Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Wiek i stan techniczny pojazdu a przyczyny wypadków

Featured Replies

Napisano

Taki sobie artykulik wygrzebałem na sieci.

Z dedykacją dla wielbicieli wiekowych aut, zwłaszcza tych "das beste, aus Deutschland", oraz serwisu u pana Mniecia, co to dżilion razy lepszy niż (wiadomo co...)

W sumie artykuł nie należy do szczególnie odkrywczych, ale podaje parę chłodnych statystyk, które wykazują czarno na białym co i jak...

Podkreślenia, wytłuszczenia i wtrącenia moje.

+++++++++++++++++++++

Stan techniczny a wypadki drogowe

Wpisał: Piort Gębiś 15.06.2010.

Według oficjalnych statystyk usterki techniczne pojazdów odgrywają rolę wręcz marginalną wśród przyczyn wypadków drogowych. Zupełnie inne są wyniki badań, które prowadzi w tym zakresie Dekra.

Dekra jest dziś największym w Europie, a trzecim na świecie, koncernem świadczącym rozmaite usługi techniczne, w tym także w dziedzinie motoryzacyjnego rzeczoznawstwa. Działa obecnie w 50 krajach Europy, w Ameryce Północnej, Brazylii i Afryce Południowej. Zatrudnia łącznie ponad 21 000 pracowników. Posiada specjalne centrum do prowadzenia kompleksowych badań homologacyjnych pojazdów i laboratoria techniczne. Prowadzi sieci własnych oraz partnerskich sieci stacji kontroli pojazdów.

Według danych z działu stacji kontroli pojazdów (SKP) oraz działu analiz i wypadków tej firmy wraz z wiekiem samochodów znacznie zwiększa się liczba występujących w nich usterek. Analiza rzeczywistych zdarzeń drogowych dokonana przez rzeczoznawców Dekry wskazuje, iż usterki techniczne istotnie wpływają na ryzyko powstania wypadku.

1006111922.PNG

Badania te przeprowadzono w Niemczech, gdzie średni wiek samochodów jest zdecydowanie niższy od notowanego w Polsce, stacje kontroli pojazdów działają bardziej rygorystycznie i znacznie mniej jest wypadków drogowych w stosunku do liczby zarejestrowanych pojazdów. Podobne są natomiast policyjne statystyki, w których jako przyczyny wypadków wymienia się przeważnie: "niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe przejeżdżanie przejść dla pieszych, nieprawidłowe wyprzedzanie i niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami";. Tak wyjaśniane jest około 80 procent wypadków, pozostała część to niemal wyłącznie kolizje powodowane przez pieszych.

1006111923.PNG

=sibuj=

Proszę zwrócić uwagę - wśród aut 9+ letnich 25+ % aut jest - nazwijmy po imieniu NIESPRAWNYCH. I to u naszych - podobno wzorowych - zachodnich sąsiadów!.

Przypomnę też, że "w Polen" ŚREDNI wiek pojazdu to 12+ lat!

/=sibuj=

Eksperci Dekry, badając szczegółowo pojazdy uczestniczące w kolizjach drogowych, w aż siedmiu procentach ogólnej ich liczby stwierdzili usterki techniczne mające bezpośredni związek z zaistniałym wypadkiem. Podobne badania prowadzone są obligatoryjnie w odniesieniu do zdarzeń o najpoważniejszych konsekwencjach. Jeśli wśród poszkodowanych nie ma ofiar śmiertelnych ani przypadków trwałej utraty zdrowia, policja i towarzystwa ubezpieczeniowe nie przeprowadzają tak dogłębnych analiz.

1006111924.PNG

Konkretny przykład: 16-letnie BMW wpadło w poślizg na łuku drogi. Za przyczynę według wspomnianych kategorii statystycznych można było uznać "niedostosowanie prędkości", jednak ekspertyza techniczna wykazała, iż auto miało przed wypadkiem niesprawny, częściowo zablokowany zacisk hamulcowy.

