużycie, wtedy jest to problem.

j/w - benzyna

> Shit się czasem happens :-)

Tu zgoda, zwłaszcza że przyczyną był popsuty guzik.

> A po ilu zatankowali ? :-)

> To nie naprawa, tylko wymiana eksploatacyjna.

Yeah, ale to dość szybkie zużycie - i mam na myśli tarcze, bo powinny przeżyć co najmniej 2 komplety klocków.

> A to to JEST problem.

Kia niby maluje auta, ale niesmak pozostał. Jak Daewoo spieprzyło lakier na Lanosach to dawali nowe auta.

> Normalnie.

> Ja tu problemu nie widzę, problemem są ludzie, którzy mają baaaardzo wielkie oczekiwania, zwłaszcza

> wobec tanich aut.

> Ja rozumiem, że dla mnie np to jest tanie auto segmentu kompakt, a dla kogoś całe życie

> oszczędzania i wyrzeczeń, ale - niestety - mój pkt widzenia jest obiektywny i przez to moja

> racja jest w tym przypadku "najmojsza".

Taaak, ale nadymanie się przez Kię o 7 latach gwarancji i super trwałości jest troche nie na miejscu. Ot, zwykły tani kompakt jakich wiele, nawet nie jakiś super bezawaryjny. Kupić, toczyć się, wyrzucić.

Konkurencja potrafi lepiej.

Napisano
  • Autor

> Wyciaganie wnioskow na podstawie jednego egzemplarza

> jest rownie miarodajne jak wrozenie z fusow niestety

> Rownie dobrze Ty trafiles na dobry egzemplarz, jak oni na kiepski

Ja mam jeszcze jeden egzemplarz. Jak trochę najeździ to też napiszę. Na razie idzie mu tak dobrze jak pierwszemu.

Napisano

> Taaak, ale nadymanie się przez Kię o 7 latach gwarancji i super trwałości jest troche nie na

> miejscu. Ot, zwykły tani kompakt jakich wiele, nawet nie jakiś super bezawaryjny. Kupić,

> toczyć się, wyrzucić.

o co Ci chodzi, bo nie rozumiem? tAAAAAkie problemy na takim dystansie to jest problem? hehe.gif

no wlasnie, gwarancja! pokrywa to cale wszystko, co sie tam zepsulo

> Konkurencja potrafi lepiej.

icon_eek.gif ktora? BMW serii1? zlosnik.gif

Napisano

> Ja mam jeszcze jeden egzemplarz. Jak trochę najeździ to też napiszę. Na razie idzie mu tak dobrze

> jak pierwszemu.

Ten drugi tez diesel?

Bo przegladalem swego czasu kacik chevroleta z ciekawosci (mialem kiedys Nubire, ktorej dobrze nie wspominam),

to juz nie bylo tak rozowo niestety.

Wymiany magla, zawieszajace sie zawory,wyjaca dmuchawa, cos tam z wycieraczkami, itp

Mozliwe, ze z dieslami lepiej im poszlo ok.gif

Pozdrawiam,

MAciej

Napisano

> Ja też jeżdżę tanim kompaktem.

> Ale to + skrzypienie nie daje wrażenia trwałości, i do tego jest megaupierdliwe.

Kup drogi kompakt, nie będziesz miał takich problemów.

To jest właśnie koszt, jaki ponosisz w zamian za niższą cenę.

> 1,6 benzyna, powodem były "oznaki zmęczenia", cokolwiek to znaczy.

To pojęcie tak szerokie, jak "ponadnormatywne zużycie".

Pytanie, jak wyglądało sprzęgło po zrzuceniu go z auta, bo może być tak, że po prostu ma jakąś dziwną urodę i po wyjęciu go z auta okazuje się, że jest "lala".

> Yeah, ale to dość szybkie zużycie - i mam na myśli tarcze, bo powinny przeżyć co najmniej 2

> komplety klocków.

Zależy jakie tarcze i jakie klocki.

Jeżeli masz tarczę z chińskiego gównolitu to zwykle leci razem z pierwszym klockiem.

Pytanie też kiedy były wymienione klocki - czy jak już blacha darła o blachę, czy gdy było jeszcze "w miarę OK".

> Kia niby maluje auta, ale niesmak pozostał. Jak Daewoo spieprzyło lakier na Lanosach to dawali nowe

> auta.

