Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Polskie stacje benzynowe a platnosc w obcej walucie

Featured Replies

Napisano

> Sprawdzilem - z wystawcy karty wyszlo (prozaicznie!) "polactwo":

> -Panie M. Polska to kraj Europy wschodniej, oni sa bardzo do tylu z bankowoscia i platnoscia

> bezgotowkowa... Sam pan rozumie... Z checia udostepnimy panu karte kredytowa, ale nie dajemy

> gwarancji, ze bedzie dzialac w PL.

> Jestem w trakcie przenoszenia konta do konkurencyjnego banku bo obecny zdecydowanie rozczarowal

> podejsciem do klienta

rozumiem, że analogicznie do dymu z kursem wymiany na polskiej stacji, taki sam zrobiłeś w niemieckiej centrali owego banku ?

Napisano

> -Panie M. Polska to kraj Europy wschodniej, oni sa bardzo do tylu z bankowoscia i platnoscia

> bezgotowkowa...

To świadczy wyłącznie o poziomie wiedzy tego, kto to powiedział.

Jest dokładnie odwrotnie - ponieważ w Polsce systemy bankowe były tworzone od podstaw, używano aktualnych rozwiązań.

W krajach, gdzie te systemy funkcjonują od dawna, wiele z nich jest utrzymywanych lub modernizowanych - nie ma potrzeby całościowej zmiany systemów.

Stąd nigdy w Polsce nie zdarzyło mi się płacić kartą na "żelazku", co zdarzało mi się na zachodzie europy.

Napisano
  • Autor

> rozumiem, że analogicznie do dymu z kursem wymiany na polskiej stacji, taki sam zrobiłeś w

> niemieckiej centrali owego banku ?

Dobrze rozumiesz... ok.gif

Najdalej w poniedzialek nie bede juz ich klientem.

Napisano

> Dobrze rozumiesz...

> Najdalej w poniedzialek nie bede juz ich klientem.

akurat to, że nie będziesz ich klientem, najmniej ich interesuje.

Tak samo możesz nie tankować na owej stacji, co też ich nie zainteresuje.

Robisz 'aferę' o kurs wymiany, zrób podobną w banku, że ich karta nie działa poza granicami DE ok.gif

Napisano
  • Autor

> To świadczy wyłącznie o poziomie wiedzy tego, kto to powiedział.

> Jest dokładnie odwrotnie - ponieważ w Polsce systemy bankowe były tworzone od podstaw, używano

> aktualnych rozwiązań.

> W krajach, gdzie te systemy funkcjonują od dawna, wiele z nich jest utrzymywanych lub

> modernizowanych - nie ma potrzeby całościowej zmiany systemów.

> Stąd nigdy w Polsce nie zdarzyło mi się płacić kartą na "żelazku", co zdarzało mi się na zachodzie

> europy.

Byc moze - nie znam sie na bannkowosci. MImo to postawa pani za stolkiem przelala czarke goryczy "a zbieralo sie od jakiegos czasu". Licze, ze w obecnym banku tego problemu nie bedzie...chociaz pewnosci nie mam bo cos wspominali, ze nie sa pewni "kompatybilnosci" terminali platniczych w PL.

Na ich plus zadzialal fakt, ze facet nie probowal mi tlumaczyc sytuacji tym, ze PL jest 100 lat za murzynami. Zwyczajnie odpowiedzial zgodnie z prawda - "nie wiem".

Napisano

> Nie jestem epwien czy to wlasciwy kacik dlatego prosil bym M o wyrozumialosc i przesuniecie watku

Jeśli stacja nie ma tego uregulowane, to kasjer robi Ci łaskę i prywatnie wymienia kasę. Stacje przy granicach wymieniają euro systemowo, wtedy kurs jest normalny. Póki co w Polsce obowiązuje złotówka - możesz po prostu płacić.

Napisano
  • Autor

> akurat to, że nie będziesz ich klientem, najmniej ich interesuje.

> Tak samo możesz nie tankować na owej stacji, co też ich nie zainteresuje.