=sibuj=

CZĘŚCIOWO zablokowany.

A nie jak w Polen złapany na sznurek, drut i posiekaną szmatę pomieszaną z kocią śliną...

"żadna usterka, paaanie".

Szczególna dedykacja dla oceniających stan hamulców przez otwory w obręczach kół. "Mi to starczy, ja taki gupi jak te mechaniury nie jestem".

/=sibuj=

Przebieg innego wypadku: mercedes CL 600 w wyniku gwałtownego hamowania na łuku autostrady wpada w poślizg, ociera się o stojący na pasie awaryjnym samochód, zderza się następnie z drugim pojazdem i barierą ochronną. Oficjalna przyczyna: jak wyżej, ale rzeczoznawcy Dekry wykryli w tym mercedesie nieprawidłową geometrię podwozia i trwałe odłączenie systemów ABS i ESP...

=sibuj=

Jak rozumiem tym jechał "nicniepotrzebujący", co to mu "przeszkadza w jeździe".

Też dedykacja specjalna dla "polnisze Kubitzen..."

=/sibuj=

Napisano

Sprawa jest na pewno niezwykle ciekawa, ale też niezwykle delikatna. Pozostaje jeszcze stopień przyczynienia się danej usterki do każdego wypadku indywidualnie. Nadmierna prędkość też jest wytłumaczeniem na swoistą "niemożność" oceny stopnia wpływu wielu czynników na zdarzenie drogowe. W związku z tym analizuje się wypadek pod kątem tego, co mógł zrobić kierowca w danej sytuacji, bo kierujący zawsze odpowiada za swoje czyny.

Przykładowo jeżeli Mercedes CL600 wypada z drogi nie mając ABSu i mając złą geometrię to trzeba by udowodnić, że w konkretnym przypadku brak prawidłowej geometrii byłby zalążkiem przyczynowym całego wypadku. A odnośnie ABSu i ESP stosować już trzeba inne kryterium - skoro te usterki mają być winne to zakładamy, że skoro by działały to nic się by nie stało. A czym innym będzie kwestia nadmiernej prędkości, bo kierowca i tak nie ma prawa przekroczyć prędkości ponad dozwoloną, ponieważ nie jest w stanie jej dostosować idealnie do wszystkich warunków drogowych oraz dostosować do stopnia tolerancji skuteczności systemów ESP. Więc niedziałanie tych systemów może się przyczynić dodatkowo do powstania wypadku, ale nie może być tutaj bezpośrednią, jedyną przyczyną - taki wstępny wniosek. Ale skoro kierowca był przekonany, że ABS działa - to sytuacja się zmienia. Ale jeżeli sam odłączył ABS - to był świadom tego, że może wpaść w poślizg (syndrom "polnisze kubitzen" jak to nazwałeś...).

Same wypadki i kwestia oceny wpływu szeregu czynników na zdarzenie drogowe to bardzo uznaniowa i skomplikowana sprawa, oparta nieco na interpretacji ocennej, na ogólnie przyjętych zasadach.

Bardzo dobrze, że są takie testy jak ten powyżej, bo faktycznie też odnoszę wrażenie, iż w Polsce wszyscy wiedzą o możliwości wpływu usterek samochodów na wypadek, ale jest to uznawane i badane w niewielkim stopniu.

To samo można powiedzieć o złym stanie dróg - np. wpływ kolein na utratę panowania nad pojazdem przez kierującego podczas wyprzedzania. Nawet głupie "wciągnięcie" auta do rowu przez dziurawe lub źle wyprofilowane pobocze ma swoje znaczenie.