To było dawno i nieprawda.

Ceną, jaką zapłacili za to użytkownicy tych aut był spadek rezyduala na ryj, bo te używki zepchnęli błyskiem w niskich cenach, co przygniotło rynek i ceny, które już się nie podniosły.

> Taaak, ale nadymanie się przez Kię o 7 latach gwarancji i super trwałości jest troche nie na

> miejscu. Ot, zwykły tani kompakt jakich wiele, nawet nie jakiś super bezawaryjny. Kupić,

> toczyć się, wyrzucić.

Bo tak właśnie ma być i tak jest.

Tylko, że niektórzy dorabiają do tego prostego auta ideologię.

> Konkurencja potrafi lepiej.

Pytanie za ile...

Napisano

> Wiem.

> Ale weź babę przekonaj, że można inaczej .....

Przedstawiaj do zapłaty rachunki za naprawę.

U mnie działa.

I skutecznie wyleczyło z gazu.

Napisano
  • Autor

> Ten drugi tez diesel?

W takiej samej specyfikacji jak pierwszy.

> Bo przegladalem swego czasu kacik chevroleta z ciekawosci (mialem kiedys Nubire, ktorej dobrze nie

> wspominam),

Miałem Lanosa, którego dobrze wspominam.

> to juz nie bylo tak rozowo niestety.

> Wymiany magla, zawieszajace sie zawory,wyjaca dmuchawa, cos tam z wycieraczkami, itp

> Mozliwe, ze z dieslami lepiej im poszlo

> Pozdrawiam,

> MAciej

Trafiło się kilka felernych egzemplarzy i o nich najgłośniej na kąciku. Większośc jest zadowolona.

IMO największą bolączką tych aut jest niekompetentne ASO Opla. Wiele problemów wynika z niefachowej obsługi i aroganckiego traktowania klientów w przypadku egzekwowania gwarancji.

Najlepiej korzystać z ASO sprawdzonego przez kącikowiczów.

Napisano

> To jakieś emeryty tym jeździły. Znam takich, co klocki zjadą w 20-30 kkm, a rekord mojej żony to 15

> kkm,

Raczej ludzie z wyobraznia waytogo.gif

Napisano

>Bo przegladalem swego czasu kacik chevroleta z >ciekawosci (mialem kiedys Nubire, ktorej dobrze nie >wspominam),

>to juz nie bylo tak rozowo niestety.

> Wymiany magla

U naszego kacikowego trolla freelancera wink.gif

zawieszajace sie zawory

U dziadkowozow w poczatku produkcji wink.gif

>wyjaca dmuchawa

Cykajaca na pierwszym biegu wink.gif

> cos tam z wycieraczkami, itp

I powiesz mi ,ze w nubie nie bylo takich [a niech to prosiaczek] ? hehe.gif

> Mozliwe, ze z dieslami lepiej im poszlo

Fakt dmuchawa , magiel i wycieraczki to kwestia diesla hehe.gif

Napisano
  • Autor

> Kup drogi kompakt, nie będziesz miał takich problemów.

> To jest właśnie koszt, jaki ponosisz w zamian za niższą cenę.

Ale proszę pana, ja jeżdżę tanim (przynajmniej z definicji) kompaktem i nie mam takich problemów.

> To pojęcie tak szerokie, jak "ponadnormatywne zużycie".

> Pytanie, jak wyglądało sprzęgło po zrzuceniu go z auta, bo może być tak, że po prostu ma jakąś

> dziwną urodę i po wyjęciu go z auta okazuje się, że jest "lala".

Jak kierowcy poczuli, to stawiam jakieś ślizganie lub wycie. Zresztą to było na gwarancji. Gdyby po zrzuceniu okazało się ok., to chyba by nie dali nowego?

> Zależy jakie tarcze i jakie klocki.

> Jeżeli masz tarczę z chińskiego gównolitu to zwykle leci razem z pierwszym klockiem.

> Pytanie też kiedy były wymienione klocki - czy jak już blacha darła o blachę, czy gdy było jeszcze

> "w miarę OK".

Nooo, ale na fabryczny montaż nie powinny iść graty z chińskiego gównolitu.

> To było dawno i nieprawda.