> Robisz 'aferę' o kurs wymiany, zrób podobną w banku, że ich karta nie działa poza granicami DE

Tak jak mowie - skonczylo sie na rozmowie z kierownikiem filiali. Tyle, ze on tez sytuacji wyjasnic nie umial. Uparcie twierdzil zebym przyniosl rachunek, ktorego nie moglem zaplacic (w DE kasa wypluwa swistek "nie zrealizowano transakcji").

Napisano

> Tak jak mowie - skonczylo sie na rozmowie z kierownikiem filiali. Tyle, ze on tez sytuacji wyjasnic

> nie umial. Uparcie twierdzil zebym przyniosl rachunek, ktorego nie moglem zaplacic (w DE kasa

> wypluwa swistek "nie zrealizowano transakcji").

U nas też. I powinieneś go dostać, jeżeli transakcja została odrzucona.

Napisano

> Tak jak mowie - skonczylo sie na rozmowie z kierownikiem filiali. Tyle, ze on tez sytuacji wyjasnic

> nie umial. Uparcie twierdzil zebym przyniosl rachunek, ktorego nie moglem zaplacic (w DE kasa

> wypluwa swistek "nie zrealizowano transakcji").

w PL także, czy to z powodu błędu PINu, czy błędu połączenia

Napisano

> (...)

> Ostatnio mialem taka sytuacje na A4 miedzy Wroclawiem a Krakowem. O 4 nad ranem

> dowiedzialem sie, ze przyjma euro... ale po 3 zlote. Reszte chetnie wydadza... ale w

> zlotowkach. Bilonu nie przyjmuja. Kwitku na wymiane waluty nie dostane zadnego. Zbulwersowalo

> mnie to strasznie bo w kantorze euro kosztowalo ponad 4 zlote.

> Moje bulerwsacja byla jeszcze wieksza gdy kilka godzin pozniej, na tej samej stacji kurs skoczyl do

> 3,90 PLN za euro.

> Uwazam, ze kasjer pracujacy na nocnej zmianie chcial mnie orznac (i zapewne nie tylko mnie).

Oczywiście że tak. Rolowanie turystów jest powszechne nie tylko w Polsce i nie tylko na stacjach benzynowych. Mnie orżnęli na kilkanaście Euro na stacji na Słowacji zaraz po zmianie waluty, korzystając z tego że nie przeczytałem dokładnie rachunku.

> Pozniej zauwazylem, ze takie praktyki sa powszechne. Zlodziejski kurs, brak pokwitowania

> wymiany waluty, reszta w zlotowkach i szeroki usmiech kasjera gdy widzi ze ktos ma zaplacic 50

> PLN i wyjmuje bankot 100 euro.

Oczywiście. Spróbuj zamówić np. taksówkę z hotelu na lotnisko mówiąc po Angielsku. Okaże się że kurs kosztuje np. 100Euro. Jak zamówisz mówiąc po Polsku to wyjdzie 100zł.

> Czy jest jakas podstawa prawna zeby takich gagtkow udupic?

Właśnie dlatego nie dają kwitków żebyś nie mógł ich złapać.

> jakas skarbowka czy cos takiego...

> Toc to rozboj, chamstwo i wredne wykorzystywanie sytuacji.

> Jak to wyglada od strony prawnej?

> Co ciekawe - sa to przewaznie duze stacje znanych sieci (Orlen, Shell, Aral itp).

Bo one mają politykę przyjmowania Euro. A ich pracownicy też chcą sobie dorobić...

Napisano

> bo rozpowszechnianie takich danych bez zgody zainteresowanej osoby jest karalne

Ale bzdura. Szef stacji nie jest osobą tylko przedsiębiorcą.

Napisano

> Ale bzdura. Szef stacji nie jest osobą tylko przedsiębiorcą.

a to przedsiębiorców nie obowiązuje ochrona danych osobowych?

Pracownik ma obowiązek wezwać przełożonego, ale nie ma obowiązku dawać jego nr telefonu.

Telefon firmowy może być w biurze, ale w domu jest telefon domowy - PRYWATNY

Napisano

> Nie jestem epwien czy to wlasciwy kacik dlatego prosil bym M o wyrozumialosc i przesuniecie watku

> do odpowiedniego dzialu (jesli uznaja to za konieczne).