Napisano

wujku... ameryki nie odkryłeś, ale może komuś ją pokazałeś - to dobrze

Dopóki mieszkałem w Wawie nie zdawałem sobie sprawy z czym się mijam. Dopiero mieszkając na prowincji spotkałem się z przetaczaniem tarcz, regeneracją amortyzatorów, doklejaniem czegoś tam i drutowaniem czego innego... o zrobienie auta w serwisie - nie u pana miecia - w serwisie, musze WALCZYĆ, bo podejscie serwisanta jest "po co tyle placic, skoro to jeszcze 10 tysiecy wytrzyma"...

acha! zeby sie komus nie wydawalo - o tych regeneracjach, przetaczaniu i innym sr... w baniu nie rozmawiamy w 20-letnim audi, czy innym golfie, bo takie samochody maja tylko jezdzic - tu pojecie bezpieczenstwa jest fikcja... ja mowie o kilkuletnich (kolo 10) bmw i mercedesie e, bo te przypadki znam osobiscie... ludzie, ktorzy maja pewnie z 5 koła na miesiąc mają te dwa auta, a cześci jakoś zlośliwie kosztują... opony można kupić używane i wgl jest super, bo wszyscy naokoło widzą bumę i mesia...

a później znowu "kierowca xyz z NIEWYJAŚNIONYCH przyczyn zjechał na lewą stronę drogi"

taki kraj i tacy ludzie

Napisano

bez sensu taki porównanie ze względu na wiek auta hehe.gif

nie każdego stać na nowe auto ok.gif

Napisano

Skoro u nas najwiecej jest bezwypadkowych samochodow od dziadka z Niemiec to przeciez wszystkie sa sprawne. zlosnik.gif

Ryzyko wystapienia usterki w samochodzie >10 letnim sa ogromne i niezaleznie czy to VW czy fiat. Szkoda, ze o airbagach nie napisali bo ciekaw jestem czy w 10 letnim samochodzie wogole zadzialaja hmm.gif

Napisano

> Taki sobie artykulik wygrzebałem na sieci.

Hameryki to ogolnie nie odkryles. Ogolnie wiadomo, ze jest wlasnie tak.

Ale to, ze przy wejsciu do UE nie postawiono dla sprowadzanych gratow jakis drakonskich oplat ekologicznych zaleznych od chocby normy emisji spalin (jak najbardziej legalne...zeby sie tu zaraz zaden obronca wolnego przeplywu towarow nie obudzil) jest najnormalniejsza zbrodnia owczesnie rzadzacych. Teraz jak juz kilka milionow sztuk zlomu wjechalo to troszke za pozno.

Napisano

a teraz jak mozesz pokaz ile w PL jest nowych aut a ile >10.

smiem twierdzic ze znacza wiekszosc aut ma ok 10 lat, wiec co sie dziwic ze wiekszosc wypadkow powoduje "te auta"

Napisano

> Skoro u nas najwiecej jest bezwypadkowych samochodow od dziadka z Niemiec to przeciez wszystkie sa

> sprawne.

> Ryzyko wystapienia usterki w samochodzie >10 letnim sa ogromne i niezaleznie czy to VW czy fiat.

> Szkoda, ze o airbagach nie napisali bo ciekaw jestem czy w 10 letnim samochodzie wogole

> zadzialaja

oczywiście że tak skromny.gifskromny.gifskromny.gif o ile wcześniej nie były zdrutowane skromny.giffacepalm.gif

Napisano

> oczywiście że tak o ile wcześniej nie były zdrutowane

Na discovery kiedys bylo, ze to tez ma termin waznosci. Juz teraz nie pamietam ile hmm.gif

Napisano

> a później znowu "kierowca xyz z NIEWYJAŚNIONYCH przyczyn zjechał na lewą stronę drogi" taki kraj i tacy ludzie

Już tu chyba pisałem, że niemal nie zginąłem podczas jazdy. Jechałem sobie gdzieś w okolicach Sosnowca po DK1, a z auta przede mną odpadła rura wydechowa wraz z tłumikiem. Cudem tylko wyminąłem, przy prędkości ok. 100kmph, toczące się i podskakujące po jezdni żelastwo. crazy.gif

mar00ha

Napisano

W bodajże Astrze z 94 roku poducha kierowcy zadziałała. Testowane 2 tygodnie temu zlosnik.gif A więc 16 letnia poducha i napinacze zadziałały. Kierowca przeżył wypadek. A Asterka pozbyła się przodu. A dosłownie odfrunął razem z silnikiem frown.gif

Napisano

> No właśnie w teorii 10 lat.