> Ceną, jaką zapłacili za to użytkownicy tych aut był spadek rezyduala na ryj, bo te używki zepchnęli

> błyskiem w niskich cenach, co przygniotło rynek i ceny, które już się nie podniosły.

Ceny przygniotła opinia o autach, że to taki "koreański Polonez". Coś jak dziś auta z Chin. Niesprawiedliwa zresztą, ale cóż.

> Bo tak właśnie ma być i tak jest.

> Tylko, że niektórzy dorabiają do tego prostego auta ideologię.

> Pytanie za ile...

No, za mniej. Ceny Kii nie rzucają na kolana.

Napisano

> Ale proszę pana, ja jeżdżę tanim (przynajmniej z definicji) kompaktem i nie mam takich problemów.

> Jak kierowcy poczuli, to stawiam jakieś ślizganie lub wycie. Zresztą to było na gwarancji. Gdyby po

> zrzuceniu okazało się ok., to chyba by nie dali nowego?

Daliby, aby oszczędzić na kolejnej robocie - to są roboty z cyklu 100 PLN za graty 1000 za robotę.

> Nooo, ale na fabryczny montaż nie powinny iść graty z chińskiego gównolitu.

Może i nie powinny :-)

> Ceny przygniotła opinia o autach, że to taki "koreański Polonez". Coś jak dziś auta z Chin.

> Niesprawiedliwa zresztą, ale cóż.

Ja nie widzę problemów w samym samochodzie.

Natomiast co innego serwis, zwłaszcza dostępność części blacharskich.

> No, za mniej. Ceny Kii nie rzucają na kolana.

Zależy kogo :-)

Napisano

> Nie bez powodu floty pozbywają się aut w okolicach tych przebiegów.

:-)

Napisano

.

> W najnowszym Auto Motor i Sport jest test Ceeda na takim samym dystansie. Nawet zrobili go w tym

> samym czasie co ja mniej więcej. A wynik?

> - Skrzypi deska rozdzielcza

> - Skrzypi fotel kierowcy

> - Nie działa regulacja lędźwiowa fotela kierowcy

> - Po 60kkm wymienili sprzęgło

> - Po 85kkm wymienili radioodtwarzacz

> - Po 89kkm wymienili klocki i tarcze hamulcowe

> - Z auta obłazi lakier

> Werdykt redaktorów: auto trwałe i solidne. No więc jeżeli powyższe oznacza trwałe i solidne, to jak

> to w końcu z tymi autami jest?

Etam. Jak ja bym napisał co miałem robione na gw to ww usterki to był pikuś a w AŚ samochód zajął drugie czy trzecie miejsce w rankingu za bezawaryjność. Tak więc te testy raczej są mało miarodajne.

Napisano
  • Autor

> Daliby, aby oszczędzić na kolejnej robocie - to są roboty z cyklu 100 PLN za graty 1000 za robotę.

Możliwe, i tak zapłaci producent.

> Może i nie powinny :-)

zlosnik.gif

> Ja nie widzę problemów w samym samochodzie.

> Natomiast co innego serwis, zwłaszcza dostępność części blacharskich.

Ja byłem fanem serwisu Daewoo. Faktura po przeglądach/naprawach zawsze poprawiała mi humor.

A jeśli ktoś nie walił w drzewa tudzież inne pojazdy, to części blacharskie mu niepotrzebne.

> Zależy kogo :-)

Ja w cenie Ceeda znalazłem kilka lepiej wyposażonych propozycji. No chyba że teraz zmieniła się ich polityka w kwestii rabatów.

Napisano

> Przedstawiaj do zapłaty rachunki za naprawę.

> U mnie działa.

U mnie nie. Stado starych oślic jest mniej uparte.

Przecież "jak się zepsuło to trzeba naprawić" i "auto dla człowieka a nie człowiek dla auta" i "nie będzie mnie to coś ograniczać".

Napisano

> Ja w cenie Ceeda znalazłem kilka lepiej wyposażonych propozycji.

Ja też.

> No chyba że teraz zmieniła się ich

> polityka w kwestii rabatów.

Znam stan na kwiecień - nie. Nie dajemy rabatów, bo mamy dobre ceny - to polityka rabatowa.

Napisano

> Możliwe, i tak zapłaci producent.

Ryli ?!