> Sprawa wyglada nastepujac. Za kazdym razem jadac do PL jestemj zmuszony tankowac gdzies i zaplacic

> gotowka. Ostatnio mialem taka sytuacje na A4 miedzy Wroclawiem a Krakowem. O 4 nad ranem

> dowiedzialem sie, ze przyjma euro... ale po 3 zlote. Reszte chetnie wydadza... ale w

> zlotowkach. Bilonu nie przyjmuja. Kwitku na wymiane waluty nie dostane zadnego. Zbulwersowalo

> mnie to strasznie bo w kantorze euro kosztowalo ponad 4 zlote.

> Moje bulerwsacja byla jeszcze wieksza gdy kilka godzin pozniej, na tej samej stacji kurs skoczyl do

> 3,90 PLN za euro.

> Uwazam, ze kasjer pracujacy na nocnej zmianie chcial mnie orznac (i zapewne nie tylko mnie).

> Pozniej zauwazylem, ze takie praktyki sa powszechne. Zlodziejski kurs, brak pokwitowania

> wymiany waluty, reszta w zlotowkach i szeroki usmiech kasjera gdy widzi ze ktos ma zaplacic 50

> PLN i wyjmuje bankot 100 euro.

> Czy jest jakas podstawa prawna zeby takich gagtkow udupic?

> jakas skarbowka czy cos takiego...

> Toc to rozboj, chamstwo i wredne wykorzystywanie sytuacji.

> Jak to wyglada od strony prawnej?

> Co ciekawe - sa to przewaznie duze stacje znanych sieci (Orlen, Shell, Aral itp).

pracownik chciał dorobić do pensji - proste

Napisano

> a to przedsiębiorców nie obowiązuje ochrona danych osobowych?

Ale on nie chciał numeru do Pana Wojtka Kowalskiego, tylko do szefa stacji.

> Pracownik ma obowiązek wezwać przełożonego, ale nie ma obowiązku dawać jego nr telefonu.

Owszem, ale w tym przypadku pracownik nie zrobił żadnego z powyższych, prawda?

> Telefon firmowy może być w biurze, ale w domu jest telefon domowy - PRYWATNY

Ale nikt nie mówił o prywatnym numerze. Założę się, że szef miał firmową komórkę.

Napisano

> Ale on nie chciał numeru do Pana Wojtka Kowalskiego, tylko do szefa stacji.

> Owszem, ale w tym przypadku pracownik nie zrobił żadnego z powyższych, prawda?

Quote:

Nie, nie jego dobra wola bo taki a nie inny kurs tlumaczy nakazem szefa. A numeru do szefa nie da bo nie wolno mu tego robic w srodku nocy.


tak samo oddając sprzęt do naprawy gwarancyjnej możesz domagać się naprawy/wymiany/gotówki, a gwarant ma obowiązek oddać sprzęt sprawny. On zdecyduje czy bardziej opłaca mu się naprawa/wymiana/gotówka - celowo pomijam opcję nieskutecznych napraw.

> Ale nikt nie mówił o prywatnym numerze. Założę się, że szef miał firmową komórkę.

może firmową włącza po godzinach pracy? Znam takie przypadki i co mu wtedy zrobisz, wolno mu.

Generalizujesz dla wygody swojej teorii, generalizowanie, z natury, jest nieskuteczne zlosnik.gif

Napisano

> skad to info?

Tak twierdzi Orlen. ok.gif Korzystałem z takiem możliwości kilka razy, nie wnikałem, na ile ten kurs odpowiadał faktycznie kursowi NBP i czy nie doliczono np. jakiejś prowizji, ale na stacji w Legnicy (bo tylko tam zdarzyło mi się tak płacić) dostawałem zawsze kwitek z informacją ile euro wpłacono. Z resztą na przykładzie Legnicy widać trochę absurd tego programu - stacja przy A4 takich płatności nie przyjmuje, trzeba wjechać prawie do centrum miasta, jak ktoś jest tylko przejazdem, to i tak ma marne szanse znaleźć to miejsce. hehe.gif

Niektóre markety też przyjmują płatność w euro i coś mi się kołacze po głowie, że w jakims tego rodzaju miejscu widziałem informację o kursie jakiegoś konkretnego polskiego banku hmm.gif

W każdym razie z pewnością nie zależy to od widzimisię kasjera. zlosnik.gif

Napisano

> Quote:

> Nie, nie jego dobra wola bo taki a nie inny kurs tlumaczy nakazem szefa. A numeru do szefa nie da

> bo nie wolno mu tego robic w srodku nocy.

