Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Autokącik

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Ile jesteście gotowi dopłacić do ceny rynkowej.

Featured Replies

Napisano

Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego auta.

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

Nie kupiłbym innego. Więc cena nie ma tu znaczenia. Najwyżej kupiłbym auto niższej klasy, ale pewne technicznie.

Napisano

Trudno to ujednolicic , no bo bedzie to inna kwota w przypadku zadbanego TICO , a np BMW 7

Ja osobiscie mysle ze byloby to ok 20 %

Aczkolwiek pewnie gdybm sie na jakies auto napalil i mial co do niego 200 % pewnosci to dałbym i wiecej

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

To zalezy od samochodu. Auta niszowe, kupowane przez pasjonatow, prawie zawsze maja swoje wlasny rynek cen. Cena Cossie czy innej Integrale w stanie bdb zapewne kilkanascie razy przekracza "cene rynkowa" a mimo to jest to cena normalna.

W przypadku zwyklego, szarego dupowozu nie da sie tego jasno powiedziec. Tym bardziej, ze takie podchodzenie do temtu cen jedynie pokazuej fatalna sytuacje aut uzywanych. Cena rynkowa powinna odzwierciedlac cene aut w dobrym stanie, ktore mozna bez obawy kupic. Auta w stanie gorszym powinny byc dostepne ponizej tej ceny - nie odwrotnie.

Napisano
  • Autor

> To zalezy od samochodu. Auta niszowe, kupowane przez pasjonatow, prawie zawsze maja swoje wlasny

> rynek cen. Cena Cossie czy innej Integrale w stanie bdb zapewne kilkanascie razy przekracza

> "cene rynkowa" a mimo to jest to cena normalna.

To jest jasne

> W przypadku zwyklego, szarego dupowozu nie da sie tego jasno powiedziec. Tym bardziej, ze takie

> podchodzenie do temtu cen jedynie pokazuej fatalna sytuacje aut uzywanych. Cena rynkowa

> powinna odzwierciedlac cene aut w dobrym stanie, ktore mozna bez obawy kupic. Auta w stanie

> gorszym powinny byc dostepne ponizej tej ceny - nie odwrotnie.

Niestety tego nie zmienimy stąd moje pytanie

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

trudno powiedzieć, pewnie jakieś 20-30%, jeżeli egzemplarz jest rzeczywiście sprawdzony. Choć po ostatnim zakupie samochodu od kącikowicza zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście warto płacić więcej za "niby" lepsze egzemplarze - może taniej i lepiej jest kupić coś przeciętnego i zaoszczędzoną różnicę włożyć w naprawy startowe. Przynajmniej człowiek się mniej denerwuje jadąc na holu :/

Napisano

2 lata temu, gdy kupowałem bravę zapłaciłem ok 2ooo zł wiecej niż "stały" na allegro. Zapłaciłem wówczas za święty spokój 13ooo zł

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

Ja po pół roku szukania samochodu zapłaciłem za pewny stan prawie 10% więcej.

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

nie dopłacam - wolę strucla tanio i samemu go doprowadzić do znanego mi stanu

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

ja bym spojrzal na to w druga strone - ile powinien opuscic sprzedajacy dane auto, ktore jest niewpelni sprawne i ma niedomagania (typu powypadkowosc itp).

cena rynkowa dla mnie to za auto sprawne i wdobrym stanie... wszystkie uszczerbki (stuki w zawieszeniu itp) są podstawa do obnizenia ceny ponizej rynkowej...

Napisano

> ja bym spojrzal na to w druga strone - ile powinien opuscic sprzedajacy dane auto, ktore jest

> niewpelni sprawne i ma niedomagania (typu powypadkowosc itp).

> cena rynkowa dla mnie to za auto sprawne i wdobrym stanie... wszystkie uszczerbki (stuki w

> zawieszeniu itp) są podstawa do obnizenia ceny ponizej rynkowej...

O widzisz - dokładnie tak. Jednak najczęściej "igła, stan bardzo dobry" ma się nijak do stanu faktycznego.

Przykład z poszukiwań auta używanego z wczoraj - audi którym byłem zainteresowany okazało się być "anglikiem" a w ogłoszeniu ani słowa o tym nie było.

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

pamietam, jak w zeszlym roku ktoś sprzedawal na ak fabie 1,9 tdi. auto bylo w stanie "igła" i spoooooro droższe niz rynkowo. kojarzy mi sie że sprzedało sie bez problemu

Napisano

> pamietam, jak w zeszlym roku ktoś sprzedawal na ak fabie 1,9 tdi. auto bylo w stanie "igła" i

> spoooooro droższe niz rynkowo. kojarzy mi sie że sprzedało sie bez problemu

Ciekawe czyje 0n0 było grinser006.gif

Napisano

Dwa lata temu kupowałem od znajomego Accorda.

