Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wiek i stan techniczny pojazdu a przyczyny wypadków

Featured Replies

Napisano

> Przecież Ty jeździsz z autami do kowala, a nie do ASO.

> mar00ha

Jeżeli okręgowa stacja diagnostyczna to jest kowal, to może być. Artur Skwara też się zapewne z takiego jego określenia ucieszy zlosnik.gif

Natomiast w ASO poza wyższą ceną wiele więcej nie potrafili zrobić.

A u mniektów z przydomowymi warsztatami w szopach nie robię, poza tym oni najczęściej nie wystawiają faktur VAT, a ja takich wymagam.

Napisano

> tak, Ty byś na pewno kupił i nawet nie za tysiaka, a za 2, najlepsze Goodyeary, w najdroższym

> sklepie.

> Ile razy jeszcze takie debilne argumenty będziecie dawać?

> Jeśli kogoś nie stać na nowe auto, a jedynie na 12+ letnie, to chyba oczywistym jest, że "do ASO"

> też jeździć nie będzie, części oryginalnych stosować też nie będzie, a wręcz czasem używane.

> Odnoszę wrażenie, że na AK sami burżuje siedzą i jak widzą prawdziwą BIEDĘ to nie potrafią nazwać

> jej per bieda, tylko nazywają "niechlujstwem, ignorancją".

> No sorry kutwa ale daj takiemu jednemu z drugim na nowe opony, to kupi na pewno, co Ty myślisz, że

> własnego karku nadstawia dla przyjemności?

Ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Jeśli kogoś nie stać na naprawę hamulców i jeździ z jednym tłoczkiem odciętym i zaklepanym (znam taki przypadek) to woła to o pomstę do nieba, bo przez takiego barana mogę zginąć ja i moja rodzina.

Jeśli kogoś nie stać na nowe opony za 600 lub używane za 200zł to niech jeździ autobusem, bilet kosztuje znacznie taniej.

Do aso też nie musi jechać, może jechać do pana Mietka, ale takiego który naprawia samochody a nie wiąże drutem.

Napisano

W naszych warunkach jest jeszcze jeden problem. Wiele z tych strucli ma dowody podbijane za flaszkę. Gdyby nie to, to musiały by być naprawiane w lepszy lub gorszy sposób.

Napisano

> tak, Ty byś na pewno kupił i nawet nie za tysiaka, a za 2,

o czym Ty piszesz? jak mi sie taki niesprawnym autem wpierdzieli w moje auto i jeszcze wyjdzie, ze do wypadku doszlo z powodu jego ewidentnego zaniedbania to dopiero bedzie biedny: ubezpieczalnia znajdzie powod do odmowy wyplaty odszkodowania (np łyse opony) i gosc zostanie z pozwem cywilnym o pokrycie szkód. Teraz weź pod uwagę, że np. jeden reflektor do mojej czarnulki kosztuje wiecej niz komplet (dobrych) opon. Teraz pomysl sobie, ze moja czarna toyka to naprawde mocno przecietne auto, a po drogach jezdza prawdziwe wypasy. I tu mowimy o wersji optymistycznej

Jak taki kogos zabije (odpukac) i bedzie musial odpierdziec pod celą swoje to tym bardziej nie zarobi

Wiec zastanow sie co Ty tworzysz... usprawiedliwiasz ewidentna glupote i brak wyobrazni brakiem kasy? To ja Cie uswiadomie: rozumu sie nie kupuje. Jak kogos nie stac na jazde autem to nie powinien nim jezdzic. Capisci?

Napisano

> tak, Ty byś na pewno kupił i nawet nie za tysiaka, a za 2, najlepsze Goodyeary, w najdroższym

> sklepie.

> Ile razy jeszcze takie debilne argumenty będziecie dawać?

To wcale nie jest debilny argument. Po prostu jak się ma auto, to trzeba się liczyć z tym, że pare kluczowych rzeczy się zużywa i na niektórych się nie da oszczędzać. Ale mnie trzepie, jak widzę alusy 17 cali z łysymi oponami - to jak kupował to nie wiedział ile opona kosztuje? Dlatego w Astrze mam normalne 13" do których komplet Dębicy kosztuje 400 zł i starcza na 5-7 lat. Ostatnio popełniłem ten błąd i kupiłem używki na felgach za 180 zł. Efekt był taki, że za 2 dni, jak chciałem dopomopować oponę, to ją rozwaliło, bo była przecięta. Jeżdżę często autostradą i po prostu dwa dni chodziłem jak struty wyobrażając sobie, co by było, gdyby rozsadziło mi ją w czasie jazdy 140 km/h. Poleciałem po nowe opony, a na ustach miałem hasło, że z gówna bata nie ukręcisz. Dlatego wszystkie elementy typu hamulce, zawiecha, opony kupuję nowe i pilnuję zmian - bo to jest podstawa. Tak samo konstrukcja auta - Astra nie przeszła przeglądu ze względu na progi - to mi wszyscy pukali w głowę po co tam jechałem i że oni by mi załatwili. A ja to warte 2000 auto naprawiłem wstawiając nowe progi, bo to element konstrukcyjny samochodu i nie będę tego łatał papą i lepikiem, jak niektórzy - parę lat jeszcze się potoczy. Za to przez ponad rok jeździłem z pogniecionymi drzwiami - bo w niczym to mnie ani innym nie przeszkadzało.