A kto zapłaci producentowi ? ;-)

> Ja byłem fanem serwisu Daewoo. Faktura po przeglądach/naprawach zawsze poprawiała mi humor.

> A jeśli ktoś nie walił w drzewa tudzież inne pojazdy, to części blacharskie mu niepotrzebne.

Gorzej, jak jednak się małe nawet kuku trafi i czekasz tygodniami na szpeje...

Napisano

> U mnie nie. Stado starych oślic jest mniej uparte.

> Przecież "jak się zepsuło to trzeba naprawić" i "auto dla człowieka a nie człowiek dla auta" i

> "nie będzie mnie to coś ograniczać".

No to luz -> tu masz rachunek, tyle to kosztowało, zapraszam do kasy, auto gotowe do odbioru.

Napisano

> U mnie nie. Stado starych oślic jest mniej uparte.

> Przecież "jak się zepsuło to trzeba naprawić" i "auto dla człowieka a nie człowiek dla auta" i

> "nie będzie mnie to coś ograniczać".

Akurat tu Twoje kobiety mają rację. ok.gifhehe.gif

Napisano

> To Twoja żona niszczy auto. Moje klocki dobijają do 90 tys km i zaczynają się domagać wymiany

> (przednie, bo tylne jeszcze jakieś 20 tys). A jeżdżę dynamicznie na co dzień

jakie niszczenie? niby jak mozna zniszczyc klocki? nie wierze zeby owa "żona" hamowała z wcisnietym gazem smile.gif zapytaj taksowkarza (czyli 90% miasto i korki) co ile wymienia klocki i zapytaj kierowce, ktory lata glownie trasy...

rozrzut jest od 20 - 100 kkm (miasto - trasy)... do tego dodaj styl jazdy (ostro/łagodnie)... do tego dochodzi czy auto ma jakies systemy stabilizacji toru jazdy (per koło) i patrz poprzedni punkt.

wyglada ze testowane auto bylo jezdzone sporo w trasie - stad wymiana klockow tak "pozno".

Napisano

< A jeżdżę dynamicznie na co dzień

Eee? Te Twoje posty i jazda dynamiczna hehe.gifwaytogo.gif

Napisano

> jakie niszczenie? niby jak mozna zniszczyc klocki? nie wierze zeby owa "żona" hamowała z wcisnietym

> gazem

Wystarczy w ogóle nie hamować silnikiem (zarówno w trasie jak i w mieście) i już zwiększasz zużycie klocków o kilkadziesiąt procent.

Napisano

> jakie niszczenie? niby jak mozna zniszczyc klocki? nie wierze zeby owa "żona" hamowała z wcisnietym

> gazem

Jazda w mieście, stylem - co przede mną to wróg. Efekt - to samo auto i różnica w zużyciu paliwa pomiędzy nami 2l/100 km.

Napisano

> No to luz -> tu masz rachunek, tyle to kosztowało, zapraszam do kasy, auto gotowe do odbioru.

No i zero refleksji - co najwyżej kiedyś - "pewnie mi jakieś badziewne klocki kupiłeś, to się tak szybko zużyły".

Niestety, od dawna powtarzam, że jak ją do czegoś przekonam (nie - zmuszę, tylko przekonam), to następnego dnia biorę torbę, kij i idę nawracać Żydów. Co prawda nie wiem na co, ale ich nawrócę, choćby na buddyzm.

Napisano

> No i zero refleksji - co najwyżej kiedyś - "pewnie mi jakieś badziewne klocki kupiłeś, to się tak

> szybko zużyły".

Ponawiać terapię, nie stosować znieczuleń -> repetitio est mater studiorum.

U mnie jak tzw racjonalne argumenty za wymianą samochodu nie odnosiły skutku, to po prostu cofnąłem "dotację" napraw oraz prawo do (dalece lepszego) samochodu zastępczego i nagle okazało się, że "tym się nie da jeździć".

Przes kieszeń do głowy...

Napisano

> jakie niszczenie? niby jak mozna zniszczyc klocki? nie wierze zeby owa "żona" hamowała z wcisnietym

> gazem zapytaj taksowkarza (czyli 90% miasto i korki) co ile wymienia klocki i zapytaj

> kierowce, ktory lata glownie trasy...

Słabieńkie porównanie.