Przebieg 44 kkm.

Stan perfekcyjny.

Dopłaciłem około 5 000 do ceny allegrowej. zlosnik.gif

Napisano

> Dwa lata temu kupowałem od znajomego Accorda.

> Rocznik 2000 - przebieg 44 kkm.

> Stan perfekcyjny.

> Dopłaciłem około 5 000 do ceny allegrowej.

To moze kolega jeszcze w tym roku kupic ode mnie zlosnik.gif

Napisano

ja bym nie doplacal,zazwyczaj kupuje auta w ktorych wiem od razu ze cos jest do roboty (najczesciej drobna stluczka).

Napisano

> pamietam, jak w zeszlym roku ktoś sprzedawal na ak fabie 1,9 tdi. auto bylo w stanie "igła" i

> spoooooro droższe niz rynkowo. kojarzy mi sie że sprzedało sie bez problemu

Somsiadka oink.gif kupiła. grinser006.gif

Napisano

> To moze kolega jeszcze w tym roku kupic ode mnie

Śliczna jesteś...jest znaczy zlosnik.gif Jak bym nie miał bym brał w ciemno grinser006.gif

Napisano

> Śliczna jesteś...jest znaczy Jak bym nie miał bym brał w ciemno

Mam nadzieje, ze wiecej osob mysli tak jak Ty zlosnik.gif

Napisano
  • Autor

> ja bym nie doplacal,zazwyczaj kupuje auta w ktorych wiem od razu ze cos jest do roboty (najczesciej

> drobna stluczka).

No właśnie wiesz, że coś jest robione lub do zrobienia.

Znajomy poprosił mnie abym ściągnął mu auto z DE (skuszony dwom autami innych znajomych które kiedyś im tam przyprowadziłem). Z doświadczenia wiem, że TO auto będzie droższe o około 2 tyś od średniej ceny allegrowej to strzelił focha. I stwierdził, że za wiele mniejsze pieniądze kupi wóz w który wsiada i jedzie nawet oleju nie trzeba wymieniać.

Napisano

10%, ale to też zależy od wartości.

Im drożej tym mniejszy procent.

Napisano

Wiesz, cena rynkowa to widełki, a nie jedna jedyna prawidłowa cena.

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

Nic.... bo zawsze coś tam wyjdzie a potem tylko problemy bo miało być idealne a okazuje się że nie. Kupuję jak się da najtaniej, jak coś wychodzi - naprawiam.

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

Nic. Cena rynkowa zakłada że samochód jest w nienagannym stanie technicznym i wizualnym.

Ale... Ale za np. kilkuletnią gwarancję na używany samochód jestem w stanie dopłacić.

Napisano

> Nic. Cena rynkowa zakłada że samochód jest w nienagannym stanie technicznym i wizualnym.

> Ale... Ale za np. kilkuletnią gwarancję na używany samochód jestem w stanie dopłacić.

O, w koncu ktos z rozsadnym podejsciem ok.gif

Napisano

> Z doświadczenia wiem, że TO auto będzie droższe o około 2 tyś

> od średniej ceny allegrowej to strzelił focha. I stwierdził, że za wiele mniejsze pieniądze

> kupi wóz w który wsiada i jedzie nawet oleju nie trzeba wymieniać.

Czym się przejmujesz? :-)

Twój znajomy lubi żyć złudzeniami, proszę bardzo - niech jego szczęście (chwilowe zlosnik.gif) będzie nawozem jego przyszłych rozsądnych decyzji ;-)

Napisano

> Nic. Cena rynkowa zakłada że samochód jest w nienagannym stanie technicznym i wizualnym.

ok.gif

Napisano

> Nic. Cena rynkowa zakłada że samochód jest w nienagannym stanie technicznym i wizualnym.

Chyba że Twój lokalny rynek jest kształtowany przez sprowadzone ze śmietników Europy rozbite wraki, które ktoś łata szpachlą, ładnie maluje i wciska klientom jako bezwypadkowe.

> Ale... Ale za np. kilkuletnią gwarancję na używany samochód jestem w stanie dopłacić.

Napisano

> O, w koncu ktos z rozsadnym podejsciem

Na [prosiaczek] mi raport mówiący że samochód jest w idealnym stanie jeżeli sprzedający mi ten raport nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niego. Od tego jest właśnie gwarancja - jeżeli ktoś się podpisuje pod raportem mówiącym że sprawdził samochód, to powinien także zagwarantować że jeżeli się mylił (i samochód się zepsuje), to pokryje on koszty naprawy itp.