> No sorry kutwa ale daj takiemu jednemu z drugim na nowe opony, to kupi na pewno, co Ty myślisz, że

> własnego karku nadstawia dla przyjemności?

Sorry, jak kogoś nie stać na opony to odstawia auto na bok i zamiast lać paliwo to zbiera na komplet 13" - można wziąć na raty jak się nie ma na raz tej kasy. I nie potrzeba od razu goodyearów za 300 zł/szt - każda nowa opona będzie lepsza od starej i łysej. Tylko lans się na stalowych 13" obniża.

Napisano

> Jeżdżę często autostradą i po prostu dwa dni chodziłem jak struty wyobrażając sobie, co by było, gdyby

> rozsadziło mi ją w czasie jazdy 140 km/h.

A na 7-letniej oponie to już nie strach jechać 140 kmph?

mar00ha

Napisano
  • Autor

> Ile razy jeszcze takie debilne argumenty będziecie dawać?

(...)

> Odnoszę wrażenie, że na AK sami burżuje siedzą i jak widzą prawdziwą BIEDĘ to nie potrafią nazwać

> jej per bieda, tylko nazywają "niechlujstwem, ignorancją".

> No sorry kutwa ale daj takiemu jednemu z drugim na nowe opony, to kupi na pewno, co Ty myślisz, że

> własnego karku nadstawia dla przyjemności?

Staram się nie jechać personalnie, ale...

Twoja argumentacja, a raczej sposób postępowania świadczy o skrajnej indolencji i - przepraszam, nie potrafię znaleźć jakiegoś bardziej parlamentarnego określenia - jeżeli się komuś nie podoba (pozdrowienia dla Gordona) to trudno - BURACTWIE.

Trochę Cię oświecę.

W moim przypadku na biednego nie trafiło.

ALE - nie zawsze tak było.

Kiedyś było mnie stać na kupno ganc-niu samochodu, w klasie zdecydowanie nieprzeciętnej i marki zdecydowanie nietaniej.

Gdy kupowałem corollę, to standardowym samochodem wówczas nabywanym był Fiat Seicento w wersji total golec, z silnikiem 900, na krechę "ile się tylko da" - ja kupiłem Corollę na max wypasie jaki tylko istniał.

Za gotówkę.

Mając przy tym lat 22 można śmiało powiedzieć, że dziany byłem kapuchą jak dobra kasza skwarkami.

ALE - koleje losu różne są, życie jest jak goofno na kole i raz jest się na górze, a raz na dole, więc przyszedł lat później parę kryzys taki, że nie miałem kasy literalnie NA NIC.

Zatankowanie samochodu do pełna przekraczało absolutnie granice mojej wypłacalności - był wybór - wacha albo micha.

I nie gównozjadziłem, nie wycierałem tyłka szkłem "bo mi wolno bo ja mam mało ale gablotą jeździć muszę, bo wstyd przed Ryskiem" - przesiadłem się na ROWER. Wiesz - dwa kółka, pedały (też dwa) i tak dalej.

Zdrowiej i taniej niż komunikacją miejską.

Koszta eksploatacji pojazdu ograniczyłem do prawie zera - wykupiłem słabe ale tanie AC, samochód stał u rodziców w garażu podpięty pod prostownik, żeby akumulator nie spleśniał i czekał, aż goofno na kole nie będzie na dole.

Przez dwa lata oszczędziłem na takim procederze dobrych parę kpln.

Da się ?

Da.

Ale wystarczy używać mózgu i odpowiedzieć SOBIE, że NIE STAĆ MNIE, a nie napinać się jak skóra na jajcach, bo wtedy to jest się nawet nie śmiesznym, tylko żałosnym, jak moi sąsiedzi, co sadzą się na taaaaaaakie gabloty, które następnie pławią się we własnym oleju.

Za to dorabiają do tego ideolo, że to są "naturalne wycieki, bo z każdego samochodu przecież ciec musi".

Z mojego nie leje sie nic, poza wodą ze skraplacza, nooo, ale ja nie mam taaaaakiej fury :-) No i widać popsuty mam samochód, skoro pod siebie nie fajda...

Napisano
  • Autor

> Jak kogos nie stac na jazde autem to nie

> powinien nim jezdzic. Capisci?