Mam u siebie przykłady aut stricte miejskich, w których fabryczne klocki dociągają do 3 przeglądu (60 kkm), mam i takie "trasowe", które przy pierwszym przeglądzie zaliczają komplet dookoła wraz z tarczami.

Pamiętaj - 99% kosztów jest wprost zależne od użytkownika.

Wystarczy po mieście jeździć bezmózgo - gaz-hamulec-gaz-hamulec i patrzeć max 10 metrów przed maskę - i masz spalanie stratosferyczne + potężne zużycie klocków/opon/innych podzespołów.

No ale potem jest ogłoszenie, że "od kobietki" ;-)

Napisano

> "dotację" napraw oraz prawo do (dalece lepszego) samochodu zastępczego

Nie wchodząc w szczegóły struktury dochodowej i modelu zarządzania wydatkami - ten model jest niestosowalny.

Oczywiście stosowalne jest uświadamianie o nadmiernych kosztach eksploatacyjnych.

> Przes kieszeń do głowy...

Nie miałeś do czynienia ze stadem upartych oślic (bo stado upartych osłów, to mały pikuś) hehe.gif

Napisano

> Nie miałeś do czynienia ze stadem upartych oślic (bo stado upartych osłów, to mały pikuś)

Małżonkę posiadam, więc temat od podszewki znam.

Na szczęście nie popełniłem często stosowanego błędu p.t. "fszysko nasze i fspólne", przeto sprawa prosta -> stać cię, to rób co chcesz -> mi nic do tego.

A jak ktoś się dał ubrać w układ "fszysko fspólne, ty dokładaj do kupki a ja pójdę na zakupki, bo wiesz, takie sliczne sukienusie w kotonfildzie widziałam" to już jego problem.

Na szczęście nie jest tak, że wszystko jest nierozerwalne ;-)

Aha, nic osobistego, taka moja ogólna dygresja na marginesie.

Napisano

>

> - Po 60kkm wymienili sprzęgło

> - Po 89kkm wymienili klocki i tarcze hamulcowe

"eko" drajwerzy rotfl.gifhehe.gifsciana.gif

> - Z auta obłazi lakier

> Werdykt redaktorów: auto trwałe i solidne. No więc jeżeli powyższe oznacza trwałe i solidne, to jak

> to w końcu z tymi autami jest?

tak jest ze trwaly to teraz mozna napisac o w124

a autka obecnie sa projektowane na 200kkm i (...) grinser006.gif

Napisano

> "eko" drajwerzy

> tak jest ze trwaly to teraz mozna napisac o w124

W124 trwały jest, ale W123 i W115 najlepiej z OM616 i tak go kasuje biglaugh.gif

Napisano

> W124 trwały jest, ale W123 i W115 najlepiej z OM616 i tak go kasuje

czepiasz sie szczegolow ok.gifgrinser006.gif

Napisano

> To jakieś emeryty tym jeździły. Znam takich, co klocki zjadą w 20-30 kkm, a rekord mojej żony to 15

> kkm,

to wypadkowa auta i stylu jazdy, w Punto przy moim stylu klocki starczaly na max 25kkm, w Subaru przy nawet odrobine szybszej jazdy mam obecnie powyzej 50kkm, a klocki nie sa zuzyte nawet w 50%, licze na 90kkm grinser006.gif

Napisano

> A jak ktoś się dał ubrać w układ "fszysko fspólne, ty dokładaj do kupki a ja pójdę na zakupki, bo

> wiesz, takie sliczne sukienusie w kotonfildzie widziałam" to już

Na szczęście i dokładanie do kupki nie jest jednostronne i ze ślicznymi sukienusiami problemu nie ma, wpienia mnie tylko podejście do rzeczy technicznych.

Bo można rozumieć zasadę ich działania i nie walczyć z nimi, a można to olewać - no ale wtedy wszystko się zużywa bardziej i psuje częściej.

Napisano

> To jakieś emeryty tym jeździły. Znam takich, co klocki zjadą w 20-30 kkm, a rekord mojej żony to 15

> kkm,

Uwaga! Treści drastyczne zlosnik.gif Emerytem nie jestem... na jednych tarczach i klockach zrobilem 106kkm, tarcze nie mają rantów, klocki zjechałem dosłownie do zera zlosnik.gifok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.