Czyli nawet jak sa to ich nie ma smirk.gif

Napisano

> W bodajże Astrze z 94 roku poducha kierowcy zadziałała. Testowane 2 tygodnie temu A więc 16

> letnia poducha i napinacze zadziałały. Kierowca przeżył wypadek. A Asterka pozbyła się przodu.

> A dosłownie odfrunął razem z silnikiem

Przeciez to nie oznacza, ze w kazdym nie zadziala, ale moze nie zadzialac.

Napisano

Oczywiście. Jednak opisywany przypadek, może w przypadku auta bezwypadkowego, dawać jakieś nadzieje ok.gif

Napisano

Quod erat demonstrandum.

Przydałaby się jeszcze statystyka usterkowości pojazdów względem tego, gdzie (i z jaką regularnością) były serwisowane: czy w ASO, czy w innych warsztatach, czy samodzielnie przez właściciela (w Niemczech to raczej egzotyczne pewnie).

Napisano

> Przydałaby się jeszcze statystyka usterkowości pojazdów względem tego, gdzie (i z jaką

> regularnością) były serwisowane: czy w ASO, czy w innych warsztatach, czy samodzielnie przez

> właściciela (w Niemczech to raczej egzotyczne pewnie).

Pytanie tylko, jak tam jest z jakością ACO i warsztatów niezależnych.

I byłbym ciekawy jeszcze jednej statystyki - kto był użytkownikiem/właścicielem tych samochodów, w sensie narodowości i grupy społecznej.

A IMHO potwierdza to tylko, że nawet za zachodnią granicą są problemy z cyklicznymi badaniami technicznymi smile.gif

Napisano

> Taki sobie artykulik wygrzebałem na sieci.

> Z dedykacją dla wielbicieli wiekowych aut, zwłaszcza tych "das beste, aus Deutschland", oraz

> serwisu u pana Mniecia, co to dżilion razy lepszy niż (wiadomo co...)

A masz gdzieś rzetelną statystykę wskazującą jakość serwisów w zależności od typu (ASO, dobrze wyposażony warsztat niezależny danej marki, warsztat ogólny, pan Miecio, własny garaż)? Ktoś w ogóle prowadził takie badania?

Napisano

> No właśnie w teorii 10 lat.

Właśnie.. Teoria. Tak na prawdę to te normy były pisane na zasadzie oszacowania. Niektórzy producenci zalecają wymiane własnie po 10 latach. Inni po 15, a inni twierdzą obecnie że poduszka jest na całe życie samochodu (chociaż zapewne nie przewidują dość ekstremalnych okresów użytkowania)..

Oczywiście na pewno z wiekiem prawdopodobieństwo że poduszka nie zadziała się zwiększa.

Pozdrawiam

Łukasz

PS. Kiedyś w poduszkach były stosowane dodatkowe bateryjki zasilające. I one limitowały czas życia poduszki. Teraz są już kondensatory i nie ma tego problemu.

Napisano

> Przebieg innego wypadku: mercedes CL 600 w wyniku gwałtownego hamowania na łuku autostrady wpada w

> poślizg, ociera się o stojący na pasie awaryjnym samochód, zderza się następnie z drugim

> pojazdem i barierą ochronną. Oficjalna przyczyna: jak wyżej, ale rzeczoznawcy Dekry wykryli w

> tym mercedesie nieprawidłową geometrię podwozia i trwałe odłączenie systemów ABS i ESP...

No wypisz wymaluj jak u niejednego autokącikowicza który potrafi hamować lepiej bez ABS-u.