A masz dzieci ?! :-)

Napisano

> A masz dzieci ?! :-)

Mam wujku i też miałem w życiu okres, że gówno na kole było na dole i z córą autobusem zasuwałem do lekarza, bo na letnich zimą jechać nie chciałem - ze względu zresztą na córę właśnie. Tylko, że nawet wtedy, kiedy miałem niesamowite auto typu tico wszystko musiało działać i przeglądów nie robiłem za flaszkę. Fakt, że na zimówki zabrakło, ale skoro tak to dymałem ikarusem.

Napisano

> Wiec zastanow sie co Ty tworzysz... usprawiedliwiasz ewidentna glupote i brak wyobrazni brakiem

> kasy? To ja Cie uswiadomie: rozumu sie nie kupuje. Jak kogos nie stac na jazde autem to nie

> powinien nim jezdzic. Capisci?

No jak to? A co powiedzą sąsiedzi? A jak zareagują przyzwyczajone do wygody stawy? A jak pański nosek zniesie smród ludzi w autobusie czy tramwaju?

Polak samochód musi mieć. Koniecznie niemiecki, na wielkich felgach. Nieważne, że opony do nich przyjądą od Turka razem z autem. A przyjadą bo leżały obok śmietnika to głupio był nie wziąć takich ładnych...szerokich...

Napisano

Ja nie mówię o skrajnościach typu druty z opony wystają, lub zamiast klocków hamulcowych blacha.

Mówię o sytuacjach, gdzie zamiast nowych opon z bieżnikami o 8mm wysokosci ludzie kupują używki z bieznikiem 4-5mm.

Z pktu widzenia prawa - wszystko jest ok, a cena kilka razy niższa.

Ale wy oczywiscie po całości, zay...ć bo się odezwał na anty

Napisano

> o czym Ty piszesz? jak mi sie taki niesprawnym autem wpierdzieli w moje auto i jeszcze wyjdzie, ze

> do wypadku doszlo z powodu jego ewidentnego zaniedbania to dopiero bedzie biedny:

> ubezpieczalnia znajdzie powod do odmowy wyplaty odszkodowania (np łyse opony) i gosc zostanie

> z pozwem cywilnym o pokrycie szkód.

nie strasz

ubezpieczalnia wypłaci, ale potem wyśle komornika do sprawcy co najwyżej

z resztą się całkowicie zgadzam

Napisano

> nie strasz

> ubezpieczalnia wypłaci, ale potem wyśle komornika do sprawcy co

przyznaję, że szczegółów nie znam i jakoś poznać nie chcę zeby.GIF cośtam było o regresie, ale czy to się odbywa z powództwa cywilnego, czy jak to ja nie wiem

Napisano
  • Autor

> Ja nie mówię o skrajnościach typu druty z opony wystają, lub zamiast klocków hamulcowych blacha.

> Mówię o sytuacjach, gdzie zamiast nowych opon z bieżnikami o 8mm wysokosci ludzie kupują używki z

> bieznikiem 4-5mm.

> Z pktu widzenia prawa - wszystko jest ok, a cena kilka razy niższa.

Z pktu widzenia prawa to jedno.

Z pktu widzenia ZDROWEGO ROZSĄDKU to co innego.

Uwierz mi - ćwiczyłem już różne opcje.

Z używkami włącznie - NIE WARTO.

Lepiej kupić najtańsze kapcie, choćby przysłowiowe dębice, ale nowe.

Nikt nie wyrzuca opon na śmieci, bo mu się wzorek odpodobał.

> Ale wy oczywiscie po całości, zay...ć bo się odezwał na anty

Nie odwracaj busia ogonem.

Wykazałem Ci prostą sprawę -> czasem trzeba spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć NIE STAĆ MNIE.

Nie zawsze jest tak, że "ja tolka ikra i szampanskoje", Wędliny podrobowe też są jadalne :-)

Napisano

Tak. SKP raz na 2-3 miechy. Olej, filtry co 10kkm. Opony co 2-3 sezon nowe. Rocznie 30kkm niestety pyka w benzynce zeby.GIF Trzeba dbać o swoje i innych bezpieczeństwo... palacz.gif

Napisano
  • Autor

> Mam wujku i też miałem w życiu okres, że gówno na kole było na dole i z córą autobusem zasuwałem do

> lekarza, bo na letnich zimą jechać nie chciałem - ze względu zresztą na córę właśnie.

Ewidentnie jesteś ZŁYM ojcem.

Napisano

> Ewidentnie jesteś ZŁYM ojcem.

Wiem - zdaje sobie sprawę z tego... a no i jeszcze żonę kiedyś opieprzyłem, że córę bez fotelika po Warszawie przewiozła, więc złym mężem również!