> tak samo oddając sprzęt do naprawy gwarancyjnej możesz domagać się naprawy/wymiany/gotówki, a

> gwarant ma obowiązek oddać sprzęt sprawny. On zdecyduje czy bardziej opłaca mu się

> naprawa/wymiana/gotówka - celowo pomijam opcję nieskutecznych napraw. [b/

> może firmową włącza po godzinach pracy? Znam takie przypadki i co mu wtedy zrobisz, wolno mu.

> Generalizujesz dla wygody swojej teorii, generalizowanie, z natury, jest nieskuteczne

Pracownik miał obowiązek wezwać szefa, to raz.

Ustawa o ochronie danych osobowych nie znajduje tu zastosowania, to dwa.

Szef może sobie wyłączyć komórkę, ale pracownik musi podjąć próbę skontaktowania się z nim, to trzy.

Jeśli szef nie chce telefonów w nocy, to niech się zajmie handlem marchewką od 8 do 16, a nie prowadzeniem stacji czynnej 24h, to cztery.

Napisano

> Ale my nawet nie wiemy jaka to była stacja i czy była tą 'wyznaczoną'

Jeśli nie była, to przyjmuje tylko złotówki - ale jeżeli była, to najprawdopodobniej trafił się kasjer z "zacięciem do interesów". biglaugh.gif

Napisano

W jakim banku masz KK z kursem wymiany po NBP?

Krawiec

Napisano

> Pracownik miał obowiązek wezwać szefa, to raz.

j/w wezwać, nie dać numer klientowi

> Ustawa o ochronie danych osobowych nie znajduje tu zastosowania, to dwa.

bo? podstawa jakaś? czy tak Ci się wydaje, tak ma być to Ty tak mówisz?

> Szef może sobie wyłączyć komórkę, ale pracownik musi podjąć próbę skontaktowania się z nim, to

> trzy.

znów j/w skontaktować nie dać nr klientowi

> Jeśli szef nie chce telefonów w nocy, to niech się zajmie handlem marchewką od 8 do 16, a nie

> prowadzeniem stacji czynnej 24h, to cztery.

hahaha.gif bardzo rozsądne i dorosłe podejście

Napisano

> W jakim banku masz KK z kursem wymiany po NBP?

> Krawiec

W Millennium.

Napisano

> W Millennium.

Hm.. nie widze tego w ich regulaminach... Co ciekawe przy transakcjach innymi walutami niż EURO i USD pobierają 3% marży od kursu wymiany stosowanego przez VISA czy Mastercard - fajna opłata ukryta..

Krawiec

Napisano

> Cóż - jesteś w Polsce, ktoś Ci robi uprzejmość, że przyjmuje płatność w obcej walucie, a Ty byś go

> chciał karać. Czyżbyś nabrał germańskiej mentalności ?

> Ja bym w takim przypadku zażyczył sobie zapłaty w złotówkach i mało by mnie obchodziło, że masz

> jakieś dolary zimbabwe, czy inne bataty. Świadomie wjechałeś do Polski, świadomie pobrałeś

> towar, którego cena jest wyrażona w złotówkach, to teraz się nie rzucaj, tylko zapłać proszę w

> złotówkach.

> Z uśmiechem wskazałbym Ci najbliższy kantor, który zostanie otwarty za kilka godzin.

Niby z Krakowa a taki zacofany...

Jakos na Slowacji przed wprowadzeniem euro juz dawno mozna bylo placic w euro i to po dosyc normalnym kursie.Zreszta w wielu krajach europy nie nalezacych do strefy euro tak mozna i to jestw porzadku.A to wydawanie w zlotowkach to jakis smiech na sali.W zyciu nasz kraj nie przystapi do strefy euro

Napisano

> j/w wezwać, nie dać numer klientowi

Czego nie zrobił - już o tym pisałem.