Napisano
  • Autor

> Na [prosiaczek] mi raport mówiący że samochód jest w idealnym stanie jeżeli sprzedający mi ten

> raport nie ponosi żadnej odpowiedzialności za niego. Od tego jest właśnie gwarancja - jeżeli

> ktoś się podpisuje pod raportem mówiącym że sprawdził samochód, to powinien także

> zagwarantować że jeżeli się mylił (i samochód się zepsuje), to pokryje on koszty naprawy itp.

," nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. Nie bądźmy Pewex`ami"

Kolega przed zakupem auto sprawdzał auto w ASO niby wszystko dobrze, super. Miesiąc po zakupie padła turbina, wtryski dodatkowy bonus był uderzony.

Napisano

> Kolega przed zakupem auto sprawdzał auto w ASO niby wszystko dobrze, super. Miesiąc po zakupie

> padła turbina, wtryski dodatkowy bonus był uderzony.

no i co? zlosnik.gif kupił używkę? kupił

Za nierozpoznanie przez ASO uszkodzenia wypadkowego i tak nic więcej niż zwrot (części zlosnik.gif) kosztów inspekcji mu się nie należy. biglaugh.gif A reszta popsuła się w trakcie eksploatacji... zlosnik.gif

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego

Ja przepłaciłem około 10%. W moim przypadku to była caaaałe 2 tysiące oink.gif Ale uważam, że warto było. 2,5 roku od zakupu i żadnej poważniejszej awarii. Lać olej, przegląd gazu i jeździć!

Napisano

> nie dopłacam - wolę strucla tanio i samemu go doprowadzić do znanego mi stanu

i chyba jesteś jak większość kupujących, kupić taniooo jak najjjjjjtaniej

Napisano

> i chyba jesteś jak większość kupujących, kupić taniooo jak najjjjjjtaniej

niekoniecznie - nie widzę sensu dopłacania do czegoś co i tak po swojemu będę robił

ale totalnej padliny nie wezmę

np- wolę kupić taniej samochód z zawieszeniem do zrobienia, bo sam zrobię na częściach które uznam za dobre i przy okazji poznam kawałem mojego samochodu , niż wziąć coś w czym naprawa była robiona "na sprzedaż"

Napisano
  • Autor

> niekoniecznie - nie widzę sensu dopłacania do czegoś co i tak po swojemu będę robił

> ale totalnej padliny nie wezmę

> np- wolę kupić taniej samochód z zawieszeniem do zrobienia, bo sam zrobię na częściach które uznam

> za dobre i przy okazji poznam kawałem mojego samochodu , niż wziąć coś w czym naprawa była

> robiona "na sprzedaż"

Nie chodzi o auto robione "na sprzedaż"

Napisano

> Nie chodzi o auto robione "na sprzedaż"

niedawno zmieniłem samochód na Volvo - zmieniłem je tylko dlatego , bo znajomy zdecydował się sprzedać - a że chciałem stare volvo kombi to kupiłem - znałem całą historię samochodu od samiutkiego początku jego wady i zalety , co i kiedy było robione

zapłaciłem cenę z eurotaxu - mając na względzie plusy w postaci jego historii i minusy w postaci robótek do zrobienia

Napisano

> zapłaciłem cenę z eurotaxu -

przy zawieraniu ubezpieczenia? czy szkodzie calkowitej? smile.gif

placenie wyzszej kwoty ma uzasadnienie w drozszych markach. Przy tanim aucie sa to pieniadze wyrzucone w bloto. Ktos napisal, ze przeplacil brave 2kzl dla spokoju... podejrzewam, ze jakby kupil w normalnej cenie, to za te 2kzl doprowadzilby ja do uzytku na zlotych czesciach, a i tak, po roku straci to, na utracie wartosci auta.

Trzeba bylo przetrzymac znajomego i zamiast za 13kzl za pol roku przyszedlby na kolanach, zeby za 10 wziac...

i to nie tylko chodzi o fiata...

Ostatnio sasiadka chciala sprzedac lanosa z 99 1.5 golas serwisowany, jezdzony w niedziele, 38kkm za 7tys:) nikt nie pojawial sie przez 2 miechy, w koncu sprzedala za 4,3k... a ulilce dalej widzialem takiego samego z gazem tylko mial 143kkm za 3,5...:) i nie wygladal na bardziej dobitego...