Napisano
  • Autor

> Wiem - zdaje sobie sprawę z tego... a no i jeszcze żonę kiedyś opieprzyłem, że córę bez fotelika po

> Warszawie przewiozła, więc złym mężem również!

Podwójnie złym ojcem raczej, bo dziecko chciało odrobinę wolności zakosztować.

Przecież nie lubi jeździć w foteliku!

A żona przecież nie chciała mieć wypadku, więc po co fotelik ?!

Napisano

> A żona przecież nie chciała mieć wypadku, więc po co fotelik ?!

żeby kumpel miał na co kasę wydać - to był prezent smile.gif w końcu muszę być też złym kumplem 033102bebe_1_prv.gif

Napisano

Przypomniałeś mi inny artykuł, niestety nie znalazłem linka do niego, ale mniej-więcej było tak - w USA notuje się gwałtowny i postępujący spadek ilości śmierci na drogach. Przypisywany jest on przede wszystkim wprowadzeniu bocznych poduszek i systemów kontroli stabilności samochodu - ilość wypadków śmiertelnych na drogach ma docelowo zmniejszyć się o 90% gdy 100% samochodów będzie miało te systemy. Ale... Ale o ile ten trend jest widoczny wśród kierowców 30-60 lat, o tyle wśród nastolatków notowany jest wzrost wypadków śmiertelnych zamiast spadku. I autorzy artykułu stawiali tezę że jest to związane ze skąpstwem rodziców, którzy najczęściej jako pierwszy samochód dla nastolatka kupują jakiegoś rzęcha. Biorąc pod uwagę że szanse uczestniczenia nastolatka w wypadku w ciągu pierwszych 3 lat od uzyskania prawa jazdy wynoszą 60% (!), to idea kupowania niebezpiecznego grata jest nielogiczna, ale jak widać nie tylko w Polsce ludzie kierują się przede wszystkim kieszenią a nie logiką...

Napisano

> Polsce ludzie kierują się przede wszystkim kieszenią a nie logiką...

No patrz... a moi rodzice zamiast kupic mi uzywana c-klase (taka mialem zachcianke, kiedy zrobilem prawko), kupili mi c1 hehe.gif

Stluczki mialem 3, wypadkow zero, wiec w sumie wyszlo, ze mieli racje (z ekonomicznego pkt widzenia). Moze i logiczne uzasadnienie to mialo: w wiekszym czulbym sie pewniej, a tak to jak na rowerze zeby.GIF

Napisano

> Ja nie mówię o skrajnościach typu druty z opony wystają, lub zamiast klocków hamulcowych blacha.

> Mówię o sytuacjach, gdzie zamiast nowych opon z bieżnikami o 8mm wysokosci ludzie kupują używki z

> bieznikiem 4-5mm.

> Z pktu widzenia prawa - wszystko jest ok, a cena kilka razy niższa.

> Ale wy oczywiscie po całości, zay...ć bo się odezwał na anty

A przelicz ile przejechałbyś na nowych, a ile na tych używanych. Weź pod uwagę koszt zakupu, przekładania i napisz co ci ciekawego wyszło.

Z ciekawostek nowe opony w rozmiarze 195/50/15 zaczynają się od ok. 120zł, a za 150 można kupić wypasione TOYO zeby.GIF

I nie unoś się tak, tylko naprawdę rzetelnie to policz.

Kiedyś też jeździłem na używkach i bieżnikowanych i innych wynalazkach, ale to się po prostu ekonomicznie nie opłaca.

Napisano

> Stluczki mialem 3, wypadkow zero, wiec w sumie wyszlo, ze mieli racje (z ekonomicznego pkt

> widzenia).

Jednym z największych problemów ludzi na tym forum (a także poza nim) jest całkowity brak zrozumienia statystyki i nieograniczona wiara we własne szczęście.

P.S. Niektórzy mamy piją alkohol w ciąży - czasem się uda i dziecko urodzi się normalne. Czy należy je chwalić za podjęcie ryzyka?

Napisano

> Jednym z największych problemów ludzi na tym forum (a także poza nim) jest całkowity brak

> zrozumienia statystyki i nieograniczona wiara we własne szczęście.

> P.S. Niektórzy mamy piją alkohol w ciąży - czasem się uda i dziecko urodzi się normalne. Czy należy

> je chwalić za podjęcie ryzyka?

nie wyświetlają Ci się emoty, czy we do not really get each other? kidding - comprende?

Napisano

> przyznaję, że szczegółów nie znam i jakoś poznać nie chcę cośtam było o regresie, ale czy to się

> odbywa z powództwa cywilnego, czy jak to ja nie wiem

zgodnie z ustawą o ubezpieczeniach obowiązkowych

Art. 43.