> bo? podstawa jakaś? czy tak Ci się wydaje, tak ma być to Ty tak mówisz?

Bo ustawa ta chroni osoby fizyczne, nie zaś przedsiębiorcę, w związku z wykonywaną przez niego działalnością. To tak trudno zrozumieć?

> znów j/w skontaktować nie dać nr klientowi

Owszem. Powinien sam na ten numer zadzwonić. Ale tego nie zrobił.

Co jednocześnie nie zmienia faktu, że numer firmowej komórki NIE JEST chroniony ustawą o ochronie danych osobowych. Jeśli szef ma zarejestrowaną działalność pod domowym adresem i domowy telefon na firmę, to jego adres oraz ten telefon też NIE JEST chroniony w/w ustawą.

> bardzo rozsądne i dorosłe podejście

I tu się zgadzamy. Nierozsądne i niedorosłe jest próbowanie prowadzenia stacji benzynowej czynnej 24h bez zrozumienia co znaczy 24h.

Napisano

> Pracownik miał obowiązek wezwać szefa, to raz.

A niby na jakiej podstawie ? Poproszę o przepis.

> Ustawa o ochronie danych osobowych nie znajduje tu zastosowania, to dwa.

A niby czemu ? Przedsiębiorcą jest najprawdopodobniej PKN Orlen S.A. a nie kierownik stacji.

Skargi i żale możesz wylewać pod adresem zarządu PKN Orlen S.A.

> Szef może sobie wyłączyć komórkę, ale pracownik musi podjąć próbę skontaktowania się z nim, to

> trzy.

Ponownie poproszę przepis na to.

Napisano

> Czego nie zrobił - już o tym pisałem.

> Bo ustawa ta chroni osoby fizyczne, nie zaś przedsiębiorcę, w związku z wykonywaną przez niego

> działalnością. To tak trudno zrozumieć?

Quote:

Art. 1. 1. Każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych.


> Owszem. Powinien sam na ten numer zadzwonić. Ale tego nie zrobił.

> Co jednocześnie nie zmienia faktu, że numer firmowej komórki NIE JEST chroniony ustawą o ochronie

> danych osobowych. Jeśli szef ma zarejestrowaną działalność pod domowym adresem i domowy

> telefon na firmę, to jego adres oraz ten telefon też NIE JEST chroniony w/w ustawą.

jeśli, jeżeli, firmowej - nie znamy obaj sytuacji szefa, nie znamy jego podejścia do odbierania telefonów w środku nocy, a gdybanie, że powinien, że może, że jeśli nic nie daje.

Szef może wyraźnie zaznaczył, że w nocy nie odbiera jeśli sytuacja nie jest z pogranicza błędu statystycznego/krytycznego

> I tu się zgadzamy. Nierozsądne i niedorosłe jest próbowanie prowadzenia stacji benzynowej czynnej

> 24h bez zrozumienia co znaczy 24h.

Napisano

> Niektóre markety też przyjmują płatność w euro i coś mi się kołacze po głowie, że w jakims tego

> rodzaju miejscu widziałem informację o kursie jakiegoś konkretnego polskiego banku

Tak, ale zazwyczaj są tam osobne kasy, które obsługują Euro i nie przyjmują wtedy PLN.

Nie wiem czy w przypadku stacji, żeby całość transakcji miała "ręce i nogi" z wydrukami, rachunkiem itd. nie musi być analogicznie...

Napisano

> Hm.. nie widze tego w ich regulaminach... Co ciekawe przy transakcjach innymi walutami niż EURO i

> USD pobierają 3% marży od kursu wymiany stosowanego przez VISA czy Mastercard - fajna opłata

> ukryta..

> Krawiec

A to muszę sprawdzić... Często tankuję za granicą (i w ogóle płącę kartą) i zawsze pod koniec miesiąca sprawdzam billing - generalnie zgadza się właśnie ze średnim kursem NBP w danym dniu (+3% prowizji oczywiście wink.gif). W każdym razie to najbardziej opłacające się rozwiązanie, nie ma co dawać zarabiać kantorom.