Napisano

> np- wolę kupić taniej samochód z zawieszeniem do zrobienia, bo sam zrobię na częściach które uznam

> za dobre i przy okazji poznam kawałem mojego samochodu , niż wziąć coś w czym naprawa była

> robiona "na sprzedaż"

Czekaj, czekaj, a to Twoje słowa z innego wątku na HP:

Quote:

za 20 tysięcy to mi by się nie chciało d00py z fotela ruszyć


A na poważnie. to co kto woli. Ja nienawidzę remontów i grzebania przy aucie, jestem za to za leniwy. Dlatego wolę dopłacić i mieć święty spokój. I sporo osób także bardziej ceni sobie swój czas, który można poświęcić np. na dobrze płatną pracę, niż na naprawę strucla. I dlatego np. kupują nowe auto, coby przy nim nic nie grzebać

Napisano

> przy zawieraniu ubezpieczenia? czy szkodzie calkowitej?

> placenie wyzszej kwoty ma uzasadnienie w drozszych markach. Przy tanim aucie sa to pieniadze

> wyrzucone w bloto. Ktos napisal, ze przeplacil brave 2kzl dla spokoju... podejrzewam, ze jakby

> kupil w normalnej cenie, to za te 2kzl doprowadzilby ja do uzytku na zlotych czesciach, a i

> tak, po roku straci to, na utracie wartosci auta.

Zartujesz? Za 2 tys to tam mozna sobie serwis pozakupowy zrobic i pozowolic na kilka drobnych napraw. 4 nowe amortyzatory zjedza ponad polowe tej kwoty. icon_rolleyes.gif

Napisano

a co to jest cena rynkowa? Bo jak kupie to auto to jego cena to wlasnie bedzie cena rynkowa zlosnik.gif

Roznice w cenach na rynku sa spore. Na pewno nie kupilbym auta najtanszego w swoim roczniku.

A reszta? Cena zalezy od desperacji sprzedajacego, historii auta, wyposazenia (jesli auto nie jest stare) i stanu techniczego.

Na pewno nie kupilbym auta pochodzenia zagraniczego od handlarza. Wole krajowe auta z sieci dealerskiej albo od 1 wlasiciela z papierami, ktore mozna zweryfikowac. Oczyiwiscie mam swiadomosc, ze takie auto bedzie drozsze od picowanego strucla.

Napisano

> i chyba jesteś jak większość kupujących, kupić taniooo jak najjjjjjtaniej

A powiedz mi jaki sens ma przeplacanie za auto? Kupilem Passata dosc tanio i zrobilem co trzeba. Wyszlo mnie sporo taniej niz szukanie takiego w pelni sptrawnego. Poza tym wiekszosc ludzi sprzedaje badziewie auta po mega dzwonach a krzycza za nie jak za bezwypadkowe i ladnie zadbane. Czasami nie warto przeplacac.

Napisano

> Czekaj, czekaj, a to Twoje słowa z innego wątku na HP:

> Quote:

> za 20 tysięcy to mi by się nie chciało d00py z fotela ruszyć

trochę mieszasz wątki - nie chodzi o dziwne interesy na których można KUPĘ zarobić , tylko o kupno auta

> A na poważnie. to co kto woli. Ja nienawidzę remontów i grzebania przy aucie, jestem za to za

> leniwy. Dlatego wolę dopłacić i mieć święty spokój. I sporo osób także bardziej ceni sobie

> swój czas, który można poświęcić np. na dobrze płatną pracę, niż na naprawę strucla. I dlatego

> np. kupują nowe auto, coby przy nim nic nie grzebać

niestety nie wszystko można na pieniądze przeliczyć , a może na szczęście cfaniaczek.gif , każdy ma jakieś hobby , czy jeśli nie hobby to coś co daje mu frajdę i nie ważne są pieniądze

ja np robię sporo rzeczy absolutnie nieopłacalnych ekonomicznie , ale dających mi radochę

Napisano

> Zastanawiam się ile ludzie są w stanie dopłacić do rynkowej ceny używanego auta jeśli są pewni jego

> nienagannego stanu technicznego oraz wizualnego? Ile wy bylibyście gotowi dopłacić do takiego

> auta.

"Nienaganny stan techniczny i wizualny" to żadna rewelacja i nie powinna wymagać dopłaty. Przyjmuje się przecież, iż samochód ma być sprawny w momencie kupna a wszelkie uszkodzenia zmniejszają jego cenę. Co innego jakieś doinwestowanie typu lepsze audio, wyjątkowo bogate dodatkowe wyposażenie.

Za mój obecny samochód dałem co prawda więcej 800 zł niż założyłem ale tylko dlatego, że wolałem to niż dalsze poszukiwanie czyli dalsze koszty.

Poza tym nigdy nie można być do końca pewnym bo to samochód używany i ryzyko awarii zawsze jakieś jest 270751858-jezyk.gif

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Powiadomienie o plikach cookie

Używając tego serwisu, wyrażasz zgodnę na naszą Polityka prywatności oraz Warunki użytkowania.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.