Zakładowi ubezpieczeń przysługuje prawo dochodzenia od kierującego pojazdem

mechanicznym zwrotu wypłaconego z tytułu ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów

mechanicznych odszkodowania, jeżeli kierujący:

1) wyrządził szkodę umyślnie lub w stanie po użyciu alkoholu albo pod wpływem

środków odurzających, substancji psychotropowych lub środków zastępczych

w rozumieniu przepisów o przeciwdziałaniu narkomanii,

2) wszedł w posiadanie pojazdu wskutek popełnienia przestępstwa,

3) nie posiadał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem mechanicznym,

z wyjątkiem przypadków, gdy chodziło o ratowanie życia ludzkiego

lub mienia albo o pościg za osobą podjęty bezpośrednio po popełnieniu

przez nią przestępstwa,

4) zbiegł z miejsca zdarzenia.

Napisano

> ... a moi rodzice zamiast kupic mi uzywana c-klase (taka mialem zachcianke, kiedy zrobilem

> prawko), kupili mi c1 ...

Wiem, że mnie zjecie, ale tu jest diabeł pogrzebany...

Póki statystycznego człowieka nie będzie stać na kupno nowego auta, to rynek picowanych używek będzie kwitł w najlepsze ok.gif

No a to co kto ładuje w swoje auto to już inna historia. Nie powinno się jest zaglądać innym do portfela.

Napisano

> No a to co kto ładuje w swoje auto to już inna historia. Nie powinno się jest zaglądać innym do

> portfela.

Powinno się ponieważ spotykasz się z tymi innymi na drodze. Chciałbyś żeby dzisiaj, po drodze z pracy, przyładował w Ciebie gość bo pękły mu używane tarcze hamulcowe albo strzeliła nadlewana opona?

Napisano

> Zobacz, jakie szczekanie jest tutaj, gdy wyciąga się taki argument.

No wiem, wiem. Bo co z tego, ze ludzi nie stac na jakies auto, przeciez oni maja swiete prawo je miec. Akurat masowe zmotoryzowanie gratami to najwieksza wada wejscia do UE...a wcale nie musialo tak byc. No ale przeciez my solidarni jestesmy grinser006.gif

Napisano

> A przelicz ile przejechałbyś na nowych, a ile na tych używanych. Weź pod uwagę koszt zakupu,

> przekładania i napisz co ci ciekawego wyszło.

> Z ciekawostek nowe opony w rozmiarze 195/50/15 zaczynają się od ok. 120zł, a za 150 można kupić

> wypasione TOYO

Jestem tego samego zdania. Nikt nie sprzeda porządnych opon, które nowe kosztują 400 zł, za mniej niż 200 z tego co widzę. ZA taką cenę to można kupić jakieś egzotyczne firmy, albo opony z 4 mm bieżnika. Poza tym moga być "przyhamowane" i będzie trzęsło, opona może być po jakiejś innej przygodzie i na pewno będzie stara, a nie wiadomo gdzie i jak trzymana.

> I nie unoś się tak, tylko naprawdę rzetelnie to policz.

> Kiedyś też jeździłem na używkach i bieżnikowanych i innych wynalazkach, ale to się po prostu

> ekonomicznie nie opłaca.

Ja też zrobiłem raz ten błąd - kosztował mnie 170 zł + zmiana wentylka za 20 zł+ przekładka 60 zł (bo opoony były syfiarskie i poszły na śmietnik, chociaż felgi mi zostały). Czyli nie licząc opon używane felgi wyniosły mnie (z odnowieniem za 50 zł) 300 zł, Na niektórych rzeczach nie warto oszczędzać. Niedługo kupiłbym nowe felgi. A opony i tak musiałem kupić nowe.

A co do opon 5-7 letnich (do maroohy) Jak dla mnie opony nie wykazywały większych oznak zużycia - jak tylko nie były założone na aucie przez zimę to trzymane w ciemnej, zimnej, suchej piwnicy. Co innego opony przetrzymywane 4 lata w gorącej hali nim trafią do sprzedaży. A zmieniłem bo bieżnik powoli się kończył (chociaż gumiarz mówił, że jeszcze rok objeżdżę i niejeden pewnie wziąłby te gumy z pocałowaniem ręki), po drugie wiek opon też już lekko nie dawał mi spokoju i postanowiłem zamienić.

Napisano

> Ja nie mówię o skrajnościach typu druty z opony wystają, lub zamiast klocków hamulcowych blacha.

> Mówię o sytuacjach, gdzie zamiast nowych opon z bieżnikami o 8mm wysokosci ludzie kupują używki z

> bieznikiem 4-5mm.

> Z pktu widzenia prawa - wszystko jest ok, a cena kilka razy niższa.