Napisano

> A to wydawanie w zlotowkach to jakis smiech na sali.

Dlaczego? Z natury rzeczy takie płatności będą sporadyczne - pewnie nie więcej niż klika w miesiącu. Trudno zakładać, że w takim przypadku dysponujesz gotówką do wydania reszty, poza tym bilon w przypadku obcych walut jest generalnie kłopotliwy w obsłudze.

Napisano

No 3% to moim zdaniem spora prowizja... Na swojej mam tak że dana waluta jest przeliczana na Euro po kursie Visa, a Euro na NBP po kursie banku. Prowizji brak, ale i tak ten manewr się nie opłaca bo taniej jest kupic walute w kantorze (jak się da oczywiście).

Krawiec

Napisano

> A to wydawanie w zlotowkach to jakis smiech na sali.

bo? bilonu nie wymieniają kantory, a stacja musiałaby mieć pełen zasób danej waluty aby móc wydawać w niej resztę.

Śmiech na salo to raczej podejście w stylu 'wy musicie mieć, a że nie macie obowiązku mieć to mam to w d***'

Napisano

dla niektorych pieniadze jak widac dlaej smierdza.POwinni sie cieszyc ze ktos jeszcze chce kupowac cos na tych drogich stacjach.A ze ma euro,i decyduje sie go obsluzyc w tej walucie to robie to po ludzku a nie tak zbey pozniej byl smrod

Napisano

> A niby na jakiej podstawie ? Poproszę o przepis.

Nie znam takiego przepisu. Jeśli go nie ma, to się z tego chętnie wycofam. Zresztą to nie ja napisałem tylko kol. Ozarek. Meritum mojej dyskusji w tym wątku było zaprzeczenie, że ustawa o ochronie danych osobowych chroni służbowy numer szefa stacji.

> A niby czemu ? Przedsiębiorcą jest najprawdopodobniej PKN Orlen S.A. a nie kierownik stacji.

> Skargi i żale możesz wylewać pod adresem zarządu PKN Orlen S.A.

Założyłem, że (tak jak znakomita większość stacji) jest ona prowadzona przez niezależne podmioty korzystające ze znaku firmowego koncernu na zasadzie franczyzy.

Taki podmiot nie jest chroniony przez ustawę (a właściwie jego numer, bo o to się toczyła dyskusja).

Służbowy numer kierownika stacji, nawet jeśli jest on tylko pracownikiem, tym bardziej nie jest chroniony ustawą.

> Ponownie poproszę przepis na to.

Jak wyżej - jeśli takiego nie ma, to nie będę się upierał. Ale jak w taki razie składa się reklamacje na pracownika stacji?

Pomijam brak profesjonalizmu wynikający z faktu, że na stacji jest jeden pracownik-oszust i brak możliwości kontaktu z kimkolwiek innym.

Napisano

> Quote:

> Art. 1. 1. Każdy ma prawo do ochrony dotyczących go danych osobowych.

Dobrze zacząłeś, czytaj dalej:

Quote:

Art. 6. 1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące

zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.


> jeśli, jeżeli, firmowej - nie znamy obaj sytuacji szefa, nie znamy jego podejścia do odbierania

> telefonów w środku nocy, a gdybanie, że powinien, że może, że jeśli nic nie daje.

> Szef może wyraźnie zaznaczył, że w nocy nie odbiera jeśli sytuacja nie jest z pogranicza błędu

> statystycznego/krytycznego

Ok. Ale wynika to z widzimisię, nie z ustawy - i o tym od początku pisałem.

Napisano

> dla niektorych pieniadze jak widac dlaej smierdza.POwinni sie cieszyc ze ktos jeszcze chce kupowac

> cos na tych drogich stacjach.A ze ma euro,i decyduje sie go obsluzyc w tej walucie to robie to

> po ludzku a nie tak zbey pozniej byl smrod

I wlasnie od tego jest wolny rynek ok.gif

Jak Ci sie nie podoba Orlen to jedz gdzie indziej i gitary nie zawracaj hehe.gif

Ja np tankuje tylko na Orlenie, a jak mnie cos zairytuje to sie przeniose gdzies indziej, a nie bede wylewal zale na AK zlosnik.gif

Napisano

> Dobrze zacząłeś, czytaj dalej:

> Quote:

> Art. 6. 1. W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważa się wszelkie informacje dotyczące

> zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.

czytałem, sugerujesz, że po nr telefonu nie da się zidentyfikować osoby - tak?