Napisano

Czy grupa osób jeżdzących starymi i niesprawnymi samochodami jest taka sama jak nowymi i sprawnymi? Czy skłonnosć do ryzyka w tych grupach jest taka sama?

Czy gdyby raport skupiał się na sprawach np psychologicznych, to wnioski były by inne?

Napisano

Zadziałają, Jakieś pół roku temu Pani w mniej więcej 15 letnim Golfie III wjechała mi w bagażnik.

Poduchy ładnie się u niej otworzyły <ok>

Napisano

wczoraj wybrałem się na wybory spacerkiem i przechodziłem około 500 metrów osiedlową ulica na której jeden za drugim stały zaparkowane samochody. Popatrzyłem na opony i w ponad połowie samochodów (z regóły auta starsze niż 10 lat) opony były w stanie agonalnym. Często bieżnik w granicach 1-2 mm, często mniej, jakieś stare łyse zimówki, jednym złowem - zgroza sick.gif Prawde mówiąc bałbym się pojechać takim samochodem. Domyślam się ze stan techniczny auta które jeździ na takich oponach też nie jest najlepszy

Ale po co kupic nówki za tysiaka jak jeszcze pare sezonów mozna posmigać. Poza ty nie opłaca sie skoro auto warte 5 tysięcy

Napisano

> wczoraj wybrałem się na wybory spacerkiem i przechodziłem około 500 metrów osiedlową ulica na

> której jeden za drugim stały zaparkowane samochody. Popatrzyłem na opony i w ponad połowie

> samochodów (z regóły auta starsze niż 10 lat) opony były w stanie agonalnym. Często bieżnik w

> granicach 1-2 mm, często mniej, jakieś stare łyse zimówki, jednym złowem - zgroza Prawde

> mówiąc bałbym się pojechać takim samochodem. Domyślam się ze stan techniczny auta które jeździ

> na takich oponach też nie jest najlepszy

> Ale po co kupic nówki za tysiaka jak jeszcze pare sezonów mozna posmigać. Poza ty nie opłaca sie

> skoro auto warte 5 tysięcy

Mnie przeraza to, ze widze takie sytuacje ale w nowych samochodach, wartych sporo wiecej niz ten komplet opon crazy.gif

Napisano

> Mnie przeraza to, ze widze takie sytuacje ale w nowych samochodach, wartych sporo wiecej niz ten

> komplet opon

w środku zimy szedłem sobie ulicą i uwage zwrócił nowiuski Pug 207 SW. Wszystkie auta były usyfione a ten czyściusi prosto z salonu, piękny, chromy, felusie, cuda na kiju. Zaskoczyło mnie to że był na letnich oponach a sniegu na ulicach po kostki. Poszedłem do klienta, wracam i widze z daleka jak piekna wypacykowana paniusia w futerku i szpileczkach wsiada i zapala. Wsteczny bieg, silnik wyje a auto stoi i nie drgnie nawet o milimetr. Pani wychodzi patrzy na koła, idzie w moim kierunku i prosi abym popchnął biglaugh.gif

Pomyślałem - doradze - może kobitka się nie zna, w salonie nie zaproponowali zimówek..... powiedziałem żeby założyła opony zimowe, bo gdyby je miała wyjechałaby bez problemu, na co Pani odparła: "Nie będę kupować zimówek bo bardzo mało jeżdzę i nie widzę sensu"

Finał był taki, że musiała szukać kogoś innego do pomocy w wypychaniu auta

Napisano

> w środku zimy szedłem sobie ulicą i uwage zwrócił nowiuski Pug 207 SW. Wszystkie auta były usyfione

> a ten czyściusi prosto z salonu, piękny, chromy, felusie, cuda na kiju. Zaskoczyło mnie to że

> był na letnich oponach a sniegu na ulicach po kostki. Poszedłem do klienta, wracam i widze z

> daleka jak piekna wypacykowana paniusia w futerku i szpileczkach wsiada i zapala. Wsteczny

> bieg, silnik wyje a auto stoi i nie drgnie nawet o milimetr. Pani wychodzi patrzy na koła,

> idzie w moim kierunku i prosi abym popchnął

> Pomyślałem - doradze - może kobitka się nie zna, w salonie nie zaproponowali zimówek.....