> Ale wy oczywiscie po całości, zay...ć bo się odezwał na anty

nie chodzi o prawo, a o zdrowie, życie, bezpieczeństwo, zdrowy rozsądek

jeśli nie stać mnie na nowe opony, klocki hamulcowe, tarcze to nie kupuje samochodu. Bilet miesięczny, rower - może być

Ale jak to? Nie mieć samochodu? Wsyd.

U mnie w rodzinie jest taki ewenement. Małżeństwo z kilkuletnim dzieckiem. Kokosów nie zarabiają, ale mają mieszkanie ładnie urządzone, dziecku niczego nie brakuje.

Auta nie kupią bo stac ich na zakup spokojnie, ba nawet mogliby sobie kupic jakąs bete piatke, ale wiedzą ile kosztuje utrzymanie auta (nowe opony, nie używane itp).

Dlatego kuzyn powiedział że póki co zostaje autobus

Napisano

> ilość wypadków śmiertelnych na drogach ma docelowo zmniejszyć się o 90% gdy 100% samochodów

> będzie miało te systemy. Ale... Ale o ile ten trend jest widoczny wśród kierowców 30-60 lat, o

> tyle wśród nastolatków notowany jest wzrost wypadków śmiertelnych zamiast spadku. I autorzy

> artykułu stawiali tezę że jest to związane ze skąpstwem rodziców, którzy najczęściej jako

> pierwszy samochód dla nastolatka kupują jakiegoś rzęcha.

Mało tego, skoro śmiertelność wśród nastolatków wzrasta to rodzice muszą kupować im coraz gorsze rzęchy... hmm.gif

Napisano

> Przypomniałeś mi inny artykuł, niestety nie znalazłem linka do niego, ale mniej-więcej było tak - w

> USA notuje się gwałtowny i postępujący spadek ilości śmierci na drogach. Przypisywany jest on

> przede wszystkim wprowadzeniu bocznych poduszek i systemów kontroli stabilności samochodu -

> ilość wypadków śmiertelnych na drogach ma docelowo zmniejszyć się o 90% gdy 100% samochodów

> będzie miało te systemy. Ale... Ale o ile ten trend jest widoczny wśród kierowców 30-60 lat, o

> tyle wśród nastolatków notowany jest wzrost wypadków śmiertelnych zamiast spadku. I autorzy

> artykułu stawiali tezę że jest to związane ze skąpstwem rodziców, którzy najczęściej jako

> pierwszy samochód dla nastolatka kupują jakiegoś rzęcha. Biorąc pod uwagę że szanse

> uczestniczenia nastolatka w wypadku w ciągu pierwszych 3 lat od uzyskania prawa jazdy wynoszą

> 60% (!), to idea kupowania niebezpiecznego grata jest nielogiczna, ale jak widać nie tylko w

> Polsce ludzie kierują się przede wszystkim kieszenią a nie logiką...

A nie bierzesz pod uwage, ze taka wypadkowosc wsrod mlodzierzy jest zwiazana nie tylko z tym czym jezdza ale tez z tym jak sa uczeni jezdzic?

Ja np obserwuje staly spadek poziomu nowych kierowcow. Niestety, system szkolenia (przynajmniej w PL) jest tragioczny. Drakonskie mandaty, restrykcje itp sa leczeniem objawow a nie przyczyn oslabiony.gif Kierowcy sa slabo wyszkoleni i nie nauczeni myslenia z odrobina wyobrazni. no.gif

Napisano

Drakonskie mandaty, restrykcje itp sa leczeniem objawow a nie przyczyn

> Kierowcy sa slabo wyszkoleni i nie nauczeni myslenia z odrobina wyobrazni.

Gdzie Ty masz w Polsce drakonskie mandaty? hehe.gif

Przeciez to jest smiech na sali, zeby max mandat byl 500PLN i to np jadac 3*ograniczenie pod szkola pelna dzieciakow sick.gif

Niestety w PL jest kompletmy brak kultury jezdzenia i nawet jezeli widac, ze ktos nie czuje sie pewnie (mlody kierowca),

to zamiast mu ulatwiac jazde to w wiekszosci przypadkow zostanie obtrabiony...

Napisano

> Niestety w PL jest kompletmy brak kultury jezdzenia i nawet jezeli widac, ze ktos nie czuje sie

> pewnie (mlody kierowca),

> to zamiast mu ulatwiac jazde to w wiekszosci przypadkow zostanie obtrabiony...

Wczoraj na TV Kraków oglądałem "Jedź bezpiecznie". To taki program, w którym prowadzący rozwiązuje zagadki krakowskich skrzyżowań, przebieg pierwszeństwa itp. Pojechał gość na uliczkę, na końcu której stał przekreślony znak "Droga wewnętrzna". Dlatego zatrzymywał się i puszczał wszystkich znajdujących się w ruchu na skrzyżowaniu. Ze wszystkich kierowców, którzy przejeżdżali ani jeden nie zastanowił się OCB, tylko każdy trąbił na faceta. Pokazują w tym programie miejsca w których niektórzy chętni naprawdę tanio mogą wyremontować furę.