> Ok. Ale wynika to z widzimisię, nie z ustawy - i o tym od początku pisałem.

Napisano

> czytałem, sugerujesz, że po nr telefonu nie da się zidentyfikować osoby - tak?

A jak?

> > Ok. Ale wynika to z widzimisię, nie z ustawy - i o tym od początku pisałem.

Napisano

nie ma podstawy prawnej, bo to jego dobra, nieprzymuszona wola, że chciał Tobie pójść na rękę

Napisano

> . Meritum mojej dyskusji w tym wątku było zaprzeczenie, że ustawa o

> ochronie danych osobowych chroni służbowy numer szefa stacji.

Ustawa nie, ale polityka firmy jak najbardziej może go chronić.

> Założyłem, że (tak jak znakomita większość stacji) jest ona prowadzona przez niezależne podmioty

> korzystające ze znaku firmowego koncernu na zasadzie franczyzy.

A to nie wszystkie firmy tak robią - PKN Orlen ma trochę swoich stacji - to zauważysz na fakturze, kto jest sprzedawcą.

> Taki podmiot nie jest chroniony przez ustawę (a właściwie jego numer, bo o to się toczyła

> dyskusja).

Oczywiście, nie jest - masz dostęp do tych danych w ewidencji działalności gospodarczej/KRS. Pracownik nie ma obowiązku Ci ich podawać.

> Służbowy numer kierownika stacji, nawet jeśli jest on tylko pracownikiem, tym bardziej nie jest

> chroniony ustawą.

Ustawą nie, ale też nie pracownik nie ma obowiązku podawać tego numeru każdemu człowiekowi z ulicy.

Jawne dane są ujawnione w stosownym rejestrze państwowym.

> Ale jak w taki razie składa się

> reklamacje na pracownika stacji?

Możesz na adres przedsiębiorcy wskazany w rejestrze, lub na szyldzie.

Napisano

> Ustawa nie, ale polityka firmy jak najbardziej może go chronić.

Owszem, może.

> A to nie wszystkie firmy tak robią - PKN Orlen ma trochę swoich stacji - to zauważysz na fakturze,

> kto jest sprzedawcą.

> Oczywiście, nie jest - masz dostęp do tych danych w ewidencji działalności gospodarczej/KRS.

> Pracownik nie ma obowiązku Ci ich podawać.

Ale nie zabrania mu tego ustawa.

> Ustawą nie, ale też nie pracownik nie ma obowiązku podawać tego numeru każdemu człowiekowi z ulicy.

Owszem. I dalej zgoda. Po prostu dyskusja rozwinęła się trochę za daleko po tym jak zaprotestowałem na ten wpis:

Quote:

bo rozpowszechnianie takich danych bez zgody zainteresowanej osoby jest karalne


I dalej się tego trzymam.

> Jawne dane są ujawnione w stosownym rejestrze państwowym.

> Możesz na adres przedsiębiorcy wskazany w rejestrze, lub na szyldzie.

ok.gif

PS. Notabene, moim zdaniem numery telefonów jako takie, w ogóle nie są chronione ustawą. Tak samo jak numery rejestracyjne itd. A to dlatego, że nie ma możliwości ustalenia tożsamości osoby fizycznej na podstawie takiego numeru.

Napisano

> PS. Notabene, moim zdaniem numery telefonów jako takie, w ogóle nie są chronione ustawą.

Wiesz, z tym co jest chronione, a co nie, to jest niezły cyrk. GIODO kiedyś wyraził pogląd że sam numer PESEL jest daną osobową - a weź mi w prosty i łatwy sposób ustal po samym peselu kto zacz ?

Napisano

> książka telefoniczna - znasz ?

> spisy u operatorów

Powodzenia. Zarówno w książkach telefonicznych jak i w spisach operatorów figurują tylko ci abonenci, którzy wyrazili na to zgodę.