> powiedziałem żeby założyła opony zimowe, bo gdyby je miała wyjechałaby bez problemu, na co

> Pani odparła: "Nie będę kupować zimówek bo bardzo mało jeżdzę i nie widzę sensu"

> Finał był taki, że musiała szukać kogoś innego do pomocy w wypychaniu auta

Ja tam bym ja popchnal nawet mimo letniych opon, jej ignoranacji i (zapewne) ujemnej temperatury otoczenia 270635636-JUMP2.gif

Napisano

Moje auto ma 21 lat (1989'). Kupiłem je 5 lat temu i od tego czasu serwisuję go w salonie mercedesa. Części tylko oryginalne, przegląd co 3-4 miesiące, olej wymieniam po każdych 5 kkm - zresztą tak, jak jego poprzedni właściciel - prosty chłop spod Hamburga. Może i jestem głupi, bo w sumie stać mnie na nowego mercedesa z salonu ale mam zamiar postawić to auto za parę lat na zabytkowej rejestracji.

A teraz przyznać się bez bicia, czy też tak dbacie o swój samochód, kiedy skończy się gwarancja na Wasze auto?

kara.gif

Napisano

> Moje auto ma 21 lat (1989'). Kupiłem je 5 lat temu i od tego czasu serwisuję go w salonie

> mercedesa. Części tylko oryginalne, przegląd co 3-4 miesiące, olej wymieniam po każdych 5 kkm

> - zresztą tak, jak jego poprzedni właściciel - prosty chłop spod Hamburga. Może i jestem

> głupi, bo w sumie stać mnie na nowego mercedesa z salonu ale mam zamiar postawić to auto za

> parę lat na zabytkowej rejestracji.

> A teraz przyznać się bez bicia, czy też tak dbacie o swój samochód, kiedy skończy się gwarancja na

> Wasze auto?

tak biglaugh.gif

Napisano

> Moje auto ma 21 lat (1989'). Kupiłem je 5 lat temu i od tego czasu serwisuję go w salonie

> mercedesa. Części tylko oryginalne, przegląd co 3-4 miesiące, olej wymieniam po każdych 5 kkm

> - zresztą tak, jak jego poprzedni właściciel - prosty chłop spod Hamburga. Może i jestem

> głupi, bo w sumie stać mnie na nowego mercedesa z salonu ale mam zamiar postawić to auto za

> parę lat na zabytkowej rejestracji.

> A teraz przyznać się bez bicia, czy też tak dbacie o swój samochód, kiedy skończy się gwarancja na

> Wasze auto?

Tak, ale nie sądzę żeby to było powszechne zjawisko.

PS. To dowodzi mojej teorii z innego wątku, że kogoś stać na dane auto (w sensie utrzymania i prawidłowego serwisowania), tylko wtedy gdy stać go na nowe takie auto.

Napisano

> Tak, ale nie sądzę żeby to było powszechne zjawisko.

> PS. To dowodzi mojej teorii z innego wątku, że kogoś stać na dane auto (w sensie utrzymania i

> prawidłowego serwisowania), tylko wtedy gdy stać go na nowe takie auto.

Ta teoria wydaje się być pokrętna ale po głębszej analizie ma sens i jest właściwa ok.gifzlosnik.gif

Napisano

> Ta teoria wydaje się być pokrętna ale po głębszej analizie ma sens i jest właściwa

Po głębokiej analizie zostałem nie tak dawno tutaj na kąciku zjedzony razem z tą moją teorią.

hehe.gif

Napisano

> wczoraj wybrałem się na wybory spacerkiem i przechodziłem około 500 metrów osiedlową ulica na

> której jeden za drugim stały zaparkowane samochody. Popatrzyłem na opony i w ponad połowie