Napisano

> Powinno się ponieważ spotykasz się z tymi innymi na drodze. Chciałbyś żeby dzisiaj, po drodze z

> pracy, przyładował w Ciebie gość bo pękły mu używane tarcze hamulcowe albo strzeliła nadlewana

> opona?

Wielu rzeczy bym nie chciał, ale w takim wypadku wypada nie wychodzić z domu, ale przeprowadzić się na bezludną wyspę ok.gif

Dziwię się, bo mieszkam we względnie małym miasteczku, gdzie się nie przelewa, a jakoś nie spotkałem nikogo (nie słyszałem o nikim), kto kupuje używane części, więc nie wiem skąd te wasze rewelacje. Owszem, słyszałem o nieuczciwych mechanikach wkładających używane części do naprawianych aut bez wiedzy właściciela, albo o stacjach serwisowych naciągających klientów na naprawy przy okazji przeglądów...

No i w jednym z aut sam mam używane opony letnie. Z gwarancją. Wolę kupić co dwa lata komplet opon w cenie jednej nówki, niż później patrzeć jak mi guma pęka po pięciu latach na niezajechanych oponach 270751858-jezyk.gif

Możecie mnie pożreć oink.gif

Napisano

> Bilet

> miesięczny, rower - może być

> Ale jak to? Nie mieć samochodu? Wsyd.

Widzisz coś dalej, niż swoje podwórko hmm.gif

Sorki, ale mnie wkurza takie moralizowanie. Sami "byliśmy zmuszeni" kupić drugie auto, żeby mieć jak dotrzeć do pracy, żeby zarabiać na życie i żeby to się dalej kręciło (wiesz chleb, nowe części i takie tam) smirk.gif

Jeśli chcesz dosadniejszych wyjasnień to zapytaj, ale autobus i rower w grę nie wchodzą - nie w dzisiejszych czasach skromny.gif

Napisano

> jakoś nie

> spotkałem nikogo (nie słyszałem o nikim), kto kupuje używane części, więc nie wiem skąd te

> wasze rewelacje.

We Wrocławiu, w jednym z ASO, zetknąłem się z ofertą ODKUPIENIA części, które właśnie wymontowane zostały z mojego auta z zamiarem zezłomowania. Chodziło konkretnie o tarcze hamulcowe. Czyli popyt czasem jednak jest. biglaugh.gif

Napisano

> We Wrocławiu, w jednym z ASO, zetknąłem się z ofertą ODKUPIENIA części, które właśnie wymontowane

> zostały z mojego auta z zamiarem zezłomowania. Chodziło konkretnie o tarcze hamulcowe. Czyli

> popyt czasem jednak jest.

Raczej nieświadomy popyt i świadome zwiększane zysków ASO rotfl.gif

Napisano

Wejdź na Allegro i poszukaj ofert sprzedaży używanych tarcz, amortyzatorów itp. Do dowolnego samochodu. Szukaj szczególnie dużych złomowisk. Prześledź ich transakcje - dowiesz się kto to kupuje. I nie wypisuj głupot że nic takiego nie ma miejsca. A potem jeszcze przejrzyj w ten sam sposób oferty najtańszych zamienników. Chyba że uważasz że ludzie kupują takie rzeczy żeby sobie postawić na biurku dla ozdoby.

Napisano

> Wejdź na Allegro

no przecież nie ma zeby.GIF

Napisano

> Wejdź na Allegro i poszukaj ofert sprzedaży używanych tarcz, amortyzatorów itp. Do dowolnego

> samochodu. Szukaj szczególnie dużych złomowisk. Prześledź ich transakcje - dowiesz się kto to

> kupuje. I nie wypisuj głupot że nic takiego nie ma miejsca. A potem jeszcze przejrzyj w ten

> sam sposób oferty najtańszych zamienników. Chyba że uważasz że ludzie kupują takie rzeczy żeby

> sobie postawić na biurku dla ozdoby.

Przeczytaj mojego posta jeszcze raz, bo nie piszę tam, że coś takiego nie ma miejsca, tylko że ja o takich osobach prywatnych nie słyszałem, takich osób nie znam.

Co do allegro, to powiedz mi, jak rozpoznać, że kupujący to osoby prywatne, a nie "uczciwi" mechanicy skromny.gif

Przepraszam, ale mam zgryz na "mechaników" wiedząc, że jeden nie wymienia części, które dolicza do rachunku, a drugi wymienia na części uzywane, a kasuje jak za nowe ok.gif

Sam naprawiam auta od wielu lat u jednego, naprawdę znajomego mechanika. Do dzisiaj mówi mi sam, co mam kupić. Po naprawie bez pytania pokazuje puste opakowania i części wyjęte z mojego auta. Jeśli coś musi w międzyczasie dokupić sam zachowuje paragon ok.gif

Więc nie sądzę, że jest wielu świadomych "głupców" kupujących części używane, które wpływają bezpośrednio na ich bezpieczeństwo. Raczje jest to kupno "na handel", a to też duży rynek.