W związku właśnie z ustawą o ochronie danych osobowych.

Napisano

> Wiesz, z tym co jest chronione, a co nie, to jest niezły cyrk. GIODO kiedyś wyraził pogląd że sam

> numer PESEL jest daną osobową - a weź mi w prosty i łatwy sposób ustal po samym peselu kto

> zacz ?

Nie ustalę, ale tu akurat potrafię sobie wyobrazić jakieś przesłanki do takiej interpretacji.

W końcu pesel zawiera istotne dane (data urodzenia), jest z urzędu na stałe przypisany do konkretnej osoby i nie można go zmienić.

To nie to co numer telefonu, który możesz sobie kupić nowy.

Napisano

> W końcu pesel zawiera istotne dane (data urodzenia), jest z urzędu na stałe przypisany do

> konkretnej osoby i nie można go zmienić.

No ale za chińskiego Boga nie ustalisz, że pod numerem pesel 57042203898 "ukrywa" się pan Donald Tusk.

Owszem, ustalisz, że jest to mężczyzna urodzony 22 kwietnia 1957 r., ale dalej będzie trudno.

Akurat pesel pana Tuska znalazł się w opublikowanym przez PKW sprawozdaniu, ale nigdzie nie ma dostępnej bazy pozwalającej połączyć pesel z konkretną osobą.

Napisano

... to trza było zatankować po tej lepszej stronie europy palacz.gif i nie marudzić ze chciało się przyoszczędzić parę ojro zlosnik.gifzlosnik.gifzlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> w PL także, czy to z powodu błędu PINu, czy błędu połączenia

Blad polaczenia. Kompletnie odrzucalo moja karte. Co ciekawe, zdarza sie to glownie na stacjach benzynowych. W sklepach ten problem pojawia sie o wiele rzadziej.

Napisano
  • Autor

> ... to trza było zatankować po tej lepszej stronie europy i nie marudzić ze chciało się

> przyoszczędzić parę ojro

Tak zrobilem, ale tempo marszu bylo dosc wysokie i zwyczajnie wolalem dolac do baku niz szukac stacji ktora przyjmie euro we wsiach na koncu swiata wink.gif

Napisano

> Nie jestem epwien czy to wlasciwy kacik dlatego prosil bym M o wyrozumialosc i przesuniecie watku

> do odpowiedniego dzialu (jesli uznaja to za konieczne).

> Sprawa wyglada nastepujac. Za kazdym razem jadac do PL jestemj zmuszony tankowac gdzies i zaplacic

> gotowka. Ostatnio mialem taka sytuacje na A4 miedzy Wroclawiem a Krakowem. O 4 nad ranem

> dowiedzialem sie, ze przyjma euro... ale po 3 zlote. Reszte chetnie wydadza... ale w

> zlotowkach. Bilonu nie przyjmuja. Kwitku na wymiane waluty nie dostane zadnego. Zbulwersowalo

> mnie to strasznie bo w kantorze euro kosztowalo ponad 4 zlote.

> Moje bulerwsacja byla jeszcze wieksza gdy kilka godzin pozniej, na tej samej stacji kurs skoczyl do

> 3,90 PLN za euro.

> Uwazam, ze kasjer pracujacy na nocnej zmianie chcial mnie orznac (i zapewne nie tylko mnie).

> Pozniej zauwazylem, ze takie praktyki sa powszechne. Zlodziejski kurs, brak pokwitowania

> wymiany waluty, reszta w zlotowkach i szeroki usmiech kasjera gdy widzi ze ktos ma zaplacic 50

> PLN i wyjmuje bankot 100 euro.

> Czy jest jakas podstawa prawna zeby takich gagtkow udupic?

> jakas skarbowka czy cos takiego...

> Toc to rozboj, chamstwo i wredne wykorzystywanie sytuacji.

> Jak to wyglada od strony prawnej?

> Co ciekawe - sa to przewaznie duze stacje znanych sieci (Orlen, Shell, Aral itp).

Karcioszka trza bylo placic ... facepalm.gif kurs wymiany mialbys na bank lepszy wink.gif

ok.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.