> samochodów (z regóły auta starsze niż 10 lat) opony były w stanie agonalnym. Często bieżnik w

> granicach 1-2 mm, często mniej, jakieś stare łyse zimówki, jednym złowem - zgroza Prawde

> mówiąc bałbym się pojechać takim samochodem. Domyślam się ze stan techniczny auta które jeździ

> na takich oponach też nie jest najlepszy

> Ale po co kupic nówki za tysiaka jak jeszcze pare sezonów mozna posmigać. Poza ty nie opłaca sie

> skoro auto warte 5 tysięcy

...a z ciekawości zwróciłeś może uwagę ile miało anteny CB hmm.gif

Napisano

> ...a z ciekawości zwróciłeś może uwagę ile miało anteny CB

nie nie zwróciłem. patrze na to tylko w trasie. a czemu pytasz?

Napisano

> A teraz przyznać się bez bicia, czy też tak dbacie o swój samochód, kiedy skończy się gwarancja na

> Wasze auto?

Tak.

Napisano

To że Dekra zachwala nowe samochody mnie nie dziwi, bo na starych serwisy nie zarabiają takich pieniędzy, jak na nowych - choć brzmi to paradoksalnie.

Za to ciekawe by było uzupełnienie ich statystyki wieku aut biorących w wypadkach o wiek/doświadczenie nimi kierujących.

Napisano

> nie nie zwróciłem. patrze na to tylko w trasie. a czemu pytasz?

...bo z kolei z moich obserwacji wynika obraz taki ...samochód się ledwo kupy trzyma, tak jak piszesz "słabe" opony, coś tam nieświeci itp ...ale CB jest

Napisano

> Tak.

Przecież Ty jeździsz z autami do kowala, a nie do ASO.

mar00ha

Napisano

> Przecież Ty jeździsz z autami do kowala, a nie do ASO.

do kowala to sie z końmi jezdzi

ASO niestety w zaden sposob nie jest gwarancja dobrego wykonania naprawy

a juz o diagnostyce to nie wspomne: czego im komputer jak krowie na miedzy nie pokaze lub czego nie maja w swojej bazie dziwnych przypadkow to raczej nie zdiagnozuja

Napisano

> do kowala to sie z końmi jezdzi

no niestety: to kowal przyjeżdża do konia jak już

Napisano

> wczoraj wybrałem się na wybory spacerkiem i przechodziłem około 500 metrów osiedlową ulica na

> której jeden za drugim stały zaparkowane samochody. Popatrzyłem na opony i w ponad połowie

> samochodów (z regóły auta starsze niż 10 lat) opony były w stanie agonalnym. Często bieżnik w

> granicach 1-2 mm, często mniej, jakieś stare łyse zimówki, jednym złowem - zgroza

dobrze, ze mialy jakis bieznik

bylem na wakacjach w Beskidach

idziemy na szlak i stoi sobie przy gospodarstwie ford escort

spojrzalem na przednie kolo: normalny slick, nawet sladu po biezniku nie bylo

oczywiscie ten slick byl na alumie - a jakze, lans musi byc.

z tylu opony mialy troche bieznika, ale nie za bogato

uswiadomilem sobie, ze Ci co sie czesto zastanawiaja "lepsze na tyl czy na przod" to pewnie opony w bardzo podobnym stanie maja....

Zastanawialem sie czy na 112 nie zadzwonic, ale zrezygnowalem bo nie wiem czy jak pojazd zaparkowany to moga cos zrobic a po drugie to wiadomo jak to na wsiach, somsiad somsiadowi dowodu rej przeciez nie zabierze...

Napisano

> do kowala to sie z końmi jezdzi

> ASO niestety w zaden sposob nie jest gwarancja dobrego wykonania naprawy

> a juz o diagnostyce to nie wspomne: czego im komputer jak krowie na miedzy nie pokaze lub czego nie

> maja w swojej bazie dziwnych przypadkow to raczej nie zdiagnozuja

Ale Adas zapytał czy ktoś serwisuje tak jak on: w ASO. Lucyfer tak nie serwisuje. Tyle.

mar00ha

Napisano

> Ale Adas zapytał czy ktoś serwisuje tak jak on: w ASO. Lucyfer tak nie serwisuje. Tyle.