Napisano

> Co do allegro, to powiedz mi, jak rozpoznać, że kupujący to osoby prywatne, a nie "uczciwi"

Bardzo prosto. Wystarczy wejść na kartę użytkownika i zobaczyć co w ostatnim czasie kupił.

Napisano

> Bardzo prosto. Wystarczy wejść na kartę użytkownika i zobaczyć co w ostatnim czasie kupił.

Nie żartuj hehe.gif

Zresztą z powodu takich "ciekawych" śledztw, od pewnego czasu tak się nie da 270751858-jezyk.gif

Napisano

> Raczej nieświadomy popyt i świadome zwiększane zysków ASO

Szczerze mówiąc to nie bardzo rozumiem co ma do tego nieświadomość niewiem.gif - jeśli ktoś pyta o to, co mam zamiar zrobić ze zdemontowanym kompletem tarcz i proponuje zapłacić za możliwość ich zabrania, to raczej czyni to całkiem świadomie. hmm.gif W przypadku serwisu można tu mówić co najwyżej o potencjalnej stracie - klient zamiast kupić część eksploatacyjną próbuje "zagospodarować" pozostałości po innym kliencie.

Napisano

> Szczerze mówiąc to nie bardzo rozumiem co ma do tego nieświadomość - jeśli ktoś pyta o to, co mam

> zamiar zrobić ze zdemontowanym kompletem tarcz i proponuje zapłacić za możliwość ich zabrania,

> to raczej czyni to całkiem świadomie. W przypadku serwisu można tu mówić co najwyżej o

> potencjalnej stracie - klient zamiast kupić część eksploatacyjną próbuje "zagospodarować"

> pozostałości po innym kliencie.

Nieświadomie komuś to zamontują, o to mi chodziło ok.gif

No dobra, może mają dobrą cenę za złom skromny.gifrotfl.gif

Napisano

> Nie żartuj

> Zresztą z powodu takich "ciekawych" śledztw, od pewnego czasu tak się nie da

No to ciekawe. Bo ja nie zauważyłem jakichkolwiek problemów. Chociażby w przejrzeniu kontrahentów z aukcji kilka postów wyżej. A aukcje które są w archiwum można bez problemu znaleźć w necie. Albo jesteś straszliwie naiwny wierząc że nie można albo nie umiesz kompletnie korzystać z Allegro.

Napisano

> Nieświadomie komuś to zamontują, o to mi chodziło

Ale co zamontują i komu? niewiem.gif Pan taksówkarz, który chciał tem złom ode mnie kupić, chciał to jak najbardziej świadomie zamontować we własnym aucie, którym przewozi klientów - bo jego tarcze były w dużo gorszym stanie. Do ASO na przegląd przyjechał "bo auto na gwarancji, więc nie ma wyjścia". biglaugh.gif

Napisano

> Ale co zamontują i komu? Pan taksówkarz, który chciał tem złom ode mnie kupić, chciał to jak

> najbardziej świadomie zamontować we własnym aucie, którym przewozi klientów - bo jego tarcze

> były w dużo gorszym stanie. Do ASO na przegląd przyjechał "bo auto na gwarancji, więc nie ma

> wyjścia".

Aaa, to ja sądziłem, że pracownik ASO chciał to od ciebie odkupić ok.gif

No cóż taksiarzy nie znam - osobnicy nie występuję na moim zadupiu hehe.gif

Napisano

> No to ciekawe. Bo ja nie zauważyłem jakichkolwiek problemów. Chociażby w przejrzeniu kontrahentów z

> aukcji kilka postów wyżej. A aukcje które są w archiwum można bez problemu znaleźć w necie.

> Albo jesteś straszliwie naiwny wierząc że nie można albo nie umiesz kompletnie korzystać z

> Allegro.

No patrz, w aukcjach nie widać współlicytujących, a z tym podglądaniem kont jeszcze się nie uporali hmm.gif

Cóż akurat nie używam allegro do tworzenia spiskowych teorii dziejów ok.gif

Tak jestem naiwny - dbam o koniec swojego ogona, tfu nosa skromny.gif

Dobra, nie brnijmy w OTa, bo się M wkurzy ok.gif

Napisano

> Aaa, to ja sądziłem, że pracownik ASO chciał to od ciebie odkupić

Niepilnowani pracownicy ASO potrafią podmieniać części w autach klientów, więc im chyba szkoda czasu na zabawy w kupowanie złomu. grinser006.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.