Ale Adas nic o ASiO nie wspominal.... (chyba, ze musze okulary zmienic)

edit. - tak musze zmienic wink.gif

jednak samo pytanie nie odnosilo sie do ASO tylko do dbania o auto

Napisano

> Ale po co kupic nówki za tysiaka jak jeszcze pare sezonów mozna posmigać. Poza ty nie opłaca sie

> skoro auto warte 5 tysięcy

tak, Ty byś na pewno kupił i nawet nie za tysiaka, a za 2, najlepsze Goodyeary, w najdroższym sklepie.

Ile razy jeszcze takie debilne argumenty będziecie dawać?

Jeśli kogoś nie stać na nowe auto, a jedynie na 12+ letnie, to chyba oczywistym jest, że "do ASO" też jeździć nie będzie, części oryginalnych stosować też nie będzie, a wręcz czasem używane.

Odnoszę wrażenie, że na AK sami burżuje siedzą i jak widzą prawdziwą BIEDĘ to nie potrafią nazwać jej per bieda, tylko nazywają "niechlujstwem, ignorancją".

No sorry kutwa ale daj takiemu jednemu z drugim na nowe opony, to kupi na pewno, co Ty myślisz, że własnego karku nadstawia dla przyjemności?

Napisano
  • Autor

> A teraz przyznać się bez bicia, czy też tak dbacie o swój samochód, kiedy skończy się gwarancja na

> Wasze auto?

Tak :-)

Napisano
  • Autor

> a teraz jak mozesz pokaz ile w PL jest nowych aut a ile smiem twierdzic ze znacza wiekszosc aut ma

> ok 10 lat, wiec co sie dziwic ze wiekszosc wypadkow powoduje "te auta"

To są statystyki niemieckie, to raz.

Tam jest średnia wieku pojazdu ok 7 lat (a u nas ok 12 i rośnie) to dwa.

Raz i dwa to trzy i mówimy o średniej WAŻONEJ.

Napisano
  • Autor

> Hameryki to ogolnie nie odkryles. Ogolnie wiadomo, ze jest wlasnie tak.

> Ale to, ze przy wejsciu do UE nie postawiono dla sprowadzanych gratow jakis drakonskich oplat

> ekologicznych zaleznych od chocby normy emisji spalin (jak najbardziej legalne...zeby sie tu

> zaraz zaden obronca wolnego przeplywu towarow nie obudzil) jest najnormalniejsza zbrodnia

> owczesnie rzadzacych.

Zobacz, jakie szczekanie jest tutaj, gdy wyciąga się taki argument.

Tak samo jest na wiecach wyborczych.

A "wyborca ma prawo wyboru i posiadania taniego auta".

A że patrząc długowzrocznie wszyscy są na tym wplecy to już nie problem.

"- A co będzie za dwa lata ?

- Za dwa lata rządzić będzie opozycja, niech oni się martwią!"

Napisano
  • Autor

> Przeciez to nie oznacza, ze w kazdym nie zadziala, ale moze nie zadzialac.

Analogicznie może być w aucie które właśnie wyjeżdża jako nowe z salonu - nie znaczy, że i tu zadziała :-)

Napisano

W124? Jak tak to nie dziwię się zlosnik.gif

Napisano

> przegląd co 3-4 miesiące,

napisz, jeśli możesz, co wchodzi w skład tak częstego przeglądu? ile km przejeżdżasz w tym czasie? bo chyba nie jedziesz na przegląd co 3 m-ce po to, by usłyszeć: "klocki mają jeszcze 0,5mm - na 3 miesiące wystarczy, wymienimy następnym razem" hmm.gifrotfl.gifhehe.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.